Niezwykła kariera szwajcarskich scyzoryków. Sto lat temu powstawały w małym warsztacie, obecnie są przedmiotem kultowym, znanym na całym świecie

    0
    1926175313_victorinox_noze_scyzoryki.png

    Wyposażone w miniaturowe wersje rozmaitych, najpotrzebniejszych narzędzi szwajcarskie scyzoryki najpierw powstawały w małym warsztacie produkcji noży na terenie miejscowości Ibach. Obecnie to przedmioty kultowe, znane każdemu mężczyźnie i chłopakowi, będące na wyposażeniu wielu armii świata. Jedynym producentem ich oryginalnej wersji jest firma Victorinox, która swoją marką sygnuje także m.in. perfumy, torby i akcesoria podróżne oraz odzież.

    Obecnie jesteśmy absolutnym liderem i jedynym producentem szwajcarskich scyzoryków – informuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jakub Różycki z przedsiębiorstwa Victorinox Poland. – Będący na wyposażeniu tamtejszej armii ma ostrze, piłę do drewna, śrubokręt Philipsa, dwa otwieracze do kapsli i puszek oraz szydło. Bardzo podobny mieć będą niemieckie siły zbrojne. W przypadku armii holenderskiej piła zostanie zastąpiona nożem z bezpiecznym ostrzem, np. do cięcia pasów.

    Victorinox jest producentem i dystrybutorem wysokiej jakości praktycznych produktów. Najbardziej znanym wyrobem przedsiębiorstwa jest tradycyjny, znany na całym świecie, wyposażony w miniaturowe wersje rozmaitych narzędzi scyzoryk szwajcarski.

    Na początku noże miały tylko rozmaite ostrza oraz otwieracze – precyzuje Jakub Różycki. – Wraz z rozwojem karabinów żołnierzom okazał się potrzebny także śrubokręt krzyżakowy Philipsa. Powstały więc wersje żołnierskie i oficerskie. Pierwsze zostały wyposażone w śrubokręt, drugie, co wiele mówi o hierarchii, w korkociąg.

    Przedsiębiorstwo produkuje swoje wyroby, jak informuje Jakub Różycki, od 132 lat w tej samej, małej miejscowości Ibach w kantonie Schwyz. Wytwarzający noże zakład został wtedy założony przez Karla Elsenera. Szwajcaria była wówczas jednym z najbiedniejszych krajów Europy. W pierwszych latach działalności firma przyczyniła się do walki z ubóstwem i bezrobociem w kantonie. Ze szwajcarską armią przedsiębiorstwo kooperuje od 1891 roku. Pierwszym wyrobem na jej potrzeby była starannie zaprojektowana kolekcja noży oficerskich.

    Przez te 130 lat doskonaliliśmy nasze produkty – wskazuje Jakub Różycki. – Na początku powstawały one oczywiście ze stali, ale w okładzinach drewnianych. Wraz z rozwojem technologii zaczęliśmy wprowadzać na rynek wyroby w okładzinach z tworzywa sztucznego. Obecnie jesteśmy absolutnym liderem i jedynym producentem oryginalnych scyzoryków szwajcarskich.

    W swoim katalogu produktów Victorinox ma również różnego rodzaju noże, zegarki, torby i akcesoria podróżne, odzież, perfumy oraz narzędzia wielofunkcyjne, tzw. tule.

    Czytaj również:  Bańka na rynku nieruchomości - analiza UBS

    Nasze wyroby tego rodzaju są na wyposażeniu wojsk specjalnych szwajcarskich, holenderskich, Emiratów Arabskich oraz francuskich elitarnych jednostek Felin – chwali Jakub Różycki. – To jest to, czego tak naprawdę komandos potrzebuje na polu walki. Produkty dla wojsk specjalnych są oksydowane, czyli tworzone w specjalnej, czarnej wersji. Mają też zaciskacze do spłonek.