Trump znów starszy nowymi cłami. Dolar słabnie

0
Bartosz Sawicki, Dyrektor Departamentu Analiz w Domu Maklerskim TMS Brokers
Bartosz Sawicki, Dyrektor Departamentu Analiz w Domu Maklerskim TMS Brokers

Donald Trump znów starszy Chiny nowymi cłami. W obliczu wybuchu nowej odsłony wojen handlowych w drugim kwartale pojawiają się również (i zakładam, że będą nawet częściej pojawiać się) niekorzystne dla rynkowego sentymentu informacje ze spółek. Groźba schłodzenia entuzjazmu inwestorów i wzrostu rynkowej zmienności jest realna.

Dobre nastroje na rynkach ryzykownych aktywów wynikały ostatnio z połączenia łagodnej komunikacji Fed nielicującej z dobrymi danymi. Taki stan będzie trudny do utrzymania. Albo władze monetarne nie będą aż tak skore do cięcia stóp w czwartym kwartale (redukcja w lipcu jest przesądzona), albo gospodarka wyhamuje. W obu przypadkach efektem jest mniej korzystne dla rynków akcji i emerging markets środowisko inwestycyjne. Przede wszystkim istnieje pole do wzrostu zmienności, także na rynku opcji. Wczoraj naszym klientom rekomendowaliśmy kupno kontraktu dającego ekspozycję na ETF rosnący przy wzroście indeksu VIX obliczanego w oparciu o zmienność opcji na S&P500.

Na rynku walutowym dolar słabnie. Eurodolar znalazł lokalny dołek przy 1,12 i oczywiście nadal nie widzimy potencjału do zejścia notowań na nowe średnioterminowe minima. Z kolei brytyjska waluta próbuje uciec znad krawędzi przepaści. Tylko w lipcu funt stracił do dolara prawie 2,5 proc. i mocno odstaje w stawce głównych walut. Notowania GBP/USD szukają dołka wokół 1,24, czyli najniżej od ponad dwóch lat. Niżej jest już tylko otchłań poreferendalnego załamania i pole do osłabienia o kolejne 2,5 proc. Inwestorzy zupełnie obojętnie przechodzą obok serii pozytywnych sygnałów z gospodarki. Rynek pracy Wielkiej Brytanii imponuje siłą pomimo brexitowej niepewności i chaosu na scenie politycznej. Stopa bezrobocia jest bliska najniższym pułapom w historii. Z kolei płace rosną w nieosiągalnym dla innych gospodarek rozwiniętych, najwyższym od globalnego kryzysu tempie. Nie pozwala to Bankowi Anglii patrzeć pobłażliwie na tendencje cenowe, zwłaszcza w najważniejszych dla władz monetarnych kategoriach bazowych. Zresztą dynamika CPI jest przy celu inflacyjnym i przekroczy projekcje banku centralnego. Rynek pieniężny wierzy, że Wielka Brytania oprze się globalnej fali łagodzenia. W gronie ośmiu najważniejszych walut niższa wycena prawdopodobieństwa redukcji stóp w horyzoncie trzech miesięcy wspiera tylko dolara kanadyjskiego, który w dużej mierze dzięki temu wiedzie prym. Przyczyn słabości funta należy szukać – jakżeby inaczej – w brexicie. Wśród Torysów lada moment zostanie wyłoniony nowy przywódca. Murowany faworyt, B. Johnson zajmuje ostre stanowisko ws. irlandzkiego bezpiecznika. Mówi się również o wrogiej atmosferze na ostatnim spotkaniu negocjatorów. Postrzeganie przesadnie przecenionego funta nie poprawi się nawet przy najsolidniejszych fundamentach, jeśli ryzyko twardego brexitu nie zacznie maleć. Obecnie kurs walczy na oporze 1,2440. Rynek powinien pozostać w trybie wygaszania odbić. Dwa ostatnie dni pokazują, że dobre dane nie aktywizują kupujących. W przypadku rozczarowania dzisiejszą sprzedażą detaliczną pretekst do wygaszenia odbicia zostanie podany na tacy.

Czytaj również:  Ataki hakerów wymuszają wyścig zbrojeniowy państw

Waluty Antypodów walczą o załamanie negatywnego zwrotu, do którego doszło w poprzednich dniach i ponownie zagrażają lokalnym oporom. Z dwójki NZD i AUD preferujmy wzrosty kiwi. Nocny raport z rynku pracy Australii nie wniósł nic nowego do dyskusji o cięciu stóp przez RBA. Jest to dla dolara australijskiego o tyle korzystne, że nie ma nowych argumentów za cięciem stóp w sierpniu – wraz z upływem czasu taki scenariusz jest mniej prawdopodobny. Jednocześnie odczyty nie przekonały nikogo, że RBA w tym roku w ogóle nie zetnie stóp. Zatrudnienie wzrosło jedynie minimalnie, gdyż o 500 osób. To jednak wypadkowa silnego wzrostu liczby pełnych etatów i spadku liczby niepełnych etatów. Dodatkowo zrewidowano w górę dane za maj. Co się odwlecze, to nie uciecze. Nadal negatywnie podchodzimy do oceny relatywnej siły AUD na tle NZD i CAD, ze względu na najgorsze fundamenty makro i największą przestrzeń do łagodzenia polityki.

Sporządził:
Bartosz Sawicki