Pracodawcy słabo oceniają kompetencje absolwentów

Już teraz, co dziesiąty polski bezrobotny jest absolwentem wyższej uczelni, a od lat tytuł magistra nie daje gwarancji zatrudnienia. Ponad 80 proc. pracodawców twierdzi, że największe znaczenie przy zatrudnianiu młodych mają wiedza i umiejętności, przeszło 60 proc. podkreśla znaczenie doświadczenia. Niestety, pracodawcy słabo oceniają kompetencje absolwentów.

Za dwa miesiące tegoroczni absolwenci szkół wyższych rozpoczną poszukiwanie zatrudnienia. Są pełni wiary w swoje umiejętności, mają głowy pełne wiedzy i apetyt na zdobywanie rynku pracy. Jednak, nie w każdym przypadku wystarczy to na zdobycie posady w wyuczonym przez lata studiów zawodzie. Czego zatem oczekują pracodawcy od młodych ludzi?

„Ponad 80 pracodawców na 100 twierdzi, że największe znaczenie mają wiedza i umiejętności, a zaraz potem jest doświadczenie zawodowe (ponad 60 wskazań na 100) oraz kompetencje psycho – społeczne wynika z badań w projekcie „Uczelnia Przyjazna Pracodawcom 2010 r”. Chodzi o umiejętności pracy w zespole, terminowość, dyscyplinę czy orientację na klienta (nie tylko zewnętrznego, ale również wewnętrznego). Nie mają natomiast tak dużego znaczenia oczekiwania finansowe absolwenta oraz to którą uczelnię wyższą ukończył” – mówi Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.

Zatem podczas naboru nowych pracowników pracodawcy zwracają największą uwagę na rzeczywiście posiadane przez kandydata kompetencje. Niestety, ocena tych umiejętności nie wypada zbyt dobrze jeśli chodzi o absolwentów.

„Słabo oceniane są umiejętności praktyczne w porównaniu z teoretycznymi oraz tzw. kwalifikacje miękkie, których nauczanie w polskich uczelniach wyższych jest śladowe. Najczęściej wskazywaną kompetencją deficytową jest łączenie teorii z praktyką (45 wskazań na 100). Młodzi ludzie mają również problem z organizacją pracy (37), obsługą klienta i kontaktem z nim (34), rozwiązywaniem problemów (32) oraz – co stanowi spore zaskoczenie – znajomością języków obcych (30) oraz kreatywność (23).

Osoby młode mają za to zdolność obsługi komputera oraz maszyn i urządzeń, szybko się uczą i łatwo dostosowują do zmian w otoczeniu. Pracodawcy dostrzegają te braki, widzą również niedostosowanie polskiego systemu szkolnictwa wyższego do wymagań sytuacji gospodarczej i potrzeb rynku pracy. Często zatrudnienie absolwenta związane jest z poniesieniem dodatkowych kosztów związanych z koniecznością uzupełnienia jego wiedzy tak, aby mógł on wywiązywać się ze swoich obowiązków zawodowych. Dość powiedzieć, że ponad ¼ absolwentów, którzy podjęli zatrudnienie po zakończeniu nauki, uczestniczy w różnego rodzaju kursach lub szkoleniach organizowanych przez swoich pracodawców” – dodaje Monika Zakrzewska.

Młodzi ludzie są coraz bardziej świadomi wymagań jakie stawia przed nimi rynek pracy. Stąd blisko połowa studentów, mając na uwadze wymagania pracodawców, decyduje się na łączenie nauki z pracą zawodową. Dzięki temu zdobywają nie tylko umiejętności praktyczne, ale również wykształcają postawę i cechy, które powinien posiadać „dobry pracownik”. Wiedzą też, że przy szybko zmieniających się trendach na rynku, będą musieli uczyć się przez całe życie.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Oresa Ventures kupuje Librus Sp. z o.o. wiodącą firmę na rynku usług edukacyjnych

Szwedzka spółka inwestycyjna, Oresa Ventures, nabyła 100% udziałów w firmie Librus Sp. z o.o. od jej założycieli. Wspólnie z Prezesem Librusa, Marcinem Kempką, oraz zespołem zarządzającym, Oresa zamierza przyspieszyć rozwój i wzrost firmy.

“Librus rozwinął się szybko i w ciągu ostatnich 3-4 lat stał się najbardziej innowacyjną firmą w sektorze edukacyjnych rozwiązań informatycznych i może pochwalić się wdrożeniem swoich produktów w ponad 5.000 polskich szkół. Nasze produkty wspierają transformację zachodzącą w polskim systemie edukacji, pomagając nie tylko dyrektorom szkół, nauczycielom, lokalnym władzom, ale również włączając w proces edukacji rodziców i uczniów” powiedział Marcin Kempka. ”W przyszłości do rozwijania nowych produktów informatycznych i usług towarzyszących będzie potrzeba więcej zasobów, przy założeniu utrzymania najwyższych standardów obsługi klienta i ochrony danych w branży. Wierzę, że Oresa potrafi aktywnie przyczynić się do naszego sukcesu, wnieść bogate doświadczenie jako inwestora w pomyślnie rozwijających się spółkach i być wymagającym sparring partnerem dla naszego zespołu zarządzającego”, dodał Marcin Kempka.

Librus jest liderem w rozwijaniu cyfrowych produktów i usług w sektorze edukacyjnym. Firma sprzedaje i instaluje wachlarz internetowych aplikacji pozwalających na płynną komunikację pomiędzy nauczycielami, rodzicami, uczniami i dyrektorami szkół. Produkty Librusa umożliwiają szkołom bardziej efektywnie zarządzać ocenami, obecnością i komunikacją z uczniami i rodzicami, jak również wspierają procesy nauczania i uczenia się przy użyciu nowych technologii. Na dzień dzisiejszy ponad 1.200.000 uczniów i rodziców ma dostęp do produktów spółki.

“Jesteśmy pod dużym wrażeniem tego co stworzyli założyciele i zespół zarządzający Librusa i cieszymy się, że zostaliśmy udziałowcem spółki. Byliśmy zadowoleni widząc, że doskonała reputacja Librusa na rynku jest w pełni zasłużona. Spółka jest bardzo innowacyjna i niezwykle mocno ukierunkowana na potrzeby swoich klientów i partnerów, co zaowocowało rozwojem rozwiązań najnowszej generacji opartych na Internecie. Zamierzamy aktywnie współpracować z zespołem zarządzającym na rzecz dalszego wzrostu i rozwoju”, stwierdził Erik Hallgren, CEO Oresa Ventures.

Powszechny Dom Kredytowy i Homebroker dołaczyli do ZFDF

Związek Firm Doradztwa Finansowego, skupiający największe firmy doradztwa finansowego w Polsce, po raz kolejny zwiększył swoją strefę wpływów. Tym razem do grona jego członków dołączyły firmy Home Broker i Powszechny Dom Kredytowy S.A. Tym samym liczba podmiotów zrzeszonych w organizacji wzrosła do czternastu.

Związek Firm Doradztwa Finansowego dalej rośnie w siłę – dołączyły do niego kolejne duże firmy doradcze, Home Broker i Powszechny Dom Kredytowy S.A. Tym samym ZFDF ugruntowuje swoją pozycję reprezentanta czołowych firm doradztwa finansowego w Polsce. Organizacja zrzesza największe przedsiębiorstwa tej branży, które wspólnie działają na rzecz rozwoju rynku i osiągnięcia wysokiego poziomu profesjonalizmu doradców oraz angażują się w działalność edukacyjną.

– Przystąpienie Home Broker i Powszechnego Domu Kredytowego S.A. do Związku Firm Doradztwa Finansowego pokazuje, że organizacja stale się rozwija i jest istotnym podmiotem na rynku doradztwa finansowego w Polsce. Cieszy mnie, że coraz więcej firm chce wspólnie wypracowywać standardy i dbać o wysoką jakość usług doradców w Polsce, aby budować pozytywny wizerunek tej branży – mówi Krzysztof Barembruch, Prezes Związku Firm Doradztwa Finansowego.

