Rynek obligacji okazją roku?

0

W ostatnim czasie mogliśmy zaobserwować potężny wzrost rentowności obligacji. Niektórzy analitycy zaczęli ogłaszać, że rynek byka (wzrostu cen obligacji) został zakończony. Osoby, które uwierzą w takie prognozy mogą zostać skazani na sporą stratę. Na samym początku przyjrzyjmy się argumentom, dla których rentowność obligacji ma zacząć rosnąć:

  1. Wzrost podaży obligacji;
  2. Nowy Prezydent USA;
  3. Wzrost stóp procentowych;
  4. Wzrost inflacji;
  5. Świat pozbywa się obligacji USA.

Z każdym z powyższych powodów (oprócz ostatniego) mieliśmy już do czynienia w przeszłości, a i tak trend spadkowy rentowności obligacji został zachowany. Dla potwierdzenia wystarczy spojrzeć na poniższy wykres:

Źródło: Bloomberg

Wykres przedstawia kadencję Prezydentów USA na tle rentowności 10- letnich obligacji. Żadna z powyższych osób, ani kadencji nie zdołała zmienić trendu na rynku obligacji. Obecny trend jest utrzymany od 1980 roku, czy zatem możemy spodziewać się, że jedno wydarzenie oraz podwyżka stóp procentowych zmieni jego bieg?

Dla przeciwwagi, poniżej znajdują się argumenty, dla których trend na rynku obligacji powinien być kontynuowany:

  1. Banki centralne cały czas dodrukowują pustą walutę;
  2. Spada szybkość waluty w obiegu;
  3. Dług jest zbyt duży, ewentualny wzrost rentowności przełoży się na sporą liczbę bankructw na każdym poziomie zadłużenia (rządowym, korporacyjnym oraz prywatnym);
  4. Luźna polityka monetarna na całym świecie;
  5. Zaniżanie inflacji przez agencje statystyczne.

Powodów do dalszego spadku rentowności jest o wiele więcej, ale podał najważniejsze. Niektóre z nich zostały już dokładnie omówione na spotkaniach: Smart Inwestor. W tej analizie skupimy się na dwóch: Szybkości obiegu pieniądza oraz skali zadłużenia.

Szybkość obiegu pieniądza

Źródło: Bloomberg

Na powyższym wykresie pokazano szybkość obiegu pieniądza (linia czerwona) na tle rentowności 30-letnich obligacji USA. Wskaźnik „Velocity of Money” w dużej mierze oddziałuje na inflację. Jeżeli spada, to bardzo wątpliwe jest, aby wzrost cen przyspieszył. Obecnie znajduje się na poziomie 1.44, oznacza to, że każdy 1 dolar amerykański znajdzie się w gospodarce jedynie 1.44 razu. W 1997 roku 1 USD znajdował się w obiegu dwa razy. Reasumując, po kryzysie w 2008 roku ludzie zwiększyli stopę oszczędności obawiając się o najbliższą przyszłość.

Czytaj również:  Giuseppe Conte: Euro jest włoską walutą nieodwracalnie

Dług jest nie do utrzymania

Źródło: Bloomberg

Na powyższym wykresie zobrazowano rentowność 10-letnich obligacji USA (żółta linia) oraz dług publiczny USA w stosunku do PKB (linia biała), który obecnie przekracza 105 procent. Od 1980 roku możemy zaobserwować spadek rentowności obligacji. Rosnącemu długowi musi towarzyszyć spadek rentowności, w przeciwnym razie rząd ugiąłby się pod jego ciężarem i zbankrutowałby.

Ostatni wzrost rentowności przyczynił się do spadku jej ceny, co możemy zaobserwować na poniższym wykresie.

Źródło: Admiral Markets

Spadek ceny uatrakcyjnił poziomy do zajęcia pozycji długiej. Cena oraz rentowność obligacji są ze sobą odwrotnie skorelowane, warto o tym pamiętać. Kontynuacja 30-letniego trendu spadku rentowności wzniesie cenę obligacji na jeszcze wyższe poziomy.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych