Kondycja rynków handlowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w dobie pandemii

Pandemia COVID-19 zakłóciła działalność i rozwój rynków nieruchomości handlowych na całym świecie, w tym także w regionie CEE. Eksperci Colliers International poddali analizie sytuację w sektorze handlowym w 17 krajach regionu Europy Środkowo-Wschodniej: Albanii, Białorusi, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Chorwacji, Czarnogórze, Czechach, Estonii, Litwie, Łotwie, Polsce, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Ukrainie i na Węgrzech. Wnioski opublikowano w najnowszym raporcie “ExCEEding Borders. CEE-17 Retail in times of the Pandemic”.

Kluczowe wnioski z raportu:

  • Porównując kryzys związany z COVID-19 z recesją po kryzysie finansowym w latach 2007-2008, ożywienie sprzedaży detalicznej w wielu przypadkach przybrało kształt litery „V”, które charakteryzuje się szybkim i trwałym odbiciem wskaźników gospodarczych po gwałtownym spadku gospodarczym.
  • Rynki pracy oraz siła nabywcza w regionie CEE są dużo silniejsze niż dekadę temu.
  • Ograniczenia nałożone przez rządy na działalność centrów handlowych, sklepów, lokali usługowych i gastronomicznych oraz sektor rozrywkowo-rekreacyjny wpłynęły na zmiany w zachowaniach konsumentów i dynamiczny wzrost sprzedaży e-commerce.
  • Gwałtowny wzrost aktywności konsumenckiej w sektorze e-handlu stał się fundamentalnym elementem trwającej obecnie transformacji sektora sprzedaży detalicznej.
  • W całym regionie udział sprzedaży online jest silnie zróżnicowany – od kilku procent w niektórych państwach do ponad 18% w Czechach.
  • Wskaźnik odwiedzalności centrów handlowych w analizowanych krajach spadł o 20-45% między połową 2019 a połową 2020 roku.
  • Pomimo pandemii w analizowanym okresie na omawiane rynki weszło wiele luksusowych marek, w tym: Hugo Boss (Albania), Yves Saint Lauren, Dsquared, Chanel (Czechy) i Armani Beauty (Rumunia).

Gospodarki CEE-17 dużo szybciej wstają na nogi

– Przeanalizowaliśmy prognozy bezrobocia Międzynarodowego Funduszu Walutowego, aby określić kondycję rynków pracy. Porównaliśmy dane z roku 2021 do stanu z roku 2019 oraz rok 2010 z 2008. Aby móc lepiej zrozumieć sytuację w pierwszym roku ponownego ożywienia gospodarki po 2008 r., pominęliśmy rok recesji. Z nielicznymi wyjątkami obecny wzrost bezrobocia jest dużo niższy. Odstępstwo od tej sytuacji stanowią Rumunia i Białoruś, choć oba te państwa wychodziły z gorszej pozycji niż w roku 2008 – wyjaśnia Silviu Pop, szef Działu Badań Colliers International w Rumunii.

Szybkie ożywienie w kształcie litery „V”

Biorąc pod uwagę fakt, że rynki pracy pozostawały w dobrym stanie, a gospodarki zachowały płynność finansową, nie powinno być zaskoczeniem, że w sektorze handlowym zauważono szybkie ożywienie przyjmujące kształt litery „V”. Dla porównania – podczas recesji wywołanej kryzysem finansowym w latach 2007-2008 roku powrót na właściwe tory zajął podmiotom z sektora handlowego kilka lat.

Ponieważ konsumpcja żywności jest dużo mniej elastyczna na zmiany w dochodzie rozporządzalnym, przyjrzeliśmy się sprzedaży towarów nieżywnościowych w 15 z 17 państw objętych analizą, aby ocenić siłę nabywczą konsumentów (na Ukrainie i Białorusi brakuje adekwatnej metodologii). W sześciu z tych państw – Estonii, Litwie, Polsce, Rumunii, Serbii i Słowacji – sprzedaż towarów nieżywnościowych w październiku 2020 r. była wyższa niż przed pandemią. W kolejnych pięciu państwach – Chorwacji, Czechach, Węgrzech, Łotwie i Słowenii – do pełnego powrotu do wcześniejszego staniu zabrakło jedynie kilku procent (1-3%). Jest to dość imponujące, biorąc pod uwagę skalę spadku sprzedaży w okresie wiosennym.

Nawyki konsumentów

– Zaobserwowaliśmy dynamiczny wzrost aktywności konsumenckiej w sektorze e-commerce, który stał się fundamentalnym elementem trwającej transformacji sektora sprzedaży detalicznej, związanej z rozwojem technologii i zmianami w zachowaniach konsumenckich. Nastąpił również znaczący wzrost liczby osób powyżej 55. roku życia, które zdecydowały się na zmianę sposobu robienia zakupów z off-line na on-line Aby lepiej zrozumieć te zmiany, skorzystaliśmy z narzędzia Google Trends, aby przeanalizować, jakich towarów najczęściej szukano przez wyszukiwarkę Google w 6 krajach CEE: w Polsce, Czechach, Słowacji, Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech – mówi Dominika Jędrak, Dyrektor Działu Doradztwa i Badań Rynku w Colliers International w Polsce.

Jedną z kategorii, w których odnotowano znaczne zmiany jest sport. Narodowe kwarantanny oraz zamknięcie granic spowodowały, że wiele osób postawiło na uprawianie sportu w domu lub na łonie natury we własnej okolicy. To przełożyło się na wzrost zainteresowania rowerami i sprzętem kempingowym, które w większości państw CEE osiągnęło w pierwszej połowie 2020 roku rekordowy poziom.

Za względu na liczne ograniczenia nałożone na sektor gastronomiczny częściej niż poprzednio jadaliśmy w domu – przygotowując posiłki samemu lub zamawiając je przez Internet. Nasza społeczna natura i chęć stołowania się w restauracjach dają sektorowi gastronomicznemu nadzieję na przetrwanie.

Inną kategorią, w której odnotowano duży wzrost, są wydatki zdrowotne. W większości państw słowo „termometr” wyszukiwano w Google 5-6 razy częściej niż wiosną zeszłego roku.

Multichannel, omnichannel i e-commerce

– Większość podmiotów z sektora handlowego posiada wiele różnych kanałów sprzedaży i komunikacji  z klientem, ale to sklepy stacjonarne odpowiadają za największą część ich przychodów. Ten rok pokazał coś, co już wcześniej było widoczne, a mianowicie niedoskonałość i wady niektórych modeli. Sklepy internetowe okazały się być ratunkiem dla niektórych marek, a w niektórych segmentach pojawili się specjaliści, których rolą jest wsparcie sprzedaży poprzez uzupełnienie oferty sprzedażowej. Przykładem może być tu Zalando, jeden z globalnych liderów na rynku mody i obuwia – mówi Kevin Turpin, regionalny dyrektor ds. badań w regionie CEE w Colliers International.

– Sieci handlowe, które chcą budować swoją pozycję na rynku, muszą iść z duchem czasu i rozwijać kanały pozwalające im zdobywać klientów. Takim jest na pewno e-commerce, którego znaczenie znacząco wzrosło w czasie pandemii. Jeszcze nie jest za późno, aby wziąć kawałek z tego tortu, lecz aby zrobić to dobrze, konieczny będzie czas, know-how i inwestycje – dodaje Kevin Turpin.

W całym regionie udział sprzedaży online jest silnie zróżnicowany i wynosi od kilku procent w niektórych państwach do ponad 18% w Czechach. W bieżącym roku większość z tych wskaźników wzrosła w rekordowym tempie, lecz wciąż ponad 80% sprzedaży pozostaje w innych kanałach.

Na osiągnięcie równowagi w tym zakresie wpływ ma kilka innych kwestii w sektorze handlowym, z których część nie została jeszcze rozwiązana:

  • Obecność wielu podmiotów handlowych na rynku opiera się na partnerstwie franczyzowym. Zdarza się, że franczyzobiorcy zarządzają kilkoma markami jednocześnie. Dość często nie posiadają oni kontroli nad platformą e-commerce ani praw do niej, co ogranicza ich możliwości sprzedaży internetowej.
  • Kolejny czynnik to kwestie geograficzne, uniemożliwiające niektórym platformom sprzedaż na rynkach zagranicznych.
  • Wiele sieci próbuje również zachęcić konsumentów do modelu „click&collect”, zapewniającego im większą kontrolę, a także często wiążącego się z dodatkowymi zakupami.

Rynek nieruchomości handlowych w krajach CEE-17 – kluczowe dane

Na rynek centrów handlowych w 17 analizowanych przez Colliers państwach w regionie Europy Środkowo-Wschodniej składa się z niemal 1670 obiektów o całkowitej powierzchni najmu (GLA) ponad 34,6 mln mkw. Obsługują one blisko 173 mln konsumentów.

Rozmiar tego rynku odzwierciedla także roczna siła nabywcza populacji na poziomie 893 miliardów euro. Należy tu jednak zaznaczyć, że jej wartość w Europie Środkowo-Wschodniej jest bardzo zróżnicowana. W Słowenii, Estonii, Czechach, Polsce, Litwie oraz na Słowacji siła nabywcza waha się w przedziale 9 500 – 12 500 euro per capita rocznie, podczas gdy na Ukrainie, Białorusi, w Albanii oraz Bośni i Hercegowinie 1 500 – 3 500 euro per capita rocznie.

Rynki centrów handlowych w krajach CEE-17 pozostają również na różnych stadiach rozwoju. Największe nasycenie przestrzeni na 1 000 mieszkańców zanotowano w Estonii (738 mkw.), a najniższe w Albanii (104 mkw.).

Największą podaż powierzchni handlowej notuje Polska (12,1 miliona mkw. w 532 obiektach) i Czechy (4,2 miliona mkw. w 232 obiektach), a najmniejszą Czarnogóra (110 000 mkw. w 14 centrach).

W dobie pandemii zwiększyła się liczba małych centrów zakupów codziennych i parków handlowych (o powierzchni 5 000 – 10 000 mkw. GLA), uważanych zarówno przez deweloperów, jak i najemców za korzystne inwestycje, a przez konsumentów za wygodne i bezpieczne miejsca na zakupy. Obecnie w krajach CEE-17 działa około 670 takich obiektów o łącznej powierzchni najmu (GLA) 6 mln mkw., z czego najwięcej w Polsce (164 obiektów o łącznej powierzchni 1,2 miliona mkw. GLA). Eksperci Colliers prognozują, że to właśnie sektor małych centrów i parków handlowych typu „convenience” będzie rozwijał się najbardziej.

Wzrost płac i bezrobocie w miejscu? Statystyki jedno, a życie drugie. Końcówka roku będzie najgorsza

Wynagrodzenia rosną, a bezrobocie nie rośnie? „Optymizm trudny do zrozumienia. Końcówka roku 2020 jest dla rynku pracy dramatyczna”.

Dzisiejsze dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny mogą napawać optymizmem. Bezrobocie nie rośnie, a zatrudnienie spadło o zaledwie jeden procent. Co więcej, rosną wynagrodzenia i w porównaniu z rokiem 2019 mamy wzrost o niecałe 5%. Takie dane mogą cieszyć jeżeli spojrzymy na dramatyczną sytuacje niektórych branż i rosnącą ilość skarg od osób, które straciły zatrudnienie.

– Nasuwa się pytanie: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Chcielibyśmy żeby te dane odzwierciedlały rzeczywistość, a tymczasem optymizm dotyczący tego, co przyniesie rok 2021 jest dla mnie trudny do zrozumienia – mówi Prezes Stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom Małgorzata Marczulewska.

  • Według najnowszych statystyk Głównego Urzędu Statystycznego wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o niespełna 5% i wynosi 5484 złotych, czyli na rękę niecałe 4 tysiące złotych
  • W czasach kryzysu gospodarczego wzrost może zaskakiwać. Według Prezes Małgorzaty Marczulewskiej średnie wynagrodzenie zawyża np. coraz lepiej opłacana i rozwijająca się branża ICT oraz e-commerce
  • Czy przedsiębiorcy są kuloodporni, a rynek pracy jest w stanie znieść każdy cios wymierzony przez pandemię?
  • Prezes Marczulewska: końcówka roku 2020 jest najtrudniejsza dla gospodarki. Konsekwencje tego czasu znajdą odzwierciedlenie w statystykach w roku 2021

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w październiku wyniosło 5484,07 zł, co oznacza wzrost o 4,9 proc. rok do roku. Prognozowane wzrosty były zdecydowanie niższe, a niektórzy nawet spodziewali się, że w dobie pandemii koronawirusa średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw będzie spadać. Zatrudnienie spadło o 1,2 proc. rok do roku. Ekonomiści i analitycy rynkowi uważali, że spadki mogą przekroczyć 1,5-1,7%

– Dane przytoczone przez Główny Urząd Statystyczny pokazuje, że przedsiębiorcy są niemal kuloodporni, a rynek pracy jest w stanie znieść każdy cios wymierzony mu przez pandemię koronawirusa. Pytanie brzmi jak długo taka sytuacja może potrwać? Jestem przekonana, że niestety końcówka roku 2020 będzie czasem trudnym dla przedsiębiorstw i znajdzie to swoje odbicie w statystykach już w roku 2021. Zamknięcie hoteli, brak turystów z zagranicy, ciosy w branże przewozową oraz transport, kolejne obciążenia podatkowe. Pandemia koronawirusa bardzo poważnie naruszyła poczucie bezpieczeństwa zarówno pracowników jak i pracodawców. Pozytywne informacje z rynku cieszą, ale nie powinny być powodem triumfalizmu, że gospodarka wygrywa z pandemią. Jeżeli ktoś z nią wygrywa to przedsiębiorcy i to na dodatek walcząc na tym polu bitwy do ostatniej kropli krwi i do ostatniej złotówki na koncie – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.

Jak sytuacja wygląda z punktu widzenia pracowników? – Do Stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom zgłasza się w tym kwartale rekordowa ilość pracowników, która straciła pracę lub ma przed sobą wizję bezrobocia już w najbliższych tygodniach. To już nie tylko kelnerzy, barmani i osoby zatrudnione w hotelach i w sklepach, ale i pracownicy administracyjni, pracownicy zajmujący się szeroko rozumianą obsługą biurową w firmach międzynarodowych, pracownicy banków, marketingowcy, menadżerowie – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.

Z czego może wynikać statystyczny wzrost wynagrodzenia? – Są branże gdzie zarabia się coraz lepiej. ICT i E-commerce zatrudniają i rekrutują. Tam stawki nie spadają. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że średnią może zawyżać wynagrodzenie osób, których branże na pandemii mocno wzmacniają się rynkowo. Poza tym rośnie płaca minimalna, co też rok do roku przekłada się na wzrosty wynagrodzenia – dodaje Prezes Marczulewska.

Signal złamany. W Polsce polecali go eksperci Niebezpiecznika

Komunikator SIGNAL polecany przez ekspertów IT okazał się bardzo niebezpieczny. Izraelska spółka Cellebrite, znana z dostarczania technologii cyfrowych (także szpiegowskich) dla służb policyjnych czy wywiadowczych, poinformowała na swoim firmowym blogu, że jej specjalistom udało się do Signala włamać.

Musieliśmy przeprowadzać próby na wielu frontach i stworzyć sobie nowe rozwiązania od podstaw. Ale uczynienie świata bezpieczniejszym jest dla nas najważniejsze – tłumaczy izraelska spółka. – Służby policyjne obserwują rosnącą popularność szyfrowanych aplikacji, z których korzystają także przestępcy, którzy planują dzięki nim popełnianie przestępstw, wymieniają informacje czy przesyłają sobie skradzione dane – napisano na firmowym blogu Cellebrite.

Notka na ten temat wraz dokładnym opisem metody włamania pojawiła się przed kilkoma dniami na blogu Cellebrite. Potem zniknęła i została zastąpiona przez bardziej zdawkowy komunikat. Przedstawiciele izraelskiej firmy poinformowali, że złamali zabezpieczenia Signala po to, aby pomóc siłom policyjnym walczyć z przestępczością.

To duże zaskoczenie dla polskich polityków (używających szyfrowanego komunikatora) oraz wielu specjalistów IT – w tym ekspertów portalu bezpieczeństwa Nibezpiecznik – podaje serwis Służby Specjalne bez Cenzury. Eksperci tego portalu przed dwoma laty polecali Signal i uznali używanie komunikatora przez polskich polityków najwyższej rangi (Premier, Prezydent RP) jako godne pochwały, zachęcając jednocześnie do przejścia na Signala.

W tym roku portal wskazywał zalety systemu pisząc, że Signal to najbezpieczniejszy komunikator, który paranoicznie dba wręcz o prywatność użytkownika. Podkreślali, że Signal może zapewnić najwyższe standardy bezpieczeństwa, a architektura systemów szyfrowania komunikatora utrudnia popełnianie błędów, które mogą narazić poufność rozmów na szwank.  Autorzy recenzji przestrzegali, że z komunikatora należy korzystać z głową, pamietając o ryzyku i konieczności szkolenia ‘’swoich współpracowników’’ na przykład w ramach indywidualnych konsultacji i szkoleń.

Teraz izraelska firma udowadnia, że komunikator ma luki, czyli nie jest do końca bezpieczny. Jak podaje  portal „Służby Specjalne bez cenzury”, analitycy izraelskiej firmy Cellebrite złamali zabezpieczenia Signala aby pomóc walczyć z przestępczością zorganizowaną.

