Rynek pierwotny w marcu: stabilizacja cen w większości miast, wzrost średnich w Warszawie i Poznaniu

W marcu Warszawa i Poznań były jedynymi metropoliami, w których wzrosła średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów. To już kolejny miesiąc wzrostu w tych miastach. W pozostałych metropoliach średnia pozostała stabilna – wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl.

W Warszawie w ciągu ostatnich czterech miesięcy średnia cena metra nowych mieszkań wzrosła aż o 8% – tyle samo, ile wcześniej przez dwa lata. Z kolei w Poznaniu, który przez większą część ubiegłego roku uchodził za oazę stabilizacji cenowej, ostatnie pięć miesięcy przyniosło wzrost o ponad 5%, podczas gdy wcześniej trwało to półtora roku.

– To nie oznacza, że deweloperzy masowo podnosili ceny mieszkań. Obecnie największy wpływ na ich poziom ma zmiana struktury kurczącej się oferty. Znikają z niej najtańsze lokale, a jednocześnie pojawiają się głównie mieszkania z wyższej półki cenowej – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Jak wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl, średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez warszawskich deweloperów wzrosła w marcu o 1%, zbliżając się do poziomu 19,7 tys. zł.

O 1% podrożały również nowe mieszkania w Poznaniu. Na wzrost do poziomu 14,2 tys. zł za metr kwadratowy wpłynęło pojawienie się w ofercie inwestycji z cenami w przedziale 17,5–29 tys. zł za metr.

W Krakowie także pojawiły się mieszkania z segmentu premium, jednak ich skala była zbyt mała, by wpłynąć na średnią cenę, która utrzymała poziom z lutego – ok. 17 tys. zł za metr kwadratowy.

Również w pozostałych metropoliach marzec przyniósł stabilizację cen. W Trójmieście średnia wyniosła 17,7 tys. zł za metr kwadratowy, we Wrocławiu – 15,3 tys. zł, w Łodzi – niespełna 11,5 tys. zł, a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – ok. 11,3 tys. zł.Ceny mieszkań-marzec-2026-wstępne

W ujęciu rocznym Łódź była jedyną metropolią, w której średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań nie zmieniła się. W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wzrost wyniósł natomiast 2%.

Ekspert portalu RynekPierwotny.pl podkreśla, że w obu tych metropoliach występuje nadpodaż mieszkań – przy obecnym tempie sprzedaży upłynnienie całej oferty zajęłoby ponad dwa lata.

W pozostałych metropoliach średnia cena metra kwadratowego była w marcu wyższa niż rok wcześniej: o 3% w Krakowie, o 4% we Wrocławiu, o 6% w Poznaniu, o 9% w Trójmieście i aż o 10% w Warszawie.

Marek Wielgo zwraca uwagę, że w ofercie warszawskich deweloperów szybko ubywa mieszkań w bardziej przystępnych cenach, czyli do 15 tys. zł za metr kwadratowy. Według BIG DATA RynekPierwotny.pl ich liczba spadła w pierwszym kwartale z 5,5 tys. do 4,7 tys. (o 15%). Jednocześnie przybywa mieszkań droższych – z ceną powyżej 20 tys. zł za metr – których liczba wzrosła o 21%, do blisko 5 tys.

– W obawie przed potencjalnymi skutkami gospodarczymi konfliktu na Bliskim Wschodzie część firm deweloperskich może zmienić strategię biznesową. W warunkach niepewnego popytu łatwiej realizować projekty o wyższej marży i kierować ofertę do bardziej zamożnych klientów, mniej zależnych od kredytu – komentuje Marek Wielgo.

Według niego, w najbliższych miesiącach kluczowe dla kierunku zmian cen pozostaną dwa czynniki: tempo sprzedaży mieszkań oraz skala nowych inwestycji wprowadzanych na rynek. Jeśli oferta nadal będzie się kurczyć, a popyt utrzyma obecny poziom, presja na wzrost średnich cen może się utrzymywać – nawet bez istotnych podwyżek cenników. Z kolei ewentualne ożywienie podaży, szczególnie w segmencie popularnym, mogłoby ograniczyć ten efekt i ustabilizować średnie ceny ofertowe.

Mieszkania nie schodzą już tak szybko. Nawet 145 dni czekania na kupca

Paradoks polskiego rynku nieruchomości: mimo spadających stóp procentowych i tańszych kredytów, czas sprzedaży mieszkania się wydłużył. Dla tysięcy rodzin planujących zamianę lokum na większe, oznacza to logistyczne i finansowe wyzwanie. Z najnowszych danych Metrohouse i Credipass wynika, że w IV kwartale 2025 r. znalezienie kupca zajmowało nawet 145 dni. A sprzedaż „starego M” to często ważny punkt w transakcji kupna większego lokum.

Choć po latach wysokiej inflacji i kosztownego pieniądza doczekaliśmy się upragnionego cyklu obniżek stóp procentowych, rzeczywistość sprzedających mieszkania stała się jednak trudniejsza. Dane płynące z najnowszych analiz Metrohouse i Credipass nie pozostawiają złudzeń: kupujący przestali się spieszyć. Czas potrzebny na znalezienie nabywcy i sfinalizowanie transakcji uległ wyraźnemu wydłużeniu, czyniąc proces sprzedaży zajęciem wymagającym znacznego zaangażowania czasu.

Ile czekamy na sprzedaż mieszkania?

Era sprzedaży mieszkań „od ręki”, znana z czasów Bezpiecznego Kredytu 2%, bezpowrotnie minęła. Jak podaje sieć agencji nieruchomości Metrohouse, w Warszawie proces ten przypominał sinusoidę – czas sprzedaży na rynku wtórnym najpierw spadł, a później znacząco się wydłużył. O ile w drugim kwartale 2025 roku średni czas sprzedaży w stolicy wynosił jeszcze optymistyczne 92 dni, o tyle końcówka roku przyniosła gwałtowny wzrost – w czwartym kwartale czas ekspozycji oferty w Warszawie wydłużył się do 132 dni. Oznacza to, że statystyczny Warszawiak na podpisanie umowy końcowej czeka obecnie o 40 dni dłużej niż jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Średnia dla całego roku w stolicy uplasowała się na poziomie 111 dni, co i tak jest wynikiem lepszym niż w pozostałych częściach kraju.

  I kw. 2025 II kw. 2025 III kw. 2025 IV kw. 2025 Średnia
Warszawa 116 92 104 132 111
5 największych miast 142 135 103 109 122
Pozostałe lokalizacje 145 138 105 145 133

Średni czas sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym w dniach. Źródło: Barometr Metrohouse i Credipass

Według danych z raportu Barometr Metrohouse i Credipass jeszcze większe wyzwania stoją przed właścicielami mieszkań w innych dużych aglomeracjach. W grupie pięciu największych miast Polski (Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań, Gdańsk) średni czas sprzedaży w 2025 roku wyniósł średnio 122 dni. Najtrudniejszy pod tym względem był początek roku, kiedy to w pierwszym kwartale statystyki wskazywały aż 142 dni oczekiwania na klienta. Choć w połowie roku odnotowano chwilowe przyspieszenie, ostatni IV kw. 2025 r. znów przyniósł ochłodzenie nastrojów. Najmniej optymistycznie prezentują się dane dla mniejszych lokalizacji – tam sprzedaż mieszkania trwała średnio 133 dni, a w okresach przestoju, takich jak pierwszy i czwarty kwartał 2025 r., czas ten dobijał do granicy 145 dni.

Dla osoby, która chce zamienić kawalerkę na dom lub cztery pokoje, każdy dodatkowy miesiąc oczekiwania na kupca to ryzyko. Deweloperzy rzadko godzą się na rezerwację lokalu trwającą pół roku, a to właśnie tyle czasu trzeba dziś zarezerwować na bezpieczne domknięcie transakcji sprzedaży – od wystawienia ogłoszenia po akt notarialny.

Wydłużony czas sprzedaży wymusza więc na takich osobach zmianę strategii finansowej. Dla wielu osób oznacza to konieczność przeorganizowania całego procesu „zamiany” mieszkania. – „To już nie jest prosta operacja sprzedaj i kup, ale proces wymagający precyzyjnego planu. Dlaczego? W praktyce wielu kupujących finansuje nowe mieszkanie środkami ze sprzedaży dotychczasowej nieruchomości. Środki ze sprzedaży starego mieszkania to często wkład własny przy kredycie na nowe mieszkanie. W obecnych warunkach należy dobrze zaplanować całe przedsięwzięcie. Dużym błędem jest podpisywanie umowy przedwstępnej na zakup nowego mieszkania z krótkim terminem zapłaty, licząc na szybką sprzedaż obecnego lokum” – ostrzega analityk Credipass Paweł Rudzik.

Spadki stóp procentowych nie wpływają na szybkie decyzje

Analizując przyczyny tego stanu rzeczy, nie sposób pominąć wpływu polityki monetarnej. Rok 2025 przyniósł oczekiwaną ulgę dla kredytobiorców – stopy procentowe sukcesywnie spadały, co znacząco wpłynęło na rynek. Teoretycznie tańszy kredyt powinien działać jak paliwo dla popytu. – „W praktyce jednak mechanizm ten zadziałał w sposób nieliniowy. Spadek stóp procentowych owszem, zwiększył zdolność kredytową Polaków, ale jednocześnie zdjął z nich presję czasu. Kupujący w 2025 roku to niezwykle świadoma grupa. Widząc stabilizację cen i rosnącą ofertę mieszkań, przestali oni podejmować decyzje pod wpływem impulsu. Skoro kredyt staje się tańszy, a mieszkań w ofertach przybywa, nabywcy dają sobie więcej czasu na oględziny i porównywanie jakości produktów”, komentuje Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na wydłużenie czasu sprzedaży jest silna konkurencja i zmiana profilu nabywcy. Na rynku pozostali głównie „klienci docelowi”, dla których wybór mieszkania jest decyzją życiową. Taki nabywca jest bardziej wymagający. Sprzedający, którzy nie dostosowali swoich oczekiwań do nowej rzeczywistości, w której to kupujący dyktuje warunki, muszą liczyć się z tym, że ich nieruchomość zasili statystyki rekordowo długich czasów ekspozycji.

Dzisiejsza sprzedaż nieruchomości to proces, który wymaga od właściciela nie tylko elastyczności cenowej, ale przede wszystkim cierpliwości. Dane Metrohouse jasno pokazują: bez względu na to, czy sprzedajemy lokal w Warszawie, czy w mniejszym mieście, musimy zarezerwować w swoim kalendarzu minimum 4 miesiące na znalezienie nabywcy. W obecnych warunkach rynkowych, spadające stopy procentowe są jedynie wsparciem dla finansów kupującego, a nie gwarantem szybkiej sprzedaży dla właściciela. To lekcja, którą rynek 2025 roku brutalnie zweryfikował – wygrywają ci, którzy planują sprzedaż z dużym wyprzedzeniem i rzetelnie analizują dane o czasie transakcji, mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Trump przemówi w nocy, a rynki już obstawiają „peace rally”

Inwestorzy nie tracą nadziei na zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Dziś w nocy czeka nas orędzie prezydenta Trumpa do narodu. Indeksy PMI sugerują, że biznes dalej pozostaje optymistycznie nastawiony. Na FOREX widzimy dziś odejście od dolara, na czym korzysta złoty.

Orędzie (nie tylko) do narodu

Rzeczniczka Białego Domu poinformowała, że dzisiaj o godzinie 21:00 lokalnego czasu (w Polsce będzie już późna noc) swoje orędzie do narodu ma wygłosić prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Rynek co oczywiste zakłada, że przemówienie skupi się na konflikcie na Bliskim Wschodzie i ruszyła lawina domysłów. Co ciekawe inwestorzy kolejny raz zaskakują wybieraniem z medialnego szumu tych pozytywnych przekazów. Idealnym przykładem jest reakcja na komunikat z Iranu, gdzie mogliśmy przeczytać, że strony wymieniły się żądaniami, ale o żadnych negocjacjach nie ma mowy. Kapitał skupił się na pierwszej części, tę drugą całkowicie ignorując. Takich przykładów jest znacznie więcej, co ma dwojakie implikacje. Po pierwsze dość wyraźnie pokazuje sentyment rynkowy i jeśli faktycznie dojdzie do jakiegoś porozumienia, kapitał stoi już w blokach startowych, by wystrzelić radośnie w górę. Po drugie jednak, jeśli nie uda się dowieźć tych rozbudowanych oczekiwań, zimny prysznic może okazać się wyjątkowo nieprzyjemny.

PMI budzi optymizm

Przed wystąpieniem Trumpa rynki przetrawią jeszcze dzisiejsze dane makroekonomiczne, które pokazują mieszany obraz globalnej gospodarki w obliczu szoku naftowego. Środa to przede wszystkim seria odczytów indeksów PMI. Strefa euro zaskoczyła pozytywnie — finalny PMI dla przemysłu wyniósł 51,6 (prognoza 51,4), głównie dzięki wynikowi z Niemiec na poziomie 52,2 pkt. Optymizmem powiało też ze Szwajcarii, która osiągnęła imponujące 53,3 pkt wobec prognozy o 6 punktów niższej. Polski przemysł odnotował wynik 48,7 pkt, bijąc prognozy (47,2), ale wciąż pozostając poniżej granicy 50 pkt. Bardziej niepokojące są dane o bezrobociu — w strefie euro wzrosło do 6,2% wobec prognozowanych 6,1%, co sugeruje, że wysokie ceny energii zaczynają uderzać w realną gospodarkę. Z Azji napłynął mieszany sygnał: Japonia pokazała silny indeks Tankan (17 dla przemysłu, 36 dla usług), ale Chiny rozczarowały spadkiem PMI do 50,8 z 52,1, co potwierdza obawy o spowolnienie drugiego co do wielkości konsumenta ropy na świecie. Po południu czekają nas kluczowe dane z USA — raport ADP (14:15), sprzedaż detaliczna (14:30) i ISM Manufacturing (16:00), które pokażą, jak amerykańska gospodarka radzi sobie z benzyną po 4 dolary za galon i inflacyjnymi oczekiwaniami na poziomie 4,2% według OECD.

Peace rally

Na wykresach widać wyraźny ruch „peace rally”, mimo że fundamenty sugerują coś zupełnie innego. Eurodolar dotarł do 1,16$, co oznacza, że jest najwyżej od blisko tygodnia. Odejście od dolara widać zresztą na całej szerokości rynku. Polski złoty wykorzystał moment słabości USD i umacnia się względem najważniejszych walut globu: USDPLN spada poniżej 3,70 zł, EURPLN oscyluje wokół 4,28 zł, zmagając się z istotną linią wsparcia, co daje nam oddech po ostatnich zawirowaniach. Indeksy giełdowe kontynuują odbicie — S&P 500 po wczorajszych wzrostach +2,45% dzisiaj dalej rośnie, azjatyckie giełdy rano wystrzeliły (Nikkei +4-5%, Kospi +6-8%), choć częściowo oddały zyski w trakcie sesji. Paradoksalnie, złoto — klasyczny safe haven — zamiast spadać na kanwie globalnego sentymentu, dzisiaj dalej rośnie i znajduje się najwyżej od 20 marca (~4760$ za uncję), co może sugerować, że duzi gracze nie do końca wierzą w trwałość deeskalacji. Rynek gra na dwóch fortepianach: technicznie kupuje ryzyko na nadziei pokoju, ale jednocześnie asekuruje się złotem „na wszelki wypadek”.

Budimex z najlepszą ofertą na fundamenty pod terminal pasażerski Portu Polska

Oferta firmy Budimex S.A. została uznana za najkorzystniejszą w przetargu na wykonanie fundamentów głębokich pod terminal pasażerski w ramach programu inwestycyjnego Port Polska. Spośród sześciu, które wpłynęły w postępowaniu – spółka złożyła najniższą – opiewającą na blisko 146 mln zł brutto.Postępowanie wykonawcze na realizację prac związanych z budową fundamentów głębokich, tzw. palowaniem pod terminal pasażerski, zostało wszczęte 12 grudnia 2025 r. Do udziału w przetargu zaproszono dziewięć największych firm i konsorcjów, z którymi spółka zawarła umowy ramowe. Termin składania ofert upłynął 20 lutego – wpłynęło ich sześć, wszystkie w zakładanym budżecie. Najkorzystniejszą, a zarazem najniższą ofertę w wysokości 145 952 189,91 zł brutto złożył Budimex.

Prace budowlane związane z fundamentowaniem obejmą wykonanie – przy zastosowaniu różnych technologii – ponad 8 194 pali oraz kolumn o długości od 9 do 30 metrów. Łączna długość planowanych elementów wzmocnienia podłoża przekroczy 140 kilometrów. W zakres prac wchodzi wykonanie fundamentów pośrednich, stanowiących podstawę pod konstrukcję przyszłego terminala pasażerskiego.

Podpisanie umowy planowane jest na czerwiec, a rozpoczęcie prac ma nastąpić jeszcze w tym roku. Całość robót palowych potrwa do końca 2027 roku, natomiast odbiór końcowy prac zaplanowano na początek 2028 roku.

To przełomowy moment dla całej inwestycji. Wybór wykonawcy oznacza wejście programu Port Polska w decydującą fazę realizacji i symboliczny start budowy jednego z najnowocześniejszych lotnisk w Europie.

 

Rozliczenie kryptowalut za 2025 rok – obowiązki podatników i nowe przepisy

Każdy kto w danym roku nabył kryptowalutę musi ten fakt ujawnić skarbówce w deklaracji PIT-38. Czas ma na to do 30 kwietnia roku następnego. Od 2026 r. nowe obowiązki raportowania mają też pośrednicy w obrocie kryptoaktywami.

Deklaracja PIT-38

Podatnicy mają obowiązek składać w urzędzie skarbowym zeznanie o wysokości osiągniętego dochodu (poniesionej straty) w roku podatkowym, według ustalonego wzoru, w terminie od 15 lutego do 30 kwietnia roku następnego. W terminie tym należy złożyć odrębne zeznanie o wysokości osiągniętego dochodu (stracie) z odpłatnego zbycia krypotwalut – na formularzu PIT-38.

Odpłatne zbycie wirtualnej waluty

Przez odpłatne zbycie kryptowaluty (np. Bitcoin, Ethereum), rozumie się jej wymianę na klasyczną walutę, towar, usługę lub prawo majątkowe inne niż kryptowaluta lub regulowanie nią innych zobowiązań. Obowiązkowemu deklarowaniu w zeznaniu podatkowym nie będzie więc podlegać wymiana jednej kryptowaluty na inną, np. Ethereum na Bitcoina.

Podstawa opodatkowania

Przychody z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej traktowane są jako przychody z kapitałów pieniężnych, a uzyskany dochód podlega opodatkowaniu stawką 19%. Dochodem do opodatkowania jest osiągnięta w roku podatkowym różnica między sumą przychodów z odpłatnego zbycia cyfrowej waluty a kosztami uzyskania tego dochodu. Jeśli ktoś zajmuje się obrotem kryptowalutami zarówno na terytorium RP, jak i za granicą, osiągane dochody zobligowany jest złączyć i podatek obliczyć od ich sumy. Może od niego odliczyć kwotę podatku zapłaconego za granicą, ale w określonych granicach (art. 30b ust. 5a ustawy o PIT).

Wirtualna waluta koszty

Koszty uzyskania przychodu stanowią udokumentowane wydatki bezpośrednio poniesione na nabycie krytpowaluty oraz koszty związane z jej zbyciem, w tym poniesione na rzecz podmiotów prowadzących działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług w zakresie wymiany cyfrowej waluty, także na rzecz pośredników w tej wymianie, jak i podmiotów prowadzących rachunki służące do obrotu kryptowalutami.

Natomiast jak stanowi art. 30b ust. 6a ustawy o PIT, podatnik wykazuje w zeznaniu koszty także wtedy, gdy w roku podatkowym nie uzyskał żadnych przychodów z odpłatnego zbycia kryptowalut. Koszty są potrącane w tym roku podatkowym, w którym zostały poniesione, jednak w przypadku ich nadwyżki nad przychodami w danym roku, można je przenieść na kolejne lata. Podatnik nie może natomiast obniżyć podstawy swojego opodatkowania o wysokość poniesionej w roku podatkowym straty z odpłatnego zbycia walut cyfrowych. Zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 38d ustawy o PIT, za koszty uzyskania przychodu nie uważa się poniesionych wydatków związanych z zamianą jednej wirtualnej na inną.

Kryptowaluty – czy wiesz, że musisz gromadzić dowody zakupu?

Jak widać przepisy dają możliwość obniżania swojego zobowiązania w podatku dochodowym z tytułu sprzedaży Bitcoinów o koszty ich nabycia i zbycia, jednak wyraźnie stanowią, że muszą to być wydatki udokumentowane. Za wystarczające dokumenty potwierdzające poniesienie wydatku powinny zostać uznane potwierdzenia przelewów dokonanych tytułem nabycia kryptowaluty, także wpłaty na konto kryptowalutowej giełdy, oraz potwierdzenia dokonania operacji kryptowalutowej (np. wyciąg  operacji na giełdzie krypto, zestawienie operacji). Choć organy skarbowe wielokrotnie stawały na stanowisku, że mogą to być wyłączenie dokumenty wymienione w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów.

Ale min. w wyroku z 6 czerwca 2018 r. (sygn. akt I SA/Bk 225/18) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, powołując się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego (III SA 3352/99, II FSK 198/16, II FSK 2417/15, II FSK 1682/10, II FSK 91/11), orzekł, że należy dopuścić możliwości dowodzenia faktu poniesienia wydatku za pomocą innych środków dowodowych aniżeli tylko te, które zostały wymienione w przepisach tego rozporządzenia. Poniesienie wydatku może być udowodnione każdym dowodem.  Sąd wskazał na art. 181 Ordynacji podatkowej, który stanowi, że dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być w szczególności m.in. księgi podatkowe, dokumenty zgromadzone w toku kontroli podatkowej, opinie biegłych, ale i zeznania świadków i deklaracje złożone przez stronę.

Termin na złożenie deklaracji PIT-38 z ujawnionym nabyciem i ewentualnym dochodem z kryptowalut upływa 30 kwietnia 2026 r.

O nowych obowiązkach raportowania do administracji podatkowej muszą też pamiętać właściciele kryptowalutowych giełd i inni pośrednicy. To efekt wejścia w życie, podpisanej przez Prezydenta RP 9 marca 2026 r.,  ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami oraz niektórych innych ustaw, implementującej dwie unijne dyrektyw – DAC8 oraz DAC9. Dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów mają obowiązek raportowania o dokonanych za ich pośrednictwem transakcjach, które miały miejsce od 1 stycznia 2026 r.

Koniec spadków cen OC? W marcu składki znów zaczęły rosnąć

0

Trend spadkowy cen OC prawdopodobnie się kończy. W ciągu miesiąca przeciętna cena OC (652 zł) wzrosła o 1,4%. Jest to największy wzrost od maja 2025 r. Sytuacja rynkowa sprzyja dalszym podwyżkom. Wg danych PIU średnia szkoda wzrosła o 11% rok do roku i wynosi już ponad 12 tys. zł.

Ceny OC kwiecień 26

OC tańsze niż kwartał i rok wcześniej

W I kwartale 2026 r. mediana składki OC wyniosła 648 zł. To o 10 zł mniej niż w IV kwartale 2025 r. oraz o 40 zł mniej niż rok wcześniej (688 zł), co oznacza spadek o blisko 6% r/r. Jednocześnie dane miesięczne pokazują odwrócenie trendu – w marcu (652 zł) ceny były już wyższe niż w lutym (643 zł) i osiągnęły najwyższy poziom od listopada ubiegłego roku.

Obniżki cen OC, które obserwowaliśmy na początku roku, mogą dobiec końca. W ujęciu miesięcznym widać już lekki wzrost. Ubezpieczyciele zapłacili za odszkodowania z OC prawie 7% więcej niż przed rokiem, wartość średniej szkody wzrosła w ciągu roku o ponad 1000 zł i choć sektor jest rentowny, to na niewielkim poziomie. Taka sytuacja w dłuższej perspektywie sprzyjają podwyżkom – mówi Aleksandra Wilczyńska, Head of Auto w Rankomat.pl.

Ceny OC Q1 26

Największe spadki w najdroższych regionach

Choć ceny rok do roku spadły we wszystkich województwach, najmocniejsza korekta objęła regiony dotychczas najdroższe. W województwie pomorskim mediana składki wyniosła 735 zł (o 74 zł mniej r/r), na Dolnym Śląsku 701 zł (-57 zł), a w Mazowieckiem 689 zł (-68 zł). Najtańsze OC pozostaje w Polsce południowo-wschodniej – na Podkarpaciu (556 zł), w woj. opolskim (570 zł) i świętokrzyskim (569 zł).OC województwa Q1 26

Podobny trend rok do roku widać w miastach wojewódzkich. Najwięcej płacą kierowcy w Gdańsku (850 zł) i Wrocławiu (853 zł), jednak to właśnie tam spadki były największe. Jednocześnie rośnie liczba dużych miast, w których średnia składka spadła poniżej 700 zł – obecnie jest ich już pięć, podczas gdy rok temu były tylko dwa. Najtańsze OC mogli kupić kierowcy w Opolu (625 zł wobec 649 zł rok wcześniej, -24 zł), Rzeszowie (637 zł wobec 702 zł, -65 zł) oraz Katowicach (692 zł wobec 697 zł, -5 zł).OC miasta Q1 26

To może być koniec okresu stabilizacji

Dane wskazują, że rynek OC po dynamicznych wzrostach w latach 2023–2024 wszedł w krótką fazę stabilizacji, która właśnie może się kończyć. Rosnące koszty szkód, wyższe wypłaty odszkodowań oraz bardzo niska rentowność sektora tworzą warunki do ponownego wzrostu cen polis.

Dla kierowców oznacza to, że obecny poziom składek może być przejściowy, a w kolejnych miesiącach bardziej prawdopodobny jest scenariusz stopniowych podwyżek niż dalszych obniżek.

Luka w ChatGPT ujawniona. Wycieki bez wiedzy użytkowników

Zaufanie do narzędzi sztucznej inteligencji ponownie zostało wystawione na próbę. Badacze z Check Point Research ujawnili podatność w ChatGPT, która – jak wskazują – umożliwiała ciche wyprowadzanie danych z rozmów użytkowników bez ich wiedzy i wyraźnej zgody. Odkrycie to stanowi kolejny sygnał ostrzegawczy dla firm, które coraz szerzej wdrażają generatywną AI w codziennej działalności.

Z opisu badania wynika, że wystarczył pojedynczy złośliwy prompt, aby przekształcić sesję w ChatGPT w kanał do eksfiltracji danych. Atak mógł obejmować nie tylko wiadomości użytkownika i przesyłane pliki, lecz także treści generowane przez model – podsumowania, analizy czy wnioski, które często mają dla organizacji szczególną wartość. Co istotne, cały proces przebiegał w tle, bez jakichkolwiek ostrzeżeń czy próśb o zgodę.            

Jak wskazują analitycy, luka wykorzystywała ukrytą ścieżkę komunikacji opartą na DNS w środowisku Linuksa, używanym przez ChatGPT do analizy danych i wykonywania kodu. To właśnie ten aspekt budzi największe obawy ekspertów – zabezpieczenia mogą wydawać się skuteczne z perspektywy użytkownika, a jednocześnie zawierać niewidoczne słabości na poziomie infrastruktury.

Ryzyko dodatkowo rosło w przypadku tzw. Custom GPTs. Badacze pokazali, że złośliwą logikę można było osadzić bezpośrednio w instrukcjach niestandardowego modelu. W scenariuszu proof of concept przygotowano GPT podszywającego się pod osobistego lekarza – użytkownik przesyłał wyniki badań i otrzymywał wiarygodną odpowiedź, podczas gdy jego dane oraz wygenerowana analiza trafiały równolegle na zewnętrzny serwer kontrolowany przez atakującego.

Zdaniem Check Point Research problem wykracza poza prywatność pojedynczych użytkowników. Ta sama ścieżka komunikacji mogła potencjalnie umożliwiać zdalne wykonywanie poleceń w środowisku ChatGPT, co podnosi ryzyko do poziomu systemowego. Dla biznesu oznacza to konieczność traktowania narzędzi AI nie jak zwykłych aplikacji, lecz jak pełnoprawnych środowisk obliczeniowych wymagających niezależnego nadzoru bezpieczeństwa.           

– „Badanie potwierdza, że nie można zakładać, iż narzędzia sztucznej inteligencji są bezpieczne z definicji. W miarę jak platformy AI stają się pełnoprawnymi środowiskami obliczeniowymi, przetwarzającymi nasze najbardziej wrażliwe dane, natywne mechanizmy bezpieczeństwa przestają być wystarczające same w sobie. Organizacje ewidentnie potrzebują niezależnej widoczności oraz wielowarstwowej ochrony pomiędzy sobą a dostawcami AI” – uważa Eli Smadja, szef działu badań w Check Point Research.              

Na szczególne ryzyko narażone są branże regulowane. Jak podkreślono w analizie, incydenty związane z AI mogą oznaczać nie tylko straty wizerunkowe czy operacyjne, ale także naruszenia RODO i innych przepisów. Sektor finansowy, ochrona zdrowia czy administracja publiczna nie mogą więc traktować systemów AI jako zewnętrznych dodatków, pozostających poza standardowymi mechanizmami zarządzania ryzykiem.              

Opisana podatność została już usunięta – OpenAI wdrożyło pełną poprawkę 20 lutego 2026 roku.

Ponad 38 mln zł z NCBR na siedem projektów strategicznych. W centrum atom, wieś i innowacje społeczne

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zawarło już umowy z wykonawcami projektów wybranych w XII konkursie programu GOSPOSTRATEG. Uczelnie, instytuty badawcze i przedsiębiorcy łączą siły z administracją publiczną, aby wspólnie zmierzyć się z wyzwaniami rozwojowymi Polski, takimi jak np. potrzeba zapewnienia kadr dla sektora jądrowego, unowocześnienie obszarów wiejskich, przechodzenie na gospodarkę obiegu zamkniętego i przeciwdziałanie marnowaniu żywności. W najbliższym czasie ruszą nabory wniosków o dofinansowanie projektów w dwóch kolejnych programach strategicznych, wspierających innowacje w sektorze rolnym – AGROSTRATEG oraz innowacje dla gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej – HYDROSTRATEG.

Strategiczny program badań naukowych i prac rozwojowych „Społeczny i gospodarczy rozwój Polski w warunkach globalizujących się rynków” GOSPOSTRATEG, realizowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ma na celu wzrost wykorzystania rezultatów badań społeczno-ekonomicznych w kształtowaniu krajowych i regionalnych polityk rozwojowych. XII konkurs GOSPOSTRATEG obejmował cały zakres tematyczny programu, który jest podzielony na przeciwdziałanie czterem pułapkom rozwojowym: obszar pułapki średniego dochodu i przeciętnego produktu, obszar pułapki braku równowagi, obszar pułapki demograficznej oraz obszar pułapki słabości instytucji. Eksperci wybrali do realizacji 7 spośród 15 złożonych wniosków. Łączna kwota dofinansowania wynosi ponad 38 mln zł.

W Warszawie, w świetle kamer, odbyła się uroczystość symbolicznego podpisania umów o dofinansowanie dwóch pierwszych projektów. Obowiązywanie umów potwierdził w ten sposób prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski, dyrektor NCBR, a ze strony konsorcjów podpisy złożyli: prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej (projekt „Plan oraz pilotaż działań wspierających rozwój kompetencji i kadr dla sektora jądrowego w Polsce”) oraz marszałek Województwa Podlaskiego Łukasz Prokorym, członek zarządu Województwa Podlaskiego Bogdan Dyjuk i rektor Politechniki Białostockiej dr hab. inż. Marta Kosior-Kazberuk, prof. PB (projekt „Ramy i kierunki implementacji koncepcji inteligentnej wsi «smart village» w krajowej i regionalnych politykach rozwojowych”).

– Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy dziś ludzi z wizją. Są potrzebni zwłaszcza dla powodzenia programów o strategicznym znaczeniu dla naszego kraju. Startujące projekty mają wspólny mianownik: zawiązały się w nich silne, interdyscyplinarne konsorcja, które łączą potencjał świata nauki, biznesu, organizacji społecznych i administracji publicznej odpowiedzialnej za kształtowanie polityki rozwojowej. Zbiór tak różnorodnych, a zarazem wzajemnie uzupełniających się kompetencji i doświadczeń tworzy solidny grunt pod rozwiązania odpowiadające na gospodarcze i społeczne wyzwania stojące dziś przed Polską – powiedział dr Marcin Kulasek, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

–  Innowacje zaczynają się od nauki, stąd zaangażowanie badaczy w projekty, które mają zmieniać naszą rzeczywistość, jest właściwą drogą. Podobnie właściwe i pożądane jest inspirowanie do współpracy z innymi podmiotami. Chciałbym jednak podkreślić wiodącą rolę, jaką odgrywają w konsorcjach programu GOSPOSTRATEG podmioty odpowiedzialne za wdrożenie opracowanych rezultatów. Musiały one wykazać, że posiadają nie tylko wolę, ale także środki finansowe oraz prawne możliwości zastosowania w praktyce rozwiązania będącego wynikiem danego projektu, do czego są zobowiązane w terminie trzech lat od zakończenia jego realizacji zwrócił uwagę prof. dr hab. inż. Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Pierwsze umowy w XII konkursie GOSPOSTRATEG

Siedem nowych projektów GOSPOSTRATEG otwiera drogę do rozwiązań o dużym znaczeniu dla przyszłości Polski.

– Odpowiadam za nową strategię Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i wiem, ile pracy wymagało precyzyjne nazwanie tego, co trzeba zmienić, aby instytucja mogła działać skuteczniej i odważnie kształtować przyszłość. W programie GOSPOSTRATEG wskazujemy zaś kluczowe luki rozwojowe w skali całego kraju. Nazywamy je „pułapkami”, bo są to obszary, w których Polska potrzebuje mądrego i zdecydowanego przełomu – zaznaczył prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski, dyrektor NCBR.

– Z nadzieją patrzymy na innowatorów, którzy szukają sposobów, by te bariery pokonać. Wspieramy ich, wykorzystując transfer wiedzy i pobudzając powstawanie rozwiązań wzmacniających konkurencyjność oraz innowacyjność polskiej gospodarki, a jednocześnie budujących społeczną odpowiedzialność. Dlatego stawiamy na projekty, które odważnie mierzą się z konkretnymi wyzwaniami rozwojowymi i umożliwiają wdrażanie innowacji poprawiających jakość życia oraz pozycję Polski w perspektywie długofalowej – dodał.

Przedstawiciele dwóch konsorcjów, które podpisały umowy o dofinasowanie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, spotkali się w Warszawie z dziennikarzami, aby nakreślić ideę i cele swoich przedsięwzięć.

  • Projekt 4NEW: „Plan oraz pilotaż działań wspierających rozwój kompetencji i kadr dla sektora jądrowego w Polsce”

W obszarze energetyki powstanie plan rozwoju kadr dla polskiego sektora jądrowego, obejmujący także program pilotażowy. Działania te NCBR wesprze dofinansowaniem w wysokości około 6,9 mln zł.

Zespół realizujący projekt „Plan oraz pilotaż działań wspierających rozwój kompetencji i kadr dla sektora jądrowego w Polsce” (4NEW) tworzą eksperci z Politechniki Śląskiej, Narodowego Centrum Badań Jądrowych oraz Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, przy współudziale Ministerstwa Energii jako podmiotu wdrażającego. To silne i różnorodne konsorcjum widzi przed Polską wyjątkową szansę na dynamiczny rozwój krajowego sektora jądrowego – zarówno dzięki kierunkom inwestycyjnym zapisanym w Programie polskiej energetyki jądrowej, jak i planowanym wdrożeniom SMR-ów, czyli nowoczesnych małych reaktorów modułowych. Jednym z warunków sukcesu jest stworzenie fundamentów pod przyszłą kadrę i kompetencje, które pomogą zrealizować ten cel.

– Nasz projekt odpowiada na strategiczne wyzwanie związane z przygotowaniem i zabezpieczeniem krajowych zasobów kadrowych oraz kompetencyjnych dla potrzeb budowy i eksploatacji energetyki jądrowej. Projekt odpowiada także na wyzwania społeczne, jakie związane są ze zmianami w strukturze zatrudnienia w sektorze energetycznym – mówi dr hab. inż. Łukasz Bartela, prof. PŚ z Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej.

Brak specjalistów to jedno z ważniejszych ryzyk dla rozwoju i utrzymania sektora jądrowego. Jednocześnie nie trzeba tworzyć wszystkiego od zera – sektor może oprzeć się na ogromnym doświadczeniu firm, instytucji i uczelni, które przez lata pracowały na potrzeby energetyki konwencjonalnej i dysponują już cennymi kompetencjami.

Celem projektu 4NEW jest opracowanie spójnego, opartego na wiedzy, modelu rozwoju kompetencji i kadr w sektorze jądrowym z uwzględnieniem trzech filarów: szkolnictwa średniego, szkolnictwa wyższego oraz kształcenia ustawicznego.

– Zależy nam na opracowaniu efektywnych narzędzi oraz rozwiązań. Stawiamy przed sobą wyzwanie, jakim jest stworzenie sieci współpracy wielu interesariuszy. Będziemy dążyć do przygotowania rekomendacji oraz ich zaadresowania do wielu instytucji, które są odpowiedzialne za budowę zaplecza dla silnej gospodarki, a więc również zaplecza dla krajowego sektora jądrowego – wskazuje Łukasz Bartela.

Pierwsza część projektu skupi się na sprawdzeniu, jakich kompetencji technicznych, ekonomicznych oraz prawnych potrzebuje rynek oraz jakie możliwości mają firmy i instytucje ważne dla polskiej energetyki jądrowej. Zostaną też przeanalizowane zagraniczne dobre praktyki pod kątem ich możliwego wykorzystania w Polsce. Druga część będzie polegała na przygotowaniu konkretnych narzędzi, rozwiązań i rekomendacji, które następnie zostaną omówione i ocenione przez interesariuszy.

–  Zależy nam, aby efekty projektu były naprawdę przydatne dla gospodarki i dopasowane do potrzeb instytucji, firm oraz szkół średnich, uczelni i systemu kształcenia ustawicznego. Chcemy tworzyć rozwiązania, które reagują na zmiany w otoczeniu inwestycyjnym i pozwalają elastycznie przygotować kadry. Kształcenie efektywne to takie, które dostarcza wykwalifikowanych specjalistów dokładnie wtedy, gdy są potrzebni. Dlatego tak ważne jest, aby potrzeby sektora jądrowego były powiązane z harmonogramami projektów inwestycyjnych, zarówno w obszarze energetyki jądrowej, jak i w innych przedsięwzięciach infrastrukturalnych – podkreśla badacz.

Kształcenie dla sektora jądrowego trzeba planować całościowo, ponieważ obejmuje wiele instytucji, różne poziomy edukacji i długie cykle inwestycyjne. W jaki sposób efekty projektu zostaną wykorzystane w praktyce?

–  Ministerstwo Energii, które koordynuje Program polskiej energetyki jądrowej, ma za zadanie tworzyć warunki do rozwoju kadr i budowania krajowych kompetencji potrzebnych temu sektorowi. W projekcie 4NEW powstaną narzędzia, które pomogą zarówno firmom poszukującym specjalistów, jak i osobom młodym rozpoczynającym karierę, a także tym, którzy chcą się przebranżowić. Opracowane rekomendacje trafią do kluczowych instytucji, m.in. Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zostaną szeroko skonsultowane, a później będziemy monitorować, jak wdrażane są proponowane rozwiązania wyjaśnia dr hab. inż. Łukasz Bartela, prof. PŚ.

Zespół projektowy wybrał program GOSPOSTRATEG, ponieważ zna jego atuty.

– Mamy bardzo dobre doświadczenia z realizacji projektu DEsire, który uzyskał dofinansowanie w konkursie GOSPOSTRATEG VI. Spopularyzowaliśmy dzięki niemu koncepcję transformacji Coal-to-Nuclear, włączając ją w nurt polityki transformacyjnej, co zostało dostrzeżone także za granicą. Myślę, że realizacja projektów użytkowych, rzeczywiście oddziałujących na kształtowanie polityk publicznych – a takim był projekt DEsire i takim jest projekt 4NEW – powinna stanowić naturalne dążenie każdego naukowca, który chce łączyć w swojej pracy aspekty naukowe oraz wdrożeniowe. Stawianie czoła wyzwaniom ważnym gospodarczo motywuje i daje ogromną satysfakcję – konkluduje.

  • Projekt RURALSTRAT: „Ramy i kierunki implementacji koncepcji inteligentnej wsi (smart village) w krajowej i regionalnych politykach rozwojowych”

Równolegle rusza projekt, który ma wyznaczyć kierunki wprowadzania koncepcji inteligentnej wsi (ang. „smart village”), wspierającej rozwój obszarów wiejskich w Polsce. Na jego realizację NCBR przekaże blisko 8 mln zł konsorcjum tworzonemu przez Województwo Podlaskie, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Politechnikę Białostocką oraz Sieć Badawczą Łukasiewicz – ITECH Instytut Innowacji i Technologii. Wypracowane rozwiązania będą wdrażać dwa pierwsze podmioty.

Projekt RURALSTRAT to odpowiedź na wyzwania społeczne, gospodarcze, technologiczne i środowiskowe, z którymi zmaga się dziś polska wieś. – Znaczny dystans rozwojowy wobec miast oraz większa skala ubóstwa wciąż dotykają zwłaszcza te obszary wiejskie, które leżą z dala od dużych aglomeracji. W województwie podlaskim wiele gmin jest zagrożonych trwałą marginalizacją. Dlatego tak pilnie potrzebują nowoczesnych polityk rozwojowych, odpowiadających realiom XXI wieku – podkreśla prof. dr hab. inż. Joanicjusz Nazarko z Wydziału Inżynierii Zarządzania Politechniki Białostockiej.

Za punkt wyjścia zespół projektowy przyjął model „inteligentnego” rozwoju jednostek terytorialnych, w tym koncepcję „smart village”, uważaną za nowoczesne podejście do rozwoju obszarów wiejskich.

– Pojęcie to pojawia się często w europejskich i krajowych politykach rozwoju w sposób hasłowy, bez precyzyjnego określenia jego istoty. Brak jego jednoznacznego zdefiniowania i operacjonalizacji zrodził potrzebę podjęcia pogłębionych prac badawczo-rozwojowych, które prowadziłyby do stworzenia spójnego zasobu wiedzy oraz wypracowania narzędzi wspierających kształtowanie krajowych i regionalnych polityk rozwoju obszarów wiejskich zgodnych z podejściem inteligentnym – tłumaczy prof. Joanicjusz Nazarko.

Zdaniem naukowca to właśnie program GOSPOSTRATEG jest wyjątkowym narzędziem wspierającym projekty B+R, które wpływają na kształtowanie polityk publicznych. Wyróżnia się tym, że kładzie duży nacisk na wykorzystanie wyników badań społeczno‑ekonomicznych w decyzjach podejmowanych zarówno na poziomie kraju, jak i poszczególnych regionów.

– Istotnym elementem programu jest integracja środowiska naukowego z instytucjami odpowiedzialnymi za projektowanie i wdrażanie polityk rozwojowych. W tym kontekście rozwijany na Politechnice Białostockiej nurt badań nad koncepcją „smart village” doskonale wpisywał się w aktualne potrzeby Województwa Podlaskiego oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w szczególności w zakresie tworzenia podstaw naukowych dla efektywnej i zrównoważonej polityki rozwoju obszarów wiejskich. Konkurs GOSPOSTRATEG XII na projekty otwarte stwarzał znakomitą przestrzeń do połączenia potencjału partnerów naukowych i instytucjonalnych oraz realizacji projektu ukierunkowanego na opracowanie i wdrożenie instrumentów instytucjonalno-prawnych wspierających rozwój inteligentnych wsi – wskazuje prof. Nazarko.

RURALSTRAT ma na celu przygotowanie praktycznych rekomendacji, które pomogą tworzyć i aktualizować strategie rozwoju obszarów wiejskich w Polsce, w oparciu o ideę inteligentnych wsi. Projekt pokaże, jak wdrażać europejskie i krajowe dokumenty dotyczące „smart village”, stworzy katalog sprawdzonych, lokalnie dopasowanych rozwiązań oraz oceni ich społeczną akceptację. Powstaną też propozycje dla polityk publicznych i działania wzmacniające kompetencje potrzebne do skutecznego wdrażania tej koncepcji.

Projekt obejmuje 16 zadań. Przeprowadzone zostaną badania przemysłowe, prace rozwojowe i działania przygotowujące do wdrożeń. Obejmują one analizę podstaw koncepcji „smart village”, ocenę nowoczesnych technologii i usług dla wsi, przygotowanie katalogu rekomendowanych rozwiązań oraz stworzenie pilotażu i propozycji wdrożeń na poziomie krajowym i regionalnym. Oprócz tego przewidziano szkolenia i szerokie upowszechnianie wyników.

Rezultaty RURALSTRAT pomogą rządowi i samorządom skuteczniej realizować ideę inteligentnych wsi, dostarczając im zestaw rekomendacji i narzędzi dopasowanych do polskich realiów. Na poziomie krajowym projekt wskaże ramy wdrażania „smart village” w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, a instytucje odpowiedzialne za polityki publiczne otrzymają gotowe propozycje działań. Na poziomie regionalnym – m.in. dzięki pilotażowi w województwie podlaskim – wyniki posłużą do aktualizacji strategii i programów transformacji obszarów wiejskich.

