Polak – milioner: roztropny i hedonistyczny

0

Najpierw mieszkanie, następnie edukacja dzieci i wsparcie organizacji charytatywnych – to trzy główne cele, na które Polacy wydaliby pieniądze, gdyby wygrali lub otrzymali w spadku 5 mln zł.

Jeśli chodzi o szeroko rozumiane przyjemności, największą popularnością cieszą się dalekie podróże. Spora część ankietowanych skorzystałaby z okazji do spełnienia marzeń o własnej firmie. Jej założenie deklarowała co piąta osoba. W swoim najnowszym badaniu Deutsche Bank, sprawdził, co zrobiliby Polacy, gdyby zostali milionerami.

Czy 5 mln zł to dużo? Przyjmując za GUS, że średnia krajowa pensja brutto w Polsce wynosiła w lutym 2015 r. nieco ponad 4,2 tys. zł, kwota ta stanowi równowartość prawie 1,2 tys. takich pensji. Zakładając, że zadowolilibyśmy się wynagrodzeniem tej wysokości, nawet nie biorąc pod uwagę ewentualnych odsetek zarobionych na takim kapitale, nie musielibyśmy się martwić o pieniądze przez blisko 99 lat. – Dla większości z nas taka perspektywa jest nader kusząca – mówi Monika Szlosek, Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej, Deutsche Bank. – To pieniądze pracują na nas, a nie my na nie – dodaje.

Nie ma to jak nieruchomość?

Jak wynika z najnowszego sondażu Deutsche Bank, gdybyśmy niespodziewanie wygrali lub otrzymali w spadku kwotę wynoszącą 5 mln zł, ponad 40 proc. z nas zainwestowałoby ją w nieruchomość – kupiło mieszkanie, zbudowało dom lub nabyło ziemię. Była to najczęściej wskazywana przez ankietowanych odpowiedź.

Polak - milioner: roztropny i hedonistyczny

Zdaniem Moniki Szlosek, ta popularność nieruchomości jest symptomatyczna dla polskiego społeczeństwa. – Co roku w naszych sondażach pytamy Polaków o najbardziej zyskowne formy inwestycji i za każdym razem, to właśnie nieruchomości zdecydowanie wygrywają – komentuje. – W przypadku najnowszego badania mógł zadziałać podobny mechanizm, czyli powszechne przekonanie, że nieruchomości są najbardziej stabilną, bezpieczną i perspektywiczną inwestycją – mówi. – Warto jednak pamiętać, że taka kalkulacja nie zawsze i nie wszędzie się sprawdza, nie tylko dlatego, że ceny nieruchomości mogą się wahać, ale również dlatego, że jako aktywa są one wyjątkowo trudno zbywalne.

Czytaj również:  Co słychać na rynku…

W opinii prof. Małgorzaty Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej, wyniki badania można również próbować tłumaczyć z punktu widzenia kształtowania się wartości materialistycznych i postmaterialistycznych w społeczeństwie. – Musimy pamiętać, że wielu dorosłych dziś Polaków, funkcjonowało na pewnym etapie w tzw. niedostatku konsumpcyjnym – komentuje. – Z tego właśnie powodu, jeśli już mieliby inwestować, preferują np. nieruchomości, które dają duży spokój oraz pewność, że nigdy już nie odczują oni deprywacji potrzeb. Stąd tak duża popularność zachowań „ostrożnościowych”, charakterystycznych dla osób z większą awersją do ryzyka – zaznacza.

Nie można również wykluczyć, że nagły przypływ tak dużej ilości gotówki, znaczna część Polaków chciałaby wykorzystać do zmiany mieszkania na inne, lepiej zlokalizowane, o większym standardzie i metrażu. Natomiast w przypadku wielu młodszych respondentów, powodem może być po prostu chęć zakupu swojego pierwszego mieszkania i wyprowadzka od rodziców.

Edukacja dzieci to priorytet