Cyfryzacja państwa nabiera rozpędu. Operatorzy telekomunikacyjni podłączą do szybkiego internetu 1,3 mln gospodarstw domowych i 10 tys. szkół

Cyfryzacja państwa nabiera rozpędu. Operatorzy telekomunikacyjni podłączą do szybkiego internetu 1,3 mln gospodarstw domowych i 10 tys. szkół 1

Program Operacyjny Polska Cyfrowa to główne źródło unijnych dotacji na budowę sieci szerokopasmowego internetu w Polsce. Zakończony w lutym konkurs przyniósł rekordowe efekty: operatorzy telekomunikacyjni zobowiązali się podłączyć do szybkiej sieci 1,3 mln gospodarstw domowych i blisko 10 tys. szkół. Do 2 mld zł wkładu publicznego w ramach uruchomionej dźwigni inwestycyjnej zobowiązali się dołożyć 1,7 mld środków własnych. Centrum Projektów Polska Cyfrowa organizujące konkurs liczy, że sukcesem będzie też ogłoszona niedawno kolejna edycja naboru. Budowa sieci może przyspieszyć pod warunkiem usprawnienia współpracy wszystkich interesariuszy oraz terminowego wydawania decyzji i pozwoleń.

– Jesteśmy w połowie perspektywy unijnej. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy największy w historii funduszy europejskich konkurs na dofinansowanie budowy infrastruktury telekomunikacyjnej. Alokacja wyniosła prawie 3 mld zł, z czego finalnie 2 mld zł trafiły do naszych beneficjentów. Zaprojektowane przez nas warunki konkursowe uruchomiły dźwignię inwestycyjną, co oznacza, że do tych 2 mld zł, które operatorzy dostaną z Centrum Projektów Polska Cyfrowa, dołożą jeszcze 1,7 mld zł. To pozwoli na kompleksowe inwestycje telekomunikacyjne na prawie 70 proc. obszaru kraju. Konkurs jest ogromnym sukcesem, udało nam się podpisać umowy na realizację projektów na 53 z 79 obszarów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Wanda Buk, dyrektor Centrum Projektów Polska Cyfrowa.

Centrum przeprowadziło już dwa nabory na „Wyeliminowanie terytorialnych różnic w możliwości dostępu do szerokopasmowego internetu o wysokich przepustowościach”. To główne źródło unijnych dotacji na budowę lub rozbudowę sieci internetu szerokopasmowego. Według szacunków Ministerstwa Cyfryzacji, opracowanych na podstawie danych UKE, w Polsce jest jeszcze ponad 1,7 mln białych plam, czyli punktów adresowych, które nie znajdują się w zasięgu internetu o przepustowości co najmniej 30 Mb/s (w przypadku placówek oświatowych, 100 Mb/s).

Aplikując o dotacje operatorzy konkurowali ceną i liczbą gospodarstw domowych, które zostaną podłączone do szybkiego internetu. Mogli otrzymać ponad 3 mld zł wsparcia publicznego na podłączenie 700 tys. gospodarstw domowych. Dobrze zaprojektowane zasady konkursu doprowadziły do tego, że finalnie szybki internet zostanie doprowadzony do ponad 1,3 mln domów na 53 z 79 wyznaczonych obszarów (8,5 proc. gospodarstw domowych w Polsce) przy kwocie wsparcia środków publicznych o 1 mld zł niższej niż oferowana. Konkurs uruchomił dźwignię inwestycyjną – operatorzy do 2 mld zł dotacji unijnej zobowiązali się dołożyć do projektów ze środków własnych prawie 1,7 mld zł.

Pierwszy raz w historii zobowiązaliśmy operatorów również do tego, aby na obszarach, na których będą realizowali projekty, podłączyli wszystkie szkoły do szerokopasmowego internetu. W efekcie tak zaprojektowanych warunków konkursowych operatorzy zobowiązali się do podłączenia ponad 10 tys. placówek oświatowych na terenie całej Polski. To jest niezmiernie ważne, ponieważ jesteśmy w przeddzień projektu Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, który ruszy jeszcze w tym roku i będzie realizowany właśnie na bazie sieci, która powstała z funduszy unijnych – mówi Wanda Buk.

W projektach wyłonionych do dofinansowania operatorzy zadeklarowali również podłączenie do szerokopasmowego internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s dokładnie 6803 punktów adresowych, w których działa łącznie 9975 szkół i placówek oświatowych. Lwia część (80 proc.) z nich, prawie 8 tys., zostanie podłączonych do sieci jeszcze w IV kwartale tego roku.

Działania Centrum Projektów Polska Cyfrowa zapewnią pokrycie ponad 40 proc. obszarów, które do tej pory stanowiły białe plamy w dostępie do internetu. Co istotne, większość gospodarstw podłączanych do sieci znajduje się w małych miastach, poniżej 5 tys. mieszkańców, czyli tych najmniej atrakcyjnych dla rynku telekomunikacyjnego. Skalę i społeczno-ekonomiczne oddziaływanie projektu doceniła Komisja Europejska, a organizator konkursu, Centrum Projektów Polska Cyfrowa, znalazło się wśród finalistów European Broadband Awards 2017.

Zaoszczędzone w Programie Operacyjnym środki pozwoliły na uruchomienie drugiej edycji konkursu na budowę sieci na obszarach, na których nie udało się wyłonić beneficjentów w 2017 r. (wystartował w grudniu i potrwa do 11 maja 2018 roku). Tym razem operatorzy telekomunikacyjni mogą się ubiegać o prawie 2 mld zł na budowę sieci szerokopasmowych. Minimalna liczba gospodarstw domowych do objęcia zasięgiem dla wszystkich obszarów łącznie wynosi 460 565, natomiast łączna liczba adresów placówek edukacyjnych, które mają zostać podłączone, to 2 579.

– Program Operacyjny Polska Cyfrowa jest realizowany dobrze, zwłaszcza jeśli chodzi o inwestycje z pierwszej osi i inwestycje operatorów telekomunikacyjnych. Dwa pierwsze konkursy, które się już zakończyły, dadzą wymierne efekty w postaci dostępu do szerokopasmowego internetu. Liczymy na to, że sukcesem będzie także trzeci konkurs w tej chwili ogłoszony – mówi Marek Zagórski.

Stan i przyszłość inwestycji z POPC oraz rozwój szerokopasmowego internetu w Polsce były przewodnim motywem ostatniej debaty, zorganizowanej przez Politykę Insight. Uczestnicy dyskusji ocenili, że jedną z głównych barier w ich realizacji jest brak koordynacji pomiędzy wszystkimi podmiotami, które są zaangażowane w ten proces. Kolejnym utrudnieniem są ograniczenia czasowe. Projekty unijne mają określone ramy czasowe, co oznacza, że beneficjenci nie mogą miesiącami czekać na wydanie decyzji i pozwoleń przez jednostki samorządu terytorialnego.

Bardzo dużym utrudnieniem dla naszych beneficjentów jest współpraca z administracją na poziomie lokalnym. Staramy się to zmienić, nie tylko poprzez rozmowy. Przeprowadziliśmy już warsztaty dla jednostek samorządów w kilku województwach, na tym się na pewno nie skończy. Ministerstwo Cyfryzacji podejmie też inicjatywy legislacyjne, które pomogą przede wszystkim obniżyć stawki za zajęcie pasa. Bardzo ciekawa propozycja padła dziś ze strony jednego z uczestników debaty, który stwierdził, że być może warto byłoby odgórnie nakreślić termin na wydanie każdej decyzji. Uważam, że jest to pomysł, nad którym warto się pochylić i być może włożyć w ramy legislacyjne – mówi Wanda Buk.

Wiceminister cyfryzacji Marek Zagórski podkreślił, że ważny jest również rozwój dwóch pozostałych obszarów cyfryzacji stymulowanych przez środki unijne z  POPC: dotyczący budowania e-usług (II oś POPC) oraz poprawy kompetencji cyfrowych społeczeństwa (III oś POPC).

