MasterCard ma już 40-procentowy udział w rynku kart

0

Narodowy Bank Polski opublikował nowy raport o kartach płatniczych po I kwartale 2015 roku. Po raz pierwszy udziały MasterCarda przekroczyły 40 proc. w rynku kart płatniczych. Visa nadal utrzymuje pozycję lidera, ale jej terytorium kurczy się z kwartału na kwartał.

Można powiedzieć, że to symboliczny moment. Na koniec I kwartału 2015 roku udziały rynkowe MasterCarda po raz pierwszy przekroczyły granicę 40,1 proc. Stało się to m.in. kosztem Visy, która ma dziś „zaledwie” 59 proc. rynku. Wciąż jest liderem, ale jej udziały topnieją z kwartału na kwartał. Zaledwie 5 lat temu, na koniec 2009 roku, rynek kart należał do niej aż w 67 procentach. Niedawno zastanawiałem się, na ile realny jest podział rynku na pół między obie organizacje. Obserwując obecną dynamikę wzrostu MasterCarda, można było zakładać, że to kwestia kolejnych kilku lat.

Dziś nie jest to już jednak takie pewne. Szyki może pokrzyżować wprowadzenie lokalnej karty płatniczej. Nad takim rozwiązaniem zastanawiają się niektóre banki. W ten sposób przełamałyby duopol Visy i MasterCarda i jednocześnie istotnie ograniczyły koszty. Takie rozwiązania funkcjonują z powodzeniem na innych rynkach, na przykład w Niemczech. W Polsce mieliśmy już kiedyś karty z logo Polcardu. Za pomocą karty lokalnej można płacić tylko na terenie kraju. Dziś lokalnym systemem płatniczym są na przykład mobilne płatności BLIK.

Za wprowadzeniem karty lokalnej lobbuje m.in. Konfederacja Lewiatan. Z jej danych wynika, że aż 97,5 proc. transakcji kartowych w Polsce to transakcje krajowe – dokonywane przy użyciu kart wydawanych w naszym kraju. „W porównaniu do innych państw odsetek ten należy do jednego z najwyższych na świecie. Na pierwszy rzut oka oznaczać to powinno istotną korzyść dla użytkowników tego rodzaju instrumentów płatniczych. Problem w tym, że w Polsce nadal wszystkie transakcje kartowe realizowane są przez międzynarodowe schematy. Przy takiej skali transakcji krajowych nie ma to racjonalnego uzasadnienia – koszt rozliczeń jest w ten sposób wyższy i najczęściej zostaje on uwzględniony w cenie karty. Za niepotrzebne pośrednictwo płaci tym samym każdy Polak, dlatego istnieje potrzeba uniezależnienia się od międzynarodowych instytucji kartowych.” – uważa Konfederacja Lewiatan.

Czytaj również:  Polski rynek aptek po reformie: jedne z najbardziej restrykcyjnych regulacji w Europie

MasterCard ma już 40-procentowy udział w rynku kart

Pierwszym krokiem w kierunku karty lokalnej może być wprowadzenie na rynek karty bankomatowej. Taki produkt lada moment znajdzie się w ofercie Banku Zachodniego WBK. Karta bankomatowa będzie służyła wyłącznie do wypłaty środków z bankomatów BZ WBK. W przyszłości bank może nawiązać porozumienie z innymi bankami dysponującymi szeroką siecią bankomatów i udostępnić swoim klientom maszyny partnerów. W tym kontekście nieoficjalnie wymienia się PKO Bank Polski. Na razie jednak PKO BP (przynajmniej oficjalnie) nie pracuje nad wdrożeniem karty bankomatowej.