Red Hat Summit 2018, czyli zatrzeć granice między czterema środowiskami IT

0

Od kilku lat Red Hat podkreśla przenikanie się czterech środowisk IT, od fizycznych serwerów i maszyn wirtualnych po chmury prywatne i publiczne. Jeden typ środowiska prawdopodobnie nigdy nie spełni wszystkich potrzeb nowoczesnego przedsiębiorstwa, zaczynając od dynamiki konkurencyjnej, a kończąc na ewoluujących wymaganiach klientów. Chmura hybrydowa, w której obciążenia robocze i zasoby wykorzystują wiele spośród tych opcji wdrożeniowych, jest obecnie kluczowym elementem transformacji cyfrowej, podobnie jak konsekwencja. Dyrektorzy ds. informatyki muszą mieć pewność, że ich aplikacje i usługi będą konsekwentnie reagować w określony sposób – za każdym razem i w każdym miejscu.

Nowością jest co innego: te cztery typy środowisk nie mają znaczenia dla użytkownika końcowego. Chmura hybrydowa staje się domyślną opcją technologiczną – przedsiębiorstwa domagają się najlepszych rozwiązań swoich problemów, bez względu na to, w jakim środowisku pracują i jaki producent je oferuje. Osiągnęliśmy obecnie przełomowy punkt w korporacyjnym IT, w którym podstawy stosu technologicznego upodabniają się do kanalizacji, okablowania lub fundamentów domu: po prostu są zapewnione.

Kiedy powstaje dom, jakość materiałów wybranych przez budowniczych oraz sposób konstrukcji mają wpływ na ostateczną jakość budynku, nawet jeśli większość jest niewidoczna dla właściciela domu. To samo dotyczy technologii. Mało kto dba o to, co znajduje się za ścianami korporacyjnego działu IT. Użytkownikom korporacyjnym, bez względu na rolę, zależy natomiast na tym, żeby stos technologiczny spełniał ich potrzeby, był stabilny i dobrze zabezpieczony oraz mógł skalować się w miarę rosnących potrzeb.

Przykładem mogą być rozwiązania, jakie Red Hat wprowadził jeszcze przed erą chmury, kiedy pisane na zamówienie Uniksy zarządzały beżowymi skrzynkami mieszczącymi serwery warte miliony dolarów. Red Hat Enterprise Linux zakończył dominację skomplikowanych, kosztownych i niestandardowych systemów operacyjnych i stanął w szranki z popularnym, ale zamkniętym systemem Windows Server, zapewniając wspólną platformę dla serwerowego świata. Stworzyło to korzystne warunki dla rozwoju innowacji sprzętowych, a jednocześnie zachowało stabilność na poziomie systemu operacyjnego (wywierając rzeczywisty wpływ na systemy o znaczeniu krytycznym). Red Hat Enterprise Linux stał się wspólnym standardem dla ekosystemu producentów sprzętu i oprogramowania, a także twórców aplikacji komercyjnych i korporacyjnych, umożliwiając im budowanie aplikacji oraz rozwiązań z opcją wdrożenia w każdym z czterech środowisk.

Czytaj również:  Raport Adecco: Polacy potrafią nie to, czego oczekuje rynek pracy

Dziś mamy do czynienia z podobnym scenariuszem – rosnąca popularność usług chmury publicznej narzuca tempo innowacji, które znacznie przekracza zdolność przedsiębiorstw do ich konsumowania. W połączeniu z tradycyjnym sprzętem, rozległymi systemami wirtualnymi oraz istniejącymi chmurami prywatnymi stawia to organizacje przed pozornie dwubiegunowym wyborem: spisać na straty miliony, jeśli nie miliardy dolarów zainwestowanych w IT, albo pozostać w chmurach pyłu za rozpędzoną lokomotywą innowacji.