Lipiec był dobrym miesiącem dla rynku akcji, czy są szanse na kontynuację?

0

Nowa rotacja aktywów

  1. Chwilowa tendencja czy odwrócenie trendów
  2. Dane z gospodarki nieśmiale wspierają rynki
  3. Oczekiwania na II półrocze

Chwilowa tendencja czy odwrócenie trendów

Lipiec był dobrym miesiącem dla rynków akcji. Po wielu tygodniach spadków nieznaczne odbicie mogliśmy obserwować na notowaniach krajowych indeksów. Najsilniej było to widoczne w przypadku notowań dużych spółek, które dały zarobić 7,8%. Biorąc pod uwagę, że wzrosty średnich (+2,94%) i małych (+2,78%) spółek były bardziej stonowane, można dojść do prostego wniosku, że za dużą częścią lipcowych wzrostów stali inwestorzy zagraniczni. Ruch, który wykonał się na krajowym rynku akcji, dobrze wpisuje się w ogólne tendencje obserwowane na rynkach wschodzących. Indeks MSCI EM zyskał w minionym miesiącu 3,1%. Za spadkami w poprzednich miesiącach stały przede wszystkim doniesienia związane z tak zwaną wojną handlową, jak również obawy inwestorów związane z silnym umocnieniem się rentowności amerykańskich obligacji. Lipiec przyniósł uspokojenie nastrojów odnośnie polityki Donalda Trumpa, dzięki czemu silnie zyskiwały rynki azjatyckie. Te wspierane były również przez politykę Chińskiego Banku Centralnego, zapowiedzi obniżki podatku dochodowego oraz plany wsparcia chińskiej produkcji przemysłowej. Dobrze wypadły również rynki rozwinięte. Niemiecki DAX zyskał w ciągu miesiąca 4,05%, zaś amerykański indeks S&P 500 3,31%. Lipiec był więc jednym z najlepszych miesięcy dla rynków finansowych od początku roku.

Dane z gospodarki nieśmiało wspierają rynki

W odróżnieniu od czerwca, polityka banków centralnych nie wpływała mocno na rynki finansowe. Fed zgodnie z oczekiwaniami pozostawił stopy na niezmienionym poziomie. Podobnie rzecz się miała w przypadku EBC, który zadeklarował, że pierwsza podwyżka stóp procentowych w strefie euro nastąpi najwcześniej latem 2019 roku. Rynki finansowe wspierane były przed dane makroekonomiczne. W przypadku Polski lipiec rozpoczął się lepszym od oczekiwań odczytem PMI dla przemysłu, które wyniosło 54,2 punkty, dużo lepiej od oczekiwań. Pozytywnie zaskoczyły również dane o czerwcowej dynamice produkcji przemysłowej i budowlano montażowej. Pierwsze z nich rosła w czerwcu z roczną dynamika 6,8% (vs. 5,4% w maju), druga zaś 24,7% (vs. 20,8% w maju). Podobne tendencje obserwowaliśmy w przypadku sprzedaży detalicznej, która w czerwcu wykazała roczną dynamikę na poziomie 10,3%. Europejski rynek akcji wspierany był zaś wstępnymi odczytami indeksów PMI, który w przypadku niemieckiej gospodarki odwrócił trwającą od początku roku tendencję spadkową. Te wszystkie czynniki wspierały wzrosty na rynkach akcji.

Czytaj również:  Fed atakowany przez Trumpa. Dane z Polski słabsze od oczekiwań

Nasze oczekiwania na drugie półrocze

Początek sierpnia przywrócił zmienność na rynkach akcji. Wszystko za sprawą Donalda Trumpa, który przypomniał o kwestii ceł na linii Waszyngton – Pekin. Spowodowało to silną wyprzedaż na pierwszej sierpniowej sesji w Państwie Środka. Powstaje pytanie, czy nie powróci również opanowany wydaje się spór na linii USA – EU (co było jedną z przyczyn wzrostów na europejskich giełdach). Wydaje się, że perspektywy giełd w Zachodniej Europie uległy poprawie, ostatnie dane makroekonomiczne raczej wspierają gospodarkę, tak samo jak słabe euro. Więcej czynników ryzyka widzimy w Stanach Zjednoczonych, gdzie niektóre ze spółek FAANG zanotowały ponad 20% przeceny po podaniu cały czas przyzwoitych wyników. A biorąc pod uwagę wyceny i historyczne poziomy indeksów i kursów niektórych spółek, korekta wydaje się nawet być czymś zdrowym. W dalszym ciągu zagadkowa jest przyszłość rynków wschodzących, chociaż wydaje się, że większość tego, co najgorsze, mają już za sobą. Pośrednio to samo można napisać o rynku polskim. Patrząc czysto fundamentalnie, tendencje w wynikach spółek, w szczególności małych i średnich, powinny się w następnych kwartałach poprawiać. Dalej jednak istnieje dużo czynników ryzyka, od niskich stóp procentowych zaczynając (co wstrzymuje wzrosty banków), po reklasyfikację Polski w indeksach FTSE.

Kamil Hajdamowicz, Doradca Inwestycyjny Vienna Life TU na Życie S.A. Vienna Insurance Group