Liczymy na to, że obywatele odczują poprawę jakości dzięki projektom realizowanym w ramach II osi, czyli wsparcia inwestycji administracji, których celem jest poprawa obsługi obywateli. Będą to lepsze systemy teleinformatyczne w administracji, lepsze e-usługi oferowane obywatelom – podkreśla Marek Zagórski. – W ramach III osi również jest całkiem sporo środków i realizowanych projektów. Z programu grantowego będzie mogło skorzystać prawie 1,5 tys. gmin, co przełoży się na to, że około 200 mieszkańców z danej gminy zostanie przeszkolonych z obsługi komputera i efektywnego wykorzystania narzędzi, jakie oferuje internet.

Jak informuje wiceminister cyfryzacji, dodatkowa pula środków prawdopodobnie zostanie przesunięta z osi drugiej do pierwszej. Oprócz inwestycji realizowanych przez operatorów telekomunikacyjnych zostanie z nich sfinansowana część infrastruktury Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, która do końca 2020 roku zapewni bezpłatny internet we wszystkich 30,5 tys. szkół w Polsce.

Wyniki Grupy Banku Pocztowego za 2017 r.

W 2017 r. zysk netto Grupy Banku Pocztowego wzrósł o 103% r/r. Poprawił się także poziom kluczowych wskaźników – zwrotu z kapitału ROE netto, kosztów do dochodów C/I oraz najważniejszych wskaźników kapitałowych i płynnościowych. Bank rozpoczął realizację nowej Strategii na lata 2017-2021, a usługi finansowe świadczone przez Bank zostały włączone do jednej z trzech najistotniejszych osi wzrostu Poczty Polskiej w perspektywie do 2022 roku, co pozwoli na umocnienie systemowej roli bankowości pocztowej w Polsce.

Pod koniec czerwca 2017 roku Rada Nadzorcza Banku Pocztowego przyjęła Strategię rozwoju Banku do 2021 roku, której istotnym elementem było zrealizowane 4 miesiące później dokapitalizowanie Banku przez dotychczasowych Akcjonariuszy kwotą 90 mln zł. Potwierdzeniem roli Banku Pocztowego dla Grupy Poczty Polskiej i wspólnej wizji budowania silnej bankowości pocztowej w Polsce była następnie aktualizacja Strategii Poczty Polskiej na lata 2018-2022 (zatwierdzona przez Radę Nadzorczą w styczniu 2018 r.) i zdefiniowanie na nowo w jej ramach trzech najważniejszych Osi Rozwoju Grupy – w tym Osi usług finansowych i wsparcia zadań państwowych.

– Strategia Banku Pocztowego uwzględnia wszelkie istotne uwarunkowania funkcjonowania Banku, określa miejsce bankowości pocztowej w polskim systemie finansowym, definiuje cele, jakie Bank stawia przed sobą w 5-letniej perspektywie, wspierając Pocztę w realizacji jej celów. Konsekwencją docenienia znaczenia nowoczesnej bankowości pocztowej jest fakt włączenia przez naszego większościowego Akcjonariusza usług finansowych i wsparcia zadań państwowych do trzech najważniejszych Osi Rozwoju Grupy – mówi Sławomir Zawadzki, Prezes Zarządu Banku Pocztowego.

– W czasach, gdy banki zamykają placówki, kwestia roli systemowej bankowości pocztowej i obecność usług finansowych na poczcie ma kluczowe znaczenie. Dzięki placówkom pocztowym Klienci z mniejszych miejscowości mają dostęp do oferty kont, kredytów, ubezpieczeń. To element walki z wykluczeniem finansowym i społecznym, który wspólnie z Pocztą postrzegamy jako naszą misję społeczną – dodaje Prezes Zawadzki.

Dobre wyniki i poprawa rentowności

W 2017 roku Grupa Banku Pocztowego odnotowała poprawę rentowności swojej działalności, mierzonej zyskiem netto oraz wskaźnikiem zwrotu z kapitału. Zysk netto wyniósł w 2017 roku 5,1 mln zł i był wyższy o 103 proc. niż w 2016 roku. Wypracowany zysk oznacza poprawę wskaźnika zwrotu z kapitału (ROE netto) do poziomu 0,9 proc. z 0,5 proc. rok wcześniej.

Grupa wypracowała wynik na działalności bankowej w wysokości 337,9 mln zł, tj. na poziomie zbliżonym do wyniku wypracowanego rok wcześniej w wysokości 339,1 mln zł.  Zrealizowała wyższy o 5,2 mln zł (1,9%) r/r wynik odsetkowy, przy stałych stopach rynkowych i wzroście sumy  bilansowej. Grupa Banku zrealizowała marżę odsetkową na poziomie 3,8 proc., istotnie wyższym niż średnia obserwowana
w sektorze bankowym (2,4 proc.) Wynik z tytułu prowizji wzrósł o 7,4 mln zł (15,4%) r/r. Wpływ na ten wzrost miało częściowe rozwiązanie rezerw na potencjalne zobowiązania wynikające z trwającego postępowania Prezesa UOKiK. Na niewielki spadek WNDB miały wpływ niższe dochody z operacji papierami wartościowymi dostępnymi do sprzedaży, spowodowany ujęciem w tej pozycji w 2016 roku jednorazowego przychodu z transakcji sprzedaży akcji VISA Europe na rzecz VISA Inc. (kwota transakcji: 16,9 mln zł).

W związku z rozwojem działalności Grupy Banku Pocztowego, w tym wprowadzeniem na rynek nowej, cyfrowej marki EnveloBank, nieznacznie wzrosły koszty działania Banku (0,7 proc. r/r). Jednocześnie Bank Pocztowy skutecznie obniżył wskaźnik kosztów do dochodów (C/I) o 1,8 p.p., do poziomu 65,8 proc.

Dalszy rozwój biznesu

W 2017 r. Bank Pocztowy pozyskał 86 tys. nowych Klientów detalicznych, m.in. w efekcie wprowadzenia do oferty trzech nowych rachunków, w tym jednego dla Klientów w wieku 60+. Jednocześnie Bank kontynuował, zgodnie z regulacyjnym wymogiem prawa bankowego, proces zamykania rachunków nieaktywnych. W rezultacie liczba obsługiwanych Klientów, która na koniec 2017 r. wyniosła 1,1 miliona osób, a urealniona liczba prowadzonych przez Bank Pocztowy rachunków osobistych to 768 tys.  Co ważne, kolejny rok z rzędu Bank Pocztowy odnotował istotny wzrost średniego stanu środków na rachunkach, który wyniósł 16,5 proc.

Ze względu na wymagania regulacyjne KNF i obniżoną jakość portfela kredytowego z lat 2013-2016 Bank na koniec marca 2017 r. uruchomił Nowy Proces Kredytu Gotówkowego. Wdrożenie tego rozwiązania oraz rezygnacja z kanału pośredników lokalnych w sprzedaży tego produktu miały wpływ na przejściowe obniżenie wolumenu sprzedaży kredytów gotówkowych. Od września 2017 r. Bank odnotowuje trend wzrostowy sprzedaży w tym obszarze. Sprzedaż kredytów konsumpcyjnych w 2017 r. wyniosła 572 mln zł, a ich saldo na koniec grudnia osiągnęło poziom 2,1 mld zł (-7,2 proc. r/r). Łączna wartość salda kredytów i pożyczek brutto udzielonych Klientom osiągnęła na koniec 2017 r. poziom 5,2 mld zł.

Pozytywną konsekwencją wprowadzenia Nowego Procesu Kredytu Gotówkowego i zmian w polityce kredytowej jest radykalna poprawa jakości portfela kredytowego Banku z 2017 r. w porównaniu z portfelem kredytowym z lat wcześniejszych.

– W minionym roku Zarządy Banku Pocztowego i Poczty Polskiej odbyły wspólnie 17 spotkań w regionach sieci sprzedaży, docierając z wizją rozwoju bankowości pocztowej bezpośrednio do ponad 4,5 tys. Pracowników Grupy. W osiągniętych przez Bank Pocztowy w 2017 roku wynikach i wzrostowej tendencji sprzedaży rachunków i kredytów gotówkowych w sieci Poczty widać już pierwsze efekty tej dobrej współpracy – mówi Sławomir Zawadzki, Prezes Zarządu Banku Pocztowego.

W tym samym okresie Bank kontynuował stabilny wzrost po stronie depozytowej do poziomu 6,1 mld zł (6,0 proc. r/r). W efekcie prowadzonych działań wskaźnik Kredyty/Depozyty ukształtował się na poziomie 84,6%.

Wskaźniki kapitałowe oraz płynnościowe na koniec 2017 roku kształtowały się na wysokich poziomach, znacząco powyżej minimalnych wymogów nadzorczych, co pokazuje bezpieczeństwo Banku zarówno w zakresie kapitału, jak i płynności. Współczynnik wypłacalności Banku wynosił 17,8%, a Tier 1 ukształtował się na poziomie 14,5%.

W 2017 r. na rynku zadebiutował EnveloBank – cyfrowa marka Banku Pocztowego, dobrze uzupełniając ofertę Banku o rozwiązania dla Klientów cyfrowych. Zgodnie z założeniami biznesowymi rozwiązanie będzie systematycznie uzupełniane o usługi Grupy Poczty Polskiej, by za pomocą aplikacji mobilnej można było w przyszłości np. śledzić przesyłkę lub zamówić kuriera, kupić ubezpieczenie, itp.

Podejmowane działania mają na celu dalszą integrację usług Banku z pocztowymi. W 2017 roku Bank udostępnił Klientom Program Poczta Pełna Korzyści, pozwalający na uzyskiwanie zwrotów na konto w Banku Pocztowym m.in. za dokonywanie płatności wspólną kartą Banku i Poczty w placówkach pocztowych, ale także w obszarze usług z kategorii zdrowie, kultura czy sport (w sumie zwrot do 600 zł rocznie). Posiadacze rachunku w EnveloBanku i kupujący przez internet mogli natomiast uzyskać do 200 zł zwrotu w skali roku za wybór kuriera Poczty Polskiej jako dostawcy towaru.

Jeszcze w 2018 roku

W perspektywie kolejnych miesięcy Bank będzie dokładać wszelkich starań, by faktem stały się zapisy z przyjętej w 2017 roku Strategii, zgodnie z którymi pozycjonuje się jako lider bankowości detalicznej w Polsce regionalnej, w szczególności w mniejszych miejscowościach – Bank chętnie wybierany przez rodziny i mikrofirmy oraz uczestników rynku e-commerce. Bank zamierza być liczącym się partnerem inicjatyw rządowych i społecznych oraz integratorem i głównym dostawcą usług finansowych w Grupie Poczty Polskiej.

W 2017 r. Bank powrócił do aktywnej sprzedaży kredytów hipotecznych. Wśród podejmowanych inicjatyw w kolejnych miesiącach 2018 roku znajdą się m.in. działania związane z dalszym podnoszeniem efektywności sieci sprzedaży, rozwojem bankowości mobilnej, nowymi procesami w obszarze hipotecznym, mikroprzedsiębiorstw, rozwojem IT. Istotnym celem podejmowanych w 2018 r. działań będzie zapewnienie kapitału umożliwiającego dalszy, dynamiczny rozwój Banku w perspektywie do 2021 r., zgodnie z założeniami realizowanej Strategii.

Słynny Remington składa wniosek o ogłoszenie bankructwa

Rewolwerami Remingtona zdobywano Dziki Zachód, z karabinami tej firmy amerykańscy żołnierze walczyli na frontach II wojny światowej, nawet dziś z uzbrojenia legendarnej marki korzystają m.in. agencje wojskowe i organy ścigania, tymczasem jeden z najstarszych i największych producentów broni palnej składa wniosek o ogłoszenie bankructwa.

Remington walczy z długami. Szacunki przytaczane przez USA Today mówią o kwocie zadłużenia w wysokości 950 mln dolarów, a to – wg kursów Cinkciarz.pl (z 29 marca 2018 r.) – ponad 3,2 mld zł.

W marcu firma złożyła do sądu wniosek o ochronę przed wierzycielami. Bezpośrednie przyczyny bankructwa to gwałtowny spadek sprzedaży i piętrzące się kłopoty z obsługą długu.

Spodziewali się dużej sprzedaży

Wg Reutersa, Remington zaciągnął pożyczkę, aby zwiększyć produkcję w 2016 r. Firma spodziewała się wtedy zwiększonej sprzedaży, a oczekiwania wynikały z sytuacji politycznej. Ubiegająca się o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych i prowadząca w wielu sondażach Hillary Clinton zapowiedziała ostrzejsze kontrole i trudniejszy dostęp do zakupu broni palnej.

Wybory wygrał jednak Donald Trump, który zdecydowanie popiera możliwość posiadania pistoletów czy karabinów przez obywateli USA. Takie rozstrzygnięcie prezydenckiego wyścigu mogło sprawić, że sprzedaż się załamała, a Remington przeliczył się w kalkulacjach. Podobnie postąpili też inni broni palnej. Wywołało to sporą presję cenową na rynku, co najmocniej uderzyło w zadłużoną już firmę.

Naprawa wad i reputacji

O innych przyczynach trudnej sytuacji Remingtona opowiedział na łamach ABC News Adam Winkler, profesor prawa na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Problemy producenta broni palnej mają się wiązać m.in. z pozwem zbiorowym w sprawie wadliwych podzespołów najpopularniejszych produktów firmy, w tym słynnego karabinu Model 700. W ramach ugody z 2017 r. Remington miał na swój koszt wymienić wadliwe części w ponad 7,5 mln sztuk broni.

ABC News wspomina też o pozwie zbiorowym po szkolnej strzelaninie w Newtown. W 2012 r. 20-latek zastrzelił tam 28 osób, w tym swoją matkę i 20 dzieci. Sprawca strzelał z karabinu Remingtona, na czym miała ucierpieć reputacja producenta. We wspomnianym pozwie oskarżono firmę o wprowadzenie na rynek broni, którą posługiwał się zabójca.

Legenda dobrej myśli

Powstała w 1816 r. firma Remington, składając dokumenty w amerykańskim sądzie upadłościowym, przedstawiła jednocześnie plan pozostania w biznesie, restrukturyzacji i zmniejszenia zadłużenia o 700 mln USD, czyli – wg kursów Cinkciarz.pl (z 29 marca 2018 r.) ok. 2,4 mld zł. Wniosek o bankructwo ma uchronić Remingtona przed wierzycielami, pozwalając jednocześnie na kontynuowanie produkcji, wdrożenie planu naprawczego i ułożenie się z kredytodawcami.

Szacuje się, że obywatele USA posiadają prywatnie ok. 200 mln sztuk broni palnej. Według raportu FBI w 2017 r. Amerykanie kupili prywatnie 25 mln sztuk broni.

Wyzwania dla rządu Mateusza Morawieckiego

Zwiększenie liczby pracujących, poprawa jakości zasobów pracy, wprowadzenie uproszczeń i ułatwień w podatkach, ujednolicenie interpretacji podatkowych, sprawne wdrożenie Konstytucji Biznesu, rezygnacja z ustawy o jawności życia publicznego, zmiany w procesie stanowienia prawa i poprawa jakości ustaw – to zdaniem Konfederacji Lewiatan, najważniejsze wyzwania, które stoją przed rządem M. Morawieckiego.

Na liście wyzwań dla rządu, którą przygotowała Konfederacja Lewiatan, znalazło się też wiele innych dotyczących rynku pracy, podatków, prawa gospodarczego, energetyki i funduszy europejskich.

