Jak walczyć z polisolokatami?

0

Wiele osób zainteresowanych odzyskaniem na drodze sądowej tzw. opłaty likwidacyjnej, bezprawnie pobranej przez towarzystwo ubezpieczeniowe w związku z przedterminową wypłatą środków z polisolokaty, z pewnością zastanawia się, czy w takiej sytuacji dochodzić swoich praw samodzielnie, czy też za pomocą tzw. pozwu zbiorowego. Przekonanie, że tylko ta druga opcja jest skuteczna w sporach z dużymi podmiotami na rynku finansowym, sprawia, że wielu z nas rezygnuje w ogóle z dochodzenia swych praw przed sądem.

Na co należy zwrócić uwagę, decydując się na pozew zbiorowy i co go odróżnia od pozwu indywidualnego?

Instytucja pozwu zbiorowego funkcjonuje w polskim porządku prawnym stosunkowo niedługo, bo od połowy 2010 r., kiedy weszła w życie ustawa z dnia 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (Dz. U. z 2010 r., Nr 7, poz. 44). Zgodnie z jej przepisami, postępowaniem grupowym jest postępowanie sądowe, obejmujące roszczenia jednego rodzaju co najmniej 10 osób, jeżeli oparte są na tej samej lub takiej samej podstawie faktycznej.

Oznacza to, że w celu wniesienia pozwu zbiorowego powinna się zebrać grupa co najmniej 10 osób, żądających od strony przeciwnej tego samego zachowania (najczęściej zapłaty sumy pieniężnej, np. tytułem odszkodowania), a żądanie to musi wynikać z tego samego lub podobnego zdarzenia (np. wypadku komunikacyjnego lub, co nas interesuje najbardziej, umowy o założenie polisolokaty) – podkreśla mec. Szymon Guniewicz, adwokat z kancelarii Rączkowski, Kwieciński Adwokaci. Należy pamiętać, że postępowanie grupowe ma ograniczone zastosowanie, tj. tylko do spraw o roszczenia o ochronę konsumentów, z tytułu odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny oraz z tytułu czynów niedozwolonych, z wyjątkiem jednak roszczeń o ochronę dóbr osobistych. W wypadku polisolokat może więc być wykorzystane do dochodzenia roszczeń z polisolokaty jako sprawy o roszczenia o ochronę konsumentów – dodaje.

Bardzo istotnym w postępowaniu grupowym jest ujednolicenie roszczeń członków grupy, czyli określenie wspólnej ich wysokości (mając na uwadze wspólne dla wszystkich okoliczności sprawy), ewentualnie dopuszcza się takie ujednolicenie w podgrupach, liczących co najmniej dwie osoby. Powództwo w imieniu własnym, ale na rzecz wszystkich członków grupy wytacza jej reprezentant, którym może być jeden z członków grupy lub miejski (powiatowy) rzecznik konsumentów. Niezależnie od powyższego, w postępowaniu grupowym mamy do czynienia z tzw. przymusem adwokackim, tj. obowiązkowym reprezentowaniem powoda przez profesjonalnego pełnomocnika (adwokata lub radcę prawnego), który nie występuje w postępowaniu zwyczajnym.

Czytaj również:  USD/JPY na wsparciu przed posiedzeniem

Sprawy w postępowaniu grupowym rozpoznaje zawsze sąd okręgowy obradujący w składzie trzech sędziów zawodowych w odróżnieniu od postępowania zwyczajnego, gdzie zasadą jest jednoosobowy skład sędziowski.

Koszty sądowe