– Powszechny Dom Kredytowy S.A. funkcjonuje na rynku pośrednictwa i doradztwa finansowego już ósmy rok. Fakt przyjęcia nas w poczet członków Związku Firm Doradztwa Finansowego jest dla nas szczególnym wyróżnieniem. Jesteśmy przekonani, że efekt synergii przynależących do Związku instytucji przełoży się na ich integrację i współpracę na różnych płaszczyznach biznesowych, a w konsekwencji przyczyni się do umacniania wizerunku całego sektora specjalistów w dziedzinie planowania finansów firmowych i osobistych w Polsce – mówi Ireneusz Wąsowicz, prezes Powszechnego Domu Kredytowego S.A. – Wierzymy, że poszerzanie grona firm należących do ZFDF pozwoli nie tylko na konsekwentne umacnianie pozycji Związku, ale zapewni jednocześnie szersze spektrum wymiany wiedzy i doświadczeń zrzeszonych organizacji, co przełoży się na pełniejszą informację dedykowaną naszym szeroko pojętym odbiorcom – dodaje.

– W stosunkowo krótkim czasie staliśmy się ważnym podmiotem na rynku doradztwa finansowego. Postanowiliśmy wstąpić do organizacji zrzeszającej firmy z tej branży, chociaż obszar naszego działania jest znacznie szerszy – podkreśla Aleksandra Łukaszewicz, Prezes HB Doradcy Finansowi. Home Broker łączy pod jednym dachem doradztwo przy zakupie nieruchomości z ofertą finansowania. – Przyjmując praktyki Związku Firm Doradztwa Finansowego, jesteśmy gotowi publikować wyniki sprzedaży kredytów hipotecznych oraz produktów inwestycyjnych i emerytalnych. Zależy nam na wysokim standardzie tych publikacji – zaznacza prezes.

Home Broker i Powszechny Dom Kredytowy S.A. chcą wspólnie z innymi podmiotami z branży wypracowywać standardy pracy doradcy i włączyć się w prowadzone przez ZFDF działania edukacyjne wykorzystując własne doświadczenia oraz wiedzę w tym zakresie.

Zmiana rozporządzenia w sprawie wykonywania pracy przez cudzoziemców

Zakazane będzie zatrudnianie obywateli państw trzecich przebywających w Polsce nielegalnie. Osoba zamierzająca zatrudnić cudzoziemca będzie miała obowiązek zażądać dokumentu potwierdzającego fakt jego legalnego pobytu w Polsce. Kopia tego dokumentu powinna być przechowywana przez przedsiębiorcę przez cały czas obowiązywania umowy o pracę.

Przyjęte założenia do ustawy o sankcjach dla podmiotów zatrudniających obywateli państw trzecich przebywających wbrew przepisom, zawierają ponadto rozwiązania, które regulują sprawy związane z wypłatą zaległego wynagrodzenia dla tych osób.

Zgodnie z prawem unijnym, wobec osób naruszających przepisy dotyczące zatrudniania obywateli państw trzecich przewidziano różnego rodzaju sankcje. Chodzi np. o: pozbawienie dostępu do funduszy unijnych na 3 lata lub zwrot pomocy finansowej uzyskanej w okresie 12 miesięcy poprzedzających nielegalne zatrudnienie. W katalogu tych sankcji są również: wykluczenie z postępowań o zamówienie publiczne, zamknięcie zakładu czy wstrzymanie pozwolenia na wykonywanie działalności gospodarczej. Na gruncie polskiego prawa przepisy te będą stosowane z zachowaniem indywidualnego podejścia wobec każdego przypadku, z wyjątkiem wykluczenia z udziału w zamówieniach publicznych.

Od 2013 r. ma zniknąć NIP dla osób fizycznych

Od 2013 r. ma zniknąć NIP dla osób fizycznych objętych rejestrem PESEL nie prowadzących działalności gospodarczej lub nie będących zarejestrowanymi podatnikami podatku VAT. Takie osoby posługiwać się będą tylko numerem PESEL. Firmy nadal będą musiały posiadać NIP, ale od 1 lipca 2011 r. będzie on im nadawany od razu, a nie w drodze decyzji administracyjnej. Skróci to i uprości całą procedurę. To najważniejsze propozycje zmian zawarte w przyjętym przez rząd projekcie nowelizacji ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników oraz o zmianie innych ustaw.

Od 1 lipca 2011 r. powinien też ruszyć Centralny Rejestr Podmiotów – Krajowa Ewidencja Podatników. Jego działalność ma skrócić obieg informacji w urzędach skarbowych i przyspieszyć obsługę podatników. Rejestr będzie zawierał dane ewidencyjne z rejestru PESEL, które będą wiążące dla administracji podatkowej. Będą w nim także gromadzone dane z niektórych dokumentów związanych z obowiązkami wynikającymi z przepisów podatkowych. Chodzi o informacje dotyczące m.in.: obowiązków podatkowych, okresu zawieszenia działalności gospodarczej, wyboru formy opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych przez przedsiębiorcę.

Statystyczny Polak zmienia pracę siedem razy w życiu

Pracownik zmienia pracodawcę średnio siedem razy w trakcie swojej aktywności zawodowej, choć statystycznie okres zatrudnienia u jednego pracodawcy wynosi 10 lat. Najbardziej zadowolony jest zwykle z trzeciego miejsca pracy. Jedna trzecia absolwentów nie otrzymuje stałych umów zatrudnienia – wynika z analiz PKPP Lewiatan.

„Przez pierwsze pół roku niemalże każdy nowozatrudniony pracownik generuje koszty – musi zapoznać się z obowiązkami (bardzo często również nabyć nowe umiejętności, z którymi dotychczas nie zetknął się nawet w teorii). Niezbędna przy tym jest pomoc kolegi „zza biurka”. W przypadku świeżo upieczonych absolwentów jest to jeszcze trudniejsze niż u osób z doświadczeniem. Nie wiadomo również, co on / ona może zaoferować organizacji? Czy odnajdzie się w rzeczywistości firmy, poradzi sobie z pracą. Ale nie wiadomo też, czy młody człowiek zechce pracować w danej organizacji, czy raczej zadecyduje, że to nie dla niego.

Stąd wielu przedsiębiorców proponuje młodym osobom umowy cywilnoprawne, które dają możliwość zapoznania się z pracą na określonym stanowisku, a z drugiej strony pozostawiają pracodawcom możliwość łatwego rozwiązania kontraktu w przypadku całkowitego niedopasowania umiejętności (twardych i miękkich) do potrzeb organizacji. Nie bez znaczenia są również niższe koszty aniżeli w przypadku podpisania umowy o pracę. Ale umowę cywilnoprawną z łatwością mogą rozwiązać obie strony. Zatem przedsiębiorca musi liczyć się z tym, że pewnego dnia pracownik po prostu nie przyjdzie do firmy” – mówi Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.

„Chociaż w trakcie nauki prawie wszyscy pracujący studenci chętnie świadczą swoje usługi na podstawie umów cywilnoprawnych, jako że jest to bardziej opłacalne niż w przypadku stosunku pracy, to po zakończeniu edukacji większość z nich oczekuje umowy o pracę. Głównie mówią o tym młode kobiety, upatrując w zatrudnieniu większej stabilizacji i zabezpieczenia socjalnego na wypadek urodzenia dziecka. Młodzi mężczyźni jako zaletę stosunku pracy podają możliwość zaciągnięcia kredytu na mieszkanie. Prawie nikt nie myśli o „zarabianiu na emeryturę”. Co ciekawe – na pytanie czy woleliby umowę o pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy, czy umowę cywilnoprawną, bez wahania odpowiadają, że chcą godnie zarabiać.

I tak 1/3 absolwentów stawia pierwsze kroki na rynku pracy jako strona umowy o dzieło czy umowy zlecenia. W przyszłości część z nich stanie się przedsiębiorcami, niektórzy tzw. freelancerami pracującymi projektowo bez reżimu szefa, a grubo ponad połowa zdobędzie upragnioną umowę na stałe, która w dalszym ciągu postrzegana jest w naszym kraju jako gwarancja bezpieczeństwa zatrudnienia. Czas zweryfikuje kto z nich osiągnął sukces zawodowy, bo o takim marzy każdy, kto opuszcza mury uczelni” – dodaje Monika Zakrzewska.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Ofert pracy przybywa, ale nie dla wszystkich

Firmy z sektora przemysłu ciężkiego znalazły się w czołówce branż generujących największe zapotrzebowanie na pracowników – wynika z cyklicznego raportu „Rynek Pracy Specjalistów w I kwartale 2011”, przygotowanego przez ekspertów portalu rekrutacyjnego Pracuj.pl. Od stycznia do marca, pracodawcy z tej branży opublikowali w sumie ponad 9,5 tys. ofert, czyli o 90% więcej niż w analogicznym okresie 2010 roku.

Poszukujący pracy z miesiąca na miesiąc mają do dyspozycji coraz więcej propozycji. W I kwartale tego roku liczba ofert opublikowanych w Pracuj.pl wyniosła prawie 80 tysięcy, co stanowi 22% wzrost względem IV kwartału 2010 roku i aż 45% w porównaniu do I kwartału ubiegłego roku. Rekordową liczbę ogłoszeń odnotowano w marcu – pracodawcy umieścili wtedy w serwisie ponad 28 tysięcy ofert.

Przemysł rośnie w siłę

Liczba propozycji od pracodawców z branży handel i sprzedaż przekroczyła 22 tysiące, na 2. miejscu znalazła się natomiast branża finansowa, która proponowała ponad 13 tys. miejsc pracy. Po raz pierwszy od czterech lat, w czołówce branż zamieszczających najwięcej ofert znalazły się firmy z sektora przemysłu ciężkiego.

Liczba ogłoszeń, zamieszczanych przez firmy przemysłowe w serwisie Pracuj.pl, rosła powoli od
III kwartału 2010 roku. Według danych GUS, to wtedy, po raz pierwszy od kilku kwartałów, odnotowano przyrost liczby zatrudnionych w przemyśle (o 0,9%). W IV kwartale zatrudnienie wzrosło o 1,5%.

W I kwartale duży popyt na pracowników odnotowano również w przypadku branży IT (wzrost w stosunku do I kwartału 2010 o 72%) oraz branżach TSL, telekomunikacyjnej, finansowej i budowlanej (wzrosty o ponad połowę). Spadki, choć nieduże, odnotowano natomiast w przypadku sektora prawniczego (-6%) oraz edukacyjnego (-0,5%).

Firmy stawiają na nowe technologie

W analizowanym okresie pracę najłatwiej było znaleźć w działach sprzedaży (ponad 33 tys. propozycji), ale już co 5. oferta pochodziła z działów IT (prawie 17 tys. ofert). Również w tym przypadku odnotowano największy procentowy przyrost ofert pracy, w stosunku do analogicznego okresu roku 2010 było ich więcej o 83%.

Znaczący przyrost propozycji dotyczył również działów logistyki (75%) oraz działów technologicznych
(71%). Warto też zauważyć, że liczba ofert dla osób z wykształceniem technicznym zbliżyła się do liczby propozycji pracy w działach obsługi klienta.

Po raz pierwszy w historii badania przeanalizowano także oferty pracy w działach administracji biurowej i działach szkoleniowych. W I kwartale było ich odpowiednio 2643 oraz 1341.

Niemcy chcą zatrudniać Polaków

Wśród regionów, niekwestionowanym liderem rynku pracy pozostaje Mazowsze, a właściwie aglomeracja warszawska. W I kwartale tego roku pracodawcy z tego regionu opublikowali na Pracuj.pl ponad 16 tys. ofert. Na 2. miejscu ex aequo znalazł się woj. śląskie i Dolny Śląsk, ale choć ofert z tych regionów było sporo (po ok. 7,2 tys.) to i tak te województwa razem dają mniej możliwości niż region centralny.

Cieszyć może fakt, że liczba ofert, w stosunku do I kwartału 2010 roku, wzrosła w każdym województwie (średnio ok. 46%), a najwięcej przybyło ich w woj. opolskim (o 62%) i woj. podkarpackim (o 60%), czyli w regionach, gdzie o pracę jest trudno.

