Nowe oszustwo „na rekrutera Apple”. Link do spotkania prowadzi do fałszywego logowania

Analitycy ESET zidentyfikowali nową kampanię cyberprzestępców, którzy podszywają się pod rekruterów Apple. Wykorzystując prestiż technologicznego giganta, oszuści dążą do przejęcia kont w mediach społecznościowych kandydatów, co otwiera drogę m.in. do kradzieży danych czy wykorzystania przejętego profilu do dalszych oszustw.Mail Phishing rekrutacyjny

W dobie spowolnienia w sektorze technologicznym i dużej konkurencji o atrakcyjne wakaty, oferta pracy w Apple brzmi dla wielu jak spełnienie marzeń. Cyberprzestępcy doskonale o tym wiedzą. Pierwsza wiadomość, którą otrzymuje ofiara, jest napisana nienaganną, biznesową angielszczyzną i zawiera precyzyjny opis stanowiska, na które prowadzona jest rekrutacja. Aby potwierdzić swój udział w procesie należy odpisać na maila.

– Ta pierwsza wiadomość nie zawiera typowych “czerwonych flag”, takich jak prośba o kliknięcie w nieznany link, czy podanie swoich danych. To świadoma taktyka cyberprzestępców, obliczona na uśpienie czujności odbiorcy i zwiększenie prawdopodobieństwa, że wejdzie on w interakcję z oszustami – mówi Kamil Sadkowski, analityk cyberbezpieczeństwa, ESET.

Pułapka tkwi w wiadomości, która przychodzi jako kolejna. Po kliknięciu w link „Umów spotkanie”, użytkownik trafia na stronę imitującą portal kariery. Całość przypomina powszechnie dziś stosowane systemy do automatyzacji procesów rekrutacyjnych, typowe dla korporacji. Każda próba interakcji z witryną – czy to chęć przejrzenia ofert, czy zarezerwowania terminu rozmowy – kończy się prośbą o zalogowanie. Do wyboru jest adres e-mail lub konto na Facebooku. Wybór którejkolwiek z opcji prowadzi do sfałszowanego panelu logowania Facebooka, który służy wyłącznie do wyłudzenia danych.

– Dla cyberprzestępcy przejęte konto to przede wszystkim nasza tożsamość i zaufanie, na które pracowaliśmy latami. Oszust, pisząc z czyjegoś profilu do rodziny czy współpracowników tej osoby, wykorzystuje wiarygodność, którą daje znajome zdjęcie i nazwisko. W ten sposób przestępcy wyłudzają pieniądze od bliskich lub infekują komputery. Dodatkowo, jeśli dana osoba zarządza stronami firmowymi, oszuści w kilka minut mogą wydać znaczne kwoty z podpiętych kart płatniczych – wyjaśnia Kamil Sadkowski, ESET.

Błąd, który powinien zapalić czerwoną lampkę

Choć kampania została przygotowana z dużą dbałością o detale, cyberprzestępcy nie ustrzegli się błędów, które pozwalają ich zdemaskować. W analizowanym przypadku, o ile pierwszy mail dotyczył pracy w Apple, o tyle w drugiej wiadomości – zawierającej instrukcję umówienia rozmowy – oszuści podziękowali za zainteresowanie rekrutacją w… Meta.

– Nawet najbardziej dopracowane kampanie rzadko są wolne od błędów. Zachowanie czujności, weryfikacja adresu nadawcy oraz sprawdzanie, czy wszystkie fakty w otrzymywanych wiadomościach są ze sobą spójne, to absolutna podstawa. Należy również zwracać uwagę na adres URL stron, na których jesteśmy proszeni o logowanie. Warto też pamiętać o oprogramowaniu zabezpieczającym, które blokuje niebezpieczne witryny – zauważa Kamil Sadkowski, ESET.

Omawiana kampania, której celem jest wyłudzenie poufnych danych, to typowy przykład phishingu. Chociaż jest to jedna z najbardziej popularnych form internetowego oszustwa, z danych ESET i Dagma Bezpieczeństwo IT wynika, że aż 1/3 Polaków pracujących na co dzień przy komputerze przyznaje  że nie rozumie tego pojęcia.

Programmatic SEO: jak skalować treści i zwiększać ruch organiczny dzięki AI

Programmatic SEO zmienia content marketing z ręcznego procesu w skalowalny system produkcji treści. Dzięki generatywnej AI firmy mogą tworzyć setki stron dopasowanych do intencji użytkowników, bez zwiększania zespołu. Efekt to większy ruch organiczny, niższy koszt pozyskania i szybsze wejście na rynek.

Programmatic SEO — definicja

Programmatic SEO upraszcza i skaluje to, co dotąd w content marketingu robiono ręcznie. Zamiast pisać każdy artykuł od zera, tworzy się szablon treści, który następnie wypełniany jest danymi i tekstem generowanym przez model językowy. W efekcie nie powstaje jeden materiał, lecz cała seria stron odpowiadających na różne zapytania użytkowników — zwłaszcza te bardziej szczegółowe, z tzw. długiego ogona.

Frazy long-tail to rozbudowane, precyzyjne zapytania wpisywane przez użytkowników, którzy wiedzą już, czego szukają. Choć mają mniejszy wolumen wyszukiwań, są znacznie skuteczniejsze — przyciągają osoby bliższe decyzji zakupowej. Programmatic SEO pozwala pokryć je w dużej liczbie, dzięki czemu stają się one głównym źródłem wartościowego ruchu.

Mechanizm działania jest stosunkowo prosty. Marketer projektuje strukturę strony — nagłówki, sekcje, CTA — oraz przygotowuje bazę danych, np. listę miast, produktów czy usług. Na tej podstawie AI generuje kompletne treści, różnicując styl, kontekst i argumentację. Powstają setki lub tysiące stron spójnych w formie, ale unikalnych w szczegółach.

