Wojna handlowa. Jak Rosjanie wykorzystują mundial

0

Donald Trump zgodnie z zapowiedziami wprowadził nowy pakiet ceł importowych na chińskie towary. Rosja pod przykrywką mundialu reformuje emerytury. Ropa naftowa spada w obawie o zwiększenie wydobycia.

Wojna handlowa wraca

W piątek zgodnie z zapowiedziami USA ujawniło nową listę towarów obłożonych cłem importowym. Na odpowiedź Chin nie trzeba było długo czekać. Co ciekawe Chińczycy jako odpowiednie traktują cła na te same kwoty, a nie na ten sam udział w imporcie. W rezultacie znacznie większa część importu z USA do Chin jest dodatkowo oclona niż w drugą stronę. Warto zwrócić uwagę, że w tej walce przedstawiciele Państwa Środka wyraźnie zamierzają wykorzystać wewnętrzną presję na prezydenta. Na listę trafiają głównie towary, z których eksportu żyją regiony bardzo ważne dla Republikanów w nadchodzących wyborach. Może się zatem okazać, że kontynuacja konfliktu może być bardzo kosztowna dla tej partii. Rynki nie będą przychylnie patrzeć na prezydenta bez większości w obydwóch izbach.

Korzystny wpływ mundialu

Wielu ekonomistów wskazuje, że organizacja wielkich imprez sportowych powoduje raczej zastój w gospodarce tuż po nich niż rozkwit. Rosjanie znowu pokazują, że można je inaczej wykorzystać. W cieniu mundialu dokonują bowiem reformy systemu emerytalnego. Podnoszenie wieku przejścia na emeryturę jest bardzo niepopularną decyzją ale często konieczną. Szczególnie w sytuacji demograficznej, w której znajduje się Rosja. Wiek przejścia na emeryturę ma wzrosnąć o 5 lat dla mężczyzn i 8 lat dla kobiet. W rezultacie będzie wynosił odpowiednio 65 i 63 lata. Gdyby nie zmiany wieku emerytalnego przy rosnącej liczbie emerytów i starzejącym się społeczeństwie w systemie brakowałoby gigantycznych ilości pieniędzy lub emerytury byłyby bardzo niskie.

Czarne złoto znów traci

Na rynku pojawiły się pogłoski jakoby na kolejnym posiedzeniu państw OPEC miało dojść do wzrostu limitu wydobycia. Posiedzenie odbywa się co prawda dopiero w piątek, ale już teraz inwestorzy uznali szanse za wystarczająco dużo by doszło do przeceny o ponad dwa dolary na baryłce. Przecena dotyczyła zarówno ropy na giełdzie w Londynie jak i tej notowanej w  Nowym Jorku. Głównym powodem jest plotka jakoby porozumienie w sprawie zwiększenia wydobycia podjęły już Rosja z Arabią Saudyjską. Zwyczajowo w dół zaraz za ropą naftową poszedł rosyjski rubel.

Czytaj również:  Czarny czwartek - kurs funta 2% w dół

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl