Leasingowy przekręt na luksusowe auta. Klienci wpadają w sidła przestępców

Związek Polskiego Leasingu ostrzega przed obserwowanym schematem oszustw, w którym klienci firm leasingowych są wykorzystywani do finansowania drogich samochodów na potrzeby zorganizowanych grup przestępczych. Mechanizm opiera się na obietnicy szybkiego, łatwego zarobku i tzw. „dochodu pasywnego”, ale w rzeczywistości prowadzi do wplątania klientów w wątki kryminalne oraz poważnych strat finansowych i długotrwałych problemów prawnych.

W przestrzeni publicznej funkcjonuje pojęcie „pasywnego dochodu”, najczęściej rozumiane jako generowanie regularnych wpływów pieniężnych bez konieczności stałego, operacyjnego zaangażowania w ich uzyskiwanie. W praktyce oznacza to sytuację, w której źródło przychodu działa w sposób względnie zautomatyzowany, przy zachowaniu pełnej kontroli właściciela nad aktywem oraz jasno określonego poziomu ryzyka. W przypadku opisywanych schematów leasingowych mamy jednak do czynienia z pozorną pasywnością – klient formalnie ponosi pełną odpowiedzialność finansową i prawną, nie posiadając jednocześnie realnej kontroli nad przedmiotem leasingu ani nad sposobem jego wykorzystania.

Punkt wyjścia: dlaczego właśnie Ty?

Przestępcy nie działają przypadkowo. Ich celem są osoby o dobrej wiarygodności finansowej, stabilnych dochodach i pozytywnej historii kredytowej, często przedsiębiorcy, lekarze, specjaliści IT czy menedżerowie. Kluczowe pytanie, które powinno zapalić czerwoną lampkę, brzmi:
skąd nieznany pośrednik wie tak dużo o Twojej sytuacji finansowej i oferuje wątpliwy schemat rzekomej inwestycji?

Z obserwacji rynkowych wynika, że przestępcy mogą próbować dotrzeć do osób o wysokiej wiarygodności finansowej, posługując się różnymi źródłami informacji. Sam fakt, że ktoś kontaktuje się z konkretną ofertą finansowania bardzo drogiego pojazdu, powinien skłonić do refleksji, a nie do rozważania potencjalnych korzyści finansowych.

Punktem wyjścia nie jest wyłącznie pytanie „dlaczego właśnie Ty?”, ale także „dlaczego mam leasingować coś, czego realnie nie potrzebuję?” – odpowiedź podsuwana przez pośredników wydaje się oczywista („dla dodatkowego zarobku”), warto jednak zastanowić się, czy taki zarobek nie wiąże się z nadmiernym ryzykiem, na co odpowiedź znajdą Państwo w niniejszym artykule.

Jak działa schemat?

Pośrednicy, działający poza siedzibami firm leasingowych i poza oficjalnymi kanałami sprzedaży, proponują „współpracę”:

  • zawarcie umowy leasingu na samochód wysokiej wartości,
  • szybkie przekazanie auta podmiotowi trzeciemu,
  • obietnicę wysokich, często nieudokumentowanych wpływów,
  • brak realnego zaangażowania klienta w użytkowanie pojazdu.

Często stosowany jest leasing finansowy (kapitałowy), wysoki udział własny, bardzo krótki okres finansowania lub deklaracja szybkiego zakończenia umowy. Celem jest ominięcie płatności gotówkowej za pojazd i „przepuszczenie” drogiego auta przez firmę klienta w ciągu kilku miesięcy.

Co dzieje się z samochodami?

Samochody, najczęściej marek premium i sportowych, są niemal natychmiast wywożone poza granice Polski. Trafiają do wypożyczalni, które mogą być kontrolowane przez grupy przestępcze, gdzie są intensywnie eksploatowane, uczestniczą w kolizjach i wypadkach lub ulegają całkowitemu zniszczeniu. W wielu przypadkach auta wykorzystywane są w celach przestępczych, co ma znaczny wpływ na podejmowanie działań przez służby. Zdarza się również, że pojazdy są transportowane w kontenerach do krajów Afryki Północnej.

Skutki dla klienta

Klient, który użyczył swojej firmy i podpisał umowę leasingu:

  • nie ma kontroli nad pojazdem,
  • nie wie, gdzie samochód się znajduje ani kto nim jeździ,
  • narusza warunki umowy leasingowej, przekazując auto bez zgody leasingodawcy,
  • naraża się na odmowę wypłaty odszkodowania z AC w razie szkody lub kradzieży,
  • może być uwikłany w kryminalny charakter przestępczy takiego schematu,
  • dochody z takiego procederu związane są z ryzykiem prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu,
  • naraża się na ryzyko reputacyjne swoje i firmy leasingowej,
  • może to wpłynąć na jego historię kredytową.

Jeśli pojazd zostanie zniszczony, zatrzymany przez organy ścigania lub skonfiskowany, pełne zobowiązanie leasingowe pozostaje do spłaty po stronie klienta, niezależnie od tego, że auto fizycznie nie istnieje lub znajduje się poza jego zasięgiem.

Ryzyko, o którym się nie mówi

Udział w takim procederze może trwale zaszkodzić reputacji klienta na rynku finansowym. Instytucje finansowe analizują historię zachowań, sposób korzystania z produktów i powtarzalność schematów. „Szybki zarobek” może zamknąć drogę do finansowania w przyszłości.

