Napływają kolejne mieszane dane z globalnej gospodarki

0

Podczas wczorajszego spotkania Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie sugerując, że nie powinny one ulegać zmianom również w kolejnych kwartałach. Z uwagi na tę uzasadnioną, ale jednak bezczynność NBP, obecnie raczej niespecjalnie warto skupiać się na kwestii stóp procentowych w Polsce. Znacznie istotniejsze jest to, co dzieje się na zewnątrz kraju. A dzieje się dużo.

Z dnia na dzień otrzymujemy coraz więcej mieszanych odczytów gospodarczych z praktycznie wszystkich dużych i systemowo istotnych światowych gospodarek. Naprzemiennie: bardzo dobre dane o aktywności w Chinach, fatalne odczyty indeksów PMI dla przemysłu Niemiec i strefy euro, ponownie dobre odczyty sprzedaży detalicznej i aktywności w usługach w strefie euro, a teraz fatalne dane o zamówieniach fabryk w Niemczech. A to dane tylko z tego tygodnia. Dodać należy do tego również bardzo zaskakujące odczyty z Wielkiej Brytanii (też z tego tygodnia), w której aktywność w przemyśle i usługach zmienia się dokładnie odwrotnie niż w strefie euro, a także całkiem niezłe dane o nastrojach (nawet w borykających się z problemami Niemczech).

W obliczu tych wszystkich, mieszanych odczytów warto zastanowić się, czy negatywne kwestie zostaną z nami na dłużej, czy się pogłębią i czy istotnie rozleją się na pozostałe sektory i gospodarki. Inwestorzy się tego boją, co widać chociażby po kursie EUR/USD, któremu niewiele brakuje, żeby spaść do ponad półtorarocznego minimum.

Obecnie nie ma jednak takiej pewności. Problemy gospodarcze zdają się ograniczać w pewnym stopniu do kwestii charakterystycznych dla wybranych krajów (Wielka Brytania i obawy związane z Brexitem, Niemcy i problemy sektora przemysłowego). W danych widać pewną nierówność i pewien opór. Sytuacja konsumentów w globalnej gospodarce cały czas jawi się jako dobra, sprzedaż detaliczna pozostaje dość wysoka. Sektor usług (w większości przypadków) radzi sobie względnie dobrze, w strefie euro ostatnio opierając się bardziej wyraźnemu załamaniu w przemyśle.

To wszystko pozwala również z pewnym optymizmem patrzeć na perspektywy gospodarcze Polski, która prawdopodobnie – w części wsparta również przez ekspansję fiskalną rządu – może w kolejnych dwóch latach notować tempo wzrostu wyraźnie wyższe, niż wydawało się to w końcówce ubiegłego roku.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w środę spadł o 0,1%, wahając się w widełkach 4,29-4,30. Po wielu dniach systematycznych spadków euro wczoraj umocniło się w relacji do dolara amerykańskiego. Pomogły w tym m.in. pozytywne dane z Chin, sugerujące, że obawy przed globalną recesją mogą być przesadzone oraz odczyty z samej gospodarki strefy euro. Rewizja indeksu PMI dla usług w marcu przyniosła pozytywne zaskoczenie, mocno in plus zaskoczyła również sprzedaż detaliczna, której dynamika w lutym, w ujęciu rocznym była najwyższa od listopada ubiegłego roku.

Czytaj również:  Wydatki branży motoryzacyjnej na prace badawczo-rozwojowe, B+R

Dzisiejsze, poranne informacje nie napawają już takim optymizmem, nie wspierają również euro. W lutym zamówienia niemieckich fabryk spadły o 4,2% w ujęciu miesięcznym, notując najniższą dynamikę od ponad dwóch lat. Kalendarz ekonomiczny cały czas nie daje nam zapomnieć o problemach niemieckiego przemysłu. W kontekście Niemiec warto będzie obserwować jutrzejsze dane o dynamice produkcji przemysłowej w lutym. Kolejne rozczarowanie mogłoby, przynajmniej w krótkim terminie, nieco pogłębić wyprzedaż euro.

Dziś w drugiej części dnia uwaga inwestorów skupi się natomiast na „minutkach” z ostatniego spotkania Europejskiego Banku Centralnego. Będą one nieco istotniejsze z uwagi na to, iż to wspomniane spotkanie zaowocowało ostrą wyprzedażą wspólnej europejskiej waluty.

GBP

Kurs GBP/PLN w środę spadł o 0,4%, wahając się w widełkach 5,01-5,05. Funt brytyjski cały czas reaguje przede wszystkim na informacje dotyczące Brexitu. Szef Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker, stwierdził wczoraj, że w przypadku braku akceptacji porozumienia o wyjściu z UE, do Brexitu dojdzie 12 kwietnia. W przypadku akceptacji wspomnianej umowy z kolei okres ten zostanie wydłużony do 22 maja. Akceptacja porozumienia przed wyznaczonym terminem byłaby zdecydowanie pozytywna dla brytyjskiej waluty, trzeba jednak pamiętać, że już trzy razy głosów poparcia dla umowy nie wystarczyło.

USD

Kurs USD/PLN w środę spadł o 0,5%, wahając się w widełkach 3,81-3,84. Dolar amerykański wczoraj charakteryzował się słabością również w relacji do głównych walut.

Odczyty makroekonomiczne z amerykańskiej gospodarki, które otrzymaliśmy wczoraj były mieszane. In minus zaskoczyły dane ADP o zatrudnieniu w sektorach pozarolniczych w marcu. Gorszych danych nie zrekompensowała nieznaczna rewizja w górę szacunku za poprzedni miesiąc. W ujęciu ogólnym in plus zaskoczyły dane o aktywności w amerykańskim sektorze usług w marcu. Indeksy PMI i ISM pokazują nieco sprzeczny obraz sytuacji, jednak zaskoczenie in plus indeksu ISM było wyraźnie większe od negatywnego zaskoczenia w przypadku indeksu PMI; pierwszy z indeksów jest uznawany za istotniejszy.

Dziś w drugiej części dnia poznamy cotygodniowe dane o liczbie zadeklarowanych bezrobotnych w USA, przemawiać będą również Loretta Mester oraz John Williams z FOMC.

KLUCZOWE PUBLIKACJE

  • 13:30 – „minutki” z ostatniego posiedzenia EBC
  • 14:30 – cotygodniowe dane o liczbie zadeklarowanych wstępnych bezrobotnych
  • 19:00 – przemawia Loretta Mester z FOMC
  • 22:00 – przemawia John Williams z FOMC

Autor: Roman Ziruk, Ebury Polska