– Jestem przekonana, że projekt RURALSTRAT ma istotne znaczenie wdrożeniowe. Ma też charakter pomostowy – łączy świat nauki z administracją publiczną, wspiera integrację wiedzy naukowej i eksperckiej z praktyką wdrożeniową. Jego rezultaty wypełnią lukę poznawczą i aplikacyjną między nauką a praktyką rządową i samorządową poprzez przełożenie ogólnych ram teoretycznych z obszaru „smart village” na konkretne instrumenty polityki publicznej i procedury działania jednostek samorządu terytorialnego kształtowane w duchu zrównoważonego i inteligentnego rozwoju – mówi rektor Politechniki Białostockiej dr hab. inż. Marta Kosior-Kazberuk, prof. PB.

Od ekoinnowacji po zarządzanie kryzysowe

Proces zawierania umów dla pozostałych pięciu projektów wybranych przez NCBR został również zakończony. Pierwszy z nich skupi się na stworzeniu skutecznych narzędzi wspierających rozwój ekoinnowacji. Opracują je Fundacja Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu we współpracy z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Podmiotem wdrażającym będzie Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Rekomendowana kwota dofinansowania dla projektu „GREENSTRAT – publiczne instrumenty wsparcia rozwoju i wdrażania ekoinnowacji” to 1,5 mln zł.

Kolejny projekt wzmocni odporność administracji wojewódzkiej, doskonaląc procedury logistyczne w sytuacjach kryzysowych. Na rzecz osiągnięcia tego celu współpracować będą Uniwersytet Szczeciński, Politechnika Morska w Szczecinie oraz Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki w Szczecinie, który wdroży uzyskane wyniki. Projekt „Od reagowania do odporności – doskonalenie procedur wsparcia logistycznego i kompetencji w zarządzaniu kryzysowym administracji wojewódzkiej” uzyska ponad 5,3 mln zł dofinansowania.

Naukowcy i partnerzy administracyjni: Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Centralny Instytut Ochrony Pracy – Państwowy Instytut Badawczy, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jako podmiot wdrażający w odpowiedzi na „pułapkę demograficzną” stworzą model stosowania skróconego czasu pracy oparty na rzetelnej diagnozie. Kwota dofinansowania w przypadku projektu pt. „Skrócony czas pracy – od diagnozy do wdrożenia” to około 4,2 mln zł.

Na niemal 8 mln zł wsparcia może liczyć projekt pt. „Opracowanie i wdrożenie zrównoważonego modelu systemowej ochrony żywności w Polsce”, zgłoszony do NCBR z myślą o tym, aby skutecznie przeciwdziałać marnowaniu zasobów. Nad modelem pracować będą: Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Uniwersytet Jana Długosza w Częstochowie, Federacja Polskich Banków Żywności oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w roli podmiotu wdrażającego.

Na liście rankingowej znajduje się również przedsięwzięcie, którego celem jest opracowanie podstaw przechodzenia na gospodarkę o obiegu zamkniętym, ważną dla zrównoważonego rozwoju kraju. Wnioskodawcami są w tym przypadku: Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, Instytut Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju, Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Za wdrożenie rezultatów odpowiadać będzie Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Dofinansowanie projektu „Systemowe podstawy transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym w Polsce” wyniesie około 4,4 mln zł.

Warunki i wdrożenia

Program GOSPOSTRATEG, z budżetem sięgającym pół miliarda złotych, został uruchomiony w 2017 roku. Coraz mocniej zaznacza swoją obecność w krajobrazie polskich badań i innowacji. Do tej pory NCBR ogłosiło 14 konkursów – pięć na projekty otwarte i dziewięć na projekty zamawiane. W tym roku liczba podpisanych umów o dofinansowanie projektów przekroczyła 50, a łączna kwota wsparcia udzielonego przez NCBR wynosi już ponad 300 mln zł. To pokazuje, że GOSPOSTRATEG stał się jednym z najważniejszych instrumentów napędzających innowacje mające wpływ na rozwój kraju.

– Wykonawcy projektów wyłaniani są w dwóch typach konkursów. Pierwszy z nich to konkursy na „projekty otwarte”, jak np. rozstrzygnięty XII konkurs GOSPOSTRATEG. Dotyczą one zakresu tematycznego w programie, a rolę wiodącą w konsorcjum ma podmiot zobowiązany do zastosowana w praktyce rozwiązania będącego wynikiem realizacji projektu. Drugi typ to konkursy na „projekty zamawiane” przez instytucje prowadzące politykę rozwojową państwa, tzw. instytucje zamawiające. Przykładem może być trwający obecnie XIV konkurs na projekty zamawiane, w którym temat badawczy został zgłoszony przez Ministerstwo Energii. Przeznaczymy w nim 20 mln zł na opracowanie programu produkcji niskoemisyjnych i odnawialnych paliw syntetycznych z krajowych źródeł energii – wyjaśnił Radosław Runowski, zastępca dyrektora Działu Dotacji Krajowych i Funduszy UE w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.

Zakres tematyczny oraz warunki konkursów na „projekty zamawiane” ustalane są na podstawie propozycji zamówień rozwiązań wyzwań strategicznych zgłaszanych przez instytucje zamawiające w specjalnym naborze prowadzonym trybie ciągłym.

Dzięki pozyskanemu dofinansowaniu zrealizowano szereg innowacyjnych i ważnych społecznie przedsięwzięć, łączących aspekty ekonomiczne, technologiczne i instytucjonalne. Jednym z nich był wsparty kwotą 5 mln zł projekt „Nowy model urbanizacji w Polsce – praktyczne wdrożenie zasad odpowiedzialnej urbanizacji oraz miasta zwartego”, realizowany w latach 2019-2022 przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii we współpracy z Instytutem Rozwoju Miast i Regionów oraz Uczelnią Łazarskiego. Powstały m.in. diagnozy urbanizacyjne, bazy wskaźników, narzędzia do wskazywania miast kurczących się i obszarów suburbanizacji oraz szeroki zestaw analiz teledetekcyjnych opisujących zmiany terenów nieprzepuszczalnych w skali całego kraju.

Kluczową wartością projektu były pilotaże w Radomsku i Górnośląsko‑Zagłębiowskiej Metropolii, które doprowadziły do opracowania lokalnych dokumentów strategicznych: Gminnego Programu Rewitalizacji Radomska 2030+ oraz wsparcia prac nad Strategią Rozwoju GZM. Przygotowano również testowe analizy planu ogólnego, standardów urbanistycznych oraz praktyczne narzędzia, w tym kalkulator kosztów suburbanizacji i rekomendacje legislacyjne. Wypracowane rozwiązania zostały bezpośrednio wykorzystane przez administrację rządową przy tworzeniu nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – pierwszego etapu reformy stanowiącej kamień milowy Krajowego Planu Odbudowy.

Z kolei dzięki projektowi INSTATCENY „Budowa zintegrowanego systemu statystyki cen detalicznych” Główny Urząd Statystyczny wprowadził nowoczesne rozwiązania usprawniające badanie cen detalicznych. Wykorzystują one nowe źródła danych: skany z systemów sieci handlowych, dane z internetu pozyskiwane metodą web scrapingu oraz dane administracyjne. Powstał też system informatyczny, który łączy różne źródła danych i obsługuje kolejne etapy badania cen. Dodatkowo przygotowano narzędzia pomocnicze, takie jak aplikacja dla ankieterów, oprogramowanie do automatycznego pobierania danych z internetu oraz system klasyfikacji produktów. Projekt został wsparty kwotą około 2 mln zł. W jego realizację, obok GUS, włączyły się także Instytut Podstaw Informatyki Polskiej Akademii Nauk i Szkoła Główna Handlowa.

Nowe możliwości w programach strategicznych NCBR

GOSPOSTRATEG należy do elitarnej grupy strategicznych programów badań naukowych i prac rozwojowych realizowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ze środków krajowych. Są to wysokobudżetowe programy wynikające z polityki naukowej i innowacyjnej państwa, służące rozwojowi społecznemu i gospodarczemu Polski. Projekty służą rozwiązywaniu konkretnych problemów technicznych, naukowych lub społecznych. Ich realizacja przyczynia się do konsolidacji najlepszych zespołów badawczych oraz integracji środowisk naukowych i gospodarczych wokół zagadnień kluczowych dla rozwoju kraju.

Wśród programów strategicznych można wymienić m.in. aktywne programy HYDROSTRATEG „Innowacje dla gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej” oraz INFOSTRATEG „Zaawansowane technologie informacyjne, telekomunikacyjne i mechatroniczne”.

  • I konkurs w programie AGROSTRATEG

Najnowszą propozycją NCBR jest pierwszy konkurs ogłoszony w ramach nowego Strategicznego programu badań naukowych i prac rozwojowych w sektorze rolnym „AGROSTRATEG”. Program ten, z całkowitym budżetem 500 mln zł, ma na celu wdrażanie nowych rozwiązań poprawiających efektywność polskiego sektora rolnego, uwzględniających zasady zrównoważonego rozwoju.

AGROSTRATEG skupia się na czterech priorytetowych obszarach:

  • rozwoju cyfryzacji i rolnictwa precyzyjnego, które wspiera wykorzystanie technologii informatycznych, sensorów i sztucznej inteligencji w procesach produkcji rolnej;
  • zrównoważonej produkcji roślinnej, ograniczającej stosowanie środków chemicznych i adaptującej się do zmian klimatu poprzez wykorzystanie biotechnologii, nowych odmian i narzędzi modelowania procesów uprawowych;
  • zrównoważonej produkcji zwierzęcej, ukierunkowanej na poprawę dobrostanu, ograniczenie stosowania antybiotyków i poprawę efektywności biologicznej hodowli;
  • innowacyjnych technikach rolniczych – skupionych na alternatywnych metodach rolniczych, wspierających gospodarkę o obiegu zamkniętym i maksymalizujących wykorzystanie produktów ubocznych, energii odnawialnej i odnawialnych zasobów biologicznych.

W I konkursie AGROSTRATEG o łączną kwotę 300 mln zł dofinansowania ubiegać się będą projekty podejmujące zagadnienia badawcze wskazane dla czterech obszarów: Zrównoważona produkcja roślinna oraz poprawa żyzności gleby, Zrównoważona produkcja zwierzęca, Rolnictwo cyfrowe – wykorzystanie technologii i analizy danych do optymalizacji produkcji roślinnej i zwierzęcej, Innowacyjne techniki rolnicze – alternatywne metody rolnicze.

Do konkursu mogą przystąpić konsorcja, w skład których wchodzi co najmniej jedno przedsiębiorstwo oraz co najmniej jedna organizacja badawcza lub inny podmiot, składające się maksymalnie z 5 podmiotów; konsorcja przedsiębiorstw, składające się z maksymalnie pięciu przedsiębiorstw bądź też przedsiębiorstwa – samodzielnie realizujące projekt. W przypadku konsorcjów liderem musi być przedsiębiorstwo albo organizacja badawcza. Nabór wniosków uruchomiony zostanie 14 maja i potrwa do 28 sierpnia 2026, do godz. 16:00.

  • V konkurs w programie HYDROSTRATEG 

Niedobór wody, jej zanieczyszczenie i powodzie to główne wyzwania, z którymi zmaga się Polska w zakresie gospodarowania wodą. Rządowy Program Strategiczny HYDROSTRATEG „Innowacje dla gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej” powstał w celu wdrożenia nowych rozwiązań poprawiających efektywność użytkowania i zarządzania zasobami wody. Jego całkowity budżet wynosi 800 mln zł. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło do tej pory cztery konkursy, których wynikiem jest 14 umów na realizację innowacyjnych projektów, na łączną kwotę 169 mln zł dofinansowania.

Wśród dotychczasowych rezultatów programu szczególnie wyróżnia się projekt WaterSense, który zdobył globalną nagrodę James Dyson Award 2025 w kategorii „Zrównoważony rozwój”. WaterSense to innowacyjna technologia umożliwiająca monitorowanie jakości wody w czasie rzeczywistym. Projekt, dofinansowany kwotą 22 mln zł, jest realizowany przez zespół inżynierów firmy Magly we współpracy z Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii CEZAMAT‑PW, Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW‑PIB) oraz firmą Nebucode.

Z myślą o maksymalnym wykorzystaniu potencjału programu HYDROSTRATEG, 2 marca 2026 r. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego zatwierdził jego aktualizację.

Program, którego realizacja została wydłużona do 2035 roku, adresuje obecnie trzy obszary badawcze. W obszarze „woda w środowisku” pierwszy temat dotyczy nowoczesnych technologii wspierających przewidywanie powodzi i susz oraz bardziej efektywne gospodarowanie wodą. Chodzi o rozwiązania, które pomogą przewidywać zagrożenia i mądrzej gospodarować wodą, wykorzystujące m.in. czujniki, modele komputerowe i sztuczną inteligencję. Drugi temat koncentruje się na utrzymaniu czystości wód w rzekach i jeziorach, poprzez naturalne metody redukcji zanieczyszczeń, rozwój zaawansowanych systemów monitorowania jakości wody oraz analizę nowych typów zagrożeń wynikających np. ze zwiększonej retencji.

W obszarze „Woda w mieście” trzeci temat dotyczy nowoczesnych sposobów radzenia sobie z deszczówką w miastach. Obejmuje rozwój technologii pozwalających skuteczniej zatrzymywać wodę deszczową, usprawniać jej odprowadzanie i ponowne wykorzystanie oraz wdrażać inteligentne, odporne na zmiany klimatu systemy zarządzania wodami opadowymi. Czwarty temat koncentruje się na poprawie jakości wody. Program stawia na technologie, które sprawią, że woda w miastach będzie czystsza, lepiej chroniona i efektywniej wykorzystywana.

Piąty i szósty temat badawczy wskazano w obszarze „Żegluga śródlądowa”. Innowatorzy opracują w nim inteligentne systemy sterujące rzekami i infrastrukturą dla statków oraz technologie, które pomogą lepiej planować i nadzorować żeglugę na rzekach. Powstaną m.in. zaawansowane systemy komputerowe do zarządzania zaporami, śluzami i przepływem wody oraz systemy przewidujące warunki do żeglugi.

Ogłoszenie V edycji konkursu HYDROSTRATEG w nowej formule tematycznej przewidywane jest na kwiecień 2026 roku. Nabór wniosków rozpocznie się w maju. Budżet na dofinansowanie nowatorskich rozwiązań wyniesie 200 mln zł. Zaktualizowany program wprowadza również rozszerzenie oferty konkursowej o konkursy na projekty zamawiane. Już w czerwcu Narodowe Centrum Badań i Rozwoju planuje ogłosić nabór na propozycje tematów zamawianych w ramach programu HYDROSTRATEG.

Przesyłka ekspresowa – kiedy wysłać kurierem na następny dzień?

Przesyłka ekspresowa – kiedy wysłać kurierem na następny dzień?

Zdarzyło Ci się kiedyś usłyszeć od klienta: „Potrzebuję tego na wczoraj”? Choć podróże w czasie pozostają w sferze science fiction, w e‑commerce i biznesie istnieje skuteczna alternatywa. Przesyłka ekspresowa umożliwia szybką dostawę, co może zwiększyć sprzedaż przed świętami, zadowolić wymagających klientów i pomóc w sytuacjach kryzysowych. Sprawdź, kiedy wybrać tę usługę, jak różni się od standardowej paczki i jak przygotować ją.

Czym jest przesyłka ekspresowa?

To usługa gwarantująca doręczenie paczki w kolejnym dniu roboczym. Wymagane jest nadanie przesyłki przed określoną godziną graniczną (tzw. cut‑off). Jeśli zamówisz kuriera do 16:00, odbiorca może spodziewać się paczki już następnego dnia.

W przeciwieństwie do standardowej dostawy (która trwa od 1 do 3 dni), przesyłki ekspresowe są obsługiwane priorytetowo. Mają dedykowane linie transportowe, są częściej skanowane i dokładniej monitorowane na każdym etapie trasy.

Ekspres a standard – główne różnice

Kryterium

Przesyłka ekspresowa

Przesyłka standardowa

 

Czas dostawy

Następny dzień roboczy (lub 24 h)

1‑3 dni robocze

Ostatni czas nadania (cut‑off)

Do 16:00‑18:00

Do 12:00‑15:00

Cena

20‑50 % droższa

Bazowa stawka

Strefy dostępności

Ograniczone do miast i aglomeracji

Cały kraj

Śledzenie

Live tracking, częstsze aktualizacje

Standardowe śledzenie

Wymagania

Dokładny adres, obowiązkowy telefon

Podstawowe dane

Obsługa zwrotów

Często płatna dodatkowo

W cenie lub taniej

Kto najbardziej zyskuje na szybkich dostawach?

  • Sprzedają towary premium o wysokiej marży (koszt wysyłki nie pożera zysku).
  • Prowadzą działalność sezonową (np. prezenty świąteczne, Black Friday).
  • Są elementem większego łańcucha dostaw B2B.
  • Mają klientów gotowych dopłacić za czas.

Mniejsze e‑commerce z luksusową odzieżą, elektroniką lub spersonalizowanymi produktami często korzystają z takiego rozwiązania.

Sytuacje, w których ekspres się opłaca

  • Krótkim cyklu życia produktu: świeże kwiaty, torty czy ciasta tracą na wartości codziennie, co czyni szybką dostawę koniecznością.
  • Oczekiwania rynku: klienci wybierają opcję „dostawa na jutro”, warto ją utrzymać.
  • Kryzysy i reklamacje: brak towaru lub wysłanie niewłaściwego produktu wymaga szybkiej reakcji, którą zapewnia ekspres.
  • Ostatnie dni przed świętami: klienci są skłonni zapłacić dodatkowo, aby mieć pewność dostawy na czas.

Gdzie usługa ekspresowa jest dostępna?

Szybkie doręczenia są dostępne głównie w miastach. Skuteczność dostaw zależy od regionu:

  • Największe miasta (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź) – praktycznie pełna dostępność.
  • Miasta wojewódzkie (powyżej 50 tys. mieszkańców) – około 90 % dostępności.
  • Mniejsze miejscowości i wsie – dostępność często spada do 30‑50 %, a kurier może naliczyć dodatkowe opłaty.

Wysyłka międzynarodowa w wariancie premium jest dostępna głównie na trasach między dużymi europejskimi miastami. Przesyłka do małego hiszpańskiego miasteczka najprawdopodobniej zostanie obsłużona standardowo.

Jak szybko nadać paczkę przez brokerów kurierskich?

Agregatory usług upraszczają i automatyzują całe zlecenia ekspresowe:

  • Porównanie: system pozwala łatwo odfiltrować opcję „kolejny dzień roboczy” i zestawić stawki od InPost, DPD, DHL czy UPS.
  • Weryfikacja: podajesz parametry paczki, a agregator szybko sprawdza, czy mieści się ona w ramach usługi premium.
  • Automatyzacja: integracja serwisu (np. z systemami PrestaShop czy WooCommerce) sprawia, że zamówienie spływa automatycznie.
  • Jeden panel: niezależnie od wybranego przewoźnika, serwis apaczka.pl umożliwia bezproblemowe zarządzanie procesem i monitorowanie paczek z jednego ekranu.

Optymalizacja i kontrola kosztów

Choć priorytet kosztuje więcej, istnieje kilka sposobów, by to kontrolować:

  • Kalkulacja gabarytów i trasy: ekspres z małą paczką do dużego miasta podniesie koszty nieznacznie (z 18 zł do ok. 25 zł). Ta sama przesyłka na wieś zwiększa koszty o około 40 zł.
  • Wykorzystywanie progów rabatowych: przy ponad 50 wysyłkach w miesiącu stawki na agregatorach spadają, a przy ponad 200 zamówieniach można negocjować indywidualne opłaty.
  • Dokładne obliczanie ROI: sprawdź, czy dopłata klienta w koszyku pokrywa rzeczywiste koszty wysyłki premium. Unikając wysokich kosztów obsługi zwrotów, możesz zwiększyć zysk.

Limity i wykluczenia w usługach premium

  • Gabaryty: typowy limit to maksymalnie 30 kg i wymiary 60 × 40 × 40 cm.
  • Zabronione przedmioty: chemia, baterie oraz puszki z aerozolem często są powodem odmowy wypłaty ubezpieczenia przy szybkiej obsłudze.
  • Pełne dane: paczka bez numeru telefonu komórkowego i dokładnego kodu pocztowego może zostać zatrzymana już na pierwszym etapie logistycznym.

Decyzje w sklepie i ich automatyzacja

  • Ustaw darmowy ekspres jako bonus dla klientów z koszykiem o wysokiej kwocie (np. od 300 zł).
  • Spraw, aby produkty z kategorii „Prezent” zawsze podpowiadały priorytet jako domyślną opcję.
  • Dbaj o poprawną komunikację. Komunikat o wysyłce na jutro nie powinien się wyświetlać, jeśli zamówienie zostało złożone po godzinie cut‑off.

Pamiętaj o uregulowaniu polityki zwrotów – towar dostarczony ekspresem może sprawić, że klient uzna zwrot za mniej pilny.

Gdy ekspres to za mało – alternatywy

  • Same‑day delivery: aplikacje takie jak Glovo w dużych miastach dostarczają przesyłki w ciągu 2 godzin (zwykle do 10 km od punktu nadania).
  • Paczkomaty 24/7: umożliwiają odbiór przesyłki o każdej porze, także w nocy.
  • Rezerwację w sklepie: Click&Collect to darmowa i wygodna opcja, jeśli towar znajduje się w franczyzowym lub partnerskim magazynie lokalnym.

Checklista – zanim klikniesz „Wyślij”

  • ✅ Sprawdziłem poprawność adresu i zapytałem klienta o aktualny numer telefonu dla kuriera.
  • ✅ Weryfikuję, że mam towar fizycznie u siebie.
  • ✅ Rozumiem zasady działania logistyki w razie odwołania przewozu kuriera i wiem, kto będzie informował klientów.
  • ✅ Przesyłka jest opłacona z góry. Jeśli to wysyłka za pobraniem, w wypadku braku odbiorcy z gotówką tracę tylko na niewykorzystanym, najdroższym rodzaju transportu.

O serwisie: Apaczka to platforma logistyczna i wysyłkowa dedykowana sektorowi B2B. Umożliwia dostęp do firm logistycznych takich jak DPD, DHL, InPost, UPS, FedEx i Pocztex oraz zarządzanie transportem paczkowym i paletowym. Za obsługę nadawców oraz klientów indywidualnych (B2C) odpowiada marka bliźniacza – Sendit.

Scanway podpisał umowę z Łukasiewicz – ILOT. Współpraca wesprze rozwój instrumentów kosmicznych

Polska firma technologiczna Scanway oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Lotnictwa (Łukasiewicz – ILOT) podpisały umowę ramową dotyczącą realizacji testów środowiskowych dla instrumentów optycznych przeznaczonych do pracy w przestrzeni kosmicznej. Współpraca obejmuje badania prowadzone w laboratoriach Łukasiewicz – Instytutu Lotnictwa i dotyczy kolejnych generacji instrumentów rozwijanych przez wrocławską spółkę. Nowa współpraca wzmocni kompetencje produkcyjne Scanway S.A. i ułatwi przejście do seryjnej produkcji ładunków optycznych dla światowego New Space.

Współpraca naszych instytucji odzwierciedla szerszy trend obserwowany w polskim sektorze kosmicznym – coraz większe znaczenie krajowej infrastruktury badawczej w procesie rozwoju technologii kosmicznych. Dostęp do laboratoriów umożliwiających testy środowiskowe pozwala polskim firmom realizować kolejne etapy projektów w kraju, przy zachowaniu standardów wymaganych w międzynarodowych programach kosmicznych – mówi Mikołaj Podgórski, COO Scanway S.A.

Testy będą realizowane w Laboratorium Badań Środowiskowych Łukasiewicz – ILOT i obejmą m.in. badania wibracyjne oraz testy w komorze termiczno-próżniowej TVAC (Thermal Vacuum). Pierwsze z nich symulują obciążenia mechaniczne występujące podczas startu rakiety, natomiast badania TVAC pozwalają sprawdzić zachowanie sprzętu w warunkach próżni i dużych wahań temperatur, jakie panują na orbicie. Tego rodzaju testy są standardowym elementem procesu rozwoju sprzętu kosmicznego. Pozwalają sprawdzić zarówno poprawność konstrukcji, jak i jej odporność na środowisko kosmiczne jeszcze przed wyniesieniem instrumentu na orbitę.

Zgodnie z założeniami współpracy, badania będą prowadzone na kolejnych etapach rozwoju instrumentów – od modeli strukturalno-termicznych (STM), przez modele inżynierskie (EM) i kwalifikacyjne (QM), aż po docelowe modele lotne (FM). Na wczesnych etapach testy pozwalają przede wszystkim zweryfikować przyjęte założenia projektowe i modele symulacyjne. W przypadku modeli kwalifikacyjnych służą uzyskaniu pełnej kwalifikacji środowiskowej, a testy modeli lotnych stanowią końcowe potwierdzenie jakości wykonania instrumentu.

Dla Scanway oznacza to możliwość prowadzenia powtarzalnego, usystematyzowanego procesu weryfikacji swoich systemów optycznych u lokalnego partnera, w tym teleskopów z rodziny SOP (Scanway Optical Payload), rozwijanych z myślą o misjach obserwacji Ziemi i innych zastosowaniach kosmicznych.

Rozwijamy nasze moce produkcyjne i stopniowo przechodzimy z modelu projektowego do seryjnej produkcji ładunków optycznych dla globalnego sektora New Space. Testy środowiskowe są jednym z najważniejszych elementów procesu budowy sprzętu kosmicznego – to one weryfikują niezawodność rozwiązań jeszcze przed ich wyniesieniem na orbitę. Współpraca z Łukasiewicz – Instytutem Lotnictwa pozwoli nam prowadzić je w sposób powtarzalny i dopasowany do konkretnych instrumentów, zgodnie z wymaganiami międzynarodowych standardów branży kosmicznej. Nowa współpraca wesprze skalowanie naszej działalności i wzmocni kompetencje produkcyjne konieczne przy realizacji projektów dla klientów z rynku globalnego – podsumowuje Mikołaj Podgórski.

Z perspektywy Łukasiewicz – Instytutu Lotnictwa współpraca wpisuje się w rozwój krajowej infrastruktury badawczej dla sektora kosmicznego. W ostatnich latach rośnie liczba polskich firm rozwijających technologie satelitarne, co przekłada się na większe zapotrzebowanie na wyspecjalizowane badania środowiskowe.

Laboratoria Łukasiewicz – Instytutu Lotnictwa umożliwiają prowadzenie testów, które pozwalają zweryfikować zachowanie komponentów i instrumentów w warunkach odpowiadających rzeczywistym scenariuszom misji kosmicznych.

– Laboratorium Badań Środowiskowych należy do podmiotów akredytowanych przez Polskie Centrum Akredytacji. Nasi inżynierowie posiadają wieloletnie doświadczenie w realizacji testów zgodnie z wymaganiami międzynarodowych programów kosmicznych, przez co aktywnie wspierają rozwój krajowych technologii satelitarnych. To nasz wkład w budowanie silnej pozycji Polski w globalnym sektorze kosmicznympodkreśla Svitlana Okolelova, Lider Obszaru – Kierownik Laboratorium Badań Środowiskowych w Łukasiewicz – ILOT.