Apel o ostrożność

Firmy leasingowe apelują, by:

  • zachować szczególną ostrożność wobec ofert „dochodu pasywnego” opartego na leasingu lub pokrewnych,
  • zawsze pytać, skąd pośrednik posiada informacje o sytuacji finansowej klienta,
  • nie podpisywać umów poza oficjalnymi kanałami i bez pełnej kontroli nad pojazdem,
  • pamiętać, że jeśli oferta brzmi jak szybki sposób na wysoki dochód bez ryzyka, to najczęściej jest elementem przestępczego schematu.

W leasingu, podobnie jak w finansach, brak kontroli zawsze oznacza realne ryzyko.

Przykłady z rynku

Samochody typu RS – „auto, którego właściciel nigdy nie widział”. Klientka prowadząca zwykłą działalność gospodarczą została namówiona przez nieznanych jej pośredników do sfinansowania sportowego Audi RS o wartości ok. 400 tys. zł. Obiecywano jej dochody znacznie przewyższające raty leasingowe. Po pięciu miesiącach zgłosiła możliwą kradzież auta, nie potrafiąc wskazać miejsca zdarzenia, bo samochodu nigdy nie odebrała ani nie użytkowała. Odbiór z salonu i wszystkie formalności przeprowadziły osoby trzecie. Równocześnie pojawiły się zaległości w spłacie rat, a organizatorzy procederu przestają regulować płatności. Z kolei ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Klientka musi spłacić całe zobowiązanie leasingowe oraz bierze udział w postępowaniu Prokuratury.

Przewartościowane auta i „kreatywne” wyposażenie. Klient o dobrej zdolności kredytowej sfinansował niemal nowe Audi A6 z niskim przebiegiem, które miało trafić do wypożyczalni zarządzanej przez osoby trzecie. Po kilku miesiącach auto zostało rozbite. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, wskazując, że cena zakupu znacząco odbiegała od realnej wartości rynkowej, a dekodowanie numeru VIN wykazało znacznie uboższe wyposażenie niż deklarowane. Dodatkowo klient nie miał żadnej faktycznej kontroli nad pojazdem.

Leasing „spłacony w trzy miesiące” i gotówka do ręki. Klientowi zaproponowano użyczenie firmy do zakupu luksusowego Mercedesa. Warunek: leasing spłacony w trzy miesiące, a na udział własny przekazana gotówka „z góry”. Klient miał jedynie podpisać umowę i poczekać na przelewy. Samochodu nigdy nie zobaczył, bo niemal natychmiast wyjechał poza granice Polski. Umowa została faktycznie zakończona, klient uzyskał dodatkowych dochód, ale został uwikłany w wątek sankcyjny, ponieważ auto było przeznaczone na rynek rosyjski.

Rynek czeka na decyzję RPP. Bazowy scenariusz to utrzymanie stóp na poziomie 3,75 proc.

Najbliższe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej odbędzie się w dniach 8–9 kwietnia. Będzie ono pierwszym po marcowej decyzji o obniżce stóp procentowych o 25 pb, która sprowadziła stopę referencyjną NBP do poziomu 3,75%. Inflacja w Polsce wyraźnie spadła i znajduje się w pobliżu celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5% (±1 pkt proc.). Oznacza to, że presja cenowa w gospodarce znacząco osłabła, choć inflacja w sektorze usług pozostaje relatywnie wyższa niż w przypadku towarów.

Jednocześnie gospodarka utrzymuje umiarkowane tempo wzrostu, co sugeruje stabilne warunki makroekonomiczne bez oznak przegrzania koniunktury. W takich warunkach bank centralny może prowadzić bardziej elastyczną politykę monetarną.

Po marcowej obniżce stóp procentowych najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na kwietniowym posiedzeniu jest utrzymanie stóp na poziomie 3,75%, aby ocenić wpływ wcześniejszego luzowania polityki pieniężnej na inflację i aktywność gospodarczą. Na oczekiwania rynku wpływają jednak dodatkowe czynniki. W ostatnich tygodniach obserwowane było wyraźne wybicie stawek IRS, które odzwierciedlają rynkowe oczekiwania dotyczące przyszłych stóp procentowych i kosztu pieniądza w dłuższym okresie. Wzrost tych stawek może sugerować, że inwestorzy zaczęli wyceniać większą niepewność co do dalszych obniżek lub możliwość bardziej stabilnej ścieżki stóp.

Dodatkowym źródłem ryzyka dla polityki monetarnej jest sytuacja geopolityczna. Trwający konflikt z udziałem Iranu znacząco podniósł ceny surowców energetycznych – cena ropy przekroczyła w ostatnich dniach 110–116 USD za baryłkę, a napięcia w regionie powodują zakłócenia na rynku energii i transporcie surowców. Wyższe ceny energii mogą w kolejnych miesiącach ponownie zwiększać presję inflacyjną na świecie, co stanowi istotny czynnik ryzyka również dla Polski. W przypadku utrzymywania się wysokich cen ropy banki centralne mogą być zmuszone do bardziej ostrożnego podejścia do dalszych obniżek stóp.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na posiedzeniu RPP w dniach 8–9 kwietnia jest utrzymanie stóp procentowych na poziomie 3,75%. Rada może przyjąć strategię wyczekiwania, obserwując wpływ wcześniejszej obniżki oraz rozwój sytuacji na rynkach globalnych. Jednocześnie wyższe stawki IRS oraz napięcia geopolityczne na rynku energii zwiększają niepewność dotyczącą dalszej ścieżki stóp procentowych, co może skłaniać RPP do bardziej ostrożnej polityki w kolejnych miesiącach.