Tymczasem organizacje obrony praw człowieka podważają tą tezę. Podkreślają, że firma ta sprzedaje swoje technologie nie tylko do USA i UE, ale do państw znanych z prowadzenia prześladowań wobec oponentów politycznych czy niezależnych aktywistów. Rewelacje izraelskiej firmy Cellebrite zaskoczyły więc wiele organizacji i firm. W tym polskich polityków i samych ekspertów polskiego portalu.

Na podstawie sluzbyspecjalne.com, 16.12.2020

Emeryckie święta 2020. Pełne ograniczeń, także budżetowych

Z międzynarodowego badania opinii, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte wynika, że na tegoroczne święta wydamy 29 proc. mniej niż w ubiegłym roku.[1] Co prawda spotkania z najbliższymi będą mocno ograniczone, ale łącznie na organizację świąt, zakup prezentów i żywności przeznaczymy średnio 1318 zł. Najwyższy budżet planują przeznaczyć na Święta Hiszpanie (równowartość 1660 zł) a najniższy Holendrzy (945 zł). W Polsce największe cięcia dotyczące świątecznych wydatków będą dotyczyły podróży, rozrywki oraz zakupu żywności i napojów.

Na świąteczne podróże Polacy zamierzają wydać o 70 proc. mniej niż w ubiegłym roku, na rozrywkę 43 proc. mniej, a na żywność i napoje 33 proc. mniej.[2]  Oszczędności związane z bożonarodzeniowymi wydatkami tłumaczą przede wszystkim pandemią (62 proc.), niestabilnością gospodarczą (60 proc.) i rosnącymi kosztami życia (53 proc.). – Tegoroczne święta będą zupełnie inne niż te, które znamy. Pierwszym powodem będą ograniczenia związane z przemieszczaniem się i świętowaniem w gronie rodziny, przyjaciół lub znajomych. Drugim będą ograniczenia budżetowe, z którymi mierzy się coraz większa liczba osób. Obie te kwestie wyjątkowo mocno dotkną seniorów, którzy na co dzień borykają się zarówno z problemami finansowymi jak i samotnością, a z powodu trwającej pandemii jeszcze bardziej odczują ich skutki – mówi Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM.

Nastroje coraz gorsze

Fundusz Hipoteczny DOM prowadzi cykliczne badanie opinii „Życie Seniora””. Jeden z obszarów obejmuje szereg pytań o to, jak żyje im się podczas pandemii, co nie zmieniło się w ich życiu, a co im najbardziej doskwiera. Jeszcze we wrześniu br. 50 proc. seniorów twierdziło, że żyje im się teraz gorzej niż kiedyś, a blisko 30 proc. wskazywało jako przyczynę sytuację epidemiologiczną.[3] Co trzeci senior narzekał wtedy na niską emeryturę, co piąty mówił wprost, że nie stać go na podstawowe produkty, ponieważ wszystko drożeje. W kolejnej edycji badania, która zakończyła się 1 grudnia br. już 62 proc. emerytów deklarowało, że żyje im się gorzej niż przed pandemią, a 45 proc. wskazywało na epidemię jako jedną z głównych przyczyn tego stanu.[4]

– Obserwujemy zmieniające się nastroje seniorów od początku pandemii. Widzimy, że są coraz gorsze. Samotność doskwiera emerytom na co dzień, a w okresie przedświątecznym odczuwają ją jeszcze mocniej. Ograniczenia w poruszaniu się i zakazy dotyczące świątecznych zgromadzeń na pewno odbiją się na samopoczuciu osób starszych. W tej chwili zdrowie jest najważniejsze i każdy rozumie panujące restrykcje, co nie zmienia faktu, że przez tę sytuację wiele osób spędzi te święta w samotności – dodaje Robert Majkowski.

Spotkań świątecznych nie będzie

Ograniczenia w przemieszczaniu się dla osób powyżej 70 roku życia i restrykcje dotyczące liczby osób przy świątecznym stole są dodatkowym ograniczeniem dla emerytów. Wiele rodzin, które mogłyby się spotkać w święta zrezygnuje z tej możliwości ze względu na zdrowie bliskich. – w Funduszu Hipotecznym DOM co roku, od dekady organizujemy w całej Polsce spotkania wigilijne dla naszych klientów i sympatyków. Pierwszy raz w historii te spotkania się nie odbędą.. Podobne spotkania organizowały w całej Polsce nie tylko kluby seniora, ale również stowarzyszenia senioralne, uniwersytety trzeciego wieku, organizacje społeczne i inne podmioty. Seniorzy mogli liczyć nie tylko na ciepły posiłek, ale przede wszystkim rozmowę z innymi ludźmi, poczucie wspólnoty i przynależności. W tym roku brak takich spotkań  będzie kolejnym minusem związanym z pandemią – mówi Robert Majkowski.

Warto rozejrzeć się wokół

Jak można wesprzeć seniorów w tym trudnym czasie? Przede wszystkim postawić na rozmowę i wsparcie, zatrzymać się, zapytać czego potrzebują, jak można pomóc. Naszych bliskich warto nauczyć korzystania z narzędzi online, które pomogą zasiąść „przy wspólnym stole” chociażby wirtualnie. Rozmowę telefoniczną można zastąpić rozmową online, prezenty można rozpakować wspólnie przed kamerką komputera. Seniorów, którzy nie mają bliskich warto poinformować o spotkaniach wigilijnych organizowanych online. Co prawda spotkanie w Internecie nie zastąpi zapachu choinki i gwaru rozmów odbywających się na żywo, ale może pomóc wypełnić pustkę. Emerytów warto również wesprzeć finansowo. Już teraz można wpłacić darowiznę i ufundować wigilię dla samotnego seniora, przygotować paczkę w ramach Szlachetnej Paczki lub najzwyczajniej… zrobić zakupy sąsiadowi, podarować mu prezent, zapytać czy potrzebuje pomocy w zakupie leków lub wyprowadzaniu psa. – Pomaganie najlepiej zacząć od najbliższego otoczenia. Czasem wśród sąsiadów są osoby starsze, które potrzebują wsparcia, dobrego słowa i czyjejś obecności. Miejmy oczy i uszy otwarte, zwłaszcza w te święta – podsumowuje Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM.

[1] Międzynarodowe badanie Deloitte „Zakupy świąteczne 2020” (23 edycja). Szczegóły m.in. na tvn24.pl. Link: https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/boze-narodzenie-2020-polacy-wydadza-na-swieta-29-proc-mniej-niz-rok-temu-4760323

[2] Tamże

[3] Ankieta telefoniczna przeprowadzona na grupie 752 osób w wieku 65+ i zakończona w październiku 2020.

[4] Ankieta telefoniczna przeprowadzona na grupie 761 osób w wieku 65+ i zakończona na początku grudnia 2020.

NCBR ogłasza kolejny konkurs dla młodych naukowców

Po raz dwunasty Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zaprasza młodych naukowców do aplikowania o środki na autorskie projekty badawcze. Celem programu LIDER jest poszerzenie kompetencji młodych naukowców w samodzielnym planowaniu, zarządzaniu oraz kierowaniu własnymi zespołami badawczymi, podczas realizacji innowacyjnych projektów naukowych.

Budżet 12. konkursu w programie LIDER to 80 mln zł. Nabór będzie trwał od 18 stycznia do 18 marca 2021 roku.

Kim jest LIDER

O środki – maksymalnie 1,5 miliona złotych – aplikować mogą doktoranci, nauczyciele akademiccy bądź osoby ze stopniem doktora, od uzyskania którego nie upłynęło 7 lat. LIDER adresowany jest do osób, które są autorami publikacji w renomowanych czasopismach naukowych bądź posiadają patenty lub wdrożenia. Ważne jest także, aby wnioskodawca dotychczas nie uczestniczył w roli kierownika projektu w programie. LIDER nie narzuca ograniczeń związanych z dziedziną nauki, w której należy realizować projekt. Na dofinansowanie mają szansę projekty będące innowacyjnym pomysłem o potencjale wdrożeniowym lub aplikacyjnym, a także takie, które wspierają rozwój kadry naukowej w zakresie kompetencji naukowych oraz zarządczych. Czas realizacji projektu to minimum 12 a maksymalnie 36 miesięcy.

Przyszłość polskiej nauki w dużej mierze zależy od młodych naukowców, którzy z zapałem prowadzą swoje badania i dokonują kolejnych odkryć. Dzięki konkursom takim jak te organizowane w ramach programu LIDER chcemy wspierać ich w sposób kompleksowy, oferując nie tylko granty, ale także przestrzeń do rozwoju kompetencji zarządczych i uczenia się samodzielności w prowadzeniu projektu. LIDERów zachęcamy również do myślenia biznesowego, które jest nieodzowne przy komercjalizowaniu wytworzonych przez nich rozwiązań. Dzięki temu możemy z powodzeniem wdrażać kolejne badania do gospodarki, co ma ogromny wpływ na poprawę jakości życia nas wszystkich – mówi Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki.

