Pracownicze Plany Kapitałowe od 2019 roku. Kto zyska, kto straci?

0

W ocenie Ministerstwa Finansów zmiany w systemie emerytalnym, związane z wprowadzeniem pracowniczych planów kapitałowych, mają objąć nie więcej niż 11 mln Polaków. Wzrośnie opodatkowanie wynagrodzeń, ale też nieco wyższe będą emerytury. Jednak co trzeciego pracującego pozostawiono poza zmianami w systemie.

Obniżenie wieku emerytalnego oznaczało, że zdecydowaliśmy się na drastyczne zmniejszenie emerytur.

– Emerytura wielkości odpowiadającej 30 procentom ostatniego wynagrodzenia za pracę, dla wielu osób może być szokiem, to jednak konsekwencje tak niskiego wieku emerytalnego – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. – A skłonność do myślenia o emeryturze jest wśród Polaków niska, bo przyzwyczailiśmy się, że państwo powinno nam wszystko załatwić.

Zmiany w systemie emerytalnym są więc potrzebne. Przyjęty przez rząd program wprowadzania pracowniczych planów kapitałowych (PPK) oznacza jednak wyższe opodatkowanie wynagrodzeń, co oznacza, że niższa będzie konsumpcja indywidualna. Dla pracodawców obowiązkowa składka na PPK to koszt, który może wynieść do 8 mld zł rocznie.

– Ta składka płacona przez pracodawców spowoduje, że zmaleje ze strony pracowników presja na wzrost wynagrodzeń, co jest korzystne dla i tak rozgrzanej polskiej gospodarki – mówi dr P.Kwiecień, wymieniając plusy nowego rządowego programu.

A jakie są minusy? Największy w ocenie eksperta jest taki, że zmiany w systemie emerytalnym nie obejmą niemal co trzeciego pracującego.

Czytaj również:  Skromne płace i wysokie wymagania zniechęcają do pracy w administracji publicznej