Nadzieja dla pacjentów z przewlekłym zapaleniem jelit. To choroba głównie osób młodych i aktywnych zawodowo

Nadzieja dla pacjentów z przewlekłym zapaleniem jelit. To choroba głównie osób młodych i aktywnych zawodowo 1

Na chorobę Leśniowskiego-Crohna chorują przede wszystkim ludzie młodzi, aktywni i społecznie. Nowoczesne leki są w stanie złagodzić przebieg choroby i powstrzymać okresy remisji, tak że pacjenci mogą prowadzić niemal normalne życie. Pojawiła się skuteczna terapia o nowym mechanizmie działania, przeznaczona przede wszystkim dla pacjentów, u których wyczerpano inne opcje terapeutyczne bądź nie powiodło się leczenie wcześniejszymi dostępnymi lekami biologicznymi. Polacy mają jednak ograniczony dostęp do najnowszych terapii.

Choroba Leśniowskiego-Crohna to przewlekłe, nieswoiste zapalenie jelit atakujące jedynie wybrane odcinki przewodu pokarmowego. Stan zapalny najczęściej zlokalizowany jest w końcowym odcinku jelita cienkiego, może jednak występować także w odbycie, żołądku, przełyku oraz w ustach.

W Polsce z chorobą tą boryka się obecnie nieco ponad 5 tys. osób. Schorzenie to dotyka głównie ludzi młodych do 40. roku życia, a jego objawami są bóle brzucha, biegunki, utrata masy ciała, krew i śluz w stolcu. Przyczyny występowania choroby Leśniowskiego-Crohna nie są znane, choć wśród najbardziej prawdopodobnych czynników ją wywołujących wymienia się uwarunkowania genetyczne, palenie papierosów oraz nagłe upośledzenie odporności.

– Główna zapadalność jest między 20. a 40. rokiem życia, więc to są osoby w wieku produkcyjnym, często aktywne zawodowo bądź na drodze do aktywności zawodowej i taka choroba dość istotnie może im skomplikować życie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marek Lichota, prezes Stowarzyszenia „Apetyt na Życie”.

Choroba Leśniowskiego-Crohna jest schorzeniem nieuleczalnym i nawracającym, możliwym jednak do kontrolowania. Nowoczesne leki oraz odpowiednia opieka medyczna mogą sprawić, że pacjenci w okresach remisji są w stanie prowadzić praktycznie normalny tryb życia. Celem terapii jest więc niedopuszczanie do nawrotów choroby oraz łagodzenie przebiegu okresów zaostrzenia jej przebiegu. Standardem leczenia choroby Leśniowskiego-Crohna jest stosowanie aminosalicylanów oraz kortykosteroidów. Lekarze mają również możliwość stosowania immunomodulatorów, które zapobiegają powstawaniu stanów zapalnych, oraz leków biologicznych, które zwykle podawane są chorym niereagującym na terapię standardową.

 Dostępność leków znakomicie poprawiła się w ostatnich latach. Pacjenci mają dostęp do refundowanych terapii standardowych, jak też do niektórych wybranych terapii biologicznych. Jeśli chodzi o terapie biologiczne preparatami anty-TNF-alfa, to ten dostęp jest naprawdę dobry, poprawił się w ostatnim roku – mówi prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska, kierownik Kliniki Gastroenterologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.

Ostatnie lata przyniosły znaczny postęp w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna. Nowoczesne leki powstrzymują rozwój schorzenia oraz zapobiegają konieczności przeprowadzania zabiegów chirurgicznych. Szczególnie dobrze w testach klinicznych wypada terapia ustekinumabem jest to w pełni ludzkie przeciwciało monoklonalne. Ustekinumab to lek dobrze tolerowany przez pacjentów, a pobyt w szpitalu jest ograniczony wyłącznie przy pierwszym wlewie dożylnym. Kolejne dawki leku podawane są podskórnie co ok. 12 tygodni – czyli tylko cztery razy do roku. Jest rozwiązanie terapeutyczne wygodne zarówno dla pacjenta, jak i dla systemu opieki zdrowotnej, zmniejsza bowiem koszty związane z hospitalizacją.

Terapia ustekinumabem to nowe otwarcie w leczeniu pacjentów z chorobą Leśniowskiego – Crohna, u których wyczerpano inne opcje terapeutyczne bądź nie powiodło się leczenie wcześniejszymi dostępnymi lekami biologicznymi tj. inhibitorami TNFα.

– Z ostatniego raportu Europejskiej Federacji Crohna i Colitisa wynika, że w Polsce dostępne są tylko cztery leki z siedmiu, które są dostępne w innych krajach europejskich. Nie mówię tu tylko o zasobnych krajach jak Norwegia czy kraje Europy Zachodniej, ale także nasi sąsiedzi, Czesi, Węgrzy mają do dyspozycji siedem leków – mówi Marek Lichota.

Dla poprawy komfortu życia pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna niezwykle istotne jest ponadto wprowadzenie skoordynowanej opieki medycznej. Obecnie w Polsce brakuje ośrodków, w których pacjenci mogliby zostać objęci kompleksową opieką wielu specjalistów, m.in. gastrologa, chirurga, psychologa, oraz dietetyka, otrzymać niezbędne leki, a także wykonać badania kontrolne. Chorzy leczeni są w wielu różnych placówkach na różnych oddziałach, co często wymaga wielogodzinnych podróży i zwolnień z pracy.

– Model opieki koordynowanej jest naszym marzeniem. Jest on wdrażany na naszym oddziale, ale chcielibyśmy, żeby tak było w całej Polsce. Na razie to jest tylko projekt, który spotkał się z pozytywną opinią Ministerstwa Zdrowia i w tej chwili jest w Agencji Oceny Technologii Medycznych i podlega ocenie. Gdyby ten projekt się powiódł i został wprowadzony przez ministerstwo, to naprawdę byłby ogromny krok do przodu dla naszych pacjentów – mówi prof. Grażyna Rydzewska.

Środowiska pacjenckie zwracają także uwagę na brak wsparcia w zakresie żywienia dla pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Schorzenie to nie jest wprawdzie bezpośrednio uzależnione od codziennej diety, odpowiedni sposób odżywiania może jednak pomóc w łagodzeniu objawów choroby a także poprawić ogólny stan pacjenta. Chorzy są bowiem szczególnie mocno narażeni na niedożywienie, wynikające z upośledzeniem czynności wchłaniania substancji odżywczych.

– Jeżeli ta wiedza byłaby pacjentom przekazana i byliby kompleksowo objęci opieką również pod tym kątem, żeby w okresie zaostrzenia choroby i przygotowania do zabiegu chirurgicznego mieli takie wsparcie, właściwą suplementację żywieniową w postaci diet doustnych bądź dalszej generacji, to również byłoby to przydatne i istotne – mówi Marek Lichota.

Blisko 40 proc. kobiet samodzielnie podejmuje decyzje finansowe. Oszczędzają z myślą o rodzinie i zabezpieczeniu przyszłości

Blisko 40 proc. kobiet samodzielnie podejmuje decyzje finansowe. Oszczędzają z myślą o rodzinie i zabezpieczeniu przyszłości 2

Rośnie rola kobiet w świecie finansów. Blisko 40 proc. pań samodzielne podejmuje decyzje finansowe, a ponad 60 proc. deklaruje, że jest  do tego dobrze przygotowana  wynika z raportu Pramerica Insight. Kobiety przykładają też większą wagę do zapewnienia finansowego bezpieczeństwa rodzinie. Ponad połowa stawia sobie za cel sfinansowanie edukacji dzieci, poważnie podchodzą również do kwestii ubezpieczeń na życie. Nie boją się inwestować w ryzykowne produkty i różnicują źródła oszczędności.

– Z badania Pramerica Insight wynika, że kobiety są przezorne, świadome i dobrze wykształcone. W rezultacie stanowią grupę świadomych konsumentów rynku finansowego. 40 proc. kobiet samodzielnie podejmuje decyzje finansowe. Wśród panów ten odsetek wynosi 45 proc., więc to bardzo zbliżony poziom autonomiczności – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Małgorzata Morańska, rzecznik Pramerica Życie TUiR SA.