Projekt musi być realizowany we współpracy z jednostką, która zatrudni Lidera przez cały okres realizacji Projektu oraz pozostałych członków zespołu badawczego na okres pracy przy realizacji projektu. Taką jednostką mogą być uczelnie, instytuty badawcze, instytuty naukowe PAN, centra badawcze PAN, instytuty Sieci Badawczej Łukasiewicz, międzynarodowe instytuty naukowe, przedsiębiorstwa prowadzące badania naukowe czy podmioty prowadzące głównie działalność naukową w sposób samodzielny i ciągły.

Dla członków zespołu badawczego tj. Personelu B+R obowiązuje kryterium wiekowe – maksymalnie 35 lat. Dowolna jest natomiast liczba badaczy w zespole. Kryterium wieku nie obowiązuje w przypadku osób zaangażowanych bezpośrednio w realizację projektu jako podstawowy personel techniczny lub personel pomocniczy.

LIDER jest najdłużej trwającym programem w ofercie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju – nabory prowadzone są nieprzerwanie od 2009 roku. W tym czasie odbyło się jedenaście konkursów, w wyniku których 439 młodych naukowców – liderek i liderów w swoich dziedzinach, otrzymało ponad  511 milionów złotych na autorskie projekty badawcze. Średnia wartość grantu w programie wynosi 1,2 miliona złotych.

LIDER nie jest standardowym programem z oferty konkursowej NCBR. Prowadzony już przez ponad dekadę urósł do rangi tradycji, którą kontynuujemy niemalże od powstania naszej instytucji. Jednak można powiedzieć, że ogłaszany właśnie 12. konkurs jest inny niż wszystkie ze względu na epidemię koronawirusa. Ostatnie miesiące jak nigdy wcześniej pokazały nam, że wartość różnorodnych innowacji jest nie do przeceniania, o czym mogliśmy się przekonać przy adaptowaniu się do nowej „zdalnej” rzeczywistości. Dlatego w sposób szczególny zachęcam Was młodzi naukowcy do aplikowania – czekamy na Wasze wynalazki, które po raz kolejny zrewolucjonizują konkretne obszary naszego życia  – mówi Wojciech Kamieniecki, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

W październiku br. NCBR rozstrzygnęło XI edycję programu LIDER, rekomendując do dofinansowania 60 projektów na łączną kwotę ponad 84,7 mln zł. Największą liczbę punktów zdobył projekt Hanny Piotrzkowskiej-Wróblewskiej z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN, mający na celu opracowanie systemu monitorującego odpowiedź pacjentów z rakiem piersi na leczenie chemioterapią neoadiuwantowej w oparciu o ultrasonografię ilościową. Chemioterapia neoadjuwantowa (NAC), często stanowi wstępny proces leczenia raka piersi. Jej celem jest zmniejszenie rozmiaru guza oraz zapobieganie przerzutom. Obecnie, skuteczność terapii oceniana jest na podstawie zmian wymiarów guza, w badaniach obrazowych (USG, mammografia, rezonans magnetyczny). Metoda ta z różnych powodów cechuje się niestety małą dokładnością. Odpowiedź na ten problem, stanowił będzie ilościowy ultrasonograficzny system diagnostyczny, którego opracowanie stanowi główny cel projektu.

Kolejne najwyżej ocenione w XI konkursie projekty były zgłoszone przez Marcina Winnickiego z Politechniki Wrocławskiej oraz Piotra Pieczywka z Instytutu Agrofizyki im. Dobrzańskiego PAN w Lublinie. Są to odpowiednio: „Sonic Jet – precyzyjna drukarka do wytwarzania elastycznej elektroniki” oraz „Szybka i niedestrukcyjna metoda detekcji stresu beztlenowego owoców jabłoni z wykorzystaniem zjawiska dynamicznego rozpraszania światła”.

Wśród rozwiązań wyróżnionych w ostatniej edycji programu znalazły się także m.in. narzędzia wspomagające rehabilitację dłoni, biodegradowalne implanty do regeneracji kości gąbczastej, termochromowy wskaźnik wyjścia ze stanu głębokiego zamrożenia dla przemysłu opakowaniowego, bionawozy do poprawy jakości biologicznej gleb, opracowanie linii innowacyjnych pełnowartościowych zastępników produktów mięsnych na bazie surowców roślinnych z zastosowaniem dodatków funkcjonalnych czy zintegrowany system informatyczny do oceny bezpieczeństwa głębokich sieci neuronowych w samochodach autonomicznych.

Deweloperzy mieszkaniowi zdradzają plany na 2021 rok

Jakie strategiczne założenia przyjęli deweloperzy budujący mieszkania na kolejny rok? Jak planują ukierunkować działania? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develii  

Sytuacja jest dynamiczna, dlatego nadal będziemy uważnie obserwować rynek i elastycznie reagować. W nowej rzeczywistości umiejętność dostosowywania się jest bardzo ważna. Jednocześnie ostatnie miesiące pokazały, że pomimo niepewnego otoczenia, popyt na mieszkania wciąż jest relatywnie wysoki. Dodatkowo, niskie stopy procentowe zachęcają do inwestowania w nieruchomości, które obecnie są postrzegane, nie tylko jako dodatkowe źródło dochodu, ale także jako doskonały sposób ochrony kapitału przed rosnącą inflacją. Jesteśmy przekonani, że dobra, zdywersyfikowana oferta w rozsądnych cenach znajdzie nabywców.

W związku z tym przygotowujemy kolejne inwestycje deweloperskie do realizacji. Na przełomie trzeciego i czwartego kwartału br. otrzymaliśmy prawomocne pozwolenia na budowę ponad 1800 lokali w inwestycjach Centralna Park w Krakowie, Ceglana Park w Katowicach i Prestovia House w Warszawie. Bank gruntów Grupy pozwala na realizację 7550 lokali. W zależności od sytuacji na rynku będziemy uruchamiać nowe inwestycje w kolejnych miesiącach.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.

Mamy obszerny bank ziemi, który zabezpiecza naszą działalność na kolejne 3-4 lata. W ubiegłym roku sfinalizowaliśmy znaczące zakupy gruntów na ponad 343 000 PUM, co daje łącznie ponad 510 000 PUM w ciągu ostatnich 21 miesięcy. W Warszawie i Gdańsku mamy ugruntowaną pozycję na rynku inwestycji mieszkaniowych. Rozwijamy się także intensywnie we Wrocławiu i Poznaniu. Zapewniliśmy klientom atrakcyjne lokalizacje, ale nie spoczywamy na laurach. Mamy zabezpieczone środki na zakupy gruntów i kolejne inwestycje. Naszym celem jest utrzymanie dotychczasowego poziomu działalności, co oznacza sprawne uruchamianie kolejnych projektów osiedli. Będziemy kontynuować dotychczasową strategię i rozwijać się zgodnie z założeniami.

Robert Stachowiak, prezes zarządu SGI

Uważamy, że sprawdzi się długoterminowe podejście do inwestowania w nieruchomości, zwłaszcza przy uwzględnieniu wysokiej inflacji. Będziemy sukcesywnie powiększać bank ziemi i przygotowywać kolejne projekty deweloperskie. Biorąc pod uwagę naszą strategię zakupów w dobrych lokalizacjach oraz stale zmniejszającą się podaż przygotowanych działek, zamierzamy szerzej inwestować w tereny z opustoszałymi biurowcami, obiektami przemysłowymi budowanymi w latach 60 tych do 90 tych. Planujemy zmieniać ich sposób zagospodarowania i dostarczać atrakcyjne, nowoczesne miejsca do zamieszkania. W najbliższych miesiącach rozpoczniemy realizację kolejnych osiedli w Warszawie oraz Łodzi. Firma dalej będzie rozwijać się na rynku nieruchomości, nie tylko mieszkaniowych, ale również biurowych. Dodatkowo, będziemy także rozwijać segment finansowania inwestycji zewnętrznych podmiotów oraz inwestycji kapitałowych.