– Od dawna apelujemy o zmiany w procesie stanowienia prawa i poprawę jakości ustaw. W ubiegłym roku w życie weszło ponad 27 tys. stron nowych aktów prawnych. Uchwalenie ustawy zajmuje średnio 106 dni, chociaż mamy przykłady, że dzieje się to jeszcze szybciej. Nadpodaż prawa i zła jego jakość wzbudza największy niepokój przedsiębiorców – mówi Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy doceniają wysiłek rządu włożony w przygotowanie Konstytucji Biznesu, chociaż nie zawiera ona rewolucyjnych zmian. Ale stwarza szansę odejścia od szkodliwego stereotypu stawiającego przedsiębiorczość i przedsiębiorców w opozycji do organów i instytucji państwa. Kluczowa będzie jednak praktyka obowiązywania nowych regulacji, bowiem dopiero wtedy możliwa będzie rzetelna ocena czy szansę tę wykorzystaliśmy.

– Niepokoi nas też niska jakość konsultacji społecznych. Rząd najważniejsze projekty często forsuje jako poselskie, bez konsultacji, a jeśli już odbywają się konsultacje, to zazwyczaj naruszają ustawę o Radzie Dialogu Społecznego, np. ustawa o zniesieniu limitu składek na ZUS – dodaje Henryka Bochniarz.

WYZWANIA DLA RZĄDU – PERSPEKTYWA BIZNESU

► Rynek pracy

Zwiększenie liczby osób pracujących

– Wspieranie powrotu do aktywności zawodowej osób biernych zawodowo, szczególnie kobiet poprzez rozwój sieci i poprawę dostępności instytucji opiekuńczych dla dzieci (żłobki, przedszkola) i dorosłych osób niesamodzielnych (np. dzienne punkty pobytu) oraz wprowadzanie ułatwień w świadczeniu pracy zdalnej (w tym telepraca).

– Skuteczne programy aktywizacji osób bezrobotnych (np. aktywizacja w ścisłej współpracy z lokalnymi pracodawcami, uwzględniająca nabywanie określonych kompetencji koniecznych w pracy u danego pracodawcy).

– Opracowanie długoletniej strategii dotyczącej cudzoziemców z państw trzecich, ze szczególnym uwzględnieniem ułatwień w zakresie ich zatrudniania:

  • zapewnienie terminowego rozpoznawania wniosków o zarejestrowanie oświadczeń o powierzeniu pracy (7 dni) oraz terminowego wydawania decyzji w sprawie zezwoleń na pracę, zezwoleń na pobyt i pracę.
  • wprowadzenie rozwiązań umożliwiających łatwiejsze pozyskiwanie pracowników w ramach zawodów deficytowych na rynku polskim, w tym kierowcy ciężarówek, informatycy, pracownicy budowlani, inżynierowie, personel medyczny.
  • wprowadzenie rozwiązań umożliwiających zmianę rodzaju wykonywanej pracy u danego pracodawcy bez konieczności wypełnienia na nowo procedur.
  • przygotowanie zachęt dla migrantów zarobkowych o poszukiwanych kwalifikacjach do dłuższych pobytów lub osiedlania się na stałe w naszym kraju.

Poprawa jakości zasobów pracy

– Lepsza wymiana informacji pomiędzy biznesem a systemem edukacji w zakresie zapotrzebowania na określone zawody i kwalifikacje, a także uelastycznienie systemu kształcenia zawodowego, szczególnie na poziomie ponadpodstawowym.

– Lepsze dopasowanie kierunków kształcenia zawodowego do potrzeb pracodawców poprzez uwzględnienie rzeczywistego zapotrzebowania na określone zawody, zmian jakie zachodzą w procesach produkcji (m.in. postępująca automatyzacja).

– Umożliwienie łatwiejszego kontynuowania edukacji po szkole zawodowej (branżowej) – ułatwienie rozwoju kariery zawodowej w zawodach technicznych bez konieczność ukończenia studiów.

– Zwiększenie dostępu do kształcenia ustawicznego mającego na celu aktualizację posiadanych lub nabywanie nowych kwalifikacji na każdym poziomie i w każdym wieku, w tym poprawa i zwiększenie zakresu funkcjonowania Krajowego Funduszu Szkoleniowego.

– Opracowanie efektywnego systemu kształcenia  kadr. Kluczowym wyzwaniem jest  stworzenie systemu, który pozwoli firmom elastycznie reagować na dynamicznie zmieniające się zapotrzebowanie na kwalifikacje. Narzędziem umożliwiającym łączenie popytu i podaży na kwalifikacje jest Zintegrowany System Kwalifikacji, którego zasady funkcjonowania powinny być poddane redefinicji, uwzględniając specyfikę branż, a w szczególności kwestie związane z własnością kwalifikacji, współpracy międzysektorowej.

– Odbudowa kształcenia zawodowego powinna być oparta na efektywnej współpracy organizacji pracodawców ze szkołami i placówkami. Chodzi, np. o tworzenie Centrów Kwalifikacji prowadzonych przez organizacje pracodawców jako miejsca certyfikowania umiejętności, szkolenia kadr dydaktycznych i rozwijania współpracy w obszarze lokalnym i branżowym czy Korpusu Fachowców zrzeszających ekspertów wspierających firmy w przygotowaniu, realizacji i ewaluacji dualnego systemu kształcenia zawodowego.

– Lepsza współpraca pomiędzy uczelniami i pracodawcami oraz komercjalizacja wyników badań naukowych. Niezwykle ważne jest stworzenie warunków wspierających angażowanie się firm we współpracę z uczelniami i przygotowanie studentów do potrzeb rynku pracy wspólnie z firmami oraz dopasowanie struktury systemu szkolnictwa wyższego do wyzwań społecznych i gospodarczych w kontekście potrzeby wzmocnienia uczelni zawodowych. Dlatego konieczna jest zmiana zasad organizacji i ustroju uczelni.

Stworzenie stabilnego środowiska dla  przedsiębiorców

– Rząd powinien odstąpić od zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS. Przyczynia się to do zwiększenia poczucia niepewności pracodawców, co negatywnie wpływa na plany inwestycyjne. Niezależnie od tego należy zmniejszyć obciążenia pracodawców związane z administrowaniem Pracowniczymi Planami Kapitałowymi.

Wsparcie firm świadczących usługi na rynku krajowym

– Zmiany w zakresie delegowania pracowników oraz statusu kierowców w transporcie drogowym międzynarodowym mogą przyczynić się do stopniowego wykluczenia polskich podmiotów z rynku wewnętrznego. Prowadząc negocjacje na poziomie UE należy jednocześnie zastanowić się jak można wesprzeć nasze firmy na poziomie krajowym.

Aktywny dialog z partnerami społecznymi

Należy pamiętać o bardzo niskiej jakości konsultacji społecznych. Rząd kluczowe projekty forsuje bardzo często jako projekty poselskie, a jeżeli decyduje się na ścieżkę resortową, konsultacje odbywają się zazwyczaj w sposób naruszający ustawę o organizacjach pracodawców oraz ustawę o Radzie Dialogu Społecznego. Jaskrawym tego przykładem jest wniosek do TK Prezydenta w sprawie braku konsultacji społecznych ustawy o zniesieniu limitu 30-krotności składek na ZUS. W kwestii stanowienia prawa i konsultacji społecznych apelujemy już o minimum standardów, czyli przestrzeganie obowiązujących przepisów  w tym zakresie.