ORLEN kupuje instalację poliolefin w Policach

0

ORLEN podpisał przedwstępną umowę sprzedaży wszystkich akcji spółki Grupy Azoty Polyolefins. Tym samym zwiększy swój udział w tym przedsiębiorstwie z 17,3 proc. do 100 proc. Finalizacja transakcji planowana jest na III kwartał tego roku.

– Zakup instalacji w Policach winduje pozycję ORLENU w tej części świata. Dzięki niej staniemy się szóstym największym producentem polipropylenu w Europie. Wiemy, że rynek jest trudny, ale Grupa ORLEN ma kompetencje, by wykorzystać wartość tej instalacji i lepiej optymalizować produkcję oraz sprzedaż na rynkach europejskich. Docelowo zachowamy także 400 miejsc pracy w województwie zachodniopomorskim i kolejne setki powiązane z tym zakładem – mówi Ireneusz Fąfara, Prezes Zarządu ORLEN.

Umowa zakłada nabycie wszystkich akcji, które obecnie nie są w rękach ORLENU, a także zapewnienie finansowania niezbędnego do zakończenia restrukturyzacji spółki.

W ramach transakcji ORLEN zapewni 1,35 mld zł na pokrycie zobowiązań wobec wierzycieli wynikających z Postępowania o zawarciu częściowego układu, a także porozumień pozaukładowych. W efekcie dojdzie do spłacenia wszystkich zobowiązań spółki oraz finalnego rozliczenia kontraktu.

W konsekwencji ORLEN przejmie spółkę wolną od zobowiązań – za wyjątkiem długu wobec koncernu, wynoszącego równowartość zapewnionego finansowania. Sama transakcja zakupu akcji GAP opiewa na symboliczne 4 zł. Przyjęte warunki transakcji zakładają płatności w formule earn-out dla kluczowych wierzycieli, ale dopiero w momencie, gdy GAP z wypracowanego zysku pokryje 100 proc. zainwestowanych przez ORLEN środków.

Polscy inwestorzy wierzą w GPW i Japonię, ostrożniej patrzą na USA

Saxo Bank opublikował najnowszą edycję badania Investor Forecast, przedstawiającego oczekiwania inwestorów indywidualnych na najbliższe sześć miesięcy. Wyniki wskazują, że polscy inwestorzy zachowują konstruktywne, choć wyważone podejście do rynków finansowych – z wyraźnym uprzywilejowaniem rynku krajowego oraz rosnącym zainteresowaniem Japonią, przy jednoczesnej większej ostrożności wobec Stanów Zjednoczonych i Europy.

Mimo utrzymującego się pozytywnego sentymentu, polscy inwestorzy pozostają bardziej niż globalnie wyczuleni na ryzyka makroekonomiczne i poziomy wycen. Badanie przeprowadzono wśród klientów Saxo Banku od 6 lutego do 1 marca 2026 roku (w Polsce: 203 respondentów), a większość odpowiedzi zebrano przed atakiem USA i Izraela na Iran.

Polska i Japonia na czele oczekiwań inwestorów

Polscy inwestorzy wykazują ponadprzeciętną wiarę w krajowy rynek – 53,7% respondentów oczekuje jego wzrostu w najbliższym półroczu, co stanowi wynik wyższy niż globalna średnia. Równie wysokie oczekiwania dotyczą Japonii (55,6%), która – podobnie jak w ujęciu globalnym – pozostaje jednym z najbardziej preferowanych kierunków inwestycyjnych.

Globalny rynek akcji również postrzegany jest pozytywnie (51,9% wskazań na wzrost), choć optymizm ten jest nieco słabszy niż w badaniu globalnym. Na tym tle wyraźnie bardziej zachowawcze pozostaje podejście do rynku amerykańskiego – aż 43,8% polskich inwestorów spodziewa się jego spadku, co czyni USA najsłabszym spośród analizowanych rynków. Europa pozostaje neutralna, z wysokim udziałem odpowiedzi „bez zmian” (40,4%), co wskazuje na brak jednoznacznego kierunku oczekiwań.

Młodsi inwestorzy bardziej skłonni do ryzyka

Najmłodsi respondenci (18–35 lat) wykazują najwyższy poziom optymizmu zarówno wobec rynku polskiego, jak i globalnego, a także największe zainteresowanie Japonią. Starsze grupy inwestorów częściej przyjmują bardziej zachowawcze podejście – widoczne w większym udziale odpowiedzi „bez zmian” oraz większej koncentracji na ryzykach geopolitycznych.

W podziale na płeć widać, że mężczyźni częściej deklarują większą skłonność do podejmowania ryzyka i bardziej optymistyczne oczekiwania wobec rynków, podczas gdy kobiety częściej wskazują na potrzebę ostrożności i większą wrażliwość na czynniki ryzyka.

Stabilne strategie, ale z większą ostrożnością w tle

Większość polskich inwestorów (56,7%) planuje utrzymać dotychczasową strukturę portfela w najbliższym półroczu, co wpisuje się w globalny trend „pozostania przy obranej strategii”. Jednocześnie relatywnie większy niż globalnie odsetek inwestorów rozważa ograniczenie dywersyfikacji (18,2%), co może wskazywać na rosnącą ostrożność i większą koncentrację na wybranych klasach aktywów.

Jednym z najważniejszych czynników wpływających na potencjalne zmiany strategii pozostają obawy o przewartościowanie rynków – wskazuje na nie 64,4% respondentów w Polsce. Ponad połowa (53,3%) bierze pod uwagę także możliwy wpływ polityki Donalda Trumpa.

Wśród czynników wpływających na decyzje inwestycyjne na pierwszy plan wysuwają się możliwości związane ze sztuczną inteligencją (61,2%), obawy o wyceny oraz czynniki polityczne. Jednocześnie tylko 42% polskich inwestorów deklaruje optymizm wobec wzrostu gospodarczego – wyraźnie poniżej poziomów globalnych.

Geopolityka pozostaje kluczowym czynnikiem dla rynków – blisko połowa respondentów (49,3%) wskazuje ją jako najważniejszy driver w nadchodzącym kwartale. Na dalszych miejscach znajdują się rozwój technologiczny (20,2%) oraz wyniki spółek (13,8%).

Na świecie dominuje ostrożny optymizm, a Japonia zyskuje szczególną uwagę

Na poziomie globalnym inwestorzy również utrzymują umiarkowanie pozytywne nastawienie, jednak ich optymizm jest bardziej zrównoważony niż w Polsce. Podczas gdy lokalnie dominuje pozytywna ocena rynku krajowego, globalnie największą uwagę przyciąga Japonia – blisko dwie trzecie inwestorów (63%) na świecie oczekuje tam wzrostów, wobec 57% dla rynku globalnego i jedynie 40% dla rynku amerykańskiego.

Podobnie jak w Polsce, większość inwestorów globalnych nie planuje istotnych zmian w portfelach – 63% deklaruje utrzymanie obecnej ekspozycji, 27% rozważa wejście w nowe obszary, a 10% ograniczenie dywersyfikacji. Jednocześnie globalnie silniej wybrzmiewają obawy o przewartościowanie rynków, wskazywane przez 69% respondentów.

Inwestorzy wyraźnie poruszają się dziś po cienkiej granicy między optymizmem a ostrożnością. Trzeba przy tym pamiętać, że badanie zostało przeprowadzone przed eskalacją konfliktu z udziałem USA, Izraela i Iranu, a późniejsze wydarzenia mogły wpłynąć na zmianę sentymentu wielu inwestorów. Jednocześnie jednym z najbardziej wyrazistych wniosków pozostaje silne zaufanie do rynku japońskiego. Podczas gdy wielu inwestorów z rezerwą podchodzi do wysokich wycen, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, Japonia jest coraz częściej postrzegana jako rynek, na którym reformy strukturalne i poprawa jakości zarządzania mogą nadal wspierać wzrost – komentuje Charu Chanana, główna strateg inwestycyjna w Saxo Banku.

W szerszym ujęciu wyniki pokazują, że mimo napięć geopolitycznych i szybkich zmian technologicznych inwestorzy nie są skłonni do radykalnych zmian w portfelach, koncentrując się raczej na monitorowaniu ryzyka i selektywnym podejściu do inwestycji.

O badaniu

Badanie zostało przeprowadzone w okresie od 6 lutego do 1 marca 2026 roku wśród klientów Saxo Banku. W Polsce wzięło w nim udział 203 respondentów. Ankieta dotyczyła oczekiwań inwestorów wobec rynków finansowych w okresie od 1 kwietnia do 30 września 2026 roku.

Warto zaznaczyć, że większość odpowiedzi została zebrana przed wydarzeniami geopolitycznymi z końca lutego 2026 roku, które mogły wpłynąć na zmianę sentymentu rynkowego.

Coal Energy podpisał memorandum o współpracy z właścicielem trzech kopalń i zakładu przeróbczego w Hiszpanii

Coal Energy S.A., notowana na GPW spółka z branży górniczej, podpisała memorandum o współpracy z właścicielem trzech kopalń antracytu oraz przedsiębiorstwa zajmującego się przerobem hałd antracytowych w Hiszpanii. Spółka oceni potencjał aktywów zlokalizowanych w prowincjach Asturia, León i Palencia na północy Hiszpanii – łączne zasoby w granicach obszarów koncesyjnych przekraczają 80 mln ton, a wolumen masy skalnej zgromadzonej w zwałach wynosi około 2 mln ton. Projekt wpisuje się w realizowaną przez spółkę strategię rozszerzania działalności o surowce strategiczne i przemysłowe.

– Antracyt jest surowcem, który odgrywa istotną rolę w przemyśle metalurgicznym – trudno go zastąpić w wielu procesach hutniczych. Według przyjętej współpracy zamierzamy przeanalizować złoża i ewentualnie określić plan na ich wykorzystanie. Aktywa po wstępnych analizach odznaczają się dobrymi parametrami jakościowymi i udokumentowaną historią dostaw dla dużego odbiorcy przemysłowego – mówi Wiktor Wiśniowiecki, prezes Coal Energy S.A.

Memorandum o współpracy obejmuje trzy kopalnie antracytu: Miura Mine, Cerredo Mining Group oraz Cristal Mine, a także zakład przeróbczy Instalaciones Lavadero De San Luis, zajmujący się przerobem hałd antracytowych. Wszystkie trzy kopalnie znajdują się obecnie w stanie zakonserwowania, jednak ich działalność może zostać wznowiona stosunkowo szybko – w ciągu kilku miesięcy.

– Antracyt w granicach obszarów górniczych wszystkich trzech kopalń, a także zgromadzony w hałdach, charakteryzuje się wysoką jakością: niską zawartością siarki i popiołu, co przekłada się na atrakcyjną cenę wydobywanego surowca – wyjaśnia Wiktor Wiśniowiecki.

Łączny wolumen zasobów w granicach obszarów koncesyjnych kopalń przekracza 80 mln ton. Łączny wolumen masy skalnej zgromadzonej w zwałach wynosi około 2 mln ton, a istniejący zakład przeróbczy umożliwia przetwarzanie około 1000 ton na dobę.

Specjaliści Coal Energy S.A. opracują w pierwszej kolejności efektywny model funkcjonowania trzech kopalń antracytu oraz działalności związanej z przerobem zwałów. Na podstawie przygotowanego modelu techniczno-ekonomicznego zostanie określony dalszy plan współpracy.

– Projekt hiszpański jest dla nas naturalnym krokiem. Dysponujemy wiedzą operacyjną i doświadczeniem, które pozwalają nam ocenić potencjał tych aktywów i zaplanować efektywne wznowienie wydobycia, po określeniu ekonomicznego sensu tej aktywności – dodaje Wiktor Wiśniowiecki, prezes Coal Energy S.A.

Inflacja w Polsce i eurolandzie niższa od oczekiwań. Rynki patrzą na Zatokę Perską

Wczoraj poznaliśmy dwa ważne odczyty inflacji konsumenckiej. Nie jest aż tak źle, jak sądzono, ale wpływ wojny w Zatoce Perskiej na ceny jest olbrzymi. W samym konflikcie rynki zobaczyły sygnały możliwego wygaszania. Czy słusznie? Nie wiadomo, ale zarówno ropa, jak i dolar były wczoraj w odwrocie.

Inflacja w Polsce

Wczoraj poznaliśmy wstępny wskaźnik inflacji za marzec. Wzrosła ona względem lutego o 0,9% do 3,0%. Pokazuje to głównie wpływ wojny w Zatoce Perskiej. Owszem, w marcu obniżyliśmy stopy procentowe, co było bardzo odważnym ruchem ze strony RPP. Nadal jednak – pomimo tak gwałtownego wzrostu cen – mamy dobrą sytuację, gdzie realne stopy procentowe są dodatnie. Realne, czyli takie skorygowane o inflację. Rynek zareagował osłabieniem złotego, ponieważ analitycy spodziewali się inflacji na poziomie 3,3%. Niższy od oczekiwań wzrost cen to także mniejsza szansa na podwyżki stóp. W obecnej sytuacji bardzo sprawnie przeszliśmy bowiem z obniżania na podnoszenie. Powodem są oczywiście bardzo umiarkowane sukcesy koalicji izraelsko-amerykańskiej w wojnie z Iranem. Wojnie, która zamiast być kilkudniową operacją specjalną, powoli przekształca się w pełnoprawny konflikt regionalny. Nie jest to zresztą pierwszy przypadek, gdy w głowach strategów wojna kończy się w kilka dni, a rzeczywistość szybko to weryfikuje – i to zwykłym ludziom przychodzi płacić koszty.

Nerwowe komunikaty

Administracja prezydenta USA usilnie stara się wciągnąć do wojny w Zatoce Perskiej kolejne kraje. Komunikaty samego prezydenta są coraz bardziej dosadne. Silna krytyka spada szczególnie na Wielką Brytanię, ale dostaje się też np. Francji. Raz pojawia się informacja o gotowości do dalszych bombardowań, kolejnym razem mówi się o szybkim wycofaniu wojsk z regionu i zostawieniu odblokowania Cieśniny Ormuz innym państwom. Rynki nie wiedzą, czy jest to próba zakończenia konfliktu, czy jego intensyfikacji. Patrząc na działania inwestorów na rynku ropy naftowej, to raczej zakończenia. Ropa, mimo tego całego zamieszania, odbiła się wczoraj od okolic 110 USD za baryłkę i zmierza dzisiaj nad ranem do poziomu 100 USD. Temu rynkowi pomaga też fakt, że ataki ostatnimi czasy wyraźnie starają się mijać infrastrukturę wydobywczą i eksportową.

Inflacja w strefie euro

Wczoraj poznaliśmy również łączny wskaźnik cen dla strefy euro. Wyniósł 2,5% i okazał się symbolicznie niższy od oczekiwań mówiących o 2,6%. W ciągu miesiąca oznacza to 0,6% wzrostu cen. Biorąc pod uwagę, że cel EBC wynosi 2%, nadal jesteśmy relatywnie blisko. Jeśli sytuacja będzie eskalować, możliwe są jednak reakcje w polityce stóp procentowych. Warto jednak zwrócić uwagę, że inflacja bazowa w strefie euro spadła w marcu symbolicznie o 0,1%. Na rynku byliśmy wczoraj świadkami umocnienia euro względem dolara, ale był to raczej efekt realizacji zysków i próby wycenienia pozornego uspokojenia w Zatoce Perskiej, niż faktycznej siły europejskiej waluty.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Asseco z historycznym wynikiem. Zysk netto skoczył o 119 proc. do ponad 1,1 mld zł, a przychody wyniosły 16,8 mld zł

W 2025 roku Grupa Asseco wypracowała 16,8 mld zł przychodów ze sprzedaży, z czego 12,6 mld zł stanowiła sprzedaż własnych produktów i usług informatycznych. Zysk operacyjny był o 11% wyższy niż w 2024 roku i ukształtował się na poziomie 1,6 mld zł. Rekordowy w historii zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej, po wzroście o 119%, wyniósł 1,1 mld zł. Asseco kontynuowało rozwój działalności na rynkach międzynarodowych, wzmacniając swoją pozycję m.in. poprzez akwizycje. W minionym roku Grupa powiększyła się o 13 nowych spółek.

Wyniki Asseco pozostają silnie zdywersyfikowane geograficznie. W 2025 roku segment Asseco Poland zwiększył przychody ze sprzedaży o 12% rok do roku, osiągając poziom 2,3 mld zł. Działalność w tym obszarze koncentrowała się na dostarczaniu zaawansowanego oprogramowania i usług wspierających cyfryzację sektora finansowego, realizacji kluczowych projektów dla administracji publicznej oraz umacnianiu współpracy z klientami sektora energetycznego oraz ochrony zdrowia.

Rynki zagraniczne reprezentowane przez segmenty Formula Systems i Asseco International odpowiadały łącznie za 86% przychodów Grupy. Sprzedaż w segmencie Asseco International ukształtowała się na poziomie 4,6 mld zł, co oznacza wzrost o 12% w stosunku do 2024 roku. W tym segmencie odnotowano zwiększenie przychodów w spółkach Asseco Central Europe w Czechach i Słowacji, a także wyższe przychody z rozwiązań ERP skupionych w Grupie Asseco Enterprise Solutions. Sprzedaż wzrosła również w Asseco South Eastern Europe. W segmencie Formula Systems zanotowano 9,8 mld zł przychodów, czyli o 12% więcej rok do roku. Na ten wynik przełożyły się m.in. wzrost sprzedaży i wzmocnienie rynkowej pozycji Matrix IT i Magic Software.

W 2025 roku sfinalizowana została transakcja sprzedaży większościowego pakietu akcji spółki Sapiens, w wyniku której udział Grupy Asseco – poprzez Formula Systems – zmniejszył się z 43,5% do 18,7% w nowej strukturze właścicielskiej, co oznacza utratę kontroli nad tą spółką i zmianę jej ujęcia w wynikach finansowych. Transakcja wygenerowała 499 mln zł zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej a zachowanie pakietu mniejszościowego pozwala na utrzymanie ekspozycji na dalszy wzrost Sapiensa.

„2025 rok był dla nas rekordowy – wypracowaliśmy najwyższy w naszej 35-letniej historii zysk netto, który przekroczył 1,1 mld zł. To znaczące osiągnięcie, szczególnie w kontekście wymagającego i niepewnego otoczenia, w jakim prowadzimy działalność. Konsekwentnie realizujemy przyjętą strategię, której fundamentem pozostaje tworzenie i rozwój najwyższej jakości własnego oprogramowania dla instytucji oraz przedsiębiorstw działających w kluczowych sektorach gospodarki. To właśnie model oparty na produktach własnych, kompetencjach domenowych i długoterminowych relacjach z klientami stanowi o sile, a także odporności Asseco. Rozwój Grupy Asseco opieramy zarówno na wzroście organicznym, jak i akwizycjach. Interesują nas spółki z doświadczonymi zespołami, które chcą rozwijać się w ramach naszego modelu federacyjnego lub poprzez integrację z Asseco. W 2025 roku zrealizowaliśmy 13 przejęć. Szczególną uwagę kierujemy na firmy z obszaru cyberbezpieczeństwa oraz rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, ale pozostajemy otwarci na podmioty wzmacniające nasze kompetencje w kluczowych sektorach” powiedział Adam Góral, Prezes Zarządu Asseco Poland.

Skonsolidowany portfel zamówień Asseco na rok 2026, w obszarze oprogramowania i usług własnych, ma obecnie wartość ponad 10,8 mld zł i jest o 19% wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W kursach stałych wzrost wynosi 13%.

W 2026 roku koncentrujemy się na dalszym umacnianiu pozycji Asseco jako lidera cyfryzacji w kluczowych sektorach gospodarki – bankowości, energetyce, telekomunikacji, opiece zdrowotnej oraz administracji publicznej, a także rozwoju w segmentach produktowych – systemach ERP, płatnościach i usługach zaufania. Fundamentem naszego biznesu pozostają własne produkty i kompetencje technologiczne, które systematycznie rozszerzamy. Jednym z naturalnych kierunków budowania długoterminowej wartości Asseco jest sztuczna inteligencja. Wdrażamy ją zarówno w naszych produktach, jak i w całym cyklu rozwoju oprogramowania, co zwiększa naszą efektywność i jakość dostarczanych rozwiązań. Podchodzimy do AI pragmatycznie – jako do technologii, która ma realnie wspierać biznes i tworzyć wartość dla klientów” – dodał Adam Góral.

Asseco konsekwentnie buduje wartość dla Akcjonariuszy i dzieli się z nimi wypracowanym zyskiem. Od debiutu na GPW Spółka wypłaciła swoim Akcjonariuszom ponad 3,8 mld zł dywidendy. W tym roku Zarząd Spółki zarekomendował Walnemu Zgromadzeniu wypłatę 1 051 mln zł dywidendy za 2025 rok, co oznacza 13,05 zł na jedną akcję biorącą udział w dywidendzie.

Rosja wstrzymuje eksport benzyny

0

Rosja od 1 kwietnia 2026 roku wstrzymuje eksport benzyny. Oficjalnym powodem tej decyzji jest chęć ustabilizowania sytuacji na krajowym rynku paliw.

Decyzja ma charakter czasowy i według zapowiedzi ma obowiązywać do końca lipca. Rosyjskie władze chcą w ten sposób ograniczyć presję na ceny paliw w kraju oraz zabezpieczyć podaż przed sezonem zwiększonego popytu.

Równocześnie Rosja nadal utrzymuje w mocy dekret zakazujący sprzedaży ropy naftowej i produktów naftowych tym państwom oraz firmom, które stosują w kontraktach zachodni pułap cenowy na rosyjską ropę. Mechanizm ten został wprowadzony pod koniec 2022 roku jako odpowiedź na działania państw G7, Unii Europejskiej i Australii, które ustaliły maksymalną cenę zakupu rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską. Celem Zachodu było ograniczenie dochodów Moskwy z eksportu surowców, przy jednoczesnym utrzymaniu globalnej podaży ropy.