Z raportu Pramerica Insight wynika, że kobiety czują się coraz pewniej w świecie finansów. Co piąta przyznaje, że jej rola w tym zakresie wzrosła w ciągu ostatnich lat. Panie częściej angażują się w zarządzanie finansami w gospodarstwach o wyższych dochodach – przy dochodach powyżej 7 tys. zł odsetek wynosi 44 proc.

– Jeśli chodzi o poziom wiedzy panie nie różnią się od panów. Jesteśmy bardzo dobrze wykształcone, mamy wysoką świadomość zarządzania długami, oszczędnościami i finansami domowymi. Panowie natomiast wyprzedzają nas w inwestycjach i stosowaniu bardziej zaawansowanych produktów finansowych – wskazuje Małgorzata Morańska.

Panowie mają co prawda większą wiedzę o inwestowaniu (53 proc. mężczyzn i 37 proc. kobiet), ale to panie wiedzą więcej od mężczyzn w zakresie zarządzania długami (78 proc. pań przy 72 proc. mężczyzn), zarządzania pieniędzmi (77 do 75 proc.) i inwestowania w celu sfinansowania edukacji dzieci (50 do 47 proc.).

– Kobiety są nie tylko dobrze wykształcone i świadome, ale również bardzo przezorne. W ich celach finansowych na głównym miejscu znalazło się zabezpieczenie rodziny i bliskich przed nieprzewidzianymi zdarzeniami, dlatego bardzo poważnie podchodzą do ubezpieczeń i zabezpieczeń emerytalnych. Przy zakupie ubezpieczenia kierują się bardziej zakresem ochrony niż ceną – podkreśla rzecznik Pramerica Życie.

Ponad połowa Polek jest zdania, że posiadanie ubezpieczenia na życie jest istotne (przy 42 proc. panów) i zapewnia  ochronę rodzinie (74 proc.). Jednocześnie 67 proc. przyznaje, że nie chce stać się obciążeniem dla najbliższych. Ponad 60 proc. pań stawia sobie za cel utrzymanie dotychczasowego statusu po zakończeniu kariery zawodowej i oszczędza tak, aby zgromadzone środki starczyły na całą emeryturę.

– Podejście do zarządzania finansami zmienia się z wiekiem. Według naszego badania młode Polki częściej sięgają po bardziej zróżnicowane i zaawansowane produkty finansowe, co świadczy nie tylko o ich wysokim wykształceniu i świadomości finansowej, ale również o odwadze w sięganiu po różnego rodzaju rozwiązania finansowe – mówi Morańska.

Młodsze kobiety nie boją się nowych produktów finansowych i stawiają na różne źródła oszczędności. Nowy produkt kupują też często po urodzeniu dziecka.

 Rynek finansowy dostrzega w kobietach ogromny potencjał i oferuje coraz więcej produktów skierowanych do tej grupy konsumentów. Wiedząc o tym, że głównym celem Polek jest zabezpieczenie rodziny, ale także realizacja własnych marzeń, jak założenie firmy czy zakup mieszkania lub domu, produkty finansowe skierowane do tej grupy wspierają Polki w realizacji marzeń i ich trosce o najbliższych – mówi Małgorzata Morańska.

Polki pod tymi względami nie ustępują Amerykankom. O ile jednak kobiety w Stanach Zjednoczonych koncentrują się na finansowym zabezpieczeniu emerytury, Polki są bardziej przedsiębiorcze – ponad 35 proc. chce założyć lub rozwijać własną firmę i planuje zakup mieszkania.

 Podejście do finansów Polek i Amerykanek nie różni się znacznie. Jesteśmy podobne: niezależne, przezorne i świadome. Głównym celem zarówno dla Amerykanek, jak i Polek jest zabezpieczenie ich rodziny. Natomiast Amerykanki znacznie chętniej i częściej sięgają po produkty emerytalne i inne, które zabezpieczają ich przyszłość finansową. Polki natomiast skupiają się częściej na tu i teraz, na zabezpieczaniu rodziny, częściej również sięgają po produkty, które mają je wesprzeć w rozwoju firmy lub zakupie mieszkania – podkreśla Małgorzata Morańska.

Rok dużych wyzwań dla ciepłownictwa. Unijne regulacje, standardy emisyjne i wsparcie dla kogeneracji będą kluczowe dla sektora

Rok dużych wyzwań dla ciepłownictwa. Unijne regulacje, standardy emisyjne i wsparcie dla kogeneracji będą kluczowe dla sektora 3

Ciepłownictwo czekają wyzwania, związane z lawiną nowych regulacji: od pakietu zimowego poprzez dyrektywy o OZE i efektywności energetycznej aż po wdrożenie rynku mocy i nowy system wsparcia dla kogeneracji. Ten – w ocenie branży – powinien być niezależny, ale kompatybilny z rynkiem mocy. Dzięki temu sektor ciepłowniczy mógłby stać się partnerem również dla sektora elektroenergetycznego.

– Przed ciepłownictwem systemowym stoi bardzo wiele wyzwań, związanych z obszarem wytwarzania, budynków i sieci wraz z węzłami cieplnymi oraz współpracy z naszymi odbiorcami, którzy płacą za ciepło ​– mówi agencji Newseria Biznes Jacek Szymczak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

W Polsce jest bardzo duży potencjał dla rozwoju sektora ciepłowniczego – ponad 100 miast średniej wielkości wciąż nie ma elektrociepłowni, a w wielu aglomeracjach sieć ciepłownicza wymaga gruntownej modernizacji. Jednocześnie w nadchodzącym czasie sektor czeka wiele wyzwań związanych z nowymi regulacjami unijnymi i krajowymi. Najpoważniejszym jest pakiet zimowy – liczący ponad 1000 stron zbiór rekomendacji, które dotyczą polityki energetycznej i klimatycznej Unii Europejskiej w latach 2020–2030.

– Pakiet zimowy jest dokumentem, który zawiera około 30 różnego rodzaju aktów prawnych. Nas interesuje zwłaszcza nowa dyrektywa o OZE, dyrektywa o efektywności energetycznej, o charakterystyce energetycznej budynków. One będą wskazywały na przykład, na jakich zasadach będą przyłączane nowe źródła odnawialne do naszych systemów ciepłowniczych, czy spowoduje to jakieś zawirowania w bieżącej działalności albo czy wywoła wzrost cen ciepła systemowego. To kwestie kluczowe dla naszego biznesu –​ mówi Jacek Szymczak.

Prace nad pakietem zmowym wchodzą w fazę uzgodnień pomiędzy Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi, które wypracowały swoje stanowiska w grudniu, w trakcie szczytu unijnych ministrów ds. energetyki.

Wpływ na branżę będą mieć też uchwalone w kwietniu ubiegłego roku unijne standardy BAT, które zafunkcjonują od 2021 roku i narzucą rygorystyczne kryteria emisji związków azotu, siarki i pyłów dla wszystkich jednostek wysokiego spalania o mocy powyżej 50 MW. Równie ostre wymogi dotyczą jednostek małych i średnich od 1 do 50 MW – to z kolei wymóg dyrektywy o emisjach ze średnich źródeł spalania (dyrektywa MCP).

– ​Zakończył się też proces zmiany dyrektywy, która dotyczy systemu handlu uprawnieniami do emisji. Ciepłownictwo systemowe uzyskało maksymalnie dużo: w latach 2020–2030 będziemy mieć darmowe uprawnienia w liczbie 30 proc. One nie będą zmniejszane tzw. liniowym współczynnikiem redukcji, ale jednak te 70 proc. trzeba będzie pozyskiwać – w związku z tym cena uprawnienia będzie bardzo mocno wpływała również na rentowność naszego biznesu ​– mówi Jacek Szymczak.

Prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie ocenia, że również na gruncie krajowym model regulacji w ciepłownictwie wymaga gruntownych zmian. Powinien być bardziej elastyczny i dawać przedsiębiorcy możliwość uzyskania godziwego zwrotu na kapitale, żeby ten mógł pozyskać środki na inwestycje niezbędne do sprostania wymogom emisyjnym.

– Obecny system regulacji tego nie zapewnia i w perspektywie najbliższych kilku czy kilkunastu miesięcy trzeba w Polsce wprowadzić głębsze zmiany​ – ocenia Jacek Szymczak.

Na ciepłownictwo istotnie wpłynie też wdrożenie w Polsce rynku mocy i nowego systemu wsparcia dla kogeneracji, który – w ocenie branży – powinien być od niego niezależny, ale równocześnie kompatybilny z rynkiem mocy.

– To pozwoli wyzwolić potencjał rozwoju kogeneracji, który w ciepłownictwie jest szacowany na kilka tysięcy megawatów po stronie energii elektrycznej. Jako sektor jesteśmy dziś partnerem również dla sektora elektroenergetycznego i grzechem byłoby z tego nie skorzystać przy jednym z większych potencjałów, jaki mamy w Polsce ​– podkreśla Jacek Szymczak.

Kogeneracja jest procesem technologicznym, który polega na jednoczesnym wytwarzaniu w elektrociepłowni energii elektrycznej i ciepła użytkowego. To jedna z najbardziej efektywnych metod przetwarzania energii pierwotnej, zapewniająca ponad 10-proc. oszczędności. Jest też bardziej ekologiczna i przyczynia się do ograniczania emisji CO2, dlatego wsparcie kogeneracji jest narzędziem polityki energetycznej Polski i UE. Rządowe wsparcie dla kogeneracji napędza inwestycje w ciepłownictwie, a w obecnym kształcie system ma funkcjonować do końca 2018 roku.

Prezes IG Ciepłownictwo Polskie zwraca również uwagę, że obecnie unijne regulacje pozbawiają tzw. nieefektywne systemy ciepłownicze możliwości pozyskania wsparcia ze środków publicznych – przez co inwestycje w sieci są nieopłacalne jako przedsięwzięcia biznesowe.

– Tu mocno podkreślam, że nazwa jest myląca, bo to nie oznacza, że pod względem energetycznym nasze systemy są nieefektywne. W rozumieniu przepisów unijnych – efektywny system to taki, w którym co najmniej 50 proc. ciepła pochodzi z odnawialnych źródeł albo ciepła odpadowego bądź 75 proc. ciepła z kogeneracji. Trzeba zapewnić możliwość rozwoju kogeneracji, racjonalnego dostępu źródeł OZE, by pozyskać status efektywnego systemu ciepłowniczego i pozyskać środki na modernizację i rozwój sieci. Bez tych środków zewnętrznych inwestycja w sieci zwraca się dopiero po kilkudziesięciu latach, więc nikt nie będzie tego robił w celach biznesowych, innych niż bezpieczeństwo dostaw –​ mówi Jacek Szymczak.

Dla kondycji branży duże znaczenie ma też świadoma współpraca z naszymi odbiorcami i klientami, przekonanymi, że cena ciepła systemowego jest za wysoka i można taniej zaopatrywać się w ciepło. IG Ciepłownictwo Polskie od dekady prowadzi branżowy „Program promocji ciepła systemowego”, który ma uświadomić docelowym odbiorcom w kosztach składowych ostatecznej ceny ciepła systemowego i zwrócić na fakt, że rozwój ciepłownictwa pomaga ograniczyć niską emisję, przez co pozytywnie wpływa na środowisko.

Polska umacnia swoją pozycję lidera stolarki okiennej w Europie. Na Pomorzu zakończono rozbudowę największej w Polsce fabryki okien

Polska umacnia swoją pozycję lidera stolarki okiennej w Europie. Na Pomorzu zakończono rozbudowę największej w Polsce fabryki okien 4

Polska od trzech lat jest liderem eksportu stolarki okiennej w Europie. DOVISTA Polska, należąca do tej samej grupy kapitałowej co producent okien dachowych VELUX – zakończyła właśnie rozbudowę, która ma umocnić jej pozycję jako producenta i eksportera. W nowe centrum dystrybucyjne o powierzchni 11 tys. mkw. firma zainwestowała 22 mln zł. Dzięki inwestycji spółka będzie mogła zwiększyć tegoroczną produkcję okien o 10-15% proc. i zatrudnić 100 nowych pracowników. Fabryka w Wędkowych to największy zakład produkujący okna drewniane w Polsce oraz jeden z największych pracodawców na Pomorzu.

W tym tygodniu w Wiosce Okiennej DOVISTA oficjalnie zakończyła się budowa centrum dystrybucyjnego, które znacząco usprawni procesy logistyczne i podniesie efektywność produkcji.

– Inwestycja w centrum dystrybucyjne dla produktów, które eksportujemy na rynek duński i angielski, ma zapewnić nam dodatkową przestrzeń magazynową pod produkcję, która rok do roku wzrasta o około 10–15 proc. Potrzebujemy więcej miejsca, żeby dystrybuować nasze produkty do klientów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Wojciech Baszkowski, dyrektor zarządzający Wioski Okiennej DOVISTA Polska.

Cel trwającej blisko rok rozbudowy to głównie poprawa procesów logistycznych. Inwestycja pozwoli znacznie ograniczyć liczbę palet dostarczanych do klientów, a tym samym wpłynie na obniżenie kosztów po ich stronie. Nowa hala o powierzchni 11 tys. mkw. jednorazowo pomieści około 4000 palet okien. Wartość inwestycji to 22 mln zł. Dodatkowo powstało ponad 1 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej.

DOVISTA jest spółką z tej samej grupy kapitałowej, co producent okien dachowych VELUX. Należąca do niej fabryka w Wędkowych na Pomorzu to największy w Polsce zakład produkujący okna drewniane. Obecnie firma zatrudnia w nim około 2,4 tys. pracowników.

– Grupa VELUX jest obecna w Polsce od 28 lat i od początku miała długofalową wizję inwestowania. Tym bardziej cieszy nas, że mogliśmy otworzyć kolejną inwestycję – centrum dystrybucyjne DOVISTA, które pozwoli spółce dalej się rozwijać i zwiększać produkcję. Od 2015 roku Polska jest liderem eksportu stolarki w Europie, aż 25 proc. tego eksportu jest wypracowywane w naszych zakładach. Wielkość naszej produkcji na eksport przekracza dzisiaj 1,6 mld zł. Ta inwestycja przyczyni się do umocnienia naszej pozycji na rynku eksportowym i pozwoli zwiększyć zatrudnienie – mówi Jacek Siwiński, prezes VELUX Polska

Tegoroczne plany spółki zakładają 10-15-proc. wzrost produkcji. W związku z zakończoną rozbudową o 100 kolejnych pracowników wzrośnie również zatrudnienie w pomorskiej fabryce.

– Około 40 proc. naszych pracowników to kobiety. Staramy się poprawiać ergonomię pracy, żeby mieć zbilansowane możliwości zatrudniania pracowników z rynku – mówi Wojciech Baszkowski.

– To bardzo duża fabryka. Kapitał jest duński, ale pracują tu Polacy i podatki też zostają w Polsce. W ubiegłym roku nastąpił olbrzymi skok eksportu okien z Polski, a ta nowa hala to dobry prognostyk na przyszłość – mówi Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Senatu.

Wioska Okienna DOVISTA to jeden z największych w regionie pracodawców, który tylko w ciągu ostatnich trzech lat zwiększył zatrudnienie o 500 pracowników. Firma jest pożądanym pracodawcą, zatrudnia na umowach o pracę i zapewnia pakiet socjalny, w tym m.in. opiekę medyczną, ubezpieczenie szkolenia i kursy języka angielskiego.

W Wiosce Okiennej działa też fundacja pracownicza, która wspiera pracowników w trudnych sytuacjach życiowych, np. w finansowaniu specjalistycznego leczenia pracownika lub członków rodziny. Do tej pory przeznaczyła na ten cel ponad 750 tys. zł, a drugie tyle trafiło na wsparcie organizacji działających w okolicy Wędkowych.

– To jest imponująca inwestycja, nazywana Wioską Okienną – właściwie powinna nazywać się miasteczkiem okiennym, bo jej skala jest ogromna. Zapewnia miejsca pracy, a większość towarów tutaj produkowanych, okien i całej stolarki, jest eksportowana i dzięki temu Pomorze, w tym Tczew i wszystkie społeczności lokalne zyskują w kontekście podatkowym i rozwojowym – podkreśla Paweł Orłowski, wicemarszałek Województwa Pomorskiego.

