Globalne stawki ubezpieczeń komercyjnych spadły w III kwartale 2026 r. o 5%, a majątkowych o 10% – wynika z raportu Marsh. To dziewiąty kwartał obniżek z rzędu. Firmy mogą negocjować także wyższe limity i niższe udziały własne, choć amerykański rynek OC nadal drożeje. W Polsce eksperci obserwują spadki zarówno w ubezpieczeniach majątkowych, jak i odpowiedzialności cywilnej. Analizujemy różnice między regionami, sytuację w cyber i D&O oraz konsekwencje dla firm odnawiających ochronę.
Średnia globalna obniżka była o 1 pkt proc. mniejsza niż w II kwartale, kiedy stawki spadły o 6%. Nie oznacza to odwrócenia cyklu. Konkurencja między ubezpieczycielami pozostaje silna, a dostępny kapitał pozwala im zabiegać o klientów ceną i warunkami umów. Jednocześnie poszczególne rodzaje ochrony wyraźnie się rozchodzą: ubezpieczenia majątkowe tanieją dwucyfrowo, podczas gdy globalny wskaźnik OC nadal rośnie.
Global Insurance Market Index opisuje zmiany stawek ubezpieczeń komercyjnych. Dla zarządów i dyrektorów finansowych najważniejszy wniosek jest praktyczny: przy odnowieniu programu można dziś rozmawiać jednocześnie o koszcie, zakresie i wysokości ochrony. Wynik negocjacji nadal zależy jednak od rodzaju działalności, historii szkód i tego, na jakich rynkach firma ponosi odpowiedzialność.
Kapitał i konkurencja obniżają ceny ochrony
Marsh wiąże utrzymującą się presję na stawki z wysoką rentownością ubezpieczycieli, nadwyżką kapitału, niższymi kosztami reasekuracji i wyższymi zwrotami z inwestycji. Te czynniki wzajemnie się wzmacniają. Zakłady dysponujące środkami na przyjmowanie ryzyka chcą zwiększać lub utrzymywać portfele, a korzystniejsze warunki reasekuracji zmniejszają koszt przekazywania części odpowiedzialności innym podmiotom.
Pojemność rynku oznacza w tym kontekście skalę ochrony, którą ubezpieczyciele są gotowi zaoferować. Jej wzrost daje firmie większy wybór ofert i ułatwia budowę programu z udziałem kilku zakładów. Nie należy jednak utożsamiać dostępności kapitału z gotowością do ubezpieczenia każdego ryzyka na takich samych zasadach.
Korzyści przy odnowieniach obejmowały wyższe limity odpowiedzialności, niższe franszyzy i większą dostępność umów długoterminowych. Franszyzy oraz udziały własne określają, jaka część szkody pozostaje po stronie klienta; ich znaczenie trzeba oceniać według konkretnego brzmienia polisy. Obniżenie takiego obciążenia może mieć dla firmy równie duże znaczenie jak redukcja samej stawki.
John Donnelly:
„Warunki rynkowe pozostały zasadniczo niezmienione. Niski poziom strat poniesionych w wyniku sezonu huraganów w Stanach Zjednoczonych przyczynił się do korzystnych wyników ubezpieczeniowych ubezpieczycieli. Duża pojemność ubezpieczeniowa i silna konkurencja w znacznej części rynku, w połączeniu z korzystnymi warunkami reasekuracji, nadal stwarzają nowe możliwości dla klientów”.
Stawki spadły we wszystkich regionach. USA odstają od reszty rynku
Największą obniżkę łącznych stawek, o 14%, odnotowano w regionie Indii, Bliskiego Wschodu i Afryki (IMEA). Dalej znalazły się Pacyfik ze spadkiem o 12% oraz Ameryka Łacińska i Karaiby (LAC), gdzie wyniósł on 9%. W Wielkiej Brytanii stawki obniżyły się o 8%, a w Kanadzie, Europie i Azji po 6%.
