Creotech Quantum przechodzi z etapu organizacyjnego do fazy operacyjnej

Creotech Quantum, notowana na GPW polska spółka zajmująca się rozwojem i komercjalizacją technologii kwantowych, w 2025 roku koncentrowała się na budowie fundamentów organizacyjnych, prawnych i operacyjnych pod przyszłą działalność jako niezależny podmiot. Kluczowym elementem tych działań był trwający proces wydzielenia segmentu technologii kwantowych z Creotech Instruments S.A. Główna faza tego procesu zakończyła się w 1 kwietnia 2026 roku, a jego zwieńczeniem był debiut spółki na rynku głównym Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie 17 kwietnia 2026 r.

Rok 2025 był dla nas okresem intensywnych prac przygotowawczych, w trakcie których równolegle porządkowaliśmy kwestie korporacyjne, budowaliśmy docelową strukturę organizacyjną oraz przygotowywaliśmy spółkę do funkcjonowania jako niezależny podmiot publiczny. Kluczowe było dla nas przeprowadzenie procesu wydzielenia w sposób zapewniający pełną ciągłość biznesową – obejmującą transfer kompetencji, zespołu, projektów oraz praw własności intelektualnej. Równolegle rozwijaliśmy technologie i prowadziliśmy projekty badawczo-rozwojowe w ramach działalności wydzielanej, tak aby w momencie zakończenia procesu dysponować nie tylko uporządkowaną strukturą korporacyjną, ale również gotowym pipeline’em produktowym. Dzięki temu, wchodząc w 2026 rok, byliśmy przygotowani do przejścia z etapu organizacyjnego do fazy operacyjnej i rozpoczęcia komercjalizacji naszych rozwiązań, w szczególności w obszarze kwantowej dystrybucji klucza – komentuje dr Anna Kamińska, Prezes Zarządu Creotech Quantum S.A.

Creotech Quantum S.A. została formalnie utworzona w czerwcu 2025 roku jako spółka celowa, powołana do przejęcia od Creotech Instruments działalności w obszarze technologii kwantowych. W sierpniu 2025 roku przyjęto Plan Podziału, po czym rozpoczęły się intensywne prace przygotowawcze – zarówno organizacyjne, jak i formalno-prawne, w tym proces zatwierdzenia prospektu przez Komisję Nadzoru Finansowego. Na dzień bilansowy 2025 roku proces podziału pozostawał w toku.

Zatwierdzenie prospektu związanego z emisją Akcji Podziałowych nastąpiło po okresie bilansowym, tj. 18 lutego 2026 roku. Natomiast 1 kwietnia 2026 roku formalnie zakończono główną fazę procesu wydzielenia segmentu technologii kwantowych do spółki Creotech Quantum S.A., która zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie 17 kwietnia 2026 roku. Był to jednocześnie pierwszy w Europie debiut spółki publicznej skoncentrowanej na rozwoju i komercjalizacji technologii kwantowych.

Debiut ten stanowił istotny kamień milowy nie tylko dla samej spółki, ale również dla krajowego
i europejskiego ekosystemu nowych technologii. Potwierdził gotowość Creotech Quantum do prowadzenia działalności jako niezależny podmiot publiczny, a jednocześnie odzwierciedlił rosnącą dojrzałość technologii kwantowych, które wchodzą w etap komercyjnych wdrożeń. Wydarzenie to wpisuje się w szerszy trend budowy pozycji Europy – w tym Polski – w obszarze przełomowych technologii.

W kontekście zakończonego procesu wydzielenia istotne pozostają również kwestie związane ze strukturą akcjonariatu spółki oraz docelowym uporządkowaniem relacji właścicielskich.

– Co istotne dla zrozumienia naszej kapitalizacji – aktualnie kontynuujemy działania korporacyjne, które są nakierowane na doprowadzenie do powstania ostatecznej struktury akcjonariatu. Obecnie w naszym akcjonariacie Creotech Instruments posiada 1.500.000 akcji stanowiących 34,45% w kapitale i głosach, jednakże stan ten ma charakter tymczasowy i służy jedynie sprawnemu przeprowadzeniu podziału. Obecnie trwa procedura umorzenia akcji serii A, zgodnie z postanowieniami umowy umorzeniowej. W konsekwencji Creotech Instruments nie będzie posiadać akcji spółki, i szacuję, że wskazywane obecnie 1.500.000 akcji podziałowych przypisanych obecnie do Creotech Instruments zostanie umorzone w II połowie 2026 r. – dodaje dr Anna Kamińska, Prezes Zarządu Creotech Quantum S.A.

W 2025 roku Creotech Quantum nie prowadził jeszcze działalności operacyjnej w obszarze technologii kwantowych – była ona nadal realizowana w strukturach Creotech Instruments S.A., w ramach wydzielanego segmentu.

Do głównych osiągnięć działalności wydzielanej w 2025 roku należy zaliczyć istotny postęp w kierunku komercjalizacji rozwiązań oraz ograniczenie ryzyk technologicznych w kluczowych obszarach działalności.

W segmencie kwantowej dystrybucji klucza (QKD) opracowano, wytworzono i zademonstrowano w warunkach operacyjnych – w miejskiej sieci pilotażowej w Wiedniu – pierwsze prototypy systemów dla infrastruktury naziemnej w ramach projektu eCAUSIS. Osiągnięcie to stanowi bezpośrednią podstawę do wprowadzenia produktu na rynek w 2026 roku.

Równolegle realizowane projekty dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (QKD HRDP oraz LAND) przyniosły znaczący postęp w rozwoju technologii detekcji pojedynczych fotonów dla naziemnych stacji QKD. Kompetencje te wzmacniają potencjał spółki w zakresie rozwoju nowych produktów oraz stanowią istotny krok w kierunku wejścia na rynek rozwiązań dla kwantowej komunikacji satelitarnej.

Istotnym wydarzeniem było również zawarcie umowy na realizację projektu PIONIER-Q-SAT, w konsorcjum pod przewodnictwem NASK, obejmującego budowę transgranicznego łącza QKD z wykorzystaniem mobilnej optycznej stacji naziemnej. Projekt ten umożliwia demonstrację kluczowych komponentów rozwijanych przez spółkę oraz rozwój kompetencji integracyjnych w obszarze systemów QKD, w tym rozwiązań dla komunikacji satelitarnej.

Spółka rozwijała również technologie komplementarne o wysokim potencjale rynkowym. W obszarze ultraprecyzyjnej synchronizacji czasu pozyskano projekt realizowany na zlecenie Europejska Agencja Kosmiczna, dotyczący zastosowania technologii White Rabbit w infrastrukturze prywatnych sieci 5G mmWave.

Z kolei w segmencie zaawansowanych systemów obrazowania podpisano umowę z Europejskiej Agencji Kosmicznej na realizację projektu „Telescope Array Functional Prototype”, umożliwiającego demonstrację kamery astronomicznej spółki w zastosowaniach związanych z wykrywaniem zagrożeń w przestrzeni kosmicznej oraz monitorowaniem sytuacji na orbicie okołoziemskiej.

Zrealizowane w 2025 roku działania potwierdzają skuteczność przyjętej strategii, opartej na rozwoju własności intelektualnej, demonstracji technologii w warunkach operacyjnych oraz stopniowym przechodzeniu do etapu komercjalizacji. Szczególnie istotny pozostaje obszar QKD, w którym spółka identyfikuje największy potencjał skalowania działalności.

Efekty prac prowadzonych w 2025 roku stanowią bezpośrednią podstawę do realizacji celów na 2026 rok, obejmujących wdrożenie do sprzedaży systemów QKD dla infrastruktury naziemnej, realizację projektów pilotażowych z pierwszymi klientami oraz dalszą rozbudowę portfolio produktowego.

Długoterminowym celem Creotech Quantum S.A. jest zajęcie jednej z wiodących pozycji na europejskim rynku technologii kwantowych oraz aktywny udział w procesie ich komercjalizacji na szeroką skalę.