To zasadnicza zmiana względem wcześniejszych prób automatyzacji, które prowadziły do powtarzalnych i niskiej jakości treści. Dzisiejsze modele potrafią budować kontekst i dopasowywać przekaz — inaczej opiszą ofertę w Krakowie, inaczej w Gdańsku. Programmatic SEO przestaje być więc prostą automatyzacją, a staje się narzędziem łączącym skalę z jakością, pozwalając szybko budować szeroką widoczność w wyszukiwarce.

Programmatic SEO — korzyści biznesowe

  • Skalowalność bez zwiększania zespołu — setki stron miesięcznie bez zatrudniania nowych copywriterów; zespół skupia się na strategii zamiast produkcji.
  • Niższy koszt i efekt długoterminowy — każda strona generuje stały ruch organiczny, który nie znika po wyłączeniu budżetu reklamowego.
  • Szybszy time-to-market — nowe produkty, lokalizacje i tematy mogą być widoczne w wyszukiwarce w ciągu kilku dni, nie tygodni.
  • Lepsze dopasowanie do użytkownika — treści odpowiadają na konkretne intencje, co zwiększa jakość ruchu i konwersję.
  • Spójność komunikacji — jednolity styl i język marki we wszystkich treściach, niezależnie od skali publikacji.

Programmatic SEO — przykłady zastosowań

E-commerce to naturalne środowisko dla programmatic SEO — sklepy mogą automatycznie tworzyć opisy kategorii, rankingi produktów czy lokalne landing pages. W efekcie zyskują setki nowych punktów wejścia z fraz long-tail i zwiększają konwersję.

Firmy usługowe (lokalne i ogólnopolskie) wykorzystują ten model do budowy stron dla konkretnych miast. Zamiast jednej oferty powstaje sieć dopasowanych podstron, co systematycznie zwiększa widoczność w wyszukiwaniach lokalnych.

SaaS i B2B skalują treści wokół różnych branż i zastosowań. Powstają strony dopasowane do konkretnych segmentów odbiorców, co pozwala docierać do nisz i generować ruch o wysokim potencjale sprzedażowym.

Portale i porównywarki używają GenAI do automatycznego tworzenia i aktualizacji rankingów, porównań oraz recenzji. Dzięki temu zwiększają skalę publikacji i utrzymują aktualność treści bez ręcznej pracy redakcyjnej.

Programmatic SEO — podsumowanie

Programmatic SEO to nie chwilowy trend, lecz trwała zmiana sposobu tworzenia i skalowania treści. Kluczowe przy jego wdrażaniu jest jednak wsparcie dedykowanych narzędzi, które integrują analizę, generowanie i optymalizację treści w jednym procesie, umożliwiając skalę bez utraty jakości. W tym modelu rola specjalistów się zmienia: zamiast pisać, projektują systemy i zarządzają procesem, budując długofalową przewagę opartą na widoczności.

Cisco: AI napędza nową falę phishingu

0

Cyberprzestępcy coraz częściej rezygnują z luk w systemach i koncentrują się na użytkownikach, wykorzystując AI do szybkiego tworzenia wiarygodnych kampanii phishingowych.

Podsumowanie:

  • Phishing ponownie stał się głównym wektorem początkowego dostępu (po raz pierwszy od roku) odpowiadając za ponad jedną trzecią wszystkich incydentów,
  • Cyberprzestępcy wykorzystują obecnie narzędzia AI do tworzenia stron wyłudzających dane logowania w ciągu kilku minut,
  • Udział ransomware spadł znacząco do zaledwie 18% incydentów (z 50% rok wcześniej), a dzięki szybkiej reakcji Cisco Talos IR nie odnotowano przypadków szyfrowania danych.

Narzędzia AI wykorzystywane do phishingu na dużą skalę

Z najnowszego raportu Cisco Talos za Q1 2026 wynika, że phishing wspierany przez AI znów zyskuje na znaczeniu. Cyberprzestępcy rzadziej wykorzystują złożone podatności techniczne, a częściej sięgają po ataki wymierzone w użytkowników, które dzięki AI są łatwiejsze do przygotowania i skalowania.

„Obserwujemy fundamentalną zmianę w taktykach atakujących – odchodzą oni od złożonych exploitów typu zero-day i wracają do sprawdzonych, skalowalnych ataków ukierunkowanych na ludzi”mówi Marcin Klimowski, Cybersecurity Sales Specialist w Cisco Polska. „Jeśli atakujący może w kilka minut stworzyć wiarygodną stronę do wyłudzania danych logowania przy użyciu platformy opartej na AI i kilku poleceń, wchodzimy w nową erę, w której tempo i skala ataków socjotechnicznych przewyższą wiele tradycyjnych mechanizmów obrony. Ma to bezpośrednie konsekwencje dla bezpieczeństwa przedsiębiorstw oraz szerszej debaty o roli AI w działaniach ofensywnych”.

W jednym z incydentów cyberprzestępcy wykorzystali platformę Softr (narzędzie do tworzenia aplikacji webowych oparte na AI), aby wygenerować stronę phishingową ukierunkowaną na pracowników administracji publicznej, podszywającą się pod Microsoft Exchange i Outlook Web Access.

Strona została stworzona przy użyciu prostych promptów, bez pisania kodu, co znacząco ułatwiło działanie mniej doświadczonym cyberprzestępcom. Wykradzione dane trafiały do zewnętrznych, tymczasowych repozytoriów, takich jak Google Sheets, z automatycznymi powiadomieniami o nowych przechwyconych danych, również bez potrzeby programowania.

Wyraźna zmiana w wektorach początkowego dostępu

Powrót phishingu jako głównego wektora ataku stanowi istotną zmianę. Po masowym wykorzystywaniu luk w SharePoint (ToolShell) w 2025 roku, udział tego typu ataków spadł z 62% do zaledwie 18% w Q1 2026, dzięki szybkiemu wdrażaniu poprawek i lepszym mechanizmom detekcji.

Phishing, który nie był na pierwszym miejscu od Q2 2025, ponownie zyskał dominującą pozycję, a wykorzystanie prawidłowych danych logowania zajęło drugie miejsce (24%).