Problem polega jednak na tym, że skuteczność zachodnich ograniczeń od dawna budzi wątpliwości. Rosja stopniowo przebudowała swoje kanały eksportowe, w dużej mierze opierając się na tzw. flocie cieni. W efekcie znaczna część rosyjskiego eksportu ropy odbywa się dziś poza bezpośrednim wpływem państw nakładających sankcje.

Rosja stara się utrzymać kontrolę nad cenami paliw w kraju, jednocześnie wykorzystując sytuację na globalnym rynku energii do wzmacniania swojej pozycji eksportowej tam, gdzie to nadal możliwe.

Zarząd B-Act zarekomendował wypłatę dywidendy

Zarząd B-Act SA, notowanej na NewConnect inżynieryjnej spółki specjalizującej się w doradztwie i nadzorze inwestycji budowlanych, zarekomendował wypłatę dywidendy w wysokości 9 groszy na akcję, co oznacza wzrost o 12,5% rdr. Łącznie, po zatwierdzeniu przez walne zgromadzenie, do akcjonariuszy trafi 881 tys. zł brutto. Dzień dywidendy oraz termin wypłaty dywidendy zostaną ustalone przez Walne Zgromadzenie.

W 2025 r. B-Act pokazał konsekwentny wzrost względem poprzedniego roku. Spółka odnotowała 18,2% wzrost przychodów (rdr.) osiągając poziom 33,0 mln zł. Z kolei zysk netto w ubiegłym roku wyniósł 1,8 mln zł i był wyższy o 6,4% w porównaniu do 2024 r. Bardzo dobry rok przełożył się na dalszą poprawę kondycji finansowej oraz  stanu gotówki. Na koniec grudnia 2025 r. spółka B-Act dysponowała środkami pieniężnymi w wysokości 6 mln zł.

Zarząd Spółki zarekomendował wypłatę dywidendy w wysokości 881 325 zł brutto, co daje 9 groszy na jedną akcję – oznacza to rdr. 12,5% wzrost dywidendy. To już trzeci rok z rzędu, w którym B-Act będzie dzielić się zyskiem z akcjonariuszami. Rekomendacja została pozytywnie zaopiniowana przez Radę Nadzorczą Spółki. Ostatecznie o wypłacie dywidendy zadecydują akcjonariusze Spółki na najbliższym ZWZ.

Systematyczne dzielenie się zyskiem z akcjonariuszami jest dla nas niezwykle istotne, ponieważ buduje długoterminowe zaufanie inwestorów i wzmacnia wiarygodność B-Act na rynku kapitałowym. Stabilna sytuacja finansowa Spółki pozwala nam nie tylko konsekwentnie rozwijać działalność, ale również regularnie realizować politykę dzielenia się wypracowanym zyskiem z akcjonariuszami – mówi Adam Białachowski, prezes B-Act.

W ubiegłym roku B-Act wypłacił łącznie 783,4 tys. zł brutto dywidendy, co przełożyło się na 0,08 zł na akcję. Od początku obecności na NewConnect B-Act wypłacił akcjonariuszom już blisko 1,5 mln zł.

Tylko 40% firm w KSeF przed obowiązkiem 1 kwietnia. System może nie wytrzymać dołączenia milionów podmiotów

0
  • Od 1 kwietnia KSeF jest obowiązkowy dla większości firm.
  • Bez KSeF nie można legalnie wystawiać faktur. Dokument bez numeru KSeF „nie istnieje” dla VAT.
  • 1 lutego, w czasie pierwszego etapu wdrażania do KSeF, według KAS, zalogowało się ok. 320 tys. podmiotów, co spowodowało przeciążenia systemu.
  • Obecnie do KSeF powinno dołączyć około 2,7 mln firm.
  • Według danych Faktura.pl w dniu poprzedzającym obowiązek KSeF tylko 40% firm działało w systemie.
  • Administracja przygotowuje na początek kwietnia scenariusze kryzysowe. Warto sprawdzać komunikaty Ministerstwa Finansów w tej sprawie.
  • Ekspert Faktura.pl odpowiada na najważniejsze pytania o KSeF, jakie przedsiębiorcy zgłaszali przed kwietniowym „szczytem”.

Od 1 kwietnia obowiązek korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) obejmuje kolejną grupę przedsiębiorców – w tym przede wszystkim małe i średnie firmy. Dla nich to koniec z papierowymi fakturami. To największa zmiana w rozliczeniach od lat i test realnego przygotowania. Firmy, które nie wdrożyły KSeF, nie mogą legalnie wystawiać faktur i zarabiać.

– Na dzień przed rozszerzeniem obowiązkowego korzystania z KSeF podłączonych do systemu było zaledwie ok. 40% użytkowników w naszym programie. Oznacza to, że istotna część przedsiębiorców wchodzi w nową rzeczywistość bez pełnego przygotowania – często na ostatnią chwilę. Skalę napięcia najlepiej widać po danych z obsługi klienta. Do naszego działu wsparcia trafia obecnie kilkadziesiąt zgłoszeń dziennie – ocenia Kamil Fac z Faktura.pl

Problemy już przy 320 tys. firm. Teraz dołączają miliony

1 lutego br., gdy od północy działał KSeF obowiązkowy dla dużych podmiotów, szef KAS (Krajowej Administracji Skarbowej) informował, że ok. 320 tys. użytkowników zalogowało się do systemu. Od 1 kwietnia system rozszerza się na praktycznie cały rynek – nawet do 2,8 mln przedsiębiorstw w Polsce.

