Rzecznik MŚP apeluje do Premiera o wsparcie wszystkich najbardziej poszkodowanych przez pandemię

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz w stanowisku skierowanym do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego zaapelował o bezzwłoczne uzupełnienie wsparcia rządowego dla przedsiębiorców, których działalność została zamknięta rozporządzeniami Rady Ministrów. W ocenie Rzecznika MŚP obecny katalog kodów PKD nie obejmuje wszystkich przedsiębiorców, którzy całkowicie stracili możliwość uzyskiwania przychodu.

W piśmie do Premiera Adam Abramowicz podkreśla, że bez możliwości korzystania z rządowego wsparcia pozostają firmy z PKD branż, które teoretycznie mogłyby funkcjonować, ale faktycznie pozostają zamknięte z powodu ścisłego powiązania swej działalności gospodarczej z funkcjonowaniem firm, które są obecnie zablokowane albo działają w przestrzeniach zamkniętych, jak szkoły, uniwersytety czy targi. W związku z tym w załączeniu do pisma Rzecznik przekazuje listę 36 kodów PKD, które powinno objąć się natychmiastową pomocą.

Ponadto Rzecznik MŚP zwraca uwagę, że w ustawie nie ujęto przedsiębiorców, którzy założyli firmy w grudniu 2019 oraz w roku 2020 – nawet jeżeli ich działalność zawiera się w PKD wymienionych w ustawie, ponieważ nie mogą oni wykazać się 40. proc. spadkiem obrotów rok do roku.

– Solidarność społeczna i sprawiedliwość wymaga tego, aby wszyscy ci, którzy dla dobra publicznego są w tej chwili pozbawieni całkowicie przychodu, otrzymali rekompensaty i mogli przeczekać ten trudny czas bez dramatycznych dla nich skutków. Liczę na podjęcie szybkich działań, o które proszę w imieniu swoim oraz 258 organizacji z Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP – podsumowuje w swoim wystąpieniu Adam Abramowicz.

Polska najatrakcyjniejszym rynkiem magazynowym w Europie

Międzynarodowe zrzeszenie firm doradczych Gerald Eve, którego członkiem jest AXI IMMO, przygotowało przewodnik po głównych rynkach magazynowo-produkcyjnych w Europie.  Publikacja prezentuje średnie stawki czynszów w 77 lokalizacjach przemysłowo-logistycznych w 20 krajach w Europie, z podziałem na obiekty big box, medium box i SBU (small business units) oraz stopy kapitalizacji na tych rynkach. Ponadto eksperci z 20 krajów członkowskich Gerald Eve przygotowali unikalne zestawienie cen gruntów pod inwestycje magazynowe w 56 głównych ośrodkach przemysłowych. Polska pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych pod względem cen rynków w Europie. Wszystkie pięć rynków o najniższych czynszach w obiektach typu big box w skali europejskiej znajduje się właśnie w Polsce. Ponadto spośród dziesięciu lokalizacji o najniższych cenach gruntów, cztery to rodzime rynki.

Inwestorzy lokują kapitał w magazyny

Sektor magazynowo-produkcyjny w całej Europie korzysta z postępującego trendu związanego z rozwojem handlu w kanale e-commerce. Pandemia Covid-19 dodatkowo wzmocniła ten trend, tym samym zwiększając zapotrzebowanie na powierzchnię logistyczną.

Silna odporność sektora na dynamicznie zmieniającą się sytuację epidemiczną spowodowała wzmożone zainteresowanie ze strony inwestorów, którzy zaczęli wycofywać kapitał z gorzej prosperujących, dotkniętych pandemią segmentów nieruchomości takich jak centra handlowe, i lokować go w obiekty magazynowe i produkcyjne. Doprowadziło to do wzrostu cen transakcyjnych, a w konsekwencji do kompresji stóp kapitalizacji na wielu rynkach. Stopy kapitalizacji w logistyce pozostają najniższe w Wielkiej Brytanii, która jest uważana za najdojrzalszy i najbardziej płynny rynek nieruchomości komercyjnych w Europe. W Londynie wynoszą one 3,5-3,75% (netto). Niskie są również stawki w Niemczech, które są uważane przez inwestorów za bezpieczny i stabilny rynek do lokowania kapitału. Tu stopy kapitalizacji w głównych miastach wynoszą między 4 a 4,5% (netto). Najdroższa w skali Polski Warszawa notuje natomiast stopy kapitalizacji brutto na poziomie 5,5% dla obiektów SBU i 6,25% dla obiektów big box.

 „Z naszej analizy europejskich rynków przemysłowych wyłania się obraz sektora, który bez względu na kraj wyszedł z tegorocznego szoku gospodarczego spowodowanego pandemią Covid-19 obronną ręką. Wysoki popyt na powierzchnię logistyczną, napędzany dynamicznym rozwojem branży e-commerce, doprowadził do wzrostów stawek czynszów na wielu rynkach europejskich. Dobra kondycja sektora uczyniła z niego bezpieczną lokatę kapitału w oczach inwestorów. W rezultacie zaobserwowaliśmy wzrost cen transakcyjnych dla obiektów magazynowo-produkcyjnych, i kompresję stóp kapitalizacji na wielu rynkach europejskich”, komentuje Renata Osiecka, Partner Zarządzająca, AXI IMMO.

Polska atrakcyjna dla najemców

Średnie czynsze bazowe dla nowoczesnych obiektów big box na najważniejszych polskich rynkach są dość wyrównane i kształtują się na poziomie 3,3 – 3,5 EUR za mkw. miesięcznie w Poznaniu, 3,2-3,6 EUR w Polsce Centralnej i na Górnym Śląsku, 3,3 – 3,6 EUR na Dolnym Śląsku oraz 3,0-3,6 EUR w okolicach Warszawy. Są to jedne z najniższych stawek w całej Europie. Co więcej, w zestawieniu przygotowanym we współpracy z Gerald Eve pięć głównych polskich rynków magazynowych stanowi jednocześnie pięć najtańszych ośrodków w Europie.

Dla porównania, czynsze u naszego zachodniego sąsiada Niemiec wynoszą 5,7-6,2 EUR w najtańszym z analizowanych rynków – Kolonii i Dusseldorfie. Na najdroższym z niemieckich rynków – Monachium – czynsze dla A-klasowych obiektów big box sięgają natomiast 6,5-7 EUR. Jeszcze większa przepaść cenowa dzieli Polskę od Wielkiej Brytanii i krajów skandynawskich. W najdroższym mieście w zestawieniu – Londynie – osiągalne czynsze dla wielkopowierzchniowych magazynów sięgają 11,3 EUR.  Na drugim miejscu plasuje się Oslo (10,4 EUR), a na trzecim Helsinki (10 EUR).

Sytuacja jest podobna jeśli chodzi o obiekty magazynowe typu SBU. Polskie rynki zajmują cztery pierwsze miejsca w zestawieniu pod kątem atrakcyjności czynszów bazowych dla najemcy. Warszawa odstaje jednak od reszty kraju – stawki dla magazynów miejskich w stolicy są znacznie wyższe, między 4,0 a 5,25 EUR. W Warszawie obserwujemy dynamiczny rozwój sektora e-commerce, który przekłada się na wysokie zapotrzebowanie na obiekty logistyczne typu last mile. Tego typu obiekty wymagają lokalizacji jak najbliżej konsumenta, w pobliżu strategicznych arterii komunikacyjnych, gdzie dostępność gruntów jest ograniczona a konkurencja, również ze strony innych sektorów nieruchomości, jest wysoka, co powoduje presję cenową.