Marcin Klimowski komentuje: „Spadek wykorzystania ToolShell pokazuje, że szybkie łatanie podatności działa, ale atakujący nie rezygnują, po prostu zmieniają podejście. Zamiast wykorzystywać niezałatane systemy, skupiają się na ludziach. Dane z tego kwartału przypominają, że zabezpieczenia techniczne i te ukierunkowane na użytkowników muszą rozwijać się równolegle”.

Coraz częstsze wykorzystywanie słabości MFA

W 35% incydentów odnotowano wykorzystanie słabości uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA), co oznacza wzrost względem poprzedniego kwartału. Atakujący omijali MFA m.in. poprzez rejestrowanie nowych urządzeń na wcześniej przejętych kontach, a w jednym przypadku skonfigurowali klienta Outlook tak, aby łączył się bezpośrednio z serwerem Exchange, całkowicie omijając MFA.

Wnioski są jednoznaczne, samo wdrożenie MFA nie wystarcza. Organizacje powinny ograniczyć możliwość samodzielnej rejestracji urządzeń oraz wdrożyć scentralizowane i rygorystyczne polityki uwierzytelniania.

Administracja publiczna i ochrona zdrowia nadal na celowniku

Administracja publiczna oraz ochrona zdrowia to najczęściej atakowane sektory. Każdy z nich odpowiadał za 24% incydentów. To już trzeci kwartał z rzędu, w którym administracja publiczna znajduje się na pierwszym miejscu.

Organizacje te pozostają atrakcyjnymi celami ze względu na ograniczone budżety, starszą infrastrukturę, dostęp do wrażliwych danych oraz niską tolerancję na przestoje.

Mniej ransomware nie oznacza mniejszego ryzyka

Incydenty typu pre-ransomware stanowiły jedynie 18% przypadków, a dzięki szybkiej reakcji Cisco Talos IR nie doszło do szyfrowania danych. To znaczący spadek względem 50% rok wcześniej. Cisco Talos podkreśla jednak, że duże operacje ransomware-as-a-service, takie jak Qilin czy Akira, nadal pozostają aktywne, a ich serwisy publikujące wykradzione dane są regularnie aktualizowane.

W jednym z incydentów grupa Rhysida wykorzystała nietypowy backdoor  (MeowBackConn) oraz błędy w konfiguracji, takie jak otwarte porty zarządzania i nadmierne uprawnienia kont, co pokazuje, że słabo zabezpieczona infrastruktura nadal stanowi poważne ryzyko.

Kluczowe rekomendacje

Marcin Klimowski podkreśla, że wyniki raportu wymagają pilnych działań na wielu poziomach: „Organizacje powinny inwestować w MFA odporne na phishing, ograniczać możliwość samodzielnej rejestracji urządzeń oraz traktować dane uwierzytelniające deweloperów i tokeny chmurowe z taką samą ostrożnością jak konta uprzywilejowane. Połączenie phishingu wspieranego przez AI i technik omijania MFA oznacza, że pojedyncze zabezpieczenie nie wystarczy. Konieczna jest wielowarstwowa, proaktywna strategia obrony”.

Juwenalia Krakowskie 2026. Jubileusz najstarszego święta studenckiego w Polsce

W tym roku Kraków celebruje wyjątkowy jubileusz – 70-lecie Juwenaliów, czyli najstarszego i najbardziej wpływowego studenckiego święta w Polsce. To tutaj, w 1956 roku, zainicjowano wydarzenie, które z czasem rozprzestrzeniło się na inne ośrodki akademickie i stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów rytmu życia studenckiego w całym kraju. Juwenalia, choć dziś powszechne, mają swoje korzenie właśnie w Krakowie, gdzie w powojennej atmosferze odbudowy i potrzeby wolności powstała tradycja, która przez dekady kształtowała środowisko akademickie.

Jubileusz 70-lecia jest momentem zarówno celebracji, jak i namysłu nad fenomenem, który przetrwał polityczne przełomy, zmieniał swój charakter, wracał pomimo systemowych przerw – ale nie stracił fundamentalnego znaczenia: tworzenia wspólnoty.

W tym roku ta wspólnota powraca w symboliczny sposób do przestrzeni, w której Juwenalia nabierały znaczenia przez dekady: na krakowski Rynek Główny. To tam 15 maja odbędzie się finał Korowodu Pokoleń. Formuła tegorocznego pochodu zachęca do wzięcia udziału nie tylko obecnych żaków, ale również absolwentów i mieszkańców Krakowa, którzy na przestrzeni tych 70 lat tworzyli historię Juwenaliów. Dodatkowo, podczas piątkowego popołudnia studenci przejmą Kraków na dwa tygodnie świętowania, przypominając o roli, jaką odgrywają w jego kulturze i życiu społecznym.

W ramach świętowania jubileuszu na terenie Klubu Studio w Krakowie można jeszcze do niedzieli 10 maja oglądać wystawę historycznych plakatów juwenaliowych zestawionych ze współczesnymi projektami. W przestrzeni galerii na balkonie widzowie mogą zobaczą przekrojową ewolucję języka graficznego Juwenaliów.

Z okazji jubileuszu powstał również film dokumentalny, który wpisze Juwenalia w szerszą perspektywę historyczną – od średniowiecznych tradycji igrów żakowskich po współczesny Kraków. Narracja prowadzi widza przez kolejne dekady, wracając do tych samych gestów, emocji i momentów wolności, które zyskiwały nowe znaczenia zależnie od czasów. Historię święta opowiadają trzy pokolenia bohaterów: uczestnicy pierwszych edycji, przedstawiciele środowiska lat politycznego oporu oraz osoby związana ze współczesnymi Juwenaliami. Archiwalia, wspomnienia i materiały prywatne tworzą wielowymiarową opowieść o przemianach Juwenaliów pod wpływem władzy, kryzysów i przełomów historycznych począwszy od Marca ’68, przez stan wojenny, aż po epokę transformacji. Premiera dokumentu odbędzie się w symbolicznej przestrzeni Klubu pod Jaszczurami, miejscu szczególnie związanym z historią krakowskiego środowiska studenckiego.