Bartosz Grześkowiak ma przyspieszyć rozwój Grupy ISON na rynkach zagranicznych

Bartosz Grześkowiak obejmie stanowisko Chief Executive Officera Grupy ISON. Decyzja ta stanowi kolejny krok w rozwoju organizacji i ma na celu wzmocnienie jej pozycji w segmencie dystrybucji ubezpieczeń majątkowych oraz przyspieszenie ekspansji międzynarodowej. Bartosz Grześkowiak zastąpi Romana Czarnowskiego, wieloletniego CEO Grupy ISON (wcześniej Punkta, wcześniej BIK Brokers), który kierował firmą przez ponad 25 lat.

Bartosz Grześkowiak jest menedżerem z ponad 20-letnim doświadczeniem w branży ubezpieczeniowej, od początku kariery związanym z segmentem ubezpieczeń korporacyjnych. Przed dołączeniem do Grupy ISON, od kwietnia 2024 r., pełnił funkcję członka zarządu PZU S.A., gdzie brał udział w przygotowaniu i wdrożeniu strategii Grupy PZU na lata 2025–2027 oraz odpowiadał za uruchomienie kluczowego dla rozwoju spółki projektu ekspansji zagranicznej. Równolegle był zaangażowany w prace organów nadzorczych – jako przewodniczący rady nadzorczej TUW PZUW, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Banku Pekao S.A. oraz wiceprzewodniczący Komisji Rewizyjnej Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Wcześniej, od 2018 r., był związany z Grupą MAK jako wiceprezes spółek MAK Ubezpieczenia oraz STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi. Od 2011 r. pełnił funkcję dyrektora zarządzającego w TUiR WARTA S.A., odpowiadając za kierowanie Departamentem Ubezpieczeń Korporacyjnych oraz współtworzenie i realizację strategii firmy. W latach 2005–2011 był związany z UNIQA Towarzystwo Ubezpieczeń S.A., gdzie pełnił funkcje menedżerskie, a następnie objął stanowisko dyrektora Departamentu Sprzedaży w kanale brokerskim.

„Grupa ISON wchodzi w kolejny etap rozwoju, odpowiadając na rosnące potrzeby rynku ubezpieczeń i wykorzystując potencjał wyspecjalizowanych organizacji, które łączą ekspercką wiedzę, skalę oraz nowoczesne podejście do dystrybucji. Spółka ma solidne fundamenty, aby wykorzystać ten potencjał i konsekwentnie wzmacniać swoją pozycję w kluczowych segmentach rynku. Serdecznie dziękujemy Romanowi za dotychczasową owocną współpracę, ale również za ponad 25 lat zaangażowania w budowanie wzrostu i wartości Grupy ISON oraz stworzenie podstaw pod dalsze skalowanie działalności organizacji. Wierzymy, że doświadczenie Bartka w opracowywaniu i wdrażaniu strategii oraz prowadzeniu złożonych projektów rozwojowych w sektorze ubezpieczeniowym będzie odpowiednim wsparciem w realizacji tych ambicji” – wskazał Krzysztof Kulig, Senior Partner w Innova Capital.

Objęcie stanowiska CEO przez Bartosza Grześkowiaka wpisuje się w naturalny proces sukcesji w Grupie ISON. Jego głównym celem będzie dalszy rozwój działalności w obszarze ubezpieczeń non-motor oraz budowanie silnej pozycji grupy na rynkach międzynarodowych.

Bartosz Grześkowiak obejmie nowe stanowisko w Grupie ISON po wygaśnięciu wszystkich formalnych zobowiązań wobec Grupy PZU.

Managerowie tracą energię, a wraz z nimi zaangażowanie zespołów

Jeszcze do niedawna rozmowy na temat zaangażowania pracowników koncentrowały się głównie na tym, co organizacje mogą zrobić, aby je zwiększyć. Kolejne firmy wprowadzały programy rozwojowe, inwestowały w benefity, inicjatywy wellbeingowe i testowały nowe narzędzia oraz procesy. Tymczasem z raportu State of the Global Workplace 2026 wynika, że zaangażowanie pracowników, zamiast rosnąć, spada. W 2025 roku wyniosło ono jedynie 20%, czyli o 3 punkty procentowe mniej niż w 2022 i 2023 roku[1]. Gdzie leży przyczyna tego stanu rzeczy i jak naprawdę wpłynąć na motywację zespołów?

Badania pokazują, że problem ze spadkiem zaangażowania pracowników ma swoje źródło już na poziomie kadry zarządzającej. Od 2022 do 2025 roku zaangażowanie managerów zmniejszyło się aż o 9 punktów procentowych, a tylko między 2024 a 2025 rokiem spadło z 27% do 22%[2]. To sygnał, że osoby odpowiedzialne za inspirowanie i budowanie motywacji w zespołach coraz częściej same funkcjonują na granicy wypalenia.

Nie zapalisz innych, jeśli sam nie płoniesz

W codziennym życiu firmy to lider podejmuje decyzje, nadaje tempo pracy, ale także tworzy kulturę organizacyjną. On wybiera sposób, w jaki rozmawia z pracownikami – to, czy się uśmiecha, czy nie; czy prowadzi dialog, czy bezduszny wywiad na temat obowiązków; czy mówi „dziękuję”. Właśnie te drobne elementy budują prawdziwe zaangażowanie. Problem pojawia się wtedy, gdy manager przestaje mieć na nie przestrzeń.

– Jeśli lider funkcjonuje w ciągłym pośpiechu, przeciążeniu i pod presją, bardzo szybko przechodzi na tryb zadaniowy. Przestaje być obecny, zaczyna zarządzać „na autopilocie”. W takiej sytuacji zaangażowanie w zespole nie znika nagle. Ono po prostu powoli wygasa – mówi Aga Olszewska, mentorka liderów i właścicielka LeadAsU.

Spadek zaangażowania managerów działa jak efekt domina. Zmęczony lider nie inspiruje do działania, nie buduje relacji i nie daje przestrzeni na indywidualność pracowników. Z czasem zespół zaczyna działać w ten sam sposób.

Dlaczego zaangażowanie managerów spada najszybciej?

Powodów tego zjawiska jest kilka i większość z nich ma charakter systemowy. Przede wszystkim współcześni liderzy są przeciążeni. Muszą być jednocześnie strategami, operacyjnymi wykonawcami, coachami, mediatorami i wsparciem dla zespołu. Często działają między przysłowiowym młotem a kowadłem – próbują spełniać zarówno wymagania przełożonych, jak i zespołu. Niestety, bywa, że oczekiwania te są ze sobą sprzeczne.

Istotny jest również brak przestrzeni na myślenie. Kalendarze managerów wypełnione są spotkaniami, a ich notesy listami celów do spełnienia. W takiej rzeczywistości czas na refleksję – kluczowy dla podejmowania mądrych, świadomych decyzji – praktycznie nie istnieje. Liderom towarzyszy też presja ciągłego przyspieszania. W wielu organizacjach wciąż częściej pada pytanie: co jeszcze możemy zrobić szybciej i lepiej, niż: co powinniśmy przestać robić?

Firmy dowożą wyniki, ale tracą fundament

Organizacje często nie dostrzegają problemu z zaangażowaniem, dopóki wyniki się zgadzają, a pracownicy realizują kolejne projekty i osiągają cele.

– Zaangażowanie nie znika z dnia na dzień. Najpierw spada ciekawość, potem inicjatywa, a następnie odpowiedzialność. Na końcu zostaje już tylko automatyczne wykonywanie zadań. Wtedy brak zaangażowania zaczyna być widoczny, ponieważ odbija się on na wynikach firmy. Bardzo trudno jest wówczas wrócić do sytuacji wyjściowej, gdy organizacja działała sprawnie – podkreśla Aga Olszewska.