Warszawa jest jednak wciąż atrakcyjną cenowo lokalizacją miejską na tle innych rynków europejskich. Najemcy zainteresowani nowoczesnymi magazynami miejskimi w regionie Londynu muszą się liczyć z czynszami na poziomie 9,2 – 22,1 EUR za mkw. za miesiąc. Stawki w obiektach SBU w głównych niemieckich miastach to 6,7-7,2 EUR w Kolonii i Dusseldorfie, 7-7,5 EUR we Frankfurcie, 7,2-7,7 EUR w Berlinie i 7,5-8 EUR w Monachium.

„Atrakcyjne koszty najmu i gruntów, połączone z konkurencyjnymi cenami pracy i dobrej jakości infrastrukturą drogową od lat nieustannie przyciągają do naszego kraju inwestycje magazynowo-produkcyjne. Najemcy i inwestorzy często wybierają Polskę na swoje centra dystrybucyjne do obsługi całej Europy. Ponadto wysoki potencjał rozwoju rodzimego rynku, poparty świetnymi danymi makroekonomicznymi, połączony z niskimi kosztami prowadzenia działalności, zachęca nowych graczy do wejścia na rynek, a istniejących do dalszej ekspansji”, podsumowuje Renata Osiecka.

Grunty inwestycyjne

Unikalnym elementem przewodnika przygotowanego we współpracy z Gerald Eve jest zestawienie średnich cen gruntów inwestycyjnych w Europie. Raport zawiera informacje o cenach transakcyjnych dla działek w kluczowych lokalizacjach logistycznych na 56 rynkach. Tu również Polska okazuje się atrakcyjna cenowo. Tylko Południowe Morawy w Czechach i wschodnia część Słowacji oferują działki w cenie niższej niż najtańszy z głównych polskich rynków – Poznań. Warszawa – miasto pozostawia w tyle resztę kraju pod względem cen gruntów inwestycyjnych. Osiągalne jest tu 1,5 mln euro za hektar, a nawet więcej w przypadku pojedynczych transakcji. Mimo to stolica Polski jest 5,5 razy tańsza niż aglomeracja londyńska i 2,7 razy tańsza niż Monachium.

„Na tle Europy, Polska charakteryzuje się dość przejrzystymi procedurami administracyjnymi związanymi z budową nieruchomości logistycznych i magazynowych. Proces przygotowania działki objętej planem, w tym uzyskanie decyzji środowiskowej, decyzji o przyłączach i pozwolenia na budowę, zajmuje przeciętnie 12-18 miesięcy. Stanowi to przewagę konkurencyjną wobec rynków w Europie Zachodniej, gdzie uzyskanie pozwolenia na budowę wynosi często więcej niż 24 miesiące”, dodaje Renata Osiecka.

Ruszyły konsultacje strategii rozwoju regionu Centralnego Portu Komunikacyjnego

Spółka CPK stawia na zrównoważony rozwój obszaru wokół Portu Solidarność. Wspólnie z samorządowcami z 26 gmin i siedmiu powiatów z województwa mazowieckiego i łódzkiego wypracowuje optymalne rozwiązania dla regionu planowanych inwestycji. Dzisiaj ruszyły konsultacje w tej sprawie

Spółka CPK zaprosiła samorządowców do wspólnych prac nad pomysłami na rozwój przestrzenny, gospodarczy i społeczny regionu lotniskowego. Z powodu pandemii COVID-19 pierwsze spotkanie odbyło się w formie on-line.

Wbrew zarzutom przeciwników, CPK nie tworzymy wbrew opiniom mieszkańców i lokalnych liderów. Jest odwrotnie: uwzględniamy ich głos i aktywnie współpracujemy, prowadząc inwestycję. Dotyczy to nie tylko Rady Społecznej ds. CPK. Rozpoczęte dziś konsultacje są kolejnym krokiem w tym kierunku. Chcemy, aby budowa CPK przełożyła się na poprawę jakości życia dla wszystkich mieszkańców regionu – mówi Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK.

Dzisiaj uruchomiliśmy stronę, na której każdy mieszkaniec może znaleźć informacje o postępach prac dotyczących rozwoju terenów wokół CPK. Prace CPK nad strategicznymi projektami koncentrują się wokół trzech dziedzin: obszaru Airport City, planowanych terenów mieszkaniowych i parków przemysłowo-logistycznych. Chcemy tę listę uzupełniać o projekty samorządowe. Wspólna strategia rozwoju pozwoli na to, żeby skoordynować rozwój poszczególnych gmin i uniknąć niepotrzebnych kolizji z lokalną infrastrukturą – mówi Mikołaj Wild, prezes spółki CPK.

CPK powstanie między dwoma dużymi ośrodkami: Warszawą i Łodzią, co oznacza, że jest szansą na utworzenie w sercu Polski duopolis. W województwie mazowieckim region CPK obejmuje 20 gmin:  Baranów, Wiskitki, Teresin, Sochaczew (gmina miejska i wiejska), Błonie, Żyrardów, Jaktorów, Grodzisk Mazowiecki, Nowa Sucha, Puszcza Mariańska, Mszczonów, Radziejowice, Milanówek, Brwinów, Podkowa Leśna, Michałowice, Pruszków, Piastów i Ożarów Mazowiecki. W województwie łódzkim jest to sześć gmin: Łowicz (gmina miejska i wiejska), Nieborów, Bolimów, Skierniewice (gmina miejska i wiejska).

Strategia regionu CPK będzie dokumentem wpisanym w ustawowy system zarządzania rozwojem kraju, umożliwiającym ubieganie się o środki rozwojowe: zarówno z Unii Europejskiej, jak też programów krajowych (w tym Programu Wieloletniego CPK).

Zgodnie z Koncepcją przygotowania i realizacji CPK przyjętą przez rząd w 2017 r., rozwój przestrzenny otoczenia CPK zostanie zaplanowany w celu rozwoju funkcji miastotwórczych, biznesowych, innowacyjnych, ale także społecznych i kulturalnych – przy poszanowaniu dla produkcji rolnej.

Małe ojczyzny w otoczeniu CPK będą miały szansę rozwijać się dzięki stworzeniu atrakcyjnych miejsc pracy i poprawie jakości infrastruktury. Strategia pomoże też w realizacji lokalnych projektów poprawiających jakość życia – mówi Patryk Demski, członek zarządu CPK ds. nieruchomości.– Dzisiejsze spotkanie wpisuje się w rozpoczęty przez nas dialog z samorządami. Na początku grudnia zawarliśmy porozumienie z powiatami: sochaczewskim, żyrardowskim i grodziskim w sprawie wymiany danych ewidencyjnych – przypomina.

Spółka CPK zakłada, że strategiczne zarządzanie rozwojem regionu ułatwi wspólną realizację projektów lokalnych, takich jak programy aktywizacji zawodowej mieszkańców, przygotowanie terenów inwestycyjnych pod funkcje hotelowe i biurowe, opracowanie koncepcji dla nowych obszarów mieszkaniowych, zagospodarowanie okolic stacji kolejowej (uporządkowanie parkowania, stworzenie warunków rozwoju zabudowy usługowej, poprawa dostępności dla osób niepełnosprawnych), modernizacja lokalnych dróg, w tym poprawa bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów.

Jednym z przykładów udanej współpracy publicznego inwestora i samorządów w celu rozwoju regionu lotniskowego, na którym wzoruje się CPK, jest port lotniczy Schiphol w Amsterdamie, jeden z największych hubów w Europie.

Polski rynek pracy w bardzo dobrej kondycji pomimo koronawirusa

Polski rynek pracy wydaje się być niezwykle odporny na kryzys wywołany przez COVID-19. Skutki pandemii nie wpłynęły na dynamikę wzrostu wynagrodzeń, co potwierdziły opublikowane w tym tygodniu wyniki międzyrocznego wzrostu płac (o 4,9%) za listopad. To bardzo dobra wiadomość dla zatrudnionych, biorąc pod uwagę sytuację w gospodarce. Stopa bezrobocia wyniosła 6,1%.

