NASA potwierdza istnienie wody na Księżycu. Odkrycie ułatwi zbudowanie tam pierwszych pozaziemskich baz kosmicznych

0

Kolonizacja Księżyca to jeden z najbliższych celów wielu agencji kosmicznych i prywatnych firm. Zbudować bazę na naturalnym satelicie Ziemi chce m.in. najbogatszy człowiek na świecie Jeff Bezos. Buduje w tym celu nowoczesne, ekologiczne i tanie rakiety, które pozwolą znacząco obniżyć koszty podróży kosmicznych. Niedawne odkrycie naukowców z NASA, którzy udowodnili istnienie na Księżycu wody w stanie stałym, może być przełomem w kolejnych misjach kosmicznych.

W najnowszym oświadczeniu NASA udowadnia, że na Księżycu znajduje się woda w stanie stałym. Chociaż Księżyc nie ma atmosfery i ziemskie życie by tam nie przetrwało, to odnalezienie dowodów na istnienie wody, może się okazać przełomem dla przyszłych misji kosmicznych. Na Księżycu temperatura w ciągu dnia dochodzi do 100 stopni Celsjusza, ale na jego biegunach nigdy nie świeci słońce, a temperatura nie wzrasta powyżej -157 stopni Celsjusza. Tzw. lód wodny odkryto w kraterach właśnie na biegunach księżyca.

– Ten lód po prostu nie odparował przez te parę miliardów lat. To ma ogromne znaczenie dla przyszłych misji księżycowych. Gdybyśmy chcieli wybudować wreszcie bazę na Księżycu, miejmy nadzieję w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, to moglibyśmy właśnie stamtąd czerpać wodę. Przewiezienie nawet kilograma wody na Księżyc to są setki tysięcy dolarów. To byłaby ogromna oszczędność, gdybyśmy znaleźli źródło wody tam, na miejscu – mówi agencji Newseria Innowacje Mateusz BorkowiczCentrum Nauki Kopernik.

Od 46 lat na Księżycu nie wylądowała ani jedna misja załogowa. Powodem zawieszenia lotów były ograniczenia budżetowe. NASA planowała zrealizować jeszcze trzy loty na ziemskiego satelitę, ale rząd USA stwierdził, że nie ma pieniędzy na kolejne misje. Stany Zjednoczone wygrały ze Związkiem Radzieckim wyścig na Księżyc, nie istniały żadne polityczne powody dla dalszego finansowania programu Apollo.

– Dziś mamy więcej innych kłopotów, ale agencje kosmiczne – nie tylko te narodowe, lecz także te mniejsze – i prywatne firmy są w stanie podjąć wspólnie np. budowę bazy księżycowej. Wspólna misja realizowana przez różne agencje kosmiczne, to jest to, do czego dąży człowiek – tak będzie łatwiej i taniej. Dzięki prywatnym firmom opracowywane są też nowe technologie, dzięki którym wysyłanie nawet zwykłego satelity na orbitę jest znacznie tańsze – twierdzi Mateusz Borkowicz.

Czytaj również:  Trump w dalszym ciągu straszy rynki

Według ekspertów obecnie jedynym sensownym powodem powrotu na Księżyc wydaje się założenie stałej bazy badawczej, która ułatwiłaby dalszy podbój kosmosu. Do niedawna było to jednak przedsięwzięcie zbyt kosztowne, aby można było wcielić je w życie. Dopiero założenie przez Elona Muska firmy SpaceX i zbudowanie rakiet wielokrotnego użytku sprawiło, że można zacząć myśleć o powrocie na Księżyc. Dzięki wykorzystaniu rakiet z rodziny Falcon wysyłanie ładunków w przestrzeń kosmiczną stało się znacznie tańsze.

– Mam nadzieję, że wreszcie wybudujemy bazę na Księżycu, a dalej pewnie na Marsie. Tak naprawdę robimy to z wielu powodów. Po pierwsze, żeby udowodnić sobie, że potrafimy. Po drugie, musimy znaleźć w przyszłości miejsce, gdzie moglibyśmy uciec z Ziemi, gdyby coś mogło jej realnie zagrozić – tłumaczy ekspert Centrum Nauki Kopernik.