Piętno pandemii? W ciągu 5 lat spadła liczba osób zadowolonych z oferty usługowo-handlowej w biurowcach

Wyniki badania przeprowadzonego przez Colliers nie pozostawiają złudzeń – pandemia odcisnęła piętno na rynku usługowo-handlowym w warszawskich biurowcach. W raporcie „Zakupy w biurowcu” eksperci Colliers zwracają uwagę na zmianę oczekiwań pracowników biur, o czym świadczy między innymi znaczący  spadek odsetka osób, którym wystarcza dostępna oferta handlowo-usługowa  – dziś jest to zaledwie 9%, podczas gdy w 2018 r. było to 29%. Autorzy raportu zauważają także, że  poszerzyło się grono osób korzystających ze strefy handlowo-usługowej w biurowcach i otwarcie jej się na okolicznych mieszkańców czy turystów.

Eksperci Colliers w najnowszym raporcie dotyczącym handlu i usług w biurowcach połączyli analizę oferowanych usług z wynikami badania opinii przeprowadzonego wśród pracowników budynków biurowych. W obydwu tych obszarach widać znaczące zmiany, które nastąpiły w ciągu minionych pięciu lat.

– Od 2018 r. rynek biurowy przeszedł ogromną transformację, której kluczowym czynnikiem była pandemia. W czasach pracy hybrydowej nie bywamy w biurze codziennie i nie spędzamy w nim ośmiu godzin przy biurku – tłumaczy Przemysław Błaszkiewicz, Associate Director w Dziale Powierzchni Biurowych w Colliers. –  Zmiana modelu pracy biurowej skłoniła wiele firm do przeprojektowania i przearanżowania wykorzystywanych przestrzeni. Biura stają się przede wszystkim miejscem spotkań ze współpracownikami, wymiany doświadczeń i kreatywnej pracy zespołowej. Zmieniły się także oczekiwania pracowników dotyczące przestrzeni usługowo-handlowej. Dziś oczekują oni możliwości załatwiania codziennych zakupów czy podstawowych spraw w okolicach biura. Obecnie tylko co 10. badany nie korzysta z żadnych punktów handlowych czy usługowych w okolicy miejsca pracy. W stosunku do 2018 roku to duża zmiana, ponieważ takie osoby stanowiły wtedy niemal 1/3 badanych.

Zmiany na rynku biurowców

Przez ostatnie pięć lat warszawski rynek biurowy charakteryzował się dynamiczną działalnością deweloperską. Większość nowych budynków, poza powierzchnią biurową, oferuje także handlowo-usługową – od pojedynczych lokali, po duże moduły składające się ze sklepów, punktów usługowych i gastronomicznych. Zasoby powierzchni handlowo-usługowej w biurowcach zwiększyły się względem 2018 roku o ok. 2% i wynoszą obecnie blisko 340 tys. mkw. w ponad 1 630 lokalach. Warto odnotować, że kolejne 43,5 tys. mkw. powierzchni handlowo-usługowej zlokalizowane jest w projektach wielofunkcyjnych.

– Rośnie rola infrastruktury uzupełniającej w inwestycjach biurowych – już 64% wszystkich warszawskich biurowców ma minimum jeden lokal handlowo-usługowy (wobec 60% w roku 2018) – podkreśla Katarzyna Michnikowska, Dyrektorka w Dziale Doradztwa i Badań Rynku w Colliers. – Warto jednak zwrócić uwagę, że z powierzchni handlowo-usługowej w biurowcach intensywnie korzystają także klienci zewnętrzni – uczestnicy spotkań biznesowych, turyści lub okoliczni mieszkańcy. Biurowce z ofertą handlowo-usługową przyciągają nowe grupy użytkowników niż pięć lat temu. W 2018 r. biurowce z ofertą handlowo-usługową, głównie na potrzeby pracowników, stanowiły aż 20% wszystkich badanych budynków. Obecnie jest to jedynie 7%. Jednocześnie dzisiaj większość (63%) lokali usługowych w biurowcach działa głównie na potrzeby szerszej grupy użytkowników, także spoza budynków biurowych. To także kierunek, w którym zmierza oferta usługowo-handlowa w tego rodzaju przestrzeniach.

W stosunku do 2018 r. wzrosła także dostępność wolnej powierzchni handlowo-usługowej w warszawskich biurowcach, zarówno tych nowo oddanych, jak i funkcjonujących kilka/kilkanaście lat. Do dyspozycji najemców postaje obecnie ok. 220 lokali o łącznej powierzchni 72,5 tys. mkw. GLA (wobec 170 pięć lat temu). Tym samym współczynnik pustostanów w drugim kwartale br. ukształtował się na poziomie 13,5% wobec 12,7% w 2018 r.

Z czego korzystają pracownicy biur?

W ciągu ostatnich pięciu lat zmieniły się także oczekiwania użytkowników biur. W porównaniu z 2018 r. pracownicy biurowców chcieliby mieć lepszą ofertę gastronomiczną, “convenience” i usługową, podobną do tej, z jakiej korzystają w sąsiedztwie swojego miejsca zamieszkania. Badani pracownicy są mniej zadowoleni z oferty uzupełniającej. W 2018 r. 29% respondentów deklarowało, że niczego im w tej ofercie nie brakuje, obecnie podobną deklarację składa jedynie 9% odpowiadających. Wygoda, jaką przyniosła możliwość pracy z domu sprawia, że oczekiwania pracowników wobec budynków biurowych i pracodawców rosną.

– W porównaniu z 2018 rokiem więcej osób korzysta z różnego rodzaju usług online, o czym świadczy m.in. spadek popularności usług pocztowych i bankowych na rzecz paczkomatów, bankomatów oraz mniejsze deklarowane korzystanie z drogerii, kiosków i sklepów z akcesoriami mody – tłumaczy Dominika Jędrak, Dyrektorka Działu Doradztwa i Badań Rynku w Colliers. – Zauważalny jest natomiast wzrost liczby osób korzystających z centrów medycznych w biurowcach (16% w 2023 vs. 11% w 2018).

Jak wynika z badania Colliers, pracownicy biur deklarują najczęstsze korzystanie ze sklepów spożywczych (45% w tym roku vs. 35% w 2018) i piekarni (45% vs. 27% w 2018 roku). W porównaniu z poprzednią edycją badania z 2018 roku spadła deklarowana odwiedzalność kantyn, kawiarni i restauracji. Co ciekawe, pomimo największej dostępności szeroko rozumianej oferty gastronomicznej to ona jest wskazywana jako główny brak – 45% respondentów odpowiedziało, że brakuje im kantyny, 37% sklepu spożywczego, 29% restauracji, a 24% piekarni.

Ponad 58% respondentów w trakcie pracy z biura wydaje dziennie na zakupy 11-30 PLN. Rosnące ceny towarów i usług spowodowały jednak, że w porównaniu z 2018 r. zwiększył się odsetek osób wydających 31-50 PLN na tego typu zakupy (z 14% do 28% w 2023 r.), a spadł tych, którzy przeznaczają na zakupy poniżej 10 PLN (z 14% do 9%).

Przyszłość usług w biurowcach

Autorzy raportu Colliers podkreślają, że wraz ze zmianą sposobów korzystania z biura rośnie rola infrastruktury uzupełniającej w budynku. Staje się ona ważnym elementem wspierającym budowanie relacji, wymianę pomysłów i kultywowanie kultury organizacyjnej firm. Wymaga to także przedefiniowania i innej aranżacji tej powierzchni w biurowcu, dobrania na nowo konceptów i proaktywnego zarządzania częścią handlowo-usługową. Równocześnie najemcy z sektora handlu i usług nadal mierzą się z wieloma wyzwaniami i próbują się odnaleźć w postpandemicznym biurowym krajobrazie.

– Doświadczenia pandemii i rozwój technologii spowodowały, że zdecydowanie chętniej niż pięć lat temu kupujemy i korzystamy z usług przez Internet. Wyniki badania i analizy handlu w biurowcach z 2018 i 2023 roku pokazują, że zmiany nawyków konsumenckich mocno wpłynęły na gastronomię w biurowcach, która odbudowuje się bardzo powoli w odmienionych konceptach – podsumowuje Alicja Tucholska-Kuran, Senior Associate w Dziale Powierzchni Handlowych w Colliers. – Zauważamy, że zmiana funkcji biura i infrastruktury uzupełniającej budynku umożliwia w tych lokalizacjach rozwój sektora rozrywki i rekreacji. Jest to zarówno szeroko rozumiana oferta sportowa, jak i miejsca umożliwiające realizację swoich zainteresowań oraz budowanie lokalnych społeczności. Kluczowe w zagospodarowaniu tej przestrzeni jest świadome działanie i planowanie zgodne z aktualnymi trendami i wzorami zachowań konsumentów.

Badanie EY: koszty życia wzrosły, jednak konsumenci nie oszczędzają na cyfrowych usługach dla domu

Tegoroczna edycja badania EY – Decoding the digital home – pokazuje, że wzrost kosztów utrzymania nie wpłynął znacząco na wydatki gospodarstw domowych dotyczących usług takich jak internet szerokopasmowy, łączność mobilna czy streaming. Jedynie 16% respondentów ograniczyło środki przeznaczane na ten cel. Rośnie także apetyt na usługi premium, co oznacza, że konsumenci coraz wyżej cenią sobie jakość rozwiązań cyfrowych oraz wygodę ich użytkowania. Jednocześnie co czwarty ankietowany (26%) nadal regularnie doświadcza problemów z płynnością działania internetu.

W ostatnim czasie gospodarstwa domowe borykały się z niełatwą sytuacją gospodarczą. Okazuje się jednak, że wzrost kosztów życia nie przełożył się na spadek popularności usług cyfrowych, a za niektóre z nich konsumenci gotowi są nawet zapłacić więcej. Jedynie 16% respondentów badania EY – Decoding the digital home – zadeklarowało, że ograniczyło wydatki na internet szerokopasmowy, łączność mobilną lub usługi streamingowe. Jednocześnie, pomimo wzmożonego zaniepokojenia niektórych gospodarstw domowych rosnącymi cenami, konsumenci coraz częściej stawiają na jakość, nie koszt usługi. Czynnik ten zyskał na wadze zwłaszcza w odniesieniu do produktów dostawców usług szerokopasmowych (51% wobec 41% w ubiegłym roku) i inteligentnego domu (40% w porównaniu do 34% w edycji 2022).

Na wysoki wynik w tym obszarze wpłynął wyraźnie rosnący entuzjazm konsumentów dotyczący ofert szerokopasmowego dostępu do internetu w wariancie premium. Co ciekawe, konsumenci są coraz bardziej skłonni zapłacić więcej za dobrą obsługę klienta (36%, co przekłada się na wzrost o 6 p.p. rok do roku) i niezawodność internetu (35%). Jeśli chodzi o usługi streamingowe, 40% respondentów byłoby w stanie ponieść wyższe koszty w zamian za dostęp do wszystkich treści za pośrednictwem jednej platformy, przy czym odsetek ten wzrasta do 51% wśród osób w wieku od 25 do 34 lat.

Chociaż konsumenci, pod wpływem kryzysu inflacyjnego, zmieniają swoje priorytety, oferta usług łączności przetrwała na liście ważnych dla nich rozwiązań dla domu. To świetna wiadomość dla dostawców, bo sugeruje, że rozwój ofert pakietowych ma ogromny sens. Firmy, które chciałyby konkurować o uwagę konsumentów w tym obszarze, powinny jednak pamiętać, że dla odbiorców ich usług liczy się dziś doskonała obsługa klienta i niezawodność technologiczna. To właśnie te atuty w dużej mierze decydują o sukcesie oferty – komentuje Michał Kopyt, Partner, Lider obszaru inżynierii cyfrowej w EY Polska.

Podaż większa niż popyt na ryneku streamingu

Konkurencja między usługami streamingowymi trwa. Wraz z sukcesywnym rozrostem rynku w stronę kolejnych usług z tego obszaru pojawiają się oznaki zmęczenia tak dużą różnorodnością dostępnych produktów. Blisko 54% respondentów uważa, że wybór platform streamingowych jest zbyt duży. Z kolei 1 na 5 osób (20%) korzystających z usług streamingowych wskazuje, że anulowała co najmniej jedną miesięczną subskrypcję w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a 13% ankietowanych zamierza zrezygnować z jednej lub większej liczby subskrypcji w przyszłości. Na decyzję wpływ ma spora konkurencja rynkowa, jak również presja związana z ograniczaniem wydatków. Przy czym 45% badanych, jako powód rezygnacji podaje właśnie oszczędności, natomiast 31% powołuje się na niesatysfakcjonujące zasoby danej platformy lub wybór alternatywnych dostawców.

Niełatwa sytuacja na rynku usług streamingowych powoduje, że firmy poszukują rozwiązań mających na celu poprawę i stabilizację ich sytuacji biznesowej, takich jak np. weryfikacja kont klientów. Jednocześnie obserwujemy dużą dynamikę rynkową, powodującą przetasowania wśród graczy – kolejni nowi dostawcy wciąż pojawiają się na rynku, inni z niego znikają. Z perspektywy konsumentów tak duża zmienność może zaś być przytłaczająca – dodaje Michał Kopyt.

Z wyzwaniami zmaga się również rynek produktów smart home, na które popyt w ostatnim czasie maleje. Prawie połowa gospodarstw domowych twierdzi, że negatywne otoczenie ekonomiczne sprawiło, iż są one mniej skłonne do korzystania z nowych rozwiązań w zakresie usług łączności i dostarczania treści (43%) oraz wdrażania nowych technologii i gadżetów do domu (48%). Z kolei 56% twierdzi, że presja finansowa sprawiła, iż są bardziej skłonni do aktywnego poszukiwania najlepszych ofert na rynku.

Konsumenci oczekują niezawodnego internetu

W ciągu ostatnich kilku lat zapotrzebowanie gospodarstw domowych na usługi internetu wysokiej jakości wyraźnie się zwiększyło. Przyczynił się do tego wzrost popularności pracy i edukacji zdalnej, a także usług streamingowych. Z badania EY – Decoding the digital home – wynika, że jednym z kluczowych wyzwań z perspektywy konsumentów wciąż pozostaje niezawodność internetu. Ponad 1/4 respondentów (26%) twierdzi, że szerokopasmowe połączenie sieciowe, z którego korzysta w domu, bywa zawodne. Stanowi to jedynie nieznaczną poprawę w stosunku do wyników odnotowanych w dwóch poprzednich odsłonach badania, w których analogiczny kłopot zgłaszało 28% ankietowanych. Co ważne, pomimo rosnącego zasięgu sieci 4G i 5G, wzrósł odsetek osób informujących o zawodności połączenia mobilnego. W obecnym badaniu wyniósł on 29%, podczas gdy rok temu było to 24%, w roku 2021 zaś tylko 22%. Jednocześnie co trzecie gospodarstwo domowe jest zdania, że poprawa niezawodności internetu pozostaje kluczowym obszarem, na którym powinni skupić się jego dostawcy.