Zaangażowanie można porównać do rośliny. Tak jak ona potrzebuje światła (sensu), powietrza (przestrzeni), wody (uwagi i relacji) oraz odpowiednich warunków (kultury organizacyjnej). Jeśli podlewamy ją za rzadko – usycha. Jeśli za często – gnije. Jeśli stoi w cieniu – przestaje rosnąć. Jeśli wystawimy ją na zbyt duże nasłonecznienie – również jej szkodzimy. Podobnie działa zaangażowanie w zespole – nie rośnie od nadmiaru aktywności, ale od właściwych ich proporcji. A to prowadzi do kluczowego pytania: czy organizacje potrafią dziś dbać o tę równowagę?

Liderze, zacznij od siebie

Spadek zaangażowania managerów nie jest problemem jednostkowym. To sygnał, że system przestał działać w sposób zrównoważony. Na szczęście jest to proces odwracalny.

Warto jednak pamiętać, że praca nad zaangażowaniem zespołów nie zaczyna się od nowych narzędzi czy od innowacyjnych szkoleń, ale od pytania, które powinien zadać sobie każdy manager: w jakim stanie jestem jako lider? Przy tej okazji warto na chwilę się zatrzymać i zastanowić, gdzie znika energia do pracy, co powoduje przeciążenie, jakie metody i procesy dotyczące zarządzania dawno przestały działać. Równie ważny jest powrót do podstaw – do obecności, szczerych rozmów z pracownikami i uważności na ich potrzeby oraz pomysły. Zespół na pewno zauważy tę zmianę i zacznie się bardziej angażować, a dzięki temu organizacja odzyska fundament, który pozwoli jej na osiąganie wyników.

Nauczmy się odpuszczać

Odpowiedzialność dotycząca spadku zaangażowaniu leży także po stronie organizacji.

– Potrzebujemy zmiany systemowej. W świecie, w którym tak dużo mówi się o reskillingu i upskillingu, organizacje powinny zacząć rozwijać w zespołach i wśród managerów jedną niezwykle ważną kompetencję – umiejętność odpuszczania – mówi Aga Olszewska. – Zamiast kolejnych spotkań na temat tego, jak robić więcej, potrzebne są rozmowy o tym, z czego powinniśmy zrezygnować, bez czego możemy nadal sprawnie funkcjonować, co możemy zrobić wolniej, jak możemy pracować mądrzej – tłumaczy ekspertka.

Taka zmiana wymaga jednak odwagi, by zatrzymać się mimo presji wyników, przyznać, że coś nie działa i by przestać robić rzeczy, tylko dlatego, że „zawsze tak robiliśmy”.

[1] State of the Global Workplace 2026, s. 5.

[2] Tamże, s. 7.

Taylor Swift zastrzega głos i wizerunek jako znaki towarowe w walce z AI

Taylor Swift podjęła bezprecedensowe kroki prawne, aby chronić swoją tożsamość przed niewłaściwym wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Jej firma, TAS Rights Management, złożyła wnioski o rejestrację głosu oraz konkretnego wizerunku scenicznego jako znaków towarowych. Eksperci mają wątpliwości co do skuteczności takich działań.

Kluczowym elementem nowej strategii Taylor Swift jest próba zastrzeżenia unikalnych próbek jej głosu jako znaków towarowych. Poprzez firmę TAS Rights Management, artystka złożyła wnioski o ochronę nagrań, na których wypowiada proste powitania, takie jak „Hey, it’s Taylor Swift”. Jest to bezpośrednia odpowiedź na rozwój technologii generatywnych, które potrafią niemal idealnie odtworzyć barwę głosu i intonację gwiazdy. W przeciwieństwie do prawa autorskiego, które chroni konkretne piosenki, rejestracja głosu jako znaku towarowego ma dać artystce narzędzie do zwalczania treści stworzonych od zera przez AI, które naśladują jej sposób bycia, ale nie kopiują bezpośrednio żadnego utworu.

Wizerunek z trasy koncertowej pod prawnym nadzorem

Równolegle z ochroną dźwiękową, Swift dąży do zastrzeżenia swojego ikonicznego wizerunku wizualnego z rekordowej trasy „Eras Tour”. Wniosek precyzyjnie opisuje postać artystki w specyficznym stroju: opalizującym body, srebrnych butach i z różową gitarą w ręku. Tak szczegółowy opis ma na celu stworzenie prawnej zapory przeciwko twórcom deepfake’ów oraz generowanych przez komputer grafik, które wykorzystują jej „sceniczną personę” do celów komercyjnych lub dezinformacyjnych. To nowatorskie podejście ma udowodnić, że wygląd artysty w określonym kontekście artystycznym może być traktowany jako unikalny znak rozpoznawczy marki, a nie tylko element domeny publicznej.

– Złożenie wniosku o rejestrację znaku towarowego nie powstrzyma powstania deepfake’u. Daje ono jedynie podstawy do wytoczenia powództwa już po dokonaniu szkody, a w erze AI szkody rozprzestrzeniają się szybciej niż jakikolwiek proces sądowy. Widzieliśmy to podczas ostatnich wyborów w USA: wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz Taylor Swift fałszywie sugerował, że poparła ona danego kandydata, docierając do milionów ludzi, zanim udało się temu skutecznie przeciwdziałać. – uważa Aaron Rose, jeden z ekspertów biura CTO firmy Check Point Software Technologies.

Decyzja o tak drastycznych krokach prawnych nie zapadła w próżni – jest ona pokłosiem serii incydentów, które dotknęły artystkę w ostatnim czasie. Taylor Swift stała się ofiarą masowego rozpowszechniania pornograficznych deepfake’ów, a także prób wykorzystania jej wizerunku do manipulacji politycznych, gdzie sztucznie wygenerowane nagrania sugerowały jej poparcie dla konkretnych kandydatów. Dzięki statusowi znaków towarowych, prawnicy Swift będą mogli łatwiej usuwać szkodliwe treści z platform społecznościowych, argumentując, że wprowadzają one konsumentów w błąd co do pochodzenia i autentyczności przekazu, co jest znacznie szybszą drogą niż tradycyjne procesy o zniesławienie.

– Prawdziwa ochrona nie może opierać się wyłącznie na narzędziach prawnych. Musi być wielowarstwowa: obejmować detekcję na poziomie platform, standardy pochodzenia treści – aby autentyczne media mogły być weryfikowane u źródła – oraz edukację użytkowników, by ludzie wiedzieli, że należy kwestionować to, co widzą i słyszą. W obliczu kolejnego cyklu wyborczego stawka wykracza daleko poza ochronę marki celebrytów. Chodzi o zaufanie publiczne do tego, co jest prawdą – dodaje ekspert Check Pointa.

Medinice rozwija technologię krioablacji serca. CoolCryo kończy etap kliniczny

Medinice S.A., notowana na GPW spółka z sektora medtech, poinformowała o zakończeniu badania klinicznego technologii CoolCryo – innowacyjnego rozwiązania rozwijanego z myślą o zastosowaniu w procedurach kardiochirurgicznych. Wszyscy uczestnicy w badaniu zakończyli zaplanowany sześciomiesięczny okres obserwacji i pozostają w dobrym stanie zdrowia. Badanie miało na celu ocenę profilu bezpieczeństwa oraz skuteczności działania technologii CoolCryo w warunkach klinicznych u pacjentów poddanych procedurze krioablacji. Dotychczasowe wyniki stanowią istotną podstawę do dalszych etapów rozwoju projektu, obejmujących działania regulacyjne, komercjalizacyjne oraz rozmowy z potencjalnymi partnerami. Zebrane dane kliniczne będą stanowić kluczowy element dokumentacji przygotowywanej na potrzeby oceny zgodności zgodnie z wymaganiami rozporządzenia MDR oraz procesu uzyskania oznakowania CE na rynku europejskim. Spółka będzie wykorzystywać wyniki badania także w pracach nad dokumentacją techniczną, oceną kliniczną oraz w komunikacji z jednostką notyfikowaną.

Uzyskane rezultaty są zgodne z oczekiwaniami Spółki i potwierdzają zakładane parametry bezpieczeństwa CoolCryo. Zakończenie fazy klinicznej stanowi istotny kamień milowy w rozwoju projektu oraz potwierdza jego gotowość do kolejnych etapów regulacyjnych i komercjalizacji.

Z dużą satysfakcją informujemy o zakończeniu badania klinicznego CoolCryo oraz sześciomiesięcznej obserwacji pacjentów. Najważniejsze jest dla nas to, że wszyscy uczestnicy czują się dobrze, co potwierdza uzyskany w trakcie badania poziom bezpieczeństwa urządzenia. To istotny etap w rozwoju Medinice SA, której celem jest rozwijanie technologii realnie wspierających lekarzy i poprawiających opiekę nad pacjentami. – powiedział Sanjeev Choudhary, Prezes Zarządu Medinice SA – Uzyskane wyniki stanowią podstawę do dalszych działań regulacyjnych i komercjalizacyjnych. Jak wcześniej informowaliśmy, produkt ten już posiada certyfikat FDA a zakończenie badania klinicznego przybliża nas do uzyskania CE – dodał Sanjeev Choudhary.

Zakończenie badania klinicznego oznacza potwierdzenie kompletności zgromadzonych danych i umożliwia przejście do kolejnego etapu prac nad projektem, obejmującego szczegółową analizę wyników klinicznych, przygotowanie dokumentacji technicznej oraz ocenę kliniczną niezbędną do procesu certyfikacji MDR, która jest jedną z dwóch ścieżek regulacyjnych. W lutym 2026 roku Spółka uzyskała zgodę amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) w procedurze 510(k), co umożliwia wprowadzenie wyrobu na rynek USA.

Równolegle, z początkiem 2026 roku, spółka podpisała list intencyjny (LOI) z globalnym partnerem branżowym, którego obowiązywanie zostało przedłużone do czerwca 2026 roku. Projekt CoolCryo jest obecnie przedmiotem dwóch równolegle prowadzonych procesów due diligence, co potwierdza rosnące zainteresowanie potencjalnych partnerów strategicznych. Docelowo rozważana jest sprzedaż projektu obejmująca prawa do technologii oraz globalne zabezpieczenie patentowe, w tym na rynkach USA i Europy.

Zdaniem Zarządu zakończenie badania klinicznego stanowi istotny sygnał dla inwestorów i partnerów biznesowych – ogranicza ryzyko rozwojowe projektu, wzmacnia jego bazę kliniczną i zwiększa jego atrakcyjność komercyjną.

Projekt CoolCryo to innowacyjna technologia krioablacyjna przeznaczona do leczenia m.in. migotania przedsionków poprzez kardiochirurgiczną krioablację serca. System został opracowany przez zespół naukowy Medinice pod kierownictwem prof. Piotra Suwalskiego. Wykorzystanie ciekłego azotu jako czynnika chłodzącego umożliwia osiąganie niższych temperatur w porównaniu do dostępnych obecnie rozwiązań, co może przekładać się na skrócenie czasu zabiegu oraz zwiększenie jego skuteczności i precyzji.

CoolCryo jest jednym z kluczowych projektów rozwijanych przez Medinice S.A. Kolejnym jest PacePress, który pozytywnie zakończył badania kliniczne w III kwartale 2025 roku, co dodatkowo potwierdza zdolność Spółki do skutecznego rozwijania i walidowania innowacyjnych technologii medycznych.

Grupa Tarczyński zwiększyła przychody do 2,24 mld zł i poprawiła EBITDA w 2025 roku

Grupa Tarczyński wypracowała w 2025 roku 2,243 mld zł przychodów ze sprzedaży, o blisko 8,5 proc. więcej niż w 2024 r. Wynik EBITDA ukształtował się na poziomie 279,2 mln zł wobec 255,2 mln zł rok wcześniej. Skonsolidowany zysk netto wyniósł 124,9 mln zł i był o 4,23 proc. wyższy niż przed rokiem. Sprzedaż eksportowa w raportowanym okresie wyniosła 728,3 mln zł, co stanowi ponad 17-proc. wzrost r/r.

Rośniemy, realizując cele strategii, zgodnie z którą koncentrujemy się na naszym podstawowym obszarze biznesowym, czyli produkcji wędlin i przekąsek białkowych premium. Naszą ambicją pozostaje systematyczne zwiększanie udziału sprzedaży eksportowej, która w 2025 roku stanowiła 32,46% sprzedaży ogółem. Wieloletnia obecność na zagranicznych rynkach pozwoliła nam zoptymalizować model działalności, gdzie z jednej strony dywersyfikujemy kanały sprzedaży, z drugiej aktywnie poszukujemy nowych źródeł wzrostu skali. Wypracowane w ubiegłym roku przychody to również efekt zwiększonej obecności na polskim rynku, w tym konsekwentnej współpracy z popularnymi wśród konsumentów sieciami handlowymi, jak Biedronka czy Lidl mówi Jacek Tarczyński, Prezes Zarządu Tarczyński.

W wolumenie sprzedaży Grupy dominuje kabanos z 49,0% udziału w sprzedaży w 2025 roku (podobnie jak w roku 2024 r.) oraz parówka, która w minionym roku odpowiadała za 30,9% sprzedaży, co oznacza wzrost o 3 p.p. udziału w sprzedaży r/r. Kategoria przekąsek mięsnych to jeden z najszybciej rosnących segmentów rynku mięsnego, dlatego Grupa kontynuuje rozwój w tym zakresie stopniowo, rozszerzając linię oferowanych produktów w 2025 roku, między innymi o kiełbaski bezosłonkowe i salami Snack.

Wybrane dane finansowe 2025 2024 Zmiana
2025 vs 2024
Przychody ze sprzedaży (tys. zł) 2 243 190 2 067 614 8,49%
Sprzedaż eksportowa (tys. zł) 728 250 621 650 17,15%
Udział eksportu 32,46% 30,07% 2,39 p.p.
EBITDA (tys. zł) 279 192 255 232 9,39%
Marża EBITDA 12,45% 12,34% 0,1 p.p.
Zysk netto (tys. zł) 124 870 119 798 4,23%

 

Inwestycje w środki trwałe w 2025 roku wyniosły 365 mln zł. Kluczowym projektem w trakcie realizacji jest rozbudowa mocy wytwórczych parówki w Ujeźdźcu Małym, obejmująca budowę nowego zakładu produkcji parówek „C2” wraz z w pełni zintegrowanym i zautomatyzowanym ciągiem technologicznym – od przygotowania farszów, przez nadziewanie i obróbkę termiczną, aż po pakowanie i magazynowanie wyrobów gotowych.

Inwestujemy w rozwój, by utrzymywać zdolność do aktywnego reagowania na zmieniające się oczekiwania i preferencje konsumentów. Jeden z wektorów tej zmiany wyraźnie przesuwa się w stronę walorów odżywczych i prozdrowotnych. Intensywnie pracujemy nad rozwojem, a wzrost mocy produkcyjnych uzupełniamy inwestycjami proefektywnościowymi i ciągłym doskonaleniem procesów technologicznych – mówi Dawid Tarczyński, Członek Zarządu i Dyrektor ds. Rozwoju Tarczyński.

Scanway z rekordowymi przychodami w 2025 roku i ponad trzykrotnie wyższym backlogiem

Scanway opublikował wyniki finansowe za 2025 rok, w którym osiągnął najwyższe dotąd przychody ze sprzedaży na poziomie 21,4 mln zł, co stanowi wzrost o 80% w ujęciu rok do roku. Wysokim przychodom towarzyszyła dodatnia rentowność EBITDA – blisko 1,0 mln zł oraz dodatnie przepływy pieniężne z działalności operacyjnej – ponad 3,4 mln zł. Backlog (portfel zamówień) na koniec kwietnia 2026 roku wzrósł ponad trzykrotnie do 53,5 mln zł. Na kształtowanie jego poziomu w kolejnych okresach wpływ może mieć m.in. zawarcie umowy wykonawczej z nowym klientem z USA, o którym Spółka informowała w styczniu br., a także z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), która zabezpieczyła środki na kolejny instrument optyczny do misji księżycowej z Intuitive Machines.

