Trump tym razem uderza w Wielką Brytanię

0

Polski złoty w czwartek odrobił straty z poprzedniego dnia. Brak przełomowych informacji z USA i strefy euro przełożył się na niski poziom wahań na głównych parach. W kontekście głównych walut – a szczególnie funta brytyjskiego – warto jednak wspomnieć o kilku istotnych kwestiach.

Wspomniany funt, w czwartek delikatnie zyskiwał w relacji do głównych walut w trakcie dnia, ostatecznie jednak zakończył dzień na poziomie zbliżonym do tego na którym go rozpoczął. W parze ze złotym osłabił się, jednak było to związane praktycznie wyłącznie ze wspomnianym odrabianiem strat przez złotego. Długo wyczekiwany „white paper”, czyli dokument opisujący proponowaną przez rząd Wielkiej Brytanii koncepcję Brexitu wyraźnie pokazał, że Zjednoczone Królestwo obecnie skłania się w stronę bardziej łagodnego wyjścia ze Wspólnoty – Wielka Brytania liczy na utrzymanie bliskich relacji handlowych z Unią. Wczorajsze umocnienie brytyjskiej waluty było jednak bardzo ograniczone i krótkotrwałe – rynek raczej spodziewał się, że premier i jej gabinet skłaniają się raczej w stronę łagodniejszego Brexitu.

Dziś jednak funt brytyjski istotnie traci, co związane jest z wizytą Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii. Wizytę w Zjednoczonym Królestwie prezydent USA rozpoczął od wywiadu dla „The Sun”, czyli odpowiednika naszego „Faktu”, w którym skrytykował wysiłki Theresy May zmierzające do łagodniejszego Brexitu, podkreślił, że Stany Zjednoczone mogą nie zawrzeć ze Zjednoczonym Królestwem umowy handlowej i dodał, że – kontrowersyjny Boris Johnson, który w opozycji do jego zdaniem zbyt „łagodnych” planów May złożył dymisję kilka dni temu – byłby dobrym premierem Zjednoczonego Królestwa.

Dzisiaj warto będzie zwrócić uwagę na przemówienie jednego z członków Banku Anglii, Jona Cunliffe’a. Jeśli jego wypowiedź nie będzie obfitowała w konkretne informacje o perspektywach gospodarczych Zjednoczonego Królestwa i oczekiwaniach względem kształtowania się stóp procentowych w Wielkiej Brytanii, inwestorzy nadal prawdopodobnie będą reagowali na informacje ze spektrum polityki, zwłaszcza te dotyczące Brexitu.

Czytaj również:  Kurs dolara powoli odrabia straty

Inflacja w USA najwyższa od ponad sześciu lat

Amerykańska waluta w ostatnich dniach zyskiwała przede wszystkim z uwagi na informacje dotyczące wojny handlowej. W czwartek doszło do stabilizacji dolara w relacji do innych głównych walut, co związane było z brakiem istotniejszych informacji dotyczących wspomnianego konfliktu oraz większych zaskoczeń na froncie makro.

Kluczowe dane w tym tygodniu, czyli dynamika CPI w Stanach Zjednoczonych, nie zaskoczyły. Amerykańska inflacja w czerwcu wyniosła, zgodnie z oczekiwaniami konsensusu 2,9% rocznie. Jest to już piąty wzrost wskaźnika z rzędu, co więcej ceny w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym miesiącu rosły najmocniej od lutego 2012 r. Bieżąca dynamika inflacji, wyśmienita sytuacja na rynku pracy i perspektywy utrzymania dobrych statystyk sprawiają, że szanse na jeszcze dwie podwyżki stóp procentowych ze strony Rezerwy Federalnej są wysokie. Wnioskujemy, że Fed zdecyduje się na kolejny ruch we wrześniu, a potem – w grudniu.

Dzisiejszy dzień nie przyniesie zbyt wielu nowych danych makro z USA. Inwestorom do analizy pozostanie wieczorna wypowiedź Raphaela Bostica z FOMC.

Stopy procentowe w strefie euro mają pozostać stabilne jeszcze przez ponad rok