Rafako czeka na układ PBG z wierzycielami

0

CEO Magazyn Polska

Rafako jest w dobrej kondycji finansowej, ale przyszłość spółki zależy od wyniku układu, jaki zawrzeć ma z wierzycielami jej główny udziałowiec, czyli PBG. Wierzyciele zażądali zastawu na akcjach Rafako jako gwarancji dla emisji obligacji, a zaplanowane na koniec kwietnia zgromadzenie wierzycieli ma zostać przesunięte o dwa miesiące. Dla producenta kotłów i instalacji ochrony środowiska od pomyślnego zakończenia tych rozmów zależą gwarancje niezbędne do realizacji kolejnych kontraktów. Tych zaś powinno przybywać.

– Cały czas pracujemy nad pozyskaniem nowych limitów gwarancyjnych – mówi agencji informacyjnej Newseria Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes zarządu, dyrektor generalny Rafako. – Część z nich udało się już pozyskać w tym roku, co jest dużym sukcesem firmy, bo rzeczywiście nie jest to łatwy moment ze względu na to, że nasza spółka matka będzie miała niedługo głosowanie nad układem.

Prezes Rafako podkreśla, że spółka nie ma problemu z finansowaniem bieżących kontraktów. Liczy jednak na kolejne zamówienia i będzie potrzebować nowych umów z bankami.

– Będziemy chcieli pozyskiwać większe kontrakty i będziemy musieli wypełnić obecny portfel zamówień przede wszystkim na 2016 i 2017 rok, to właśnie druga połowa roku będzie prawdopodobnie, tak samo jak do tej pory, skoncentrowana na pozyskiwaniu nowych limitów gwarancyjnych. Spodziewamy się tego, że rynek wreszcie odblokuje się na Rafako, bo pod względem jakości i historii dostaw od Rafako rynek nie powinien mieć wątpliwości – mówi Agnieszka Wasilewska-Semail.

Zgromadzenie wierzycieli PBG miało się odbyć w dniach 27-29 kwietnia, zostało jednak przełożone na wniosek spółki w porozumieniu z wierzycielami, a nowy termin prawdopodobnie zostanie wyznaczony na czerwiec. Grupa wyemituje w ramach układu obligacje, których zabezpieczeniem będzie zastaw na akcjach Rafako.

W zeszłym roku przychody ze sprzedaży Rafako przekraczały 1,1 mld zł i były o ponad 400 mln wyższe niż w 2013 roku. Zysk netto spółki przekraczał 23 mln zł, w porównaniu do 138 mln zł straty w poprzednim roku.

Czytaj również:  Kurs euro stabilizuje się w okolicach 4,29

Rafako miało pewien trudny okres w swojej niedawnej historii, jednak wychodzi na prostą – ocenia Agnieszka Wasilewska-Semail. Wyniki na koniec 2014 roku były już dobre, pokazujące kwartał do kwartału poprawę sytuacji. Wracamy pod względem finansów na ścieżkę prawidłowego wzrostu. Mamy też bardzo ciekawy portfel zamówień na dziś. W kolejnych latach musimy się pozycjonować również jeśli chodzi o nasze badania i rozwój w tym, w czym będziemy się specjalizować.

Obecnie działalność Rafako opiera się na dwóch rzeczach. Pierwsza to technologie kotłowe, bloki parowo-gazowe dla energetyki, kotły tradycyjne w technologiach węglowych, spalające biopaliwa czy biomasę, wreszcie spalarnie do utylizacji odpadów komunalnych. Druga gałąź to technologie związane z ochroną środowiska, odpylania, odsiarczania i odazotowania spalin.

Zakładamy, że ten segment będzie się rozwijał – prognozuje prezes Rafako.Tutaj będą się rozwijały nie tylko te technologie, które już mamy i które są w naszym portfelu. Tematem, nad którym ostatnio intensywnie pracujemy, jest kwestia wychwytywania związków rtęci. To są bardzo niebezpieczne związki dla organizmów żywych, dlatego to jest temat zyskujący na znaczeniu. Stąd też inwestujemy w zupełnie nowe obszary. Poza tym normy środowiskowe się cały czas zaostrzają, a z naszego punktu widzenia każde zaostrzenie niesie ze sobą dodatkowe tematy prac badawczych.