Na tym tle spadek o 1% w Stanach Zjednoczonych był niewielki. W poprzednim kwartale wynosił 2%. Różnica między IMEA a USA sięga zatem 13 pkt proc., ale nie jest prostą miarą tego, gdzie polisa jest najtańsza. Zestawienie pokazuje dynamikę stawek, a nie ich bezwzględny poziom ani cenę identycznego programu w dwóch krajach.
Źródło: Marsh, Global Insurance Market Index, III kw. 2026 r. Średnie zmiany stawek przy odnowieniu. Długość słupka przedstawia skalę zmiany; znak przy wartości wskazuje jej kierunek.
Dla przedsiębiorstwa działającego międzynarodowo średnia europejska nie musi więc opisywać całego programu. Ekspozycja na rynek amerykański może zmieniać wycenę odpowiedzialności także wtedy, gdy siedziba klienta znajduje się w Polsce. Z kolei globalny spadek nie przesądza o tym, jak zostanie potraktowany konkretny zakład produkcyjny czy segment działalności.
Ubezpieczenia majątkowe tańsze o 10%. Największe obniżki w IMEA
Ubezpieczenia majątkowe pozostają linią z najsilniejszym globalnym spadkiem stawek. W III kwartale wyniósł on 10%, po 12% w II kwartale i 9% w pierwszych trzech miesiącach roku. Tempo obniżek osłabło więc względem poprzedniego kwartału, ale nadal było większe niż na początku 2026 r.
Dwucyfrowe spadki wystąpiły w pięciu regionach: IMEA – 15%, Pacyfik – 14%, Ameryka Łacińska i Karaiby – 13%, Wielka Brytania – 11% i USA – 10%. W Europie ubezpieczenia majątkowe potaniały o 9%, w Kanadzie o 8%, a w Azji o 7%. Wszystkie wymienione rynki poruszały się w tym samym kierunku, choć skala redukcji była różna.
Źródło: Marsh, Global Insurance Market Index, III kw. 2026 r. III kwartał 2026 r. Długość słupka przedstawia skalę zmiany; znak przy wartości wskazuje jej kierunek.
Znaczenie tych danych wykracza poza koszt ubezpieczenia budynków czy maszyn. Przy odnowieniu programu majątkowego firma może porównać, jak zmieniły się limity, zakres odpowiedzialności i poziom szkody pokrywany z własnych środków. Tańsza oferta z niższym limitem nie daje takiego samego rezultatu ekonomicznego jak tańsza oferta zachowująca lub rozszerzająca dotychczasową ochronę.
Spadek stawek nie zwalnia też z aktualizacji wartości ubezpieczanego majątku. Cena ochrony i suma ubezpieczenia są odrębnymi parametrami. Nawet przy korzystniejszej stawce wzrost wartości majątku albo rozszerzenie programu może ograniczyć spadek końcowej składki.
OC nadal drożeje globalnie. Głównym źródłem presji są Stany Zjednoczone
Globalne stawki ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej wzrosły o 1%, po wzroście o 2% w II kwartale. USA były jedynym regionem ze zwyżką: wyniosła ona 6%, wobec 7% kwartał wcześniej. Pozostałe regiony odnotowały obniżki. Globalna średnia dodatnia nie oznacza zatem powszechnego wzrostu cen OC.
Ryzyka związane z USA nadal podlegały dokładniejszej ocenie ubezpieczeniowej i presji cenowej. W praktyce znaczenie ma nie tylko to, czy ubezpieczyciel przedstawi ofertę, lecz także od jakiego poziomu szkody zacznie odpowiadać i jak dużą część programu obejmie. Wyższy poziom uruchomienia ochrony może pozostawiać większe obciążenie na niższych warstwach programu lub po stronie klienta.
Według przekazanych wniosków Marsh pojemność była dostępna, lecz coraz bardziej selektywna. Ubezpieczyciele oferowali mniejsze udziały, a skala obniżek była mniejsza także w części programów niezwiązanych z działalnością w USA. To pokazuje, dlaczego sama liczba otrzymanych ofert nie wystarcza do oceny sytuacji: trzeba jeszcze porównać ich rzeczywistą konstrukcję.
Źródło: Marsh, Global Insurance Market Index, III kw. 2026 r. Wartość dodatnia oznacza wzrost, ujemna – spadek. Długość słupka przedstawia skalę zmiany; znak przy wartości wskazuje jej kierunek.
D&O i odpowiedzialność zawodowa: siedemnasty kwartał obniżek
Stawki ubezpieczeń finansowych i odpowiedzialności zawodowej spadły globalnie o 3%. Był to siedemnasty kolejny kwartał obniżek. Wszystkie regiony zanotowały umiarkowane redukcje poza Stanami Zjednoczonymi, gdzie wzrost wyniósł 1%, tyle samo co w poprzednim kwartale.
W tej grupie ubezpieczyciele zwracali uwagę na stawki D&O, czyli ochrony odpowiedzialności członków władz spółek. W wybranych przypadkach klienci uzyskiwali jednak obniżki przekraczające 10%. Rozpiętość między globalną średnią a takim wynikiem negocjacji pokazuje, że sytuacja konkretnej firmy może wyraźnie odbiegać od indeksu.
Nie należy przenosić spadku o 3% automatycznie na każdą polisę D&O ani na całą odpowiedzialność zawodową. Jest to wynik szerszej grupy produktowej. W ocenie oferty trzeba uwzględnić zarówno wysokość limitu, jak i katalog objętych roszczeń, wyłączenia oraz udział własny. Obniżka ceny uzyskana kosztem ważnego elementu ochrony ma inną wartość niż redukcja przy niezmienionych warunkach.
Cyber tanieje trzynasty kwartał z rzędu, ale zagrożenia pozostają
Globalne stawki ubezpieczeń cybernetycznych spadły o 4%, czyli w takim samym stopniu jak w II kwartale. Był to trzynasty kwartał obniżek z rzędu. W USA stawki ustabilizowały się po dłuższym okresie spadków, natomiast w pozostałych regionach nadal malały.
Nowi ubezpieczyciele zwiększali dostępną pojemność, a klienci wykorzystywali konkurencję do poszerzania zakresu i zmniejszania udziałów własnych. Stabilizacja w Stanach Zjednoczonych jest jednak sygnałem, że dotychczasowe tempo obniżek nie musi utrzymywać się na każdym rynku. Globalna średnia nie daje podstaw do zakładania kolejnej identycznej redukcji w przyszłym odnowieniu.
Włodzimierz Pyszczek, Dyrektor ds. Kluczowych Klientów:
„Spadek stawek cyber o 4% i rosnąca dostępność pojemności ubezpieczeniowej tworzą dla klientów korzystne warunki do rozszerzenia zakresu ochrony, obniżenia udziałów własnych oraz lepszego dopasowania programów do profilu ryzyka. Nie oznacza to jednak, że ryzyko cybernetyczne maleje – zmienia się jego charakter, rośnie rola sztucznej inteligencji, wykorzystywanej zarówno po stronie osób odpowiedzialnych za cyber bezpieczeństwo, ale także przez przestępców, oraz znaczenie ryzyk związanych z dostawcami. Najistotniejszymi zagrożeniami dla klientów pozostają niezmiennie ryzyka związane naruszeniem prywatności oraz zaburzenia ciągłości działania spowodowane atakami cyber. Coraz lepiej dostosowane zakresy ochrony do realnych ryzyk i atrakcyjne warunki ubezpieczeń pozwalają obecnie na to, aby ubezpieczenia cyber stawały się trwałym elementem szerszej, skoordynowanej strategii zarządzania ryzykiem.”
Dla przedsiębiorstwa istotna jest zgodność ochrony z tym, jak faktycznie działa jego infrastruktura i łańcuch dostaw. Jeśli ciągłość sprzedaży lub produkcji zależy od zewnętrznej usługi, ocena polisy powinna obejmować warunki odpowiedzialności za taki scenariusz. Sam wzrost limitu nie rozwiązuje problemu, jeśli konkretne zdarzenie pozostaje poza zakresem umowy.
Wypowiedź eksperta rozdziela dwa zjawiska, które łatwo pomylić: cenę transferu ryzyka i poziom samego zagrożenia. Konkurencja między ubezpieczycielami może obniżać stawki również wtedy, gdy firmy nadal mierzą się z atakami, naruszeniami prywatności i przerwami w działalności.
Polska: spadki obejmują także odpowiedzialność cywilną
Komentarze polskich ekspertów Marsh wskazują na szerszy zakres obniżek niż sugerowałby globalny wynik OC. Marcin Zimowski opisuje redukcje zarówno w liniach majątkowych, jak i odpowiedzialności cywilnej. W przypadku klientów o dobrej jakości ryzyka i korzystnej historii szkód skala spadku oscylowała wokół 10% rok do roku.
Marcin Zimowski, Dyrektor w Pionie Klientów Strategicznych:
„Trzeci kwartał w Polsce to kontynuacja spadków stawek – w przeciwieństwie do ogólnoświatowego trendu spadki obserwujemy zarówno w odniesieniu do linii majątkowych, jak i odpowiedzialności cywilnej. W przypadku klientów o dobrej jakości ryzyka i poprawnej szkodowości, spadki oscylowały wokół 10% w skali roku. Część klientów, korzystając z korzystnej sytuacji rynkowej, podejmowała decyzje o wprowadzeniu zmian do programu ubezpieczeniowego – w niektórych przypadkach ustępstwa w odniesieniu do sum gwarancyjnych, zakresu ubezpieczenia czy franszyz pomogły ubezpieczycielom ograniczyć spadek wolumenu składki. Choć rynek od strony aktywnych ubezpieczycieli w Polsce pozostaje wciąż wąski, rosnące zainteresowanie kolejnych podmiotów powoduje, że obecni ubezpieczyciele coraz częściej muszą mierzyć się z konkurencją tam, gdzie do tej pory jej nie mieli, co jest oczywiście informacją pozytywną dla poszukujących ochrony ubezpieczeniowej. Coraz częściej pojawiają się pytania o to, czy stawki osiągnęły już swoje minimum. Biorąc pod uwagę doświadczenia z poprzednich cykli, spodziewamy się, że jeżeli nie nastąpią istotne szoki zewnętrzne, najprawdopodobniej w kolejnych kwartałach będziemy mieli do czynienia z kontynuacją „miękkiego” rynku.”
Ekspert zwraca uwagę na mechanizm negocjacji, w którym ubezpieczyciel może zgodzić się na szerszą ochronę, aby ograniczyć spadek przypisanej składki. Dla klienta oznacza to możliwość zamiany części potencjalnej oszczędności na lepszy zakres. Dla zakładu jest to sposób na utrzymanie większej wartości kontraktu mimo presji na stawkę.
Blanka Kuzdro-Chodor wskazuje z kolei na kontynuację spadków o 10–20% i większą aktywność zakładów przed końcem roku. Jej obserwacje obejmują także klientów, którym wcześniej trudniej było zdobyć alternatywne oferty ze względu na branżę lub zabezpieczenie ryzyka.
Blanka Kuzdro-Chodor, Dyrektor Działu Klienta Korporacyjnego:
„Na rynku krajowym mamy kontynuację spadku stawek ubezpieczeniowych (10-20%) wykazywanych we wcześniejszych kwartałach tego roku. Zbliżając się do końcówki roku obserwujemy zdecydowanie większą aktywność po stronie zakładów ubezpieczeń w pozyskiwaniu klienta. Otrzymujemy zdecydowanie więcej ofert, widzimy większą elastyczność w negocjacjach, co przekłada się na lepsze warunki, nie tylko niższe stawki rok do roku, ale również wyższe limity, niższe udziały własne, nawet dla klientów, dla których jeszcze w roku ubiegłym były problemy z pozyskaniem alternatywnych ofert – ze względu na nie najlepiej zabezpieczone ryzyko czy ze względu na branżę. Pytanie jak długo jeszcze potrwa taka tendencja, mając na uwadze kolejne zakłady ubezpieczeń wchodzące na polski rynek.”
Przedział 10–20% oraz wskazanie obniżek wokół 10% nie są dwiema wartościami jednego krajowego indeksu. To komentarze odnoszące się do obserwowanych sytuacji klientów. Nie ma podstaw do uśredniania tych ocen ani do uznania, że każda polska firma otrzyma podobną redukcję.
Ubezpieczenia należności: cena polisy i limit kredytowy to dwa różne problemy
W komentarzu dotyczącym należności Marcin Olczak przywołuje dane Coface: 2632 niewypłacalności w II kwartale 2026 r. wobec 2674 rok wcześniej. Różnica wynosi 42 przypadki, czyli około 1,6% – to obliczenie na podstawie liczb podanych przez eksperta. Tak niewielka zmiana nie stanowi sama w sobie dowodu na zdecydowaną poprawę ryzyka kontrahentów.
Marcin Olczak, Dyrektor Departamentu Ryzyk Kredytowych:
„Wchodząc w trzeci kwartał, odnotowaliśmy minimalny spadek niewypłacalności (Q2 2025: 2674 vs Q2 2026: 2632, dane za Coface), który z punktu widzenia rynku ubezpieczeń należności pozostaje praktycznie niezauważalny. Kontynuacja rynku ubezpieczającego, z selektywnymi zwyżkami stawek przy generalnej tendencji do redukcji, w dalszym ciągu jest konsekwencją konkurencji pomiędzy głównymi graczami, również w branżach o podwyższonym ryzyku, czyli budowlance, transporcie oraz handlu.
Zawirowania geopolityczne, wpływające szczególnie na wzrost cen energii, a więc i inflacji stanowią większe wyzwanie dla limitów kredytowych niż dla samej wyceny ryzyka. Z drugiej strony może to właśnie inflacja pozwoli uniknąć spadku składki ubezpieczeniowej drugi rok z rzędu. Pozwoliłoby to zamortyzować problem przewidywanego na ten rok wzrostu wolumenu i wartości odszkodowań.”
Ubezpieczenie należności wymaga rozróżnienia ceny całej polisy od limitu przyznanego na konkretnego odbiorcę. Firma może negocjować korzystniejszą stawkę, a jednocześnie nadal potrzebować wyższego limitu, jeżeli rośnie nominalna wartość dostaw. To właśnie dlatego wpływ inflacji na warunki handlu nie musi odpowiadać jej wpływowi na wycenę ochrony.
Wzrost cen może podnosić wartość obrotów objętych ubezpieczeniem i ograniczać spadek składki mimo redukcji stawki. Jednocześnie, jak ocenia ekspert, ubezpieczyciele muszą brać pod uwagę przewidywany wzrost liczby i wartości odszkodowań. Presja konkurencyjna oraz ryzyko szkód działają więc równocześnie, a nie zamiennie.
Oszczędność w budżecie czy szersza ochrona? Firmy wybierają różne strategie
John Donnelly, President, Global Placement, Marsh Risk:
„Niepewność geopolityczna i szersze obawy gospodarcze nadal stanowią element otoczenia operacyjnego. Wielu nabywców ubezpieczeń wolało zachować oszczędności wynikające z niższych składek, zamiast reinwestować je w dodatkową ochronę ubezpieczeniową. Obecne warunki nadal stwarzają ubezpieczonym możliwości udoskonalenia struktury ich programów oraz przeanalizowania alternatywnych strategii zarządzania ryzykiem”.
