Próba jądrowa, dane, rating i nerwowe zakończenie tygodnia

0

Ostatni dzień ubiegłego tygodnia zakończył się przeceną na większości światowych parkietów. Nastroje na rynkach nie należały do najlepszych. W rezultacie, niemiecki DAX stracił na koniec dnia 0,95%, francuski CAC40 spadł o 1,12%, a brytyjski FTSE100 o 1,19%. Parkiet w Warszawie nie odstawał od zachodnich rynków. Indeks największych spółek GPW stracił 2,19% i znalazł się tym samym na najniższym poziomie od połowy lipca br.

Tak pesymistyczny nastrój na światowych giełdach można tłumaczyć na wiele sposobów. Jedną z nich jest z pewnością przeprowadzona próba jądrowa, do której przyznała się Korea Północna. Kolejnym argumentem jest roczarowanie po czwartkowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Prezes ECB Mario Draghi ocenił, że na obecną chwilę nie ma konieczności dalszego luzowania ilościowego w strefie euro. W piątek natomiast w centrum uwagi rynków znajdowały się wypowiedzi członków Rezerwy Federalnej, którzy zgodnie wskazują na możliwość podwyżki stóp procentowych w USA, choć inaczej rozkładają akcenty. Eric Rosengren, szef Fed z Bostonu, powiedział, że amerykański bank centralny powienien kontynuować stopniowe zacieśnianie polityki monetarnej. W bardziej gołębim tonie wypowiedział się Daniel Tarullo, członej Rady Gubernatorów Fed. Nie wykluczył możliwości podwyżki stóp procentowych w tym roku, ale jednocześnie ocenił, że potrzebuje więcej dowodów na to, aby stwierdzić, czy inflacja w Stanach Zjednoczonych będzie dalej rosła oraz czy będzie mogła się utrzymać na poziomie 2%. Z kolei Rob Kaplan, prezes Fed z Dallas uznał, że argumenty za podwyżką uległy wzmocnieniu w ostatnich miesiącach, lecz ścieżka podwyżek musi być bardzo płaska.

Swoje „trzy grosze” dołożyły również publikowane dane makroekonomiczne. Niespodziewanie spadł eksport niemieckiej gospodarki. Analitycy oczekiwali niewielkiego wzrostu w wysokości 0,2%, a w rezultacie spadek wyniósł 2,6%. Import spadł o 0,7% (prognoza wzrostu o 0,8%). Straciła również produkcja przemysłowa we Francji, ale wzrosła w Hispanii. Niższe od oczekiwań okazały się odczyty inflacji w Chinach, gdzie CPI w sierpniu spadło z 1,8%, do 1,3%.

Rodzimi inwestorzy także mieli nerwową końcówkę tygodnia, głównie ze względu na publikację decyzji agencji ratingowej Moody’s. Agencja nie dokonała, jak planowano, przeglądu ratingu naszego kraju. Interpretacji takiego zachowania na rynku pojawiło się kilka, jednak najciekawsze są dwie. Pierwsza z nich mówi, że brak decyzji jest przesłanką za obniżką oceny kredytowej w styczniu, tyle tylko, że agencja czeka na więcej dowodów słuszności takiej decyzji. Druga zakłada natomiast, że nie ma powodów do niepokoju, a perspektywy ratingów Polski nie są zagrożone.

Czytaj również:  Słaby początek złotówki

Dziś kalendarz makroekonomiczny jest praktycznie pusty. Jedynie rodzimi inwestorzy dowiedzą się, jak kształtuje się inflacja CPI w ujęciu miesięcznym i rocznym.

Sesja w USA:

Po spekulacjach o zacieśnieniu polityki monetarnej, na giełdach w USA była zdecydowana przecena, a dla indeksów był to najgorszy dzień od 24 czerwca. W centrum uwagi znajdowały się wspomniane wypowiedzi członków Fed, którzy wskazują na możliwość podwyżki stóp procentowych. Największe spadki w USA dotknęły w piątek spółki z sektora nieruchomości oraz użyteczności publicznej.

W rezultacie, Indeks Dow Jones Industrial Average zakończył dzień spadkiem o 2,13%, S&P500 spadł o 2,45%, natomiast Nasdaq Composite o 2,54%.

Waluty:

Piątkowe notowania dla EURUSD zakończyły się spadkiem o 0,25% do poziomu 1,1233.

Kurs EURGBP zakończył dzień, tracąc 0,02% do poziomu  0,8467, natomiast EURJPY spadł o 0,05% do poziomu 115,35.

Polska waluta dziś rano wyceniana jest przez rynek następująco: 4,3432PLN za euro, 3,8598 PLN za dolara amerykańskiego, 3,9634 PLN za franka szwajcarskiego oraz 5,1252PLN za funta szterlinga.

Surowce:

Złoto zakończyło piątkowe notowania spadkiem o 0,50% do poziomu 1330,10USD za uncję. Srebro straciło  natomiast 1,58% i osiągnęło poziom 19,368 USD za uncję. Ropa naftowa, odmiana WTI zakończyła dzień na poziomie 45,88 USD za baryłkę, tracąc tym samym 3,65%. Odmiana Brent spadła o  3,96% i była notowana po 48,01 USD za baryłkę.

Konrad MikołajkoHead of Support, Patron FX