Juwenalia Krakowskie odbędą się w dniach 13–23 maja. Wydarzenie, które przez dekady zmieniło się, ewoluowało i wielokrotnie redefiniowało swoją funkcję, ponownie stanie się areną spotkań między pokoleniami. W pierwszym tygodniu studenci bawić się będą przede wszystkim w strefach Politechniki Krakowskiej i Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie od 13 do 16 maja wystąpią m.in. Reto, Kacperczyk, Happysad, Ich Troje, Strachy Na Lachy czy Żabson. Drugi etap świętowania przeniesie się w dniach 20–23 maja na Akademię Górniczo-Hutniczą, gdzie line-up zasilą m.in. Kukon, Myslovitz, Tommy Cash, Nocny Kochanek, Golec uOrkiestra i Dżem.

Tegoroczny jubileusz jest czymś więcej niż celebracją 70 lat tradycji. To również pytanie o przyszłość – czy Juwenalia wciąż są manifestem studenckiej tożsamości, czy tylko jej symbolicznym echem? Odpowiedź być może pojawi się właśnie w tym, lub przyszłych latach – wśród tych, którzy tworzą kolejne rozdziały tej siedemdziesięcioletniej historii.

Kryzys paliwowy jako katalizator. W 1. kwartale 2026 r. polska flota elektryków wzrosła o 60 proc. rok do roku

W obliczu destabilizacji dostaw surowców i gwałtownych wahań cen paliw polski rynek motoryzacyjny przechodzi głęboką metamorfozę. Dane z końca 1. kwartału 2026 roku wskazują, że liczba zarejestrowanych w Polsce aut elektrycznych przekroczyła 131 tys. sztuk. Dodatkową zachętę stanowią rosnąca dostępność cenowa używanych elektryków oraz rozwój sieci ładowania. Obecna sytuacja potwierdza również znaczenie elektryfikacji transportu jako jednego z filarów bezpieczeństwa energetycznego Polski i Europy. 

Obecną sytuację na rynku paliw i jej wpływ na rozwój elektromobilności komentuje Grigoriy Grigoriev, General Manager Powerdot Polska, największego europejskiego operatora ładowarek pojazdów elektrycznych, dostawcy ponad połowy punktów szybkiego ładowania w Polsce.

Obecna zmienność cen ropy naftowej stała się kluczowym czynnikiem wpływającym na rynek motoryzacyjny oraz realnym obciążeniem dla strategii biznesowych i portfeli konsumentów. 

Coraz więcej Polaków wybiera auta elektryczne

Przez lata benzyna i Diesel stanowiły podstawę polskiego i europejskiego transportu, teraz jednak, kiedy auta elektryczne stają się opłacalną alternatywą, możemy być świadkami końca silnika spalinowego w jego tradycyjnej formie. Według dostępnych danych za koniec 1. kwartału 2026 r. liczba aut elektrycznych zarejestrowanych w Polsce wzrosła o niemal 60 proc. rok do roku, przekraczając 131 tys. sztuk. Szacuje się, że do 2030 r. liczba aut elektrycznych w Polsce wzrośnie niemal 5-krotnie, przekraczając 600 tys. 

Przy obecnych cenach tradycyjnych paliw zakup elektryka to już nie tylko kwestia mody czy chęci wyboru ekologicznych rozwiązań, ale zwykłej matematyki. Również dla menedżerów flot obecna niestabilność cen paliw to sygnał alarmowy. Decyzja o elektryfikacji przestała być inicjatywą wizerunkową, stała się kluczowym elementem zarządzania ryzykiem operacyjnym

Ta sytuacja przekłada się również na rozwój rynku używanych aut elektrycznych, który dotychczas stanowił raczej niszę dla wczesnych użytkowników (early adopters). Teraz staje się pragmatycznym rozwiązaniem dla osób dbających o budżet, a sieć punktów ładowania nieustannie się rozwija. Pod koniec marca w Polsce funkcjonowało już ponad 12,5 tys. publicznych punktów ładowania. Najszybciej rozwija się sieć szybkich ładowarek prądu stałego (DC), stanowiąc już blisko 30 proc. ogólnodostępnej infrastruktury. 

Dywersyfikacja i rozwój jedyną gwarancją stabilności

Istotnym argumentem za elektryfikacją transportu staje się również kwestia bezpieczeństwa. Elektryfikacja jest kluczowym filarem szerszego celu Europy, jakim jest osiągnięcie niezależności energetycznej. Wykorzystując lokalnie wytwarzaną energię odnawialną do zasilania transportu nasz kontynent zmniejsza swoją podatność na zewnętrzne szoki podażowe. 

Przejście na transport elektryczny nie polega już tylko na spełnieniu celów emisji CO2, ale na budowaniu odpornej przyszłości gospodarczej. Choć obecna sytuacja jest krytyczna, stanowi ona punkt wyjścia do niezbędnej transformacji. W obliczu niepewności jedynym sposobem na zapewnienie stabilności są innowacje.

Transparentność wynagrodzeń w Polsce później niż zakładano. Firmy zyskują czas na przygotowania

Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej opublikowało nowy projekt ustawy o wzmocnieniu stosowania prawa do jednakowego wynagrodzenia mężczyzn i kobiet za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Nowe przepisy zaczną obowiązywać po 6 miesiącach od ogłoszenia ustawy – aktualnie jest ona w fazie konsultacji. Oznacza to, że firmy zyskały dodatkowy czas na przygotowania do nowych przepisów, które pierwotnie, zgodnie z postanowieniami Dyrektywy 2023/970, miały wejść w życie najpóźniej 7 czerwca 2026 r.

Wartościowanie stanowisk – fundament zmiany

Kluczowym i najbardziej czasochłonnym etapem przygotowań do nowych regulacji jest wartościowanie stanowisk. Bez tego nie da się ani stworzyć ani przejrzystych struktur wynagradzania, ani uzasadnić różnic płacowych – a to najważniejsze obszary, jakie wprowadza dyrektywa.

