W tym tygodniu kurs złotego może jeszcze się umacniać

0

W piątek weszła w życie pierwsza „partia” zapowiadanych ceł na chiński eksport do USA. Resort handlu w Pekinie oświadczył, że Chiny zaczęły już stosować cła odwetowe, aby bronić kluczowych interesów kraju. Tym samym wojnę handlową pomiędzy USA a Chinami można uznać za rozpoczętą. Reakcja rynków, choć była stonowana, niemniej jednak wskazywała na utrzymujące się obawy o ekonomiczny wpływ globalnego protekcjonizmu na gospodarkę światową. Napięcie w stosunkach handlowych są bowiem nie tylko na linii USA-Chiny, ale też pomiędzy USA a Unią Europejską. Ponadto Donald Trump cłami objął również produkty pochodzące z Kanady oraz Meksyku. Najbliższe miesiące pokażą, czy wojna faktycznie przybiera na sile, czy jest jedynie próbą sił, niemniej w piątek od rana dało się zauważyć wzrost awersji do ryzyka, m.in. w postaci osłabiającego się chińskiego juana oraz innych walut EM, w tym polskiego złotego, czeskiej korony, czy węgierskiego forinta.

Wzrosty złotego wspierało nadal umacniające się euro wspierane kolejnymi lepszymi raportami z Niemiec. W czwartek wyższe od oczekiwań odczyty pokazały dane nt. zamówień w przemyśle, w piątek zaś dane nt. produkcji przemysłowej. Ponadto, piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy podobnie, jak czwartkowe rozczarowały, co dodatkowo ograniczało wzrosty notowań kursu EURPLN. W czerwcu w amerykańskiej gospodarce wykreowano 177 tys. nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym (prognozowano 190 tys.). Choć w tym samym miesiącu stworzono 213 tys. nowych miejsc pracy w sektorach poza rolnictwem (prognozowano 195 tys.), solidnie rozczarowała stopa bezrobocia (w czerwcu wzrost do 4% z 3,8% miesiąc wcześniej) oraz wysokość tygodniowych zarobków (w czerwcu spadek do 0,2% m/m z 0,3% miesiąc wcześniej). W reakcji na dane dolar zaczął się osłabiać (kurs EURUSD wzrósł powyżej 1,176 już podczas sesji europejskiej), zaś EURPLN spadł poniżej 4,35.

Czytaj również:  W 2018 r. będzie ciężko o nadwyżkę w handlu zagranicznym

Biorąc pod uwagę dobre dane dot. krajowej gospodarki złoty nadal utrzymuje relatywnie niskie poziomy. Od dłuższego czasu na kurs polskiej waluty w znacznie większym stopniu wpływają czynniki zewnętrzne niż lokalne (w tym solidne dane gospodarcze wskazujące na możliwy wzrost PKB kraju o ponad 5% w II kwartale 2018 roku).  Opublikowany w zeszłym tygodniu wskaźnik PMI dla przemysłu, choć za czerwiec pokazał wynik na poziomie 54,2 (wyraźnie lepszy od oczekiwań analityków) został przyćmiony obawami o skutki sporów handlowych oraz tarcia na tle polityki azylowej w koalicji rządzącej w Niemczech.

W tym tygodniu złoty może jeszcze umocnić się (poniżej 4,34 na EURPLN) bazując na pogorszeniu sentymentu do dolara w reakcji na słabsze dane z rynku pracy oraz braku gołębich zaskoczeń podczas wtorkowo-środowego posiedzenia RPP.

Wykres dnia: Złoty w znacznie większym stopniu reaguje na czynniki zewnętrzne niż lokalne, w tym solidne dane gospodarcze. Poniżej kurs EURPLN (linia niebieska, l.oś) na tle rynkowego indeksu „strachu” VIX.

kurs
Źródło: Thomson Reuters

Autor / Źródło: Joanna Bachert / PKO Bank Polski