Warty odnotowania jest również fakt, że o aż 39% wzrosła liczba ofert od zagranicznych pracodawców. Było ich prawie tyle, ile w II kwartale 2008, czyli tuż przed kryzysem. Najbardziej aktywnie poszukującymi pracodawcami z zagranicy były firmy z Niemiec, które w I kwartale 2011 zamieściły w Pracuj.pl 186 ogłoszeń. Niemieccy pracodawcy szukali przede wszystkim różnego rodzaju specjalistów IT, budowlańców (zarówno inżynierów, jak i fachowej siły roboczej), pielęgniarek oraz osób do opieki nad osobami chorymi i starszymi.

SOKiK podtrzymuje decyzję UOKiK odnośnie Castoramy, spółka zapłaci 12,2 mln zł kary

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził decyzję UOKiK, obniżając jednocześnie karę finansową dla sieci marketów budowlanych. Zgodnie z wyrokiem Castorama zawarła niedozwolone porozumienie z producentem farb ICI ustalając cenę sprzedaży ich farb i lakierów.

Wyrok sądu dotyczy decyzji UOKiK z kwietnia 2008 roku. Ustalono wówczas, że doszło do zawarcia niedozwolonego porozumienia pomiędzy spółkami Castorama i ICI. Przedsiębiorcy co najmniej od 2004 roku ustalali ceny końcowe sprzedaży farb i lakierów oraz ich części składowe takie jak marża. Nie zaprzestali tej praktyki nawet pomimo prowadzonego postępowania antymonopolowego.

Na uczestników porozumienia zostały nałożone kary finansowe 36 685 720 zł – na Castoramę oraz 9 072 690 zł – na ICI.

Przedsiębiorcy skorzystali z przysługującego im prawa i odwołali się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 26 kwietnia SOKiK potwierdził, że doszło do niedozwolonego porozumienia, zdecydował jednak o obniżeniu sankcji dla Castoramy — do 12 228 573 zł.

Zgodnie z prawem przedsiębiorca, wobec którego została wydana decyzja przez Prezesa UOKiK, może się odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od wyroku SOKiK przysługuje możliwość złożenia apelacji w Sądzie Apelacyjnym.

Nasza Klasa sp. z o.o. ma nowego prezesa

Dominik Czarnota przejmuje obowiązki prezesa spółki prowadzącej największy portal społecznościowy w Polsce. Czarnota zastąpi Arkadiusza Pernala, który pełnił tę funkcję od początku 2009 roku.

Pernal z serwisem związany był od początku jego istnienia, do momentu objęcia prezesury pełnił funkcję członka zarządu Naszej Klasy sp. z o.o. Czarnota dołączył do projektu we wrześniu 2008, od zeszłego roku był pełnomocnikiem zarządu ds. przychodów.

„Zostając prezesem Naszej Klasy miałem dwa podstawowe cele – uzupełnić struktury dynamicznie rozwijającej się firmy oraz przekształcić start-up w stabilny biznes internetowy. Oba te cele spełniłem. Przekazuję Dominikowi kompletną, zyskowną organizację prowadzącą serwis z jednym z najwyższych wskaźników zaangażowania Użytkowników. Dla mnie osobiście, po blisko 5 latach intensywnej pracy dla NK, przyszedł czas na zmiany, na zmierzenie się z nowymi wyzwaniami. Życzę Dominikowi wszelkiej pomyślności i jestem przekonany, że potencjał, który przekazuję, będzie sukcesywnie przekuwał w długoterminowe korzyści zarówno dla firmy, jak i Użytkowników nk.pl” – komentuje swoją decyzję Arkadiusz Pernal.

Nasza Klasa pod rządami Czarnoty będzie kontynuowała i rozwijała dotychczasową strategię obecności na rynku internetowym. Nowy prezes skupi się na umacnianiu NK na pozycji lidera segmentu społecznościowego w Polsce oraz na tworzeniu nowych źródeł przychodu dla firmy.