Warto również wspomnieć o posiedzeniu Fedu, które odbyło się w tym tygodniu. Wskazano na nim, że podwyżki stóp procentowych powinny nastąpić najwcześniej w 2023 r. W nadchodzących miesiącach amerykański bank centralny nadal oczekuje, że gospodarka będzie zmagać się ze skutkami koronawirusa, a ożywienia gospodarczego można się spodziewać dopiero w drugiej połowie przyszłego roku. Prognozowane odbicie związane z poprawą sytuacji na rynku pracy może przekonać Fed do decyzji o ograniczaniu programu luzowania ilościowego. Zgodnie z nową prognozą PKB ma spaść w tym roku o 2,4%, a w przyszłym roku wzrośnie o 4,2%.

Złoty w tym tygodniu dalej się umacniał, notowania względem euro w piątek rano były na poziomie 4,44 PLN/EUR. Eurodolar kontynuował wzrost w tym tygodniu, oscylując na poziomie 1,226 USD/EUR pod koniec tygodnia.

Marta Pavlik, analityczka instytucji płatniczej AKCENTA

Kondycja rynków handlowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w dobie pandemii

Pandemia COVID-19 zakłóciła działalność i rozwój rynków nieruchomości handlowych na całym świecie, w tym także w regionie CEE. Eksperci Colliers International poddali analizie sytuację w sektorze handlowym w 17 krajach regionu Europy Środkowo-Wschodniej: Albanii, Białorusi, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Chorwacji, Czarnogórze, Czechach, Estonii, Litwie, Łotwie, Polsce, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Ukrainie i na Węgrzech. Wnioski opublikowano w najnowszym raporcie “ExCEEding Borders. CEE-17 Retail in times of the Pandemic”.

Kluczowe wnioski z raportu:

  • Porównując kryzys związany z COVID-19 z recesją po kryzysie finansowym w latach 2007-2008, ożywienie sprzedaży detalicznej w wielu przypadkach przybrało kształt litery „V”, które charakteryzuje się szybkim i trwałym odbiciem wskaźników gospodarczych po gwałtownym spadku gospodarczym.
  • Rynki pracy oraz siła nabywcza w regionie CEE są dużo silniejsze niż dekadę temu.
  • Ograniczenia nałożone przez rządy na działalność centrów handlowych, sklepów, lokali usługowych i gastronomicznych oraz sektor rozrywkowo-rekreacyjny wpłynęły na zmiany w zachowaniach konsumentów i dynamiczny wzrost sprzedaży e-commerce.
  • Gwałtowny wzrost aktywności konsumenckiej w sektorze e-handlu stał się fundamentalnym elementem trwającej obecnie transformacji sektora sprzedaży detalicznej.
  • W całym regionie udział sprzedaży online jest silnie zróżnicowany – od kilku procent w niektórych państwach do ponad 18% w Czechach.
  • Wskaźnik odwiedzalności centrów handlowych w analizowanych krajach spadł o 20-45% między połową 2019 a połową 2020 roku.
  • Pomimo pandemii w analizowanym okresie na omawiane rynki weszło wiele luksusowych marek, w tym: Hugo Boss (Albania), Yves Saint Lauren, Dsquared, Chanel (Czechy) i Armani Beauty (Rumunia).

Gospodarki CEE-17 dużo szybciej wstają na nogi

– Przeanalizowaliśmy prognozy bezrobocia Międzynarodowego Funduszu Walutowego, aby określić kondycję rynków pracy. Porównaliśmy dane z roku 2021 do stanu z roku 2019 oraz rok 2010 z 2008. Aby móc lepiej zrozumieć sytuację w pierwszym roku ponownego ożywienia gospodarki po 2008 r., pominęliśmy rok recesji. Z nielicznymi wyjątkami obecny wzrost bezrobocia jest dużo niższy. Odstępstwo od tej sytuacji stanowią Rumunia i Białoruś, choć oba te państwa wychodziły z gorszej pozycji niż w roku 2008 – wyjaśnia Silviu Pop, szef Działu Badań Colliers International w Rumunii.

Szybkie ożywienie w kształcie litery „V”

Biorąc pod uwagę fakt, że rynki pracy pozostawały w dobrym stanie, a gospodarki zachowały płynność finansową, nie powinno być zaskoczeniem, że w sektorze handlowym zauważono szybkie ożywienie przyjmujące kształt litery „V”. Dla porównania – podczas recesji wywołanej kryzysem finansowym w latach 2007-2008 roku powrót na właściwe tory zajął podmiotom z sektora handlowego kilka lat.

Ponieważ konsumpcja żywności jest dużo mniej elastyczna na zmiany w dochodzie rozporządzalnym, przyjrzeliśmy się sprzedaży towarów nieżywnościowych w 15 z 17 państw objętych analizą, aby ocenić siłę nabywczą konsumentów (na Ukrainie i Białorusi brakuje adekwatnej metodologii). W sześciu z tych państw – Estonii, Litwie, Polsce, Rumunii, Serbii i Słowacji – sprzedaż towarów nieżywnościowych w październiku 2020 r. była wyższa niż przed pandemią. W kolejnych pięciu państwach – Chorwacji, Czechach, Węgrzech, Łotwie i Słowenii – do pełnego powrotu do wcześniejszego staniu zabrakło jedynie kilku procent (1-3%). Jest to dość imponujące, biorąc pod uwagę skalę spadku sprzedaży w okresie wiosennym.

Nawyki konsumentów

– Zaobserwowaliśmy dynamiczny wzrost aktywności konsumenckiej w sektorze e-commerce, który stał się fundamentalnym elementem trwającej transformacji sektora sprzedaży detalicznej, związanej z rozwojem technologii i zmianami w zachowaniach konsumenckich. Nastąpił również znaczący wzrost liczby osób powyżej 55. roku życia, które zdecydowały się na zmianę sposobu robienia zakupów z off-line na on-line Aby lepiej zrozumieć te zmiany, skorzystaliśmy z narzędzia Google Trends, aby przeanalizować, jakich towarów najczęściej szukano przez wyszukiwarkę Google w 6 krajach CEE: w Polsce, Czechach, Słowacji, Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech – mówi Dominika Jędrak, Dyrektor Działu Doradztwa i Badań Rynku w Colliers International w Polsce.

Jedną z kategorii, w których odnotowano znaczne zmiany jest sport. Narodowe kwarantanny oraz zamknięcie granic spowodowały, że wiele osób postawiło na uprawianie sportu w domu lub na łonie natury we własnej okolicy. To przełożyło się na wzrost zainteresowania rowerami i sprzętem kempingowym, które w większości państw CEE osiągnęło w pierwszej połowie 2020 roku rekordowy poziom.

Za względu na liczne ograniczenia nałożone na sektor gastronomiczny częściej niż poprzednio jadaliśmy w domu – przygotowując posiłki samemu lub zamawiając je przez Internet. Nasza społeczna natura i chęć stołowania się w restauracjach dają sektorowi gastronomicznemu nadzieję na przetrwanie.

Inną kategorią, w której odnotowano duży wzrost, są wydatki zdrowotne. W większości państw słowo „termometr” wyszukiwano w Google 5-6 razy częściej niż wiosną zeszłego roku.

Multichannel, omnichannel i e-commerce

– Większość podmiotów z sektora handlowego posiada wiele różnych kanałów sprzedaży i komunikacji  z klientem, ale to sklepy stacjonarne odpowiadają za największą część ich przychodów. Ten rok pokazał coś, co już wcześniej było widoczne, a mianowicie niedoskonałość i wady niektórych modeli. Sklepy internetowe okazały się być ratunkiem dla niektórych marek, a w niektórych segmentach pojawili się specjaliści, których rolą jest wsparcie sprzedaży poprzez uzupełnienie oferty sprzedażowej. Przykładem może być tu Zalando, jeden z globalnych liderów na rynku mody i obuwia – mówi Kevin Turpin, regionalny dyrektor ds. badań w regionie CEE w Colliers International.

– Sieci handlowe, które chcą budować swoją pozycję na rynku, muszą iść z duchem czasu i rozwijać kanały pozwalające im zdobywać klientów. Takim jest na pewno e-commerce, którego znaczenie znacząco wzrosło w czasie pandemii. Jeszcze nie jest za późno, aby wziąć kawałek z tego tortu, lecz aby zrobić to dobrze, konieczny będzie czas, know-how i inwestycje – dodaje Kevin Turpin.

W całym regionie udział sprzedaży online jest silnie zróżnicowany i wynosi od kilku procent w niektórych państwach do ponad 18% w Czechach. W bieżącym roku większość z tych wskaźników wzrosła w rekordowym tempie, lecz wciąż ponad 80% sprzedaży pozostaje w innych kanałach.

Na osiągnięcie równowagi w tym zakresie wpływ ma kilka innych kwestii w sektorze handlowym, z których część nie została jeszcze rozwiązana:

  • Obecność wielu podmiotów handlowych na rynku opiera się na partnerstwie franczyzowym. Zdarza się, że franczyzobiorcy zarządzają kilkoma markami jednocześnie. Dość często nie posiadają oni kontroli nad platformą e-commerce ani praw do niej, co ogranicza ich możliwości sprzedaży internetowej.
  • Kolejny czynnik to kwestie geograficzne, uniemożliwiające niektórym platformom sprzedaż na rynkach zagranicznych.
  • Wiele sieci próbuje również zachęcić konsumentów do modelu „click&collect”, zapewniającego im większą kontrolę, a także często wiążącego się z dodatkowymi zakupami.

Rynek nieruchomości handlowych w krajach CEE-17 – kluczowe dane

Na rynek centrów handlowych w 17 analizowanych przez Colliers państwach w regionie Europy Środkowo-Wschodniej składa się z niemal 1670 obiektów o całkowitej powierzchni najmu (GLA) ponad 34,6 mln mkw. Obsługują one blisko 173 mln konsumentów.

Rozmiar tego rynku odzwierciedla także roczna siła nabywcza populacji na poziomie 893 miliardów euro. Należy tu jednak zaznaczyć, że jej wartość w Europie Środkowo-Wschodniej jest bardzo zróżnicowana. W Słowenii, Estonii, Czechach, Polsce, Litwie oraz na Słowacji siła nabywcza waha się w przedziale 9 500 – 12 500 euro per capita rocznie, podczas gdy na Ukrainie, Białorusi, w Albanii oraz Bośni i Hercegowinie 1 500 – 3 500 euro per capita rocznie.

Rynki centrów handlowych w krajach CEE-17 pozostają również na różnych stadiach rozwoju. Największe nasycenie przestrzeni na 1 000 mieszkańców zanotowano w Estonii (738 mkw.), a najniższe w Albanii (104 mkw.).

Największą podaż powierzchni handlowej notuje Polska (12,1 miliona mkw. w 532 obiektach) i Czechy (4,2 miliona mkw. w 232 obiektach), a najmniejszą Czarnogóra (110 000 mkw. w 14 centrach).

W dobie pandemii zwiększyła się liczba małych centrów zakupów codziennych i parków handlowych (o powierzchni 5 000 – 10 000 mkw. GLA), uważanych zarówno przez deweloperów, jak i najemców za korzystne inwestycje, a przez konsumentów za wygodne i bezpieczne miejsca na zakupy. Obecnie w krajach CEE-17 działa około 670 takich obiektów o łącznej powierzchni najmu (GLA) 6 mln mkw., z czego najwięcej w Polsce (164 obiektów o łącznej powierzchni 1,2 miliona mkw. GLA). Eksperci Colliers prognozują, że to właśnie sektor małych centrów i parków handlowych typu „convenience” będzie rozwijał się najbardziej.

Wzrost płac i bezrobocie w miejscu? Statystyki jedno, a życie drugie. Końcówka roku będzie najgorsza

Wynagrodzenia rosną, a bezrobocie nie rośnie? „Optymizm trudny do zrozumienia. Końcówka roku 2020 jest dla rynku pracy dramatyczna”.

Dzisiejsze dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny mogą napawać optymizmem. Bezrobocie nie rośnie, a zatrudnienie spadło o zaledwie jeden procent. Co więcej, rosną wynagrodzenia i w porównaniu z rokiem 2019 mamy wzrost o niecałe 5%. Takie dane mogą cieszyć jeżeli spojrzymy na dramatyczną sytuacje niektórych branż i rosnącą ilość skarg od osób, które straciły zatrudnienie.

– Nasuwa się pytanie: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Chcielibyśmy żeby te dane odzwierciedlały rzeczywistość, a tymczasem optymizm dotyczący tego, co przyniesie rok 2021 jest dla mnie trudny do zrozumienia – mówi Prezes Stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom Małgorzata Marczulewska.

  • Według najnowszych statystyk Głównego Urzędu Statystycznego wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o niespełna 5% i wynosi 5484 złotych, czyli na rękę niecałe 4 tysiące złotych
  • W czasach kryzysu gospodarczego wzrost może zaskakiwać. Według Prezes Małgorzaty Marczulewskiej średnie wynagrodzenie zawyża np. coraz lepiej opłacana i rozwijająca się branża ICT oraz e-commerce
  • Czy przedsiębiorcy są kuloodporni, a rynek pracy jest w stanie znieść każdy cios wymierzony przez pandemię?
  • Prezes Marczulewska: końcówka roku 2020 jest najtrudniejsza dla gospodarki. Konsekwencje tego czasu znajdą odzwierciedlenie w statystykach w roku 2021

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w październiku wyniosło 5484,07 zł, co oznacza wzrost o 4,9 proc. rok do roku. Prognozowane wzrosty były zdecydowanie niższe, a niektórzy nawet spodziewali się, że w dobie pandemii koronawirusa średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw będzie spadać. Zatrudnienie spadło o 1,2 proc. rok do roku. Ekonomiści i analitycy rynkowi uważali, że spadki mogą przekroczyć 1,5-1,7%

– Dane przytoczone przez Główny Urząd Statystyczny pokazuje, że przedsiębiorcy są niemal kuloodporni, a rynek pracy jest w stanie znieść każdy cios wymierzony mu przez pandemię koronawirusa. Pytanie brzmi jak długo taka sytuacja może potrwać? Jestem przekonana, że niestety końcówka roku 2020 będzie czasem trudnym dla przedsiębiorstw i znajdzie to swoje odbicie w statystykach już w roku 2021. Zamknięcie hoteli, brak turystów z zagranicy, ciosy w branże przewozową oraz transport, kolejne obciążenia podatkowe. Pandemia koronawirusa bardzo poważnie naruszyła poczucie bezpieczeństwa zarówno pracowników jak i pracodawców. Pozytywne informacje z rynku cieszą, ale nie powinny być powodem triumfalizmu, że gospodarka wygrywa z pandemią. Jeżeli ktoś z nią wygrywa to przedsiębiorcy i to na dodatek walcząc na tym polu bitwy do ostatniej kropli krwi i do ostatniej złotówki na koncie – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.

