Unijna dyrektywa o sygnalistach – pracodawcy powinni pomyśleć o nowych obowiązkach już dziś

Choć Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia prawa Unii[1] ma być implementowana do polskiego porządku prawnego dopiero w grudniu 2021 r., to już teraz pracodawcy powinni zacząć przygotowania do wdrożenia przepisów, które za rok staną się obowiązującym prawem.

Dyrektywa reguluje ochronę osób, które dokonują zgłoszeń nieprawidłowości i naruszeń, o których uzyskały informacje w kontekście związanym z pracą. Przewiduje się możliwość zgłaszania nieprawidłowości trzema kanałami:

  • wewnętrznym (w ramach organizacji tj. przedsiębiorstwa) – założeniem dyrektywy jest, by zachęcać do składania zgłoszeń tymi kanałami, zanim zostaną skierowane do organów zewnętrznych, jeśli naruszeniu można skutecznie zaradzić wewnątrz organizacji, a sygnalista uważa, że nie zachodzi ryzyko działań odwetowych,
  • zewnętrznym (do właściwego organu) lub
  • w drodze ujawnienia publicznego (w ostateczności, jeśli wcześniej dokonano zgłoszenia wewnętrznego lub zewnętrznego i nie zostały podjęte żadne działania).

Na pracodawców nakłada się obowiązki związane z zapewnieniem kanałów wewnętrznych zgłoszeń oraz ochroną osoby dokonującej zgłoszenia (sygnalisty). Obejmą one wszystkich pracodawców, zatrudniających co najmniej 50 pracowników, niezależnie od tego, czy jest to sfera publiczna czy prywatna. Dyrektywa przewiduje, że dla podmiotów zatrudniających od 50 do 249 pracowników konieczność wdrożenia obowiązków może być przesunięta do 17 grudnia 2023 r., jednak w przypadku większych pracodawców (250 i więcej pracowników) datą obowiązywania przepisów będzie 17 grudnia 2021 r.

Najważniejsze obowiązki pracodawców

  1. Utworzenie wewnętrznego kanału i opracowanie procedur, przy wykorzystaniu których pracownicy będą mieli możliwość dokonywania zgłoszeń naruszeń; i tak:
  • Kanały przyjmowania zgłoszeń mają zapewnić poufność osoby dokonującej zgłoszenia i osoby wskazanej w zgłoszeniu i zapewnić, że nieupoważnieni członkowie personelu nie będą mieć do tych danych dostępu – dyrektywa przewiduje, że tożsamość sygnalisty w zasadzie nie może być ujawniona żadnej osobie, która nie jest upoważnionym członkiem personelu właściwym do przyjmowania zgłoszeń i podejmowania działań następczych (wyjątkiem od tej zasady jest przypadek, gdy ujawnienie jest konieczne w zw. z prowadzonymi przez organy postępowaniami wyjaśniającymi lub sądowymi i prawem do obrony osoby, której dotyczy zgłoszenie);
  • Kanały dostępu mają zapewnić przyjmowanie zgłoszeń pisemnie lub ustnie (telefonicznie, za pośrednictwem innych systemów komunikacji głosowej oraz na wniosek osoby dokonującej zgłoszenia na spotkaniu);
  • Należy potwierdzić sygnaliście przyjęcie zgłoszenia w terminie 7 dni od jego otrzymania ;
  • Należy wyznaczyć bezstronną osobę lub bezstronny wydział właściwy do podejmowania działań następczych (do wyjaśnienia sprawy, komunikacji z sygnalistą);
  • Wyznaczona osoba/wydział po uzyskaniu zgłoszenia podejmują działania następcze;
  • Należy przekazać sygnaliście informacje zwrotne w rozsądnym, nie dłuższym niż 3 miesiące terminie.
  1. Prowadzenie rejestru zgłoszeń – dyrektywa określa zasady jego prowadzenia.
  2. Zapewnienie ochrony sygnalistom.

Jakich naruszeń mogą dotyczyć zgłoszenia?

Dyrektywa wymienia dziedziny oraz akty prawne, których zgłaszane naruszenia mogą dotyczyć. Są to m.in. zamówienia publiczne, kwestie finansowe i podatkowe, bezpieczeństwo produktów, bezpieczeństwo transportu, ochrona środowiska, ochrona konsumentów, ochrona danych osobowych, przy czym przepisy krajowe mogą ten zakres rozszerzyć.

Kto podlega ochronie?

Ochroną objęci są zgłaszający naruszenie pracownicy, ale nie tylko. Chronione są także inne osoby, które mogą uzyskać informacje o naruszeniu w kontekście związanym z pracą  – w tym np. zatrudnieni na podstawie umowy cywilnoprawnej, samozatrudnieni, wspólnicy, stażyści, wykonawcy, podwykonawcy, dostawcy, byli pracownicy, osoby w trakcie rekrutacji.

Zakres ochrony

  • Sygnalista w związku z dokonaniem zgłoszenia nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie obowiązku poufności, zniesławienie, naruszenie praw autorskich, naruszenie tajemnicy, w tym tajemnicy przedsiębiorstwa, naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych, oraz z tytułu roszczeń odszkodowawczych na podstawie prawa prywatnego, publicznego lub prawa pracy. Warunkiem jest jednak, żeby istniały uzasadnione podstawy by sądzić, że zgłoszenie jest niezbędne do ujawnienia naruszenia zgodnie z dyrektywą;
  • Wobec sygnalisty nie mogą być podejmowane żadne działania odwetowe – dyrektywa szeroko określa, co może stanowić działanie odwetowe wskazując, że jest to nie tylko zwolnienie z pracy, ale także przykładowo: zawieszenie, degradacja, przymusowy urlop bezpłatny, zmiana miejsca pracy, obniżenie wynagrodzenia, zmiana godzin pracy, wstrzymanie szkoleń, negatywna ocena wyników lub o pracy, zastosowanie środka dyscyplinarnego, nieprzekształcenie umowy o pracę na czas określony w umowę o pracę na czas nieokreślony gdy pracownik mógł mieć uzasadnione oczekiwania, że zostanie mu zaoferowane stałe zatrudnienie; lista takich działań jest długa i ma charakter otwarty;
  • Dyrektywa wprowadza domniemanie, że jeśli sygnalista poniósł szkodę, to jest ona wynikiem działań odwetowych za dokonanie zgłoszenia – wówczas to na osobie, która podjęła działania wyrządzające tą szkolę ciąży obowiązek udowodnienia, że działania były przeprowadzone z uzasadnionych powodów.

Sankcje

Dyrektywa nakazuje państwom członkowskim ustanowienie sankcji za:

  • utrudnianie dokonywania zgłoszeń,
  • podejmowanie działań odwetowych wobec sygnalistów,
  • wszczynanie uciążliwych postępowań wobec sygnalistów,
  • naruszenie obowiązku zachowania poufności tożsamości sygnalisty.

Podsumowanie

Pracodawców czeka zatem przygotowanie kanałów do dokonywania zgłoszeń i opracowanie odpowiednich procedur, a także wyznaczenie osób odpowiedzialnych za przyjmowanie zgłoszeń i działania następcze. Niezbędne będzie także przeprowadzenie szkoleń i akcji informacyjnej dla pracowników.

Bardzo istotny jest aspekt edukacyjny i budowanie w pracownikach przekonania, że sygnalizowanie problemów nie jest „skarżeniem”, lecz wpływa na poprawę bezpieczeństwa funkcjonowania pracodawcy. Ponadto warto przekonywać, że zgłoszenie wewnętrzne jest lepszym rozwiązaniem niż zgłoszenie zewnętrzne  – zgłoszenie zewnętrzne zawsze wiąże się z ryzykiem wyciągnięcia konsekwencji przez organ.

Anna Gąsecka, adwokat w Kancelarii Brzezińska Narolski Adwokaci. Specjalizuje się w prawie telekomunikacyjnym, prowadzi obsługę korporacyjną firm z branży telekomunikacyjnej, farmaceutycznej, dystrybucyjnej i usługowej, posiada certyfikat Approved Compliance Officer (ACO).

[1] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1937 z dnia 23 października 2019 r.

CEO Savills podsumowuje 2020 rok i prognozuje trendy dla rynku nieruchomości magazynowych

Rok 2020 na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce został zdominowany przez pandemię. Nie dotknęła ona jednak w równym stopniu wszystkich sektorów. Wytworzyła lub przyśpieszyła za to zjawiska, z których część prawdopodobnie zostanie z nami na dłużej. Jakie to będą trendy postanowiła sprawdzić firma doradcza Savills w swoim wstępnym podsumowaniu 2020 r. i prognozach na kolejne 12 miesięcy.