O badaniu
Coroczne badanie EY – Decoding the digital home – opiera się na ankiecie internetowej przeprowadzonej na zlecenie EY wśród 21 tys. gospodarstw domowych w Kanadzie, Francji, Włoszech, Korei Południowej, Hiszpanii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Zostało ono zrealizowane w lutym i marcu 2023 r. Najnowsza edycja koncentruje się przy tym na takich tematach jak wpływ kryzysu ekonomicznego, zapotrzebowanie na pakiety usług i zmieniające się sposoby działania klientów.

Salesforce Shopping Index Q3 2023 – kupujący przed świętami grają na zwłokę

Zbliżający się szczyt zakupów świątecznych pokazuje, że konsumenci nie spieszą się z odhaczaniem pozycji na swoich listach zakupów. Dane zebrane przez Salesforce w raporcie Shopping Index pokazują, że w trzecim kwartale, choć sprzedawcy detaliczni wprowadzali obniżki, to kupujący zareagowali na nie nieśmiało. Podobnie jak w poprzednim kwartale – cierpliwie czekają na większe spadki cen.

W trzecim kwartale 2023 ruch na witrynach internetowych sklepów pozostał silny – wzrósł o 3% na całym świecie i o 2% w Stanach Zjednoczonych. Konsumenci wciąż szukają produktów i okazji online, jednak w wielu przypadkach udają się do fizycznego sklepu aby dokonać zakupu. To znak dla sprzedawców detalicznych, ponieważ konsumenckie poszukiwania online prawdopodobnie wskazują na zamiar zakupu, jednak nie po obecnych cenach.

Sprzedaż online w tym kwartale była zasadniczo niezmienna (+1%) na całym świecie w ujęciu rok do roku. Pomimo to kupujący w Europie kontynuowali trend zakupowy z poprzedniego kwartału, ze sprzedażą wyższą o 9%, kupując więcej na transakcję (+2% jednostek na transakcję), choć kupując rzadziej (-3% wolumenu zamówień). Niemniej jednak, znaczna część wzrostu sprzedaży online w regionie była spowodowana wyższymi cenami, a średnia cena sprzedaży wzrosła o 11%.

Nieco inaczej dane wyglądają w naszym regionie. Jeśli chodzi o handel w kanałach cyfrowych, to Europa Wschodnia odnotowała znaczący wzrost na poziomie aż 18% w trzecim kwartale 2023 r. (w porównaniu do 10% wzrostu w poprzednim kwartale). W przypadku wydatków na zakupy, średnia kwota wydana przez kupujących na wizytę wyniosła 1,20 USD, w porównaniu z 1,28 USD w poprzednim kwartale. Europa Wschodnia odnotowała także ogólny wskaźnik konwersji na poziomie 1,2%, w porównaniu z 1,1% w poprzednim kwartale.

Co najchętniej kupują konsumenci?

Akcesoria modowe są tutaj liderem, a ogólne wydatki na torebki oraz ich luksusowe odmiany wzrosły odpowiednio o 20% i 15%. Obuwie dla aktywnych pozostaje popularne, a ich sprzedaż wzrosła o 19%. Z drugiej strony, kategorie takiej jak zabawki, nauka oraz elektronika zanotowały spadki (odpowiednio -21% i -13%), wykazując największy spadek sprzedaży online wśród wszystkich kategorii. Konsumenci mogą zatem czekać na tradycyjnie wysokie rabaty dla tych kategorii produktów, które pojawiają się podczas Cyber Week.

Co dane z trzeciego kwartału mogą nam powiedzieć o świątecznym sezonie zakupowym? Oto  prognozy Salesforce na resztę roku. 

Konsumenci czekają na promocje i obniżki

Ponieważ w drugim kwartale konsumenci podróżowali, bawili się i relaksowali na świeżym powietrzu, sprzedawcy detaliczni wstrzymywali się z rabatami. Średnia stopa dyskontowa w trzecim kwartale na całym świecie była o 38% niższa niż przewidywana przez Salesforce na Cyber Week (od wtorku przed Świętem Dziękczynienia do poniedziałku po nim). Jak wspomniano, konsumenci wydają się być skłonni poczekać i już zacisnęli pasa we wrześniu, gdy globalna sprzedaż online spadła o 3%, po wzrostach wydatków w lipcu i sierpniu. Według Salesforce jest to cisza przed burzą, ponieważ konsumenci mają nadzieję na wysyp oczekiwanych przez nich rabatów i obniżek w ciągu najbliższych kilkunastu tygodni. Te według prognoz mają sięgnąć średnio 29%.

Co to oznacza dla sezonu świątecznych zakupów?

Kupujący będą poszukiwać okazji i najlepszych promocji. W odpowiedzi na to sprzedawcy detaliczni zapełnią świąteczny kalendarz promocyjny atrakcyjnymi rabatami. Należy się spodziewać lawiny wydarzeń promocyjnych wynikających z efektu halo wokół jesiennych Prime Days Amazon. Następnie, po pewnym zastoju, spodziewamy się agresywnych rabatów podczas Cyber Week. Według Salesforce konsumenci są przygotowani na długie oczekiwanie na najlepsze oferty, które spodziewane są pod koniec sezonu. Prawdopodobnie spowoduje to, że 25% całej świątecznej sprzedaży cyfrowej będzie miało miejsce podczas Cyber Week.

Rośnie rola sztucznej inteligencji w zakupach konsumenckich

Według prognozy Salesforce, w tym sezonie świątecznym sztuczna inteligencja będzie odpowiadać za 194 miliardy dolarów globalnej sprzedaży online. Generatywna sztuczna inteligencja to nowa gwiazda, a konsumenci chcą z niej korzystać coraz częściej. Wcześniejsze badania Salesforce wykazały, że 17% konsumentów korzystało z chata GPT do wyszukiwania produktów i inspiracji, a 10% prawdopodobnie wykorzysta go do tworzenia list zakupów świątecznych. Już teraz widzimy wpływ sztucznej inteligencji na bieżący sezon, ponieważ liczba zamówień w Q3, w których kupujący kliknęli na rekomendację produktu opartą na sztucznej inteligencji, wzrosła o 6% rok do roku na całym świecie.

Przykład:

Wcześniej podaliśmy, że najbardziej rosnącą kategorią w trzecim kwartale są torebki. Predykcyjna sztuczna inteligencja miała wpływ na aż 29%  zamówień w kategorii torebek i bagażu. Na drugim miejscu uplasowała się odzież dla aktywnych, w przypadku której sztuczna inteligencja miała wpływ na 22% zamówień.

Co to oznacza dla świątecznego sezonu zakupowego?

Marki i sprzedawcy detaliczni będą nadal wykorzystywać zarówno predykcyjną, jak i generatywną sztuczną inteligencję w okresie świątecznym. Niektórzy sprzedawcy detaliczni  już wykorzystają możliwości generatywnej sztucznej inteligencji. Odpowiada ona za opisy produktów na stronach internetowych, teksty marketingowe trafiające do spersonalizowanych wiadomości e-mail, a nawet odpowiedzi udzielane przez biuro obsługi klienta. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak wykorzystanie danych klientów w połączeniu ze sztuczną inteligencją. Pozwala to na tworzenie lepszych, bardziej spersonalizowanych doświadczeń zakupowych, które dodają wartości zakupom i zwiększają lojalność konsumentów.

Lojalni klienci napędzają wzrosty

W ciągu ostatnich kilku lat zaobserwowaliśmy wzrost liczby osób zmieniających marki ze względu na dostępność, jakość i cenę. Utrzymanie lojalności klientów było sporym wyzwaniem i wiele firm zainwestowało w ulepszanie programów lojalnościowych i polepszenie doświadczeń klientów tak, aby chętniej wracali oni do marki. Dobra wiadomość! Obecnie widać zwroty z tych inwestycji, a w szczególności w ostatnim kwartale. Udział zamówień od stałych klientów wyniósł aż 43%. Oznacza to 30% wzrost liczby stałych nabywców w porównaniu z 2021 r. – co pokazuje, że sprzedawcy detaliczni muszą budować lojalność i zwiększać udział w portfelu lojalnych klientów.

Co to oznacza dla świątecznego sezonu zakupowego?

Aby utrzymać tę dynamikę, należy skupić się na strategiach i programach, które zaskakują i zachwycają klientów, oferując im lepsze oferty i większą wartość dodaną. W szczególności przyjrzeć się należy możliwościom w zakresie obsługi, ponieważ aż 94% klientów twierdzi, że to dobra obsługa właśnie zwiększa prawdopodobieństwo ponownego zakupu. Należy zatem dać pracownikom obsługi dostęp do danych klientów, aby pomóc im zrozumieć podróż klienta do punktu kontaktu i rozmawiać z nimi za pośrednictwem preferowanych przez nich kanałów i urządzeń. Jest to szczególnie ważne dla młodszych pokoleń, które wybierają kanały cyfrowe, takie jak czat na żywo i media społecznościowe.

Gotowi na świąteczny sezon zakupów?

Zespoły sprzedaży czekały cały rok na ten szczytowy moment, a wyniki trzeciego kwartału wyglądają na to, że będzie to szczęśliwy okres świąteczny dla wszystkich. Aby odnieść sukces, należy jednak postawić swoich klientów na pierwszym miejscu, witając nowych i przypominając obecnym, dlaczego wciąż wracają. Można tego dokonać dzięki zaufanym danym o klientach, narzędziom technologicznym, takim jak sztuczna inteligencja, spersonalizowanym ofertom i przemyślanemu kalendarzowi promocji, który dostarcza okazji, jakich szukają konsumenci.

Metodologia

Bazując na danych platformy Salesforce, Shopping Index odkrywa prawdziwą historię zakupów. Analizujemy poprzednie dziewięć kwartałów, aby dogłębnie zrozumieć, jak ewoluują zachowania konsumentów i jak zmienia się rynek. Shopping Index analizuje aktywność i statystyki zakupów online ponad 1,5 miliarda unikalnych klientów z ponad 67 krajów. Ten zestaw wskaźników obejmuje zarówno najnowszą historię, jak i obecny stan handlu cyfrowego. W celu ekstrapolacji danych makroekonomicznych dla szerszej branży detalicznej stosuje się kilka czynników, a wyniki te nie wskazują na wyniki Salesforce.

„Rząd skapitulował przed swoimi pacjentkami” – zespół ds. opracowywania procedur związanych z zakończeniem ciąży nie działa

Jakie są efekty pracy zespołu ds. opracowywania wytycznych w zakresie procedur związanych z zakończeniem ciąży? Żadne, bo zespół jeszcze nie wydał żadnego dokumentu. Pomysł kolejnego spotkania zespołu miał mieć miejsce przed wyborami, ale Minister Zdrowia szybko się z niego wycofała. – Rząd skapitulował przed swoimi pacjentkami. Teraz sprawą zajmie się nowy Minister Zdrowia. Kiedy? Nie wiadomo – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

29 czerwca Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej zaprezentowało wytyczne dotyczące postępowania w przypadku przedwczesnego odpływania płynu owodniowego. Był to efekt tragicznych wydarzeń związanych ze zgonami pacjentek w czasie porodów. Czy od tego momentu wydarzyło się coś konkretnego z strony Ministerstwa Zdrowia? Tak, Minister Zdrowia zmieniła datę wydania dokumentu od zespołu z 12 września na 12 listopada.

– To kpina na wielu poziomach – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie. – Ministerstwo Zdrowia powołało zespół ds. opracowania wytycznych w zakresie procedur związanych z zakończeniem ciąży, deklarując szybką pracę z ekspertami dla dobra pacjentek. Po hucznych deklaracjach zespół zawiesił działalność na czas wyborów, potem zupełnie nagle po wyborach się obudził. Efekt jest taki, że wytyczne Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników  nie mają wsparcia z strony Ministra Zdrowia. To kpina z pacjentek. Samorząd Lekarski wraz z Polskim Towarzystwem Ginekologów i Położników stanął na wysokości zadania a Ministerstwo Zdrowia skapitulowało – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej.

Cała sytuacja oburza lekarzy tym bardziej, że wytyczne i sugestie środowiska medycznego są gotowe.

– Pacjentki nadal czują się zagrożone zachodząc w ciążę. Jako praktykujący ginekolog widzę, że młode kobiety z wielkim lękiem rozmawiają o potencjalnej ciąży. Wiele przyznaje, że to efekt tragicznych sytuacji kobiet takich jak p. Dorota z Nowego Targu, po której śmierci Ministerstwo Zdrowia zobowiązało się do większej uważności w temacie wytycznych dotyczących postępowania w ciąży – mówi prezes Michał Bulsa.

Jakie są oczekiwania lekarzy? Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Michał Bulsa przyznaje, że sprawa ma skomplikowany charakter ze względu na okoliczności polityczne.

– Nie może być tak, że pacjentki stają się zakładniczkami kalendarza wyborczego. Minister Katarzyna Sójka obawiając się reperkusji politycznych odsunęła temat w czasie. Powrót do tematu przed powołaniem nowego Rządu, który będzie rządem opozycyjnym, można potraktować, jako próbę wywołania na tapet zagadnienia polaryzującego. Nowy rząd powinien zająć się sprawą jak najszybciej. Ten temat powinien być trzymany z daleka od polityki dla dobra pacjentek – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

Przybywa mieszkań na wynajem, więc ceny hamują

Po sierpniowym szczycie temperatura na rynku najmu spadła. Mniejsza aktywność najemców widoczna była w niższej o 20% liczbie wyszukiwań mieszkań na wynajem. Z kolei dla wynajmujący we wrześniu dodali prawie 20 tys. nowych ofert i reaktywowali 5,7 tys. – najwięcej od początku 2022 roku. Wysoka podaż pociągnęła za sobą wyhamowanie wzrostów średnich stawek czynszów, a w miastach takich jak Trójmiasto czy Warszawa najemcy mogli liczyć na niewielki spadek cen – wynika z najnowszego, wrześniowego „Raportu z rynku najmu” Otodom.

Coraz większa baza mieszkań na wynajem

W ostatnim dniu września liczba ofert wynajmu w serwisie Otodom była o 10% wyższa niż pod koniec sierpnia i aż o 53% wyższa względem ubiegłego roku. W miastach takich jak Wrocław czy Poznań pula dostępnych mieszkań na wynajem wzrosła o ponad jedną piątą, a w Trójmieście aż o blisko 30%.

