Komentarz głównego ekonomisty Business Centre Club do danych GUS

Stanisław Gomułka, główny ekonomista BBC
Stanisław Gomułka, główny ekonomista BBC

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał wyższy wskaźnik inflacji niż prognozowano. W lutym ceny towarów i usług wzrosły aż o 18,4 % w stosunku do analogicznego miesiąca w roku ubiegłym. To najwyższy wskaźnik od 1996 roku. Czy to już szczyt inflacyjny? Do najnowszych danych GUS w swoim komentarzu odniósł się główny ekonomista Business Centre Club prof. Stanisław Gomułka.

Jak co roku GUS przeanalizował zachowania zakupowe Polaków. Na podstawie badania zmodyfikowano udział poszczególnych towarów i usług we wskaźnikach inflacji. W stosunku do stycznia ceny towarów i usług wzrosły o 1,2%.

Wysoka inflacja CPI r/r w lutym oraz w ostatnich kilkunastu miesiącach, to głównie opóźniony skutek bardzo ekspansywnej polityki monetarnej NBP oraz polityki fiskalnej rządu w latach 2020 i 2021. Teraz też wiemy, że nie jest to na pewno efekt putininflacji. – zauważa prof. Stanisława Gomułki, główny ekonomista BCC i minister finansów Gospodarczego Gabinetu Cieni Business Centre Club

W roku 2022 mieliśmy i w pierwszym kwartale 2023 mamy silne spadki cen gazu i zboża, przez kilka miesięcy znaczący spadek płacy realnej oraz znaczące zacieśnienie polityki monetarnej. Te zmiany są dostatecznie duże, aby prawdopodobnie od szczytu inflacji w lutym 2023 miał miejsce spadek inflacji CPI w trakcie 2023, do poziomu w przedziale 10-13% r/r pod koniec roku. podkreśla ekspert BCC.

W ocenie agencji ratingowej Fitch, inflacja w grudniu 2023 wyniesie 10,5% oraz 6% w grudniu 2024. Według głównego ekonomisty BCC – te prognozy są obarczone dużym ryzykiem błędu – szybkość dezinflacji może być znacząco mniejsza niż ta prognoza.

Stanisław Gomułka zwraca też uwagę, że w UE stopa inflacji w latach 2021-2022 była silnie zróżnicowana między krajami i średnio o około połowę niższa niż w Polsce.

W krajach wysoko rozwiniętych UE, także w Wielkiej Brytanii i USA, długofalowe tempo wzrostu PKB na mieszkańca wynosi około 1,5%. Kryzys energetyczny oraz pandemia obniżyły tempo wzrostu w roku 2023 o około 2- 3 pp, czyli nieco mniej niż w Polsce. Oznacza to wejście tych krajów w roku bieżącym w obszar niewielkiej recesji. – podsumowuje ekspert BCC.

Wzrost PKB

Projekcje NBP oraz agencji Fitch, dotyczące wzrostu PKB w latach 2023 i 2024, są zbliżone do ocen większości ekonomistów. Według tych prognoz tempo wzrostu PKB w Polsce w roku 2023 będzie mieścić się w przedziale od 0 do 1%, czyli 3-4 punkty procentowe poniżej średniego tempa w ostatnich 30 latach. W roku 2024 wzrost PKB będzie wyższy o około 2-3 % czyli nadal niższy o około 1-2 % niż długofalowy trend.  Profesor Stanisław Gomułka podkreśla, że – duże odchylenia od sytuacji pożądanej dotyczą także deficytu budżetu państwa liczonego według reguł UE, około 3% PKB w roku 2022 oraz 5% w roku 2023. Aby nie doszło do przekroczenia przez dług publiczny Państwa liczonego w relacji do PKB, konstytucyjnego limitu – 60%, prawdopodobnie potrzebne będzie zaostrzenie polityki fiskalnej w roku 2024 i później.

Według prof. Stanisława Gomułki – w roku wyborczym, nowe wzrosty wydatków i obietnic wyborczych nakręcających oczekiwania płacowe i popytowe w kolejnym roku mogą być bardzo liczne i znaczące.