Jak sytuacja wygląda z punktu widzenia pracowników? – Do Stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom zgłasza się w tym kwartale rekordowa ilość pracowników, która straciła pracę lub ma przed sobą wizję bezrobocia już w najbliższych tygodniach. To już nie tylko kelnerzy, barmani i osoby zatrudnione w hotelach i w sklepach, ale i pracownicy administracyjni, pracownicy zajmujący się szeroko rozumianą obsługą biurową w firmach międzynarodowych, pracownicy banków, marketingowcy, menadżerowie – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.

Z czego może wynikać statystyczny wzrost wynagrodzenia? – Są branże gdzie zarabia się coraz lepiej. ICT i E-commerce zatrudniają i rekrutują. Tam stawki nie spadają. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że średnią może zawyżać wynagrodzenie osób, których branże na pandemii mocno wzmacniają się rynkowo. Poza tym rośnie płaca minimalna, co też rok do roku przekłada się na wzrosty wynagrodzenia – dodaje Prezes Marczulewska.

Signal złamany. W Polsce polecali go eksperci Niebezpiecznika

Komunikator SIGNAL polecany przez ekspertów IT okazał się bardzo niebezpieczny. Izraelska spółka Cellebrite, znana z dostarczania technologii cyfrowych (także szpiegowskich) dla służb policyjnych czy wywiadowczych, poinformowała na swoim firmowym blogu, że jej specjalistom udało się do Signala włamać.

Musieliśmy przeprowadzać próby na wielu frontach i stworzyć sobie nowe rozwiązania od podstaw. Ale uczynienie świata bezpieczniejszym jest dla nas najważniejsze – tłumaczy izraelska spółka. – Służby policyjne obserwują rosnącą popularność szyfrowanych aplikacji, z których korzystają także przestępcy, którzy planują dzięki nim popełnianie przestępstw, wymieniają informacje czy przesyłają sobie skradzione dane – napisano na firmowym blogu Cellebrite.

Notka na ten temat wraz dokładnym opisem metody włamania pojawiła się przed kilkoma dniami na blogu Cellebrite. Potem zniknęła i została zastąpiona przez bardziej zdawkowy komunikat. Przedstawiciele izraelskiej firmy poinformowali, że złamali zabezpieczenia Signala po to, aby pomóc siłom policyjnym walczyć z przestępczością.

To duże zaskoczenie dla polskich polityków (używających szyfrowanego komunikatora) oraz wielu specjalistów IT – w tym ekspertów portalu bezpieczeństwa Nibezpiecznik – podaje serwis Służby Specjalne bez Cenzury. Eksperci tego portalu przed dwoma laty polecali Signal i uznali używanie komunikatora przez polskich polityków najwyższej rangi (Premier, Prezydent RP) jako godne pochwały, zachęcając jednocześnie do przejścia na Signala.

W tym roku portal wskazywał zalety systemu pisząc, że Signal to najbezpieczniejszy komunikator, który paranoicznie dba wręcz o prywatność użytkownika. Podkreślali, że Signal może zapewnić najwyższe standardy bezpieczeństwa, a architektura systemów szyfrowania komunikatora utrudnia popełnianie błędów, które mogą narazić poufność rozmów na szwank.  Autorzy recenzji przestrzegali, że z komunikatora należy korzystać z głową, pamietając o ryzyku i konieczności szkolenia ‘’swoich współpracowników’’ na przykład w ramach indywidualnych konsultacji i szkoleń.

Teraz izraelska firma udowadnia, że komunikator ma luki, czyli nie jest do końca bezpieczny. Jak podaje  portal „Służby Specjalne bez cenzury”, analitycy izraelskiej firmy Cellebrite złamali zabezpieczenia Signala aby pomóc walczyć z przestępczością zorganizowaną.

Tymczasem organizacje obrony praw człowieka podważają tą tezę. Podkreślają, że firma ta sprzedaje swoje technologie nie tylko do USA i UE, ale do państw znanych z prowadzenia prześladowań wobec oponentów politycznych czy niezależnych aktywistów. Rewelacje izraelskiej firmy Cellebrite zaskoczyły więc wiele organizacji i firm. W tym polskich polityków i samych ekspertów polskiego portalu.

Na podstawie sluzbyspecjalne.com, 16.12.2020

Emeryckie święta 2020. Pełne ograniczeń, także budżetowych

Z międzynarodowego badania opinii, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte wynika, że na tegoroczne święta wydamy 29 proc. mniej niż w ubiegłym roku.[1] Co prawda spotkania z najbliższymi będą mocno ograniczone, ale łącznie na organizację świąt, zakup prezentów i żywności przeznaczymy średnio 1318 zł. Najwyższy budżet planują przeznaczyć na Święta Hiszpanie (równowartość 1660 zł) a najniższy Holendrzy (945 zł). W Polsce największe cięcia dotyczące świątecznych wydatków będą dotyczyły podróży, rozrywki oraz zakupu żywności i napojów.

Na świąteczne podróże Polacy zamierzają wydać o 70 proc. mniej niż w ubiegłym roku, na rozrywkę 43 proc. mniej, a na żywność i napoje 33 proc. mniej.[2]  Oszczędności związane z bożonarodzeniowymi wydatkami tłumaczą przede wszystkim pandemią (62 proc.), niestabilnością gospodarczą (60 proc.) i rosnącymi kosztami życia (53 proc.). – Tegoroczne święta będą zupełnie inne niż te, które znamy. Pierwszym powodem będą ograniczenia związane z przemieszczaniem się i świętowaniem w gronie rodziny, przyjaciół lub znajomych. Drugim będą ograniczenia budżetowe, z którymi mierzy się coraz większa liczba osób. Obie te kwestie wyjątkowo mocno dotkną seniorów, którzy na co dzień borykają się zarówno z problemami finansowymi jak i samotnością, a z powodu trwającej pandemii jeszcze bardziej odczują ich skutki – mówi Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM.

Nastroje coraz gorsze

Fundusz Hipoteczny DOM prowadzi cykliczne badanie opinii „Życie Seniora””. Jeden z obszarów obejmuje szereg pytań o to, jak żyje im się podczas pandemii, co nie zmieniło się w ich życiu, a co im najbardziej doskwiera. Jeszcze we wrześniu br. 50 proc. seniorów twierdziło, że żyje im się teraz gorzej niż kiedyś, a blisko 30 proc. wskazywało jako przyczynę sytuację epidemiologiczną.[3] Co trzeci senior narzekał wtedy na niską emeryturę, co piąty mówił wprost, że nie stać go na podstawowe produkty, ponieważ wszystko drożeje. W kolejnej edycji badania, która zakończyła się 1 grudnia br. już 62 proc. emerytów deklarowało, że żyje im się gorzej niż przed pandemią, a 45 proc. wskazywało na epidemię jako jedną z głównych przyczyn tego stanu.[4]

– Obserwujemy zmieniające się nastroje seniorów od początku pandemii. Widzimy, że są coraz gorsze. Samotność doskwiera emerytom na co dzień, a w okresie przedświątecznym odczuwają ją jeszcze mocniej. Ograniczenia w poruszaniu się i zakazy dotyczące świątecznych zgromadzeń na pewno odbiją się na samopoczuciu osób starszych. W tej chwili zdrowie jest najważniejsze i każdy rozumie panujące restrykcje, co nie zmienia faktu, że przez tę sytuację wiele osób spędzi te święta w samotności – dodaje Robert Majkowski.

