Kurs dolara kontynuuje umocnienie

0
Roman Ziruk - Ebury
Roman Ziruk, Ebury Polska

Polski złoty zakończył wczorajszy dzień osłabieniem w relacji do głównych walut. Najwięcej stracił w parze z silniejszym dolarem amerykańskim, jednak skala spadków była dosyć ograniczona.

Wczorajszy dzień nie przyniósł nadmiernych zaskoczeń ani silnych impulsów. USD kontynuował umocnienie z dwóch poprzednich dni, w istotnym stopniu determinując zachowanie innych walut.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

Kurs euro

Kurs EUR/PLN w środę wzrósł o 0,3%, wahając się w widełkach 4,29-4,31. Wczorajsza rewizja czerwcowego odczytu inflacji bazowej nieco rozczarowała. Wspólna waluta nie doświadczyła jednak z tego powodu wyraźnej, utrzymującej się słabości. Euro w parze z dolarem zakończyło dzień na minusie, natomiast było to związane przede wszystkim z siłą tego ostatniego.

Kurs funta

Kurs GBP/PLN w środę wzrósł o 0,2%, wahając się w widełkach 4,82-4,85. Wczorajsze dane o inflacji rozczarowały i zaszkodziły brytyjskiej walucie, która traciła w parze z euro i dolarem amerykańskim. W relacji do złotego funt zakończył dzień na lekkim plusie, jednak było to związane jedynie ze słabością polskiej waluty.

Dzisiejsze dane z Wielkiej Brytanii ponownie rozczarowały. Tym razem zawiodła sprzedaż detaliczna, która zamiast lekko wzrosnąć w czerwcu (+ 0,1% m/m) odnotowała niewielki spadek (-0,5% m/m). W ujęciu rocznym sprzedaż w czerwcu wyniosła 2,9% wobec oczekiwanych 3,7% rocznie. W górę wprawdzie zaktualizowano odczyty z poprzedniego miesiąca, jednak nie uchroniło to brytyjskiej waluty przed kontynuacją spadków. W parze ze złotym brytyjska waluta jest względnie stabilna, jednak w relacji do dolara znalazła się na najniższym poziomie od 10 miesięcy.

Kurs dolara

Kurs USD/PLN w środę wzrósł o 0,4%, wahając się w widełkach 3,68-3,72. Amerykańska waluta w środę kontynuowała umocnienie z poprzedniego dnia, zyskując również w relacji do głównych walut.

Wczorajsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości zbiorczo były gorsze od oczekiwań, jednak nie miały przesadnie dużego wpływu na rynek walutowy. To, co miało nieco większe znaczenie, to komunikacja ze strony banku centralnego w postaci przemówienia prezesa FED przed Komisją Usług Finansowych Izby Reprezentantów oraz publikacja tzw. “Beżowej Księgi”, czyli zbioru informacji banków Rezerwy Federalnej z poszczególnych dystryktów.

Czytaj również:  Gra o kosmiczne pieniądze

Retoryka Powella z wczorajszego wystąpienia była podobna do tej z poprzedniego dnia. Prezes FED potwierdził, że obecny stan i perspektywy amerykańskiej gospodarki są dobre, informując, że nie dostrzega recesji w najbliższej przyszłości. Powell odniósł się do kwestii handlu stwierdzając, iż przedłużający się okres protekcjonizmu byłby zły dla gospodarki. Zwrócił uwagę, że z amerykańskich firm płyną sygnały o negatywnym efekcie taryf celnych. Firmy te opóźniają, a nawet wstrzymują inwestycje (co sugerowały ostatnie “minutki”), jednak ich zbiorcze decyzje na ten moment nie są odzwierciedlone w danych makro.

Lipcowa „Beżowa Księga” FED potwierdza, że poszczególne dystrykty USA doświadczają ekspansji gospodarczej. W kontekście tej publikacji najciekawszą rzeczą zdaje się być to, jak wiele jest w “Księdze” odniesień do konfliktu handlowego. Odniesienia do taryf celnych zaczęły pojawiać się już w kwietniu, jednak w lipcowej “Księdze” odniesień jest nieco ponad 30. Niewykluczone, że pojedyncze decyzje przedsiębiorstw ostatecznie zaczną przekładać się negatywnie na dane i osłabią ekspansję gospodarczą USA.

KLUCZOWE INFORMACJE

  • 14:30 – wskaźnik przemysłowy FED z Filadelfii w czerwcu
  • 15:00 – przemawia Randal Quarles z FED

Autor: Roman Ziruk, analityk Ebury