Łapiąc wielkanocnego króliczka

0
pracownik team zespół
  • Na tegoroczne święta Wielkiej Nocy Polacy planują przeznaczyć aż o 43 zł więcej niż w roku poprzednim, czyli średnio 563 zł.
  • Jednocześnie pojawiają się sezonowe rekrutacja pomagające uzupełnić domowy budżet.
  • Zapotrzebowanie na personel w centrach logistycznych może wzrosnąć nawet o 100 proc., a na kasjerów o 50 proc.

Okres wielkanocny to szczególny czas, nie tylko pod względem przygotowań do świąt czy samego świętowania, ale także pod kątem zatrudnienia. Wzmożona ilość pracy dla wszystkich podmiotów związanych z FMCG i produkcją sezonową powoduje wzrost zatrudnienia i umożliwia zwiększenie wynagrodzenia pracowników. Przykładem dla takiego stanu rzeczy może być produkcja tradycyjnych świątecznych figurek – jajek i króliczków z czekolady. To typowo sezonowy biznes realizowany zarówno przez największe firmy zajmujące się produkcją słodyczy, jak i wyspecjalizowane małe firmy zwiększające zatrudnienie o 800 – 900 proc., a czasem otwierające produkcję tylko w tym okresie.

  • Czas przed świętami Wielkiej Nocy, to dogodny moment, aby zarobić dodatkowe pieniądze na świąteczne zakupy. Jak przewidują analitycy firmy Provident w tym roku jesteśmy gotowi przeznaczyć na nie aż o 43 zł więcej niż w 2018 r., czyli średnio 563 zł. Gdzie znaleźć dodatkowe źródło dochodów? Okazuje się, że możliwości jest wiele. Potrzebie sezonowej rekrutacji podlega także np. Poczta Polska oferująca zatrudnienie dodatkowym 600 osobom w marcu i kwietniu. Są to miesiące charakteryzujące się wzrostem zakupów internetowych a także wysyłanych kartek z życzeniami świątecznymi. – mówi Piotr Modliński, szef działu outsourcingu personalnego w ASM Sales Force Agency, spółki należącej do ASM Group.

Przygotowane figurki czekoladowe od razu po spakowaniu zostają przygotowane do wysyłki.   Razem z innymi szybko zbywalnymi produktami, niezbędnymi w okresie świąt jak majonez, kajmak, jajka, napoje, a także chemia gospodarcza czy ozdoby świąteczne, trafiają do centrów logistycznych. To tutaj zostają odpowiednio przesortowane, przepakowane i skompletowane do wysyłki do sklepów, marketów czy stoisk handlowych. Co roku, operatorzy logistyczni na 4 – 5 tygodni przed świętami wielkanocnymi odnotowują wzrost zapotrzebowania na personel nawet do 100%. Stan utrzymuje się jeszcze chwile po świętach.

  • Wielkanoc, mimo całej swojej powagi jest świętem, do którego przygotowujemy się krócej i mniej ekspansywnie. Zapotrzebowanie na pracowników jest niższe niż w grudniu, jednak często bardziej długotrwałe. Przyczyniają się do tego wolne dni na początku maja. Osoby znajdujące zatrudnienie w sezonie świątecznym mogą liczyć na utrzymanie go przynajmniej do drugiego tygodnia maja w przypadku TSL i handlu. – dodaje mówi Piotr Modliński.
Czytaj również:  M. Boni: Budowa 5G wymaga odpowiednich regulacji i zachęt do inwestycji. Polskie firmy na razie są mało zaawansowane cyfrowo

Co następnie dzieje ze świątecznym króliczkiem? Za pośrednictwem firmy logistycznej trafia do punktów sprzedaży. Pierwsze świąteczne aranżacje, dekoracje oraz atrakcje dla klientów dostępne są w sklepach już na 2 – 3 tygodnie przed Wielkanocą. Osoby zajmujące się ekspozycją dbają, aby czekoladowy króliczek znalazł się na półce w przygotowanymi dla siebie miejscu i wyeksponowany, jak przystało na symbol świąteczny. Z drugiej strony,  osoby zajmujące się promocją starają się, aby nie został ominięty przy realizacji świątecznej listy zakupów. W tym także okresie, właściciele sklepów odczuwają potrzebę dodatkowych rąk do pracy. Z jednej strony wydłużają godziny obecności promotorów pracujących na stałe, z drugiej zatrudniają dodatkowych, którzy organizują degustacje oraz animacje mające na celu zwrócenie uwagi konsumentów na konkretne produkty wykorzystywane w okresie świątecznym. Również zapotrzebowanie na kasjerów zwiększa się o ponad 50 proc.