„Nie ukrywam, że przejęcie od Arka prowadzenia Naszej Klasy jest dla mnie wielkim wyzwaniem, niemniej wyzwaniem bardzo mobilizującym. Plany NK są ambitne i dalekosiężne, dołożę wszelkich starań, by z sukcesem je zrealizować. Cieszy mnie fakt, że będę mógł działać wspólnie z zespołem ponad 200 niezwykle zaangażowanych w NK osób” – zapowiada Dominik Czarnota, nowy prezes Naszej Klasy.

Struktura właścicielska firmy nie ulega zmianom. Formalne potwierdzenie nowego stanu dokona się w maju. Oprócz Czarnoty spółkę, jak dotychczas, będzie reprezentował Marcin Chruszczyński, członek zarządu i szef operacyjny Naszej Klasy.

*** Dominik Czarnota z Naszą Klasą związany jest od września 2008 roku, kiedy jako pełnomocnik zarządu ds. e-Commerce współtworzył struktury handlowe spółki. Od zeszłego roku był kompleksowo odpowiedzialny za przychody firmy. Karierę zawodową rozpoczynał w Interia.pl S.A., pracował też dla PTK Centertel (Orange). Jest absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na kierunku zarządzanie i marketing. Prywatnie, wspólnie z żoną, od kilku lat jest miłośnikiem kultury i tradycji Argentyny.

Największa na polskim rynku operacja refinansowania kredytów

PKN ORLEN S.A. podpisał nową umowę kredytową z konsorcjum 14 banków, dzięki której refinansuje na korzystniejszych warunkach obecne cztery linie kredytowe oraz zapewnia dostęp do finansowania bankowego na najbliższe pięć lat. Maksymalna wartość kredytu, z jakiego Koncern może korzystać w ramach nowej umowy, to ponad 2,6 mld EUR, czyli ponad 10 mld PLN.

Środki pozyskane z kredytu zostaną przeznaczone na spłatę istniejącego zadłużenia walutowego oraz finansowanie działalności zarówno PKN ORLEN S.A., jak i spółek z Grupy Kapitałowej ORLEN. Umowa zawarta pomiędzy PKN ORLEN, a konsorcjum banków, otwiera także Koncernowi dostęp do dodatkowych środków w wysokości 200 mln EUR.

– Podpisana dziś umowa to kolejny dowód na głęboką, pozytywną zmianę w relacjach między PKN ORLEN i bankami kredytującymi nasz Koncern. Na początku kończącej się właśnie pierwszej kadencji Zarządu banki traktowały PKN ORLEN nieufnie, bo Firma była bliska złamania warunków zawartych w umowach kredytowych. Dziś, dzięki wdrożonym inicjatywom oddłużeniowym oraz procesom optymalizacyjnym, poziom zadłużenia Spółki jest stabilny, ratingi są coraz lepsze, więc banki chętnie rozmawiają o dalszym finansowaniu naszych działań – powiedział Jacek Krawiec, Prezes Zarządu PKN ORLEN S.A.

Dzięki Umowie Koncern może zastąpić z wyprzedzeniem cztery wielowalutowe konsorcjalne kredyty odnawialne zapadające w latach 2011 – 2012, w wysokości:
– 1 mld EUR, udzielony przez konsorcjum jedenastu banków w grudniu 2005 roku,
– 800 mln EUR, udzielony przez konsorcjum ośmiu banków w listopadzie 2006,
– 300 mln EUR, udzielony przez konsorcjum sześciu banków w styczniu 2008 roku,
– 325 mln EUR udzielony przez konsorcjum siedmiu banków w sierpniu 2008 roku.

Umowa będzie obowiązywać przez okres pięciu lat z możliwością dwukrotnego przedłużenia o kolejny rok. Środki mogą być wykorzystywane w kilku walutach – EUR, USD, PLN oraz CZK. Oprocentowanie kredytu zostało ustalone w oparciu o stawkę WIBOR/EURIBOR/LIBOR/PRIBOR powiększoną o marżę.

Zgodnie z zapisami umowy, koszt kredytu, jaki będzie ponosił PKN ORLEN S.A., będzie zależał od poziomu wskaźnika dług netto/EBITDA. Pozostałe warunki kredytowania również nie odbiegają od warunków rynkowych.