Po tym jak w 2025 roku byliśmy świadkami agresywnego cyklu obniżania stóp procentowych przez RPP, w styczniu zdecydowano o utrzymaniu ich na dotychczasowym poziomie. Jakie były ku temu przesłanki? Kiedy będą kolejne obniżki? Czy istnieje ryzyko, że inflacja odbije? Na te pytania w swoim komentarzu odpowiada Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB.
Rada Polityki Pieniężnej (RPP), zgodnie z konsensusem rynkowym, podjęła decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Decyzja ta następuje po bardzo mocnym okresie cięć w 2025 roku, w którym polski bank centralny zredukował główną stopę procentową o łącznie 175 punktów bazowych, sprowadzając ją do poziomu 4,00%.
Inflacja poniżej celu, ale z ryzykiem sezonowym
Bezpośrednim tłem dla dzisiejszej decyzji są dane o grudniowej inflacji, która według wstępnych szacunków wyhamowała do poziomu 2,4%. Oznacza to, że dynamika cen znalazła się nieznacznie poniżej celu inflacyjnego NBP (2,5%). Choć wynik ten jest sukcesem polityki pieniężnej, RPP zachowuje ostrożność. Ważne będą również jutrzejsze ostateczne dane, które pokażą, czy inflacja faktycznie kształtuje się poniżej celui rzucą światło na trwałość procesów dezinflacyjnych.
Rada wskazywała na prawdopodobny przystanek potrzebą dogłębnej analizy wpływu ubiegłorocznych cięć na realną gospodarkę. Początek roku tradycyjnie wiąże się z tzw. „efektem stycznia”, czyli aktualizacją cenników firm oraz zmianami cen administrowanych, co zazwyczaj generuje sezonowe podbicie wskaźnika CPI.
Mimo to, fundamenty dla dalszego spadku inflacji pozostają solidne. Utrzymujące się niskie ceny paliw oraz gazu ziemnego na rynkach światowych działają deflacyjnie. Wyraźne schłodzenie napięć na rynku pracy ogranicza presję popytową i płacową. Dobra kondycja polskiej waluty wspiera walkę z inflacją i buduje przestrzeń do ewentualnego luzowania polityki w kolejnych kwartałach.
Marzec pierwszym realnym terminem na obniżkę
Prezes NBP, prof. Adam Glapiński, podkreślił, że obecny poziom stóp (4%) jest optymalny dla zachowania stabilności makroekonomicznej. W scenariuszu bazowym rynek zakłada jeszcze jedną lub dwie obniżki w 2026 roku i w zasadzie do końca cyklu. Jeżeli jednak trend spadkowy inflacji utrzyma się powyżej oczekiwań, realny staje się scenariusz zejścia stóp nawet do poziomu 3%, co i tak przy inflacji przy celu zachowałoby pozytywny poziom realnych stóp procentowych.
Wobec tego oczy inwestorów zwrócone są teraz na marcowy raport o inflacji. To właśnie nowa projekcja banku centralnego ma stać się decydującym argumentem za wznowieniem cyklu obniżek, co czyni marzec najbardziej prawdopodobnym terminem kolejnego ruchu ze strony Rady.
Złoty pozostaje bardzo mocny, choć dzisiejsze zmiany są niewielkie. Za euro płacimy nieco powyżej 4,21 zł, natomiast za dolara powyżej 3,61 zł.






