Multidłużnicy – jak wyrwać się ze spirali długu?

0

Polacy nie mają problemów z dostępem do kredytów i chętnie z nich korzystają. Według danych Biura Informacji Kredytowej, kredyty i pożyczki w bankach oraz firmach pożyczkowych spłaca prawie 15,5 mln osób 1, czyli niemal połowa dorosłych Polaków. Ich liczba i zadłużenie stale rosną. Dane z banków wskazują, że zwiększa się liczba osób tzw. nadaktywnych – takich, które mają zaciągniętych po klika kredytów. Aż 2,3 mln Polaków ma co najmniej 4 zobowiązania 1. Nie dziwi fakt, że wśród osób, które mają po 10 i więcej kredytów, odsetek dłużników z dużymi opóźnieniami w spłacie jest największy i sięga 20%1. Wiele z tych osób zaciąga nowe kredyty żeby spłacić poprzednie, a to bardzo ryzykowne zachowanie.

Należy pamiętać, że problem z osobami nadmiernie zadłużonymi wykracza poza sektor bankowy. Kiedy ktoś nie radzi sobie ze spłatą rat, często pojawiają się opóźnienia w opłatach za telefon, telewizję kablową czy mieszkanie. Powstaje łańcuch niespłaconych zobowiązań, który obejmuje nie tylko instytucje udzielające kredytów, ale także dostawców mediów, a nawet rodzinę, krewnych, sąsiadów i znajomych.

„Ponad 31% naszych klientów to osoby, które mają u nas po kilka zobowiązań. W sumie długi takich osób tylko w stosunku do podmiotów z Grupy Kapitałowej BEST wynoszą ponad 9 mld złotych. Klienci, którzy przestali spłacać kredyty bankowe często mają też zaległości wobec firm pożyczkowych czy telekomunikacyjnych. Widać więc, że kiedy ktoś nie radzi sobie z obsługą zadłużenia, może łatwo popaść w spiralę długów, co może skończyć się egzekucją komorniczą” – zwraca uwagę Aleksandra Kiełb, kierownik działu strategii polubownej w BEST S.A.

Jak można popaść w tarapaty i zostać „multidłużnikiem”? Specjaliści zarządzający wierzytelnościami dostrzegają pewne schematy zachowań. Niektórzy dłużnicy przeliczyli się z własnymi możliwościami finansowymi i wzięli kredyt na kwotę większą, niż byli w stanie spłacić. Kiedy pojawiły się trudności ze spłatą zaciągnęli pożyczkę pozabankową, żeby spłacić kredyt. Kiedy możliwości zaciągania kolejnych długów się wyczerpują, zaczynają narastać zaległości. W przypadku takich osób często występują też problemy z obsługą innych zobowiązań – nie płacą za telefon, mieszkanie czy media i co gorsza – robią to świadomie. Wśród „multidłużników” są również osoby, których sytuacja materialna z jakiegoś powodu nagle się pogorszyła – stracili pracę, ktoś w rodzinie zachorował itd. Takie osoby są bardziej skłonne do współpracy z firmą windykacyjną i dzięki temu mogą liczyć na dogodne warunki spłaty długu.

Czytaj również:  Nowoczesne smartfony to przede wszystkim innowacje w aparatach i ekranach. Sztuczna inteligencja, podwójny obiektyw i tryb HDR to najnowsze trendy

„Dłużnicy powinni pamiętać, że dzięki rozmowie z doradcą z firmy windykacyjnej mogą ustalić wysokość spłat dostosowaną do ich obecnej sytuacji materialnej. Osobom, które z nami współpracują i nie unikają kontaktu możemy przedstawić propozycję, która obejmie zobowiązania z różnych źródeł, rozłożenie zobowiązania na raty, umorzenie jego części czy wstrzymanie naliczania odsetek. Z rozmów z naszymi klientami wiemy, że przyjęcie takiej oferty i jej systematyczne spłacanie stabilizuje sytuację finansową i przywraca spokój oraz poczucie kontroli” – dodaje Aleksandra Kiełb.