Spotkań świątecznych nie będzie

Ograniczenia w przemieszczaniu się dla osób powyżej 70 roku życia i restrykcje dotyczące liczby osób przy świątecznym stole są dodatkowym ograniczeniem dla emerytów. Wiele rodzin, które mogłyby się spotkać w święta zrezygnuje z tej możliwości ze względu na zdrowie bliskich. – w Funduszu Hipotecznym DOM co roku, od dekady organizujemy w całej Polsce spotkania wigilijne dla naszych klientów i sympatyków. Pierwszy raz w historii te spotkania się nie odbędą.. Podobne spotkania organizowały w całej Polsce nie tylko kluby seniora, ale również stowarzyszenia senioralne, uniwersytety trzeciego wieku, organizacje społeczne i inne podmioty. Seniorzy mogli liczyć nie tylko na ciepły posiłek, ale przede wszystkim rozmowę z innymi ludźmi, poczucie wspólnoty i przynależności. W tym roku brak takich spotkań  będzie kolejnym minusem związanym z pandemią – mówi Robert Majkowski.

Warto rozejrzeć się wokół

Jak można wesprzeć seniorów w tym trudnym czasie? Przede wszystkim postawić na rozmowę i wsparcie, zatrzymać się, zapytać czego potrzebują, jak można pomóc. Naszych bliskich warto nauczyć korzystania z narzędzi online, które pomogą zasiąść „przy wspólnym stole” chociażby wirtualnie. Rozmowę telefoniczną można zastąpić rozmową online, prezenty można rozpakować wspólnie przed kamerką komputera. Seniorów, którzy nie mają bliskich warto poinformować o spotkaniach wigilijnych organizowanych online. Co prawda spotkanie w Internecie nie zastąpi zapachu choinki i gwaru rozmów odbywających się na żywo, ale może pomóc wypełnić pustkę. Emerytów warto również wesprzeć finansowo. Już teraz można wpłacić darowiznę i ufundować wigilię dla samotnego seniora, przygotować paczkę w ramach Szlachetnej Paczki lub najzwyczajniej… zrobić zakupy sąsiadowi, podarować mu prezent, zapytać czy potrzebuje pomocy w zakupie leków lub wyprowadzaniu psa. – Pomaganie najlepiej zacząć od najbliższego otoczenia. Czasem wśród sąsiadów są osoby starsze, które potrzebują wsparcia, dobrego słowa i czyjejś obecności. Miejmy oczy i uszy otwarte, zwłaszcza w te święta – podsumowuje Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM.

[1] Międzynarodowe badanie Deloitte „Zakupy świąteczne 2020” (23 edycja). Szczegóły m.in. na tvn24.pl. Link: https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/boze-narodzenie-2020-polacy-wydadza-na-swieta-29-proc-mniej-niz-rok-temu-4760323

[2] Tamże

[3] Ankieta telefoniczna przeprowadzona na grupie 752 osób w wieku 65+ i zakończona w październiku 2020.

[4] Ankieta telefoniczna przeprowadzona na grupie 761 osób w wieku 65+ i zakończona na początku grudnia 2020.

NCBR ogłasza kolejny konkurs dla młodych naukowców

Po raz dwunasty Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zaprasza młodych naukowców do aplikowania o środki na autorskie projekty badawcze. Celem programu LIDER jest poszerzenie kompetencji młodych naukowców w samodzielnym planowaniu, zarządzaniu oraz kierowaniu własnymi zespołami badawczymi, podczas realizacji innowacyjnych projektów naukowych.

Budżet 12. konkursu w programie LIDER to 80 mln zł. Nabór będzie trwał od 18 stycznia do 18 marca 2021 roku.

Kim jest LIDER

O środki – maksymalnie 1,5 miliona złotych – aplikować mogą doktoranci, nauczyciele akademiccy bądź osoby ze stopniem doktora, od uzyskania którego nie upłynęło 7 lat. LIDER adresowany jest do osób, które są autorami publikacji w renomowanych czasopismach naukowych bądź posiadają patenty lub wdrożenia. Ważne jest także, aby wnioskodawca dotychczas nie uczestniczył w roli kierownika projektu w programie. LIDER nie narzuca ograniczeń związanych z dziedziną nauki, w której należy realizować projekt. Na dofinansowanie mają szansę projekty będące innowacyjnym pomysłem o potencjale wdrożeniowym lub aplikacyjnym, a także takie, które wspierają rozwój kadry naukowej w zakresie kompetencji naukowych oraz zarządczych. Czas realizacji projektu to minimum 12 a maksymalnie 36 miesięcy.

Przyszłość polskiej nauki w dużej mierze zależy od młodych naukowców, którzy z zapałem prowadzą swoje badania i dokonują kolejnych odkryć. Dzięki konkursom takim jak te organizowane w ramach programu LIDER chcemy wspierać ich w sposób kompleksowy, oferując nie tylko granty, ale także przestrzeń do rozwoju kompetencji zarządczych i uczenia się samodzielności w prowadzeniu projektu. LIDERów zachęcamy również do myślenia biznesowego, które jest nieodzowne przy komercjalizowaniu wytworzonych przez nich rozwiązań. Dzięki temu możemy z powodzeniem wdrażać kolejne badania do gospodarki, co ma ogromny wpływ na poprawę jakości życia nas wszystkich – mówi Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki.

Projekt musi być realizowany we współpracy z jednostką, która zatrudni Lidera przez cały okres realizacji Projektu oraz pozostałych członków zespołu badawczego na okres pracy przy realizacji projektu. Taką jednostką mogą być uczelnie, instytuty badawcze, instytuty naukowe PAN, centra badawcze PAN, instytuty Sieci Badawczej Łukasiewicz, międzynarodowe instytuty naukowe, przedsiębiorstwa prowadzące badania naukowe czy podmioty prowadzące głównie działalność naukową w sposób samodzielny i ciągły.

Dla członków zespołu badawczego tj. Personelu B+R obowiązuje kryterium wiekowe – maksymalnie 35 lat. Dowolna jest natomiast liczba badaczy w zespole. Kryterium wieku nie obowiązuje w przypadku osób zaangażowanych bezpośrednio w realizację projektu jako podstawowy personel techniczny lub personel pomocniczy.

LIDER jest najdłużej trwającym programem w ofercie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju – nabory prowadzone są nieprzerwanie od 2009 roku. W tym czasie odbyło się jedenaście konkursów, w wyniku których 439 młodych naukowców – liderek i liderów w swoich dziedzinach, otrzymało ponad  511 milionów złotych na autorskie projekty badawcze. Średnia wartość grantu w programie wynosi 1,2 miliona złotych.

LIDER nie jest standardowym programem z oferty konkursowej NCBR. Prowadzony już przez ponad dekadę urósł do rangi tradycji, którą kontynuujemy niemalże od powstania naszej instytucji. Jednak można powiedzieć, że ogłaszany właśnie 12. konkurs jest inny niż wszystkie ze względu na epidemię koronawirusa. Ostatnie miesiące jak nigdy wcześniej pokazały nam, że wartość różnorodnych innowacji jest nie do przeceniania, o czym mogliśmy się przekonać przy adaptowaniu się do nowej „zdalnej” rzeczywistości. Dlatego w sposób szczególny zachęcam Was młodzi naukowcy do aplikowania – czekamy na Wasze wynalazki, które po raz kolejny zrewolucjonizują konkretne obszary naszego życia  – mówi Wojciech Kamieniecki, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

W październiku br. NCBR rozstrzygnęło XI edycję programu LIDER, rekomendując do dofinansowania 60 projektów na łączną kwotę ponad 84,7 mln zł. Największą liczbę punktów zdobył projekt Hanny Piotrzkowskiej-Wróblewskiej z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN, mający na celu opracowanie systemu monitorującego odpowiedź pacjentów z rakiem piersi na leczenie chemioterapią neoadiuwantowej w oparciu o ultrasonografię ilościową. Chemioterapia neoadjuwantowa (NAC), często stanowi wstępny proces leczenia raka piersi. Jej celem jest zmniejszenie rozmiaru guza oraz zapobieganie przerzutom. Obecnie, skuteczność terapii oceniana jest na podstawie zmian wymiarów guza, w badaniach obrazowych (USG, mammografia, rezonans magnetyczny). Metoda ta z różnych powodów cechuje się niestety małą dokładnością. Odpowiedź na ten problem, stanowił będzie ilościowy ultrasonograficzny system diagnostyczny, którego opracowanie stanowi główny cel projektu.