Z przytoczonej oceny wynika, że część klientów przedkłada bieżącą oszczędność nad zwiększenie zakresu ochrony. Taki wybór ma bezpośredni efekt w budżecie, ale nie odpowiada jeszcze na pytanie, czy dotychczasowy program jest wystarczający wobec obecnej skali działalności. Zmiana wartości majątku, struktury sprzedaży lub zależności od dostawców może uzasadniać ponowne sprawdzenie limitów.
Analiza raportu prowadzi do trzech odrębnych możliwości wykorzystania obecnej sytuacji. Firma może zachować zakres i ograniczyć koszt, przeznaczyć część oszczędności na wyższy limit albo zmniejszyć udział własny. Każda z tych decyzji zmienia inny element ekonomiki programu: bieżący wydatek, maksymalną dostępną wypłatę lub obciążenie przy pojedynczej szkodzie.
Umowa długoterminowa może z kolei zwiększać przewidywalność warunków, ale jej wartość zależy od postanowień dotyczących zmian ryzyka, składki i możliwości zakończenia ochrony. Sam dłuższy okres obowiązywania nie przesądza o przewadze nad odnowieniem rocznym. Porównanie powinno obejmować pełny koszt i zakres w okresie, którego dotyczy umowa.
Dziewiąty kwartał spadków nie przesądza o dnie cyklu
Raport pokazuje jednocześnie kontynuację miękkiego rynku i mniejszą skalę globalnego spadku niż kwartał wcześniej. Miękki rynek to okres silnej konkurencji o klientów, dostępnej pojemności i korzystniejszych warunków zakupu ochrony. Nie jest jednak równoznaczny z nieprzerwaną redukcją cen w każdym produkcie.
Ubezpieczenia majątkowe nadal tanieją zdecydowanie, w cyber globalne tempo obniżek pozostaje niezmienione, a w USA stawki cyber przestały spadać. OC w Stanach Zjednoczonych nadal drożeje. Zestawienie tych sygnałów daje bardziej zróżnicowany obraz niż sama globalna liczba minus 5%.
Oczekiwanie dalszych spadków w Polsce Marcin Zimowski uzależnia od braku istotnych szoków zewnętrznych. Jest to prognoza eksperta, a nie gwarancja wyniku kolejnych odnowień. Dla firmy planującej budżet istotne pozostaje więc sprawdzenie własnych ofert, zamiast zakładania z góry, że średnia obniżka rynkowa przełoży się wprost na jej rachunek.
Jak czytać liczby z raportu Marsh
Indeks dotyczy zmian stawek przy odnowieniu ubezpieczeń komercyjnych. Nie opisuje całego rynku polis detalicznych ani zmiany wartości składek zebranych przez branżę. Dane regionalne i produktowe są średnimi; nie są ofertą cenową dla pojedynczego przedsiębiorstwa.
Porównanie spadku o 5% w III kwartale ze spadkiem o 6% w II kwartale oznacza różnicę tempa zmian o 1 pkt proc. Nie należy dodawać tych wartości i ogłaszać łącznej obniżki o 11%. Podobnie dziewięć kolejnych kwartałów spadków nie pozwala wyliczyć ich skumulowanej skali bez pełnej serii danych i uwzględnienia sposobu konstrukcji indeksu.
Wykresy przedstawiają dane globalne i regionalne Marsh. Komentarze o polskim rynku oraz liczby dotyczące niewypłacalności pozostają osobno przypisane ekspertom. Najważniejszym ograniczeniem przy przenoszeniu tych wyników do budżetu firmy jest różnica między stawką a końcową składką: jej wysokość zależy również od wartości ubezpieczenia, obrotu, zakresu, limitów i udziałów własnych.
Źródło danych: Marsh, Global Insurance Market Index, III kwartał 2026 r., oraz przekazane komentarze ekspertów Marsh Polska. Wykresy: opracowanie redakcyjne na podstawie danych Marsh.



