Rosja od 1 kwietnia 2026 roku wstrzymuje eksport benzyny. Oficjalnym powodem tej decyzji jest chęć ustabilizowania sytuacji na krajowym rynku paliw.
Decyzja ma charakter czasowy i według zapowiedzi ma obowiązywać do końca lipca. Rosyjskie władze chcą w ten sposób ograniczyć presję na ceny paliw w kraju oraz zabezpieczyć podaż przed sezonem zwiększonego popytu.
Równocześnie Rosja nadal utrzymuje w mocy dekret zakazujący sprzedaży ropy naftowej i produktów naftowych tym państwom oraz firmom, które stosują w kontraktach zachodni pułap cenowy na rosyjską ropę. Mechanizm ten został wprowadzony pod koniec 2022 roku jako odpowiedź na działania państw G7, Unii Europejskiej i Australii, które ustaliły maksymalną cenę zakupu rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską. Celem Zachodu było ograniczenie dochodów Moskwy z eksportu surowców, przy jednoczesnym utrzymaniu globalnej podaży ropy.
Problem polega jednak na tym, że skuteczność zachodnich ograniczeń od dawna budzi wątpliwości. Rosja stopniowo przebudowała swoje kanały eksportowe, w dużej mierze opierając się na tzw. flocie cieni. W efekcie znaczna część rosyjskiego eksportu ropy odbywa się dziś poza bezpośrednim wpływem państw nakładających sankcje.
Rosja stara się utrzymać kontrolę nad cenami paliw w kraju, jednocześnie wykorzystując sytuację na globalnym rynku energii do wzmacniania swojej pozycji eksportowej tam, gdzie to nadal możliwe.