Kolejne najwyżej ocenione w XI konkursie projekty były zgłoszone przez Marcina Winnickiego z Politechniki Wrocławskiej oraz Piotra Pieczywka z Instytutu Agrofizyki im. Dobrzańskiego PAN w Lublinie. Są to odpowiednio: „Sonic Jet – precyzyjna drukarka do wytwarzania elastycznej elektroniki” oraz „Szybka i niedestrukcyjna metoda detekcji stresu beztlenowego owoców jabłoni z wykorzystaniem zjawiska dynamicznego rozpraszania światła”.

Wśród rozwiązań wyróżnionych w ostatniej edycji programu znalazły się także m.in. narzędzia wspomagające rehabilitację dłoni, biodegradowalne implanty do regeneracji kości gąbczastej, termochromowy wskaźnik wyjścia ze stanu głębokiego zamrożenia dla przemysłu opakowaniowego, bionawozy do poprawy jakości biologicznej gleb, opracowanie linii innowacyjnych pełnowartościowych zastępników produktów mięsnych na bazie surowców roślinnych z zastosowaniem dodatków funkcjonalnych czy zintegrowany system informatyczny do oceny bezpieczeństwa głębokich sieci neuronowych w samochodach autonomicznych.

Deweloperzy mieszkaniowi zdradzają plany na 2021 rok

Jakie strategiczne założenia przyjęli deweloperzy budujący mieszkania na kolejny rok? Jak planują ukierunkować działania? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develii  

Sytuacja jest dynamiczna, dlatego nadal będziemy uważnie obserwować rynek i elastycznie reagować. W nowej rzeczywistości umiejętność dostosowywania się jest bardzo ważna. Jednocześnie ostatnie miesiące pokazały, że pomimo niepewnego otoczenia, popyt na mieszkania wciąż jest relatywnie wysoki. Dodatkowo, niskie stopy procentowe zachęcają do inwestowania w nieruchomości, które obecnie są postrzegane, nie tylko jako dodatkowe źródło dochodu, ale także jako doskonały sposób ochrony kapitału przed rosnącą inflacją. Jesteśmy przekonani, że dobra, zdywersyfikowana oferta w rozsądnych cenach znajdzie nabywców.

W związku z tym przygotowujemy kolejne inwestycje deweloperskie do realizacji. Na przełomie trzeciego i czwartego kwartału br. otrzymaliśmy prawomocne pozwolenia na budowę ponad 1800 lokali w inwestycjach Centralna Park w Krakowie, Ceglana Park w Katowicach i Prestovia House w Warszawie. Bank gruntów Grupy pozwala na realizację 7550 lokali. W zależności od sytuacji na rynku będziemy uruchamiać nowe inwestycje w kolejnych miesiącach.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.

Mamy obszerny bank ziemi, który zabezpiecza naszą działalność na kolejne 3-4 lata. W ubiegłym roku sfinalizowaliśmy znaczące zakupy gruntów na ponad 343 000 PUM, co daje łącznie ponad 510 000 PUM w ciągu ostatnich 21 miesięcy. W Warszawie i Gdańsku mamy ugruntowaną pozycję na rynku inwestycji mieszkaniowych. Rozwijamy się także intensywnie we Wrocławiu i Poznaniu. Zapewniliśmy klientom atrakcyjne lokalizacje, ale nie spoczywamy na laurach. Mamy zabezpieczone środki na zakupy gruntów i kolejne inwestycje. Naszym celem jest utrzymanie dotychczasowego poziomu działalności, co oznacza sprawne uruchamianie kolejnych projektów osiedli. Będziemy kontynuować dotychczasową strategię i rozwijać się zgodnie z założeniami.

Robert Stachowiak, prezes zarządu SGI

Uważamy, że sprawdzi się długoterminowe podejście do inwestowania w nieruchomości, zwłaszcza przy uwzględnieniu wysokiej inflacji. Będziemy sukcesywnie powiększać bank ziemi i przygotowywać kolejne projekty deweloperskie. Biorąc pod uwagę naszą strategię zakupów w dobrych lokalizacjach oraz stale zmniejszającą się podaż przygotowanych działek, zamierzamy szerzej inwestować w tereny z opustoszałymi biurowcami, obiektami przemysłowymi budowanymi w latach 60 tych do 90 tych. Planujemy zmieniać ich sposób zagospodarowania i dostarczać atrakcyjne, nowoczesne miejsca do zamieszkania. W najbliższych miesiącach rozpoczniemy realizację kolejnych osiedli w Warszawie oraz Łodzi. Firma dalej będzie rozwijać się na rynku nieruchomości, nie tylko mieszkaniowych, ale również biurowych. Dodatkowo, będziemy także rozwijać segment finansowania inwestycji zewnętrznych podmiotów oraz inwestycji kapitałowych.

Małgorzata Nowodworska, dyrektor sprzedaży i marketingu Angel Poland Group w Krakowie

Nasze działania przede wszystkim skupią się wokół zakończenia obecnie realizowanych inwestycji. W Krakowie w drugim kwartale 2021 roku oddajemy część mieszkaniową Angel Stradom, zaś otwarcie części hotelowej Stradom House planowane jest na czwarty kw. przyszłego roku. W ostatnim kwartale 2021 roku będziemy także przekazywać we Wrocławiu mieszkania w inwestycji Angel City. W Krakowie w pierwszych miesiącach przyszłego roku rozpoczynamy budowę Angel Green oraz przygotujemy do realizacji kolejną inwestycję we Wrocławiu. Jedno jest pewne, nie zwalniamy tempa. Dlatego myślimy też o nabywaniu nowych gruntów we Wrocławiu i Krakowie. Działania skierujemy również na dalszy rozwój Angel Management, podmiotu zajmującego się kompleksowym zarządzaniem nieruchomości z naszego portfolio.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Po szoku i niepewności, jaki przyniósł drugi kwartał tego roku, wracamy już do normalnego tempa pracy. Wciągu ostatnich tygodni wprowadziliśmy do sprzedaży 6 etap inwestycji Wolne Miasto w Gdańsku i 2 etap inwestycji Moja Północna na warszawskim Tarchominie, łącznie ponad 300 mieszkań. Obecnie pracujemy nad projektami kolejnych budynków.

