Quercus TFI stawia w tym roku na budowlankę i pozabankowy sektor finansowy. Towarzystwo liczy na dwucyfrową stopę zwrotu z inwestycji

0

CEO Magazyn Polska

W tym roku najbardziej opłacić powinny się inwestycje giełdowe – prognozuje Quercus TFI. Towarzystwo stawia na akcje firm budowlanych oraz sektor finansowy, ale poza bankami, i liczy na dwucyfrową stopę zwrotu ze swoich funduszy agresywnych.

Wydaje mi się, że w 2015 roku w przypadku produktów zawierających akcje są możliwe dwucyfrowe stopy zwrotu w zależności od liczby akcji w portfelu i tego, czy są to akcje średnich, małych czy dużych firm mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. – W przypadku instrumentów dłużnych czy funduszy dłużnych zakładamy, że w tym roku stopy zwrotu nie będą oszałamiające, w przypadku funduszy obligacji już nie ma co liczyć na stopy zwrotu rzędu 5-10 proc., natomiast w przypadku funduszy gotówkowych wydaje nam się, że powtórzymy mniej więcej wynik z 2014 roku, czyli zysk na poziomie około 3 proc.

Sporym zainteresowaniem polskich inwestorów nadal cieszą się obligacje i różnego typu papiery dłużne. To one przynosiły bowiem w ostatnich latach wysokie, przekraczające niekiedy 10 proc. stopy zwrotu. Znawcy rynku jednak zgodnie twierdzą, że szanse na powtórkę z podobnej hossy są nikłe. Obligacje powiązane są bowiem ze stopami procentowymi NBP, a te ostatnio zostały mocno obniżone i dziś są najniższe w historii. Dlatego inwestorzy powinni pomyśleć o innych sposobach pomnażania swoich pieniędzy.

W tym roku Quercus TFI stawia raczej na spółki giełdowe. Polska gospodarka wyraźnie przyspiesza i można mieć nadzieję na poprawę wyników wielu firm.

Głównie są to średnie i mniejsze firmy z różnych sektorów ocenia Sebastian Buczek. – Bardzo lubimy szeroko rozumiany sektor budowlany i okołobudowlany. Lubimy też sektor finansowy, ale poza bankami, które w naszej ocenie są dość drogie. W zasadzie w każdym sektorze można znaleźć cały czas spółki, których wyceny są atrakcyjne i których potencjał do osiągnięcia dobrych stóp zwrotu jest całkiem spory.

Polska budowlanka ma trudny czas za sobą. Zastój na rynku nieruchomości oraz obliczone na jak najniższą cenę kontrakty drogowe zaszkodziły wielu firmom. Z drugiej strony wiele z nich przeszło pomyślną restrukturyzację, a obecnie oczekuje się sporego ożywienia na rynku. Fundusze europejskie pozwolą w najbliższych latach wybudować sporo nowych dróg, zmodernizować energetykę i infrastrukturę, a coraz zamożniejsi Polacy ponownie myślą o kupnie nieruchomości.

Czytaj również:  Polska żywność marką globalną?

Tak, kondycja tych firm wyraźnie się poprawiła. Poza dwiema firmami można powiedzieć, że większość wyszła już z tych trudności i powinna notować wyraźną poprawę wyników uważa prezes Quercus TFI. – Zresztą większość firm już opublikowała wyniki za 2014 rok i ta poprawa już w ubiegłorocznych wynikach jest widoczna. Oczekujemy dalszej poprawy w 2015 roku i wszyscy sobie ostrzymy zęby, że lata 2016-2017 też powinny być niezłe i ze względu na środki unijne, i ze względu na niskie stopy procentowe, to powinno temu sektorowi też pomagać.

Sebastian Buczek ocenia, że w każdym sektorze można znaleźć spółki, które cały czas są nisko wycenione i gdzie potencjał wzrostu jest ciągle wyraźny. Jego firma zamierza m.in. inwestować w sektor finansowy, jednak z wyłączeniem akcji banków.

– Wszystkie spółki, które korzystają z niskich stóp procentowych, jak chociażby KRUK, czyli spółki wierzytelnościowe, takie jak TFI czy spółki odszkodowawcze, są to te firmy, które w tym roku bardzo dobrze sobie radzą na naszej warszawskiej giełdzie. Banki są raczej w defensywie, na kilkuprocentowych minusach. Ze względu na to, co stało się z frankiem szwajcarskim i dość restrykcyjne podejście naszego regulatora nie oczekujemy ze strony banków poprawy wyników finansowych – prognozuje prezes Quercus TFI.