  • W 2025 roku Scanway wygenerował 21,4 mln zł przychodów ze sprzedaży (+80% r/r), 1,0 mln zł EBITDA (+1,6 mln zł r/r) i -0,7 mln zł straty netto (+1,9 mln zł r/r)
  • Backlog na 30 kwietnia 2026 roku wzrósł o 213% względem 30 grudnia 2024 roku do poziomu 53,5 mln zł
  • Środki pieniężne na koniec grudnia wyniosły 25,5 mln zł – dotychczas najwyższy – na co istotny wpływ miało pozyskanie w dwóch rundach finansowych łącznie 26,9 mln zł brutto, w tym 15,3 mln zł od TFI PZU, które objęło ponad 5% udziałów w Scanway.

Rok 2025 potwierdził, że Scanway konsekwentnie przechodzi do coraz większej skali działalności i skutecznie buduje wartość dla akcjonariuszy. Zwiększyliśmy przychody o 80% r/r do ponad 21 mln zł, a backlog ponad trzykrotnie do ponad 53 mln zł. Obecnie pracujemy nad tym, aby podpisane przez nas umowy ramowe i otrzymane zamówienia skonwertowały się na twardy backlog. Nasze całoroczne wyniki odzwierciedlają  rosnącą liczbę i skalę projektów oraz zaufanie, jakim darzą nas międzynarodowi klienci. Wyraźnie wzmocniliśmy naszą pozycję na globalnym rynku kosmicznym, a także na rynku kapitałowym, kończąc etap przenosin na Główny Rynek GPW udanym debiutem w marcu br. oraz wyraźnym wzrostem płynności i kapitalizacji – komentuje Jędrzej Kowalewski, CEO Scanway S.A.

Kolejnym krokiem jest stopniowa realizacja naszych założeń ze Strategii na lata 2026–2028 i przejście do roli seryjnego dostawcy instrumentów optycznych dla globalnego rynku New Space. Oznacza to konieczność poniesienia dodatkowych nakładów inwestycyjnych, dzięki którym zbudujemy odpowiednie zdolności produkcyjne, by jak najwięcej naszego backlogu konwertować na przychody. Nagrodą będzie możliwość obsługi większej liczby powtarzalnych projektów konstelacyjnych, podobnych do pozyskanego w 2025 roku rekordowego kontraktu o wartości 9,0 mln euro od klienta z Azji i dalsze zwiększanie udziałów Scanway w globalnym rynku kosmicznym dodaje Jędrzej Kowalewski.

W 2025 roku Scanway wygenerował 21,4 mln zł przychodów ze sprzedaży, co oznacza wzrost o 80% r/r. Za 91% wygenerowanych przychodów odpowiadała działalność kosmiczna, a za 9% projekty dla przemysłu. EBITDA wyniosła blisko 1,0 mln zł w stosunku do -0,6 mln zł w ubiegłym roku, a strata netto sięgnęła -0,7 mln zł w porównaniu do -2,6 mln zł straty rok temu[1]. Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wyniosły 3,4 mln zł względem -1,4 mln zł w 2024 roku. Stan środków pieniężnych uległ znaczącemu zwiększeniu do 25,5 mln zł, na co wpływ miał zarówno wzrost biznesu, jak i dwie oferty publiczne, w wyniku których Spółka pozyskała 26,9 mln zł brutto.

Miniony rok wiązał się z pozyskaniem długofalowych i strategicznych projektów, w tym m.in. kontraktu od klienta z Azji na dostawę serii wysokorozdzielczych teleskopów o wartości 9,0 mln euro, a także umowy wykonawczej w projekcie CAMILA – największej cywilnej konstelacji satelitarnej w historii Polski – którego wartość wyniesie co najmniej 3,55 mln euro.

W najbliższych miesiącach Scanway dostarczy model lotny pierwszego w historii Polski komercyjnego instrumentu optycznego do mapowania powierzchni Księżyca do Intuitive Machines w ramach zaplanowanej na drugą połowę 2026 roku misji księżycowej. Dodatkowo, Scanway został wybrany przez ESA do stworzenia europejskiego systemu przetwarzania zdjęć księżycowych – budując w ten sposób unikalne kompetencje w zakresie analityki danych i wykorzystując synergie z segmentem Industry, w którym rozwija system HYDRA.

Projekty konstelacyjne stanowią priorytet rozwoju Scanway. W 2025 roku potwierdziły to m.in. kontrakt z partnerem z Azji o wartości 9,0 mln euro oraz nasz udział w projekcie CAMILA o wartości co najmniej 3,55 mln euro. Te zamówienia pokazują, że zarówno rynek komercyjny, jak i krajowy, potrzebują dziś powtarzalnych, wysokiej jakości instrumentów optycznych. Rozwijamy w tym kierunku nasze kompetencje i zaplecze produkcyjne, tak aby w kolejnych latach móc dalej zwiększać skalę realizowanych projektów i wzmacniać naszą pozycję na globalnym rynku kosmicznym tłumaczy Mikołaj Podgórski, COO Scanway S.A.

Jednocześnie nie zamykamy się na nowe i perspektywiczne obszary, czego przykładem jest nasza zbliżająca się misja księżycowa z Intuitive Machines w USA zaplanowana na drugie półrocze 2026. Trafnie zidentyfikowaliśmy potencjał gospodarki księżycowej jeszcze w 2024 roku, a dziś widzimy jej wyraźny wzrost, co potwierdza m.in. przyspieszenie programu Artemis i tegoroczny lot czterech astronautów wokół Księżyca. Chcemy być jednym z kilku podmiotów, który posiada unikalne kompetencje w zakresie obrazowania oraz przetwarzania danych Księżycowych, dostarczając tego rodzaju informacje państwom członkowskim ESA, która zaangażowała się w naszą misję i zabezpiecza środki pod kolejne – podsumowuje Mikołaj Podgórski.

Rok 2025 był dla Scanway kluczowy także z perspektywy rynku kapitałowego. Kapitalizacja Scanway zwiększyła się z 60 mln zł do ponad 290 mln zł, a w 2026 roku przekroczyła 500 mln zł. Towarzyszył temu istotny wzrost płynności – obroty na akcjach Spółki wzrosły z ok. 11 mln zł w I kwartale 2025 roku do ponad 167 mln zł w I kwartale 2026 roku, potwierdzając wysokie zainteresowanie inwestorów. Po dacie bilansowej, w marcu br., Scanway zadebiutował na Głównym Rynku GPW, niedługo później dołączając do indeksu sWIG80 w ramach korekty nadzwyczajnej indeksów.

2026 rok Scanway rozpoczął z rekordowym portfelem zamówień, silniejszą pozycją kapitałową oraz jasno określoną Strategią rozwoju na lata 2026–2028. Jej celem jest dalsze skalowanie działalności w segmencie kosmicznym, rozwój projektów konstelacyjnych oraz budowa pozycji jednego z największych integratorów ładunków optycznych w Europie. Wymaga to przekształcenia organizacji z dostawcy pojedynczych rozwiązań, do seryjnego dostawcy instrumentów optycznych zdolnego do produkcji kilkunastu ładunków optycznych rocznie w przedziale cenowym 0,5–2,0 mln EUR dla globalnego rynku New Space.

[1] Zmiany (w porównaniu do danych zaprezentowanych w lutym w raporcie za cztery kwartały 2025 r.) w poziomie przychodów oraz kosztów – w tym amortyzacji – wynikają z odmiennego ujęcia tych pozycji w rachunku zysków i strat, zgodnie z MSSF 15 i MSSF 20. Zmiany te są związane z debiutem Scanway na Głównym Rynku oraz dostosowaniem raportowania finansowego do standardów głównego parkietu.

