Prawa do emisji CO2 najdroższe od siedmiu lat

0

Prawa do emisji CO2 są najdroższe od siedmiu lat, a to może nie być koniec. Ich wysoka wycena to zła wiadomość dla polskiej energetyki, która opiera produkcję na węglu.

Od początku roku uprawnienia EUA zdrożały nawet o 10 euro. Ostatnia wycena przekraczająca 17 euro za tonę jest ponad trzy razy wyższa niż przed rokiem. Jak to się przekłada na cenę polskiego prądu? Jeżeli przyjmiemy, że na początku roku cena energii elektrycznej ok. 165 zł/MWh, odzwierciedlała realny koszt, to dzisiejsza wycena na poziomie 230 zł/MWh jest według obliczeń portalu WysokieNapiecie.pl dokładnym odzwierciedleniem wzrostu cen dwóch elementów: węgla i CO2. Wzrosty cen węgla (wg indeksu ARP) i uprawnień do emisji CO2 przekładają się na wzrost cen wytwarzania w elektrowniach domykając merit order o 65 zł/MWh. Ale może być jeszcze drożej.

Analitycy spodziewają się ceny 21,88 euro za tonę CO2 w 2021 r., czyli prawie 30 proc. powyżej obecnych notowań EUA. Według Point Carbon w 2030 roku możemy spodziewać się ceny EUA na poziomie ok. 29 euro, co w cenach realnych (uwzględniając inflację) będzie odpowiadało poziomowi 23,5 euro.

-Prawa do emisji drożeją jak bitcoin, podbijając cenę energii – mówi w rozmowie z MarketNews24 Bartłomiej Derski, ekspert WysokieNapiecie.pl.

Szwajcarski bank UBS, spodziewa się, że w przyszłym roku prawa do emisji CO2 będą wyceniane na 15-20 euro. W ciągu następnej dekady widzi możliwość zarówno wzrostu, jak i spadku cen EUA. W czarnym scenariuszu zakładającym, że miks energetyczny nie zmieni się zasadniczo, cena praw do emisji doszłaby do 50-60 euro za tonę.

Czarny scenariusz: niemiecki bank Berenberg nie wyklucza, że cena może dojść do 100 euro za tonę w 2030 r. W przyszłym roku miałoby to być przynajmniej 25 euro, a w 2020 r. nawet 30 euro za tonę. Eksperci obstawiają, że firmy nie zdąża się przystosować do nowych regulacji unijnych. Zażegnują się przy tym, że za obecnymi trendami nie stoi spekulacja.

Czytaj również:  Bitcoin najtańszy od roku