W 2020 roku, wieszczone od dłuższego czasu, spowolnienie w końcu nastąpiło, ale jego niepowiązane z gospodarką źródło było dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem. Nie oszczędziło ono również rynku nieruchomości. W niektórych sektorach oznaczało jedynie delikatne wyhamowanie nowych projektów deweloperskich, a w innych, np. w branży hotelarskiej czy handlowej, całkowity brak możliwości prowadzenia biznesu przez pewien czas. W wyniku pandemii, według wstępnych szacunków Savills, wartość transakcji inwestycyjnych na rynku nieruchomości komercyjnych w 2020 r. w Polsce może spaść o 30% rdr. i wynieść ok. 5,5 mld euro.

Sektorem, który wykazał stosunkowo największą odporność na negatywne skutki gospodarcze pandemii były nieruchomości magazynowe. Przyczynił się do tego m.in. wzrost popularności zakupów przez Internet. Jak podaje Savills, według wstępnych danych, w 2020 r. w Polsce oddano do użytku ok. 2,2 mln m kw. nowoczesnej powierzchni magazynowej, co zwiększyło jej całkowite zasoby do blisko 20,8 mln m kw. Po trzech pierwszych kwartałach odnotowano rekord na rynku najmu (3,7 mln m kw.), a na rynku inwestycyjnym magazyny już we wrześniu przekroczyły, dotychczas najwyższy w historii, zeszłoroczny wolumen transakcji (1,8 mld euro). Dalszemu rozwojowi rynku magazynowego w Polsce sprzyjać będą m.in. trend nearshoringu i logistyka ostatniej mili.

„Ten rok z pewnością należał do magazynów. To niezwykle pożądana klasa aktywów, która w trakcie pierwszych trzech kwartałów zanotowała ponad 200% wzrost wartości transakcji w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, odpowiadając za blisko połowę całkowitego kapitału zainwestowanego w nieruchomości komercyjne w Polsce w tym okresie” – mówi Tomasz Buras, CEO Savills w Polsce.

2020 rok stał również pod znakiem pracy zdalnej. Obłożenie w budynkach biurowych było zróżnicowane na przestrzeni całego roku, ale bywało, że spadało nawet poniżej 20%. Według Savills, wielu pracowników i pracodawców równie szybko dostrzegło korzyści, jak i ograniczenia wynikające z permanentnej pracy z domu. Z tego względu, by umożliwić bezpieczne korzystanie z biura, część firm wdrożyła system rotacyjny i zaadoptowała swoją powierzchnię do zasad dystansu społecznego, a właściciele nieruchomości zaczęli wprowadzać podwyższony reżim sanitarny na terenie budynków.

Trendem, który zdominował rynek nieruchomości w 2020 r., były również podnajmy. Zjawisko to przybrało tak dużą skalę, że obecnie Savills szacuje ilość dostępnej w tej formie powierzchni na warszawskim rynku biurowym na ponad 100 000 m kw. Takie rozwiązanie to nie tylko szansa na wygenerowanie oszczędności dla dotychczasowego najemcy, ale również okazja dla firm, które mogą przenieść swoją siedzibę pod prestiżowy adres, a dodatkowo niekiedy otrzymać w pełni umeblowane biuro na atrakcyjnych warunkach i z krótszą umową najmu.

Pandemia Covid-19 wymknęła się ramom określanym w zwyczajowo zawieranych na rynku nieruchomości umowach. Doprowadziło to do sytuacji, w której w 2020 r. właściciele nieruchomości i najemcy, a także przedstawiciele banków, musieli usiąść ze sobą do stołu negocjacyjnego i wypracować nowe rozwiązania. Rozmowy te doprowadzały m.in. do krótkoterminowych przedłużeń umów najmu, czy też odroczenia lub okresowego zwolnienia z płatności czynszu. Negocjacje były szczególnie trudne w sektorze handlowym i podkreśliły jak ważna jest dobra współpraca pomiędzy właścicielami a najemcami, o co na bieżąco powinni dbać m.in. zarządcy nieruchomości. Lekcja wyciągnięta z okresu pandemii wpłynęła również na nowo podpisywane umowy najmu, w których zaczęły pojawiać się zapisy dotyczące Covid-19 i występowania podobnych zjawisk w przyszłości.

„Początek pandemii wymagał od rynku nieruchomości natychmiastowych reakcji i adaptacji do bezprecedensowych okoliczności. Obecnie powoli przychodzi czas na złapanie dystansu i oszacowanie, które z trendów zostaną z nami na dłużej. Rynek nieruchomości z pewnością się zmieni. Nie powinniśmy się jednak tych zmian obawiać, gdyż ewolucja jest zjawiskiem pozytywnym i w dłuższej perspektywie korzystnym. Fundamenty rynku w mojej ocenie pozostają niezachwiane, a zmiany wykreują nowe szanse. 2021 rok może być rokiem przejściowym, w którym nadal będziemy obserwować negatywne konsekwencje Covid-19. Wierzę jednak, że na rynku nieruchomości szybko dostrzeżemy efekt szczepionki, a wraz ze znoszeniem obostrzeń i opanowywaniem pandemii na rynek powróci optymizm, a za nim podąży kapitał” – mówi Tomasz Buras, CEO Savills.

Zgodnie z prognozami Savills na 2021 r., pomimo będącej na horyzoncie szczepionki na Covid-19, zdalny tryb pracy pozostanie z nami jeszcze przez jakiś czas, a wiele firm prawdopodobnie zdecyduje się w pewnym wymiarze utrzymać go na stałe wdrażając system hybrydowy. Będzie się on przejawiał zarówno w trybie pracy, jak i strategii najmu. W biurach coraz częściej adaptowany będzie system hot deskingu, w ramach którego coraz mniej biurek będzie przypisanych na stałe poszczególnym osobom, a większy nacisk położony zostanie na tworzenie przestrzeni do kreatywnej pracy zespołowej. Z kolei same umowy najmu dużo rzadziej będą zakładały powierzchnię na ekspansję, przyjmując, że do tego celu wykorzystane będą powierzchnie elastyczne (coworking).

Według Savills, w 2021 r. nadal wzrastać może rola sektora publicznego na rynku najmu powierzchni biurowych. W tym roku, w Warszawie w okresie od początku stycznia do końca września, spółki z udziałem Skarbu Państwa odpowiadały za blisko jedną czwartą całkowitej ilości wynajętej powierzchni biurowej (105 000 m kw.). To również do tego rodzaju spółki należała, podpisana już w trakcie pandemii, największa umowa najmu w historii rynku biurowego w Polsce, w ramach której PZU przeprowadzi się do budynku Generation Park (47 000 m kw.). Savills prognozuje kontynuację tego trendu na rynku najmu w 2021 r. i jak dodaje, w ślad za nim obiekty wynajęte sektorowi publicznemu będą coraz częściej przedmiotem transakcji na rynku inwestycyjnym.

W 2021 r. alternatywne klasy aktywów w dalszym ciągu będą zyskiwać na popularności i coraz częściej będzie się je wymieniać jednym tchem obok tradycyjnych sektorów nieruchomości. Rozwój ten będzie szczególnie widoczny w przypadku apartamentów na instytucjonalny wynajem (PRS). Prywatne domy studenckie również powinny wzbudzać zainteresowanie inwestorów, gdyż w 2020 r. pomimo zdalnego trybu nauczania, odnotowały stosunkowo niewielkie spadki obłożenia. Na razie najwolniej rozwija się rynek budownictwa senioralnego, jednak w dłuższej perspektywie sprzyja mu postępująca zamożność i starzenie się społeczeństwa w Polsce. Globalnie nową alternatywą stają się centra danych oraz farmy solarne.

Ostatnim z prognozowanych przez Savills trendów jest ESG (ang. Environmental, Social and Corporate Governance), czyli pojęcie, które tłumaczone jest najczęściej jako: środowisko (E), społeczna odpowiedzialność (S) i ład korporacyjny (G). Zmiany klimatyczne, kulturowe, pokoleniowe, czy technologiczne, to czynniki, które pośrednio wpływają na rynek nieruchomości m.in. poprzez to, w jaki sposób pracujemy czy robimy zakupy. Z czasem ten wpływ będzie rósł i przekładał się bezpośrednio również na kwestie związane z najmem czy zakupem nieruchomości. W ocenie Savills, ESG dla funduszy inwestycyjnych i międzynarodowych korporacji staje się coraz istotniejszym kryterium oceny przy podejmowaniu decyzji biznesowych i jego znaczenie będzie rosło nie tylko w 2021 r., ale i w latach kolejnych.

Blisko 70% Polaków twierdzi, że sklepy internetowe za długo przetrzymują pieniądze za zwrócone towary

Opinie na temat tempa rejestrowania zwrotów towarów w e-sklepach są podzielone. Ponad 51% Polaków ocenia je dobrze, a przeszło 45% – negatywnie. Więcej niż połowa uważa, że powinno to trwać od 1 do 3 dni roboczych. Prawie 42% podaje 24 godz. Do tego blisko 70% nie zadowala czas oczekiwania na przelew po oddaniu towaru. Z kolei niespełna 50% badanych stwierdza, że do 24 godzin po zarejestrowaniu zwrotu pieniądze powinny wrócić na ich konto. Tak wynika z badania UCE RESEARCH, przeprowadzonego dla sklepu internetowego Złote Wyprzedaże.

Z ogólnopolskiego badania opinii klientów e-sklepów wynika, że dla 51,2% Polaków czas rejestrowania zwrotów jest zadowalający. Nie zgadza się z tym 45,1% konsumentów. Z kolei 3,7% nie ma w tej kwestii zdania. W ocenie Macieja Tygielskiego, dyrektora generalnego sklepu internetowego Złote Wyprzedaże, takie wyniki stanowczo nie są satysfakcjonujące dla branży. Niezadowolenie prawie połowy badanych może wynikać z tego, że wiele podmiotów koncentruje się głównie na jak najszybszym dostarczaniu przesyłek. Pochłonięte rywalizacją na tym polu e-sklepy zapominają jednak, że czas przyjmowania zwrotów i rozliczenia się z klientami jest tak samo ważny.[GRAFIKA] Blisko 70% konsumentów twierdzi, że sklepy internetowe za długo przetrzymują pieniądze za zwrócone towary

– Tempo rejestrowania zwrotów zależy głównie od organizacji pracy. Najlepiej radzą sobie z nią duże e-sklepy. Tam za takie zadanie odpowiada dedykowany dział. W małych firmach, w których jedna osoba wykonuje rożne czynności, priorytetem pozostaje sprzedaż towaru. Pozostałe kwestie są traktowane jako dodatkowe, często mniej istotne obowiązki. Oczywiście takie podejście obniża satysfakcję klientów z jakości obsługi – mówi Jerzy Osika, prezes firmy szkoleniowo-doradczej Promedia, ekspert w zakresie e-commerce.

Jak pokazują wyniki badania, 51,4% konsumentów oczekuje, że zwrot towaru zostanie zarejestrowany w terminie od 1 do 3 dni roboczych po dostarczeniu go do e-sklepu. Natomiast 41,6% osób uważa, że powinno to trwać maksymalnie do 24 godzin. 4,2% twierdzi, że wystarczy od 3 do 7 dni, a 1,6% wskazuje na okres od 7 do 14 dni. Tylko 1,2% badanych nie ma opinii na ten temat.

– Z mojej obserwacji rynku wynika, że większość sklepów internetowych rejestruje zwroty w okresie od 1 do 3 dni roboczych. Jednak przewiduję, że w odpowiedzi na rosnące oczekiwania klientów ten czas skróci się do 24 godzin. E-sklepom również zależy na szybkim zamknięciu sprawy. Wpływa to przecież na ich relacje z klientami – komentuje Dorota Zielińska, Customer Care Team Leader ze Złotych Wyprzedaży.

Według 69,4% konsumentów, czas przelewu pieniędzy na konto od momentu zarejestrowania zwrotu towaru jest niesatysfakcjonujący. Odmiennego zdania jest 28,5% badanych. Natomiast 2,1% osób nie potrafi tego stwierdzić. Jak podkreśla Maciej Tygielski, oczekiwania klientów są jak najbardziej zrozumiałe. Technologia pozwala na to, żeby środki wracały do nich w dniu rejestracji zwrotów. Często wymaga to jednak zmian systemowych, które generują dodatkowe koszty. Ekspert nie wyklucza też, że część sklepów poprawia swoją płynność finansową, przeciągając zwracanie pieniędzy.

– Ktoś musi sprawdzić, czy zwracany towar nie nosi śladów użytkowania. Inny pracownik wprowadza numer konta do systemu. Kolejna osoba cyfrowo zatwierdza transakcję. Konsument trafia na procedurę, ale nie ma tu mowy o złej woli. Polacy są z natury niecierpliwi, szczególnie jeśli chodzi o pieniądze – uważa Tomasz Szacoń, właściciel firmy doradczej RetailPoland Consulting.

Z badania również wynika, że czas zwrotu pieniędzy na konto od momentu rejestracji powinien wynosić do 24 godz. roboczych – 47,9%. Od 1 do 3 dni roboczych deklaruje 33,9% badanych. Z kolei 14,3% wskazuje na termin od 3 do 7 dni, a 2,6%  – od 7 do 14. Natomiast 1,3% nie ma w tej kwestii zdania. Dorota Zielińska zauważa, że giganci e-commerce coraz częściej stosują termin 24 godzin. I dodaje, że niedługo stanie się to standardem na rynku.

– Zdarza się, że niektóre firmy celowo przetrzymują należne klientom pieniądze. Praktyka ta nie przynosi im jednak wielkich zysków, biorąc pod uwagę, że w wielu przypadkach do e-sklepów wraca zaledwie 10% towarów. Natomiast straty wizerunkowe wynikające z takiej strategii potrafią być niebotyczne, zwłaszcza gdy klientami są młode osoby. Bowiem wykazują one znacznie mniej cierpliwości w oczekiwaniu na przelew niż starsi konsumenci. Firmy, które każą im długo czekać na ich pieniądze, będą szybko eliminowane z rynku – podsumowuje Jerzy Osika.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 04-07.12.2020 r. metodą CAWI przez UCE RESEARCH na zlecenie sklepu internetowego Złote Wyprzedaże na reprezentatywnej próbie 1 042 dorosłych Polaków.

Deloitte: Rynek usług w chmurze odporny na skutki kryzysu wywołanego pandemią

W nadchodzącym roku technologia 8K wygeneruje przychody rzędu 5 mld dolarów.

Pandemia COVID-19 jest katalizatorem zmian w świecie technologii. Eksperci firmy doradczej Deloitte w raporcie „TMT Predictions 2021” wskazują, że w ciągu kilku miesięcy kryzysu branża technologiczna wypracowała więcej niż przez pięć lat funkcjonowania w normalnych warunkach. Można to zaobserwować również w medycynie, czego przykładem są wideo wizyty. W nadchodzącym roku rynek rozwiązań specjalistycznych, przeznaczonych do takiej formy kontaktu z lekarzem, osiągnie wartość 8 mld dolarów. W 2021 roku będziemy również obserwować intensywny rozwój sieci dostępu radiowego, 5G oraz migracji chmurowej.

To już dwudziesta edycja globalnego raportu Deloitte, omawiającego najważniejsze trendy wpływające na przyszłość sektora technologii, mediów i telekomunikacji na całym świecie. W tym roku eksperci podsumowali wpływ pandemii COVID-19 na poszczególne trendy i przeanalizowali, które z nich rozwijać się będą w 2021 roku.

Tryumf AI i rozwiązań chmurowych

Sztuczna inteligencja (AI) już po raz kolejny znalazła się w raporcie Deloitte. Oznacza to, że możliwości jej zastosowania stale rosną. Obecnie AI osiąga etap dojrzałości i umożliwia kompleksową cyfrową transformację firm technologicznych i telekomunikacyjnych.

W 2021 roku wartość globalnego rynku rozwiązań edge, czyli architektury rozproszonych zasobów IT, wyniesie 12 mld dolarów. Oczekujemy, że podstawą ekspansji w tym obszarze będzie zastosowanie innowacyjnych rozwiązań AI w telekomunikacji – szczególnie w sieciach 5G, jak również przez ofertę dostawców skalowalnych usług obliczeniowych w chmurze, którzy będą wykorzystywać sztuczną inteligencję do stałej optymalizacji swojej infrastruktury. Takie firmy staną się liderami odznaczającymi się wysokim poziomem kapitalizacji i przekazującymi innym dobre praktyki – mówi Sławomir Lubak, Partner, lider branży Telekomunikacji, Mediów i Technologii, Deloitte.