Rynek małych satelitów rośnie skokowo. Do 2033 roku na orbitę może trafić niemal 14 tys. jednostek

Globalna gospodarka kosmiczna wchodzi w fazę przyspieszonego wzrostu, napędzanego rozwojem konstelacji satelitarnych, rosnącym zapotrzebowaniem na dane satelitarne oraz komercjalizacją sektora. W tym otoczeniu segment smallsat, w którym działa Scanway S.A., staje się ważnym obszarem wzrostu rynku kosmicznego

  • Globalna gospodarka kosmiczna może osiągnąć 1,4 bln USD do 2032 r. (CAGR ok. 11,7%) oraz ok. 1,8 bln USD do 2035 r., rosnąc szybciej niż światowe PKB
  • Liczba wyniesień rakiet wzrosła z 114 w 2020 r. do 324 w 2025 r., a do 2035 r. może przekroczyć 967 rocznie; sam SpaceX może realizować ponad 350 startów rocznie do 2030 r.
  • Segment smallsat dynamicznie rośnie – w latach 2024–2033 liczba wystrzeliwanych satelitów sięgnie ok. 13 984 (vs. 871 w poprzedniej dekadzie), przy rosnącym poziomie zaawansowania technologicznego (średnia masa z ok. 55 kg do ok. 92 kg). Skumulowana wartość rynku wzrośnie z ok. 34 mld USD do ok. 133 mld USD, ponad trzykrotnie zwiększając skalę ekonomiczną segmentu
  • Segment obserwacji Ziemi rośnie stabilnie – wartość rynku zwiększy się z ok. 4,3 mld USD w 2025 r. do ok. 5,9 mld USD w 2030 r. (CAGR 6–7%), przy rosnącej roli konstelacji satelitów, analityki danych i rozwiązań AI. Jednocześnie dane EO mogą wygenerować setki miliardów USD wartości gospodarczej do 2030 r.
  • Eksploracja Księżyca przyspiesza – globalne finansowanie eksploracji kosmosu wzrośnie z 26 mld USD w 2023 r. do ok. 33 mld USD w 2032 r., w tym inwestycje w misje księżycowe z 11 do ok. 17 mld USD; liczba misji zwiększy się ponad trzykrotnie (z 236 do ok. 751), z czego ok. 31% będą stanowić misje księżycowe.

Obszar rynkowy, w którym działa Scanway S.A.

Spółka działa w segmencie smallsat, oferując optyczne instrumenty obserwacyjne dla mikrosatelitów i minisatelitów (10–500 kg). Segment ten bezpośrednio odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na wysokorozdzielcze zobrazowania satelitarne, przy jednoczesnych ograniczeniach masy, objętości i kosztów po stronie operatorów oraz integratorów misji.

Pozycjonuje się pomiędzy tańszymi, niskorozdzielczymi rozwiązaniami dla CubeSatów a dużymi, kosztownymi ładunkami obserwacyjnymi klasy Maxar czy Airbus, adresując rosnący rynek konstelacji satelitarnych. Z perspektywy zastosowań rynkowych i instytucjonalnych segment ten odgrywa istotną rolę w misjach konstelacyjnych, obserwacji taktycznej oraz rozwiązaniach typu dual-use.

Dynamika globalnej gospodarki kosmicznej

Raport Coherent Market Insights („Global Space Economy Market Size and Share Analysis – Growth Trends and Forecasts, 2025–2032)”, kwiecień 2025) wskazuje, że wartość globalnej gospodarki kosmicznej może osiągnąć 646,9 mld USD w 2025 r., wobec 615–626 mld USD w 2024 r. według World Economic Forum i The Space Economic Report, co oznacza wzrost na poziomie ok. 4% r/r. W kolejnych latach rynek ma rosnąć do 1 403,49 mld USD w 2032 r., przy prognozowanym średniorocznym tempie wzrostu (CAGR) ok. 11,7%, co potwierdza silną dynamikę sektora w nadchodzącej dekadzie.

Jeszcze bardziej ambitne prognozy przedstawiają World Economic Forum oraz McKinsey & Company w raporcie „Space: The $1.8 Trillion Opportunity for Global Economic Growth”, szacując wartość rynku na ok. 1,8 bln USD w 2035 r. Oznacza to tempo wzrostu przewyższające dynamikę globalnego PKB. Wśród głównych czynników wzrostu wskazywane są rozwój usług opartych na danych satelitarnych – w szczególności w obszarach telekomunikacji, nawigacji i obserwacji Ziemi – oraz rosnąca integracja technologii kosmicznych z innymi sektorami gospodarki.

Wzrost liczby wyniesień

Rosnące znaczenie usług wynoszenia ładunków na orbitę znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w statystykach liczby startów rakiet. Zgodnie z danymi SpaceStatsOnline („Orbital launches in 2025”), od 2020 r. obserwowany jest wyraźny trend wzrostowy – liczba startów orbitalnych zwiększyła się z 114 w 2020 r. do rekordowych 324 w 2025 r. Oznacza to niemal trzykrotny wzrost w ciągu pięciu lat i potwierdza dynamiczny rozwój globalnej aktywności kosmicznej. Prognozy wskazują, że do 2035 r. liczba wyniesień może przekroczyć 967 rocznie, przy czym sam SpaceX może realizować ponad 350 startów rocznie już do 2030 r.

Równolegle rośnie wartość rynku usług wynoszenia. Raport „Rocket Launch Services Market Size, Share & Industry Analysis Report, 2024–2030” zakłada średnioroczne tempo wzrostu (CAGR) na poziomie ok. 10,9%, prowadzące do osiągnięcia wartości około 18 mld USD w 2030 r. Wzrost ten napędzany jest przede wszystkim rosnącym popytem na wynoszenie satelitów, w szczególności małych jednostek oraz konstelacji na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO).

Bardziej dynamiczny scenariusz przedstawia raport MarkNtel Advisors („Global Space Launch Services Market – Industry Trends, Share, Size, Growth, Opportunity and Forecast 2025–2030”), zgodnie z którym wartość rynku może osiągnąć 30–40 mld USD do 2030 r. Kluczowymi czynnikami pozostają rozwój megakonstelacji, wzrost liczby misji komercyjnych oraz postępująca komercjalizacja sektora kosmicznego.

Rozwój rynku małych satelitów

Novaspace w 10. edycji raportu „Prospects for the Small Satellite Market” (grudzień 2024 r.) prognozuje bardzo silny wzrost liczby wystrzeliwanych małych satelitów – z 871 jednostek w dekadzie 2014–2023 do około 13 984 w latach 2024–2033. Skala tej zmiany wskazuje na fundamentalną transformację modelu wykorzystania infrastruktury kosmicznej, w kierunku architektur opartych na licznych, rozproszonych konstelacjach satelitarnych.

Zgodnie z analizami Novaspace, rośnie również poziom zaawansowania technologicznego tych platform. Średnia masa małego satelity zwiększy się z około 55 kg w latach 2014–2023 do około 92 kg w kolejnej dekadzie. Trend ten odzwierciedla przesunięcie rynku w stronę bardziej zaawansowanych systemów, zdolnych do integracji złożonych instrumentów pokładowych, w tym wysokiej klasy sensorów optycznych oraz innych specjalistycznych ładunków użytkowych. W efekcie rośnie nie tylko liczba satelitów, ale również ich funkcjonalność i wartość operacyjna.

Prognozy wskazują także na istotny wzrost wartości rynku – z około 34 mld USD w latach 2014–2023 do około 133 mld USD w okresie 2024–2033, co oznacza ponad trzykrotne zwiększenie skali ekonomicznej tego segmentu.

Dodatkowo, według raportu MarketsandMarkets („Small Satellite Market – Global Forecast to 2030”, 2024), globalny rynek małych satelitów może wzrosnąć z około 9,35 mld USD w 2025 r. do około 32,13 mld USD w 2030 r., osiągając bardzo wysokie średnioroczne tempo wzrostu (CAGR) na poziomie ok. 28%. Równolegle zwiększać się będzie skala produkcji – liczba satelitów wytwarzanych rocznie wzrośnie z około 2793 w 2025 r. do ponad 5000 w 2030 r.

Raport European Space Agency („ESA Report on the Space Economy 2025”, marzec 2025 r.) potwierdza, że rozwój globalnej gospodarki kosmicznej jest w coraz większym stopniu napędzany przez konstelacje satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej oraz rosnącą aktywność sektora komercyjnego, w którym segment małych satelitów odgrywa kluczową rolę.

Obserwacja Ziemi

Według raportu Mordor Intelligence („Earth Observation Satellite Market – Growth, Trends, COVID-19 Impact, and Forecasts (2025–2030)”) wartość rynku satelitów obserwacji Ziemi ma wzrosnąć z około 4,3 mld USD w 2025 r. do około 5,9 mld USD w 2030 r., co odpowiada średniorocznemu tempu wzrostu (CAGR) na poziomie ok. 6–7%. Segment ten ewoluuje w kierunku konstelacji mniejszych satelitów zapewniających wysoką częstotliwość rewizyt, przy jednoczesnym utrzymaniu segmentu zobrazowań o bardzo wysokiej rozdzielczości oraz rosnącej roli technologii radarowych. Coraz większe znaczenie zyskują również usługi o wartości dodanej, w szczególności analityka danych oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji.

Zgodnie z raportem World Economic Forum („Amplifying the Value of Earth Observation Data: A Strategy for the Global Development Community”) dane z obserwacji Ziemi mogą do 2030 r. wygenerować setki miliardów dolarów wartości gospodarczej w sektorach takich jak rolnictwo, infrastruktura czy zarządzanie zasobami naturalnymi.

Eksploracja Księżyca jako kierunek strategiczny

Istotnym kierunkiem rozwoju działalności Scanway S.A. jest obszar eksploracji Księżyca. Raport Euroconsult („Prospects for Space Exploration”) wskazuje na rosnące znaczenie tzw. gospodarki księżycowej (lunar economy) w globalnym sektorze New Space oraz rosnącą rolę programów eksploracyjnych w strategiach państw. Globalne finansowanie publiczne eksploracji kosmosu wyniosło około 26 mld USD w 2023 r. i może wzrosnąć do niemal 33 mld USD w 2032 r., przy jednoczesnym wzroście inwestycji w misje księżycowe z około 11 mld USD do blisko 17 mld USD.

Prognozy wskazują również na istotny wzrost liczby misji – w latach 2023–2032 ich liczba ma zwiększyć się ponad trzykrotnie, z 236 do około 751, z czego około 31% stanowić będą misje księżycowe. Dotychczas lądowania na Księżycu przeprowadziło pięć państw: Związek Radziecki/Rosja, Stany Zjednoczone, Chiny, Indie oraz Japonia. Jednocześnie USA (program Artemis) oraz Chiny (program ILRS) planują realizację załogowych misji księżycowych jeszcze przed końcem obecnej dekady.

Raport podkreśla rosnące znaczenie współpracy publiczno-prywatnej, a także zwiększającą się rolę małych satelitów, które mogą pełnić funkcje platform testowych oraz systemów komunikacyjnych, nawigacyjnych i obserwacyjnych w architekturach eksploracyjnych.

Przykładem przyspieszenia inwestycji w infrastrukturę księżycową jest program „Ignition” realizowany przez NASA, obejmujący rozwój bazy na Księżycu oraz zwiększenie częstotliwości lądowań dzięki powtarzalnym architekturom misji i współpracy z sektorem prywatnym. Koszt pierwszych dwóch faz programu, obejmujących siedem lat, szacowany jest na około 20 mld USD.

Polski sektor kosmiczny na tle rynku globalnego

Z raportu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. („Polski sektor kosmiczny 2025”, styczeń 2026 r.) wynika, że wartość krajowego sektora kosmicznego przekracza 12 mld zł, z czego około 5,3 mld zł przypada na technologie stricte kosmiczne. W sektorze działa około 170 podmiotów, obejmujących przedsiębiorstwa oraz instytucje badawczo-rozwojowe.

Sektor zatrudnia około 3 tys. osób i generuje roczne przychody na poziomie około 300 mln zł. W 2024 r. w 21 wiodących przedsiębiorstwach pracowało 1 268 osób, co oznacza wzrost o około 30% rok do roku. Jednocześnie branża wskazuje na potrzebę pozyskiwania około 250–270 nowych specjalistów rocznie, co potwierdza rosnące zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowane kadry oraz dalszy potencjał rozwoju sektora.

Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej inauguruje „Miesiąc medycyny nuklearnej”

Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej zainaugurowało tegoroczną edycję kampanii świadomościowej „Miesiąc medycyny nuklearnej”. W maju 2026 roku eksperci z zakresu medycyny nuklearnej będą prowadzić działania edukacyjne skierowane do opinii publicznej, środowisk medycznych oraz interesariuszy systemu ochrony zdrowia, przybliżając najnowszą wiedzę na temat procedur radioizotopowych.

W ramach inicjatywy świadomościowej Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej zostanie zaprezentowana broszura edukacyjna pt. „Medycyna nuklearna – o czym każdy powinien wiedzieć?”, w przystępny sposób odpowiadającą na najczęściej pojawiające się pytania związane z medycyną nuklearną:

  • czym medycyna nuklearna różni się od innych specjalizacji medycznych?
  • skąd się biorą i jak działają izotopy promieniotwórcze?
  • co to są radiofarmaceutyki i czym różnią się od „zwykłych” leków?
  • czy procedury radioizotopowe są bezpieczne, skuteczne, precyzyjne?
  • co powinien wiedzieć pacjent, który dostanie skierowanie na badanie z zakresu medycyny nuklearnej?

– Zależy nam na tym, aby pacjenci w Polsce mieli co najmniej podstawową wiedzę na temat istnienia, bezpieczeństwa i skuteczności metod radioizotopowych, które pozwalają na wczesną i precyzyjną diagnostykę licznych schorzeń, a zwłaszcza onkologicznych, kardiologicznych, endokrynologicznych oraz neurologicznych. Chcemy przybliżać Polakom pojęcia, takie jak scyntygrafia, PET czy terapia izotopowa. Uświadamiać, że są one w polskiej medycynie nie tylko obecne, ale i skuteczne – wyjaśnia dr n. med. Andrzej Kołodziejczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej.

Równolegle z kampanią kierowaną do opinii publicznej będą prowadzone działania edukacyjne i świadomościowe adresowane do środowiska medycznego oraz interesariuszy systemu opieki zdrowotnej.

– Planujemy dokonać przeglądu najnowszych i najistotniejszych doniesień naukowych oraz analizy trendów w medycynie nuklearnej. Chcemy wskazać, jakie kierunki badań i doniesień są szczególnie obiecujące. Podsumujemy ostatnie inwestycje w dziedzinie medycyny nuklearnej w Polsce i zastanowimy nad ich optymalnym wykorzystaniem z korzyścią dla pacjentów oraz systemu opieki zdrowotnej. Wreszcie, będziemy starali się przekonywać decydentów do sukcesywnej aktualizacji wskazań do badań radioizotopowych, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, oraz zniesienia limitów na badania medycyny nuklearnej. Na zwieńczenie kampanii „Miesiąc medycyny nuklearnej” zaplanowaliśmy debatę, do udziału w której zaprosiliśmy liderów organizacji pacjenckich, przedstawicieli różnych dyscyplin klinicznych i towarzystw naukowych – wylicza prof. dr hab. n. med. Rafał Czepczyński, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej.

Tegoroczny XIX Zjazd Naukowy Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej odbędzie się w dniach 21-23 maja br. w Łodzi.

– Kluczowe obszary programu tegorocznego Zjazdu PTMN to: teranostyka i onkologia nuklearna, badania kliniczne finansowane przez ABM, diagnostyka kardiomiopatii i choroby wieńcowej serca, neuroonkologia i choroby neurodegeneracyjne oraz, radiofarmacja i jej przyszłość. Stawiamy na praktyczny wymiar programu i interdyscyplinarne spojrzenie na każde zagadnienie. Hasło Zjazdu, „Medycyna Nuklearna 360° – Dokładna Diagnostyka – Precyzyjne Leczenie”, odzwierciedla nasze spersonalizowane podejście do opieki nad pacjentem. Chcemy w ten sposób podkreślić kluczową rolę diagnostyki radioizotopowej w procesie podejmowania decyzji klinicznych, ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych, często spektakularnych osiągnięć w obszarze teranostyki. Zależy nam również, aby nasze badania znalazły należne miejsce w świadomości lekarzy innych specjalności  – wspierając ich w wyborze najwłaściwszych strategii terapeutycznych, także tych wykraczających poza medycynę nuklearną – mówi prof. dr hab. n. med. Zbigniew Adamczewski, Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Zjazdu PTMN.