Małgorzata Nowodworska, dyrektor sprzedaży i marketingu Angel Poland Group w Krakowie

Nasze działania przede wszystkim skupią się wokół zakończenia obecnie realizowanych inwestycji. W Krakowie w drugim kwartale 2021 roku oddajemy część mieszkaniową Angel Stradom, zaś otwarcie części hotelowej Stradom House planowane jest na czwarty kw. przyszłego roku. W ostatnim kwartale 2021 roku będziemy także przekazywać we Wrocławiu mieszkania w inwestycji Angel City. W Krakowie w pierwszych miesiącach przyszłego roku rozpoczynamy budowę Angel Green oraz przygotujemy do realizacji kolejną inwestycję we Wrocławiu. Jedno jest pewne, nie zwalniamy tempa. Dlatego myślimy też o nabywaniu nowych gruntów we Wrocławiu i Krakowie. Działania skierujemy również na dalszy rozwój Angel Management, podmiotu zajmującego się kompleksowym zarządzaniem nieruchomości z naszego portfolio.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Po szoku i niepewności, jaki przyniósł drugi kwartał tego roku, wracamy już do normalnego tempa pracy. Wciągu ostatnich tygodni wprowadziliśmy do sprzedaży 6 etap inwestycji Wolne Miasto w Gdańsku i 2 etap inwestycji Moja Północna na warszawskim Tarchominie, łącznie ponad 300 mieszkań. Obecnie pracujemy nad projektami kolejnych budynków.

Angelika Kliś, dyrektor zarządzająca ds. Sprzedaży i Marketingu w Atal

Nasze plany na 2021 rok, podobnie jak aktualnie prowadzone działania, skupiają się na utrzymaniu ciągłości realizacji wszystkich prowadzonych projektów deweloperskich oraz optymalizacji procesów, co pozwoli nam na niezakłócone działanie w przyszłych kwartałach. Ponadto, staramy się utrzymać nasze dotychczasowe plany i cele, skupiając się na najwyższej jakości realizowanych inwestycji.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

W przyszłym roku będziemy kontynuować dynamiczny rozwój naszej działalności w Polsce. Wprowadzimy do sprzedaży kilka nowych inwestycji mieszkaniowych w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu, a ponadto zadebiutujemy w Trójmieście. Plany są więc bardzo ambitne. W 2021 roku zamierzamy oddać do użytku ponad 1200 mieszkań. Większość z nich w ramach inwestycji, których realizacja zbliża się do końca. W Warszawie są to projekty: Forêt na Białołęce, Villa de Charme na Bemowie, Vitalité na Wilanowie, Alinea na Białołęce i Wileńska Express na Pradze Północ. We Wrocławiu – Zajezdnia Wrocław na Nadodrzu. W Poznaniu to Soleil de Malta.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

W przyszłym roku zamierzamy nadal koncentrować się na realizacji projektów o profilu mieszkaniowym i usługowym głównie na terenie Gdańska i okolic, ale planujemy też ekspansję na nowe rynki. Nasze inwestycje nadal będą obejmować zarówno budowę osiedli mieszkaniowych, luksusowych apartamentowców, jak i lokali inwestycyjnych. Sukcesywnie zwiększamy natomiast udział w sprzedaży inwestycji o wyższym prestiżu i standardzie, adresowanych do bardziej wymagających klientów.

Tomasz Czubak, dyrektor Przygotowania Projektów Deweloperskich w Jakon

W roku 2021 planujemy wprowadzić wiele ciekawych inwestycji w najlepszych dzielnicach polskich miast. Klienci mogą spodziewać się interesujących projektów na poznańskim Grunwaldzie, bydgoskim Fordonie i w największym, nadmorskim kurorcie.

Pomimo obecnej sytuacji panującej w całej Europie pragniemy rozwijać firmę znajdując nowe, jeszcze lepsze lokalizacje do prowadzenia naszych projektów deweloperskich. Bank gruntów, które posiadamy pozwala nam na działalność przez najbliższe kilkanaście lat.

Małgorzata Ostrowska, Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Przygotowujemy się do rozpoczęcia w przyszłym roku budów osiedli na 2600 lokali. Projekty znajdują się w różnych lokalizacjach, największym jest gdański projekt premium na 636 mieszkań i inwestycja w Pruszkowie na 462 lokale. Istotnym elementem naszej strategii jest podążanie za ekologicznymi i energooszczędnymi trendami w budownictwie. Będziemy kontynuować pionierski projekt, tj. produkcję domów w technologii prefabrykacji drewnianej w oparciu o własną fabrykę ekologicznych prefabrykatów w Tłuszczu.

W osiedlu Villa Campina w pobliżu Puszczy Kampinoskiej docelowo stanie 175 luksusowych, drewnianych domów ekologicznych i energooszczędnych o nazwie Wiktoria, które są praktycznie pasywne energetycznie. Do ogrzania domu i wody oraz do wentylacji potrzebują zaledwie 22 kWh/m kw./rok, a po zastosowaniu paneli fotowoltaicznych można sprzedawać nadwyżki prądu. Dom kosztuje tyle, co tradycyjny. Oprócz ekologicznego wyposażenia zastosowaliśmy wentylację mechaniczną z rekuperacją, dzięki czemu, niezależnie od warunków atmosferycznych, mieszkańcy oddychają przefiltrowanym powietrzem. To wstęp do produkcji w fabryce J.W. Construction także wielorodzinnych domów w technologii prefabrykowanej, szkieletowej.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

W przyszłym roku chcielibyśmy zakończyć budowę i sprzedaż Osiedla Łomianki oraz rozpocząć realizację i sprzedaż drugiego etapu Nowego Osiedla Natura w Wieliszewie. Będzie to miejsce dla osób lubiących spokój, bliskość przyrody oraz funkcjonalne i ekologiczne rozwiązania. W ramach trzyetapowej, przepełnionej zielenią inwestycji, powstaje sześć czterokondygnacyjnych budynków z windami,  podziemnymi garażami, smart rozwiązaniami i panelami fotowoltaicznymi. W ofercie jest 230 mieszkań o metrażu od 29 mkw. do 76 mkw. Poza tym, pracujemy nad kilkoma nowymi projektami, których realizację chcielibyśmy rozpocząć w drugiej połowie 2021 roku.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Jesteśmy konsekwentni i będziemy przede wszystkim koncentrować się na rozwoju naszego portfolio – inwestycji w Warszawie i Krakowie. Przy każdym projekcie staramy się dbać o to by tworzona przez nas przestrzeń wspólna budynków, jak i same mieszkania  były jak najlepiej dostosowane do potrzeb mieszkańców. Aktualnie analizujemy sytuację pod kątem nowych rozwiązań i potrzeb nabywców. Staramy się wybrać te, które także w perspektywie długofalowej będą dobrze służyły mieszkańcom.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

U progu 2021 roku na etapie przygotowania mamy trzy nowe projekty deweloperskie, dwie inwestycje w granicach Poznania i jedną na przedmieściu, w obrębie naszego flagowego Osiedla Księżnej Dąbrówki. Będziemy przygotowywać się zatem do rozpoczęcia przedsprzedaży. W odniesieniu do projektów będących aktualnie w ofercie, zamierzamy realizować nasz plan sprzedaży, o który jesteśmy spokojni, biorąc pod uwagę liczbę zapytań, jakie otrzymujemy.

Izabela Kucharska, manager ds. rozwoju produktu w spółce mieszkaniowej Skanska 

Wszystkie działania będą stanowiły kontynuację naszej misji, którą od wielu lat wytrwale wcielamy w życie. Mowa oczywiście o realizacji założeń zrównoważonego budownictwa, a także o stopniowym ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych, najpierw o 50 proc. do 2030 roku, a w konsekwencji osiągnięcie zerowej emisji netto do roku 2045. W tym celu planujemy stale rozwijać zakres proekologicznych rozwiązań, które od lat stosujemy i popularyzujemy w trosce o naszą planetę. Do nowości w tym zakresie, które pojawią się w naszych inwestycjach mieszkaniowych, będą należały, m.in.: panele fotowoltaiczne, systemy rekuperacyjne oraz tzw. „szara” woda, która pozwoli znacząco obniżyć zużycie czystej wody z sieci.

Wojciech Dzioba, prezes zarządu TBV Investment

W 2021 roku będziemy kontynuować rozpoczęte inwestycje i pracować nad kolejnymi projektami. W trakcie realizacji mamy kolejny etap Osiedla Europejskiego – Oslo, który zostanie ukończony w drugim i czwartym kwartale 2022 roku, Osiedle Jutrzenki z terminem oddania w drugim kwartale 2021 roku, Osiedle Regaty, które będzie gotowe w drugim kwartale przyszłego roku oraz Osiedle Fieldorfa, którego budowa zakończyć się ma w drugim kwartale 2022 roku.

Równolegle do prac budowlanych przy naszych inwestycjach mieszkaniowych prowadzimy także prace przy parku naturalistycznym na terenie Górek Czechowskich, do utworzenia którego zobowiązaliśmy się jako spółka. W 2021 roku w planach mamy utworzenie tam placu zabaw oraz być może rozpoczęcie prac przy ścieżce rowerowej.