Zgodnie z projektowanymi przepisami każdy pracodawca – niezależnie od wielkości firmy – będzie zobowiązany do przeprowadzenia oceny wartości pracy na poszczególnych stanowiskach lub, w razie ich braku, rodzajów pracy. Na tej podstawie firmy będą klasyfikować role i identyfikować grupy pracowników wykonujących tę samą pracę lub pracę o porównywalnej wartości.

Ocena ta powinna opierać się na czterech obowiązkowych kryteriach: odpowiedzialności, umiejętnościach, wysiłku, oraz warunkach pracy. W zależności od specyfiki organizacji możliwe będzie ich doprecyzowanie poprzez dodatkowe podkryteria lub rozszerzenie o inne elementy oceny.

Kluczowe jest jednak, aby wszystkie stosowane kryteria były wykorzystywane w sposób obiektywny oraz neutralny pod względem płci.

Nie tylko Polska przesuwa termin

Polska nie jest jedynym krajem, który zdecydował się na przesunięcie terminu wdrożenia przepisów dot. transparentności wynagrodzeń. W marcu tego roku taką decyzję podjęła Szwecja. Tam przepisy zaczną obowiązywać o 1 stycznia 2027 r. Szwedzki rynek pracy, który od lat funkcjonuje w oparciu o obowiązkowe analizy płac i porównywanie pracy o tej samej wartości – czyli de facto wymusza stosowanie wartościowania stanowisk, które jest częściowo zgodnego wytycznymi dyrektywy. Mimo, że dla rynku szwedzkiego jest to ewolucja, a nie rewolucja, to również tam firmy sygnalizują istotne trudności operacyjne. To pokazuje jasno: nawet dojrzałe systemy w obszarze wartościowania wynagrodzeń oceniają proces jako trudny.

Wartościowanie będzie szczególnym wyzwaniem dla pracodawców, którzy będą przystępować do tego procesu po raz pierwszy – a tych, wśród średnich i dużych przedsiębiorstw jest w Polsce około 12 procent (Grand Thorton „Jawność wynagrodzeń w Polsce”).

Przesunięcie terminu to nie moment na odkładanie prac, to szansa na lepsze przygotowanie organizacji do nowych regulacji.

Mimo rosnącej świadomości nadchodzących zmian, poziom przygotowania polskich firm pozostaje ograniczony. Co 5. firma wskazuje, że nie ma wiedzy w zakresie zarządzania wynagrodzeniami. Blisko połowa firm sygnalizuje brak narzędzi do realizacji wymogów dyrektywy. Badania wskazują też, że dla 61 proc. organizacji, istotnym ułatwieniem byłoby wprowadzenie narzędzi i metod do oceny stanowisk. [1]

Skala danych, konieczność ich aktualizacji oraz wymogi raportowania i komunikacji do pracowników sprawiają, że tradycyjne podejście oparte na Excelu, szybko przestanie być wystarczające. Narzędzia HR wspierające proces wartościowania, analizę wynagrodzeń, raportowanie i komunikację pozwalają nie tylko przyspieszyć proces, ale przede wszystkim zapewniają jego spójność, trwałość i dostępność– co będzie kluczowe w kontekście nowych regulacji.

Podsumowując: nawet jeśli termin wdrożenia w Polsce został przesunięty, nie zmienia to istoty wyzwania. Firmy, które rozpoczną wartościowanie stanowisk już teraz, zyskają nie tylko czas, ale mogą też zbudować przewagę – zarówno operacyjną, jak i wizerunkową. Te, które będą czekać, mogą stanąć przed koniecznością wdrażania zmian w trybie kryzysowym.

Autor: Joanna Liksza, eksperta MyBenefit w Benefit Systems oraz kierowniczka studiów podyplomowych Compensation & Benefits na Uczelni Łazarskiego

[1] „TRENDY 2025 Transparentność Wynagrodzeń” Klub Compensation&Benefits

ORLEN podpisał porozumienie z Amazon Web Services. Chmura, AI i szkolenia dla pracowników

0

Grupa ORLEN zawarła porozumienie o współpracy z Amazon Web Services. Umowa dotyczy migracji systemów IT do infrastruktury chmurowej oraz budowy nowych aplikacji w modelu cloud native — czyli projektowanych od podstaw pod kątem środowiska chmurowego, ze szczególnym uwzględnieniem skalowalności, odporności na awarie i szybkości wdrożeń.

Zakres współpracy

Współpraca obejmuje wdrożenie rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i analityki danych. ORLEN uzyska ponadto dostęp do specjalistycznego oprogramowania branżowego certyfikowanych dostawców (ISV) dostępnego w AWS Marketplace. Rozwiązania te mają wspierać działalność w segmentach upstream i downstream, energetyki oraz sprzedaży detalicznej.

Jednym z założeń umowy jest budowa środowiska IT w modelu multi cloud — podejście, które pozwala na elastyczny dobór technologii od różnych dostawców i ułatwia migrację systemów między platformami.

„Istotnym założeniem współpracy z AWS jest wzmocnienie naszej elastyczności technologicznej oraz dostęp do gotowych, zaawansowanych rozwiązań. Rozwój środowiska IT w modelu multi cloud pozwoli ORLEN efektywnie migrować systemy i wybierać najlepsze technologie dostępne na rynku.”

Michał Furman, Dyrektor Wykonawczy ds. Transformacji Cyfrowej i Informatyki, ORLEN

Szkolenia i certyfikacje

Elementem porozumienia jest program rozwoju kompetencji pracowników Grupy ORLEN. AWS zapewni dostęp do szkoleń, certyfikacji i warsztatów technologicznych. Według komunikatu ma to przełożyć się na samodzielność zespołów przy projektowaniu, wdrażaniu i utrzymaniu rozwiązań chmurowych.

