Raport Euler Hermes: Budownictwo – boom, którego jeszcze nie było

Raport Euler Hermes o branży budowlanej w Polsce po I półroczu 2017 roku wykazuje, że spodziewany wzrost rynku będzie mniejszy niż wszyscy by sobie tego życzyli – w efekcie „tortu” do podziału nie starczy dla wszystkich

0

Według ostatnich oficjalnych danych do końca czerwca 2017r. wartość rynku budowlanego wzrosła r/r o 7,6%. W tym samym okresie 2016r.  spadła ona 11,9%. Wciąż realna wartość rynku jest poniżej tej z 2015 roku, co napędza więc rynek?

Zapewne oprócz pewnej, ograniczonej puli nowych środków i ogólnie dużych nadziei wszystkich uczestników rynku jest to także kredyt, jakiego udzielają oni sobie, zwłaszcza dostawcy materiałów budowlanych. Czy to wystarczy? Odpowiedzi może dostarczyć liczba niewypłacalności firm budowlanych oraz obieg należności za użyte materiały, które to wskaźniki nie uległy poprawie w stosunku do roku ubiegłego”, mówi Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka. Kluczowe ustalenia dotyczące sektora to:

  • Powolne zwiększanie się liczby nowych inwestycji centralnych – sami przedstawiciele branży szacują, że realny  wpływ będzie w 2018 roku, nawet dopiero w III jego kwartale (zgodnie z wypowiedzią przedstawiciela Związku Pracodawców Budownictwa)
  • Wzrost liczby niewypłacalności r/r – zwłaszcza w okresie I-III oraz ostatnio – w czerwcu. Na koniec półrocza jest ich minimalnie więcej niż przed rokiem (+3%), pomimo napływu nowych środków
  • Należności – podobnie jak przed rokiem, z symptomami delikatnej poprawy po stronie producentów. Jednocześnie mieliśmy do czynienia z pewnym zwiększeniem średniej wartości opóźnionych należności dystrybutorów hurtowych (w obydwu przypadkach był to efekt większej skali sprzedaży). Co piąta złotówka należności producentów jest przeterminowana, a hurtowników – co trzecia
  • Otwarte pozostaje pytanie o to, na ile branżę ożywia dopływ środków z nowych inwestycji, a na ile wiara w nie. Zwiększona akcja kredytowa dostawców, poziom potencjalnych strat – znacznie opóźnionych należności jest wciąż wysoki i potencjalnie zagrażający rentowności wielu producentów i dostawców
  • Rosnąca przewaga największych graczy na rynku prac budowlanych kosztem podmiotów o regionalnej skali działalności
Czytaj również:  Związek Przedsiębiorców i Pracodawców uruchamia Przedstawicielstwo w Brukseli

W branży budowlanej widać dopływ środków na rynek, z tym ze nie wydaje się, aby to były już środki z inwestycji centralnych realizowanych z nowej perspektywy budżetowej UE. Jest to raczej ożywienie realizowane środkami samorządów i inwestorów prywatnych. Te największe inwestycje – jeśli są uruchomione, to na razie w fazie projektowej. Pod tym względem samorządy były lepiej przygotowane do inwestycji, miały w zanadrzu gotowe projekty.