Pakiet Mobilności a zmiany w branży TSL

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Trudno w branży logistycznej być obojętnym wobec zmian, jakie niesie ze sobą wprowadzenie w życie zapisów tzw. Pakietu Mobilności. – Idea reformy jest jak najbardziej słuszna, ale powstaje pytanie: czy branża bez problemów dostosuje się do nowej sytuacji? To, że dostosować się po prostu musi, nie ulega wątpliwości – sygnalizują przedstawiciele branży.

W 2019 roku Polska stała się liderem transportu drogowego rzeczy w Unii Europejskiej. Pandemia COVID-19 spowolniła jednak rozwój tego sektora. Jak wynika z oceny analityków Santander Bank Polska, rozwój firm z branży TSL został spowolniony przez COVID-19 – tonaż ładunków przetransportowanych przez krajowych przewoźników spadł o 8,8 proc. r/r w okresie od stycznia do sierpnia 2020 r. Branża zmaga się jednak nie tylko ze skutkami pandemii, ale także z dodatkowymi regulacjami wprowadzanymi przez UE.

W lipcu br. opublikowany został Pakiet Mobilności, którego zapisy w dużym prawdopodobieństwem wpłyną na wzrost kosztów przewoźników.

Prace nad Pakietem Mobilności, czyli szeregiem zmian legislacyjnych i regulacji, mających dokonać istotnych zmian w transporcie na terenie Unii Europejskiej, rozpoczęły się już 3 lata temu. Pod koniec lipca 2020 r. finalną dyrektywę wpisano w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Część modyfikacji przepisów wejdzie w życie dopiero w 2021 roku i nawet później, ale od 20 sierpnia tego roku należy liczyć się z tym, że część przepisów weszła już w życie, dlatego warto być świadomym co zmieniło się w dotychczas obowiązujących przepisach.

W dużym skrócie, przepisy te najwięcej mówią nam o zmianach dotyczących czasu pracy kierowców. Jedna z najważniejszych zmian zakłada, że co najmniej 45-godzinny okres odpoczynku kierowcy musi być spędzony poza pojazdem, a na pracodawcy spoczywa obowiązek opłacenia zakwaterowania (które również musi spełniać szereg standardów).

Kolejna istotna zmiana powoduje z kolei, że kierowca wykonujący międzynarodowe operacje przewozu ma możliwość wykorzystania poza państwem członkowskim siedziby firmy dwóch tygodniowych okresów odpoczynku, jeżeli w ciągu kolejnych czterech tygodni wykorzysta co najmniej cztery okresy odpoczynku (a dwa z nich będą regularne). Odpoczynek ten musi następować poza państwem zamieszkania kierowcy i poza państwem członkowskim siedziby pracodawcy kierowcy. W dalszej perspektywie przewoźników czeka także wymiana tachografów na te drugiej generacji – rejestrujące przekroczenie granicy, a także miejsca załadunków i rozładunków. Przepisy regulują również kwestię rekompensaty za skrócone okresy odpoczynku, a także jasno definiują, że kierowca powinien wracać „na bazę” lub do mieszkania maksymalnie co 4 tygodnie.

– Choć trudno polemizować z ideą, która przyświecała wejściu w życie rozporządzenia, bo jest jak najbardziej szczytna i słuszna, to nie jest trudno o wniosek, że mocno wpłynie ona na kondycję branży transportowej.  Bardzo istotne jest to, że jeszcze do niedawna o sektorze mówiło się jako kole zamachowym polskiej gospodarki – z danych Eurostatu za 2018 rok jasno wynika, że polskie firmy przewiozły 23 proc. ładunków transportu na terenie Unii Europejskiej (lub terenie unijnym ), a więc prawie 270 milionów ton! Nasz rynek stał się także liderem w kabotażu na terenie Unii (17 proc., prawie 47 milionów ton ładunku). To, co stanowiło o sile polskich przewoźników i firm z sektora TSL, wkrótce może ulec wyraźnemu osłabieniu – nowe regulacje oznaczają wyższy koszt działalności dla firm transportowych, a tam, gdzie rosną koszty działalności, tam najczęściej pojawia się konieczność podniesienia cen. Praktycznie rzecz ujmując – nowe przepisy pośrednio wpłyną na jakość i konkurencyjność oferty polskich firm przewozowych. Niewielkie pocieszenie można odnajdować jedynie w tym, że zmiany dotrą do wszystkich krajów członkowskich i do nowych realiów wszyscy będą musieli dostosowywać się w tym samym tempie – podkreśla Katarzyna Syta, Prezes Zarządu KAES Logistics.

Wejściu w życie części zapisów Pakietu Mobilności towarzyszy także nieszczególnie korzystna sytuacja w skali globalnej, czyli pandemia COVID-19. Już wiosną sektor długo się „odmrażał”, a jesień również nie napawa optymizmem – tylko w skali kraju widać znaczny wzrost zachorowań, a kolejny lockdown dla niejednego małego przedsiębiorstwa transportowego jest tożsamy z widmem bankructwa. Nie każdy zgromadził odpowiednie rezerwy finansowe, by poradzić sobie z zamrożeniem gospodarki, tak samo jak nie każdy dysponuje zdywersyfikowanym portfelem, dzięki któremu przedsiębiorstwo zawsze ma „plan B” i może przerzucić ciężar działalności na inną ofertę.

Jaki jest więc jednoznaczny osąd na temat przepisów, które weszły w życie w sierpniu? Chyba najuczciwiej będzie przyznać, że koncepcja i idea zmian jest słuszna, gdyż jest reakcją na wrażliwe kwestie dotyczące szeroko pojętego bezpieczeństwa i poprawy warunków pracy kierowców. Trudno jednak nie dostrzec potencjalnych konsekwencji wejścia w życie tak kategorycznych przepisów w sytuacji, kiedy o klienta trzeba walczyć przede wszystkim konkurencyjnością cen.  Wszyscy w branży są zgodni, że wzrost kosztów działalności może wiązać się z obniżeniem konkurencyjności sektora, w którym polscy przewoźnicy wiodą prym i panują niemal niepodzielnie. I choć pewnie prędko nie stracimy miejsca w czołówce i w skali makro nie przełoży się to na naszą sytuację na tle innych krajów Unii, to patrząc na branżę w skali mikro, nieco trudniej o optymizm. Wielu niewielkich przewoźników w nowym otoczeniu regulacyjnym może sobie po prostu nie poradzić – podsumowuje Katarzyna Syta z KAES Logistics.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Polacy coraz częściej wybierają kolej. Regionalni przewoźnicy notują ogromne wzrosty

Czy proces przekonywania Polaków do kolei musi potrwać? Tak,...

Najtrudniejsze półrocze przewoźników drogowych. Zagrożone małe firmy transportowe

„Potęga, która niknie w oczach” – przewoźnicy drogowi o...

Połowę nowych magazynów przejmą roboty. AI zmieni logistykę do 2030 roku

Gartner prognozuje, że do 2030 roku 50 proc. nowych...

LOT z rekordową liczbą pasażerów i zyskiem 350 mln zł za 2025 rok

Polskie Linie Lotnicze LOT zakończyły 2025 rok z przychodami...

Instytut Transportu Samochodowego koordynatorem badań nad autonomiczną mobilnością

Instytut Transportu Samochodowego oficjalnie staje się Krajowym Koordynatorem Prac...

Cła na paczki spoza UE mogą napędzić popyt na magazyny w Polsce

Od 1 lipca 2026 roku przesyłki e-commerce o wartości...

Horyzontalny Rozkład Jazdy ma uporządkować kolej. Pociągi mają kursować w stałym rytmie

Ministerstwo Infrastruktury wraz z zespołem eksperckim przygotowało założenia Horyzontalnego...
Coś dla Ciebie