Angelika Kliś, dyrektor zarządzająca ds. Sprzedaży i Marketingu w Atal

Nasze plany na 2021 rok, podobnie jak aktualnie prowadzone działania, skupiają się na utrzymaniu ciągłości realizacji wszystkich prowadzonych projektów deweloperskich oraz optymalizacji procesów, co pozwoli nam na niezakłócone działanie w przyszłych kwartałach. Ponadto, staramy się utrzymać nasze dotychczasowe plany i cele, skupiając się na najwyższej jakości realizowanych inwestycji.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

W przyszłym roku będziemy kontynuować dynamiczny rozwój naszej działalności w Polsce. Wprowadzimy do sprzedaży kilka nowych inwestycji mieszkaniowych w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu, a ponadto zadebiutujemy w Trójmieście. Plany są więc bardzo ambitne. W 2021 roku zamierzamy oddać do użytku ponad 1200 mieszkań. Większość z nich w ramach inwestycji, których realizacja zbliża się do końca. W Warszawie są to projekty: Forêt na Białołęce, Villa de Charme na Bemowie, Vitalité na Wilanowie, Alinea na Białołęce i Wileńska Express na Pradze Północ. We Wrocławiu – Zajezdnia Wrocław na Nadodrzu. W Poznaniu to Soleil de Malta.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

W przyszłym roku zamierzamy nadal koncentrować się na realizacji projektów o profilu mieszkaniowym i usługowym głównie na terenie Gdańska i okolic, ale planujemy też ekspansję na nowe rynki. Nasze inwestycje nadal będą obejmować zarówno budowę osiedli mieszkaniowych, luksusowych apartamentowców, jak i lokali inwestycyjnych. Sukcesywnie zwiększamy natomiast udział w sprzedaży inwestycji o wyższym prestiżu i standardzie, adresowanych do bardziej wymagających klientów.

Tomasz Czubak, dyrektor Przygotowania Projektów Deweloperskich w Jakon

W roku 2021 planujemy wprowadzić wiele ciekawych inwestycji w najlepszych dzielnicach polskich miast. Klienci mogą spodziewać się interesujących projektów na poznańskim Grunwaldzie, bydgoskim Fordonie i w największym, nadmorskim kurorcie.

Pomimo obecnej sytuacji panującej w całej Europie pragniemy rozwijać firmę znajdując nowe, jeszcze lepsze lokalizacje do prowadzenia naszych projektów deweloperskich. Bank gruntów, które posiadamy pozwala nam na działalność przez najbliższe kilkanaście lat.

Małgorzata Ostrowska, Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Przygotowujemy się do rozpoczęcia w przyszłym roku budów osiedli na 2600 lokali. Projekty znajdują się w różnych lokalizacjach, największym jest gdański projekt premium na 636 mieszkań i inwestycja w Pruszkowie na 462 lokale. Istotnym elementem naszej strategii jest podążanie za ekologicznymi i energooszczędnymi trendami w budownictwie. Będziemy kontynuować pionierski projekt, tj. produkcję domów w technologii prefabrykacji drewnianej w oparciu o własną fabrykę ekologicznych prefabrykatów w Tłuszczu.

W osiedlu Villa Campina w pobliżu Puszczy Kampinoskiej docelowo stanie 175 luksusowych, drewnianych domów ekologicznych i energooszczędnych o nazwie Wiktoria, które są praktycznie pasywne energetycznie. Do ogrzania domu i wody oraz do wentylacji potrzebują zaledwie 22 kWh/m kw./rok, a po zastosowaniu paneli fotowoltaicznych można sprzedawać nadwyżki prądu. Dom kosztuje tyle, co tradycyjny. Oprócz ekologicznego wyposażenia zastosowaliśmy wentylację mechaniczną z rekuperacją, dzięki czemu, niezależnie od warunków atmosferycznych, mieszkańcy oddychają przefiltrowanym powietrzem. To wstęp do produkcji w fabryce J.W. Construction także wielorodzinnych domów w technologii prefabrykowanej, szkieletowej.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

W przyszłym roku chcielibyśmy zakończyć budowę i sprzedaż Osiedla Łomianki oraz rozpocząć realizację i sprzedaż drugiego etapu Nowego Osiedla Natura w Wieliszewie. Będzie to miejsce dla osób lubiących spokój, bliskość przyrody oraz funkcjonalne i ekologiczne rozwiązania. W ramach trzyetapowej, przepełnionej zielenią inwestycji, powstaje sześć czterokondygnacyjnych budynków z windami,  podziemnymi garażami, smart rozwiązaniami i panelami fotowoltaicznymi. W ofercie jest 230 mieszkań o metrażu od 29 mkw. do 76 mkw. Poza tym, pracujemy nad kilkoma nowymi projektami, których realizację chcielibyśmy rozpocząć w drugiej połowie 2021 roku.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Jesteśmy konsekwentni i będziemy przede wszystkim koncentrować się na rozwoju naszego portfolio – inwestycji w Warszawie i Krakowie. Przy każdym projekcie staramy się dbać o to by tworzona przez nas przestrzeń wspólna budynków, jak i same mieszkania  były jak najlepiej dostosowane do potrzeb mieszkańców. Aktualnie analizujemy sytuację pod kątem nowych rozwiązań i potrzeb nabywców. Staramy się wybrać te, które także w perspektywie długofalowej będą dobrze służyły mieszkańcom.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

U progu 2021 roku na etapie przygotowania mamy trzy nowe projekty deweloperskie, dwie inwestycje w granicach Poznania i jedną na przedmieściu, w obrębie naszego flagowego Osiedla Księżnej Dąbrówki. Będziemy przygotowywać się zatem do rozpoczęcia przedsprzedaży. W odniesieniu do projektów będących aktualnie w ofercie, zamierzamy realizować nasz plan sprzedaży, o który jesteśmy spokojni, biorąc pod uwagę liczbę zapytań, jakie otrzymujemy.

Izabela Kucharska, manager ds. rozwoju produktu w spółce mieszkaniowej Skanska 

Wszystkie działania będą stanowiły kontynuację naszej misji, którą od wielu lat wytrwale wcielamy w życie. Mowa oczywiście o realizacji założeń zrównoważonego budownictwa, a także o stopniowym ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych, najpierw o 50 proc. do 2030 roku, a w konsekwencji osiągnięcie zerowej emisji netto do roku 2045. W tym celu planujemy stale rozwijać zakres proekologicznych rozwiązań, które od lat stosujemy i popularyzujemy w trosce o naszą planetę. Do nowości w tym zakresie, które pojawią się w naszych inwestycjach mieszkaniowych, będą należały, m.in.: panele fotowoltaiczne, systemy rekuperacyjne oraz tzw. „szara” woda, która pozwoli znacząco obniżyć zużycie czystej wody z sieci.

Wojciech Dzioba, prezes zarządu TBV Investment

W 2021 roku będziemy kontynuować rozpoczęte inwestycje i pracować nad kolejnymi projektami. W trakcie realizacji mamy kolejny etap Osiedla Europejskiego – Oslo, który zostanie ukończony w drugim i czwartym kwartale 2022 roku, Osiedle Jutrzenki z terminem oddania w drugim kwartale 2021 roku, Osiedle Regaty, które będzie gotowe w drugim kwartale przyszłego roku oraz Osiedle Fieldorfa, którego budowa zakończyć się ma w drugim kwartale 2022 roku.

Równolegle do prac budowlanych przy naszych inwestycjach mieszkaniowych prowadzimy także prace przy parku naturalistycznym na terenie Górek Czechowskich, do utworzenia którego zobowiązaliśmy się jako spółka. W 2021 roku w planach mamy utworzenie tam placu zabaw oraz być może rozpoczęcie prac przy ścieżce rowerowej.

Koncentrujemy się także na poszukiwaniu lokalizacji pod nowe projekty mieszkaniowe oraz usługowe. Przede wszystkim skupiamy się na terenie Lublina, ale nie wykluczamy inwestycji  w Rzeszowie i Warszawie.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Naszą misją jest ciągły wzrost udziału w warszawskim rynku nieruchomości. Nieustannie poszukujemy gruntów do zakupu pod kolejne inwestycje mieszkaniowe. W 2021 roku planujemy rozpocząć budowę kolejnych projektów wielorodzinnych na terenie Warszawy. Głównym założeniem na najbliższy czas jest zwiększenie sprzedaży i dalszy rozwój Grupy Kapitałowej Home Invest.

Autor: dompress.pl