P. Bielski (BZ WBK): mimo sytuacji w Grecji Polska wciąż atrakcyjnym miejscem dla inwestorów długoterminowych

0

CEO Magazyn Polska

Ponad 60 proc. obywateli Grecji w niedzielnym referendum zagłosowało przeciwko korzystaniu z dalszej pomocy finansowej od międzynarodowych instytucji na ich warunkach. Wynik głosowania nie przesądza jeszcze o opuszczeniu przez Ateny Unii Europejskiej, jednak ryzyko takiego scenariusza wyraźnie wzrosło. Choć eskalacja kryzysu może mieć znaczny wypływ na rynki finansowe, to jednak w dłuższej perspektywie Polska pozostaje bezpiecznym miejscem do inwestowania.

– Jeżeli mówimy o inwestorach portfelowych, krótkoterminowych, to oni w tej chwili głównie patrzą na sytuację w Grecji, czyli kierują się emocjami, kierują się nastrojami. I nawet gdybyśmy mieli najlepsze dane makroekonomiczne z kraju, to w sytuacji grexitu, jakichś większych perturbacji z tym związanych, to będziemy mieli do czynienia z ucieczką kapitału z Polski, tego portfelowego kapitału – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Ekspert zaznacza jednak, że dla inwestorów długoterminowych Polska w dalszym ciągu pozostaje bardzo atrakcyjnym miejscem. Krótkoterminowa panika rynkowa paradoksalnie sprzyja inwestowaniu w naszym kraju. Przecena pozwala bowiem na wejście na rynek przy atrakcyjniejszych poziomach cenowych. Indeks giełdowy WIG20 znajduje się obecnie najniżej od połowy stycznia.

– Bo klimat inwestycyjny czy ogólnie perspektywy polskiej gospodarki aż tak bardzo się nie zmieniają pod wpływem zmian nastroju związanych z Grecją. Natomiast złoty jest tańszy, co powoduje, że inwestowanie u nas jest bardziej atrakcyjne – wyjaśnia Bielski.

Niepewność inwestorów co do przyszłości strefy euro przekłada się na notowania zarówno wspólnej waluty europejskiej, jak i polskiego złotego. Obecnie za jednego dolara należy zapłacić ponad 3,80 zł. Ostatni raz tak wysokie poziomy notowano w drugiej połowie maja.

– Myślę, że dla Polski najważniejsza będzie kwestia, czy w konsekwencji grexitu nastąpi jakiś niekontrolowany rozwój kryzysu na rynkach finansowych i być może kolejny kryzys zadłużeniowy, kolejna fala recesji w krajach Unii Europejskiej, czy jednak ten kryzys jest do opanowania – ocenia ekonomista BZ WBK.

Czytaj również:  Co piąta firma ujawnia wysokość wynagrodzenia w ogłoszeniu o pracę. Taka informacja zwiększa zainteresowanie ofertą

W opinii Piotra Bielskiego pozostałe państwa strefy euro powinny być w stanie zahamować ekonomiczne skutki ewentualnego grexitu. Problem stanowi jednak niepewność, co do faktycznego wpływu takiego scenariusza na rynki finansowe. Kluczowa w tym przypadku może okazać się kondycja Niemiec, jak i pozostałych gospodarek europejskich.

– Najważniejsze będzie właśnie to, czy  jesteśmy w stanie zahamować to rozprzestrzenianie się kryzysu i recesji w Europie. Oczywiście też ważną kwestią będzie np. to, co z polityką Fedu. Bo wyjście Grecji ze strefy euro też może wpłynąć na decyzję amerykańskiego banku centralnego o terminie podwyżki stóp – wyjaśnia ekonomista.

Finansowanie najbliższego programu unijnego z powodu grexitu może być realnie zagrożone. Według Piotra Bielskiego ziszczenie najgorszego scenariusza będzie równoważne z początkiem końca Unii Europejskiej.