► Podatki

Doceniamy rząd, a w szczególności Ministerstwo Finansów, za uszczelnienie systemu podatkowego, eliminowanie patologii wyłudzeń VAT, ograniczanie szarej strefy i przywracanie uczciwej konkurencji. Z wiedzy jaką mamy sprawnie i bez problemów przebiegło wprowadzenie JPK dla wszystkich przedsiębiorców, a administracja skarbowa dostarczyła potrzebne narzędzia i wsparcie. Spada liczba kontroli, kładziony jest nacisk na to, aby KAS była bardziej przyjazna dla podatników. Udostępniono rejestry online, w których uczciwy podatnik może sprawdzić status VAT swojego kontrahenta. Rozszerzane są zachęty dla działalności B+R. Dlatego teraz przyszedł moment na:

Wprowadzenie uproszczeń i ułatwień w podatkach

– Po uszczelnieniu systemu podatkowego pojawiło się pole do wprowadzenia uproszczeń. Sygnały jakie płyną z resortu finansów są pozytywne. Mają zostać przedstawione uproszczenia w podatku VAT, są szanse na likwidację obowiązku składania deklaracji VAT.

Ujednolicenie interpretacji podatkowych

– Chodzi w szczególności o stworzenie narzędzia dającego pewność podatnikowi stosowania właściwej stawki podatku VAT. Organy podatkowe nie dokonują klasyfikacji statystycznej towarów a wykładnia stosowana przez GUS nie jest wiążąca, i w każdym czasie może być zmieniona – oznacza to ciągłą niepewność dla podatnika.

Reforma procedury porozumień cenowych

– Zmiany antyoptymalizacyjne wprowadzone w ubiegłym roku w CIT/PIT uwidoczniły potrzebę uproszczenia procedury potwierdzania w decyzji administracyjnej prawidłowości stosowanej ceny w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi. Liczymy na współpracę z MF w tym zakresie.

Dalsze wspieranie działalności B+R

– Ulga podatkowa na działalność badawczo – rozwojową została w ubiegłym roku istotnie rozszerzona. W naszej ocenie teraz przyszedł moment na ostatnią część systemu zachęt, tzw. ulgę patent Box. Wprowadzenie obniżonej stawki podatku CIT/PIT od przychodów otrzymywanych z tytułu opłat licencyjnych lub sprzedaży własności intelektualnej, wypracowanej w ramach prowadzonej działalności B+R.

► Prawo Gospodarcze

W narracji rządu w relacjach państwo-biznes w ostatnich kilkunastu miesiącach dominował przekaz o nowej Konstytucji Biznesu. Doceniamy wysiłek Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii nad tym pakietem, ale chcemy być uczciwi – nie ma tam rewolucyjnych zmian dla biznesu bowiem w dużym stopniu inkorporowano rozwiązania z obecnie obowiązujących ustaw lub orzecznictwa sądów oraz Trybunału Konstytucyjnego.

Natomiast uchwalony pakiet ustaw składający się na Konstytucję Biznesu jest tylko wycinkiem rzeczywistości prawnej, w której działają przedsiębiorcy. Sam w sobie nie będzie antidotum na problemy wynikające ze skomplikowanych przepisów podatkowych, prawa pracy czy ustaw branżowych w sektorach regulowanych. I na to także chcemy dzisiaj zwrócić uwagę.

Cieszymy się, że przy okazji Konstytucji Biznesu rząd zapowiada nowe otwarcie w relacjach z biznesem, ale  równolegle niepokoi nas, że forsuje lub popiera niekorzystne dla przedsiębiorców prawo, m.in. podatki sektorowe, z czego jeden (sprzedaż detaliczna) został zakwestionowany przez Komisję Europejską, zakaz handlu w niedziele i ogromny bałagan z wydanymi wytycznymi do ustawy, ustawa o aptece dla aptekarza, ustawa o jawności życia publicznego czy też ograniczenia dla firm wynikające z projektu ustawy o organizowaniu zadań na rzecz obronności państwa.

W obszarze prawa gospodarczego najważniejsze wyzwania to:

Sprawne wdrożenie Konstytucji Biznesu

– W kwietniu wejdzie w życie Konstytucja Biznesu.  Jak zaznaczyliśmy wcześniej nie zawiera rewolucyjnych zmian. Projektowane rozwiązania należy traktować, jako szansę odejścia od gospodarczo i społecznie szkodliwego stereotypu stawiającego przedsiębiorczość i przedsiębiorców w opozycji do organów i instytucji państwa. Przykładem takich działań jest wpisanie wprost do ustawy katalogu praw i obowiązków przedsiębiorców oraz obowiązków organów, które mają stanowić wytyczne interpretacyjne dla organów stosujących prawo w relacji przedsiębiorca – administracja. Kluczowa będzie jednak praktyka obowiązywania nowych regulacji, bowiem dopiero wtedy możliwa będzie rzetelna ocena czy szansę tę wykorzystaliśmy.

Rezygnacja z projektu ustawy o jawności życia publicznego

– Bardzo kontrowersyjny projekt przygotowany przez pełnomocnika ds. służb specjalnych nakładający m.in. na prywatnych przedsiębiorców nowe, nieprecyzyjne obowiązki dotyczące m.in.:

* szerokiego dostępu do tajemnicy przedsiębiorstwa w trybie dostępu do informacji publicznej;
* sygnalistów – nie tylko pracownicy, ale także kontrahenci (bardzo szeroka ochrona prawna)
* praktyk antykorupcyjnych w firmach (karanie firm za samo postawienie zarzutów, możliwość wykluczenia z zamówień publicznych na 5 lat)
* oświadczeń majątkowych (jawne oświadczenia władz prywatnych PTE a wyłączona jawność władz spółek SP)

Naszym zdaniem projekt w ostatniej wersji nadal budzi ogromne kontrowersje i nie powinien zostać przyjęty przez rząd.

Stosowanie przepisów o zakazie handlu w niedziele

– 1 marca br. weszła w życie ustawa ograniczająca handel w niedziele.  To bardzo zły akt prawny. Mamy za sobą 2 „niehandlowe” niedziele i potwierdziły się wszystkie obawy przedsiębiorców, że niska jakość legislacyjna ustawy, niejasne definicje, liczne wyłączenia doprowadzą do problemów z jej stosowaniem. Chaos pogłębiły „wytyczne” do ustawy wydane przez resort rodziny i Państwową Inspekcję Pracy, które wbrew treści ustawy obejmują zakazem pracy w niedzielę dużą cześć centrów dystrybucyjno-logistycznych.

Przejście od gospodarki analogowej do cyfrowej

– Rząd preferuje formę papierową jako domyślną w zakresie relacji konsument – dostawca usług telekomunikacyjnych, co jest niezgodne ze Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju promującą cyfryzację wszystkich gałęzi gospodarki.  Biorąc pod uwagę przyzwyczajenia konsumentów, którzy liczą na szybki, wygodny sposób dostępu do dóbr i usług, zadziwiające jest wprowadzanie przykładowo obowiązku przekazywania regulaminów i cenników w formie papierowej każdorazowo, gdy klient zawiera umowę w tej formie (procedowana obecnie w Sejmie nowelizacja Prawa telekomunikacyjnego).

Stworzenie warunków do prywatności w Internecie bez „zabijania” biznesu

– Konieczne jest zniesienie barier dla  przetwarzania przez przedsiębiorców danych osobowych oraz metadanych.  Ministerstwo Cyfryzacji jest zaangażowane w prace nad projektem unijnego rozporządzenia ePrivacy, które ma kompleksowo uregulować zasady przetwarzania danych osobowych oraz metadanych na rynku telekomowo – cyfrowym, medialnym, a także odświeżyć zasady realizacji marketingu z wykorzystaniem e-mail lub telefonu.

Wprowadzenie kompatybilności rozwiązań dla przedsiębiorców w Internecie

– Istnieje potrzeba ujednolicenia przepisów regulujących poszczególne rejestry. Rezygnacja z wprowadzania nowych obowiązków technicznie niewykonalnych lub trudnych do realizacji przez firmy telekomunikacyjne np. blokowanie aplikacji mobilnych czy programów komputerowych.

