Kurs dolara na fali wznoszącej

0

Dolar dostał wiatru w żagle po silnym raporcie ADP i lepszym ISM dla przemysłu, jednak główne danie w tym tygodniu dopiero przed nami. Za kilka godzin prawdopodobnie przekonamy się, że tempo przyrostu miejsc pracy w maju było dalej mocne, ale kluczowym elementem raportu będzie dynamika płac. Jeśli będzie zbyt niska, z dolara uleci całość z wczorajszych zysków.

Wczoraj raport ADP pokazał, że w maju w sektorze prywatnym przybyło 253 tys. nowych miejsc pracy, dużo więcej niż oczekiwane 180 tys. Jednak wysokie tempo przyrostu zatrudnienia od miesięcy nie jest już dla nikogo niespodzianką. Średnia za ostatnie 12 miesięcy (NFP) wynosi 186 tys., i konsensus przed dzisiejszymi danymi jest mniej więcej na tym samym poziomie (182 tys.). Raport ISM dla przemysłu wskazał na wzrost subindeksu zatrudnienia, ale przemysł w USA generuje tylko 9 proc. miejsc pracy w całej gospodarce. Z obu raportów nie wiemy nic o sytuacji po stronie wynagrodzeń, a to one będą dzisiaj kluczowe. Dynamika płac pomoże ocenić, jak bardzo Fed będzie się musiał spieszyć z zacieśnianiem polityki, by zdążyć przed przelaniem się presji płacowej na inflację. Tempo wzrostu wynagrodzeń od początku roku pozostaje niemrawe (2,5-2,8 proc. r/r) pomimo silnego przyrostu nowych miejsc pracy. Brak presji płacowej (i wsparcia inflacji tym kanałem) skutkuje sceptycznym nastawieniem rynku do perspektyw podwyżek stóp procentowych w drugim półroczu. Jakkolwiek czerwcowa podwyżka o 25 pb jest już przesądzona, tak względem września prawdopodobieństwo kolejnego ruchu jest wyceniane na 36 proc. Stąd silny odczyt dziś po południu może obudzić oczekiwania na agresywniejszą odpowiedź Fed i wesprzeć dolara.

Prognozy dla dynamiki płac zawierają się w przedziale 0,1-0,3 proc. (m/m). Odczyt na poziomie 0,3 proc. to warunek minimum dla podtrzymania siły USD, a 0,1 proc. będzie lekkim rozczarowaniem, które prawdopodobnie będzie się równoważyć z wysoką dynamiką zatrudnienia. Zatem prawdziwe zaskoczenie (i silniejsza reakcja rynków) zaczyna się od 0,0 proc. (negatywne dla USD) i 0,4 proc. (pozytywne), choć silniejsza reakcja będzie na wyższy odczyt, biorąc pod uwagę, że ostatnio rynek sprzedawał dolara. Z tego samego względu słabszy wynik może być przyjęty jako potwierdzenie ostatniego spadku atrakcyjności USD i przejście w fazę wyczekiwania na posiedzenie FOMC w połowie czerwca.

Czytaj również:  Frank, jen i złoto zyskują na kryzysie koreańskim

USD/JPY powinien być najbardziej wrażliwy na dobre dane, gdyż ożywienie oczekiwań względem przyszłej polityki Fed odciśnie piętno na rentownościach obligacji skarbowych, które uparcie trzymają się minimów przy 2,20 proc.(10-latki). Zjazd EUR/USD może być hamowany przez wciąż obecne wysokie oczekiwania przed przyszłotygodniowym posiedzeniem ECB i rynek wykorzystuje każdą okazję, by kupić euro. Z drugiej strony rozczarowanie będzie zaproszeniem, by przetestować ostatnie szczyty na 1,1260.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.