NCBR ogłasza kolejny konkurs dla młodych naukowców

Po raz dwunasty Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zaprasza młodych naukowców do aplikowania o środki na autorskie projekty badawcze. Celem programu LIDER jest poszerzenie kompetencji młodych naukowców w samodzielnym planowaniu, zarządzaniu oraz kierowaniu własnymi zespołami badawczymi, podczas realizacji innowacyjnych projektów naukowych.

Budżet 12. konkursu w programie LIDER to 80 mln zł. Nabór będzie trwał od 18 stycznia do 18 marca 2021 roku.

Kim jest LIDER

O środki – maksymalnie 1,5 miliona złotych – aplikować mogą doktoranci, nauczyciele akademiccy bądź osoby ze stopniem doktora, od uzyskania którego nie upłynęło 7 lat. LIDER adresowany jest do osób, które są autorami publikacji w renomowanych czasopismach naukowych bądź posiadają patenty lub wdrożenia. Ważne jest także, aby wnioskodawca dotychczas nie uczestniczył w roli kierownika projektu w programie. LIDER nie narzuca ograniczeń związanych z dziedziną nauki, w której należy realizować projekt. Na dofinansowanie mają szansę projekty będące innowacyjnym pomysłem o potencjale wdrożeniowym lub aplikacyjnym, a także takie, które wspierają rozwój kadry naukowej w zakresie kompetencji naukowych oraz zarządczych. Czas realizacji projektu to minimum 12 a maksymalnie 36 miesięcy.

Przyszłość polskiej nauki w dużej mierze zależy od młodych naukowców, którzy z zapałem prowadzą swoje badania i dokonują kolejnych odkryć. Dzięki konkursom takim jak te organizowane w ramach programu LIDER chcemy wspierać ich w sposób kompleksowy, oferując nie tylko granty, ale także przestrzeń do rozwoju kompetencji zarządczych i uczenia się samodzielności w prowadzeniu projektu. LIDERów zachęcamy również do myślenia biznesowego, które jest nieodzowne przy komercjalizowaniu wytworzonych przez nich rozwiązań. Dzięki temu możemy z powodzeniem wdrażać kolejne badania do gospodarki, co ma ogromny wpływ na poprawę jakości życia nas wszystkich – mówi Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki.

Projekt musi być realizowany we współpracy z jednostką, która zatrudni Lidera przez cały okres realizacji Projektu oraz pozostałych członków zespołu badawczego na okres pracy przy realizacji projektu. Taką jednostką mogą być uczelnie, instytuty badawcze, instytuty naukowe PAN, centra badawcze PAN, instytuty Sieci Badawczej Łukasiewicz, międzynarodowe instytuty naukowe, przedsiębiorstwa prowadzące badania naukowe czy podmioty prowadzące głównie działalność naukową w sposób samodzielny i ciągły.

Dla członków zespołu badawczego tj. Personelu B+R obowiązuje kryterium wiekowe – maksymalnie 35 lat. Dowolna jest natomiast liczba badaczy w zespole. Kryterium wieku nie obowiązuje w przypadku osób zaangażowanych bezpośrednio w realizację projektu jako podstawowy personel techniczny lub personel pomocniczy.

LIDER jest najdłużej trwającym programem w ofercie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju – nabory prowadzone są nieprzerwanie od 2009 roku. W tym czasie odbyło się jedenaście konkursów, w wyniku których 439 młodych naukowców – liderek i liderów w swoich dziedzinach, otrzymało ponad  511 milionów złotych na autorskie projekty badawcze. Średnia wartość grantu w programie wynosi 1,2 miliona złotych.

LIDER nie jest standardowym programem z oferty konkursowej NCBR. Prowadzony już przez ponad dekadę urósł do rangi tradycji, którą kontynuujemy niemalże od powstania naszej instytucji. Jednak można powiedzieć, że ogłaszany właśnie 12. konkurs jest inny niż wszystkie ze względu na epidemię koronawirusa. Ostatnie miesiące jak nigdy wcześniej pokazały nam, że wartość różnorodnych innowacji jest nie do przeceniania, o czym mogliśmy się przekonać przy adaptowaniu się do nowej „zdalnej” rzeczywistości. Dlatego w sposób szczególny zachęcam Was młodzi naukowcy do aplikowania – czekamy na Wasze wynalazki, które po raz kolejny zrewolucjonizują konkretne obszary naszego życia  – mówi Wojciech Kamieniecki, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

W październiku br. NCBR rozstrzygnęło XI edycję programu LIDER, rekomendując do dofinansowania 60 projektów na łączną kwotę ponad 84,7 mln zł. Największą liczbę punktów zdobył projekt Hanny Piotrzkowskiej-Wróblewskiej z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN, mający na celu opracowanie systemu monitorującego odpowiedź pacjentów z rakiem piersi na leczenie chemioterapią neoadiuwantowej w oparciu o ultrasonografię ilościową. Chemioterapia neoadjuwantowa (NAC), często stanowi wstępny proces leczenia raka piersi. Jej celem jest zmniejszenie rozmiaru guza oraz zapobieganie przerzutom. Obecnie, skuteczność terapii oceniana jest na podstawie zmian wymiarów guza, w badaniach obrazowych (USG, mammografia, rezonans magnetyczny). Metoda ta z różnych powodów cechuje się niestety małą dokładnością. Odpowiedź na ten problem, stanowił będzie ilościowy ultrasonograficzny system diagnostyczny, którego opracowanie stanowi główny cel projektu.

Kolejne najwyżej ocenione w XI konkursie projekty były zgłoszone przez Marcina Winnickiego z Politechniki Wrocławskiej oraz Piotra Pieczywka z Instytutu Agrofizyki im. Dobrzańskiego PAN w Lublinie. Są to odpowiednio: „Sonic Jet – precyzyjna drukarka do wytwarzania elastycznej elektroniki” oraz „Szybka i niedestrukcyjna metoda detekcji stresu beztlenowego owoców jabłoni z wykorzystaniem zjawiska dynamicznego rozpraszania światła”.

Wśród rozwiązań wyróżnionych w ostatniej edycji programu znalazły się także m.in. narzędzia wspomagające rehabilitację dłoni, biodegradowalne implanty do regeneracji kości gąbczastej, termochromowy wskaźnik wyjścia ze stanu głębokiego zamrożenia dla przemysłu opakowaniowego, bionawozy do poprawy jakości biologicznej gleb, opracowanie linii innowacyjnych pełnowartościowych zastępników produktów mięsnych na bazie surowców roślinnych z zastosowaniem dodatków funkcjonalnych czy zintegrowany system informatyczny do oceny bezpieczeństwa głębokich sieci neuronowych w samochodach autonomicznych.

Deweloperzy mieszkaniowi zdradzają plany na 2021 rok

Jakie strategiczne założenia przyjęli deweloperzy budujący mieszkania na kolejny rok? Jak planują ukierunkować działania? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develii  

Sytuacja jest dynamiczna, dlatego nadal będziemy uważnie obserwować rynek i elastycznie reagować. W nowej rzeczywistości umiejętność dostosowywania się jest bardzo ważna. Jednocześnie ostatnie miesiące pokazały, że pomimo niepewnego otoczenia, popyt na mieszkania wciąż jest relatywnie wysoki. Dodatkowo, niskie stopy procentowe zachęcają do inwestowania w nieruchomości, które obecnie są postrzegane, nie tylko jako dodatkowe źródło dochodu, ale także jako doskonały sposób ochrony kapitału przed rosnącą inflacją. Jesteśmy przekonani, że dobra, zdywersyfikowana oferta w rozsądnych cenach znajdzie nabywców.

W związku z tym przygotowujemy kolejne inwestycje deweloperskie do realizacji. Na przełomie trzeciego i czwartego kwartału br. otrzymaliśmy prawomocne pozwolenia na budowę ponad 1800 lokali w inwestycjach Centralna Park w Krakowie, Ceglana Park w Katowicach i Prestovia House w Warszawie. Bank gruntów Grupy pozwala na realizację 7550 lokali. W zależności od sytuacji na rynku będziemy uruchamiać nowe inwestycje w kolejnych miesiącach.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.

Mamy obszerny bank ziemi, który zabezpiecza naszą działalność na kolejne 3-4 lata. W ubiegłym roku sfinalizowaliśmy znaczące zakupy gruntów na ponad 343 000 PUM, co daje łącznie ponad 510 000 PUM w ciągu ostatnich 21 miesięcy. W Warszawie i Gdańsku mamy ugruntowaną pozycję na rynku inwestycji mieszkaniowych. Rozwijamy się także intensywnie we Wrocławiu i Poznaniu. Zapewniliśmy klientom atrakcyjne lokalizacje, ale nie spoczywamy na laurach. Mamy zabezpieczone środki na zakupy gruntów i kolejne inwestycje. Naszym celem jest utrzymanie dotychczasowego poziomu działalności, co oznacza sprawne uruchamianie kolejnych projektów osiedli. Będziemy kontynuować dotychczasową strategię i rozwijać się zgodnie z założeniami.

Robert Stachowiak, prezes zarządu SGI

Uważamy, że sprawdzi się długoterminowe podejście do inwestowania w nieruchomości, zwłaszcza przy uwzględnieniu wysokiej inflacji. Będziemy sukcesywnie powiększać bank ziemi i przygotowywać kolejne projekty deweloperskie. Biorąc pod uwagę naszą strategię zakupów w dobrych lokalizacjach oraz stale zmniejszającą się podaż przygotowanych działek, zamierzamy szerzej inwestować w tereny z opustoszałymi biurowcami, obiektami przemysłowymi budowanymi w latach 60 tych do 90 tych. Planujemy zmieniać ich sposób zagospodarowania i dostarczać atrakcyjne, nowoczesne miejsca do zamieszkania. W najbliższych miesiącach rozpoczniemy realizację kolejnych osiedli w Warszawie oraz Łodzi. Firma dalej będzie rozwijać się na rynku nieruchomości, nie tylko mieszkaniowych, ale również biurowych. Dodatkowo, będziemy także rozwijać segment finansowania inwestycji zewnętrznych podmiotów oraz inwestycji kapitałowych.

Małgorzata Nowodworska, dyrektor sprzedaży i marketingu Angel Poland Group w Krakowie

Nasze działania przede wszystkim skupią się wokół zakończenia obecnie realizowanych inwestycji. W Krakowie w drugim kwartale 2021 roku oddajemy część mieszkaniową Angel Stradom, zaś otwarcie części hotelowej Stradom House planowane jest na czwarty kw. przyszłego roku. W ostatnim kwartale 2021 roku będziemy także przekazywać we Wrocławiu mieszkania w inwestycji Angel City. W Krakowie w pierwszych miesiącach przyszłego roku rozpoczynamy budowę Angel Green oraz przygotujemy do realizacji kolejną inwestycję we Wrocławiu. Jedno jest pewne, nie zwalniamy tempa. Dlatego myślimy też o nabywaniu nowych gruntów we Wrocławiu i Krakowie. Działania skierujemy również na dalszy rozwój Angel Management, podmiotu zajmującego się kompleksowym zarządzaniem nieruchomości z naszego portfolio.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Po szoku i niepewności, jaki przyniósł drugi kwartał tego roku, wracamy już do normalnego tempa pracy. Wciągu ostatnich tygodni wprowadziliśmy do sprzedaży 6 etap inwestycji Wolne Miasto w Gdańsku i 2 etap inwestycji Moja Północna na warszawskim Tarchominie, łącznie ponad 300 mieszkań. Obecnie pracujemy nad projektami kolejnych budynków.

Angelika Kliś, dyrektor zarządzająca ds. Sprzedaży i Marketingu w Atal

Nasze plany na 2021 rok, podobnie jak aktualnie prowadzone działania, skupiają się na utrzymaniu ciągłości realizacji wszystkich prowadzonych projektów deweloperskich oraz optymalizacji procesów, co pozwoli nam na niezakłócone działanie w przyszłych kwartałach. Ponadto, staramy się utrzymać nasze dotychczasowe plany i cele, skupiając się na najwyższej jakości realizowanych inwestycji.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

W przyszłym roku będziemy kontynuować dynamiczny rozwój naszej działalności w Polsce. Wprowadzimy do sprzedaży kilka nowych inwestycji mieszkaniowych w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu, a ponadto zadebiutujemy w Trójmieście. Plany są więc bardzo ambitne. W 2021 roku zamierzamy oddać do użytku ponad 1200 mieszkań. Większość z nich w ramach inwestycji, których realizacja zbliża się do końca. W Warszawie są to projekty: Forêt na Białołęce, Villa de Charme na Bemowie, Vitalité na Wilanowie, Alinea na Białołęce i Wileńska Express na Pradze Północ. We Wrocławiu – Zajezdnia Wrocław na Nadodrzu. W Poznaniu to Soleil de Malta.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

W przyszłym roku zamierzamy nadal koncentrować się na realizacji projektów o profilu mieszkaniowym i usługowym głównie na terenie Gdańska i okolic, ale planujemy też ekspansję na nowe rynki. Nasze inwestycje nadal będą obejmować zarówno budowę osiedli mieszkaniowych, luksusowych apartamentowców, jak i lokali inwestycyjnych. Sukcesywnie zwiększamy natomiast udział w sprzedaży inwestycji o wyższym prestiżu i standardzie, adresowanych do bardziej wymagających klientów.

Tomasz Czubak, dyrektor Przygotowania Projektów Deweloperskich w Jakon

W roku 2021 planujemy wprowadzić wiele ciekawych inwestycji w najlepszych dzielnicach polskich miast. Klienci mogą spodziewać się interesujących projektów na poznańskim Grunwaldzie, bydgoskim Fordonie i w największym, nadmorskim kurorcie.

Pomimo obecnej sytuacji panującej w całej Europie pragniemy rozwijać firmę znajdując nowe, jeszcze lepsze lokalizacje do prowadzenia naszych projektów deweloperskich. Bank gruntów, które posiadamy pozwala nam na działalność przez najbliższe kilkanaście lat.

Małgorzata Ostrowska, Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Przygotowujemy się do rozpoczęcia w przyszłym roku budów osiedli na 2600 lokali. Projekty znajdują się w różnych lokalizacjach, największym jest gdański projekt premium na 636 mieszkań i inwestycja w Pruszkowie na 462 lokale. Istotnym elementem naszej strategii jest podążanie za ekologicznymi i energooszczędnymi trendami w budownictwie. Będziemy kontynuować pionierski projekt, tj. produkcję domów w technologii prefabrykacji drewnianej w oparciu o własną fabrykę ekologicznych prefabrykatów w Tłuszczu.

W osiedlu Villa Campina w pobliżu Puszczy Kampinoskiej docelowo stanie 175 luksusowych, drewnianych domów ekologicznych i energooszczędnych o nazwie Wiktoria, które są praktycznie pasywne energetycznie. Do ogrzania domu i wody oraz do wentylacji potrzebują zaledwie 22 kWh/m kw./rok, a po zastosowaniu paneli fotowoltaicznych można sprzedawać nadwyżki prądu. Dom kosztuje tyle, co tradycyjny. Oprócz ekologicznego wyposażenia zastosowaliśmy wentylację mechaniczną z rekuperacją, dzięki czemu, niezależnie od warunków atmosferycznych, mieszkańcy oddychają przefiltrowanym powietrzem. To wstęp do produkcji w fabryce J.W. Construction także wielorodzinnych domów w technologii prefabrykowanej, szkieletowej.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

W przyszłym roku chcielibyśmy zakończyć budowę i sprzedaż Osiedla Łomianki oraz rozpocząć realizację i sprzedaż drugiego etapu Nowego Osiedla Natura w Wieliszewie. Będzie to miejsce dla osób lubiących spokój, bliskość przyrody oraz funkcjonalne i ekologiczne rozwiązania. W ramach trzyetapowej, przepełnionej zielenią inwestycji, powstaje sześć czterokondygnacyjnych budynków z windami,  podziemnymi garażami, smart rozwiązaniami i panelami fotowoltaicznymi. W ofercie jest 230 mieszkań o metrażu od 29 mkw. do 76 mkw. Poza tym, pracujemy nad kilkoma nowymi projektami, których realizację chcielibyśmy rozpocząć w drugiej połowie 2021 roku.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Jesteśmy konsekwentni i będziemy przede wszystkim koncentrować się na rozwoju naszego portfolio – inwestycji w Warszawie i Krakowie. Przy każdym projekcie staramy się dbać o to by tworzona przez nas przestrzeń wspólna budynków, jak i same mieszkania  były jak najlepiej dostosowane do potrzeb mieszkańców. Aktualnie analizujemy sytuację pod kątem nowych rozwiązań i potrzeb nabywców. Staramy się wybrać te, które także w perspektywie długofalowej będą dobrze służyły mieszkańcom.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

U progu 2021 roku na etapie przygotowania mamy trzy nowe projekty deweloperskie, dwie inwestycje w granicach Poznania i jedną na przedmieściu, w obrębie naszego flagowego Osiedla Księżnej Dąbrówki. Będziemy przygotowywać się zatem do rozpoczęcia przedsprzedaży. W odniesieniu do projektów będących aktualnie w ofercie, zamierzamy realizować nasz plan sprzedaży, o który jesteśmy spokojni, biorąc pod uwagę liczbę zapytań, jakie otrzymujemy.

Izabela Kucharska, manager ds. rozwoju produktu w spółce mieszkaniowej Skanska 

Wszystkie działania będą stanowiły kontynuację naszej misji, którą od wielu lat wytrwale wcielamy w życie. Mowa oczywiście o realizacji założeń zrównoważonego budownictwa, a także o stopniowym ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych, najpierw o 50 proc. do 2030 roku, a w konsekwencji osiągnięcie zerowej emisji netto do roku 2045. W tym celu planujemy stale rozwijać zakres proekologicznych rozwiązań, które od lat stosujemy i popularyzujemy w trosce o naszą planetę. Do nowości w tym zakresie, które pojawią się w naszych inwestycjach mieszkaniowych, będą należały, m.in.: panele fotowoltaiczne, systemy rekuperacyjne oraz tzw. „szara” woda, która pozwoli znacząco obniżyć zużycie czystej wody z sieci.

Wojciech Dzioba, prezes zarządu TBV Investment

W 2021 roku będziemy kontynuować rozpoczęte inwestycje i pracować nad kolejnymi projektami. W trakcie realizacji mamy kolejny etap Osiedla Europejskiego – Oslo, który zostanie ukończony w drugim i czwartym kwartale 2022 roku, Osiedle Jutrzenki z terminem oddania w drugim kwartale 2021 roku, Osiedle Regaty, które będzie gotowe w drugim kwartale przyszłego roku oraz Osiedle Fieldorfa, którego budowa zakończyć się ma w drugim kwartale 2022 roku.

Równolegle do prac budowlanych przy naszych inwestycjach mieszkaniowych prowadzimy także prace przy parku naturalistycznym na terenie Górek Czechowskich, do utworzenia którego zobowiązaliśmy się jako spółka. W 2021 roku w planach mamy utworzenie tam placu zabaw oraz być może rozpoczęcie prac przy ścieżce rowerowej.

Koncentrujemy się także na poszukiwaniu lokalizacji pod nowe projekty mieszkaniowe oraz usługowe. Przede wszystkim skupiamy się na terenie Lublina, ale nie wykluczamy inwestycji  w Rzeszowie i Warszawie.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Naszą misją jest ciągły wzrost udziału w warszawskim rynku nieruchomości. Nieustannie poszukujemy gruntów do zakupu pod kolejne inwestycje mieszkaniowe. W 2021 roku planujemy rozpocząć budowę kolejnych projektów wielorodzinnych na terenie Warszawy. Głównym założeniem na najbliższy czas jest zwiększenie sprzedaży i dalszy rozwój Grupy Kapitałowej Home Invest.

Autor: dompress.pl

Indeks Zakupów (Shopping Index): przyhamowanie wzrostu w III kwartale i spadek współczynnika konwersji

Jak wynika z Indeksu Zakupów (Shopping Index) opartego na danych dotyczących ponad miliarda konsumentów z całego świata, obroty handlu elektronicznego rosły przez dwa kolejne kwartały.

Dynamiczny wzrost sprzedaży online w II kwartale nie był zaskoczeniem. Gdy po wybuchu pandemii zamknięto tradycyjne sklepy z artykułami innymi niż pierwszej potrzeby, konsumenci przenieśli się do kanałów cyfrowych. Minionego lata handel elektroniczny odnotował jedne z najwyższych wskaźników wzrostu.

Na koniec III kwartału, u progu jesieni widzimy, że konsumenci zachowali wiele „cyfrowych” zwyczajów nabytych w II kwartale. W III kwartale porównywalny globalny wskaźnik sprzedaży w kanałach cyfrowych wzrósł o 55% rok do roku. To mniej niż 71% w II kwartale, lecz wciąż bardzo dużo. Jest to prawdopodobnie najwyższy taki wskaźnik w III kwartale od czasu, gdy siedem lat temu zaczęliśmy tworzyć Indeks Zakupów.

Trzeba jednak zaznaczyć, że choć w III kwartale konsumenci wykazywali takie samo zainteresowanie zakupami cyfrowymi, jak w poprzednim, kupowali w sposób bardziej rozważny, przemyślany i planowany. Oto trzy najważniejsze wnioski z Indeksu Zakupów za III kwartał.

1.Klienci są zainteresowani zakupami, ale stali się bardziej wymagający

Co ciekawe, ruch w handlu elektronicznym w III kwartale wzrósł bardziej niż w II, tj. w pierwszym okresie po pandemii latem tego roku (odpowiednio o 39% w porównaniu z 37%). Konsumenci są więc coraz bardziej zainteresowani tym kanałem. Przeglądają sklepy internetowe podobnie jak wcześniej, ale znacznie dłużej rozważają ewentualny zakup.

Bardzo ważny wskaźnik, jakim jest współczynnik konwersji, wzrósł w II kwartale do zaskakującego poziomu 35% rok do roku, aby w III kwartale obniżyć się do 20%. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że w III kwartale masowe zakupy uległy zahamowaniu, ponieważ łańcuchy dostaw znów zaczęły nadążać za popytem, a większość sklepów detalicznych z produktami innymi niż pierwszej potrzeby została ponownie otwarta pod koniec czerwca.

Jedno jest jasne: choć w III kwartale wzrost wydatków na zakupy online przyhamował, klienci przenoszą się do kanałów cyfrowych w rekordowym tempie. Przedstawiciele wszystkich pokoleń przekonują się, że nie tylko samo kupowanie, lecz również przeglądanie ofert i szukanie informacji jest w tych kanałach niezwykle wygodne.

  1. Klienci wydają więcej na produkty pierwszej potrzeby

W III kwartale wzrost sprzedaży w kategorii „Zabawki i gry” zmniejszył się do 76% w porównaniu z 181% w II kwartale, gdy kategoria ta zajmowała pierwsze miejsce. Przyczyna jest prosta: zabawki i gry mogą być używane wielokrotnie, więc jeden zakup wystarczy na dłużej.

Co natomiast możemy powiedzieć o kategorii, która osiągnęła w III kwartale najszybszy wzrost wynoszący 153%? Wierni fani Indeksu Zakupów pewnie zauważyli, że w tym kwartale dodaliśmy nową kategorię „Żywność i napoje”. Zarówno w II, jak i III kwartale uzyskała ona wskaźnik przekraczający 150%, co zapewniło jej pierwszej miejsce.

W przeszłości „Żywność i napoje” miały najniższy współczynnik penetracji handlu elektronicznego spośród wszystkich kategorii. Dwa kwartały silnego wzrostu sprzedaży cyfrowej (nawet przy niskim poziomie wyjściowym) wskazują jednak na to, że konsumenci kupują coraz więcej produktów spożywczych online, choć tradycyjne sklepy pozostały otwarte.

Trzy ostatnie miejsca zajęły „Odzież ogółem”, „Odzież luksusowa” i „Obuwie ogółem”. Ponieważ na skutek pandemii ludzie rzadziej wychodzili z domu, nic dziwnego, że w tych kategoriach sprzedaż wzrosła minimalnie.

  1. Czego możemy się spodziewać po okresie świątecznym?

Pozostaje kluczowe pytanie: jakich wskaźników wzrostu sprzedaży można się spodziewać po okresie świątecznym na podstawie dotychczasowych danych? Dla wielu handlowców detalicznych i producentów towarów konsumpcyjnych o wynikach roku finansowego zdecyduje ostatni kwartał. Trzeba też pamiętać, że w tym roku gra toczy się o szczególnie wysoką stawkę, a bankructwa nie są niczym wyjątkowym.

Według najnowszych prognoz firmy Salesforce stopa wzrostu sprzedaży online w okresie świątecznym wyniesie 30% na całym świecie .

Prognozy te są oparte na trendzie, który rozpoczął się szybkim wzrostem w drugim kwartale, aby umiarkowanie przyhamować w trzecim. W okresie świątecznym przewidujemy dalsze spowolnienie, ponieważ zakupy online osiągną poziom konserwatywnej równowagi. Niepewna sytuacja ekonomiczna, zdrowotna i polityczna stłumi popyt na towary konsumpcyjne.

Chcemy jednak podkreślić, że mimo to przewidujemy w tym okresie silny wzrost sprzedaży online, a z drugiej strony spadek obrotów w sklepach tradycyjnych. Według naszych przewidywań technologie cyfrowe będą głównym kanałem marketingu i sprzedaży, podczas gdy stopa wzrostu zakupów online w okresie świątecznym osiągnie 30%.

Metodyka tworzenia Indeksu Zakupów za III kwartał

Indeks Zakupów za III kwartał odzwierciedla rzeczywiste trendy zakupowe na podstawie analizy aktywności ponad miliarda klientów z ponad 41 krajów, z wykorzystaniem technologii Commerce Cloud, ze szczególnym uwzględnieniem 10 kluczowych rynków: Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Japonii, Holandii, Australii/Nowej Zelandii i krajów skandynawskich. Taki zestaw danych referencyjnych zapewnia dogłębny wgląd w ostatnich dziewięć kwartałów i aktualny stan handlu elektronicznego. Ekstrapolacja bieżących wartości dla szeroko rozumianego sektora handlu detalicznego jest oparta na wielu czynnikach, a przedstawione tu rezultaty nie stanowią wskaźników wydajności firmy Salesforce.

Polska na 41. miejscu w rankingu globalizacji

  • Raport DHL Global Connectedness Index 2020 to pierwsza kompleksowa ocena globalizacji w czasie pandemii COVID-19.
  • Indeks pokazuje, że ilość globalnie przesyłanych informacji powraca do stanu sprzed pandemii COVID-19, natomiast przepływ ludności nadal maleje. Według ONZ, liczba osób podróżujących do obcych krajów do końca br. roku ma spaść o 70 proc.
  • Holandia, Singapur, Belgia, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Irlandia są obecnie najbardziej połączonymi państwami na świecie. Polska znajduje się na 41. miejscu.

DHL i NYU Stern School of Business opublikowały siódmą edycję raportu DHL Global Connectedness Index 2020 (GCI). Materiał jest zbiorem informacji na temat międzynarodowych przepływów handlowych, kapitałowych, informacyjnych i ludzkich.

Wpływ pandemii na globalne połączenia

Podczas gdy w 2019 roku indeks globalizacji utrzymał się na nie zmiennym poziomie, prognozy na 2020 rok wskazują, że liczba globalnych połączeń znacznie spadnie. Głównym powodem jest pandemia koronawirusa, która wywiera duży wpływ na społeczeństwa. Do czynników, które mają największe przełożenie na tę sytuację należą: zamknięcie granic, zakazy podróżowania i uziemienie pasażerskich linii lotniczych. Jednak pomimo pandemii, poziom połączeń prawdopodobnie nie będzie niższy niż w latach 2008-2009, kiedy na świecie był globalny kryzys finansowy. Wynika to z faktu, że przepływy handlowe i kapitałowe wracają już do stanu z początku 2020 r. W trakcie pandemii nastąpił też duży wzrost przepływu danych, ponieważ ludzie zamienili kontakt osobisty na rzecz online.

Szybka i bezpieczna logistyka medyczna zależy od globalnych powiązań

– Trwający kryzys pokazał, jak ważne są międzynarodowe połączenia, ponieważ pozwalają utrzymać globalną gospodarkę, zapewnić ludziom środki do życia i wspierać firmy w handlu – mówi John Pearson, dyrektor generalny DHL Express. Połączone łańcuchy dostaw i sieci logistyczne odgrywają zasadniczą rolę w utrzymaniu połączeń i poziomu globalizacji. Przykładem może być transport szczepionek na COVID-19, które potrzebują specjalnych warunków. Aby zapewnić ich dystrybucję międzynarodowo i skutecznie, niezbędna jest szybka i bezpieczna logistyka medyczna, której efektywność wynika z sieci globalnych połączeń.

Przestrzeń dla rozwoju Polski

– Mimo że pandemia ma duży wpływ na biznes i życie ludzi na całym świecie, to nie zerwała ona podstawowych więzi, które ich łączą. Raport DHL Global Connectedness Index 2020 pokazuje, że globalizacja nie załamała się w 2020 roku, a jedynie zmieniła – przynajmniej tymczasowo – sposoby połączeń między krajami. W ogólnym rankingu Polska zajęła 41. miejsce, co wskazuje, że mamy jeszcze przestrzeń do awansu. Powszechnie wiadomo, że państwa o dobrze rozwiniętej sieci połączeń międzynarodowych więziach dynamiczniej się rozwijają i wyjdą z pandemii szybciej – komentuje Tomasz Buraś, Prezes Zarządu DHL Express Polska. Warto jednak dodać, że pod wieloma względami świat jest mniej zglobalizowany niż nam się wydaje. Przykładowo, przepływy bezpośrednich inwestycji zagranicznych stanowią 7 proc. globalnych nakładów produkcji. Również ok. 7 proc. łącznego czasu połączeń telefonicznych (w tym połączeń przez Internet) ma charakter międzynarodowy i tylko 3,5 proc. ludzi mieszka poza swoją ojczyzną – dodaje Tomasz Buraś.

COVID-19 testuje globalizację

Pandemia wpłynęła na wiele obszarów globalizacji. Lockdown i zakaz podróżowania zgodnie z przewidywaniami spowodowały, że znacznie mniej ludzi się przemieszcza. Z najnowszych prognoz ONZ wynika, że do końca 2020 roku liczba osób podróżujących do innych krajów ma spaść o 70 proc. Co więcej, sytuacja turystyki międzynarodowej prawdopodobnie nie poprawi się aż do 2023 roku.

Transfer kapitału również jest znacznie mniejszy niż przed pandemią, chociaż szybkie i zdecydowane reakcje rządów oraz banków centralnych stabilizują tę sytuację. Według prognoz ONZ, spadek w tym obszarze wyniesie około 30-40 proc. Dotyczy to bezpośrednich nakładów zagranicznych, związanych z nowymi inwestycjami, przejęciem firm czy rozwojem działalności za granicą.

Inaczej jest w przypadku przepływów handlowych, kapitałowych i informacyjnych. Te utrzymują się na bardzo dobrych poziomach. W tym przypadku warto zwrócić uwagę na międzynarodowy handel, który teraz jest fundamentem światowej gospodarki.

Najlepsza sytuacja jest w przypadku przepływu cyfrowych informacji. Pandemia przeniosła wiele obszarów działania, takich jak praca, zabawa i edukacja online. To doprowadziło do dwucyfrowego wzrostu globalnego ruchu w Internecie.

Europa najbardziej zglobalizowanym regionem świata

W rankingu najbardziej połączonych krajów na pierwszym miejscu znajduje się Holandia. Pierwszą piątkę uzupełniają Singapur, Belgia, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Irlandia. Warto też zauważyć, że Singapur jest liderem w rankingu międzynarodowych przepływów w stosunku do aktywności krajowej.

Z kolei najbardziej zglobalizowanym regionem świata jest Europa – lider w zakresie handlu i przepływu osób. Wynika to z faktu, że stąd wywodzi się 8 na 10 najbardziej globalnie powiązanych państw. Należy też wspomnieć o Ameryce Północnej, która jest wiodącym regionem pod względem transferu informacji i kapitału.

Dodatkowo, na liście gospodarek, które znacznie przewyższają swoją wielkością inne przepływy międzynarodowe znajdują się: Kambodża, Singapur, Wietnam i Malezja. Jednocześnie, regionalne łańcuchy dostaw są kluczowym czynnikiem rozwoju krajów Azji Południowo-Wschodniej.

Raport GCI 2020

DHL GCI od 2001 roku monitoruje poziom globalizacji w 169 krajach i terytoriach na świecie. Do tego celu wykorzystywanych jest ponad 3,5 miliony punktów danych. Dzięki temu możliwe jest zmierzenie globalnego powiązania każdego kraju. Mierzone jest to w oparciu o wielkość międzynarodowego przepływu w stosunku do wielkości krajowej gospodarki (głębokość) i stopień, w jakim międzynarodowy ruchy jest globalnie rozłożony lub zawężony („szerokość”).

Publikacja tegorocznego raportu GCI ma związek z rozpoczęciem na Uniwersytecie Nowojorskim Stern School of Business inicjatywy badawczej DHL Initiative on Globalization. Nowe przedsięwzięcie ma na celu stworzenie wiodącego centrum w zakresie badań nad globalizacją.

Raport Global Connectedness Index 2020 został przygotowany na zlecenie DHL. Jego autorami są Steven A. Altman i Phillip Bastian z New York University Stern School of Business. Metodologia zastosowana do obliczenia wskaźnika DHL Global Connectedness Index 2020 pozostała w większości taka sama, w stosunku do poprzednich edycji. Jedyną znaczącą zmianą metodologiczną wprowadzoną w tej edycji jest dodanie międzynarodowej współpracy badawczej w zakresie nauk ścisłych jako elementu składowego w ramach filaru informacyjnego indeksu. Dane użyte do obliczenia indeksu zostały całkowicie zaktualizowane zarówno w celu rozszerzenia wyników do 2019 r., jak i włączenia zmienionych danych źródłowych za lata poprzednie. Dokumentują one i analizują poziomy globalizacji, zarówno na poziomie globalnym, jak i w odniesieniu do 169 krajów i terytoriów, które razem stanowią 99 proc. światowego PKB i 98 proc. populacji.

Ponad 90% firm angażuje się w walkę z pandemią, co trzecia wspiera służbę zdrowia

Najnowsze wyniki badania „CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej” pokazują, że pandemia zmobilizowała nie tylko instytucje państwa, ale również biznes, który aktywnie włączył się w walkę z COVID-19. Najczęściej działania skierowane były wobec własnych pracowników i klientów, a co trzecie przedsiębiorstwo angażowało się w pomoc szpitalom i domom opieki. 57% firm przekazało na walkę z pandemią pieniądze, 59% środki materialne i usługi, a 67% czas i umiejętności pracowników. Aktywnej postawy biznesu wobec epidemii oczekuje 61% dorosłych Polaków.Barometr wyniki – ROK 2020 W LICZBACH

Już po raz piąty przeprowadziliśmy badanie na temat zaangażowania firm w obszar społecznej odpowiedzialności biznesu. Tym razem ankieta została poszerzona o pytania dotyczące działań w czasie pandemii. Jedynie 8% ankietowanych przedsiębiorstw nie włączyło się w walkę z koronawirusem. 85% wspierało w tym czasie swoich pracowników oferując dodatkowe środki ochrony, czy umożliwiając pracę z domu, a 65% pomagało klientom poprzez wprowadzanie nowych procedur bezpieczeństwa, czy produktów i usług dopasowanych do aktualnych wymagań. – mówi Mariusz Kielich, Kierownik ds. Komunikacji i PR we Francusko-Polskiej Izbie Gospodarczej. Biznes angażował się nie tylko w zwalczanie samej epidemii, ale również przeciwdziałał skutkom ekonomicznym kryzysu, organizując szereg bezpłatnych webinarów, konsultacji, czy odraczając terminy płatności (44% odpowiedzi). W przypadku 40% firm pandemia wymusiła rezygnację z niektórych zaplanowanych działań społecznych i środowiskowych, ale praktycznie tyle samo respondentów (37%) deklarowało wprowadzenie nowych inicjatyw zaadaptowanych do sytuacji. 13% firm zaczęło angażować się w działania charytatywne lub CSR, mimo iż wcześniej nie prowadziło żadnych projektów w tym obszarze.

Aktywność firm w czasie pandemii wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym. 61% respondentów badania przeprowadzonego równolegle przez Havas Media Group na grupie 1095 dorosłych Polaków, oczekuje od firm zaangażowania w walkę z epidemią. Według nich biznes powinien wspierać w pierwszej kolejności służbę zdrowia (61% odpowiedzi), pracowników (54%) i prowadzić działania ograniczające skutki kryzysu (53%).

Pracownicy, klimat, etyka – kluczowe obszary na najbliższe lata

Mimo niskiego poziomu wiedzy na temat społecznej odpowiedzialności biznesu (69% konsumentów nigdy nie słyszało o tym pojęciu) firmy podejmują szereg projektów skierowanych do różnych grup interesariuszy. Po raz kolejny badanie CSR w praktyce pokazuje, że głównym motywem działań przedsiębiorców jest chęć wzmocnienia swojego wizerunku (83%) i odgórne wytyczne dla całej grupy na poziomie międzynarodowym (49%). Blisko co druga firma chce angażować się w obszar CSR z poczucia obowiązku prowadzenia firmy w sposób zrównoważony, z myślą o środowisku i społeczeństwie. Warto podkreślić, że w pięć lat temu, była to zaledwie co czwarta firma.

80% ankietowanych przedsiębiorstw deklaruje prowadzenie działań CSR wobec swoich pracowników. Jak wynika z analizy konkretnych projektów, są to w zdecydowanej większości aktywności z pogranicza CSR oraz polityki HR, takie jak dodatkowe świadczenia socjalne (90% firm), czy dbałość o rozwój i dostęp do szkoleń (87%). Coraz ważniejszymi obszarami stają się kwestie etyczne i możliwość zgłaszania naruszeń kodeksu etycznego przez pracowników, a także różnorodność.

Tematem, który budzi coraz większe zainteresowanie jest środowisko i oddziaływanie na klimat. 78% firm planuje wdrożyć w  najbliższym czasie działania na rzecz społeczności i ekologii. O ile widzimy zmniejszenie nakierowania na społeczności – wsparcie dla organizacji społecznych deklaruje 70% (w 2019 – 84%), o tyle działania na rzecz ochrony klimat planuje 60% respondentów (vs 50% w 2019). Widoczne jest, że zaangażowanie społeczne, choć nadal popularne wśród badanych firm, traci na znaczeniu, podczas gdy odpowiedzialność klimatyczna zyskuje. To znak, że biznes coraz bardziej zdaje sobie sprawę ze swojej roli w zakresie przeciwdziałania zmianom klimatycznym i ochrony zasobów naturalnych. – mówi Anna Kowalik-Mizgalska, Dyrektor CSR, Analiz i Wydarzeń w Orange Polska.

Na trzecim miejscu uplasowały się działania wobec klientów (72% odpowiedzi), a najrzadziej firmy angażują się w projekty skierowane do dostawców i partnerów biznesowych (59%).

Zaangażowanie społeczne mniej istotne w czasach kryzysu?

Wyraźne różnice w porównaniu z poprzednimi edycjami wykazują wyniki badania konsumentów przeprowadzonego przez Havas Media Group. Co drugi respondent oczekuje od firm zaangażowania społecznego – jednak te oczekiwania są zauważalnie niższe niż w latach ubiegłych (69% w 2019, 68% w 2018). Również mniejszy odsetek konsumentów (45%) czuje odpowiedzialność, aby uczynić świat lepszym (59% w 2019). Mniej osób zwraca też uwagę na to, w jaki sposób produkty, które kupują oddziałują na społeczeństwo i ekologię (37% w 2020 roku wobec 53% w 2019). Podobnie jak w latach ubiegłych, jedynie co trzeci badany deklaruje, że przy wyborze produktu lub usługi liczy się jedynie jakość i cena, a nie to jaki wpływ ma dana marka na społeczeństwo. 43% respondentów unika kupowania produktów firm, które mają negatywny wpływ na społeczeństwo lub środowisko (56% w 2019 roku). W tym roku – przeciwnie niż w poprzednich edycjach badania, obserwujemy wzrost znaczenia, jakie konsumenci przypisują roli państwa i rządu, natomiast oczekiwania wobec marek i firm są widocznie niższe niż w latach ubiegłych. Nie wiemy jednak czy to trwała zmiana czy też reakcja na trudną, a dla wielu kryzysową sytuację – na taki wniosek jest zdecydowanie zbyt wcześnie. – komentuje Anna Ostrowska, Insight Specialist w Havas Media Group.

Jesteśmy w punkcie wyjścia – pięć lat niewiele zmieniło w kwestii zarządzania CSR w firmach

Od pierwszej edycji badania obszar CSR uległ pewnej profesjonalizacji. Obecnie prawie 20% firm posiada działy dedykowane społecznej odpowiedzialności biznesu, podczas gdy pięć lat temu było ich blisko połowę mniej. Nieznacznie wzrosły wydatki na działania CSR. 21% firm przeznacza rocznie ponad 100 000 PLN, podczas gdy w 2016 było to nieco powyżej 15 %. Jednak w innych obszarach niewiele się zmieniło. Nadal blisko 45% firm nie raportuje swoich działań, 28% nie mierzy odnoszonych korzyści,  40% nie posiada żadnej strategii CSR, a 16% nie komunikuje o prowadzonych projektach.

Badanie CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej zostało przeprowadzone w tym roku po raz piąty. Jest to jedyna cykliczna ankieta skierowana do firm, pokazująca w jaki sposób przedsiębiorstwa zarządzają tematem zrównoważonego rozwoju. W tegorocznej, listopadowej edycji udział wzięło 75 przedsiębiorstw, z czego 49% stanowiły firmy MŚP, a 51% firmy zatrudniające powyżej 250 osób. 38% uczestników ankiety to firmy z kapitałem francuskim. Integralną częścią raportu są wyniki badania przeprowadzonego równolegle przez Havas Media Group wśród 1095 dorosłych Polaków, pokazującego poziom świadomości i nastawienie konsumentów wobec zaangażowania społecznego firm i marek.

Partnerami tegorocznej edycji badania byli: Orange, PwC, Havas Media Group, CSRInfo, Centrum UNEP/GRID-Warszawa, Global Compact Network Poland, Forum Odpowiedzialnego Biznesu, BIZON – biznes odpowiedzialny i nowoczesny, CEO.com.pl, My Company, PRoto.pl. Partnerami strategicznymi CCIFP są: Auchan, Bank BNP Paribas Polska, Carrefour, Orange, Wyborowa Pernod Ricard.

RAPORT Z BADANIA DOSTĘPNY NA STRONIE CCIFP >>>

Produkcja przemysłowa w Polsce rośnie

Kolejne sygnały znowu powodują osłabienie się dolara. Nie można się dziwić, skoro dane z amerykańskiego rynku pracy po raz kolejny wyraźnie odskoczyły od oczekiwań, a Europa wciąż pozytywnie zaskakuje.

Kolejne gorsze dane zza oceanu

Wczoraj mieliśmy ponownie kolejny wzrost liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Jest to tym ważniejsze, że analitycy co tydzień spodziewają się spadku, a wskaźnik rośnie. Oczekiwania spadków wynikają z tego, że obecne poziomy są zdecydowanie za wysokie jak na stabilizowanie się gospodarki. Jeżeli sytuacja faktycznie się poprawia, powinny one spadać. Reakcja rynków była relatywnie łatwa do przewidzenia. Byliśmy świadkami kolejnego osłabienia się dolara względem euro, taniał on również względem polskiego złotego.

Dane z Polski

Produkcja przemysłowa rośnie w Polsce o 5,4% w skali roku. Jest to nie tylko wynik o 2,4% lepszy od oczekiwań analityków, ale zupełnie przyzwoity rezultat nawet w standardowej sytuacji na rynkach. Uzyskanie go w trakcie pandemii jest tym większym sukcesem. Rezultat ten potwierdza to, co już wiemy z ankiet PMI. Problemy gospodarki w wyniku pandemii znacznie słabiej dotykają przemysłu niż usług.

Lepsze dane z Berlina

Jakby dolar nie miał ostatnio dość strat względem euro, dzisiaj rano poznaliśmy odczyt instytutu IFO z Niemiec. Okazał się on lepszy od oczekiwań, a przede wszystkim rósł kiedy analitycy spodziewali się spadków. W rezultacie mieliśmy kolejny bodziec powodujący, że inwestorzy przychylniej patrzyli na euro niż na dolara. Do maksimów z 2018 roku euro brakuje jeszcze niecałych 3 centów. To spory dystans, ale to mniej niż dolar stracił od początku grudnia względem euro.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski główny analityk w InternetowyKantor.pl

Jak menedżerowie motywują swoich pracowników w erze pracy online?

Jednym z głównych wyzwań, które postawiła przed menedżerami pandemia, jest utrudnienie w motywowaniu pracowników. Wiele firm od miesięcy próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie, jak motywować pracowników – bez spotkań, imprez i rozmów na żywo. Widać, że to utrudnienie przeszkadza także samym pracownikom, którzy samodzielnie organizują sobie spotkania i imprezy. Badania wskazują, że w letnich i jesiennych miesiącach w wielu firmach pracownicy buntowali się, przychodzili do pracy, albo spotykali się ze sobą poza biurem. Teraz, gdy pandemia znowu przybrała na sile, są jednak uwięzieni w domach. Jakie możliwości mają menedżerowie, by motywować pracowników online?

– Uczymy się organizowania pewnych rzeczy online. Tak, jak spotykamy się z przyjaciółmi onlinowo, tak firmy organizują imprezy onlinowe. Takie “beer party” online, organizowane przez firmy, mają w tej chwili bardzo ciekawy wymiar. Najczęściej są organizowane wokół jakiegoś tematu, żeby ludzie sobie podyskutowali – powiedział serwisowi eNewsroom Krzysztof Obłój, profesor Akademii im. Leona Koźmińskiego oraz Uniwersytetu Warszawskiego. – Czyli to nie są wigilie, na których sobie wypijemy i się pobawimy – tylko to jest w pewnym sensie filozoficzno-etyczna, naukowo-biznesowa dyskusja, która ma jedną funkcję: integrować. Podstawowym narzędziem tej integracji stała się komunikacja. Firmy uczą się na nowo komunikować z pracownikami. Pozwalają im wymienić swoje opinie, lepiej się poznać i rozładować najprostsze emocje, które wszyscy mają w pandemii: niepewność i strach – podkreśla Obłój.

Świetnym sposobem na pozapłacowy sposób motywacji zespołu pracującego zdalnie są również gadżety firmowe. Markowy długopis do sporządzania notatek, wygodny t-shirt z logo marki, a może kubek ze śmieszną grafiką lub zdjęciem Waszego teamu? Kiedy pracujemy z domu, tak bardzo potrzebujemy namacalnego kontaktu – prawdziwej łączności z firmą, w której pracujemy. Upominek biznesowy może okazać się dla pracowników na home – office miłym towarzyszem, dzięki któremu wykonywanie codziennych obowiązków w zdalnej pracy stanie się znacznie przyjemniejsze.

Banki odkręciły śrubę kredytową. Na jak długo?

W listopadzie 2020 r. chętnych na kredyty mieszkaniowe było mniej niż przed rokiem, ale banki udzieliły ich więcej. To pokazuje, jak bardzo rynek mieszkaniowy jest uzależniony od prowadzonej przez nie polityki kredytowej.

Rzecz w tym, że chęci kupujących mieszkania nie zawsze idą w parze z możliwościami, a ściślej z wymaganiami banków. Według danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) w listopadzie Polacy wnioskowali o 31,7 tys. kredytów mieszkaniowych, czyli o ponad 5% mniej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Jednak wówczas banki udzieliły ich 18,1 tys., a w tym roku – 19,4 tys., czyli o ponad 7% więcej.

BIK uwzględnia, że część osób składa kilka wniosków kredytowych więc traktuje je jako jeden. Są też najpewniej wnioskodawcy, którzy rezygnują z zaciągnięcia kredytu. Można jednak założyć, że różnica między liczbą złożonych wniosków i liczbą udzielonych kredytów, to głównie odmowy banków. Ze statystyk BIK wynika zaś, że w listopadzie ich skłonność do pożyczania pieniędzy na zakup mieszkania była wyraźnie większa niż przed rokiem, bo wtedy odprawiły z kwitkiem ok. 47% wnioskujących o kredyt, a ostatnio tylko niespełna 39%.Tabela – Kredyty mieszkaniowe w czasie pandemii Covid 19

Warto też zauważyć, że po wybuchu pandemii COVID-19 udział wniosków, które nie skutkowały udzieleniem kredytu mieszkaniowego wyraźnie się zwiększył. W czerwcu nie otrzymało go już przeszło 56% wnioskodawców.

Oczywiście wyniki listopadowej akcji kredytowej  częściowo odzwierciedlają popyt z okresu września i października. A ponieważ w listopadzie dość gwałtownie się on skurczył, więc perspektywy dla sprzedających mieszkania na najbliższe miesiące nie napawają optymizmem. Sytuację mogłoby pogorszyć przykręcenie przez banki śruby kredytowej. W BIK tego nie wykluczają ze względu na jesienną falę pandemii. BIK zwraca też jednak uwagę, że mimo pandemii jakość portfela kredytów hipotecznych nie tylko się nie pogorszyła, ale nastąpiła niewielka poprawa.

W dużej mierze może to być efektem wakacji kredytowych. Poza tym pod uwagę są brane opóźnienia w spłacie kredytu wynoszące co najmniej 90 dni. Jeśli jesienią część kredytobiorców wpadła w tarapaty finansowe, uwidoczni się to dopiero w najbliższych miesiącach. Dla banków będzie to podstawą do podejmowania decyzji o ewentualnym zaostrzeniu warunków kredytowych, w tym wymogu wysokości wkładu własnego.

Autor: Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl

Fortinet przejmuje firmę Panopta

Panopta jest twórcą działającej w modelu SaaS platformy do monitorowania i diagnostyki hybrydowej infrastruktury sieciowej, która zapewnia jej wysoką wydajność i bezpieczeństwo dzięki automatyzacji działań operacyjnych zapewniających bezpieczeństwo sieci.

Fortinet, światowy lider w dziedzinie zintegrowanych i zautomatyzowanych rozwiązań cyberochronnych, dokonał przejęcia firmy Panopta, twórcy innowacyjnych rozwiązań działających w modelu SaaS (Software-as-a-Service), które zapewniają pełen wgląd w stan sieci korporacyjnych i automatyczne zarządzanie środowiskiem IT, w tym serwerami, urządzeniami sieciowymi, kontenerami, aplikacjami, bazami danych, urządzeniami wirtualnymi i infrastrukturą chmurową.

Proces wdrażania cyfrowych innowacji u klientów przyspiesza, a o jego sukcesie decyduje poprawa komfortu pracy użytkowników. Kluczowe znaczenie ma fakt, czy infrastruktura IT w przedsiębiorstwie jest w pełni sprawna. Bazujące na chmurze rozwiązania firmy Panopta dostarczają pełny obraz każdej usługi, urządzenia sieciowego i aplikacji, niezależnie od miejsca, w którym zostały wdrożone – w kontenerze, chmurze, infrastrukturze klienta czy środowisku hybrydowym. Dzięki architekturze Fortinet Security Fabric, połączonej ze skalowalną, platformą monitorowania i diagnostyki sieci firmy Panopta, Fortinet może zaoferować najbardziej kompleksowe rozwiązania do zarządzania operacjami sieciowymi i bezpieczeństwem dla przedsiębiorstw lub dostawców usług.

Połączenie tych rozwiązań zwiększa poziom bezpieczeństwa i wydajności hybrydowej infrastruktury sieciowej klientów. Ułatwia także monitorowanie sieci w czasie rzeczywistym i poprawia efektywność infrastruktury, na bazie której zbudowane są usługi ochronne Fortinetu, także chmurowe. Przykładowo: usługi bezpiecznego dostępu do infrastruktury brzegowej (SASE), poczty elektronicznej, analizy bezpieczeństwa i internetowe firewalle aplikacyjne (WAF) będą korzystać z ciągłego monitorowania i diagnostyki zapewnianej przez platformę firmy Panopta. Integracja jej rozwiązań z firewallami następnej generacji FortiGate oraz Fortinet Secure SD-WAN jeszcze bardziej zwiększy efektywność sieci SD-WAN. Ponadto, integracja narzędzia Panopta do zautomatyzowanego zarządzania incydentami z platformą Fortinet SOAR dostarczy zespołom IT zunifikowanych informacji, aby mogły proaktywnie diagnozować i rozwiązywać w czasie rzeczywistym incydenty w sieci.

Platforma firmy Panopta została zbudowana w taki sposób, aby zapewniała korzyści partnerom oferującym wartość dodaną oraz dostawcom usług MSSP – ułatwia integrację z ich własną ofertą oraz stworzenie w ten sposób dodatkowych korzyści dla klientów końcowych. Zapewniane przez Panopta rozwiązanie do kontroli dostępu bazującej na rolach, wprowadza dodatkową warstwę zarządzania pomiędzy użytkownikami, a zespołami działów Network Operations Center (NOC) oraz Security Operations Center (SOC).

W obecnym środowisku pracy zdalnej dostępność aplikacji, ich wydajność, bezpieczeństwo i jakość przekładają się na komfort pracy użytkownika końcowego. Rozwiązanie firmy Panopta analizuje wskaźniki dotyczące stanu sieci oraz wydajności aplikacji, aby zidentyfikować potencjalne problemy, które mogą mieć wpływ na dostępność dla użytkowników, a także umożliwia szybką, zautomatyzowaną naprawę (Digital Experience Monitoring, DEM).

Dzięki przejęciu firmy Panopta, Fortinet będzie dostarczać najbardziej kompleksową w branży platformę sieciową bazującą na bezpieczeństwie, zapewniającą nowe funkcje monitorowania sieci, wykrywania incydentów i reagowania na nie:

Ujednolicone monitorowanie i zautomatyzowane zarządzanie incydentami, co skraca czas reakcji na problemy i rozwiązywania ich przez zespoły NOC, a tym samym pomaga w spełnieniu wymogów umów SLA.

Ponad 50 globalnych punktów obecności (PoP) wyposażonych w sondy do symulacji wydajności aplikacji i opóźnień, które mogą mieć wpływ na komfort pracy użytkownika końcowego (proces ten znany jest również jako syntetyczne monitorowanie transakcji).

Natywny monitoring w chmurze dla obciążeń Kubernetes i PaaS (Platform-as-a-Service) w środowiskach AWS i Azure.

W pełni konfigurowalny system ostrzegania o przepływie pracy, gotowy do integracji z rozwiązaniami firm zewnętrznych i nowoczesnymi narzędziami komunikacyjnymi.

Kolejna, przyjazna dla integratorów oferta usług najwyższej klasy, odzwierciedlająca zaangażowanie Fortinet na rzecz swoich partnerów.

Warunki finansowe transakcji nie zostały ujawnione.

Ken Xie, założyciel, prezes zarządu i dyrektor generalny Fortinet

Biorąc pod uwagę złożony i rozproszony charakter wielu środowisk IT, przedsiębiorstwa potrzebują wydajnej i bezpiecznej sieci, aby zrealizować swoje cele biznesowe w cyfrowej gospodarce. Podejście do sieci bazujące na bezpieczeństwie zapewnia konwergencję tych dwóch obszarów, dzięki czemu współczesne hiperpołączone przedsiębiorstwa mogą osiągność kluczowe dla ich ochrony łączność i wydajność. Przejęcie firmy Panopta uzupełnia naszą – najlepszą w swojej klasie – ofertę rozwiązań ochronnych o platformę SaaS, która zapewnia pełniejszy wgląd w stan pracy sieci i skuteczną neutralizację skutków zagrożeń bezpieczeństwa w środowiskach hybrydowych, w tym w sieciach w środowiskach brzegowych i chmurowych, aby zagwarantować jeszcze wyższy poziom ochrony i wydajności biznesowej.

Postrzeganie Polski przez inwestorów i banki finansujące w dobie pandemii

Polska będąca największym krajem w Europie Środkowo-Wschodniej od lat wiodła prym w wolumenie transakcji inwestycyjnych. Rekordowo zakończony w Polsce rok 2019 pozwalał optymistycznie patrzeć w przyszłość i ostrzyć apetyt na więcej. Jak sytuacja wygląda na zakończenie tego roku? Czy pandemia Covid-19 zmieniła postrzeganie Polski na arenie międzynarodowej?

Podsumowanie trzech pierwszych kwartałów na rynku inwestycyjnym wskazuje na większą odporność tego obszaru na kryzys, którego doświadcza gospodarka w dobie pandemii. Wolumen transakcji zanotował wynik prawie 4 mld euro i był nieco niższy w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku.

„Polska zajmuje pierwsze miejsce w rejonie Europy Środkowej pod względem całkowitej wielkości transakcji w obszarze nieruchomości komercyjnych. Będące na drugim miejscu Czechy zanotowały wynik blisko dwukrotnie mniejszy – 2,1 mld euro. Kolejne kraje są już znacznie dalej – Rumunia z wynikiem 820 mln euro, Węgry – 763 mln euro. To jasno wskazuje, że Polska ma silną pozycję w tej części Europy, a inwestorzy pewnie lokują tutaj swoje środki. Przyglądając się bliżej źródłom kapitału, który w trzech pierwszych miesiącach napłynął do Polski, blisko połowa (49%) pochodziła z Europy, a wzrost o 8% w porównaniu do 2019 roku pozwala przyjąć, że w obecnych czasach bezpieczniej jest inwestować bliżej. Jak się okazuje kapitał z Azji, który ma dość duże wymagania odnośnie całego procesu, również zwiększył swój udział z 19% do 25%. Spadek zaobserwowaliśmy w napływie kapitału z USA, który w 2019 roku był na poziomie 18%, a w tym roku wyniósł 8%” – wyjaśnia Grzegorz Chmielak, Partner, Head of CEE Valuation & Advisory w Knight Frank.

Czy mimo swojej stabilności oraz silnych stron związanych z położeniem, infrastrukturą czy edukacją, Polska może stracić na atrakcyjności? Jak w dobie pandemii Polska jest postrzegana przez inwestorów i banki finansujące?

„Z naszego punku widzenia, obecna sytuacja pandemiczna ma charakter przejściowy – komentuje Hubert Mańturzyk, General Manager Poland w Aareal Bank AG, który dodaje – Oczywiście na obecnym etapie nie jesteśmy w stanie jednoznacznie wskazać jak to się dalej będzie przedstawiało, ale zakładamy, że jest to okres, który nie będzie miał długoterminowego wpływu na Polskę. Innym aspektem, o którym należy wspomnieć jest to, że pandemia dotyka nie tylko Polskę, ale również Europę i resztę świata. W krajach europejskich skutki pandemii wywołują podobne konsekwencje, a to również oznacza, że sytuacja nie powinna mieć na dłuższą metę negatywnego wpływu na Polskę. Warto wziąć pod uwagę siłę naszego kraju, która była widoczna już od czasu przemian ustrojowych oraz dodać położenie łączące zachód ze wschodem Europy i dalej z Azją, dostęp do dużej grupy wykwalifikowanych pracowników czy rosnący rynek zbytu. Te elementy przyciągały i będą przyciągać inwestorów, a za nimi oczywiście podążają banki. Polska ma duży potencjał, a usprawnienie kilku obszarów może dodatkowo wzmocnić jej pozycję. Biorąc pod uwagę ostatnie dane mówiące o udziale Polski w inwestycjach w całej Europie, który na koniec III kwartału wyniósł nieco ponad 2%, w porównaniu do potencjału ludności mógłby się kształtować na poziomie ok. 7%. To potencjał, który mamy szansę wykorzystać w perspektywie kolejnych lat. Przyglądając się bliżej elementom mogącym usprawnić część procesów należy wspomnieć kwestie regulacyjne oraz mechanizm TLTRO 3, który został udostępniony przez Europejski Bank Centralny. Mechanizm polega na tym, że EBC zapewnia praktycznie nieograniczoną płynność bankom w przypadku finansowania kredytobiorcy działającego w strefie euro. Warto tutaj wyjaśnić, że sama nieruchomość może znajdować się poza strefą, ale wymóg ten dotyczy siedziby kredytobiorcy. Polska nie będąca w strefie euro nie może przystąpić do tego mechanizmu, a to daje przewagę innym krajom.”

Istotną rolę Polski podkreśla również Justyna Kędzierska-Klukowska, Head of Warsaw Office w Berlin Hyp AG – „Jako największy kraj w tej części Europy, Polska miała i nadal ma wielki potencjał rozwojowy. W branży nieruchomości należy szczególnie podkreślić silny rozwój sektora BPO i Shared Services, dla których Polska stała się europejskim przyczółkiem. Te obszary są na tyle mocno związane z naszym krajem, że nawet w nieco gorszej sytuacji gospodarczej, ich silna pozycja się obroni. Polska zawsze będzie interesująca dla inwestorów, co jednak nie oznacza, że nie odczuje skutków pandemii. W niepewnym otoczeniu globalnym inwestorzy zwracają się w stronę stabilniejszych rynków, w rezultacie ich wybór może paść na Europę Zachodnią. Dzieje się tak nawet przy znacząco niższych rentownościach w porównaniu z alternatywnymi inwestycjami w Polsce. W Niemczech aktywność inwestycyjna pozostaje na wysokim poziomie, zaś w Polsce mieliśmy do czynienia z transakcjami, które pomimo istotnego zaawansowania ostatecznie nie doszły do skutku.

Warto wskazać jeszcze jeden aspekt, który ma coraz większe znaczenie zarówno dla inwestorów zagranicznych, jak i banków. Chodzi o zrównoważony rozwój i istotną rolę efektywności energetycznej w budownictwie. Inwestorzy coraz częściej wpisują tzw. „green policies” w swoje strategie, a „zielone” papiery dłużne cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Przewagą Polski jest bardzo wysoki udział nowoczesnych powierzchni w całości zasobów, co oczywiście wynika ze stosunkowo młodego wieku naszego rynku nieruchomości. W wielu krajach Europy Zachodniej konieczność odmłodzenia i unowocześnienia istniejących budynków, aby mogły one sprostać obecnym wymogom zielonej polityki, będzie na pewno dużym wyzwaniem w najbliższych latach.”

Znacznych różnic w skutkach kryzysu dla Polski w porównaniu z innymi krajami nie widzi również Marek Kowalski, Director, Head of Real Estate Finance w BNP Paribas Bank Polska S.A. – „W związku z globalnym zasięgiem kryzysu my jako instytucja działająca na wielu rynkach, obserwujemy jego skutki wszędzie tam, gdzie jesteśmy obecni. Rozmawiam z kolegami z innych krajów i wiem, że z trudnościami mamy do czynienia w zasadzie wszędzie, przy czym Polska nie odbiega znacząco od tego, co dzieje się na innych rynkach. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że sytuacja w Polsce jest nawet lepsza, bo jak wskazują dane, realny spadek PKB w Europie przyjmie średnio poziom 7%, a w Polsce zaledwie 3,5%. W naszym kraju można też nadal trafić na dobrą okazję inwestycyjną, która ma potencjał wzrostu wartości, a stopy zwrotu nadal są wyższe, niż na bardziej rozwiniętych rynkach.

Mamy w Polsce pewną tendencję do „polonocentryzmu” – w ten sposób patrzymy na różne zjawiska, obawiając się chociażby percepcji Polski przez inwestorów zagranicznych w kontekście wysokiej ostatnio temperatury sporów społecznych czy politycznych. Warto sobie jednak uświadomić, że to, co jest w centrum naszej uwagi, nie zawsze jest dostrzegane z innego miejsca. Na przykład z punktu widzenia kraju leżącego nad Zatoką Perską lub z perspektywy Azji, w dalszym ciągu jesteśmy stabilnym krajem należącym do Unii Europejskiej, który odnotowuje wysokie zainteresowanie inwestorów zagranicznych, poszukujących dobrych okazji inwestycyjnych w Polsce. Sytuacja związana z pandemią niewątpliwie zmieniła jednak percepcję poszczególnych segmentów rynku nieruchomości – niektóre z nich stały się jeszcze bardziej atrakcyjne, inne wręcz przeciwnie.”

„Podsumowując jednym zdaniem – różnica w stopach zwrotu, silny rynek wewnętrzny i nowe zasoby stają się siłą Polski, która w dalszym ciągu utrzymuje swoją atrakcyjność” – dodaje Grzegorz Chmielak.