Zmiany w procesie stanowienia prawa i poprawa jakości ustaw

– W ubiegłym roku w życie weszło 27,1 tys. stron nowych aktów prawnych. I choć w 2017 r. tempo prac parlamentu nad ustawami spowolniło o 15%, względem rekordowego 2016 r., to jednak wciąż jest błyskawiczne. Uchwalenie ustawy zajmuje średnio 106 dni. Ta nadpodaż prawa oraz pozory poddawania nowych aktów prawnych konsultacjom, powodują największe niepokoje wśród przedsiębiorców.

Nowe przepisy powstają zbyt szybko, a ich jakość jest często wątpliwa. Rząd nadużywa tzw. trybu odrębnego. Powinien on być stosowany tylko w wyjątkowych sytuacjach, tymczasem wykorzystywany był przy projektach kluczowych dla biznesu, takich jak zniesienie limitu składek na ZUS, rozliczenie PIT przez urzędy skarbowe.

Utrzymanie jakości świadczeń w ochronie zdrowia poprzez stworzenie modelu współpracy sektora publicznego i prywatnego biznesu

W ochronie zdrowia podejmowane są działania marginalizujące albo wręcz wypierające z rynku prywatnych przedsiębiorców. Przykładem jest ratownictwo medyczne. Zapisy projektu dają gwarancję funkcjonowania podmiotów prywatnych jedynie do końca 2018 r. z możliwością ewentualnego ubiegania się o dalszy kontrakt, gdy nie będzie podmiotu publicznego na określonym obszarze, ale tylko do 2020 r. Inna, już obowiązująca regulacja, to tzw. apteka dla aptekarza. Wprowadziła ona najbardziej przeregulowany i restrykcyjny model rynku aptecznego, niespotykany w rozwiniętych krajach Zachodu i blokuje rozwój rynku aptek oraz zaczyna wpływać na spadek ich liczby oraz wzrost cen leków nierefundowanych.

Energetyka

Sprawne zakończenie prac i szybkie wdrożenie ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE)

– Uzupełnienie miksu energetycznego w związku z zagrożeniem niedostatecznej ilości energii potrzebnej dla rozwoju firm.

– Przyjęcie ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) wychodzi naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców działających w obszarze energetyki odnawialnej, zarówno tych małych jak i dużych.

– Nowe przepisy ułatwią rozwój morskich farm wiatrowych, co korzystnie wpłynie nie tylko na branżę offshore, ale na wszystkich przedsiębiorców znajdujących się w tzw. łańcuchu dostaw. Wprowadzane są korzystne rozwiązania dotyczące wytwórców energii elektrycznej w małych instalacjach, mikroinstalacjach oraz takich gdzie,  łączna moc zainstalowana jest nie  mniejsza niż 500 kW i nie większa niż 1 MW.

– Inwestycje w zakresie elektrowni wiatrowych,  będą miały jasno określony zakres opodatkowania podatkiem od nieruchomości.

– Korzystne rozwiązania dotyczące minimalnej odległości elektrowni wiatrowych od budynków mieszkalnych (zniesienie bezwzględnej zasady 10 H – minimalna odległość to dziesięciokrotność wysokości turbiny wiatrowej dla projektów w toku) pozwolą na dokończenie inwestycji będących w toku.

Skuteczna walka ze smogiem przy zapewnieniu możliwości rozwoju  wysokosprawnej kogeneracji[1]

– Postulujemy jak najszybsze rozpoczęcie prac legislacyjnych dotyczących projektu ustawy, który ustanowi  nowy  system/program wsparcia wysokosprawnej kogeneracji.  Konieczne jest przyspieszenie opracowania planu modernizacji ciepłownictwa, w powiązaniu z programem rozwoju kogeneracji. Zmiany legislacyjne powinny być powiązane z innymi wynikającymi z krajowego planu termomodernizacji budynków prywatnych (w tym jednorodzinnych) i publicznych oraz wdrożeniem planu poprawy jakości powietrza. Eliminacja smogu, którego powodem są benzopireny i pyły pochodzące głównie z transportu i energetyki, mogłaby nastąpić przez rozwój odnawialnych źródeł energii oraz wsparcie dla kogeneracji. Wprowadzenie uregulowań prawnych, które spowodują, że będzie można zastosować najbardziej efektywną i przyjazną dla środowiska technologię kogeneracyjną, powinno być jednym z priorytetów walki ze smogiem.

►  Fundusze Europejskie

Negocjacje budżetu UE na kolejną perspektywę finansową po 2020 r.

– Kolejne negocjacje budżetowe w UE zawsze były wyzwaniem. Dziś warunki wydają się nawet trudniejsze ze względu na prawdopodobnie przesądzone zmniejszenie przyszłego budżetu.

Celem polskiego rządu  powinno być utrzymanie środków na B+R+I oraz inwestycji w edukację. Aby go osiągnąć ważne jest pokazywanie synergii i komplementarności pomiędzy polityką innowacji (Horyzont 2020) i spójności. Ten aspekt jest często pomijany, zwłaszcza w dyskusjach na poziomie UE, a polityka spójności jest postrzegana przez pryzmat inwestycji infrastrukturalnych. W tym zakresie widzimy przestrzeń do lepszej współpracy rządu z organizacjami przedsiębiorców i pracodawców, którzy są naturalnymi ambasadorami tych priorytetów polityki spójności. Ta współpraca aktualnie jest sporadyczna, a potencjał sojuszu rządowo – biznesowego daleki od wykorzystania. Powinniśmy też konsekwentnie dążyć do ujednolicenia warunków wsparcie B+R+I, niezależnie od źródła finasowania.

Program działania na rzecz zwiększenia aktywności badawczo – rozwojowej firm, w tym w szczególności środków dostępnych w programach operacyjnych 2014-2020.

– Rząd musi w zdecydowanie szerszym zakresie podejmować działania, które zwiększą podaż projektów badawczo rozwojowych proponowanych przez MŚP. To samo dotyczy instytucji organizujących nabory i konkursy w obszarze B+R+I. Niska podaż takich projektów stanowi realne zagrożenie dla alokacji na B+R+I. W tym kontekście strategicznym wyzwaniem i warunkiem dla skutecznego wykorzystania alokacji na B+R+I jest zmiana modelu relacji z potencjalnymi beneficjentami, budowa wiarygodnej oferty wsparcia dla firm i partnerska współpraca z samorządami.

Proponujemy stworzenie strategicznego planu działań w tym zakresie, w którego realizację zostałyby włączone organizacje przedsiębiorców i pracodawców, integrującego bardzo ważne inicjatywy rozpoczęte przez MIR w 2017 r. i planowane do uruchomienia w 2018 r. (ministerialny program STEP: wstępna preselekcja pomysłu na projekt i usługa Innovation Coach) i rozszerzonego na działania dostępne również w ramach RPO. W tym też obszarze widzimy duży i niewykorzystany potencjał związany z międzyinstytucjonalnym uczeniem się oraz wymianą najlepszych praktyk i benchmarków.

[1] Kogeneracja (także skojarzona gospodarka energetyczna lub CHP – Combined Heat and Power) – proces technologiczny jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i użytkowego ciepła w elektrociepłowni.

Relacja z debaty „The Future of Healthcare”, która odbyła się 26 marca w hotelu Bristol w Warszawie

Czy Polska sprawdza się jako atrakcyjne miejsce do inwestowania zagranicznych firm farmaceutycznych? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć prelegenci podczas debaty liderów branży medycznej i farmaceutycznej „The Future of Healthcare”, która odbyła się 26 marca w Hotelu Bristol w Warszawie. Przedstawiciele sektora zebrali się, by rozmawiać o przyszłości branży farmaceutycznej, polityce lekowej państwa oraz wpływie rozwoju technologicznego na transformację branży.