Do 2023 roku 70 proc. przedsiębiorstw może stosować najnowocześniejsze technologie tego typu do przetwarzania danych. Dzięki temu osiągną one nową generację usieciowienia i sprawności operacyjnej. Jednocześnie rozwiązania typu edge pozwolą na jeszcze szybszą, tańszą i bezpieczniejszą działalność tam, gdzie są stosowane.

W 2020 roku wartość wydatków na rozwiązania chmurowe nieznacznie się zmniejszyła. Spowodowane jest to głównie redukcją wydatków inwestycyjnych wywołanych przez pandemię i globalną recesję.

Należy jednak zaznaczyć, że rynek usług w chmurze jest i tak stosunkowo odporny na skutki obecnego kryzysu. Pewne sposoby pomiaru wykazują nawet wyższe tempo wzrostu niż w 2019 roku. To wynik zwiększonego zapotrzebowania na usługi cloud w sytuacji, gdy cały świat zaczął pracować zdalnie oraz wzrosło zapotrzebowanie na ogólnie pojęte usługi cyfrowe. W latach 2021-2025 wzrost przychodów utrzyma się na poziomie z 2019 roku i wyniesie 30 proc. Nie wykluczamy jednak wyższej wartości, bo przedsiębiorstwa będą wdrażać technologie chmurowe dla zwiększenia oszczędności oraz jednoczesnego podniesienia swojej zwinności i innowacyjności – mówi Marcin Knieć, Dyrektor w dziale Cloud Engineering Deloitte.

Technologia w służbie sportu

Transformacja cyfrowa ma miejsce również w sporcie. Rozwiązania technologiczne, takie jak: systemy wizyjne, uczenie maszynowe, zaawansowana łączność bezprzewodowa czy czujniki nakładane na ciało zmieniają formułę treningów, współzawodnictwa i kształtowania kariery sportowej. W każdym takim systemie podstawą są dane zawodników. Pojawia się więc kwestia ich racjonalnego i etycznego wykorzystywania. Eksperci Deloitte przewidują, że do końca 2021 roku profesjonalne ligi sportowe opracują i wdrożą nowe zasady zbierania, wykorzystywania i komercjalizacji informacji dotyczących sportowców.

– W najbliższym roku na znaczeniu zyskają również transmisje i transakcje sponsorskie w sporcie kobiecym, które już obecnie w najlepszym przypadku warte są miliony dolarów. Rok 2021 nie przyniesie jeszcze miliardowych przychodów, ale stanie się to w nadchodzących latach. Ubiegła dekada pokazała bowiem, że wydarzenia sportowe z udziałem kobiet gromadzą dużą widownię, przyciągają kibiców
i generują wartość dla sponsorów
– mówi Agnieszka Zielińska, Partner w dziale Doradztwa Finansowego Deloitte.

Kontrowersyjne 5G

Wymagania stawiane przez konsumentów sprawiają, że operatorzy sieci komórkowych muszą zapewniać im najnowsze i najszybsze technologie. Na potrzeby swoich usług posługują się wyspecjalizowaną techniką dostępu radiowego. Wielu operatorów poczyniło znaczne postępy w procesie wirtualizacji sieci szkieletowych i tym samym osiągnęło istotne zyski operacyjne.

Obecnie dużą popularnością cieszą się komórkowe sieci rozproszone, które działają w oparciu o sieć dostępu radiowego (RAN). Na potrzeby obsługi technologii 5G operatorzy muszą zastąpić lub wzmocnić posiadany sprzęt, a standardem będzie wdrażanie otwartej, wirtualnej architektury, zwanej „otwartą RAN”. Z raportu Deloitte wynika, że obecnie na świecie działa 35 takich sieci – wiele z nich póki co w ramach testów. Eksperci oczekują, że do 2023 roku wirtualizacji ulegnie ponad 80 proc. szkieletowych sieci bezprzewodowych. Wyraźny wzrost zainteresowania technologią prawdopodobnie zapoczątkuje istotny trend, które zrewolucjonizuje branżę telekomunikacyjną.

Podobną rewolucję wywołała w 2020 roku technologia 5G. W 2021 roku również będzie to jeden z głównych tematów w branży TMT, który mocno polaryzuje opinie konsumentów. Wielu z nich obawia się negatywnego oddziaływania 5G poprzez promieniowanie. Ankieta konsumencka, przeprowadzona przez Deloitte w maju i czerwcu br. pokazała, że co najmniej jedna piąta dorosłych uważa, że technologia 5G stanowi zagrożenie dla zdrowia.

Najwyższa jakość w domu i w pracy

W ostatnich latach dużą popularność zdobyły telewizory o rozdzielczości 4K. Nachodzący rok może być przełomem w tym obszarze, a wdrożenie standardu 8K pozwoli na jeszcze większą ostrość obrazu.

Przewidujemy, że w 2021 roku technologia 8K wygeneruje przychody rzędu 5 mld dolarów. Podstawowym źródłem będzie sprzedaż telewizorów o tej rozdzielczości. Prognozujemy, że do konsumentów na całym świecie trafi 1,5 mln odbiorników po średniej cenie 3,3 tys. dol. Standard 8K zyska szczególną popularność w segmencie telewizorów o największych rozmiarach, a dodatkowe przychody przyniesie sprzedaż sprzętu – kamer, monitorów czy komputerów, wykorzystywanego do tworzenia i produkcji treści w technologii 8K – mówi Ścibor Łąpieś, Dyrektor, Technology M&A w Deloitte.

Najwyższa jakość sprzętu to również przyszłość na rynku pracy. W 2021 roku dzięki zakupom dokonywanym przez przedsiębiorstwa i instytucje edukacyjne, sprzedaż gamingowych zestawów słuchawkowych wzrośnie dwukrotnie w stosunku do roku 2019, tak jak sprzedaż oprogramowania i usług powiązanych. Na niektórych rynkach tempo wzrostu sprzedaży tego typu zestawów już przyspieszyło, co ma związek z przechodzeniem na wirtualną formę szkoleń w celu uniknięcia ryzyka zarażenia koronawirusem.

Do lekarza na wideo wizytę

Pandemia zmieniła również podejście do wizyt u lekarza. Zarówno pacjenci, jak i medycy nie byli przekonani do wideo konsultacji. Teraz jednak wielu z nich jest gotowych działać w takim trybie przez dłuższy czas.

W nadchodzącym roku udział procentowy wizyt lekarskich online wzrośnie z 1 proc. obecnie do 5 proc. Choć może się wydawać, że to niewiele, warto pamiętać, że w 36 krajach OECD tylko w roku 2019 odbyło się 8,5 mld wizyt lekarskich o ogólnej wartości 500 mld dolarów. Pięć procent tej liczby to ponad 400 mln wizyt wideo o wartości ok. 25 mld dolarów. Pandemia pokazała, że wizyty online mają wiele zalet, w tym oszczędność czasu – mówi Robert Kauf, Senior Manager w zespole Strategy, Analytics, M&A.

Popularyzacja tej i innych form kontaktu zdalnego między lekarzem a pacjentem oznacza zwiększenie zapotrzebowania na technologie, które to umożliwią. Eksperci Deloitte przewidują, że w 2021 roku rynek rozwiązań specjalistycznych, przeznaczonych do tego rodzaju wizyt, osiągnie wartość 8 mld dolarów.

Podsumowanie 2020 i prognozy na 2021 dla rynku magazynowego w Polsce

Rynek magazynowy uchodzi za wielkiego wygranego w starciu z pandemią COVID-19. Eksperci Colliers International poddali analizie mijający rok i wybrali najważniejsze wydarzenia, jakie miały miejsce w sektorze magazynowym, a także przygotowali prognozy dla rynku na 2021 r.[1]

Najważniejsze wydarzenia 2020 na rynku magazynowym

  1. Rekordowy popyt?

Aktywność najemców utrzymała się na wysokim poziomie, a prognozowany całkowity wolumen transakcji podpisanych w 2020 r. prawdopodobnie będzie wyższy niż ten odnotowany w roku ubiegłym. Tylko w ciągu trzech pierwszych kwartałów roku wynajęto 3,74 mln mkw., podczas gdy w analogicznym okresie 2019 r. było to 2,86 mln mkw.

– Rynek magazynowy wykazał się odpornością na destabilizację gospodarczą i rynkową spowodowaną pandemią COVID-19. W dużej mierze to zasługa sektora e-commerce, którego rozwój znacząco przyspieszył w ciągu ostatnich miesięcy. Klienci, którzy dotąd nie korzystali z internetowego kanału sprzedażowego, chcą jak najszybciej nadrobić braki. Podobnie firmy, które do tej pory opierały się głównie na handlu tradycyjnym. Wiele dużych transakcji zamknie się jeszcze tym roku, dlatego rekord w popycie wydaje się realny – mówi Maciej Chmielewski, senior partner, dyrektor Działu Powierzchni Logistycznych i Przemysłowych w Colliers International.

  1. Podaż w górę

Całkowita podaż nowoczesnej powierzchni magazynowej w Polsce przekroczyła 20 mln mkw. Największe projekty ukończone w 2020 r. to: A2 Warsaw Park w Grodzisku (103,7 tys. mkw.), Hillwood Wrocław Wschód II (63,9 tys. mkw. w ramach dwóch hal).

  1. Giganci w nowych lokalizacjach

Amazon oraz Zalando umocnili swoje pozycje w Polsce. W Gliwicach ruszyło ósme i zarazem największe centrum logistyczne firmy Amazon w naszym kraju, zaś Zalando na lokalizację swojego trzeciego w Polsce centrum logistycznego wybrało Głuchów pod Łodzią.

  1. Zmiana właścicieli

Sfinalizowana została transakcja zakupu przez GLP portfela nieruchomości grupy Goodman w Polsce, Czechach, na Słowacji i Węgrzech za 1 mld euro. Tym samym Goodman zniknął z polskiego rynku magazynowego, a zakupione nieruchomości zmieniły nazwy i branding zgodny ze standardami nowego właściciela. GLP rozpoczęło także w podwarszawskich Jankach budowę pierwszego obiektu magazynowego już pod własnym szyldem – GLP Warsaw II Logistics Centre. Jego powierzchnia będzie wynosić 32 tys. mkw.

  1. Deweloperzy na zakupach

– Pandemia nie zatrzymała także deweloperów magazynowych, którzy, aby zaspokoić obecny i przyszły popyt ze strony najemców, już myślą o kolejnych projektach. W 2020 r. zabezpieczali oni tereny pod przyszłe inwestycje – mówi Agnieszka Bogucka, analityk w Dziale Doradztwa i Badańn Rynku w Colliers International.

Swój bank gruntów powiększył m.in. Panattoni, który zakupił działkę o powierzchni 14,8 ha pod realizację Panattoni Park Stryków IV oraz grunt w Czeladzi pod budowę Panattoni Park Czeladź V. Na zakupach były także firmy Segro, która nabyła 7 ha pod rozbudowę Segro Logistics Park Poznań Komorniki oraz 7R, która zwiększyła swój bank ziemi o działkę w Trzebowisku k. Rzeszowa (2,6 ha) w celu rozszerzenia swojej oferty na Podkarpaciu.

Prognozy na 2021 dla rynku magazynowego

  1. Poszukiwanie nowych możliwości inwestycyjnych

Rynek powierzchni magazynowych nadal będzie cieszył się dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów, a transakcje typu sale & leaseback, dające możliwość utrzymania płynności finansowej, będą zyskiwać na popularności.

  1. SBU rośnie w siłę

Będziemy obserwować zdecydowany wzrost popularności małych magazynów miejskich (SBU), które już znajdują się w portfelach największych deweloperów działających na rynku.

  1. Krótsze łańcuchy dostaw

Zgodnie z naszymi przewidywaniami z początku pandemii firmy, widząc konieczność reorganizacji dotychczasowego łańcucha dostaw, będą skracać go w celu zminimalizowania potencjalnego ryzyka utraty płynności w przepływie towarów.

– Firmy z krótkimi, lokalnymi łańcuchami dostaw są w ograniczonym stopniu narażone na skutki zamknięcia granic. Doświadczenia lockdownu skłoniły więc wielu przedsiębiorców do zwiększenia zapasów. Nikt nie chce zamrażać kapitału ani ponosić nadmiernych kosztów magazynowania towaru, ale pandemia pokazała, jak ważny jest odpowiednio duży margines bezpieczeństwa. W dalszej przyszłości niektóre firmy przeniosą zapewne część produkcji z Azji do łatwiej dostępnych krajów europejskich, w tym Polski – mówi Maciej Chmielewski.

  1. Czas się wyróżnić

Deweloperzy będą starali się wyróżnić na rynku, oferując wyższe parametry techniczne obiektów w standardzie, takie jak: podwyższona odporność ogniowa, wysokość netto 12 m, dodatkowe oświetlenie strefy przydokowej, bardziej wzmocniona posadzka czy wyższy niż do tej pory standard wykończenia części biurowej. Tego typu elementy dają najemcom większą swobodę w zakresie ilości i rodzaju składowanych towarów.

  1. E-commerce i nie tylko

Będziemy nadal obserwować szybki rozwój sektora e-commerce oraz intensyfikację działań firm z branży kurierskiej.

– Branża e-commerce w Polsce ma jeszcze ogromne pole do rozwoju. Jak na razie zakupy przez internet robi poniżej 10% Polaków. Dla porównania w Wielkiej Brytanii ok. 18% populacji. Już samo osiągnięcie tego poziomu rysuje bardzo obiecujące perspektywy – mówi Maciej Chmielewski.

[1] Szczegółowe podsumowanie wydarzeń oraz prognozy dla rynku nieruchomości komercyjnych dostępne będą w raporcie Market Insights 2021.

Firmowe święta będą pełne dystansu. Premie i upominki rzadko widziane

W spotkaniach z tej okazji w dowolnej formie weźmie udział tylko 13% pracujących Polaków badanych przez Pracuj.pl. Różnica jest ogromna: w minionych latach świąteczne wydarzenia organizowane były w firmach aż 75% badanych. Pracownicy nie są także przekonani do wigilijnych spotkań online. Podobnie jak w minionych latach, od pracodawców oczekują natomiast głównie świątecznych premii i upominków. Życie zawodowe na koniec grudnia zwolni tempo: połowa z badanych planuje wziąć w tym czasie urlop.

Najważniejsze informacje:

  • Tylko 13% badanych weźmie udział w firmowym spotkaniu świątecznym.
  • To aż o 62 p.p. mniej, niż uczestniczyło w minionych latach.
  • 1/5 badanych uważa spotkania świąteczne online za dobre rozwiązanie.
  • Co drugi respondent nie spodziewa się świątecznego benefitu.
  • Najczęściej preferowane benefity świąteczne: premie, upominki i urlopy.
  • Co drugi badany planuje brać urlop między świętami i Nowym Rokiem.

Święta inne od innych

Mijające 12 miesięcy przyniosło wiele zmian w życiu zawodowym Polaków – czego dowodzą choćby badania Pracuj.pl. Nie inaczej ma być w ostatnim miesiącu roku. Grudzień zazwyczaj oznaczał okres, w którym mieszała się intensywna praca, świąteczny nastrój, integracja zespołów, a w ostatnich dniach – spowolnienie działania wielu firm i zasłużony odpoczynek.

Zespół Pracuj.pl postanowił zapytać użytkowników portalu, jak nowa normalność i konieczność społecznej izolacji wpływa na świąteczne zwyczaje i plany urlopowe pracowników. Uzyskane wyniki dowodzą, że tegoroczne zakończenie roku nie będzie przypominać tego, które dobrze znamy z miejsc pracy z ubiegłych lat. Dowodzi jednocześnie, że wielu pracowników ma wciąż podobne potrzeby, a także chęć integracji ze współpracownikami, co w minionych latach.

Firmowe święta online? Raczej niechętnie

Tylko 13% badanych deklaruje, że w tym roku w ich firmie jest organizowane świąteczne spotkanie w jakiejkolwiek formie – także online. 2 na 3 badanych nie będzie uczestniczyć w takim wydarzeniu, a co piąty – nie ma jeszcze pewności, jaką decyzję podejmą w tym temacie przełożeni. Wyniki badań są o tyle uderzające, że aż 75% badanych przyznaje, że takie imprezy były w ich firmach organizowane w minionych latach.

Jak zauważa Agata Grzejda, Ekspertka ds. Komunikacji Wewnętrznej w Grupie Pracuj, przyglądając się odpowiedziom badanych można wyraźnie dostrzec, jak silnie nowa normalność wpływa na naszą codzienność.

Liczba osób deklarujących, że w ich firmach odbędzie się w tym roku jakiekolwiek spotkanie świąteczne, spadła w porównaniu do ubiegłych lat o aż 62 punkty procentowe. Tego typu imprezy stanowią w wielu miejscach pracy najważniejsze spotkanie integracyjne w roku, okazję do spędzenia czasu w pozytywnej, mniej formalnej atmosferze. Tymczasem pandemiczne obostrzenia sprawiają, że jedyne realne rozwiązanie w czasach pandemii mogą stanowić wydarzenia online. W ich wypadku liczy się dobry pomysł i oryginalne podejście, zdolność pozytywnego zaskoczenia pracowników i odróżnienia spotkania od typowej telekonferencji. Szczególnie, że wiele osób jest już zmęczonych częstymi rozmowami online, a integrować chciałby się „na żywo”, jak w minionych latach – komentuje Agata Grzejda, ekspertka ds. komunikacji wewnętrznej w Grupie Pracuj.

Słowa ekspertki potwierdzane są przez odpowiedzi respondentów. Wśród nich znalazła się większa grupa osób, które mimo okoliczności pandemicznych byłyby skłonne wziąć udział w bezpośrednim spotkaniu wigilijnym w pracy (34%) niż uważających firmowe imprezy świąteczne online za dobrą alternatywę wobec wydarzeń „na żywo” (28%).
firmowe święta 2020

Premia i upominki mile, ale… rzadko widziane

Jak się jednak okazuje, mimo nowych okoliczności pewne rzeczy się nie zmieniają. Wśród benefitów świątecznych, które według respondentów powinien dostarczać pracownikom dobry pracodawca, dominują zdecydowanie premie finansowe (73% wskazań). Na drugim miejscu wybierane były upominki i prezenty dla pracowników (56%), a na trzecim – dodatkowy urlop na święta (33%). Dopiero na dalszych miejscach znalazły się bardziej nietypowe inicjatywy, czyli akcje charytatywne (20%) i nagrody dla pracowników roku (16%). Warto zauważyć, że najrzadziej ze wszystkich dostępnych opcji wybierana była organizacja spotkań świątecznych online – za wyznacznik dobrego pracodawcy uważa je zaledwie co dziesiąty badany.premie na święta 2020Benefity, które pracownicy określają jako ważne, często rozmijają się jednak z firmową rzeczywistością. Połowa respondentów Pracuj.pl spodziewa się, że w tym roku nie otrzymają od pracodawcy żadnego dodatkowego benefitu z okazji świąt. Otrzymania premii finansowej z okazji zakończenia roku oczekuje tylko co trzeci respondent Pracuj.pl. Jeszcze mniej, bo co piąty, spodziewa się otrzymania prezentów lub upominków z tej okazji.premie na święta 2020

Przerwa od zawodowych wyzwań

Podobnie, jak w ubiegłych latach, czas między Wigilią i Nowym Rokiem będzie stanowił okres zamrożenia lub spowolnienia działalności w wielu firmach. W tym roku ta sytuacja będzie mieć jednak dodatkowy wymiar. 56% respondentów Pracuj.pl uważa, że przerwa świąteczna to dobra okazja do odpoczynku od zmartwień związanych z pracą w czasie pandemii. Trudno się więc dziwić, że blisko połowa badanych (49%) planuje mieć wolne przynajmniej przez część spośród ostatnich pracujących dni tego roku.
przerwa świątecznaJednocześnie jednak tylko co czwarty respondent nie będzie w tym okresie w ogóle pracować – to wyraźnie mniej osób, niż tych nie decydujących się na żaden urlop (34%). Ogółem widoczne jest nieco mniej aktywne podejście do brania długiej przerwy pod koniec grudnia, niż w minionych latach. Dla porównania, w badaniu przeprowadzonym przez Pracuj.pl dwa lata temu odpoczynek przynajmniej przez część tego okresu deklarowało więcej, bo 55% badanych.
urlop świąteczny

Krótsze urlopy z własnej woli

Co ciekawe, plany pracy w okresie spowolnienia niekoniecznie muszą wynikać z nacisku ze strony przełożonych. Tylko co czwarty badany deklaruje, że jego pracodawca odnosi się negatywnie do brania przez pracowników urlopu w okresie między świętami, a sylwestrem. Jak zauważa jednak Agata Grzejda, 9 miesięcy pracy w nowej normalności wpływa na postawy wielu specjalistów – także te dotyczące urlopów.

Z jednej strony w części miejsc pracy mamy do czynienia z dodatkowymi napięciami, związanymi z sytuacją pandemiczną, co może zniechęcać do brania dłuższych urlopów. Z drugiej strony, obostrzenia wiążą się z ograniczonymi możliwościami pod względem podróży, co na pewno zmniejsza liczbę osób planujących np. sylwestrową turystykę. Wszystko to składa się na nietypowy obraz tegorocznej przerwy świątecznej. Choć przez ostatnie miesiące nauczyliśmy się lepiej funkcjonować w wirtualnym świecie pracy, takie okazje dobrze obrazują potrzebę wspólnej celebracji ważnych okazji i bezpośredniego kontaktu ze współpracownikami – podsumowuje Agata Grzejda.

Jak pandemia zmienia postawy konsumenckie Polaków – raport PwC

Z powodu pandemii co trzeci Polak odczuł spadek swoich dochodów, a obniżenie wynagrodzenia dotknęło więcej kobiet niż mężczyzn. Przekłada się to na nasze zachowania zakupowe i zarządzanie domowym budżetem – 25% badanych deklaruje, że oszczędza więcej niż przed pandemią – wynika z raportu firmy doradczej PwC „Nowy obraz polskiego konsumenta”. Autorzy opracowania podkreślają, że Polacy wykazują się coraz większą swobodą w korzystaniu z nowych technologii, co potwierdza fakt, że 1/3 zwiększyła częstotliwość zakupów online.

Ostatnie miesiące pokazały, że otaczający nas świat, rynek, firmy, ale również my jako klienci już nie jesteśmy tacy sami. Zmiana naszych zachowań dokonała się na wielu płaszczyznach – nie tylko samej ścieżki zakupowej, ale również sposobu pracy, zakresu korzystania z technologii, transportu, wyboru rozrywki, czy troski o środowisko. Wiąże się to z wieloma wyzwaniami dla firm. Muszą one nie tylko na nowo zdobyć zaufanie konsumentów w tej nowej, nieprzewidywalnej rzeczywistości, ale również zapewnić jak najwyższą jakość i dostępność swoich produktów czy usług przy jednoczesnym zachowaniu maksymalnej dbałości o zdrowie, bezpieczeństwo i doświadczenia zakupowe konsumenta. Digitalizacja i transformacja cyfrowa firm, którą obecnie powszechnie obserwujemy, stała się jedną z odpowiedzi na te potrzeby i wyzwania, jednak rozwój e-commerce to dopiero początek drogi. – Krzysztof Badowski, partner w PwC, , lider zespołu dóbr konsumenckich i handlu detalicznego

Jak wynika z badania przeprowadzonego na potrzeby raportu PwC, w ostatnich miesiącach 1/3 Polaków doświadczyło spadku dochodów, a obniżenie wynagrodzenia częściej dotykało kobiet niż mężczyzn. Wizja kryzysu i wzrostu cen przekłada się na deklaracje badanych co do ich budżetów domowych – 41% Polaków uważa, że w ciągu najbliższych miesięcy ich wydatki wzrosną. Nie dziwi więc, że ¼ respondentów zadeklarowała, że obecnie oszczędza więcej niż przed pandemią.

Oprócz artykułów spożywczych polscy konsumenci ograniczyli częstotliwość zakupów we wszystkich pozostałych kategoriach, chociaż i tak widoczny jest wzrost niektórych wydatków – największy nastąpił w kategorii artykułów zdrowotnych, pielęgnacyjnych oraz elektroniki użytkowej, z kolei spadek wydatków jest widoczny w przypadku usług. Co trzeci badany deklaruje, że zwiększył częstotliwość robienia zakupów online, ale nadal zakupy spożywcze Polacy najchętniej robią tradycyjnie, w sklepach stacjonarnych. Jedynie 11% respondentów robi zakupy spożywcze przez Internet. Widoczny jest także trend „samowystarczalności”, czyli samodzielne przygotowywanie produktów takich jak chleb, ciasta, sery, przetwory, a także uprawa warzyw i ziół, deklaruje to 17% badanych. Z kolei niemal ⅕ respondentów kupuje więcej żywności wyprodukowanej lokalnie.

Prawie dla wszystkich Polaków (93%) ceny produktów i usług są istotne podczas dokonywania wyborów zakupowych, przy czym aż dla 43% badanych przez pandemię COVID-19 ten czynnik stał się istotniejszy niż wcześniej.