We wrześniu wynajmujący dodali najwięcej ogłoszeń od początku 2022 roku. Widać, że nadmiarowy popyt na rynku najmu związany z napływem uchodźców z Ukrainy już się wchłonął. Co za tym idzie – zwiększyła się liczba dostępnych lokali. Ponad to, prawdopodobnie część posiadających mieszkania na wynajem w atrakcyjnych turystycznie lokalizacjach, takich jak np. Trójmiasto, czekała do września z przekierowaniem ich z najmu krótkoterminowego do długoterminowego – tłumaczy Karolina Klimaszewska, starsza analityczka Otodom.

Jednak osoby wystawiające lokale na wynajem we wrześniu minęły się z najgorętszym okresem na rynku najmu. Po sierpniowym szczycie liczba wyszukiwań mieszkań na wynajem spadła bowiem o blisko 20%. Najemcy nieco rzadziej decydowali się także na zawarcie transakcji, o czym świadczy 5-procentowy spadek rotacji ofert (liczba nowych w stosunku do sierpnia ofert, ale zamkniętych przed końcem miesiąca).

Stawki najmu hamują, ale nadal są wysokie

We wrześniu średnie stawki ofertowe najmu utrzymały się na zbliżonym do sierpniowego poziomie, a w wielu miastach nawet nieznacznie spadły. Na największą obniżkę mogli liczyć najemcy poszukujący mieszkań w Trójmieście (-5%), Lublinie i Warszawie (-3%) oraz w Łodzi (-1,5%). Z kolei zainteresowanym najmem w Rzeszowie i w Olsztynie przyszło przeciętnie zapłacić o ponad 3% więcej niż w sierpniu.

Warto jednak zauważyć, że w ujęciu rocznym w 12 z 16 miast wojewódzkich we wrześniu było drożej niż rok temu, średnio o 7%. Najmocniej, bo o 23% r/r, wzrosły stawki najmu w Rzeszowie. W Katowicach były wyższe o 12% r/r, Warszawie o 9% r/r, a w Białymstoku blisko o 8% r/r.

Inflacja i rosnące koszty eksploatacyjne przyczyniły się do wzrostu średnich stawek ofertowych czynszów w ciągu ostatniego roku. Dążąc do utrzymania odpowiedniej stopy zwrotu z mieszkań na wynajem, wynajmujący obciążali wyższymi kosztami najemców. Być może jednak zbliżamy się do pewnej granicy i budżety części najemców, np. studentów, nie są już w stanie udźwignąć kolejnych podwyżek. W poprzednich miesiącach to zjawisko było dostrzegalne wśród osób częściej poszukujących mieszkań na wynajem w niższym budżecie. Ostatnio przejawia się zwiększającą się liczbą odpowiedzi i wyświetleń pokoi na wynajem, podczas gdy kategoria mieszkań spowalnia – komentuje Karolina Klimaszewska.

Czy BK2% odbije się na rynku najmu?

W ramach uruchomionego 3 miesiące temu programu Bezpieczny Kredyt 2% udzielono łącznie ponad 14,5 tys. kredytów na zakup nieruchomości. Całkowita liczba wniosków o rządowe dopłaty do kredytów przekroczyła zaś 50 tys. Trudno jednak oszacować, ilu z wnioskodawców to dotychczasowi najemcy. Czy zatem BK 2% w jakikolwiek sposób wpłynie na rynek najmu w najbliższej przyszłości?

To, jak duża będzie skala przeprowadzek najemców do własnego M, znajdzie odzwierciedlenie w liczbie napływających nowych ofert wynajmu w kolejnych miesiącach. Najprawdopodobniej będą one jednak rozproszone geograficznie, a więc nie odbiją się znacząco na sektorze najmu. Można się jednak spodziewać, że rosnąca liczba mieszkań na wynajem przyczyni się do dalszego zahamowania wzrostu stawek czynszów – podsumowuje Karolina Klimaszewska.

Dzisiaj EBC, za tydzień FED

Wchodzimy w okres decyzji najważniejszych banków centralnych. Dzisiaj EBC, za tydzień FED. Dzisiaj jeszcze Bank Turcji, ten może nie jest najważniejszy, ale tam przynajmniej się dzieje dużo, dzisiaj spodziewana jest podwyżka z 30% na 35%.

Czy EBC zaskoczy rynek?

Stosując prawo Betteridge’a można oczywiście na każde pytanie zadane w nagłówku odpowiedzieć przecząco. Tutaj prawdopodobnie będzie to prawdą. Prawdopodobnie, bo takie są oczekiwania analityków. Inflacja to oczywiście jedna rzecz, ale dane z gospodarki wyraźnie sugerują, że dalsze podwyżki są ryzykowne. Żaden bank centralny nie chce bowiem brać odpowiedzialności za wywołanie recesji. Z tego też powodu najprawdopodobniej dzisiejsze posiedzenie zakończy się utrzymaniem głównej stopy procentowej na poziomie 4,5%.

Kanada nie zmienia stóp procentowych

Kalendarz posiedzeń banków centralnych po raz kolejny utrudnia Kanadyjczykom życie. Decyzja w sprawie stóp procentowych na tydzień przed ich jedynym sąsiadem lądowym to nie jest wygodna sytuacja. Obecnie Kanadyjczycy utrzymali zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe na poziomie 5%. Musiałoby się coś bardzo dziwnego wydarzyć, by w USA również nie było decyzji o utrzymaniu, tyle że na ich obecnym poziomie 5,25%. Sama decyzja nie miała większego wpływu na kurs dolara kanadyjskiego. Należy jednak zwrócić uwagę, że główny punkt odniesienia, czyli dolar amerykański wyraźnie się umacnia, co tłumaczy lekką słabość jego kanadyjskiego kolegi.

Forint w odwrocie

Po tym, jak Węgrzy we wtorek obniżyli stopy procentowe mocniej od oczekiwań, na rynku rozpoczęła się przecena forinta. Spadek o 0,75% nie miał jednak tak silnego wpływu jak w Polsce co najmniej z kilku powodów. Inwestorzy od dawna wiedzieli, że poziom 13% jest nie do utrzymania w długim okresie i muszą pojawić się obniżki. Dodatkowo rynki oczekiwały spadku do 12,5%. Różnica pomiędzy 12,5% a 12,25% to nie jest może kosmetyka, ale nie jest to skala niespodzianki, którą we wrześniu oglądaliśmy w Polsce. Sam fakt, że niespodziewany ruch najpierw wykonał NBP, też już w pewnym sensie oswoił rynki. Nie zmienia to faktu, że forint osłabił się sumarycznie o około 1,5%, co jest obiektywnie dużą zmianą, aczkolwiek nadal nawet nie połową polskiego ruchu.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

13:00 – Turcja – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:15 – strefa euro – decyzja w sprawie stóp procentowych,
14:30 – USA – PKB.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat

Aktywność deweloperska na rynku biurowym w Warszawie ostro hamuje

Międzynarodowa agencja doradcza Cushman & Wakefield podsumowała sytuację na warszawskim rynku nieruchomości biurowych. Aktywność deweloperska osiągnie w tym roku najniższy od blisko 25 lat poziom. Jednocześnie rynek notuje rekordową liczbę transakcji, spadek poziomu pustostanów i utrzymującą się presję na wzrost stawek czynszowych.

PODAŻ: historycznie niska aktywność deweloperska

W trzecim kwartale 2023 roku całkowite zasoby powierzchni biurowej w Warszawie wyniosły 6,20 mln mkw. powiększając się tylko o jeden projekt S-Bridge Office, który dostarczył na rynek 1900 mkw. Łączna podaż nowej powierzchni w pierwszych trzech kwartałach 2023 roku wyniosła 20 300 mkw. w ramach czterech projektów, co jest najniższą historycznie wartością.

Według szacunków Cushman & Wakefield, obecnie w budowie znajduje się 237 500 mkw., natomiast do końca roku deweloperzy zaplanowali oddanie do użytku trzech inwestycji o łącznej powierzchni 47 300 mkw.

Biorąc pod uwagę ilość powierzchni biurowej, która powinna trafić na rynek jeszcze w IV kwartale, to całkowita aktywność deweloperska w 2023 roku osiągnie najniższy poziom od blisko 25 lat. Jest to rezultat między innymi niższej liczby nowych inwestycji na skutek ograniczenia popytu na powierzchnie biurowe w latach 2020-2021, a także rosnących kosztów finansowania i budowy oraz wykończenia powierzchni. Zakładamy, że w nadchodzących latach liczba nowych projektów pozostanie na relatywnie niskim poziomie, a tzw. luka podażowa może potrwać nawet do 2025 roku, tłumaczy Ewa Derlatka-Chilewicz, Head of Research, Cushman & Wakefield.

POPYT: rekordowa liczba transakcji

W pierwszych trzech kwartałach 2023 roku całkowita aktywność najemców wyniosła blisko 497 000 mkw. i była o 18% niższa względem analogicznego okresu w 2022 roku. Jest to z jednej strony efekt wysokiej bazy, a z drugiej – co raz bardziej widocznego trendu dostosowywania przez najemców powierzchni biurowej do wymogów pracy hybrydowej.

Od stycznia do września 2023 roku zarejestrowaliśmy na warszawskim rynku rekordową liczbę 593 transakcji, co stanowi wzrost o 6% względem 2022 roku i o 10% względem rekordowego pod względem ilości wynajętej powierzchni biurowej 2019 roku. W pierwszych trzech kwartałach 2023 roku strukturę popytu zdominowały relokacje, które stanowiły ok. 58% wszystkich zawartych umów. Renegocjacje i ekspansje odpowiadały odpowiednio za 38% i 4% wszystkich zawartych umów, komentuje Jan Szulborski, Analityk Rynku, Cushman & Wakefield.

Do największych umów zawartych w tym okresie należała renegocjacja umowy najmu Accenture w budynku Proximo II (8800 mkw.), wynajęcie 8700 mkw. przez DPD w ich nowej siedzibie, renegocjacja umowy Lionbridge w budynku Taifun (7100 mkw.) oraz umowa przednajmu ING Hubs Poland budynku The Form (7 000 mkw.).

WSKAŹNIK PUSTOSTANÓW: im bliżej centrum tym dostępność biur spada

Dostępność powierzchni biurowej we wrześniu 2023 roku wyniosła ok. 657 000 mkw. i spadła o blisko 113 000 mkw. względem analogicznego okresu w 2022 roku. Wskaźnik powierzchni niewynajętej w III kwartale 2023 roku wyniósł 10,6%, co oznacza spadek o 1,5 pp. r/r i o 0,7 pp. k/k.

W naszej opinii ograniczenie nowej podaży powierzchni biurowej w latach 2023-2025 doprowadzi do dalszego spadku wskaźnika pustostanów. Dzięki temu warszawski rynek biurowy w najbliższych kwartałach będzie mógł absorbować nadpodaż powstałą w latach 2020-2022. Warto zaznaczyć, że ograniczenie dostępności powierzchni biurowej będzie miało różne tempo w zależności od atrakcyjności lokalizacji, dodaje Jan Szulborski.

Dla budynków zlokalizowanych w okolicach Ronda Daszyńskiego poziom pustostanów zmalał od szczytu w II kwartale 2021 roku o 9,8 pp. i wyniósł 7,5%, podczas gdy dla okolic Służewca przez ostatnie trzy lata utrzymywał się na zbliżonym poziomie ok. 20%.

CZYNSZE: wzrost stawek uzależniony między innymi od lokalizacji

W trzecim kwartale 2023 roku stawki za najlepsze powierzchnie biurowe w Warszawie wyniosły 22,00-26,00 EUR/ mkw./ miesiąc w strefie Centrum oraz 13,50-16,50 EUR/ mkw./ miesiąc w lokalizacjach pozacentralnych i nie uległy zmianie względem końca 2022 roku.

Z obserwacji Cushman & Wakefield wynika, że pod największą presją wzrostu stawek czynszów znajdują się obecnie powstające projekty, co wynika ze znacznej ekspozycji na wyższe koszty budowy oraz wykończenia powierzchni. Z kolei na kształt polityki cenowej w istniejących obiektach będą w dużej mierze wpływać takie aspekty jak lokalizacja, wiek, standard oraz poziom wynajęcia, podsumowuje Grzegorz Dyląg, Partner, Head of Asset Services Business Space, Asset Services EMEA, Cushman & Wakefield.

Inwestorzy poszukują okazji na rynku nieruchomości w Polsce

Inwestorzy poszukują okazji rynkowych i aktywów typu value-add. Firmy optymalizują portfolia, wystawiając na sprzedaż nieruchomości, które nie pasują do nowych strategii inwestycyjnych.

W tym roku zainteresowanie polskim rynkiem inwestycyjnym jest wyraźnie mniejsze niż w latach poprzednich. Polska i region Europy Środkowo-Wschodniej nie należą pod tym względem do wyjątków. To trend globalny. Jego skalę w Polsce klarownie obrazuje odnotowany w tym roku, drastyczny spadek wartości wolumenów transakcyjnych na rynku nieruchomości komercyjnych. Na rynku dominują teraz mniejsze transakcje, które zastąpiły duże, jednostkowe zakupy i akwizycje portfelowe. Wysoki koszt pieniądza wyeliminował z rynku większość dużych graczy, którzy opierali inwestycje na finansowaniu dłużnym.

Inicjatywę przejęli inwestorzy oportunistyczni i podmioty poszukujące aktywów typu value-add. Najwięksi gracze z segmentu core nadal oczekują na ostateczne ustabilizowanie się stóp kapitalizacji i wycen, jedynie obserwując rynek. Zauważyć można wyraźny spadek aktywności podmiotów z Europy Zachodniej, Azji i USA, którzy skupili się na własnych rynkach.

Polowanie na większy zysk

Jak zauważają analitycy Walter Herz, na rynku nieruchomości w Europie Środkowo-Wschodniej na znaczeniu zyskuje kapitał lokalny. Atrakcyjnej sposobności wejścia na polski rynek poszukują także mniejsze podmioty z Europy Zachodniej. Do inwestowania w Polsce chętny jest również kapitał prywatny i rodzinny pochodzący od mniejszych inwestorów, którzy chcieliby skorzystać z ograniczonej obecnie konkurencji. Koncentrują się na głównych klasach aktywów z sektora biurowego, logistycznego, czy handlowego o maksymalnej wartości 50 mln euro.