Koncentrujemy się także na poszukiwaniu lokalizacji pod nowe projekty mieszkaniowe oraz usługowe. Przede wszystkim skupiamy się na terenie Lublina, ale nie wykluczamy inwestycji  w Rzeszowie i Warszawie.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Naszą misją jest ciągły wzrost udziału w warszawskim rynku nieruchomości. Nieustannie poszukujemy gruntów do zakupu pod kolejne inwestycje mieszkaniowe. W 2021 roku planujemy rozpocząć budowę kolejnych projektów wielorodzinnych na terenie Warszawy. Głównym założeniem na najbliższy czas jest zwiększenie sprzedaży i dalszy rozwój Grupy Kapitałowej Home Invest.

Autor: dompress.pl

Indeks Zakupów (Shopping Index): przyhamowanie wzrostu w III kwartale i spadek współczynnika konwersji

Jak wynika z Indeksu Zakupów (Shopping Index) opartego na danych dotyczących ponad miliarda konsumentów z całego świata, obroty handlu elektronicznego rosły przez dwa kolejne kwartały.

Dynamiczny wzrost sprzedaży online w II kwartale nie był zaskoczeniem. Gdy po wybuchu pandemii zamknięto tradycyjne sklepy z artykułami innymi niż pierwszej potrzeby, konsumenci przenieśli się do kanałów cyfrowych. Minionego lata handel elektroniczny odnotował jedne z najwyższych wskaźników wzrostu.

Na koniec III kwartału, u progu jesieni widzimy, że konsumenci zachowali wiele „cyfrowych” zwyczajów nabytych w II kwartale. W III kwartale porównywalny globalny wskaźnik sprzedaży w kanałach cyfrowych wzrósł o 55% rok do roku. To mniej niż 71% w II kwartale, lecz wciąż bardzo dużo. Jest to prawdopodobnie najwyższy taki wskaźnik w III kwartale od czasu, gdy siedem lat temu zaczęliśmy tworzyć Indeks Zakupów.

Trzeba jednak zaznaczyć, że choć w III kwartale konsumenci wykazywali takie samo zainteresowanie zakupami cyfrowymi, jak w poprzednim, kupowali w sposób bardziej rozważny, przemyślany i planowany. Oto trzy najważniejsze wnioski z Indeksu Zakupów za III kwartał.

1.Klienci są zainteresowani zakupami, ale stali się bardziej wymagający

Co ciekawe, ruch w handlu elektronicznym w III kwartale wzrósł bardziej niż w II, tj. w pierwszym okresie po pandemii latem tego roku (odpowiednio o 39% w porównaniu z 37%). Konsumenci są więc coraz bardziej zainteresowani tym kanałem. Przeglądają sklepy internetowe podobnie jak wcześniej, ale znacznie dłużej rozważają ewentualny zakup.

Bardzo ważny wskaźnik, jakim jest współczynnik konwersji, wzrósł w II kwartale do zaskakującego poziomu 35% rok do roku, aby w III kwartale obniżyć się do 20%. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że w III kwartale masowe zakupy uległy zahamowaniu, ponieważ łańcuchy dostaw znów zaczęły nadążać za popytem, a większość sklepów detalicznych z produktami innymi niż pierwszej potrzeby została ponownie otwarta pod koniec czerwca.

Jedno jest jasne: choć w III kwartale wzrost wydatków na zakupy online przyhamował, klienci przenoszą się do kanałów cyfrowych w rekordowym tempie. Przedstawiciele wszystkich pokoleń przekonują się, że nie tylko samo kupowanie, lecz również przeglądanie ofert i szukanie informacji jest w tych kanałach niezwykle wygodne.

  1. Klienci wydają więcej na produkty pierwszej potrzeby

W III kwartale wzrost sprzedaży w kategorii „Zabawki i gry” zmniejszył się do 76% w porównaniu z 181% w II kwartale, gdy kategoria ta zajmowała pierwsze miejsce. Przyczyna jest prosta: zabawki i gry mogą być używane wielokrotnie, więc jeden zakup wystarczy na dłużej.

Co natomiast możemy powiedzieć o kategorii, która osiągnęła w III kwartale najszybszy wzrost wynoszący 153%? Wierni fani Indeksu Zakupów pewnie zauważyli, że w tym kwartale dodaliśmy nową kategorię „Żywność i napoje”. Zarówno w II, jak i III kwartale uzyskała ona wskaźnik przekraczający 150%, co zapewniło jej pierwszej miejsce.

W przeszłości „Żywność i napoje” miały najniższy współczynnik penetracji handlu elektronicznego spośród wszystkich kategorii. Dwa kwartały silnego wzrostu sprzedaży cyfrowej (nawet przy niskim poziomie wyjściowym) wskazują jednak na to, że konsumenci kupują coraz więcej produktów spożywczych online, choć tradycyjne sklepy pozostały otwarte.

Trzy ostatnie miejsca zajęły „Odzież ogółem”, „Odzież luksusowa” i „Obuwie ogółem”. Ponieważ na skutek pandemii ludzie rzadziej wychodzili z domu, nic dziwnego, że w tych kategoriach sprzedaż wzrosła minimalnie.

  1. Czego możemy się spodziewać po okresie świątecznym?

Pozostaje kluczowe pytanie: jakich wskaźników wzrostu sprzedaży można się spodziewać po okresie świątecznym na podstawie dotychczasowych danych? Dla wielu handlowców detalicznych i producentów towarów konsumpcyjnych o wynikach roku finansowego zdecyduje ostatni kwartał. Trzeba też pamiętać, że w tym roku gra toczy się o szczególnie wysoką stawkę, a bankructwa nie są niczym wyjątkowym.

Według najnowszych prognoz firmy Salesforce stopa wzrostu sprzedaży online w okresie świątecznym wyniesie 30% na całym świecie .

Prognozy te są oparte na trendzie, który rozpoczął się szybkim wzrostem w drugim kwartale, aby umiarkowanie przyhamować w trzecim. W okresie świątecznym przewidujemy dalsze spowolnienie, ponieważ zakupy online osiągną poziom konserwatywnej równowagi. Niepewna sytuacja ekonomiczna, zdrowotna i polityczna stłumi popyt na towary konsumpcyjne.

Chcemy jednak podkreślić, że mimo to przewidujemy w tym okresie silny wzrost sprzedaży online, a z drugiej strony spadek obrotów w sklepach tradycyjnych. Według naszych przewidywań technologie cyfrowe będą głównym kanałem marketingu i sprzedaży, podczas gdy stopa wzrostu zakupów online w okresie świątecznym osiągnie 30%.

Metodyka tworzenia Indeksu Zakupów za III kwartał

Indeks Zakupów za III kwartał odzwierciedla rzeczywiste trendy zakupowe na podstawie analizy aktywności ponad miliarda klientów z ponad 41 krajów, z wykorzystaniem technologii Commerce Cloud, ze szczególnym uwzględnieniem 10 kluczowych rynków: Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Japonii, Holandii, Australii/Nowej Zelandii i krajów skandynawskich. Taki zestaw danych referencyjnych zapewnia dogłębny wgląd w ostatnich dziewięć kwartałów i aktualny stan handlu elektronicznego. Ekstrapolacja bieżących wartości dla szeroko rozumianego sektora handlu detalicznego jest oparta na wielu czynnikach, a przedstawione tu rezultaty nie stanowią wskaźników wydajności firmy Salesforce.

Polska na 41. miejscu w rankingu globalizacji

  • Raport DHL Global Connectedness Index 2020 to pierwsza kompleksowa ocena globalizacji w czasie pandemii COVID-19.
  • Indeks pokazuje, że ilość globalnie przesyłanych informacji powraca do stanu sprzed pandemii COVID-19, natomiast przepływ ludności nadal maleje. Według ONZ, liczba osób podróżujących do obcych krajów do końca br. roku ma spaść o 70 proc.
  • Holandia, Singapur, Belgia, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Irlandia są obecnie najbardziej połączonymi państwami na świecie. Polska znajduje się na 41. miejscu.

DHL i NYU Stern School of Business opublikowały siódmą edycję raportu DHL Global Connectedness Index 2020 (GCI). Materiał jest zbiorem informacji na temat międzynarodowych przepływów handlowych, kapitałowych, informacyjnych i ludzkich.

Wpływ pandemii na globalne połączenia

Podczas gdy w 2019 roku indeks globalizacji utrzymał się na nie zmiennym poziomie, prognozy na 2020 rok wskazują, że liczba globalnych połączeń znacznie spadnie. Głównym powodem jest pandemia koronawirusa, która wywiera duży wpływ na społeczeństwa. Do czynników, które mają największe przełożenie na tę sytuację należą: zamknięcie granic, zakazy podróżowania i uziemienie pasażerskich linii lotniczych. Jednak pomimo pandemii, poziom połączeń prawdopodobnie nie będzie niższy niż w latach 2008-2009, kiedy na świecie był globalny kryzys finansowy. Wynika to z faktu, że przepływy handlowe i kapitałowe wracają już do stanu z początku 2020 r. W trakcie pandemii nastąpił też duży wzrost przepływu danych, ponieważ ludzie zamienili kontakt osobisty na rzecz online.

Szybka i bezpieczna logistyka medyczna zależy od globalnych powiązań

– Trwający kryzys pokazał, jak ważne są międzynarodowe połączenia, ponieważ pozwalają utrzymać globalną gospodarkę, zapewnić ludziom środki do życia i wspierać firmy w handlu – mówi John Pearson, dyrektor generalny DHL Express. Połączone łańcuchy dostaw i sieci logistyczne odgrywają zasadniczą rolę w utrzymaniu połączeń i poziomu globalizacji. Przykładem może być transport szczepionek na COVID-19, które potrzebują specjalnych warunków. Aby zapewnić ich dystrybucję międzynarodowo i skutecznie, niezbędna jest szybka i bezpieczna logistyka medyczna, której efektywność wynika z sieci globalnych połączeń.

Przestrzeń dla rozwoju Polski

– Mimo że pandemia ma duży wpływ na biznes i życie ludzi na całym świecie, to nie zerwała ona podstawowych więzi, które ich łączą. Raport DHL Global Connectedness Index 2020 pokazuje, że globalizacja nie załamała się w 2020 roku, a jedynie zmieniła – przynajmniej tymczasowo – sposoby połączeń między krajami. W ogólnym rankingu Polska zajęła 41. miejsce, co wskazuje, że mamy jeszcze przestrzeń do awansu. Powszechnie wiadomo, że państwa o dobrze rozwiniętej sieci połączeń międzynarodowych więziach dynamiczniej się rozwijają i wyjdą z pandemii szybciej – komentuje Tomasz Buraś, Prezes Zarządu DHL Express Polska. Warto jednak dodać, że pod wieloma względami świat jest mniej zglobalizowany niż nam się wydaje. Przykładowo, przepływy bezpośrednich inwestycji zagranicznych stanowią 7 proc. globalnych nakładów produkcji. Również ok. 7 proc. łącznego czasu połączeń telefonicznych (w tym połączeń przez Internet) ma charakter międzynarodowy i tylko 3,5 proc. ludzi mieszka poza swoją ojczyzną – dodaje Tomasz Buraś.

COVID-19 testuje globalizację

Pandemia wpłynęła na wiele obszarów globalizacji. Lockdown i zakaz podróżowania zgodnie z przewidywaniami spowodowały, że znacznie mniej ludzi się przemieszcza. Z najnowszych prognoz ONZ wynika, że do końca 2020 roku liczba osób podróżujących do innych krajów ma spaść o 70 proc. Co więcej, sytuacja turystyki międzynarodowej prawdopodobnie nie poprawi się aż do 2023 roku.

Transfer kapitału również jest znacznie mniejszy niż przed pandemią, chociaż szybkie i zdecydowane reakcje rządów oraz banków centralnych stabilizują tę sytuację. Według prognoz ONZ, spadek w tym obszarze wyniesie około 30-40 proc. Dotyczy to bezpośrednich nakładów zagranicznych, związanych z nowymi inwestycjami, przejęciem firm czy rozwojem działalności za granicą.

Inaczej jest w przypadku przepływów handlowych, kapitałowych i informacyjnych. Te utrzymują się na bardzo dobrych poziomach. W tym przypadku warto zwrócić uwagę na międzynarodowy handel, który teraz jest fundamentem światowej gospodarki.

Najlepsza sytuacja jest w przypadku przepływu cyfrowych informacji. Pandemia przeniosła wiele obszarów działania, takich jak praca, zabawa i edukacja online. To doprowadziło do dwucyfrowego wzrostu globalnego ruchu w Internecie.

Europa najbardziej zglobalizowanym regionem świata

W rankingu najbardziej połączonych krajów na pierwszym miejscu znajduje się Holandia. Pierwszą piątkę uzupełniają Singapur, Belgia, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Irlandia. Warto też zauważyć, że Singapur jest liderem w rankingu międzynarodowych przepływów w stosunku do aktywności krajowej.

Z kolei najbardziej zglobalizowanym regionem świata jest Europa – lider w zakresie handlu i przepływu osób. Wynika to z faktu, że stąd wywodzi się 8 na 10 najbardziej globalnie powiązanych państw. Należy też wspomnieć o Ameryce Północnej, która jest wiodącym regionem pod względem transferu informacji i kapitału.

Dodatkowo, na liście gospodarek, które znacznie przewyższają swoją wielkością inne przepływy międzynarodowe znajdują się: Kambodża, Singapur, Wietnam i Malezja. Jednocześnie, regionalne łańcuchy dostaw są kluczowym czynnikiem rozwoju krajów Azji Południowo-Wschodniej.

Raport GCI 2020

DHL GCI od 2001 roku monitoruje poziom globalizacji w 169 krajach i terytoriach na świecie. Do tego celu wykorzystywanych jest ponad 3,5 miliony punktów danych. Dzięki temu możliwe jest zmierzenie globalnego powiązania każdego kraju. Mierzone jest to w oparciu o wielkość międzynarodowego przepływu w stosunku do wielkości krajowej gospodarki (głębokość) i stopień, w jakim międzynarodowy ruchy jest globalnie rozłożony lub zawężony („szerokość”).

Publikacja tegorocznego raportu GCI ma związek z rozpoczęciem na Uniwersytecie Nowojorskim Stern School of Business inicjatywy badawczej DHL Initiative on Globalization. Nowe przedsięwzięcie ma na celu stworzenie wiodącego centrum w zakresie badań nad globalizacją.

Raport Global Connectedness Index 2020 został przygotowany na zlecenie DHL. Jego autorami są Steven A. Altman i Phillip Bastian z New York University Stern School of Business. Metodologia zastosowana do obliczenia wskaźnika DHL Global Connectedness Index 2020 pozostała w większości taka sama, w stosunku do poprzednich edycji. Jedyną znaczącą zmianą metodologiczną wprowadzoną w tej edycji jest dodanie międzynarodowej współpracy badawczej w zakresie nauk ścisłych jako elementu składowego w ramach filaru informacyjnego indeksu. Dane użyte do obliczenia indeksu zostały całkowicie zaktualizowane zarówno w celu rozszerzenia wyników do 2019 r., jak i włączenia zmienionych danych źródłowych za lata poprzednie. Dokumentują one i analizują poziomy globalizacji, zarówno na poziomie globalnym, jak i w odniesieniu do 169 krajów i terytoriów, które razem stanowią 99 proc. światowego PKB i 98 proc. populacji.

Ponad 90% firm angażuje się w walkę z pandemią, co trzecia wspiera służbę zdrowia

Najnowsze wyniki badania „CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej” pokazują, że pandemia zmobilizowała nie tylko instytucje państwa, ale również biznes, który aktywnie włączył się w walkę z COVID-19. Najczęściej działania skierowane były wobec własnych pracowników i klientów, a co trzecie przedsiębiorstwo angażowało się w pomoc szpitalom i domom opieki. 57% firm przekazało na walkę z pandemią pieniądze, 59% środki materialne i usługi, a 67% czas i umiejętności pracowników. Aktywnej postawy biznesu wobec epidemii oczekuje 61% dorosłych Polaków.Barometr wyniki – ROK 2020 W LICZBACH

Już po raz piąty przeprowadziliśmy badanie na temat zaangażowania firm w obszar społecznej odpowiedzialności biznesu. Tym razem ankieta została poszerzona o pytania dotyczące działań w czasie pandemii. Jedynie 8% ankietowanych przedsiębiorstw nie włączyło się w walkę z koronawirusem. 85% wspierało w tym czasie swoich pracowników oferując dodatkowe środki ochrony, czy umożliwiając pracę z domu, a 65% pomagało klientom poprzez wprowadzanie nowych procedur bezpieczeństwa, czy produktów i usług dopasowanych do aktualnych wymagań. – mówi Mariusz Kielich, Kierownik ds. Komunikacji i PR we Francusko-Polskiej Izbie Gospodarczej. Biznes angażował się nie tylko w zwalczanie samej epidemii, ale również przeciwdziałał skutkom ekonomicznym kryzysu, organizując szereg bezpłatnych webinarów, konsultacji, czy odraczając terminy płatności (44% odpowiedzi). W przypadku 40% firm pandemia wymusiła rezygnację z niektórych zaplanowanych działań społecznych i środowiskowych, ale praktycznie tyle samo respondentów (37%) deklarowało wprowadzenie nowych inicjatyw zaadaptowanych do sytuacji. 13% firm zaczęło angażować się w działania charytatywne lub CSR, mimo iż wcześniej nie prowadziło żadnych projektów w tym obszarze.

