Rady Nadzorcze polskich spółek profesjonalizują się

0
PWC

Rośnie świadomość akcjonariuszy, którzy wybierają członków rad nadzorczych. Zmienia się także ich skład, większość stanowią osoby z praktycznym doświadczeniem biznesowym, posiadające wyższe wykształcenie. Kluczowym wyzwaniem jest kontynuowanie budowy profesjonalnej kadry członków rad nadzorczych, jak i stworzenie adekwatnego modelu ich wynagradzania, powiązanego z odpowiedzialnością i oczekiwanym poziomem zaangażowania. Obecnie, połowa członków rad nadzorczych spółek spoza głównych indeksów, pobiera za swoją pracę poniżej 1,600 zł miesięcznie – to główne wyniki raportu „Rady Nadzorcze 2013. Skuteczność rad nadzorczych w spółkach notowanych na GPW” przygotowanego przez firmę doradczą PwC oraz firmę executive search Amrop.

Wyniki badania pokazują, że kluczowymi czynnikami decydującymi o skuteczności działania rad nadzorczych z perspektywy ich członków jest zróżnicowany skład, przewodniczący posiadający cechy dobrego przywódcy i organizatora, dobrze działające komitety w radzie, dobra komunikacja z zarządem i wynikające z niej wzajemne zaufanie, oraz konkurencyjne i motywujące wynagrodzenie członków rad.

Jednym z ważniejszych czynników warunkujących skuteczność działania rad nadzorczych jest posiadanie przez jej członków różnorodnych doświadczeń i kompetencji oraz praktyki biznesowej. Zdecydowana większość członków to mężczyźni (86%), z polskim paszportem (89%), powyżej 40 roku życia (77%), zasiadający w jednej radzie nadzorczej (90%) i posiadający wyższe wykształcenie. Wśród nich 36% to ekonomiści, a następnie inżynierowie i prawnicy – obie grupy po 15%. Otwartość na różnorodne poglądy, punkty widzenia i doświadczenia prowadzi do lepszej skuteczności tego organu. Nadal jednak, w radach nadzorczych spółek giełdowych udział kobiet wynosi niespełna 14%. Kobiety są także relatywnie rzadziej niż mężczyźni wybierane na przewodniczące tych organów.

Z badania PwC i Amrop wynika, że członek rady powinien charakteryzować się niezależnością poglądów i osądów, oraz odwagą cywilną. Bardzo istotna jest rola przewodniczącego rady nadzorczej, którego głównym zadaniem jest stworzenie właściwego stylu działania sprzyjającego zaangażowaniu wszystkich członków rady oraz budowanie konstruktywnych relacji między nimi a zarządem.

Wynagrodzenia członków rad nadzorczych spółek giełdowych są bardzo zróżnicowane. „Najwięcej zarabiają oczywiście przewodniczący rad nadzorczych spółek zaliczanych do WIG20, których przeciętne wynagrodzenie przekracza 150 tys. złotych, nieco mniej zarabiają przewodniczący rad spółek zaliczonych do WIG40 i WIG80. Przeciętnie osoba zasiadająca w radzie nadzorczej spółki należącej do WIG20 może oczekiwać płacy średnio o 151% wyższej niż analogiczna osoba w radzie w grupie „Pozostałych spółek” (czyli mniejszych niż WIG80). Niezależnie od innych czynników, sprawowanie funkcji przewodniczącego rady nadzorczej podnosi płacę (w porównaniu do zwykłego członka) o 51%, a stanowisko wiceprzewodniczącego o 28%. Wynagrodzenie z tytułu pełnienia funkcji członka rady nadzorczej jest bardzo ważne i należy analizować je biorąc pod uwagę szerszy kontekst odpowiedzialności i oczekiwanego poziomu zaangażowania” – mówi Tomasz Magda, Partner Zarządzający Amrop.

Czytaj również:  2 mld zł - tyle potrzeba, aby zablokować wzrost cen energii

Polskie spółki nie wypracowały jeszcze optymalnego modelu powiązania wynagrodzenia z ryzykiem, skalą zaangażowania, odpowiedzialności i skalą działalności firm. Tylko niektórzy członkostwo w radzie traktują przede wszystkim jako wyzwanie i szansę na zdobycie dodatkowej wiedzy i doświadczenia. Dla większości profesjonalistów aspekt finansowy jest istotny, dlatego konkurencyjne i motywujące wynagrodzenie jest kluczowym czynnikiem warunkującym zaangażowanie członków rady i jej efektywność.

„Szczególnie w ostatnich latach znacznie mniejszej stabilności gospodarczej, pojawiających się nowych ryzyk (bankructw całych sektorów czy też krajów), ale też nowych szans, wzrasta oczekiwanie większego zaangażowania rady nadzorczej w dyskusje z zarządem na temat apetytu spółki na ryzyko. Wzrasta też oczekiwanie, że zgodnie z ustawowym obowiązkiem rada nadzorcza poprzez swój komitet audytu będzie monitorować efektywność systemów zarządzania ryzykiem i kontroli wewnętrznej w spółce. Dlatego też rośnie znaczenie komitetów audytu. Ich obecność w radach nadzorczych jest coraz bardziej doceniana. Istnieją one już w 41% spółek (w 39% w 2011) notowanych na GPW, a ich obecność w spółkach należących do WIG20 jest wręcz normą – tylko jedna ze spółek w tej grupie nie ma utworzonego w radzie komitetu audytu. Dzięki powołaniu tych organów rada może mieć większą kontrolę i wiedzę o najważniejszych obszarach funkcjonowania spółki, zaś analizę tych obszarów powierzyć osobom z najlepszymi kompetencjami w danym zakresie ze swojego grona ” – podkreśla Krzysztof Szułdrzyński, Partner firmy doradczej PwC.

Dobrze skonstruowana rada nadzorcza procentuje wiarygodnością wyborów zarządu, lepszym monitorowaniem systemów ryzyka, większym bezpieczeństwem spółki w długim okresie oraz zyskiem dla akcjonariuszy. Aby poprawić skuteczność tych organów, spółki powinny budować profesjonalną kadrę członków rad nadzorczych, zapewnić im właściwe narzędzia do realizacji działań oraz wprowadzić regularną ocenę ich funkcjonowania.