Tymczasem problemy z systemem pojawiały się w marcu, jeszcze przed największym obciążeniem, kilka razy. Awarie miały miejsce 6, 13 czy 19 marca. Ministerstwo Finansów informowało o utrudnieniach w działaniu, zapowiadało prace serwisowe i uspokajało.

Równolegle resort publikował procedury na wypadek awarii, w tym scenariusze przejścia w tryb offline oraz sposób komunikowania przerw w działaniu systemu. Jeszcze przed wejściem obowiązkowości państwo przygotowywało się na sytuacje kryzysowe – które dziś, w pierwszych dniach kwietnia, przestają być jedynie wariantem teoretycznym.

Przedsiębiorcy, którzy do tej pory wystawiali faktury w prostym programie lub nawet na papierze, muszą dziś zmierzyć się z integracją, autoryzacją i poprawnością danych w systemie centralnym. Właśnie ta grupa najczęściej zgłasza dziś wątpliwości i ryzyko błędów jest u niej największe.

Co się stanie, jeśli firma nie połączy się z KSeF na czas? Czy za brak przejścia grożą kary?

W marcu liczba pytań związanych z KSeF rosła bardzo szybko. Najważniejsze wątpliwości to te zasadnicze: czy firma może działać, jeśli nie połączy się z KSeF?

Jeśli firma nie wdroży KSeF na czas, w praktyce nie będzie mogła legalnie wystawiać faktur — dokument bez nadania numeru KSeF „nie istnieje” dla VAT. Oznacza to naruszenie przepisów, ryzyko kar (ale dopiero od 2027 roku, 2026 rok to okres przejściowy) oraz problemy z kontrahentami, którzy nie odliczą VAT i mogą wstrzymać płatności. W skrajnym przypadku może to sparaliżować działalność, bo brak możliwości wystawiania faktur oznacza brak normalnego obrotu gospodarczego – ostrzega Kamil Fac z Faktura.pl.

Inne, najczęstsze pytania dotyczące KSeF

  1. Co zrobić, jeśli nie mogę się zalogować?

Najpierw sprawdź podstawy: czy działa profil zaufany, podpis kwalifikowany lub logowanie przez bank/mObywatel. Jeśli problem nadal występuje, możliwe, że jest to chwilowa niedostępność KSeF albo błąd techniczny. Trzeba spróbować ponownie lub sprawdzić komunikaty Ministerstwa Finansów. W sytuacji pilnej możesz tymczasowo wystawić fakturę w trybie offline, a po odzyskaniu dostępu przesłać ją do KSeF w wymaganym terminie. Sprzedaż może być kontynuowana, ale obowiązki wobec KSeF trzeba później uzupełnić. Na wypadek takich sytuacji warto mieć wsparcie w postaci dobrze zintegrowanego z systemem programu, który często upraszcza logowanie i komunikację z KSeF, ograniczając takie problemy.

  1. Czy mogę prowadzić działalność i wystawiać faktury w kwietniu, jeśli nie dołączyłem do KSeF?

To zależy od Twojej sytuacji. Jeśli w kwietniu 2026 r. masz już obowiązek korzystania z KSeF i nie mieścisz się w limicie, to nie — nie możesz prawidłowo wystawiać faktur poza systemem, więc działasz niezgodnie z przepisami. Natomiast jeśli korzystasz z okresu przejściowego i Twoja sprzedaż nie przekracza 10 000 zł miesięcznie, możesz jeszcze wystawiać faktury poza KSeF. To jednak rozwiązanie tymczasowe — po przekroczeniu limitu albo po zakończeniu okresu przejściowego i tak musisz przejść na KSeF.

  1. Czy muszę coś akceptować? Czy księgowa może to zrobić za mnie?

Przedsiębiorca musi się samodzielnie zarejestrować w KSeF przez Profil Zaufany, mObywatela, pobierając token KSeF lub certyfikat. Nie może tego zrobić za niego księgowa, ponieważ nie ma ona dostępu do rządowego konta klienta.

Jakie są najczęstsze problemy użytkowników KSeF?

Najczęstsze problemy wynikają z braku obycia z narzędziami cyfrowymi, a nie z samego KSeF. Wielu użytkowników nie wie, jak się zalogować (np. czym jest profil zaufany), myli się przy wyborze sposobu logowania albo nie rozumie komunikatów systemu.

– Często pojawiają się bardzo podstawowe trudności — logujący się nie wiedzą, gdzie zapisał się plik XML lub PDF, jak go znaleźć na komputerze, albo jak go ponownie wysłać. Problemem bywa też samo wystawienie faktury — użytkownicy nie rozumieją różnicy między PDF a dokumentem w KSeF, nie wiedzą, dlaczego system odrzucił plik albo co oznacza błąd w strukturze. Do tego dochodzi brak nawyku pracy w trybie online — np. co oznacza przypadkowe wylogowanie i utrata danych czy trudność w odnalezieniu wystawionych faktur w KSeF – podsumowuje Kamil Fac z Faktura.pl

***

W pierwszym dniu działania obowiązkowego KSeF dla dużych firm (1 lutego 2026 r.) doszło do poważnych problemów z logowaniem, spowodowanych głównie awarią Profilu Zaufanego i ograniczeniami limitów zapytań. Mimo zapewnień o stabilności, wielu przedsiębiorców nie mogło wystawić ani odebrać faktur, co wymusiło korzystanie z trybów awaryjnych. Jeżeli te problemy powtórzą się w pierwszych dniach kwietnia, skala problemu może być bezprecedensowa i realnie wpłynąć na płynność działania tysięcy firm.