Rząd uszczęśliwia frankowców

0

Na światowych rynkach rządzą dziś odczyty indeksów PMI. Z głównych gospodarek dobrze wypadła właściwie tylko Japonia. Chiny i Europa wyraźnie pod kreską. Pojawiły się założenia do rządowego programu pomocy kredytobiorcom frankowym. Nie znamy wszystkich szczegółów, ale już teraz widać, że to od nich będzie zależało komu ten program w ogóle będzie się opłacał.

Maciej Przygórzewski - główny analityk Internetowykantor.pl i Walutomat
Maciej Przygórzewski – główny analityk Internetowykantor.pl i Walutomat

Spowolnienie w Chinach jest powoli widoczne w danych makroekonomicznych. Większość danych nieindeksowych jest w dalszym ciągu na nieosiągalnych dla rozwiniętych państw poziomach, aczkolwiek widać problemy wyraźnie w indeksach koniunktury. Wczorajszy odczyt indeksu PMI dla przemysłu wyniósł zaledwie 48,2pkt. Jest to o 1,5pkt poniżej oczekiwań i o ponad 1pkt mniej niż ostatni odczyt. Świadczy to o spadku optymizmu wśród menadżerów produkcyjnych w tym kraju. Indeks ten uważany jest za dobrze prognozujący kondycję gospodarki w przyszłości. Jego wartość spadająca poniżej 50pkt świadcząca o przewadze negatywnych oczekiwań nad pozytywnymi zwyczajowo zwiastuje recesję. Recesja na warunki chińskie to prawdopodobniej nie osiągnięcie przez Państwo Środka zakładanego celu wynoszącego 7% wzrostu PKB w skali roku. Co ciekawe pomimo tego giełda w Shanghaju cały dzień rosła, po czym dopiero pod koniec gdy ruszyły sesje w Europie gwałtownie zanurkowała.

Pozostałe indeksy PMI wypadają optymistycznie. Japoński indeks wyniósł 51,4pkt przekraczając o 0,9pkt oczekiwania. Słabo wypadają natomiast dane dla Europy. Zarówno indeksy dla Francji jak i te ważniejsze dla Niemiec wypadły słabiej niż oczekiwano. Wynikiem tych danych była przecena euro względem dolara. Ruch ten nie był zbyt silny, ale warto zwrócić uwagę, że wynikało to głównie z tego, że euro jest już i tak słabe względem dolara.

Widać zbliżające się wybory. Polscy posłowie rzadko są tak aktywni latem. Obecnie na tapetę trafiła ustawa mająca pomóc kredytobiorcom frankowym. Wstępny projekt ustawy zakłada, że kredytobiorca będzie mógł podzielić się częścią kredytu z bankiem. Jak to ma dokładnie działać? Wyliczamy różnicę pomiędzy wartością kredytu w CHF, a takim samym kredytem wyrażonym w złotych. Z tej różnicy bank umarza połowę, a resztę bierze na siebie kredytobiorca. Brzmi bardzo korzystnie? Tak, ale należy pamiętać, że nagle płacimy WIBOR a nie LIBOR. W efekcie nasza rata … może wzrosnąć. Nie są znane jeszcze szczegóły, ale już teraz wiadomo, że opcja ta byłaby na pewno korzystna tylko dla osób, które chcą szybko sprzedać nieruchomość, reszta musiałaby to poważnie policzyć. O ile ucieczka przed ryzykiem walutowym ma swoją wartość, to gdyby frank nie zmieniał swojej wartości a tym bardziej gdyby spadł wariant ten dla wielu osób okazałby się niekorzystny. Teraz trzeba czekać na detale, ale w obecnej formie nie wygląda na to by wariant ten był korzystny aż dla 50 tysięcy kredytobiorców jak pokazują symulacje. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na brak kryterium dochodowego, które się niemal na pewno pojawi.

Czytaj również:  Obsługa gotówki w gospodarce kosztuje 17 mld zł. Bank Pocztowy i Poczta Polska chcą upowszechnić płatności bezgotówkowe

EUR/PLNKomentarz walutowy 24.07.2015
Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 24.04.2015 do 24.07.2015