„Polska stoi przed niezwykłą szansą związaną ze sztuczną inteligencją, a Grupa ORLEN, jako jeden z największych koncernów energetycznych w Europie, ma skalę i determinację, by przeprowadzić wyjątkową transformację cyfrową. Nasze wsparcie to nie tylko technologia — to także inwestycja w kompetencje cyfrowe ludzi, którzy będą ją wdrażać i rozwijać.”

Tanuja Randery, Wiceprezes i Dyrektor Generalna AWS na region EMEA

Kontekst strategiczny

Porozumienie z AWS wpisuje się w szerszą strategię cyfryzacji Grupy ORLEN. Spółka realizuje równolegle projekty z zakresu transformacji energetycznej, a migracja do chmury ma zwiększyć efektywność operacyjną i obniżyć koszty utrzymania infrastruktury IT.

„Ta współpraca to kolejny krok w budowie ORLEN jako nowoczesnej, cyfrowej organizacji. Inwestujemy w rozwiązania, które zwiększają naszą efektywność biznesową, przyspieszają innowacje i wzmacniają bezpieczeństwo cyfrowe całej Grupy.”

Robert Soszyński, Wiceprezes Zarządu ORLEN ds. Operacyjnych

Umowa nie precyzuje wartości finansowej współpracy ani harmonogramu poszczególnych etapów wdrożenia.

Awans Andrzeja Pośniaka w strukturach CMS. Dołącza do Executive Committee

CMS poinformował o powołaniu Andrzeja Pośniaka do Executive Committee – globalnego zarządu kancelarii CMS. Jest to kluczowy organ odpowiedzialny za bieżące zarządzanie firmą oraz podejmowanie strategicznych decyzji dotyczących jej dalszego rozwoju na poziomie międzynarodowym.

Dołączenie Andrzeja Pośniaka do Executive Committee stanowi kolejne potwierdzenie jego roli w strukturach CMS oraz znaczenia regionu Europy Środkowo‑Wschodniej w globalnej strategii kancelarii.

W nowej roli Andrzej Pośniak będzie wykorzystywał swoje wieloletnie doświadczenie zdobyte zarówno na rynku regionalnym, jak i międzynarodowym, wspierając realizację strategicznych priorytetów CMS oraz wzmacniając spójność działań pomiędzy poszczególnymi regionami.

Od maja 2019 roku Andrzej Pośniak pełni funkcję Partnera Zarządzającego CMS w Polsce, odpowiadając za strategiczny rozwój kancelarii oraz umacnianie jej pozycji jako jednej z wiodących firm prawniczych na rynku krajowym.

Z dniem 1 kwietnia 2026 roku rozpoczął również czteroletnią kadencję jako Dyrektor Zarządzający CMS na Europę Środkowo‑Wschodnią (CEE), obejmując odpowiedzialność za koordynację działań oraz dalszy rozwój działalności CMS w całym regionie.

„Dołączenie do Executive Committee pozwala spojrzeć na rozwój CMS z perspektywy całej organizacji i aktywnie uczestniczyć w wyznaczaniu jej długoterminowych kierunków. To rola skoncentrowana na strategii, spójności działań pomiędzy regionami oraz dalszym budowaniu silnej pozycji CMS w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym” – komentuje Andrzej Pośniak.

Andrzej Pośniak jest również członkiem Zarządu Brytyjsko‑Polskiej Izby Handlowej (BPCC), gdzie aktywnie angażuje się w rozwój współpracy gospodarczej pomiędzy Polską a Wielką Brytanią oraz dialog pomiędzy biznesem a instytucjami otoczenia gospodarczego.

O CMS:

CMS jest międzynarodową organizacją zrzeszającą niezależne kancelarie prawne, która świadczy kompleksowe usługi doradztwa prawnego i podatkowego. Firma posiada 92 biura w ponad 50 krajach na całym świecie, w których zatrudnia ponad 7.200 prawników.

Polskie firmy coraz chętniej wdrażają AI. Polska druga w Europie pod względem tempa wzrostu

Adopcja sztucznej inteligencji w Polsce dynamicznie rośnie. Według najnowszego raportu „Uwolnienie potencjału AI w Polsce 2026”, przygotowanego przez niezależną firmę badawczą Strand Partners na zlecenie Amazon Web Services (AWS), już 48% polskich firm korzysta z AI, w porównaniu do 34% rok wcześniej. To wzrost o 41% rok do roku i drugi najlepszy wynik w Europie. Wnioski z raportu zostały opublikowane 6 maja 2026 roku podczas AWS Summit w Warszawie.

Badanie powstało w nawiązaniu do programu Cyfrowej Dekady Komisji Europejskiej, który zakłada, że do 2030 roku co najmniej 75% przedsiębiorstw w UE powinno korzystać z technologii AI, chmury obliczeniowej lub analizy dużych zbiorów danych. Polska, utrzymując obecne tempo wzrostu, ma szansę osiągnąć ten cel, ale tegoroczna edycja raportu pokazuje, że samo wdrożenie AI to dopiero początek. Prawdziwym wyzwaniem staje się przejście od podstawowego wykorzystania sztucznej inteligencji do zaawansowanych, transformacyjnych zastosowań.

Tempo adopcji sztucznej inteligencji w Polsce jest imponujące – drugi najszybszy wzrost w Europie. Teraz kluczowe jest, żeby ta dynamika przełożyła się na realną przewagę konkurencyjną polskich firm na globalnych rynkach. Polskie firmy jasno mówią, czego potrzebują – dostępu do najlepszych narzędzi AI, możliwości szybkiego skalowania i swobody wyboru odpowiednich technologii. Dlatego inwestujemy nie tylko w infrastrukturę, ale przede wszystkim w rozwój kompetencji, bo to ludzie decydują o tym, czy AI przyniesie firmom realną wartość biznesową podkreśla Andrzej Horawa, Dyrektor Generalny Amazon Web Services w Polsce.