Spotkanie otworzyło wystąpienie dr n. farm. Leszka Borkowskiego, konsultanta ds. rynku leków amerykańskich funduszy inwestycyjnych, który podkreślał, że dobra współpraca to wzajemne empatyczne podejście partnerów stojących naprzeciwko siebie, czyli pacjentów i firm farmaceutycznych. Ekspert przekonywał również, że każdemu nowo wprowadzonemu lekowi na listę refundacyjną należy się wnikliwie przyjrzeć pod kątem skuteczności terapeutycznej oraz towarzyszącym niepożądanym działaniom. Dopiero na bazie tej wiedzy można skutecznie decydować o leczeniu konkretnym środkiem.

Głównym elementem spotkania była dyskusja panelowa prowadzona przez Prof. dr hab. n. med. Krzysztofa J. Filipiaka – Prorektora ds. Umiędzynarodowienia, Promocji i Rozwoju Uczelni Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pierwsze pytanie odnośnie polityki lekowej państwa i dostępu do leków innowacyjnych zostało skierowane do Pani Aldony Zygmunt, Stakeholder Engagement, CEE Oncology, International Public Affairs z firmy Pfizer Polska, która na wstępnie podkreśliła istotność równego dostępu do rynku. Tylko wtedy bowiem można rozpocząć ciężką pracę nad inwestycją firmy innowacyjnej, zaczynając od współpracy ze środowiskiem akademickim, poszukiwaniem startupów i projektów, w które warto zainwestować. Zwrócona została też uwaga na to, iż decyzję inwestycyjną utrudnia brak przejściowych momentów udostępnienia leku pacjentom przed jego refundacją.

Kolejnym prelegentem był Pan Paul van Arkel, Prezes Novartis Poland, który na wstępnie w bardzo obrazowy sposób zwrócił uwagę na konieczność dofinansowania służby zdrowia. Porównał ją do najlepszego samochodu, który bez paliwa nie będzie w stanie ruszyć z miejsca. Prezes Novartis Poland podkreślił jednak, że optymistycznie patrzy w przyszłość, gdyż coraz więcej pieniędzy trafia do systemu zarówno ze strony państwa jak i prywatnych inwestorów. Sam Novartis zainwestował w Polsce ponad 700 mln PLN.

Z podobnymi zagadnieniami zmierzył się również Prezes Zarządu Polpharma Biuro Handlowe, Pan Sebastian Szymanek, który zaznaczył, iż należy sprowadzić jak najwięcej inwestycji opartych o firmy, gdzie ośrodek decyzyjny zlokalizowany będzie w Polsce. Prezes udowodnił również, iż Polpharma w pełni zasługuje na miano czempiona narodowego. Firma posiada największą produkcję i najwyższe zatrudnienie a jej miernikiem innowacyjności są nakłady na R&D na poziomie 200/300 mln PLN rocznie oraz 55 zarejestrowanych patentów w 2016 r. co uplasowało firmę na pierwszym miejscu w gronie firm komercyjnych.

Do pytania moderatora odnośnie stanu informatyzacji w ochronie zdrowia oraz tego kto zyska na tym najbardziej odniósł się Pan Tomasz Judycki – Wiceprezes Zarządu Atende Medica, Prezes Polskiej Izby Informatyki Medycznej. „Informatyzacja ochrony zdrowia w Polsce jest bardzo opóźniona biorąc pod uwagę doświadczenia sąsiednich krajów europejskich. W wrześniu się to nieco zmieni, ponieważ w całym kraju ruszy program e-recepty” – mówił Tomasz Judycki. Podkreślał, że najbardziej na tych zmianach zyskają pacjenci, których problemy z realizacją recept zostaną zniwelowane oraz lekarze, których praca zostanie znacznie przyśpieszona.

O kwestie formalno-prawne oraz tendencje na przyszłość zapytano także radcę prawnego kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, Pana Jacka Myszko, który na wstępie wskazał pozytywny trend jakim jest nadążanie legislacji za rewolucyjnymi zmianami. Jako najważniejsze z nich wymienione zostały: implementowanie big data, dążenie do automatyzacji produkcji oraz wszelkiego rodzaju mariaże firm analizujących i gromadzących dane w celu przetworzenia ich i wyprowadzenia pewnych wzorców oraz tendencji na podstawie całej populacji.

Na koniec dyskusji panelowej głoś zabrał dr n. farm. Jerzy Borkowski, który zwrócił uwagę iż polityka lekowa państwa powinna być dostosowana do jego możliwości finansowych a także uwzględniać interesy wszystkich podmiotów tejże polityki.

W podsumowaniu inspirującej debaty, moderator prof. dr hab. n. med. Krzysztof J. Filipiak poprosił prelegentów o wymienienie najważniejszych problemów polityki lekowej. Wskazane zostały m.in.:

  • Zorganizowanie służby zdrowia, tak aby nie kosztowała coraz więcej a stała się bardziej efektywna
  • Nadążanie legislacji za zmianami
  • Dostęp do obiektywnych danych epidemiologicznych
  • Znalezienie efektywnych metod refundacji leków
  • Racjonalne i zbilansowane wydawanie pieniędzy na medycynę
  • Zwiększenie informatyzacji w małych placówkach i edukacja w wystawianiu e-recepty

Zwieńczeniem merytorycznej części debaty było wystąpienie Przewodniczącego Rady Klubu EC, prof. Michała Kleibera, który podkreślił istotność poruszonego tematu. Nawiązując do słów Pana Profesora, I połowa XX wieku należała do fizyki, II połowa do teleinformatyki, natomiast I połowa XXI wieku bezwzględnie należeć będzie do biomedycyny.

Organizator: Executive Club

Patroni Honorowi: Instytut Farmaceutyczny, Polskie Towarzystwo Lekarskie, Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, Warszawski Uniwersytet Medyczny

Partner Główny: Pfizer Polska

Partner Złoty: Coloplast

Partnerzy: Atende S.A., Cigno Consulting, Novartis Poland, Polpharma S.A., Sołtysiński Kawecki & Szlęzak

Patroni Medialni: Biotechnologia.pl, CEO Magazyn, Diagnozujemy.pl, MedicalOnline.pl, medinwestycje.pl,  MEDserwis.pl, Polish Market, Polityka Zdrowotna, poradnikzdrowie.pl, Portale Medyczne, Przemysł Farmaceutyczny, Świat Medycyny, Świat Przemysłu Farmaceutycznego

Północna Korea wykorzystywała ambasadę w Berlinie do pozyskiwania technologii nuklearnych

Według szefa niemieckiej służby kontrwywiadowczej Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV), Hansa-Georga Maassena, Północna Korea wykorzystywała swoją ambasadę w Berlinie do pozyskiwania technologii niezbędnej do sfinalizowania realizowanych programów nuklearnych. Tą informacją Maassen podzielił się 5 lutego br. w wywiadzie dla niemieckiej telewizji ARD. Przez wiele dekad Korea wykorzystywała skomplikowany międzynarodowy system zamówień, aby zdobyć technologie i materiały dla programów broni konwencjonalnej i jądrowej. Tajne metody pozwoliły uniknąć sankcji nałożonych przez społeczność międzynarodową.

Maassen nie udzielił jasnej odpowiedzi co do istoty technologii, którą Koreańczycy nabyli za pośrednictwem ambasady w Berlinie. Ujawnił jednak, że dyplomaci tego państwa i oficerowie wywiadu z dyplomatycznymi paszportami byli zaangażowani w zdobywanie tzw. technologii „podwójnego zastosowania” dla celów zarówno cywilnych, jak i wojskowych.

Maassen poinformował o dowodach BfV na to, że północnokoreańscy dyplomaci w Berlinie próbowali pozyskać technologie podwójnego zastosowania w 2016 i 2017 r. Kilka wcześniejszych prób udaremniono. Tak się stało w 2014 r., kiedy agencja uniemożliwiła dyplomacie z Korei Północnej nabycie sprzętu potrzebnego do prac nad bronią chemiczną. BfV nie jest jednak w stanie zagwarantować, że wykryła i zablokowała każdą próbę.