Polscy konsumenci od lat byli jednymi z najbardziej wrażliwych cenowo konsumentów w Europie. Sytuacja pandemiczna dodatkowo nasila to zjawisko. Wraz z nałożonymi ograniczeniami i zanikiem misji impulsowych znaczna część zakupów przyjęła charakter planowany. W efekcie obserwujemy stały wzrost koszyka zakupowego w sklepach o szczególnie atrakcyjnym postrzeganiu cenowym, które jednocześnie znajdują się w pobliżu miejsca zamieszkania. Powrót do zjawiska smart shopper dodatkowo sprzyja produktom marki własnej, które na przestrzeni lat zdobywały sobie sympatię konsumentów. Kluczowym zadaniem dla sieci będzie więc stała praca nad poprawą wizerunku cenowego. Na znaczeniu nabiorą praktyki związane z komunikowanymi akcjami promocyjnymi, komunikacją wewnątrzsklepową oraz personalizowaną. – Maciej Kroenke, partner w PwC, lider zespołu Revenue Management

Eksperci PwC zwracają uwagę, że dostarczanie dobrych doświadczeń przez marki jest kluczowe także w czasie pandemii. 42% badanych daje markom tylko jedną szansą i co ciekawe, tak ostre kryteria prezentują szczególnie osoby starsze (w wieku 65+). Młodsi dają markom minimalnie większy kredyt zaufania, jednak po dwóch złych doświadczeniach też nie wrócą do marki, która ich zawiodła. Tylko 13% badanych jest skłonna dać markom trzy lub więcej szans.

Warto zwrócić uwagę, że dla polskich konsumentów równie ważna co dostępność produktów istotna jest także wygoda, jakość i przyjazność obsługi oraz procesu zakupowego. To wyraźnie pokazuje, że dbałość o doświadczenia klientów ma znaczenie i warto projektować dobre oraz spójne doświadczenia pomiędzy kanałami. Jest to oczywiście zawsze spore wyzwanie, ale aż 88% Polaków twierdzi, że po 1-2 złych doświadczeniach z marką rezygnuje z jej produktów i usług. Co więcej, w dobie przesuwania się Polaków z kanałów tradycyjnych do cyfrowych łatwość podjęcia takich decyzji i wyborów zdecydowanie rośnie. – Izabela Wisłocka, ekspertka PwC ds. transformacji cyfrowej

O raporcie

Celem raportu „Nowy obraz polskiego konsumenta. Postawy i zachowania Polaków w obliczu pandemii koronawirusa” było określenie zachowań konsumentów w trakcie trwania epidemii COVID-19 w Polsce oraz tego, w jaki sposób wykształcone nawyki i tendencje będą utrzymywały się w przyszłości, jak również porównanie polskich wyników z badaniami globalnymi. Wyniki prezentowane w raporcie są efektem polskiego badania opinii publicznej przeprowadzonego przez firmę badawczą Ipsos Polska na zlecenie PwC Polska. Badanie miało formę ankiety online (CAWI) i przeprowadzone zostało na reprezentatywnej grupie 1000 Polaków w terminie od 19 do 24 sierpnia 2020 r.

Ustawa o zawodzie farmaceuty: pożegnanie z kompromisem

W czwartek 10 grudnia Sejm RP przyjął Ustawę o zawodzie farmaceuty. Ustawę, na którą środowisko farmaceutów czekało od ponad trzech dekad. Niewiele zabrakło, żeby jej kształt był akceptowalny przez wszystkie strony rynku aptecznego.

Farmaceuci byli ostatnią grupą spośród zawodów zaufania publicznego, która nie doczekała się do tej pory ustawy kompleksowo regulującej jej rolę w systemie opieki zdrowotnej. To prawdziwy przełom: nowa legislacja określa zasady wykonywania i uzyskiwania prawa do wykonywania zawodu farmaceuty, kwestię szkoleń i doskonalenia zawodowego. Wprowadza także od lat wyczekiwaną opiekę farmaceutyczną. Szereg uprawnień farmaceutów dotyczyć będzie prowadzenia przeglądów lekowych i opracowywania indywidualnych planów opieki farmaceutycznej dla pacjentów, uwzględniających elementy edukacji zdrowotnej, profilaktyki, a nawet częściowej diagnostyki. Oznacza to poważne wzmocnienie roli farmaceuty w całym systemie.

Gratulujemy farmaceutom faktu uchwalenia ustawy kompleksowo regulującej ich zawód – mówi Marcin Piskorski, prezes zarządu Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET. – Od samego początku wspieraliśmy prace nad projektem, który w wersji przygotowanej przez Ministra Zdrowia był dokumentem zaakceptowanym przez wszystkie strony rynku, wszystkich interesariuszy. Szkoda, że w trakcie prac sejmowych do projektu wprowadzono poprawki niebezpieczne dla właścicieli aptek, punktów aptecznych i hurtowni farmaceutycznych, sprzeczne z Konstytucją Biznesu – dodaje.

Uchwalenie tak ważnej ustawy było także szansą na zapoczątkowanie konsolidacji podzielonego od lat środowiska. Wspomniane podziały ujawniły się podczas procedowania projektu, zwłaszcza przy kwestiach unieruchamiania placówek i przesłanki „uporczywości” w kontekście naruszania niezależności zawodowej farmaceutów. W toku prac legislacyjnych wiele razy podkreślano, że ustawa przyznaje zbyt arbitralną władzę organom inspekcji i daleko idące uprawnienia korporacji aptekarskiej – niespotykane w przypadku innych samorządów zawodowych. Senacka Komisja Zdrowia w duchu dialogu szukała w tym zakresie drogi pośredniej.

Wypracowany w toku prac senackich kompromis godził niezależność zawodową farmaceutów i interes przedsiębiorców prowadzących apteki, punkty apteczne i hurtownie farmaceutyczne. Niestety, Sejm odrzucił w zasadzie wszystkie merytoryczne poprawki Senatu – mówi Marcin Nowacki, Wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Pozostaje mieć nadzieję, że kontrowersyjne zapisy, które zostały ostatecznie przyjęte przez Sejm, nie staną się narzędziem do nieuczciwej walki konkurencyjnej. Będziemy się temu bacznie przyglądać – dodaje.

Szkoda, że kolejny raz zlekceważono interesy przedsiębiorców, wspierając postulaty aptekarskiego establishmentu, posługując się przy tym, argumentami mającymi słabe pokrycie w rzeczywistości – zauważa Maciej Witucki, Prezydent Konfederacji Lewiatan.

Kompromis był na wyciągnięcie ręki. Akty prawne wypracowane w duchu dialogu są trwałe i prawdziwie obywatelskie – szanują opinie wielu stron. Niestety, ustawodawca zaprzepaścił tę szansę. Wielka szkoda – stwierdza Anna Potocka Domin, Wiceprezeska Business Centre Club.

Szczepionki na COVID już w darknecie. Cyberprzestępcy próbują wykorzystać pandemię

Analitycy firmy Check Point Research wykryli liczne oferty sprzedaży szczepionek oraz lekarstw na COVID-19 dostępnych w darknecie. Eksperci zwracają również uwagę na rosnące zagrożenie ze strony kampanii phishingowych oraz złośliwych domen o tematyce koronawirusa. Tego typu procedery już wcześniej przewidywał Europol oraz agencje bezpieczeństwa.

W minionym roku podjęto bezprecedensowe globalne wysiłki ku wynalezieniu szczepionki pozwalającej w znaczny sposób ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. Szczepionka Pfizer Inc. i BioNTech SE została w ostatnich dniach zatwierdzona do użytku w Wielkiej Brytanii, natomiast inne kraje wydają się podążać tą samą ścieżką, po ogłoszeniu 95-procentowej skuteczności szczepionki oraz pomyślnych doniesieniach nt. szczepionek firmy Moderna Inc, rosyjskiej Sputnik oraz szczepionki firmy AstraZeneca, opracowywanej wspólnie z Uniwersytetem Oksfordzkim.

Eksperci firmy Check Point zwracają uwagę, że pełne nadziei doniesienia są również wykorzystywane w niecnych celach m.in. przez cyberprzestępców, chcących się wzbogacić na ludzkim cierpieniu i strachu.

Szczepionki już w darknecie?