Kluczowe ustalenia raportu

Szybki wzrost adopcji, ale ograniczone zaawansowanie. AI wdrożyło już 48% polskich firm, jednak tylko 16% z nich wykorzystuje najbardziej zaawansowane scenariusze użycia – poniżej średniej europejskiej wynoszącej 22%. Przy obecnym tempie postępu osiągnięcie zaawansowanego poziomu wdrożenia zajęłoby połowie polskich firm około pięciu lat.

Chmura rośnie równie dynamicznie. Technologie chmurowe wdrożyło 61% przedsiębiorstw (wzrost z poziomu 44% rok wcześniej, czyli o 39% rok do roku), co tworzy fundament pod dalsze skalowanie AI.

AI jako priorytet strategiczny. 69% firm deklaruje, że wdrożenie AI jest priorytetem najwyższym lub wysokim, a 72% twierdzi, że AI odgrywa kluczową lub ważną rolę w ich ogólnej strategii biznesowej.

Startupy przodują. 72% polskich startupów wdrożyło AI, a 41% z nich jest na najbardziej zaawansowanym etapie. Jednocześnie 39% startupów deklaruje, że rozważyłoby opuszczenie Europy w celu szybszego skalowania – najczęściej wskazywanym kierunkiem są Stany Zjednoczone (49%).

Innowacje przyspieszają. 74% firm wdrażających AI zaobserwowało wzrost tempa innowacji w ciągu ostatnich dwóch lat, a AI jest głównym motorem tych zmian (44%).

Firmy cenią sobie wybór i dostęp do globalnych dostawców technologii

Polskie przedsiębiorstwa konsekwentnie podkreślają znaczenie dostępu do globalnych dostawców technologii, zwłaszcza w kontekście innowacji i ekspansji na międzynarodowych rynkach. 83% firm twierdzi, że dostęp do globalnych firm technologicznych jest ważny dla wdrażania AI, 81% uważa, że jest to ważne dla innowacyjności, a 84% – dla szybkiego skalowania.

Firmy podają, że przy wyborze narzędzi i dostawców AI priorytetem jest szybkość, skalowalność, odporność i bezpieczeństwo, a także możliwość dokonywania właściwych wyborów technologicznych na podstawie potrzeb klienta – niezależnie od lokalizacji dostawcy. 89% firm korzysta z dostawców z różnych regionów, zamiast polegać głównie na dostawcach z jednego kraju. Wśród najczęściej podawanych powodów takiego podejścia wymieniane są: szerszy zakres funkcji i oferty produktowej (56%), lepsza skalowalność, wydajność lub opcje integracji (52%) oraz wiodąca pozycja technologiczna lub bardziej zaawansowane możliwości (48%).

Dane wskazują również na ograniczone zainteresowanie strategiami, które zwiększają koszty bez wyraźnych rezultatów w zakresie konkurencyjności: tylko 9% firm poparłoby większe inwestycje publiczne w europejską infrastrukturę AI i chmurową, jeśli skutkowałoby to wyższymi kosztami dla ich działalności.

Firmy nie czują się gotowe na kolejną falę AI

Technologie AI nowej generacji – takie jak agentowa AI, czy zaawansowana robotyka – zaczynają fundamentalnie zmieniać sposób funkcjonowania przedsiębiorstw. Tymczasem tylko 21% polskich firm twierdzi, że czuje się w pełni lub bardzo gotowa na ich wdrożenie (wśród startupów – 79%).

Świadomość agentowej AI rośnie (23% firm słyszało o tej technologii), ale luka między znajomością a wdrożeniem pozostaje znacząca – tylko 3% firm zgłasza pełne wdrożenie. Wśród tych, którzy już korzystają z agentowej AI, 45% deklaruje szybsze podejmowanie decyzji, 34% odnotowuje wzrost efektywności operacyjnej, a 24% poprawę skalowalności.

Główne bariery: umiejętności, finansowanie i regulacje

Niedobór kompetencji. 46% firm wskazuje na braki w zakresie umiejętności AI i cyfrowych jako barierę, a tylko 18% deklaruje posiadanie solidnych kompetencji w tym obszarze. 82% spodziewa się, że w ciągu najbliższych pięciu lat umiejętności związane z AI będą odgrywać istotną rolę w ich branży.

Ograniczenia finansowe. 43% firm nie ma dedykowanego budżetu na AI, choć 81% przewiduje, że w ciągu trzech lat wydatki na AI wzrosną do 27% całkowitego budżetu IT.

Złożoność regulacyjna. Polskie firmy szacują, że 40% całkowitych wydatków na technologię przeznaczają na zapewnienie zgodności z przepisami. 79% uważa, że koszty compliance wzrosły w ciągu ostatnich trzech lat, a 82% spodziewa się dalszego wzrostu.

Wdrożenie AI w kluczowych branżach

Sektor usług finansowych prowadzi z 58% adopcją AI, wyprzedzając telekomunikację (52%) i energetykę (43%). W zakresie zaawansowanych zastosowań AI liderami są usługi finansowe (26%), telekomunikacja (23%) oraz technologie i usługi IT (21%).

47% polskich MŚP deklaruje wdrożenie technologii AI, przy czym 15% korzysta z zaawansowanych scenariuszy, a 32% z podstawowych narzędzi.

Cyberbezpieczeństwo – kluczowy priorytet

Ponad jedna trzecia firm (37%) postrzega cyberbezpieczeństwo i odporność cyfrową jako kluczowe obszary inwestycji publicznych. W 2025 roku wydatki na cyberbezpieczeństwo w Polsce wzrosły o około 25%, osiągając kwotę około 1 miliarda dolarów. 31% firm zwiększyło cyberbezpieczeństwo za pośrednictwem AI w ciągu ostatniego roku.

Co jest potrzebne, aby odblokować potencjał AI w Polsce

Zapytani o to, co jest najważniejsze dla wspierania rozwoju ich biznesu, polscy przedsiębiorcy wskazują na: dostęp do najnowocześniejszych narzędzi i usług AI (62%), inwestycje prywatne i kapitał wysokiego ryzyka (58%) oraz wykwalifikowaną kadrę w dziedzinie AI (55%).