Źródło: portal intelNews.org z 05.02.2018 r.

Autor: Profesjonalny Wywiad Gospodarczy „Skarbiec” Sp. z o.o.

Były agent CIA aresztowany za nielegalne posiadanie tajnych informacji

Były oficer operacyjny CIA, naturalizowany Amerykanin Jerry Shing Lee, znany również jako Zhen Cheng Li, został aresztowany za nielegalne posiadanie ściśle tajnych informacji. Dochodzenie FBI w tej sprawie zostało przekazane do publicznej wiadomości przez Departament Sprawiedliwości. 53-letni aresztowany oficer w latach 1994–2007 służył w CIA na różnych stanowiskach i w różnych krajach. Po przejściu na emeryturę mieszkał w Hongkongu. Aresztowany został 15 stycznia br. na lotnisku J.F. Kennedy’ego w Nowym Jorku.

Zdaniem FBI posiadał on kilka osobistych notatników z opisem szczegółów pracy w CIA, w tym ze wskazaniem nazwisk agentów CIA pracujących pod przykryciem, prawdziwych danych oficerów służących za granicą czy informatorów agencji. Zapisał też szczegóły spotkań operacyjnych, zwłaszcza swoich kontaktów z agentami, telefony operacyjne, a nawet adresy tajnych lokali CIA.

Z dokumentów sądowych wynika, że FBI prowadziła sprawę Lee przynajmniej od 2012 r. Według ustaleń „The New York Timesa” aresztowanie Lee jest związane z informacją z maja ubiegłego roku, że chiński wywiad w latach 2010–2012 ujął wiele źródeł osobowych CIA. Spekuluje się, że było to konsekwencją działań „kreta” w szeregach CIA. W dokumentach ze śledztwa nie ma jednak takiego zarzutu pod adresem Lee.

Źródło: „The New York Times” z 17.01.2018 r.

Wielka Brytania stworzy jednostkę do walki z fake newsami

Rząd brytyjski, poprzez swojego rzecznika, poinformował 22 stycznia br., że utworzy nową jednostkę wywiadowczą mającą zapobiegać rozpowszechnianiu tzw. fake newsów przez inne kraje, w tym Rosję. Będzie ona nosiła nazwę „Oddział Bezpieczeństwa Komunikacji Narodowej” (ang. National Security Communications Unit). Ma być odpowiedzialna za zwalczanie dezinformacji prowadzonej przez aktorów państwowych i innych.

Według gazety „The Times” propozycja stworzenia jednostki wyszła od sir Marka Sedwilla, rządowego doradcy ds. bezpieczeństwa i byłego ambasadora w Afganistanie. Będzie ona bezpośrednio podporządkowana kancelarii premiera. Składać się będzie z profesjonalistów brytyjskiego wywiadu i innych służb specjalnych, ale oprze się też na zewnętrznych ekspertach w zakresie cyberbezpieczeństwa, łączności i PR. Działająca w jej ramach „grupa szybkiego reagowania” będzie zaś zwalczać fake newsy w czasie rzeczywistym.

Podobne działania podjęto już w USA – w grudniu 2016 r. Barack Obama podpisał decyzję o przeznaczeniu 160 mln USD na tworzenie rządowego centrum „przeciwdziałania obcej propagandzie i dezinformacji”.

24 stycznia rząd brytyjski oświadczył, iż minister obrony Gavin Williamson będzie koordynował dalsze prace związane z nową jednostką, a następnie przedstawi je w Izbie Gmin.

Źródło: „The Times” z 24.01.2018 r.

Szwajcaria chce zmienić wizerunek kraju – siedziby europejskiego szpiegostwa

Władze Szwajcarii uważają, że nowe prawo przyjęte w grudniu pomoże im zmienić utrwalony wizerunek kraju jako największego siedliska międzynarodowego szpiegostwa.

Dotychczas Szwajcaria była postrzegana jako dobre miejsce na spotkania wywiadowcze. Było tak z wielu powodów. Przede wszystkim kraj ten leży w środku Europy i jest częścią strefy Schengen, gdzie nie wymaga się paszportu od obywateli państw UE. Ponadto ma rozwiniętą sieć telekomunikacyjną i stabilny, przewidywalny system polityczny – pomimo niewielkiego potencjału i ograniczonych możliwości służb bezpieczeństwa. Co jednak najważniejsze, Szwajcarzy o nic nie pytają gości, ponieważ większość z nich pozostawia pieniądze w szwajcarskich bankach.

Według szwajcarskiej federalnej służby wywiadu (FIS), począwszy od 2018 r., szpiedzy i ich partnerzy powinni znaleźć sobie inne miejsce na sekretne spotkania. Rzeczniczka FIS Isabelle Graber oświadczyła dla „NZZ”, że w ostatnich latach doszło do prawdziwej „eksplozji rynku handlu tajemnicami”. Trend ten doprowadził do wymiany informacji za pieniądze. Takie spotkania, jej zdaniem, „naruszają szwajcarską suwerenność i mogą prowadzić do działań przeciwko interesom narodu”. W przeszłości FIS nie była w stanie zapobiec takim działaniom ze względu na przepisy o ochronie prywatności. Oznaczało to, że zdolność agencji do zwalczania zagranicznego szpiegostwa w Szwajcarii była znacznie bardziej ograniczona niż w innych krajach.

Zmiany w prawie szwajcarskim pozwalają FIS na wchodzenie do domów i hoteli, włamywanie się do komputerów, podsłuchiwanie telefonów i obserwację osób uważanych za szpiegów lub oficerów obcych wywiadów. Uzbrojony w te uprawnienia FIS aktywnie lokalizuje spotkania szpiegowskie, a następnie zapobiega im lub przynajmniej zakłóca ich przebieg. W 2018 r. FIS przekazał już władzom śledczym Szwajcarii wiele informacji o spotkaniach „przedstawicieli państw trzecich”.

Źródło: portal intelNews.org z 06.02.2018 r. za „NZZ”

Brytyjski szef sztabu ostrzega przed Rosją

Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii gen. sir Nicholas Carter podczas wystąpienia w think tanku w Królewskim Instytucie Zjednoczonych Służb uznał zagrożenie ze strony Rosji za największe od czasu zimnej wojny. Ostrzegł: „Rosja może rozpocząć działania wojenne szybciej, niż się spodziewamy, i dużo wcześniej, niż my byśmy to uczynili w podobnych okolicznościach”.

Zdaniem Cartera obecnie w relacjach z Rosją nie mamy do czynienia ze stanami pokoju lub wojny, ale z szeregiem etapów pomiędzy nimi. Rosja prawdopodobnie wykorzysta niejasną interpretację art. 5 traktatu Sojuszu, aby podważyć wiarygodność NATO. Bronią w tej wojnie nie będzie coś, „co uderza” – obejmie ona wykorzystanie energii, przekupstwo, skorumpowane praktyki biznesowe, cyberataki, zamachy, fałszywe wiadomości, propagandę i zastraszanie. Poza tym szef sztabu podkreślił w swoim wystąpieniu wzrost zdolności wojskowych Rosji, w tym 12-krotny wzrost liczby rakiet dalekiego zasięgu.

Według niego współczesny świat ma do czynienia nie tyle z kryzysem czy serią kryzysów, ile ze strategicznym wyzwaniem, które wymaga strategicznej reakcji.

Ocenia się, że Carter celowo podsyca zagrożenie ze strony Rosji, aby powstrzymać ją od planowanych cyberataków na Wielką Brytanię i państwa NATO, a także aby wymusić na brytyjskim skarbie zwiększenie wydatków obronnych. Wsparł go, niejako korespondencyjnie, były minister obrony Michael Fallon, wzywając do zwiększenia brytyjskiego budżetu obronnego do 2,5% PKB, a więc o 7,7 mld funtów w skali roku.

Źródło: „The Guardian” z 23.01.2018 r.