– Pozyskanie kapitału na inwestycje w nieruchomości jest obecnie, nie tylko bardzo kosztowne, ale także stanowi spore wyzwanie. Banki wyjątkowo sceptycznie podchodzą do finansowania zakupu nieruchomości, co daje przewagę i większe możliwości inwestorom, którzy dysponują funduszami. Na rynku aktywni są inwestorzy oportunistyczni, polujący na okazje oraz podmioty zainteresowane nieruchomościami typu value-add. Inwestorzy poszukują również możliwości tworzenia wspólnych przedsięwzięć, w których kapitał pochodzi od kilku podmiotów – informuje Piotr Szymoński, Director w Walter Herz.

Rynek pozostaje we względnej stabilizacji. Wciąż mierzy się z negatywnymi skutkami pandemii i rosyjskiej agresji na Ukrainę, które wywołały wysoką inflację, wzrost kosztów materiałów i wykonawstwa oraz finansowania inwestycji. Nadal także trwa dostosowywanie wycen aktywów do zmieniających się warunków ekonomicznych.

Zmiana strategii inwestycyjnych firm

– Firmy optymalizują portfele nieruchomości i aktualizują strategię na kolejne lata. Dostosowują plany inwestycyjne do zmian zachodzących w środowisku globalnej dekoniunktury gospodarczej. Na sprzedaż wystawiane są między innymi obiekty, które nie pasują do nowych ścieżek inwestycyjnych firm. Zainteresowanie inwestorów wzbudzają przede wszystkim te projekty, które mają potencjał do wzrostu wartości na przykład poprzez przebudowę i zmiany funkcji czy modernizację i rozbudowę – przyznaje Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner, CEO w Walter Herz. – W trzecim kwartale br. mogliśmy obserwować zdecydowanie wyższą aktywność inwestorów niż w pierwszej połowie roku. Negocjowanych jest obecnie wiele transakcji o niższej wartości. Niedawno reprezentowaliśmy m.in. dewelopera giełdowego przy sprzedaży pakietu 4 nieruchomości, które nie pasowały do nowych planów inwestycyjnych spółki oraz inwestora z projektami, które były za małe względem obranej strategii – dodaje.

Bartłomiej Zagrodnik zwraca uwagę, że więcej atrakcyjnych aktywów może pojawić się na rynku w przyszłym roku, kiedy nadejdzie termin wykupu obligacji emitowanych przez deweloperów czy zapadalność części kredytów inwestycyjnych.

Widać, że inwestorzy przerzucili w tym roku zainteresowanie z biur na bardziej rozwojowe obecnie sektory tj. mieszkaniowy i magazynowy. Pokazuje to struktura wolumenu transakcyjnego zarejestrowanego w Polsce w pierwszym półroczu br., gdzie dominowały zakupy w sektorze logistycznym. Najbardziej interesującymi aktywami w tym segmencie są aktualnie nieruchomości, których wartość nie przekracza 100 mln euro. Przede wszystkim magazyny miejskie i atrakcyjnie usytuowane, wielkopowierzchniowe obiekty logistyczne.

Motywacją do inwestowania w sektor mieszkaniowy w Polsce są natomiast ostatnio wprowadzone zmiany legislacyjne. Nowelizacja specustawy mieszkaniowej może wpłynąć na poszerzenie oferty gruntów z potencjałem mieszkaniowym o tereny zdegradowane, zabudowane starszymi obiektami handlowymi i biurowymi. Stwarza to okazje do zakupu gruntów z budynkami o funkcji handlowej czy biurowej i przekształcenia inwestycji w funkcję mieszkaniową po modernizacji lub wyburzeniu istniejących obiektów.

W sektorze handlowym w centrum zainteresowania inwestorów są natomiast mniejsze projekty, parki handlowe i centra zakupowe.

Analitycy Walter Herz wskazują, że aktywność na rynku transakcji inwestycyjnych ma szansę zwiększyć się najwcześniej w drugiej połowie przyszłego roku, o ile nastąpi spadek inflacji, co umożliwiłoby obniżenie stóp procentowych w strefie euro. Nasz rynek inwestycyjny uzależniony jest bowiem od obcego kapitału, który dotąd w dużej mierze pochodził z Europy Zachodniej.

Kuehne+Nagel – wyniki w 3. kwartale 2023 r.

  • Odwrócenie trendu wolumenów w logistyce morskiej i ich powrót do wzrostu w 3. kwartale
  • Wolumeny w logistyce lotniczej nadal spadają ze względu na warunki rynkowe
  • Wzrost udziału w rynku logistyki kontraktowej
  • Silny nacisk na kontrolę kosztów

CHF m
Q1-Q3
2023
Q1-Q3
2022
Δ Q3

2023

Q3

2022

Δ
Obrót netto 18,159 30,603 -41% 5,438 9,972 -46%
Zysk brutto 6,728 8,610 -22% 2,079 2,712 -23%
EBITDA 2,158 3,689 -42% 640 1,109 -42%
EBIT 1,581 3,119 -49% 446 924 -52%
Zyski za okres 1,181 2,316 -49% 321 688 -53%

 

Grupa Kuehne+Nagel w miesiącach od stycznia do września 2023 r., mimo trudnego otoczenia rynkowego, osiągnęła dobre wyniki. Szczególna sytuacja gospodarcza związana z pandemią w latach 2021 i 2022 nadal zakłócała porównanie rok do roku wszystkich kluczowych danych. EBIT za pierwsze dziewięć miesięcy 2023 r. wzrósł niemal dwukrotnie w porównaniu z poziomem sprzed pandemii (EBIT Q1-Q3 2019: 794 mln CHF).

Obroty netto w pierwszych dziewięciu miesiącach 2023 r. wyniosły 18,2 mld CHF na poziomie Grupy, EBIT wyniósł 1,6 mld CHF, a zysk 1,2 mld CHF. Wskaźnik konwersji, który opisuje stosunek EBIT do zysku brutto Grupy, utrzymał się na wysokim poziomie 24%.

Stefan Paul, CEO Kuehne+Nagel International AG:

„Grupa Kuehne+Nagel osiągnęła dobre wyniki w trzecim kwartale 2023 roku, mimo że oczekiwane ożywienie gospodarcze nie nastąpiło. Zyskaliśmy udział w rynku i zabezpieczyliśmy nasze zyski. Osiągnęliśmy istotne sukcesy we wdrażaniu strategii Roadmap 2026, szczególnie w obszarze energii odnawialnej i na rozwijających się rynkach azjatyckich. W ostatnim kwartale 2023 r. będziemy nadal koncentrować się na kontroli kosztów, która jest mocno zakorzeniona w naszej kulturze korporacyjnej”.

Logistyka morska


CHF m
Q1-Q3
2023
Q1-Q3
2022
Δ Q3

2023

Q3

2022

Δ
Obrót netto 6,804 14,839 -54% 1,945 4,970 -61%
Zysk brutto 1,847 2,809 -34% 538 867 -38%
EBIT 875 1,711 -49% 236 503 -53%

 

Obroty netto w jednostce biznesowej logistyki morskiej wyniosły 6,8 mld CHF, a zysk operacyjny (EBIT) w pierwszych dziewięciu miesiącach 2023 roku wyniósł 875 mln CHF. Współczynnik konwersji utrzymał się na wysokim poziomie 47%.

Do końca września 2023 r. wolumen przewozów kontenerowych wyniósł 3,2 mln TEU. Na ogólnym rynku, który nadal spadał, logistyka morska odnotowała niewielki wzrost wolumenu w trzecim kwartale 2023 roku, który nasilił się we wrześniu. Wzrost udziału w rynku dotyczył głównie tras Azja-Europa i Trans-Pacyfik.

W sierpniu 2023 r. Kuehne+Nagel ogłosiło duży projekt w ramach saudyjskiego projektu NEOM. Do 2025 r. firma przetransportuje 1,4 mln ton sprzętu do budowy turbin wiatrowych na rzecz firmy Envision Energy.

Logistyka lotnicza


CHF m
Q1-Q3
2023
Q1-Q3
2022
Δ Q3

2023

Q3

2022

Δ
Obrót netto 5,028 9,117 -45% 1,512 2,793 -46%
Zysk brutto 1,348 2,320 -42% 411 707 -42%
EBIT 429 1,149 -63% 136 323 -58%

 

Obroty netto w jednostce biznesowej logistyki lotniczej wyniosły 5,0 mld CHF, a EBIT 429 mln CHF w pierwszych dziewięciu miesiącach 2023 roku. Współczynnik konwersji wyniósł 32%.

W okresie od stycznia do września 2023 r. obsłużono około 1,5 mln ton przesyłek lotniczych. Szczególnie dobrze radziły sobie segmenty towarów łatwo psujących się i aerospace.

W ostatnich miesiącach jednostka lotnicza zainwestowała w swoją infrastrukturę z myślą o przyszłym rozwoju, otwierając między innymi nową bramę na lotnisku Charles de Gaulle w Paryżu z około 13 000 mkw powierzchni magazynowej i bezpośrednim dostępem do płyty lotniska.

Logistyka drogowa


CHF m
Q1-Q3
2023
Q1-Q3
2022
Δ Q3

2023

Q3

2022

Δ
Obrót netto 2,707 3,016 -10% 834 983 -15%
Zysk brutto 987 1,010 -2% 303 326 -7%
EBIT 119 120 -1% 26 40 -35%

 

Obroty netto jednostki biznesowej logistyki drogowej wyniosły 2,7 mld CHF przy zysku EBIT w wysokości 119 mln CHF w pierwszych dziewięciu miesiącach 2023 roku. Wolumen zrealizowanych zamówień wyniósł około 17,4 mln. Spowolnienie gospodarcze na głównych rynkach, zwłaszcza w Europie, wpłynęło na wolumeny przesyłek w trzecim kwartale 2023 roku.

Jednostka drogowa wprowadziła nową ofertę aktywnej redukcji emisji gazów cieplarnianych z transportu lądowego. Klienci mogą teraz zmniejszyć swój ślad węglowy, decydując się na stosowanie uwodornionego oleju roślinnego (HVO), a w przyszłości będą mogli również to zrobić, zlecając transport elektrycznymi ciężarówkami.

Logistyka kontraktowa


CHF Mio.
Q1-Q3
2023
Q1-Q3
2022
Δ Q3

2023

Q3

2022

Δ
Obrót netto 3,620 3,631 1,147 1,226 -6%
Zysk brutto 2,546 2,471 3% 827 812 2%
EBIT 158 139 14% 48 58 -17%

Przy obrotach netto 3,6 mld CHF i EBIT w wysokości 158 mln CHF, jednostka biznesowa logistyki kontraktowej odnotowała dalszy wzrost zysków w pierwszych dziewięciu miesiącach 2023 roku.

Współczynnik konwersji na poziomie 6,2% pokazuje pozytywny efekt udoskonalonego miksu biznesowego ukierunkowanego na rozwiązania e-commerce i opieki zdrowotnej, przy jednoczesnym utrzymaniu tempa wzrostu powyżej rynku.

Jednostka logistyki kontraktowej osiągnęła swój ambitny cel w zakresie zrównoważonego rozwoju, polegający na wytwarzaniu ponad 20% swojego zapotrzebowania na energię wewnętrznie (np. poprzez zastosowanie fotowoltaiki). Cel ten został osiągnięty do września 2023 r. – dziewięć miesięcy przed terminem.

Rynek pożyczek we wrześniu: wzrost sprzedaży, spadek wartości

We wrześniu br. firmy pożyczkowe, z wyłączeniem segmentu BNPL, udzieliły 306 tys. pożyczek na kwotę 1,030 mld złotych – wynika z analizy Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego. W relacji miesiąc do miesiąca rynek odnotował 6 proc. spadek w ujęciu liczbowym oraz 4,7 proc. spadek w ujęciu wartościowym. Ujemne dynamiki to w dużej mierze efekt mniejszej liczby dni roboczych we wrześniu w porównaniu do sierpnia.

Popyt na pożyczki nie słabnie

Liczba odpytań kierowanych przez instytucje pożyczkowe do baz dłużnych ws. klientów aplikujących o finansowanie utrzymuje się już kolejny miesiąc z rzędu na poziomie przekraczającym 900 tys. sztuk. Według danych CRIF, w minionym miesiącu wskaźnik ten wyniósł 924,5 tys., co oznacza, że w przeliczeniu na dzień roboczy każdego dnia rynek dokonuje aż 44 tys. odpytań.

Bez większych spadków w sprzedaży pożyczek

Sprzedaż pożyczek także utrzymuje się na stabilnym poziomie. W wartościach nominalnych liczba udzielonych pożyczek spadła do poziomu 306 tys. sztuk z poziomu 326 tys. w sierpniu, a więc o 6 procent. W analogicznym miesiącu poprzedniego roku wynik rynku wyniósł 301 tys. sztuk, co przekłada się na wzrost w wysokości 1,9 proc. r/r. Skorygowanie danych o liczbę dni roboczych sprawia, że średniodzienne dynamiki wypadają korzystniej i wynoszą kolejno: -1,5 proc. m/m i +6,8 proc. r/r.

Wartość udzielonego finansowania wyniosła we wrześniu 1,030 mld zł, co w ujęciu nominalnym stanowi spadek do porównaniu do sierpnia, gdy sektor udzielił pożyczek na kwotę 1,080 mld zł (-4,7 proc.), oraz w stosunku do września 2022 r, gdy udzielono finansowania o wartości 1,118 mld złotych (-7,9 proc.). Uśrednione dane skorygowane o liczbę dni roboczych pokazują dynamiki kolejno -0,1 proc. m/m i -3,5 proc. r/r. W kolejnych miesiącach pozostają niewielkie szanse, by dynamika wartości udzielonego finansowania w relacji rok do roku osiągnęła dodatnie wartości. Przede wszystkim z uwagi na bardzo wysoką sprzedaż pożyczek w drugiej połowie zeszłego roku.

Rynek płatności odroczonych w górę

Sierpień, za który są dostępne najnowsze dane CRIF, upłynął w segmencie pożyczek buy now, pay later pod znakiem wzrostów. Operatorzy BNPL przyznali około 804 tys. pożyczek w formule płatności odroczonych na kwotę 305,1 mln złotych, co w porównaniu do lipca oznacza wzrost o 1,8 proc. w ujęciu liczbowym i wzrost 7,7 proc. w ujęciu wartościowym. W relacji rok do roku skala wzrostów jest znacznie bardziej imponująca, co potwierdza tezę, że rynek płatności odroczonych jest w fazie wzrostu. W porównaniu do zeszłego roku w sierpniu 2023 r. branża odnotowała o 35,7 proc. transakcji więcej na kwotę o 44,1 proc. wyższą. Z usług płatności odroczonych skorzystało w sierpniu około 400 tys. konsumentów. Średnia kwota pojedynczej transakcji wyniosła 379 złotych.