Check Point Research wykrył strumień postów w darknecie, opublikowanych przez osoby twierdzące, że posiadają na sprzedaż szczepionki na koronawirusa oraz lekarstwa wspierające walkę z COVID-19. Zaledwie kilka tygodni wcześniej zarówno Europol, jak i Agencja UE ds. Współpracy Organów Ścigania, zdążyły wydać ostrzeżenia dotyczące możliwych przestępstw związanych ze szczepieniami podczas pandemii.

Szczepionki na COVID w darknecie
Zrzuty ekranu ogłoszeń nt. szczepionek i lekarstw na COVID-19 w Darknecie. Koszt „szczepionki” wynosi 250 dolarów. Źródło: Check Point

Wykryci przez Check Pointa dystrybutorzy oczekują płatności w bitcoinach, co ma zminimalizować szansę ich wyśledzenia, a zarazem podaje w wątpliwość autentyczność sprzedawanych przez nich leków. Jeden z dostawców zaoferował badaczom sprzedaż nieokreślonej szczepionki Covid-19 za 0,01 BTC (około 300 USD) twierdząc, że potrzeba około 14 dawek dla jednej osoby. Informacja ta jest jednak sprzeczna z oficjalnymi ogłoszeniami, które wskazują, że niektóre szczepionki na Covid-19 wymagają jedynie dwóch zastrzyków w odstępie 3 tygodni.

Szczepionka na koronawirusa – tylko za 300 dolarów za 14 dawek
Zrzut ekranu z korespondenci z jednym ze sprzedawców: Szczepionka na koronawirusa – tylko za 300 dolarów za 14 dawek! Badacze Check Pointa nie mogą jednak zagwarantować, że sprzedawca jest ekspertem medycznym. Poddają też w wątpliwość autentyczność oferty.

W kolejnym ogłoszeniu inny sprzedawca oferował nowo zatwierdzone szczepionki Pfizera, dostępne z wysyłką z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Hiszpanii. Kontakt ze sprzedawcą możliwy był m.in. przez komunikator WhatsApp. Analitycy Check Pointa donoszą również o ofertach chlorochiny jako kuracji na koronawirusa. Za 10 dolarów można zakupić lek na malarię, reklamowany przez samego Donalda Trumpa jako ochronę przed COVID-19. Opinii tej nie podzielają jednak eksperci i urzędnicy zdrowia publicznego USA.

Domeny COVID znów popularne, phishing zagraża internautom

Pozytywne wieści z listopada o testach szczepionek i ich dostępności spowodowały również gwałtowny wzrost liczby nowych domen internetowych, które dotyczą Covid-19 lub szczepionek. Z danych Check Pointa wynika, że od początku listopada zarejestrowano 1062 nowe domeny zawierające słowo „szczepionka”, z czego 400 zawiera również hasło „covid” lub „corona”.Domeny COVID znów popularne

Poza próbami sprzedaży fałszywych leków i szczepionek Covid-19, przestępcy wykorzystują również wiadomości związane ze szczepionkami jako przynętę w swoich kampaniach phishingowych. Jedna z wykrytych przez Check Point Research kampanii rozsyłała użytkownikom złośliwy plik, będący trojanem zdalnego dostępu, pozwalającym na wykradanie danych użytkowników.

Bieżącą sytuację chcą wykorzystać nie tylko cyberprzestępcy żądni lukratywnych zysków, ale również niektóre państwa narodowe – w jednym z ostatnich raportów Microsoft donosił o wykryciu prób kradzieży cennych danych od czołowych firm farmaceutycznych oraz niezależnych badaczy. Cała akcja hakerska miała być wspierana przez Rosję oraz Koreę Północną. Amerykańska firma stwierdziła, że większość ataków zakończyła się niepowodzeniem, jednak nie podała informacji, ule z nich się powiodło oraz jak poważne były to naruszenia. Kilka miesięcy temu media informowały z kolei o atakach chińskich hakerów wspieranych przez państwo, również celujących w producentów szczepionek.

UNICEF: Wysoki poziom ubóstwa wśród dzieci w krajach bogatych utrzyma się przez najbliższe pięć lat

Podczas pierwszej fali pandemii COVID-19 w krajach o wysokich dochodach, zaledwie 2% rządowej pomocy finansowej zostało przeznaczone na wsparcie dzieci. Potrzebna jest lepsza równowaga wydatków, która zapewniłaby bezpośrednią pomoc dla dzieci.

Szacuje się, że poziom ubóstwa wśród dzieci w krajach bogatych, przez co najmniej pięć lat będzie wyższy niż w czasach przed pandemią koronawirusa. Niestety, na skutek pandemii, sytuacja dzieci uległa pogorszeniu. Mimo to, podczas pierwszej fali pandemii, zaledwie 2% pomocy finansowej zapewnionej przez rządy państw UE i OECD zostało przeznaczone na wsparcie dzieci oraz ich rodzin.

Raport Centrum Badawczego UNICEF Innocenti Research Center we Florencji pt. „Supporting Families and Children Beyond COVID-19: Social Protection in High Income Countries” analizuje, jak skutki społeczne i ekonomiczne pandemii wpłyną na życie dzieci. Raport bada też początkową reakcję rządów państw na pandemię oraz wskazuje, jak można zoptymalizować politykę publiczną, aby lepiej wspierać dzieci.

Wysokość pomocy finansowej przeznaczonej dla dzieci i rodzin nie jest ani proporcjonalna do poważnych skutków pandemii, ani nie bierze pod uwagę, jak długo kryzys będzie wpływać na życie obywateli, powiedziała Gunilla Olsson, Dyrektor Centrum Badawczego UNICEF Research Center.

Od lutego do końca lipca 2020 r. rządy państw bogatych wydały rekordowe 10,8 bln dolarów na walkę z COVID-19. Większość środków, bo aż 90%, zostało przeznaczonych na wsparcie przedsiębiorstw. Choć wsparcie dla biznesu jest istotną częścią reagowania na kryzys, nie powinno się wykluczać najbardziej marginalizowanych dzieci i ich rodzin.

Około 1/3 państw OECD i UE uwzględniona w raporcie, nie wdrożyła żadnej polityki wspierania dzieci w pierwszej fali pandemii. Niektóre kraje bogate przeznaczyły środki na działania w zakresie opieki społecznej. Najczęściej były to posiłki w szkołach, zasiłki rodzinne czy zapewnienie opieki nad dziećmi. Niestety większość z działań trwało średnio tylko trzy miesiące. Ich krótkoterminowy charakter jest całkowicie niewystarczający, aby zaradzić kryzysowi i ubóstwu dzieci w dłuższej perspektywie.

Apelujemy do rządów państw o zwiększenie ochrony socjalnej dzieci. Silniejsza polityka rodzinna musi obejmować wsparcie dochodów najuboższych rodzin, zasiłki celowe na zakup żywności, opiekę nad dziećmi czy długoterminowe zwolnienie z czynszu lub kredytu hipotecznego, aby wszystkie dzieci i ich rodziny mogły wyjść z tego kryzysu, dodaje Gunilla Olsson.

Raport UNICEF zawiera wskazówki, które mogą pomóc w zapewnieniu większej równowagi między wsparciem udzielanym rodzinom wychowującym dzieci, a wsparciem dla przedsiębiorców. Wśród rekomendacji UNICEF znalazło się:

  • Zapewnienie równowagi w wydatkach na pomoc publiczną, umożliwiającej inwestycje w działania związane z opieką społeczną. Publiczne i prywatne koszty związane z pogarszającymi się obecnie warunkami życia dzieci będą ponoszone przez długi czas.
  • Złagodzenie kryterium kwalifikowania do pomocy społecznej, aby umożliwić dostęp do świadczeń wszystkim rodzinom z dziećmi znajdującym się w trudnej sytuacji.
  • Zróżnicowanie działań w zakresie ochrony socjalnej, aby zaspokoić różne potrzeby dzieci i ich rodzin w czasie COVID-19. Działania mogą obejmować: wsparcie dochodu, zapewnienie posiłków w szkołach, opiekę nad dziećmi, opiekę medyczną czy zwolnienia z opłat za media, czynsz i/lub rat kredytu hipotecznego.
  • Zadbanie o politykę rodzinną, aby ochronić dzieci przed ubóstwem i poprawić ich dobrostan.
  • Wspieranie przedsiębiorstw pod warunkiem promowania postaw przyjaznych rodzinie i sprawiedliwego inwestowania przyznanych środków publicznych.
  • Ochrona przed cięciami budżetowymi istniejących świadczeń i usług na rzecz dzieci oraz rodzin.
  • Działanie w perspektywie długoterminowej, aby wzmocnić i ochronić system opieki społecznej oraz politykę rodzinną.