Mercator Medical kończy 2025 rok ze wzrostem przychodów i mocniejszą pozycją w regionie CEE

Grupa Mercator Medical, producent rękawic jednorazowych i dystrybutor materiałów medycznych, wypracowała w 2025 r. ponad 574,2 mln zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży, co oznacza wzrost o niespełna 6 proc. r/r, tj. o 31,7 mln zł. Łączna marża brutto na sprzedaży produktów i towarów wzrosła o 21,6 mln zł r/r, tj. o 24,5 proc. Grupa osiągnęła 21,9 mln zł EBITDA wobec 54,4 mln zł w 2024 r. oraz 29,3 mln zł zysku netto wobec 43,4 mln zł rok wcześniej. Na różnicę wyniku w analizowanym okresie wpływ miało m.in. częściowe odwrócenie odpisów wartości majątku w 2024 r. Grupa Mercator Medical w całym 2025 r. sprzedała łącznie 5,9 mld rękawic, co oznacza wzrost o 7,5 proc. r/r.

Konsekwentnie realizujemy swoje założenia, mimo niestabilnego otoczenia rynkowego. W ubiegłym roku zwiększyliśmy obroty i wolumeny sprzedaży, a także poprawiliśmy marżę na sprzedaży towarów i produktów, co potwierdza skuteczność naszych działań handlowych i operacyjnych. Znaczącym elementem wpływającym na wynik pozostaje sprzedaż do USA, gdzie zmiany w globalnych przepływach handlowych tworzą przestrzeń dla producentów spoza Chin. Jednocześnie umacniamy naszą pozycję w Europie Środkowo-Wschodniej, rozwijając sprzedaż m.in. na Węgrzech i Rumunii. Koncentrujemy się na poprawie efektywności stawiając na optymalizację procesów, zarządzanie kosztami produkcji i dalsze zwiększanie sprawności operacyjnej Grupy.  Jednym z kluczowych działań jest inwestycja w kogenerację w Tajlandii, która po uruchomieniu zwiększy bezpieczeństwo energetyczne zakładu oraz wesprze dalsze obniżanie kosztów produkcji – mówi Monika Żyznowska, Prezes Zarządu Grupy Mercator Medical S.A.

Tradycyjnie największym rynkiem dla Grupy Mercator Medical w 2025 roku były Stany Zjednoczone (38 proc. udziału w sprzedaży), gdzie sprzedaż wyniosła 218,4 mln zł (+27 proc. r/r). Grupa umocniła swoją pozycję w Europie Środkowo-Wschodniej. Na rynku węgierskim sprzedaż wzrosła o ponad 16 proc. r/r, do blisko 21 mln zł wartości. Z kolei na rynku rumuńskim sprzedaż wzrosła o 14 proc. r/r do wartości 35,5 mln zł. W Polsce, gdzie Grupa ma pozycję lidera, sprzedaż wzrosła o blisko 3 proc. r/r, do 139,1 mln zł.

W 2025 r. Grupa Mercator Medical konsekwentnie rozwijała portfolio produktowe, zwiększając przychody ze sprzedaży włókniny z 25,2 mln zł do 35,7 mln zł, czyli o 41,8% r/r. Dodatkowo sprzedaż towarów nierękawicowych, obejmujących m.in. włókninę, czyściwa, worki na śmieci i produkty do higieny pacjenta, stanowiła już 6,4% obrotu Grupy, czyli o 1,7 p.p. więcej niż rok wcześniej.

W samym czwartym kwartale ubiegłego roku jako Grupa osiągnęliśmy 138 mln zł przychodów, 13,7 mln zł EBITDA oraz 3,5 mln zł zysku netto. Podobnie jak w całym roku, wynik EBITDA oraz zysku netto ostatniego kwartału znacząco różniły się pomiędzy analogicznym okresem w 2024 roku. Wynika to przede wszystkim z rozwiązania w czwartym kwartale 2024 roku części odpisów aktualizujących wartość majątku spółki produkcyjnej w Tajlandii w wysokości 56,9 mln zł. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na poziom zysku netto była zmiana w zakresie podatku odroczonego, związana z ujęciem różnic kursowych. Grupa utrzymuje stabilną sytuację finansową. Na koniec ubiegłego jako Grupa dysponowaliśmy blisko 200 mln zł gotówki netto oraz innych aktywów finansowych, co pozwala nam na realizację przyjętych celów oraz kluczowych projektów inwestycyjnych – wskazuje Mariusz Popek, Członek Zarządu Mercator Medical S.A.

W segmencie produkcyjnym Mercator Medical funkcjonował w 2025 r. w niestabilnym otoczeniu rynkowym, kształtowanym m.in. przez napięcia handlowe, cła nałożone przez USA, zmiany globalnych przepływów towarów i presję cenową. W odpowiedzi Grupa kontynuowała działania zwiększające efektywność kosztową, obejmujące automatyzację procesów, optymalizację zużycia surowców i mediów oraz rozwój rozwiązań Przemysłu 4.0.

Istotnym elementem realizacji dalszych celów biznesowych Grupy w 2025 r. była kontynuacja budowy własnej elektrociepłowni (układ kogeneracyjny) w zakładzie produkcyjnym w Tajlandii. Inwestycja ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne, zwiększyć niezależność zakładu od zewnętrznych dostaw energii oraz przyczynić się do dalszego obniżenia kosztów wytworzenia. Do końca 2025 r. zrealizowano około 65% projektu, a na plac budowy dostarczono wszystkie kluczowe elementy instalacji pochodzące z Indii i Tajlandii. Prace montażowe prowadzone są zgodnie z harmonogramem, a uruchomienie oraz testy instalacji planowane są na maj 2026 r.

W segmencie dystrybucji Mercator Medical koncentrował się na umacnianiu pozycji w Europie Środkowo-Wschodniej sprzedaży rękawic medycznych oraz produktów komplementarnych do hurtowni i odbiorców końcowych, w tym sektora ochrony zdrowia. Pomimo presji cenowej poprawiał marżowość dzięki dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia, optymalizacji kosztów, rozwojowi produktów o wyższej wartości dodanej oraz transformacji logistycznej, obejmującej uruchomienie własnego magazynu i wdrożenie systemu WMS.

Grupa Mercator Medical konsekwentnie rozwija segment nieruchomości poprzez spółkę zależną Mercator Estates, który staje się ważnym elementem dywersyfikacji działalności. W 2025 r. spółka koncentrowała się na budowie bazy nieruchomości i przygotowaniu nowych inwestycji mieszkaniowych oraz usługowych, posiadając na koniec roku cztery projekty deweloperskie o łącznym zaangażowaniu ok. 152 mln zł oraz inwestycje logistyczne o wartości 17,7 mln zł. Kluczowym projektem pozostaje rewitalizacja zespołu zabytkowych kamienic przy ul. Lubicz i Westerplatte w centrum Krakowa, gdzie trwają przygotowania do rozpoczęcia inwestycji. Równolegle Mercator Estates rozwija projekt mieszkaniowy przy ul. Wielickiej w Krakowie, obejmujący ok. 360 lokali oraz inwestycję w dzielnicy Krowodrza realizowaną w formule joint venture z Grupą Core. W 2025 r. Mercator Estates zaangażował się w projekt zespołu budynków wraz z rewitalizacją zabytkowego obiektu Sanato w Zakopanem. W 2026 r. spółka planuje dalsze akwizycje, kontynuację obecnych projektów oraz rozwój kompetencji deweloperskich umożliwiających samodzielne zarządzanie inwestycjami.