Próchnik zapowiada poprawę wyników w 2015 roku. Pod koniec marca może się pojawić nowa strategia

0

CEO Magazyn Polska

Po słabych wynikach w zeszłym roku Próchnik ma wyjść na prostą. Spółka zaczęła 2015 rok wzrostem sprzedaży o 60 proc. i zapowiada poprawę wyników. Nie wyklucza publikacji nowej strategii, myśli także o eksporcie swoich wyrobów.

W styczniu wzrost sprzedaży odnotowały wszystkie kanały dystrybucyjne spółki. Największa sieć, 38  sklepów z tradycyjną elegancką odzieżą męska działająca pod marką Adam Feliks Próchnik, zwiększyła sprzedaż z niemal 2,1 mln zł w styczniu 2014 do prawie 3 mln. Sieć 12 sklepów Rage Age by Czapul z naddatkiem podwoiła sprzedaż, zwiększając ją z 764 tys. zł do niemal 1,6 mln. Łącznie wszystkie sklepy odnotowały wpływy o 58 proc. wyższe niż przed rokiem.

– Na pewno jest to dla nas ważny instrument probierczy tego, na ile nasze założenia strategiczne na rok 2015 są skuteczne – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Rafał Bauer, prezes zarządu Próchnika. – Natomiast trudno chwalić dzień przed zachodem słońca, rok ma 12 miesięcy, pierwszy miesiąc był bardzo obiecujący, mam nadzieję, że ten trend zdołamy utrzymać.

Ze styczniowych wyników prezes Bauer jest zadowolony. Szczególnie, jak mówi, ponad 100-proc. wzrost przychodów Rage Age pokazuje, jaka może być ta dynamika. Przypomina też, że to marka budowaną od zera przez ostatnie 6 lat.

Teraz dopiero możemy obserwować w pełni efekty synergii dotyczącej wspólnego zaplecza produkcyjnego dwóch marek, w związku z czym realizuje się pewien projekt, na który liczyłem od dawna. Natomiast żyjemy w kraju, w którym wszelkich efektów spodziewamy się bardzo szybko, natomiast praktyka dowodzi, że niestety, trzeba na nie poczekać. Rage Age jest w pewnym sensie dzieckiem moim i Rafała Czapula, w związku z tym długo czekałem na te efekty. Natomiast mam nadzieję, że właśnie w tej chwili będzie można pokazywać rynkowi jak wspaniałe rezultaty można uzyskiwać w czymś, co jest jednocześnie tak kompaktowe.

Za granicą moda z Próchnika nie jest szeroko dostępna. Jeden salon Rage Age działa wprawdzie na Białorusi, a ubrania oferowane przez spółkę kupować można w sklepie internetowym, jednak Polska nie jest postrzegana w świecie jako eksporter mody. Mimo to Próchnik zamierza ponownie spróbować swoich sił w tej dziedzinie.

Czytaj również:  Satelity radarowe mogą wykryć milimetrowe przesunięcia gruntu i zlokalizować smog. Dane satelitarne są już dostępne dla każdego

To jest bardzo trudny rynek, do tego trzeba być odpowiednio przygotowanym – tłumaczy prezes zarządu Próchnika. – W związku z tym na pewno można powiedzieć, że dopiero w 2015 roku uzyskaliśmy taką zdolność, aby rzeczywiście skutecznie obsługiwać dużych klientów zagranicznych. Toteż wznowimy obecność na targach odzieżowych, na których bywaliśmy kiedyś i myślę, że to zaowocuje ciekawymi kontraktami, aczkolwiek jest jeszcze zbyt wcześnie, aby o tym mówić. Myślę, że nasza aktywność w internecie będzie też w znacznym stopniu eksportowa.

Zarząd spółki rozważa też publikację nowej strategii, odkłada ją jednak na czas po ogłoszeniu wyników za cały ubiegły rok, które spółka publikuje 23 marca.

Poważnie się zastanawiamy nad prezentacją nowej strategii, a być może nawet bardziej detalicznych danych odnośnie tego, co się będzie działo w tym roku. Natomiast myślę, że zdarzy się to raczej w okolicach publikacji wyników ubiegłego roku, ponieważ dopiero wtedy jest jakieś tło, którym można waloryzować dalsze posunięcia – zastrzega Rafał Bauer.

W ubiegłym roku wyniki spółki były rozczarowujące. Wprawdzie po trzech pierwszych kwartałach jej przychody ze sprzedaży wzrosły zdecydowanie, o niemal 11 mln złotych, przekraczając 27 mln zł. Wynik netto spółki przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej spadł jednak z ponad miliona złotych zysku do niemal 300 tys. zł straty.

– Zeszły rok był dla nas dość trudny, musieliśmy dokonać poważnych zmian w strategii w oparciu o to, co na rynku zaoferowali konkurenci – ocenia prezes Próchnika. – Niestety, nie udało się zrealizować tych celów, które stawialiśmy sobie na 2014 rok. Natomiast wydaje mi się, że wyciągnęliśmy z tego ważne wnioski, które pozwolą nam poprawić wyniki w roku bieżącym.