Przedsiębiorca wygrał w sądzie, bo niepłacenie podatków nie uprawnia organów do ściągania ich przez dziesięciolecia

0

Podatnik nie może być wiecznym dłużnikiem Skarbu Państwa, zaskakiwanym działaniami organów podatkowych – tak orzekł sąd w sprawie dochodzenia przez fiskus od przedsiębiorcy zobowiązań podatkowych sprzed ponad 10 lat. „Jeżeli organy podatkowe w okresie biegu przedawnienia zobowiązania podatkowego nie wykonały w stosunku do podatnika żadnych czynności ukierunkowanych na kontrolę albo ewentualną egzekucję należności, upływ czasu może wzmacniać domniemanie prawidłowości rozliczenia się podatnika ze zobowiązania podatkowego” (wyrok WSA w Szczecinie z 22 sierpnia 2018 r., sygn. akt I SA/Sz 378/18).

Stosownie do art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej: „Zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. (…) § 6 pkt 1 Bieg terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu z dniem wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe, o którym podatnik został zawiadomiony…” (Dz.U. 1997 nr 137 poz. 926 ze zm.).

Nieprawidłowości w obrocie paliwami

W grudniu 2014 r. prokurator prokuratury rejonowej przedstawił przedsiębiorcy trudniącemu się obrotem paliwami zarzut popełnienia przestępstwa skarbowego w zakresie wyłudzeń VAT, dokonanych w okresie pomiędzy kwietniem 2005 r. a styczniem 2006 r. Wobec ustalenia nieprawidłowości rozliczeń podatnika w zakresie podatku od towarów i usług zasugerował Urzędowi Skarbowemu przeprowadzenie kontroli jego rozliczeń również w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych.

Określenie zobowiązania podatkowego po 12 latach

W marcu 2015 r. Naczelnik Urzędu Skarbowego (dalej: NUS) wszczął wobec przedsiębiorcy postępowanie podatkowe. Dwa i pół roku później, w październiku 2017 r., określił obciążające go zobowiązanie podatkowe w podatku PIT za 2005 r. wraz z odsetkami za zwłokę. Organ zarzucił podatnikowi zawyżenie kosztów uzyskania przychodów poprzez zaewidencjonowanie 17 faktur zakupowych, niedokumentujących rzeczywistych czynności, czyli tzw. faktur nierzetelnych. NUS stwierdził również nierzetelność prowadzenia księgi podatkowej za 2005 r. i na tej podstawie odrzucił ją jako dowód w zakresie rozpoznania kwestionowanych kosztów uzyskania przychodów.

Czytaj również:  Nieznajomość prawa nie szkodzi urzędnikom

Żądanie dobrowolnego wydania dokumentacji

Przedsiębiorca złożył od decyzji organu odwołanie. Pośród licznych zarzutów wskazał m.in. na art. 59 § 1 pkt 9 w zw. z art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej (Dz.U. 2005 nr 8, poz. 60), zgodnie z którym wygaśnięcie zobowiązania podatkowego następuje wskutek upływu terminu przedawnienia, co w zakresie przedmiotowego zobowiązania nastąpiło 31 grudnia 2011 r.

Zarówno organ podatkowy pierwszej instancji, tak i organ odwoławczy stał na stanowisku, że przedawnienie nie nastąpiło, gdyż 16 czerwca 2010 r. podatnikowi zostało doręczone postanowienie prokuratury okręgowej z żądaniem dobrowolnego wydania dokumentacji księgowej firmy za lata 2004-2005. W postanowieniu tym znajdowała się informacja na temat toczącego się w jego sprawie postępowania karnego skarbowego. Fakt ten, stosownie do § 6 artykułu 70 Ordynacji podatkowej, miał przesądzać o zawieszeniu biegu terminu przedawnienia wskutek wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe.