Podczas konferencji wynikowej za pierwszy kwartał 2026 roku dyrektor generalny Ubera, Dara Khosrowshahi, nakreślił nową wizję rozwoju korporacji, w której tradycyjna rekrutacja ustępuje miejsca inwestycjom w sztuczną inteligencję. Nie jest to jedynie odległa strategia, lecz opis trwającej już rewolucji technologicznej wewnątrz struktur firmy. Obecnie autonomiczne agenty AI generują około 10% wszystkich modyfikacji w kodzie źródłowym, a z narzędzi wspierających programowanie korzysta regularnie niemal każdy inżynier zatrudniony w przedsiębiorstwie.
Skala i tempo adaptacji nowych technologii okazały się wyzwaniem dla planistów finansowych, co przyznał dyrektor finansowy Balaji Krishnamurthy. Budżet na cele związane ze sztuczną inteligencją, zaplanowany na cały 2026 rok, został wyczerpany w zaledwie cztery miesiące. Tak gwałtowny wzrost wydatków nastąpił po udostępnieniu narzędzia Claude Code tysiącom pracowników, co mimo wysokich kosztów jednostkowych, przełożyło się na bezprecedensowy skok efektywności. Choć ludzie wciąż sprawują nadzór nad finalnym kształtem kodu, Khosrowshahi określa AI jako narzędzie dające inżynierom „supermoce”, pozwalające na zwiększenie wydajności nawet o sto procent. Pozyskane dzięki wstrzymaniu rekrutacji środki mają być od teraz bezpośrednio przekierowywane na rozwój tej cyfrowej infrastruktury.
Ten odważny zwrot ku automatyzacji odbywa się w warunkach wyjątkowo dobrej kondycji finansowej spółki. Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł Uberowi rekordowe wyniki, z rezerwacjami na poziomie niemal 54 miliardów dolarów i znaczącym wzrostem zysku na akcję. Entuzjastyczna reakcja giełdy na te dane potwierdza, że inwestorzy ufają nowemu kierunkowi, w którym wzrost rentowności idzie w parze z technologiczną optymalizacją. Firma nie spoczywa jednak na laurach i planuje dalszą ekspansję, w tym rozwój usługi Uber One, która zrzesza już 50 milionów członków, oraz uruchomienie partnerstw w zakresie pojazdów autonomicznych w kilkunastu kolejnych miastach jeszcze przed końcem roku.
Decyzja Ubera stanowi jasny sygnał dla całej branży technologicznej, że dylemat pomiędzy zwiększaniem zatrudnienia a inwestowaniem w moce obliczeniowe przestał być teoretyczny. Zamiast rozbudowywać zespoły inżynierskie, firma stawia na systematyczne wprowadzanie agentów AI i procesorów graficznych, czyniąc z nich fundament swojej strategii wzrostu. Przypadek ten pokazuje, że dla gigantów sektora usług cyfrowych przyszłość oparta na szerokiej automatyzacji i inteligentnych systemach nie jest już wizją jutra, lecz codzienną praktyką operacyjną.