Dovista Polska to 8 hal produkcyjnych, które zajmują powierzchnię 32 hektarów. Rocznie zużywa 7 mln metrów bieżących drewna i 1 mln mkw. szyb, a produkowane przez nią okna trafiają do całej Europy Zachodniej i Skandynawii. To największa z czterech polskich fabryk Grupy VELUX i spółek siostrzanych, a jednocześnie największa fabryka okien w Polsce. W ciągu ostatnich trzech lat firma DOVISTA zainwestowała w jej rozwój 100 mln zł.

Ocieplanie poddasza pianą poliuretanową

ocpielanie poddaszaSkutecznie ocieplenie poddasza jest jedną z najważniejszych prac budowlanych, jakie trzeba przeprowadzić w czasie budowy domu. Przede wszystkim każdy znawca tego tematu doskonale wie o tym, że to właśnie przez ten element budynku ucieka zwykle najwięcej ciepła. Zaniedbaniedobrego ocieplenia prowadzi zatem do znacznego osłabienia właściwości izolacyjnych budynku, a w efekcie – sporych strat cieplnych i dodatkowych wydatków na ogrzewanie domu. Ponadto wielu ludzi aranżuje na poddaszu część mieszkalną; w takim przypadku dokładne ocieplenie tego miejsca jest jeszcze ważniejsze, bowiem bez tego korzystanie z niego będzie właściwie niemożliwe.

Do ocieplania poddasza przez długi czas wykorzystywane były standardowe materiały izolacyjne, jak styropian czy wełna mineralna. Faktycznie zapewniają one świetne właściwości izolacyjne, zatem są bardzo skuteczne – w większości przypadków. Należy jednak zastanowić się, czy stosowanie ich na poddaszu ma jakikolwiek sens. Dach, nawet o prostej konstrukcji, posiada zwykle mnóstwo szczelin i w głębień, które ciężko jest dokładnie wypełnić standardowymi materiałami; praktycznie zawsze pozostaną tu liczne niewypełnione miejsca, przez które ucieka ciepło. Najlepszym rozwiązaniem w takim przypadku może zatem być pianka poliuretanowa.

Materiał ten dopiero od kilku lat zdobywa popularność w branży budowlanej, ale już teraz uważany jest za doskonałą odpowiedź na wiele problemów. Pianka nanoszona jest na ocieplaną powierzchnię metodą natryskową, przez co z łatwością dociera nawet do ciasnych szczelin, przy których dostęp jest zwykle bardzo trudny. Po naniesieniu błyskawicznie zwiększa swoją objętość, szczelnie wypełniając wszystkie szpary. Nie ma żadnych wątpliwości, że jest to zdecydowanie najlepszy materiał do ocieplania poddasza!

ocieplanie poddasza – izosolux.pl

Ocieplanie z wykorzystaniem pianki poliuretanowej to sprawdzony sposób na zapewnienie sobie nie tylko wysokiej trwałości, ale także oszczędności czasu i energii. Można je stosować nie tylko w domach i mieszkaniach, ale i w przemyśle, w tym także w uważanym za problematyczny przemyśle spożywczym.

Pianka poliuretanowa – przegląd możliwości

Poliuretany obecnie występują niemal w każdej sferze naszego życia. Pojawia się choćby w przemyśle tekstylnym i obuwniczym, w przemyśle samochodowym, w przemyśle meblarskim, a także przy produkcji rzeczy, które wykorzystujemy na co dzień takich, jak choćby gąbki do kąpieli. Co ciekawe, każda pianka ma nieco inne właściwości uzależnione od tego, do czego jest przeznaczona.

Ocieplanie poddasza z wykorzystaniem pianki PUR – dlaczego warto?

Pianka poliuretanowa jest komponentem dwuskładnikowym. Składnik A posiada między innymi alkohole wyższego rzędu, katalizator, środek powierzchniowo czynny, a także gaz, który odpowiada zarówno za spienianie porów, jak i za ich zamykanie. Z kolei składnik B to mieszanina izocyjanianów. Gdy reaktor natryskowy wytwarza ciśnienie, oba składniki łączą się w głowicy pistoletu i właśnie z ich połączenia powstaje właściwa piana poliuretanowa. Mamy przy tym do czynienia z silną reakcją tak na poziomie fizycznym, jak i chemicznym. Ta prowadzi nie tylko do wytworzenia znacznej ilości ciepła, ale i do wzrostu pianki. Ostatnim etapem omawianego tu procesu jest sieciowanie i to właśnie mu piana PUR zawdzięcza swoją wytrzymałość.

Izolacje pianką PUR a konkurencyjne rozwiązania

Dziś pianka poliuretanowa w coraz szybszym tempie wypiera te sposoby ociepleń, które królowały do tej pory bazując na styropianie i wełnie mineralnej. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że mamy do czynienia z metodą szybszą, która dodatkowo nie wymaga od nas montowania dodatkowych elementów. Możemy liczyć dzięki temu nie tylko na szczelność powietrzną budynków, ale również na ich pasywność cieplną. Nie musimy przy tym obawiać się istnienia mostków cieplnych, co bywa problemem nawet w solidnie otynkowanych obudowach. Pianka PUR ma i ten plus, że nie ma takiej powierzchni, do której nie byłaby się w stanie dostosować. Ma też właściwości pozwalające jej na wzmacnianie konstrukcji, co sprawia, że sprawdza się nawet w relatywnie starych obiektach.

Przegląd zalet ocieplania z wykorzystaniem pianki PUR

Jedną z największych zalet ocieplania pianką poliuretanową jest jej ponad dwukrotnie niższy współczynnik przewodzenia ciepła, niż ma to miejsce w przypadku wełny lub styropianu. Nie bez znaczenia jest jednak i to, że mamy do czynienia z materiałem lekkim, a więc takim, który nie obciąża konstrukcji, a izolacje wykonane w taki sposób sprawdzają się przy każdym niemal podłożu. Podczas wykorzystywania pianki w praktyce możemy zdecydować się na zastosowanie bezpośredniego natrysku na powierzchnię, przez co prace są nie tylko łatwiejsze, ale i wykonywane w znacznie krótszym czasie. Pianka jest też odporna na zdecydowaną większość organicznych rozpuszczalników, a także na kwasy i zasady.

Luka płacowa między zarobkami kobiet i mężczyzn wyniosła w 2017 roku 16%

Jak wynika z danych Pracuj.pl, luka płacowa, czyli różnica w zarobkach kobiet i mężczyzn, wyniosła w 2017 roku 16%. Z czego wynika ta znaczna dysproporcja w wynagrodzeniu oferowanym pracownikom różnej płci? Jak wyglądała sytuacja polskich kobiet na rynku pracy w ubiegłym roku? Czy kobiety wciąż zarabiają mniej od mężczyzn? W jakich branżach mogły one liczyć na wyższą pensję? Na te pytania odpowiadają eksperci Pracuj.pl.

Zarobki Polek

Między zarobkami kobiet i mężczyzn w Polsce wciąż można zauważyć dość widoczną różnicę. Jak wskazuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społeczne, kobiety w Polsce zarabiają średnio od 7 do 18,5% mniej niż mężczyźni, co daje średnio o 700 zł brutto niższe zarobki miesięcznie.

Przeciętne wynagrodzenie kobiet i mężczyzn w Polsce w 2017 roku według danych Pracuj.pl

Przeciętne wynagrodzenie kobiet i mężczyzn w Polsce w 2017 roku według danych Pracuj.plŹródło: dane serwisu zarobki.pracuj.pl

Jak wynika z powyższych danych, przygotowanych przez Pracuj.pl, w 2017 roku wynagrodzenie mężczyzn wynosiło średnio 5000 zł brutto. Z kolei wynagrodzenie kobiet oscylowało w granicy 4200 zł brutto. To oznacza, że różnice między zarobkami obu płci wyniosły 16%. Dysproporcję można było zauważyć na wszystkich szczeblach zarządzania. W porównaniu z rokiem 2016, luka zmniejszyła się o niewiele ponad 2,5 p.p. W tym przypadku nie można jednak mówić o tendencji malejącej, ponieważ taką różnicę można uznać za błąd statystyczny. Z czego może wynikać tak zwana luka płacowa?

Luka płacowa w Polsce jest tematem złożonym i powinno się ją rozpatrywać, biorąc pod uwagę co najmniej kilka aspektów. Obok nagannych przypadków dyskryminacji płacowej, które na szczęście zdarzają się coraz rzadziej, mamy też szereg innych czynników. Jednym z najważniejszych jest wybór ścieżki zawodowej. Okazuje się, że kobiety rzadziej decydują się na kształcenie w obszarach, w których płaca zdecydowanie odbiega od średniej (np. IT). Panie częściej też pracują w niepełnym wymiarze godzin. Badania wskazują też, że kobiety cechują się przeciętnie niższą skłonnością do podejmowania ryzyka i mniejszym zamiłowaniem do negocjacji, co ogranicza potencjał do osiągnięcia wyższych stawek i zajęcia lepiej płatnych stanowisk. – Maciej Bąk, Ekspert ds. raportów wynagrodzeń w Pracuj.pl

Obszary, w których kobiety zarabiają lepiej

Luka płacowa pozostaje faktem, jednak istnieją takie obszary, w których to przeciętne pensje kobiet są wyższe niż wynagrodzenia mężczyzn. Taką zależność obserwuje się dla części stanowisk związanych z ekonomią i finansami oraz tematami kreatywnymi, takimi jak marketing i public relations. Również w pewnych obszarach branży logistycznej, to kobiety zarabiają lepiej. Dokładna analiza wskazuje, że kobiety chętnie zatrudniane są w obszarach związanych z planowaniem oraz zarządzaniem procesami logistycznymi i co więcej, często są za tę pracę lepiej od mężczyzn wynagradzane.large_tabela_2_2

Dane Pracuj.pl wskazują stanowiska, w których kobiety przeważnie zarabiają lepiej lub bardzo podobnie do mężczyzn. Na podium znalazły się kolejno zawody ze specjalizacji takich, jak marketing czy finanse/ekonomia, gdzie kobiety zarabiają przeciętnie o 600 zł brutto więcej od mężczyzn. Na dalszych miejscach, z przeciętną różnicą 500 zł brutto, plasują się stanowiska z obszarów zawodowych związanych z logistyką (specjaliści ds. logistyki oraz Demand Plannerzy) oraz z zakupami. Na wyższe zarobki dużą szansę mają również kobiety, które zdecydują się na pracę w public relations oraz w branży edukacje/szkolenia. W tym przypadku różnica w poziomie przeciętnych płac oferowanych na niektórych stanowiskach wynosi 400 zł brutto na korzyść pań.

Wybór specjalizacji ma znaczenie

large_tabela_3

Jednym z istotnych czynników wpływających na lukę płacową jest fakt, że kobiety często przerywają karierę, aby zająć się opieką nad dzieckiem w trakcie urlopu macierzyńskiego, czy rodzicielskiego. Nawet chwilowa utrata kontaktu z rynkiem pracy przekłada się na ścieżkę rozwoju zawodowego. Jednak nie jest to jedyny aspekt wpływający na omawianą różnicę w zarobkach. Według danych Pracuj.pl, wciąż relatywnie mało kobiet pracuje w najlepiej opłacanych zawodach. W najlepiej obecnie opłacalnej specjalizacji jaką jest IT, na dziesięciu pracowników, zatrudniona jest tylko jedna kobieta. Kobiet inżynierów jest jeszcze mniej, bo zaledwie 7% tej branży.

Raport z 2017 roku – Kobiety na politechnikach* pokazuje, że uczelnie techniczne są wciąż mało popularne wśród kobiet. W 2017 roku wybrało je 37% pań, z czego najmniej kobiet studiuje na kierunkach takich jak elektronika, mechanika, czy informatyka, gdzie jedynie ok. 5% studentów to kobiety. Wśród kierunków technicznych najpopularniejsze wśród pań są te związane z architekturą, chemią i biotechnologią. Kobiety stanowią 70-80% wszystkich studentów na tych kierunkach.

Dość niski odsetek kobiet studiujących na politechnikach, to w jakimś stopniu efekt działania stereotypów, które odciskają się na wychowaniu. Zwyczajowo uważało się, że dziewczynki są lepsze w obszarach miękkich, a chłopcy w technicznych i takich też umiejętności oczekiwało się od obu płci. Jednak wydaje się, że sam rynek pracy powoli wymusza zmianę tego schematycznego myślenia. Silne zapotrzebowanie na określonych specjalistów sprawia, że coraz więcej pań podejmuje nowe wyzwanie i rozpoczyna karierę w specjalizacjach dotychczas bardziej popularnych wśród panów, takich jak chociażby IT.- Maciej Bąk, Ekspert ds. raportów wynagrodzeń w Pracuj.pl

Zarobki kobiet w danych regionach

 large_tabela_4

Według danych Pracuj.pl, zarówno kobiety, jak i mężczyźni na najwyższe wynagrodzenie mogą liczyć w województwie mazowieckim (najwyższe zarobki wśród kobiet odnotowano w ubiegłym roku właśnie w tym regionie – wynosiły one przeciętnie 5000 zł brutto). Różnica w płacach obu płci jest jednak bardzo duża – wynosi średnio aż 1200 zł brutto, co daje lukę płacową w wysokości 19%. Nieco większą lukę płacową odnotowano w województwie śląskim oraz zachodniopomorskim – wynosiła ona 22%. Luka na poziomie 21% istnieje również w województwie pomorskim. Najmniejszą różnicę zarobków kobiet w stosunku do wynagrodzenia mężczyzn zauważa się w województwie wielkopolskim, gdzie wynosi ona 16%.
 large_tabela_5_2

Warto również zwrócić szczególną uwagę na stanowiska dyrektorskie. W województwie mazowieckim kobiety zajmujące kluczowe stanowiska decyzyjne, przeciętnie zarobiły 17 500 zł, co stanowi 85% przeciętnego wynagrodzenia mężczyzn pełniących tę funkcję. Podobną sytuację można zauważyć w województwie opolskim, czy kujawsko-pomorskim, gdzie kobieta pracująca na takim stanowisku pobierała tylko 88% wynagrodzenia mężczyzny.

Podsumowanie

  • Luka płacowa, czyli różnica między zarobkami kobiet i mężczyzn, wyniosła według danych Pracuj.pl w 2017 roku 16%.
  • Najmniej kobiet pracuje w inżynierii (7%) oraz w branży IT (11%).
  • Istnieją obszary, w których kobiety zarabiają przeciętnie lepiej niż mężczyźni – jest to m.in. marketing oraz finanse/ekonomia, gdzie różnice w płacach wynoszą przeciętnie 600 zł brutto na korzyść pań.
  • Największą lukę płacową odnotowuje się w województwie śląskim i zachodniopomorskim (22%).
  • W województwie mazowieckim, kobiety zajmujące kluczowe stanowiska decyzyjne, zarobiły przeciętnie 17 500 zł, co stanowi 85% przeciętnego wynagrodzenia mężczyzn pełniących podobną funkcję.

Dotacje z Unii dla innowacyjnych przedsięwzięć – nawet 70% wartości inwestycji

Nowa perspektywa w programach dotacji z Unii Europejskiej kieruje nas głównie na R&D (ang. research and development), czyli na badania, rozwój i innowacyjność. Oznacza to wszystkie nowe technologie i rozwiązania, które są opracowywane przez przedsiębiorców na ich własne potrzeby.

– Głównie na takie cele można pozyskać dotacje. Nie należy się ich bać, ponieważ do każdego produktu można podejść w sposób innowacyjny– powiedział serwisowi eNewsroom Tomasz Szostek, dyrektor, S&OP Expert w Trio Advisory– Zgodnie z zasadami obowiązującymi w nowej perspektywie unijnej, jesteśmy w stanie uzyskać wsparcie nawet do 70 proc. wartości inwestycji. Jest to możliwe także w przypadku bardzo prostych – wydawałoby się – procesów Innowacyjność to nie tylko wysoka technologia kosmiczna czy grafen. Czasami to nowa dysza do lakierni, innowacyjne podejście do procesu produkcyjnego. Wszystko zależy od tego, jak zostanie to przedstawione. Jeżeli produkt jest przełomowy wobec obowiązujących na rynku standardów, można otrzymać dofinansowanie. Warto się o to starać, bo nie jest to trudne – dodał Szostek.

Włochy w kryzysie, a emeryci w dobrobycie

W pogrążonych od dwóch dekad w stagnacji gospodarczej Włoszech, kraju z rekordowo niskim odsetkiem zatrudnionych i słabymi perspektywami, istnieje grupa, której kryzys niestraszny. Tworzą ją gospodarstwa domowe emerytów. Ich przeciętne roczne dochody netto wynoszą ok. 30 tys. euro, a majątek przez 20 lat zwiększył się o 60 proc. – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Tydzień włoski – takiego zapożyczenia z reklam popularnych dyskontów można użyć wobec napływu informacji po wyborach w Italii. Warto jednak na chwilę odejść od politycznej gorączki na Półwyspie Apenińskim i spojrzeć na sytuację gospodarczą tego regionu, a szczególnie na zastanawiająco dobrą kondycję finansową emerytów.

Stracone lata

Gospodarka Włoch jest bardzo słaba. PKB na mieszkańca przez ostatnie 17 lat zmniejszyło się o ok. 3,5 proc. To najgorszy wynik w całej Unii, włączając Grecję. Współczynnik zatrudnienia do populacji w wieku produkcyjnym (15-64 lata) wynosi jedynie 58,4 proc. – według ostatnich danych Eurostatu. To z kolei drugi najsłabszy rezultat w UE po Grecji.

Ponad 30 proc młodych Włochów (wiek 20-34 lata) nie uczy się, nie poprawia swoich kwalifikacji zawodowych, a także nie pracuje (NEET – not in employment, education or training). Jest to również najgorszy wynik w całej Unii.

Fatalna kondycja makroekonomiczna i dramatyczna sytuacja na rynku pracy przekłada się bezpośrednio na majętność młodych osób. Według raportu przygotowanego przez MFW w lipcu 2017 r. realny majątek netto młodych Włochów (18-34 lata) sięga dziś ledwie ok. 40 proc. tego, czym dysponowali młodzi Włosi w 1995 r.

Seniorów to nie dotyczy

Problemy Włoch wynikają z wielu kwestii. Produktywność kraju, według danych MFW, jest niższa niż na początku milenium o 6 proc. W tym czasie np. niemiecka produktywność wzrosła o ponad 8 proc. Przez lata w Italii nie przeprowadzano żadnych poważniejszych reform rynku pracy, podatkowych czy wspierających ogólną konkurencyjność gospodarki.

Istnieje jednak grupa osób, której wieloletni kryzys praktycznie nie dotyka. Chodzi o włoskich seniorów. Od 1995 r. majątek osób powyżej 65. roku życia wzrósł o prawie 60 proc. Realny roczny dochód emeryta w porównaniu do wartości sprzed dwóch dekad jest o 15 proc. wyższy – według danych MFW.

Emerytalne Bizancjum

O bardzo dobrej kondycji seniorów na Półwyspie Apenińskim świadczy także publikacja Istatu. Dane włoskiego urzędu statystycznego pokazują, że średnie dochody netto gospodarstwa domowego otrzymującego świadczenia emerytalne sięgają 29,2 tys. euro rocznie. Co ciekawe, to praktycznie tyle samo, ile przeciętne dochody gospodarstw utrzymujących się z pracy – 30,6 tys. euro. Emerytom zwykle wystarcza ok. 60-70 proc. dochodów otrzymywanych podczas zatrudnienia, by zachować wcześniejszy standard podczas jesieni życia, tym bardziej że ich gospodarstwa domowe są zwykle mniej liczne niż osób pracujących.

Ktoś mógłby powiedzieć: świetnie – emeryci zapracowali, więc mają. To jednak nie do końca prawda. System emerytalny jest przede wszystkim finansowany ze środków budżetowych.

Publikacja OECD „Pensions at a Glance” pokazuje, że Włochy przeznaczają 31,9 proc. wszystkich wydatków publicznych na świadczenia emerytalne, czyli najwięcej ze wszystkich 35 analizowanych krajów. Na dodatek chociaż ustawowy wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn przekracza 65 lat, to faktycznie mieszkańcy Italii otrzymują świadczenia średnio już w wieku ok. 62 lat.

Z kolei z szacunków MFW wynika, że stopa zastąpienia (relacja emerytury do ostatniego wynagrodzenia) jest o ok. 15-20 pkt proc. wyższa niż przeciętna w UE. Przeznaczanie tak znacznych środków na emerytury powoduje utrwalenie stagnacji gospodarczej Włoch. W budżecie zostaje mniej środków na edukację czy inwestycje w infrastrukturę. Nie wystarcza pieniędzy np. na badania i rozwój, reformę administracji bądź zachęty podatkowe dla przedsiębiorstw.

Dalej te same błędy

Ciekawostką może być fakt, że podczas ostatniej kampanii wyborczej większość partii prześcigała się w złagodzeniu wprowadzonych niedawno reform emerytalnych. Forza Italia chciała np. podwojenia minimalnego miesięcznego świadczenia z 500 do 1000 euro. Oznacza to, że Włosi nie wyciągnęli praktycznie żadnych wniosków z ostatnich dwóch dekad i ich sytuacja gospodarcza ma bardzo nikłe szanse na poprawę.

Licznik błędów fiskusa. 13 orzeczeń o bezprawnych działaniach tylko w 1 dzień

Nieznajomość prawa szkodzi – to reguła, która obowiązuje, ale chyba tylko samych podatników, którzy z przypadkami łamania przepisów bądź ich niewłaściwej interpretacji przez organy podatkowe stykają się każdego dnia. Sądy mają pełne ręce roboty, bo walka z hipokryzją fiskusa i ochrona przed bezprawiem urzędniczym to dziś podstawowe zwroty w słowniku każdego przedsiębiorcy.

12 – tyle wynosi liczba uchyleń zaskarżonych decyzji, postanowień, interpretacji lub stwierdzeń ich nieważności przez sądy administracyjne z samego tylko piątku 19 stycznia 2018 r. Jeśli dodać do tego przychylenie się sądu do skargi na bezczynność dyrektora izby administracji skarbowej, to liczba ta wzrośnie do 13 przypadków orzeczeń o bezprawnych działaniach organów podatkowych w ciągu zaledwie jednego dnia roboczego. A to i tak „korzystne” spojrzenie na licznik błędów fiskusa, bo niektóre rozstrzygnięcia sądów dotyczyły dwukrotnych naruszeń prawa dokonanych przez organy podatkowe w I i II instancji.

Organ organowi oka nie wykole

Takim przykładem jest wyrok WSA w Gliwicach z 19 stycznia 2018 r., którym uchylono błędną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego i jednocześnie poprzedzającą ją decyzję prezydenta miasta (IV SA/Gl 703/17). To dość częste w sporach podatników z aparatem skarbowym. Organy podatkowe bronią raz wydanych decyzji na każdym szczeblu odwoławczym. Mogą to robić, skoro w praktyce nie ponoszą za swoje działania żadnej odpowiedzialności. Według informacji Ministerstwa Finansów w latach 2014–2017 liczba naczelników urzędów skarbowych w Polsce, którzy ponieśli konsekwencje z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych, wynosi zero.

Rażące naruszenie prawa

Innym wyrokiem z 19 stycznia WSA w Gdańsku zobowiązał dyrektora izby administracji skarbowej do wydania decyzji w odpowiedzi na skargę dotyczącą jego bezczynności. W sentencji wyroku sąd stwierdził, że bezczynność organu nie wiązała się z rażącym naruszeniem prawa. To orzeczenie przypomina, że łamanie prawa przez fiskusa można miarkować. Jest to o tyle ważne, że tylko rażące naruszenie prawa przez organ jest przesłanką do stwierdzenia nieważności wydanej przez niego decyzji. Doniosły wydźwięk ma w tym zakresie orzecznictwo sądów, które w mocnych słowach definiuje, czym jest rażące naruszenie prawa: „ gdy charakter tego naruszenia powoduje, że decyzja nie może być akceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa” (II SA/Łd 1089/07, 7 lutego 2008 r.). Podobnych przykładów można mnożyć (np. orzeczenia z 16 stycznia 2018 r., II SAB/Kr 253/17, 10 stycznia 2018 r., II SAB/Wr 86/17, 28 grudnia 2017 r., IV SAB/Wa 288/17).

Fiskus nie lubi konkurencji, czyli co robić, by żyć z nim w zgodzie

Jakże gorzką pigułkę hipokryzji musieli więc przełknąć podatnicy, gdy w czerwcu ubiegłego roku Polska Agencja Prasowa zorganizowała debatę pt. „Wystarczy nie kraść, czyli jak dobrze żyć z polskim fiskusem”! Kontrowersyjny tytuł debaty, delikatnie mówiąc, zrównuje polskiego podatnika z podmiotem działającym w świecie przestępczym. Jednocześnie wyjaśnia, że brak działań noszących znamiona łamania prawa, a dokładnie – w zakresie wyłudzeń VAT, daje immunitet chroniący przed gniewem fiskusa – tego samego fiskusa, który narusza prawo jedną na cztery wydane przez siebie decyzje (z którymi nie zgodził się podatnik). Zgodnie bowiem z „Raportem o przestrzeganiu praw przedsiębiorców w Polsce” z października 2017 r., sporządzonym przez Związek Pracodawców Polskich (http://www.zpp.net.pl), wg danych Ministerstwa Sprawiedliwości, liczba decyzji organów podatkowych uchylonych przez sąd I instancji w stosunku do liczby odwołań w 2016 r. wyniosła 23%. W 2015 r. było to 25%, a rok wcześniej – 26%. W tym kontekście tytuł wspomnianej debaty odebrać można jako nakaz powstrzymania się od konkurencyjnych wobec fiskusa działań.

Ochrona przed bezprawiem urzędniczym

W obecnej sytuacji równie dobrze można by zorganizować debatę pt.: „Wystarczy mieć firmę, czyli jak nie żyć dobrze z polskim fiskusem”. Praktyka stosowania wobec przedsiębiorców sankcji karnoskarbowych wskazuje wręcz, że skarbówka wypowiedziała im wojnę totalną, która oprócz wrogów pochłania też niewinne ofiary. Wszczynanie postępowań karnych skarbowych, często bez podstawy faktycznej, mającej umocowanie w prawomocnym orzeczeniu administracyjnym, oraz wstrzymywanie zwrotu nadpłaconego VAT to chyba największa patologia działań polskiego fiskusa. „Procedura zwrotu podatku nie może ciągnąć się w nieskończoność. Urzędnicy mają obowiązek działać w sprawie wnikliwie i szybko (…)”. Prowadzenie postępowania zbyt długo to dla przedsiębiorcy ryzyko utraty płynności finansowej, a nawet upadłości” (por. wyrok NSA z 24 kwietnia 2015 r., sygn. akt I FSK 1881/14).

In dubio pro tributario

Mnóstwo przepisów podatkowych jest tak nieprecyzyjnie skonstruowanych i pełnych nieostrych definicji, że przedsiębiorcy napotykają równie duże trudności nie tylko z ich śledzeniem, ale i właściwym, czyli zgodnym z punktem widzenia fiskusa, rozumieniem. Interweniował w tej sprawie sam Rzecznik Praw Obywatelskich, zarzucając przepisom podatkowym niejednoznaczność (pismo z 31 stycznia 2017 r., V.511.25.2017.EG), a systemowi dokonywanych interpretacji przepisów prawa podatkowego – niejasność (pismo z dnia 19 października 2016 r., V.511.394.2016.JG).

Ten stan miała zmienić zasada in dubio pro tributario, która głosi, że niemożliwe do rozstrzygnięcia wątpliwości co do przepisów podatkowych rozstrzyga się na korzyść podatnika (art. 2a Ordynacji podatkowej). Niestety, organy podatkowe najczęściej o tej regule zapominają, korzystając jednocześnie z furtek prawnych legitymujących do wstrzymywania zwrotu nadpłaconego podatku.

Walka z bogiem

Hasło „Wystarczy nie kraść, by żyć w zgodzie z fiskusem” nie tylko, w obliczu licznych przykładów bezprawia urzędniczego, nosi znamiona hipokryzji, lecz także budzi poczucie bezradności wśród przedsiębiorców. To do fiskusa należy bowiem ocena, które z zachowań podatnika zostanie uznane za kradzież. Co więcej, to fiskus tworzy prawo, kreując rzeczywistość, w której dane działanie przedsiębiorców zostanie za tę kradzież uznane. A czy jest w tym nieomylny?

W 2004 r. Trybunał Konstytucyjny podważył pierwszą regulację dotyczącą klauzuli obejścia prawa podatkowego, zarzucając jej, że „nie spełnia konstytucyjnych standardów przyzwoitej legislacji, a w konsekwencji narusza podstawowe elementy kształtujące treść zasady zaufania do państwa i stanowionego prawa”. W ubiegłym roku Komisja Europejska nakazała Polsce zawieszenie stosowania przepisów o podatku od sprzedaży detalicznej, gdyż naruszają one unijne zasady dopuszczalnej pomocy państwa.

Prawa przedsiębiorców częściej łamane niż przestrzegane

Niestety, praktyka obrotu gospodarczego poparta badaniami statystycznymi pokazuje, że sam fiskus częściej łamie prawo, niż go przestrzega. Opracowany na podstawie danych Ministerstwa Sprawiedliwości, ww. „Raport o przestrzeganiu praw przedsiębiorców w Polsce” wskazuje, że w latach 2014–2016 „sytuacja przedsiębiorców była bliższa częściowego łamania praw, aniżeli ich przestrzegania”. Na tak negatywną ocenę wpływ miały wysoki odsetek decyzji organów podatkowych uchylanych przez sąd pierwszej instancji oraz nieefektywność komorniczych egzekucji.

We własnym gnieździe

Zorganizowana przez PAP debata miała na celu wskazanie problemów związanych z VAT, który jest najważniejszym podatkiem dla budżetu państwa, a ze względu na swój neutralny charakter – także dla przedsiębiorców. Najistotniejsze jest, by fiskus pamiętał, że sami przedsiębiorcy są równie ważni jak podatek VAT, który właśnie oni płacą, a hipokryzją jest widzieć w cudzym oku źdźbło, we własnym nie dostrzegając belki.

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku oraz doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców.

Skonsolidowane wyniki finansowe X-Trade Brokers DM SA (XTB) za 2017 rok

W 2017 r. XTB odnotowało 92 973 tys. zł skonsolidowanego zysku netto tj. 19,6% wzrostu rdr. Zysk z działalności operacyjnej (EBIT) wzrósł o 56,2% rdr do poziomu 128 270 tys. zł. Skonsolidowane przychody wyniosły 273 767 tys. zł, tj. 9,3% wzrostu rdr.

ROŚNIE WOLUMEN OBROTÓW I PRZYCHODY GRUPY

Wzrost przychodów Grupy w 2017 r. o 9,3% rdr do poziomu 273 767 tys. zł wynika głównie ze wzrostu wolumenu obrotu o 9% rdr  liczonego w lotach przy porównywalnej rentowności na lota. Patrząc na przychody pod kątem klas instrumentów widać, że podobnie jak w 2016 r., prym wiodły CFD oparte na indeksach akcji. Ich udział w strukturze przychodów na instrumentach finansowych w 2017 r. sięgnął 60,7% wobec 46,2% rok wcześniej.

OKRES 12 MIESIĘCY ZAKOŃCZONY
31.12.2017 31.12.2016 31.12.2015 31.12.2014 31.12.2013
Przychody z działalności operacyjnej razem 273 767 250 576 282 542 204 434 215 559
Obrót instrumentami pochodnymi CFD
w lotach1
2 196 558 2 015 655 2 443 302 1 986 639 1 947 679
Rentowność na lota (w PLN)2 125 124 116 103 111

 

1) Lot stanowi jednostkę obrotu instrumentami finansowymi; w przypadku transakcji walutowych lot odpowiada 100 000 jednostek waluty bazowej; w przypadku instrumentów innych niż instrumenty pochodne CFD oparte na walutach kwota jest określona w tabeli instrumentów i jest różna dla różnych instrumentów.

2) Przychody z działalności operacyjnej razem podzielone przez obrót instrumentami pochodnymi CFD w lotach.

GŁÓWNE RYNKI DZIAŁALNOŚCI W GÓRĘ, PERSPEKTYWA DALSZEJ EKSPANSJI W AMERYCE ŁACIŃSKIEJ  

W ujęciu geograficznym przychody XTB były optymalnie zdywersyfikowane. Ich wzrost wystąpił zarówno w Europie Środkowo-Wschodniej, jak i Europie Zachodniej. Krajami, z których Grupa czerpie każdorazowo więcej niż 15% przychodów są: Polska
z udziałem wynoszącym 28,6% (2016 r.: 31,9%) oraz Hiszpania z udziałem równym 20,7% (2016 r.: 18%). Udział pozostałych krajów w strukturze geograficznej przychodów nie przekracza w żadnym przypadku 15%. W globalnej kontrybucji na znaczeniu zyskuje Ameryka Łacińska, która stopniowo zastępuje lukę po Turcji.

(w tys. PLN) OKRES 12 MIESIĘCY ZAKOŃCZONY
31.12.2017 31.12.2016
Europa Środkowo-Wschodnia 131 423 128 915
– w tym Polska 78 332 80 008
Europa Zachodnia 128 564 105 986
– w tym Hiszpania 56 550 45 177
Ameryka Łacińska i Turcja 13 780 15 675
– w tym Turcja 4 943 15 675
Przychody z działalności operacyjnej razem 273 767 250 576

 

ROŚNIE UDZIAŁ USŁUG DLA KLIENTÓW INSTYTUCJONALNYCH

Coraz wyraźniejszego wymiaru nabiera w XTB dywersyfikacja segmentowa przychodów, w związku z dynamicznym rozwojem segmentu działalności instytucjonalnej (X Open Hub). Od 2013 r. Grupa świadczy usługi klientom instytucjonalnym. XTB dostarcza płynność i technologię innym instytucjom finansowym, w tym domom maklerskim. W omawianym okresie działalność instytucjonalna wypracowała 41 580 tys. zł przychodu, co daje wzrost o 113% rdr.

 

(w tys. PLN) OKRES 12 MIESIĘCY ZAKOŃCZONY
31.12.2017 31.12.2016
Działalność detaliczna 232 187 231 059
Działalność instytucjonalna (X Open Hub) 41 580 19 517
Przychody z działalności operacyjnej razem 273 767 250 576

PERSPEKTYWA DALSZEGO WZROSTU BAZY KLIENTÓW

W związku z rosnącą bazą klientów XTB posiada solidny fundament pod wzrosty. W IV kwartale 2017 r. liczba otwartych nowych rachunków była rekordowa zarówno w stosunku do wcześniejszych kwartałów 2017 r., jak i 2016 r. Liczba otwartych nowych rachunków w 2017 r. wzrosła o 62,1% rdr. Średnia liczba aktywnych rachunków wyniosła 21 088, tj. wzrost o 22,3% rdr. W kolejnych kwartałach 2018 r. przyrost rachunków powinien być kontynuowany ze względu na wzmożoną aktywność marketingową oraz wprowadzenie do oferty nowych produktów. Największy potencjał wzrostu ma rynek niemiecki, francuski oraz Ameryka Łacińska.

OKRES ZAKOŃCZONY
31.12.2017 30.09.2017 30.06.2017 31.03.2017 31.12.2016 30.09.2016 30.06.2016 31.03.2016
Nowe rachunki1 16 530 11 278 9 635 13 280 9 624 8 060 7 178 6 438
Średnia liczba aktywnych rachunków2 21 088 20 194 20 016 20 408 17 243 16 531 16 305 16 087

 

1) Liczba rachunków otworzonych przez klientów Grupy w poszczególnych kwartałach.

2) Średnia kwartalna liczba rachunków odpowiednio za okres 12, 9, 6 i 3 miesięcy 2017 roku oraz 12, 9 i 6 i 3 miesięcy 2016 roku.

SKOKOWY WZROST ZYSKÓW PRZY MALEJĄCYCH KOSZTACH

W 2017 r. Grupa odnotowała 92 973 tys. zł skonsolidowanego zysku netto tj. 19,6% wzrostu rdr. Zysk z działalności operacyjnej (EBIT) wzrósł o 56,2% rdr osiągając wartość 128 270 tys. zł. W 2017 r. XTB znacząco poprawiło efektywność kosztową, utrzymując przy tym wzrosty w otwieranych nowych rachunkach i liczbie aktywnych rachunków. Koszty działalności operacyjnej ukształtowały się na poziomie 145 497 tys. zł (2016 r.: 168 461 tys. zł), tj. spadek o 13,6% rdr. Na spadek ten złożyły się niższe o 24 497 tys. zł koszty marketingu wynikające głównie z niższych nakładów na kampanie reklamowe.

(w tys. PLN) OKRES 12 MIESIĘCY ZAKOŃCZONY ZMIANA %
31.12.2017 31.12.2016
Wynagrodzenia i świadczenia pracownicze (73 150) (71 864) 1,8
Marketing (24 841) (49 338) (49,7)
Pozostałe usługi obce (21 943) (20 620) 6,4
Koszty utrzymania i wynajmu budynków (7 934) (8 698) (8,8)
Amortyzacja (6 054) (5 423) 11,6
Podatki i opłaty (2 059) (2 597) (20,7)
Koszty prowizji (5 964) (4 182) 42,6
Pozostałe koszty (3 552) (5 739) (38,1)
Koszty działalności operacyjnej razem (145 497) (168 461) (13,6)

W IV kwartale 2017 r. koszty działalności operacyjnej były porównywalne rdr i wyższe k/k głównie za sprawą wzrostu wynagrodzeń. W 2018 r. koszty działalności operacyjnej powinny kształtować się na poziomie porównywalnym (nieznacznie wyższym) do tego, jaki obserwowaliśmy w 2017 r. Ostateczny ich poziom uzależniony będzie od wysokości wynagrodzeń oraz od poziomu wydatków marketingowych. Na wysokość wynagrodzeń wpływać będą wyniki Grupy. Poziom wydatków marketingowych będzie uzależniony od oceny ich wpływu na wyniki i rentowność Grupy oraz stopnia responsywności klientów na podejmowane działania.

PERSPEKTYWY ROZWOJU

Grupa planuje dalszy rozwój poprzez rozbudowę bazy klienckiej i oferty produktowej, penetrację istniejących rynków oraz ekspansję geograficzną na rynki Ameryki Łacińskiej. Ze względu na aktualne niedoszacowanie Spółki, Zarząd wstrzymał się z pracami nad konsolidacją rynku poprzez fuzje i przejęcia, nastawiając się bardziej na rozwój organiczny.

 

POSTĘPOWANIE ADMINISTRACYJNE

W odniesieniu do postępowania administracyjnego w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) i postępowania w prokuraturze, Zarząd XTB podtrzymuje swoje stanowisko i nie znajduje podstaw do zastrzeżeń dotyczących sposobu działalności spółki i informowania klientów. Zarząd dysponuje niezależnymi ekspertyzami czołowych kancelarii prawnych, które między innymi mówią, że systemy transakcyjne stosowane przez XTB odpowiadały standardom rynkowym i spełniały postulaty prawodawcy. Opinie prawne wskazują, że stosowanie przez XTB mechanizmu asymetrycznego odchylenia było typowym zjawiskiem technicznym i kontraktowym występującym powszechnie na rynku instrumentów finansowych, stosowanym dla ochrony firmy inwestycyjnej, strony faktycznie podlegającej ryzyku kontraktowemu o charakterze niesymetrycznym.

Działalność XTB jest nadzorowana przez KNF, a środki klientów są przechowywane na segregowanych kontach oraz objęte systemem rekompensat Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. XTB stosuje się do wszystkich obowiązujących przepisów prawa i wytycznych nadzoru zgodne z praktyką rynkową oraz przestrzega kodeksów branżowych. Działając w interesie spółki i jej akcjonariuszy, a także kierując się dobrem klientów, spółka współpracuje z przedstawicielami organów administracyjnych w celu niezwłocznego wyjaśnienia sprawy.