Ministerstwo Finansów chce opracować „test przedsiębiorcy”, a polscy przedsiębiorcy wybierają inne kraje

0

„Test przedsiębiorcy”, który zamierza wprowadzić Ministerstwo Finansów, będzie miał za zadanie oddzielić faktycznych przedsiębiorców od osób, które tak naprawdę pracują na etacie, ale założyły działalność gospodarczą, aby płacić mniejsze podatki. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że taki ruch tylko zniechęci Polaków do zakładania firm w Polsce i o wiele chętniej będą oni zakładać własną działalność za granicą. Już teraz wielu freelancerów wybiera Wielką Brytanię czy Irlandię.

Według sporządzonego niedawno raportu przez Europejskie Perspektywy Przedsiębiorczości procedura założenia firmy w Polsce jest jedną z najdłuższych – nasz kraj plasuje się na 23. miejscu w rankingu, podczas gdy – dla porównania – Wielka Brytania, Szwecja czy Dania najbardziej idą na rękę przedsiębiorcom. Kolejną problematyczną kwestią na naszym rodzimym rynku są wysokie podatki, składki ZUS regularnie rosną i nie należą do niskich – w tym roku mają się zwiększyć o prawie 100 zł.

Z kolei Ministerstwo Finansów niedawno zapowiedziało opracowanie tzw. testu przedsiębiorcy, którego zadaniem będzie oddzielenie faktycznych przedsiębiorców od osób pracujących de facto na etacie, które jednak założyły firmę, aby móc płacić niższe podatki.

Działalność zamiast etatu

Poprzez założenie firmy pracownik opłaca minimalne, zryczałtowane składki na ubezpieczenia społeczne, a także rozlicza się podatkiem liniowym, w wyniku czego osoby otrzymujące wysokie zarobki płacą 19 proc. podatku zamiast 32 proc. Każdego miesiąca wystawiają tylko jedną fakturę jednemu kontrahentowi i tym się różnią od osób, które prowadzą własną firmę otrzymując wiele zleceń.

Według Ministerstwa Finansów osoby wystawiające jedną fakturę powinny mieć status samozatrudnionych, a działalność gospodarczą prowadzą tylko pozornie, aby płacić niższy podatek.

Niestety tzw. tekst przedsiębiorcy może mieć odwrotny skutek do zamierzonego. Polscy przedsiębiorcy z sektora B2B, aby uniknąć kłopotów, już teraz zaczynają zapobiegawczo wybierać inne kraje do prowadzenia swojego biznesu. Najpopularniejsze kierunki to wymieniona wyżej Wielka Brytania, która słynie z pozytywnego podejścia do przedsiębiorców oraz Irlandia, gdzie siedzibę mają giganci światowego IT, które podatków płacić nie lubią.

Czytaj również:  LOT czeka na nowego Dreamlinera. Wciąż nie wiadomo do kiedy pozostaną uziemione wadliwe Boeingi

Wielka Brytania przyciąga firmy

Obserwujemy trend, zgodnie z którym polscy przedsiębiorcy wybierają właśnie Wielką Brytanię lub Irlandię do prowadzenia swoich biznesów. W krajach tych prowadzenia firm jest niezwykle łatwe, a biurokracja należy do najmniejszych w Europie.

Ponadto, Wielka Brytania nie ustaje w tym, aby zwiększyć swoją atrakcyjność w oczach przedsiębiorców. Niedawno brytyjski kanclerz skarbu zapowiedział, że od tego roku podatkowego kwota wolna od podatku na Wyspach wzrośnie do 12.5 tys. funtów, co w przeliczeniu na polską walutę daje 60 tys. złotych. Dla porównania wystarczy dodać, że w Polsce kwota wolna od podatku wynosi jedynie 3091 zł.

Kolejną pozytywną zapowiedzią dla przedsiębiorców na Wyspach są cięcia podatków dla większości małych przedsiębiorstw do 30 proc., wzrost Annual Investment Allowance, czy zmniejszenia do 5 proc. kosztów przyuczania do zawodu dla małych biznesów.

Te wszystkie ułatwienia dla właścicieli firm, które wprowadza Wielka Brytania zgodnie ze swoją wieloletnią polityką mającą na celu przyciąganie do kraju przedsiębiorców i uczynienie z Wysp raju podatkowego, sprawiają, że coraz więcej Polaków decyduje się na założenie swoich biznesów właśnie tam. Wśród największych atutów prowadzenia firmy w Wielkiej Brytanii wymieniają oni nieskomplikowaną biurokrację.

Optymalizacja podatkowa, czyli oszczędność czasu

Odwołując się do wyników przeprowadzonego przez Admiral Tax raportu, aż 57,8 proc. Polaków jako powód założenia firmy poza Polską podało niższy poziom biurokracji i przejrzyste prawodawstwo. Praktyka więc pokazuje, że nie zawsze to podatki są powodem optymalizacji….podatkowej, jak zwykło się mawiać przeniesieniu firmy za granicę. Optymalizujemy nasz czas, jaki zajmuje prowadzenie firmy zgodnie z zasadą “time is the new money”. Kwestie realnych oszczędności finansowych to czynnik dodatkowy. Świadczy to o tym, że świadomość małych przedsiębiorców w Polsce bardzo wzrosła w ostatnim czasie.

Agnieszka Moryc, Dyrektor Zarządzająca Admiral Tax