Społeczność szyta na miarę. Firmy budują własne Social Media

0

Ostatnie badania opublikowane w International Journal of Information Management[1] pokazują, że coraz więcej nowoczesnych firm otwiera własne platformy społecznościowe (Internal Social Media, ISM). Eksperci uważają, że to już nie tylko trend, lecz standard w przypadku dużych międzynarodowych organizacji, które chcą dotrzeć także do przedstawicieli najmłodszych pokoleń na rynku pracy: millenialsów i pokolenia Z.

Wielki wybuch

Początki Internal Social Media ściśle związane są z sukcesem Facebooka. Portal społecznościowy, który powstał w 2004 roku, już cztery lata później pozwolił znaleźć się jego założycielowi, Markowi Zuckerbergowi, w rankingu najbogatszych ludzi na świecie Forbesa z majątkiem rzędu 1,5 mld dolarów.

Facebook rozwijał się, szybko stając się popularnym narzędziem służącym do komunikacji między ludźmi na całym świecie, pozwalającym tworzyć internetowe społeczności, dzielić ze znajomymi wspomnieniami z wakacji w postaci zdjęć czy profesjonalnymi materiałami, takimi jak artykuły fachowe. Zalety Facebooka mniej więcej siedem, osiem lat temu zaczęli dostrzegać pracodawcy, którzy postanowili wykorzystać je, tworząc własne media społecznościowe.

Wśród pierwszych platform określanych mianem ISM znajdują się Chatter, Jive czy Beehive. Kolejne powstawały bardzo szybko, odnosząc duże sukcesy. Wiele z nich pozwalało  bowiem zacierać granicę między komunikacją zawodową, a prywatną. Pracownicy mogli zakładać profile, dodawać zdjęcia, odnajdywać się wzajemnie i nawiązywać kontakty. Na świecie zaczęła się rewolucja w komunikacji biznesowej.

Innowacja staje się normą

Okres przyswojenia przez firmy nowego trendu nie był długi. Już kilka lat temu mówiono otwarcie: ISM przestaje powoli być innowacją, stając się narzędziem wykorzystywanym przez coraz więcej firm do komunikacji z pracownikami, a także do budowania poczucia przynależności do społeczności złożonej z pracowników organizacji.

Popularność ISM potwierdzają także najnowsze badania naukowe. Z przeglądu literatury opisującej rozwój ISM na świecie opublikowanego w International Journal of Information Management[2] wynika, że zagadnienie to również w nauce nie powinno być już traktowane jako innowacja, lecz jako norma zaadaptowana przez wiele organizacji.

Czytaj również:  Autobusy elektryczne z Polski podbijają europejskie rynki. Transport publiczny czekają rewolucyjne zmiany

„Sukces ISM nie powinien nikogo dziwić” — komentuje Dominika Nawrocka z Capgemini. „Z jednej strony  wewnętrzne platformy społecznościowe mają wiele zalet, które dostrzegamy jako organizacje. Z drugiej są odpowiedzią na potrzeby pracowników. To młodzi ludzie, przedstawiciele millenialsów i pokolenia Z, które także wchodzi powoli na rynek pracy, są powodem, dla którego firmy oferują im systemu ISM. Ci ludzie wychowali się w otoczeniu internetu i urządzeń mobilnych. Dla nich te narzędzia nie są już żadną innowacją. ISM to  zatem norma, która daje przewagę nad konkurencją tylko wtedy, gdy dobrze wpisana jest w strategię firmy, służy spełnianiu jej celi i współgra z innymi kanałami Social Media organizacji” — tłumaczy Nawrocka.