Aktywność firm w czasie pandemii wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym. 61% respondentów badania przeprowadzonego równolegle przez Havas Media Group na grupie 1095 dorosłych Polaków, oczekuje od firm zaangażowania w walkę z epidemią. Według nich biznes powinien wspierać w pierwszej kolejności służbę zdrowia (61% odpowiedzi), pracowników (54%) i prowadzić działania ograniczające skutki kryzysu (53%).

Pracownicy, klimat, etyka – kluczowe obszary na najbliższe lata

Mimo niskiego poziomu wiedzy na temat społecznej odpowiedzialności biznesu (69% konsumentów nigdy nie słyszało o tym pojęciu) firmy podejmują szereg projektów skierowanych do różnych grup interesariuszy. Po raz kolejny badanie CSR w praktyce pokazuje, że głównym motywem działań przedsiębiorców jest chęć wzmocnienia swojego wizerunku (83%) i odgórne wytyczne dla całej grupy na poziomie międzynarodowym (49%). Blisko co druga firma chce angażować się w obszar CSR z poczucia obowiązku prowadzenia firmy w sposób zrównoważony, z myślą o środowisku i społeczeństwie. Warto podkreślić, że w pięć lat temu, była to zaledwie co czwarta firma.

80% ankietowanych przedsiębiorstw deklaruje prowadzenie działań CSR wobec swoich pracowników. Jak wynika z analizy konkretnych projektów, są to w zdecydowanej większości aktywności z pogranicza CSR oraz polityki HR, takie jak dodatkowe świadczenia socjalne (90% firm), czy dbałość o rozwój i dostęp do szkoleń (87%). Coraz ważniejszymi obszarami stają się kwestie etyczne i możliwość zgłaszania naruszeń kodeksu etycznego przez pracowników, a także różnorodność.

Tematem, który budzi coraz większe zainteresowanie jest środowisko i oddziaływanie na klimat. 78% firm planuje wdrożyć w  najbliższym czasie działania na rzecz społeczności i ekologii. O ile widzimy zmniejszenie nakierowania na społeczności – wsparcie dla organizacji społecznych deklaruje 70% (w 2019 – 84%), o tyle działania na rzecz ochrony klimat planuje 60% respondentów (vs 50% w 2019). Widoczne jest, że zaangażowanie społeczne, choć nadal popularne wśród badanych firm, traci na znaczeniu, podczas gdy odpowiedzialność klimatyczna zyskuje. To znak, że biznes coraz bardziej zdaje sobie sprawę ze swojej roli w zakresie przeciwdziałania zmianom klimatycznym i ochrony zasobów naturalnych. – mówi Anna Kowalik-Mizgalska, Dyrektor CSR, Analiz i Wydarzeń w Orange Polska.

Na trzecim miejscu uplasowały się działania wobec klientów (72% odpowiedzi), a najrzadziej firmy angażują się w projekty skierowane do dostawców i partnerów biznesowych (59%).

Zaangażowanie społeczne mniej istotne w czasach kryzysu?

Wyraźne różnice w porównaniu z poprzednimi edycjami wykazują wyniki badania konsumentów przeprowadzonego przez Havas Media Group. Co drugi respondent oczekuje od firm zaangażowania społecznego – jednak te oczekiwania są zauważalnie niższe niż w latach ubiegłych (69% w 2019, 68% w 2018). Również mniejszy odsetek konsumentów (45%) czuje odpowiedzialność, aby uczynić świat lepszym (59% w 2019). Mniej osób zwraca też uwagę na to, w jaki sposób produkty, które kupują oddziałują na społeczeństwo i ekologię (37% w 2020 roku wobec 53% w 2019). Podobnie jak w latach ubiegłych, jedynie co trzeci badany deklaruje, że przy wyborze produktu lub usługi liczy się jedynie jakość i cena, a nie to jaki wpływ ma dana marka na społeczeństwo. 43% respondentów unika kupowania produktów firm, które mają negatywny wpływ na społeczeństwo lub środowisko (56% w 2019 roku). W tym roku – przeciwnie niż w poprzednich edycjach badania, obserwujemy wzrost znaczenia, jakie konsumenci przypisują roli państwa i rządu, natomiast oczekiwania wobec marek i firm są widocznie niższe niż w latach ubiegłych. Nie wiemy jednak czy to trwała zmiana czy też reakcja na trudną, a dla wielu kryzysową sytuację – na taki wniosek jest zdecydowanie zbyt wcześnie. – komentuje Anna Ostrowska, Insight Specialist w Havas Media Group.

Jesteśmy w punkcie wyjścia – pięć lat niewiele zmieniło w kwestii zarządzania CSR w firmach

Od pierwszej edycji badania obszar CSR uległ pewnej profesjonalizacji. Obecnie prawie 20% firm posiada działy dedykowane społecznej odpowiedzialności biznesu, podczas gdy pięć lat temu było ich blisko połowę mniej. Nieznacznie wzrosły wydatki na działania CSR. 21% firm przeznacza rocznie ponad 100 000 PLN, podczas gdy w 2016 było to nieco powyżej 15 %. Jednak w innych obszarach niewiele się zmieniło. Nadal blisko 45% firm nie raportuje swoich działań, 28% nie mierzy odnoszonych korzyści,  40% nie posiada żadnej strategii CSR, a 16% nie komunikuje o prowadzonych projektach.

Badanie CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej zostało przeprowadzone w tym roku po raz piąty. Jest to jedyna cykliczna ankieta skierowana do firm, pokazująca w jaki sposób przedsiębiorstwa zarządzają tematem zrównoważonego rozwoju. W tegorocznej, listopadowej edycji udział wzięło 75 przedsiębiorstw, z czego 49% stanowiły firmy MŚP, a 51% firmy zatrudniające powyżej 250 osób. 38% uczestników ankiety to firmy z kapitałem francuskim. Integralną częścią raportu są wyniki badania przeprowadzonego równolegle przez Havas Media Group wśród 1095 dorosłych Polaków, pokazującego poziom świadomości i nastawienie konsumentów wobec zaangażowania społecznego firm i marek.

Partnerami tegorocznej edycji badania byli: Orange, PwC, Havas Media Group, CSRInfo, Centrum UNEP/GRID-Warszawa, Global Compact Network Poland, Forum Odpowiedzialnego Biznesu, BIZON – biznes odpowiedzialny i nowoczesny, CEO.com.pl, My Company, PRoto.pl. Partnerami strategicznymi CCIFP są: Auchan, Bank BNP Paribas Polska, Carrefour, Orange, Wyborowa Pernod Ricard.

RAPORT Z BADANIA DOSTĘPNY NA STRONIE CCIFP >>>

Produkcja przemysłowa w Polsce rośnie

Kolejne sygnały znowu powodują osłabienie się dolara. Nie można się dziwić, skoro dane z amerykańskiego rynku pracy po raz kolejny wyraźnie odskoczyły od oczekiwań, a Europa wciąż pozytywnie zaskakuje.

Kolejne gorsze dane zza oceanu

Wczoraj mieliśmy ponownie kolejny wzrost liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Jest to tym ważniejsze, że analitycy co tydzień spodziewają się spadku, a wskaźnik rośnie. Oczekiwania spadków wynikają z tego, że obecne poziomy są zdecydowanie za wysokie jak na stabilizowanie się gospodarki. Jeżeli sytuacja faktycznie się poprawia, powinny one spadać. Reakcja rynków była relatywnie łatwa do przewidzenia. Byliśmy świadkami kolejnego osłabienia się dolara względem euro, taniał on również względem polskiego złotego.

Dane z Polski

Produkcja przemysłowa rośnie w Polsce o 5,4% w skali roku. Jest to nie tylko wynik o 2,4% lepszy od oczekiwań analityków, ale zupełnie przyzwoity rezultat nawet w standardowej sytuacji na rynkach. Uzyskanie go w trakcie pandemii jest tym większym sukcesem. Rezultat ten potwierdza to, co już wiemy z ankiet PMI. Problemy gospodarki w wyniku pandemii znacznie słabiej dotykają przemysłu niż usług.

Lepsze dane z Berlina

Jakby dolar nie miał ostatnio dość strat względem euro, dzisiaj rano poznaliśmy odczyt instytutu IFO z Niemiec. Okazał się on lepszy od oczekiwań, a przede wszystkim rósł kiedy analitycy spodziewali się spadków. W rezultacie mieliśmy kolejny bodziec powodujący, że inwestorzy przychylniej patrzyli na euro niż na dolara. Do maksimów z 2018 roku euro brakuje jeszcze niecałych 3 centów. To spory dystans, ale to mniej niż dolar stracił od początku grudnia względem euro.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski główny analityk w InternetowyKantor.pl