59% firm twierdzi, że wsparcie rządowe – takie jak dotacje lub ulgi podatkowe – ma duże przełożenie na decyzję o wdrożeniu AI. 53% polskich firm deklaruje, że jest bardziej skłonna wdrożyć AI, gdy sektor publiczny robi to samo.

O badaniu

Raport „Uwolnienie potencjału AI w Polsce 2026” został przygotowany przez Strand Partners na zlecenie Amazon Web Services (AWS). Badanie opiera się na dwóch ogólnopolskich próbach reprezentatywnych: 1000 liderów biznesowych (reprezentatywnych pod względem wielkości firmy, sektora i regionu NUTS 1) oraz 1000 obywateli Polski (reprezentatywnych pod względem wieku, płci i regionu NUTS 1). Badanie zostało przeprowadzone zgodnie z wytycznymi UK Market Research Society i ESOMAR.

Transparentność zamiast deklaracji – co zmienia projekt przepisów o luce płacowej?

Projekt rozporządzenia z dnia 24 kwietnia 2026 r., wydany w związku z ustawą o wzmocnieniu stosowania prawa do jednakowego wynagrodzenia kobiet i mężczyzn, stanowi istotny krok w kierunku zwiększenia realnej przejrzystości wynagrodzeń. Jego znaczenie nie polega jednak na wprowadzeniu nowej zasady równości – ta funkcjonuje w polskim porządku prawnym od lat – lecz na stworzeniu mechanizmów, które mają umożliwić jej skuteczne egzekwowanie.

Dotychczas problem luki płacowej pozostawał w dużej mierze niewidoczny lub trudny do uchwycenia w praktyce. Pracodawcy nie byli zobowiązani do przedstawiania szczegółowych danych, a brak jednolitych metod obliczania wskaźników powodował, że nawet dostępne analizy nie były w pełni porównywalne. Projektowane przepisy zmieniają ten stan rzeczy, wprowadzając obowiązek sporządzania szczegółowych sprawozdań dotyczących różnic w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn.

Zgodnie z projektowanymi regulacjami, sprawozdanie ma obejmować szeroki zakres danych dotyczących luki płacowej, zarówno w ujęciu rocznym, jak i godzinowym, a także uwzględniać różnice w zakresie składników uzupełniających i zmiennych wynagrodzenia. Co istotne, raportowanie nie ogranicza się wyłącznie do średnich wartości wynagrodzeń. Przewidziano również obowiązek uwzględniania mediany, która pozwala lepiej oddać rzeczywisty poziom wynagrodzeń większości pracowników i eliminuje zniekształcenia wynikające z wysokich wynagrodzeń jednostkowych.

Nowe przepisy wprowadzają także jednolite wzory obliczania wskaźników luki płacowej. Wskaźniki te będą wyrażane jako procentowa różnica między wynagrodzeniem kobiet i mężczyzn, odniesiona do poziomu wynagrodzeń mężczyzn. Standaryzacja metodologii ma fundamentalne znaczenie, ponieważ eliminuje możliwość dowolnego interpretowania danych i zapewnia ich porównywalność pomiędzy podmiotami.

Istotnym elementem projektowanej regulacji jest rozszerzenie zakresu analizy na wszystkie składniki wynagrodzenia, w tym premie i inne świadczenia o charakterze zmiennym. W praktyce to właśnie w tych elementach często ujawniają się największe dysproporcje, które nie są widoczne przy analizie samego wynagrodzenia zasadniczego. Wprowadzenie obowiązku raportowania tych danych może zatem prowadzić do ujawnienia różnic, które dotychczas pozostawały poza kontrolą.

Kolejną nowością jest obowiązek przedstawiania struktury wynagrodzeń w podziale na przedziały płacowe. Pracodawcy będą zobowiązani do wskazania, jaki odsetek kobiet i mężczyzn znajduje się w poszczególnych poziomach wynagrodzeń. Takie podejście pozwala nie tylko ocenić różnice w wysokości wynagrodzeń, ale także zidentyfikować ewentualne bariery strukturalne, polegające na koncentracji kobiet w niższych przedziałach płacowych.

Projekt przewiduje również obowiązek analizy luki płacowej w podziale na kategorie pracowników, co oznacza konieczność porównywania wynagrodzeń w ramach podobnych stanowisk lub grup zaszeregowania. Rozwiązanie to ma szczególne znaczenie z punktu widzenia praktyki stosowania prawa, ponieważ eliminuje argumentację opartą na ogólnym zróżnicowaniu stanowisk i umożliwia bardziej precyzyjną ocenę, czy zasada równego wynagrodzenia jest rzeczywiście przestrzegana.

Wprowadzenie tak szerokiego obowiązku raportowego będzie miało istotne konsekwencje dla pracodawców. Po pierwsze, wymusi uporządkowanie systemów wynagrodzeń oraz metod ich dokumentowania. Po drugie, zwiększy ryzyko ujawnienia nieuzasadnionych różnic płacowych, co może prowadzić nie tylko do sporów sądowych, ale także do konsekwencji reputacyjnych. Z drugiej strony, dla pracowników nowe regulacje oznaczają istotne wzmocnienie pozycji, w szczególności poprzez zwiększenie dostępu do informacji i ułatwienie dochodzenia roszczeń.

Projektowane przepisy wpisują się w szerszy trend regulacyjny, który zakłada, że sama formalna równość nie jest wystarczająca, jeżeli nie towarzyszy jej przejrzystość. W tym sensie omawiana regulacja nie tyle wprowadza nowe obowiązki materialne, ile tworzy narzędzia umożliwiające ich egzekwowanie. W projekcie zwiększono górny limit grzywny do 60 000,00 zł oraz rozszerzono katalog wykroczeń.

W konsekwencji, największą zmianą wynikającą z projektowanych przepisów jest przejście od abstrakcyjnej zasady równego wynagrodzenia do systemu, w którym jej realizacja będzie podlegała regularnej, mierzalnej i porównywalnej ocenie.