Sylwester 2023: Polacy wydadzą więcej, ale nadal świętują w domu

prof. Waldemar Rogowski, Główny Analityk Biura Informacji Kredytowej
prof. Waldemar Rogowski, Główny Analityk Biura Informacji Kredytowej

Choć Sylwester głównie kojarzy się z fajerwerkami i szampańską zabawą, to w rzeczywistości Polacy spędzają go raczej spokojnie, w domowym zaciszu. Według badania przeprowadzonego na zlecenie BIG InfoMonitor, 63 proc. z nas planuje w sylwestrową noc zostać u siebie, w towarzystwie najbliższych. Prywatkę organizowaną we własnym mieszkaniu lub u znajomych wybierze jedna czwarta osób, wyjazdy 4 proc., imprezę w lokalu 3 proc., a teatr, kino i plener jedynie 2 proc. Na świętowanie Sylwestra wydamy w tym roku średnio 258 zł, ale co piąty badany nie zamierza z tego tytułu ponosić jakichkolwiek kosztów.

Czy wysoka wciąż inflacja będzie miała wpływ na nasze sylwestrowe plany? Z pewnością nie w przypadku 22 proc. badanych, którzy w ogóle nie planują świętowania i związanych z tym wydatków. Inaczej wygląda jednak sytuacja tych, którzy zamierzają się bawić. Jedna czwarta z nich przyznaje, że ze względu na inflację wyda mniej, ale pozostali z różnych powodów m.in. właśnie przez rosnące koszty, wydadzą więcej. W rezultacie na sylwestrowe zakupy przeznaczymy w tym roku średnio o 32 proc. więcej niż rok temu, zamiast 195 zł – 258 zł.

Sylwestrowe wydatki

Sylwester niekoniecznie z marzeń

Domówka, bal, plenerowa impreza, a może zorganizowany wyjazd gdzieś w Polsce albo za granicą? Nasze sylwestrowe marzenia najczęściej spełnią się w tym pierwszym przypadku. Imprezę u siebie w domu lub u znajomych planuje bowiem 24 proc. Polaków. Choć możliwości bardziej wystawnego świętowania jest wiele, to na przyjęcie zorganizowane w lokalu zdecyduje się tylko 3 proc. badanych. Jeszcze mniej, bo zaledwie 2 proc. chce spędzić Sylwestra w kinie, teatrze, operze czy na imprezie pod gołym niebem. Sylwestrowy wyjazd również będzie spełnionym marzeniem tylko nielicznych. Na wyjazd w kraju uda się w tym czasie 3 proc. ankietowanych, a za granicę 1 proc.

Zabawa i wyjazdy to głównie domena młodych i zamożnych

O ile Boże Narodzenie celebrują niemal wszyscy (prawie 98 proc.), to już świętowanie Sylwestra w dużym stopniu zależne jest od wieku i grubości portfela – wynika z badania zleconego przez BIG InfoMonitor. Wśród 18-24 latków, w ten czy inny sposób bawić się będzie 60 proc. osób, podczas gdy w gronie 65 plus – 26 proc. Na jeszcze większe podziały wpływa nasz status materialny. Wśród osób, które żyją na granicy ubóstwa na zabawę pozwoli sobie jedynie co dziesiąty, a wśród zamożnych – 6 na 10 ankietowanych.

— W przypadku Sylwestra pozostajemy tradycjonalistami. Od lat świętowanie w domu wybiera niemal 90 proc. Polaków. Niekoniecznie decydują o tym jedynie koszty, ale też upodobania i wzorce kulturowe. Być może wielu z nas marzy o zagranicznym wyjeździe czy sylwestrowym balu, ale gdy przychodzi co do czego to w zdecydowanej większości preferujemy spotkanie w domu, z rodziną i znajomymi, a wyjazd zagraniczny pozostaje w sferze marzeń— mówi dr hab. Waldemar Rogowskigłówny analityk BIG InfoMonitor (Grupa BIK).

Pomysły na Sylwestra

Na Sylwestra najczęściej wydamy od 100 do 200 złotych, ale znacznie przybyło tych, którzy chcą przeznaczyć więcej

Jeśli już planujemy jakieś imprezowe wydatki to za ile? Według badania zleconego przez prowadzący rejestr dłużników BIG InfoMonitor, blisko połowa z nas (48 proc.) chce się zmieścić w przedziale od 100 do 200 zł. Zdecydowanie przybyło jednak osób, które na Sylwestra i Nowy Rok zakładają wydać więcej niż 200 zł. Ich udział wzrósł z 23 do 30 proc. Dla przykładu ponad 500 zł deklarowało na zabawę w roku 2022 – 5 proc. badanych, a obecnie już 8 proc. O 1 punkt procentowy (czyli do 10 proc. badanych w 2023 r.) wzrosła także liczba osób chcących zmieścić się w przedziale 300-500 zł. Średnie wydatki na Sylwestra w tym roku wyniosą więc 258 zł, ale ponad jedna piąta Polaków (22 proc.) nie planuje ich ponosić w ogóle. Przed rokiem zrobiło tak 24 proc. osób.

Tylko w październiku przybyło niemal 600 mln zł zaległości Polaków

— Podobnie, jak w przypadku Świąt Bożego Narodzenia, nie zamierzamy zmieniać naszych przyzwyczajeń związanych z obchodzeniem Sylwestra. Ale widać również, że nie chcemy też kolejny raz w takim stopniu jak wcześniej, oszczędzać na świętowaniu zmiany roku. Stąd zapewne deklarowane wzrosty sylwestrowych wydatków aż o jedną trzecią, czyli znacznie powyżej panującej inflacji. Trzeba jednak mieć na uwadze, że ze względu na wciąż utrzymujące się wysokie ceny, wielu z nas będzie uważniej przyglądać się temu, ile i za ile kupuje. Zwłaszcza, że sporo Polaków odczuwa już finansowe skutki świąt Bożego Narodzenia. Według realizowanego dla nas badania, w tym roku 47 proc. rodaków podało, że nadmierne wydatki na organizację Wigilii odbijają się na ich budżecie nawet do kwietnia. A prawdziwe finansowe tarapaty mogą dotknąć aż 12 proc. osób — komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor (Grupa BIK).

– Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie informacji kredytowych BIK, z końca października, czyli jeszcze chwilę przed świętami, wynika, że problemy z terminową spłatą rachunków i rat kredytów miało blisko 2,7 mln osób, czyli niemal 9 proc. dorosłej populacji. Ich łączne zaległości wyniosły 84,2 mld zł, co daje średnio na osobę ponad 31,2 tys. zł. Przez rok kwota ta wzrosła o blisko 7 mld zł, tylko w październiku przybyło 600 mln zł nowych nieopłaconych na czas zobowiązań – dodaje Rogowski.