Zakłady Mięsne Henryk Kania stawiają na rozwój organiczny. Na koniec roku chcą podtrzymać tempo wzrostu z trzech poprzednich kwartałów

0

CEO Magazyn Polska

Zakłady Mięsne Henryk Kania w następnych kwartałach nie planują inwestycji i chcą skupić się na stopniowym wzroście. Jeśli zgodnie z deklaracjami zarządu utrzymają dotychczasowe tempo, przychody spółki w tym roku sięgną 950 mln zł, a wynik netto przekroczy 30 mln zł.

Ostatnie lata były dla spółki okresem intensywnych inwestycji. Zwiększono produkcję i unowocześniono zakłady. Skutkiem są kredyty do spłacenia. Zobowiązania długoterminowe ZM Kania przekraczają dziś 81 mln zł i choć są o 15 mln niższe niż w zeszłym roku, to zobowiązania krótkoterminowe spółki wzrosły o ponad 22 mln zł i dziś sięgają niemal 197 mln zł.

Pozyskaliśmy nowe moce produkcyjne – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Grzegorz Minczanowski, prezes zarządu ZM Henryk Kania. – Wykorzystujemy je. Bardzo nowoczesne maszyny, urządzenia, zwiększające efektywności produkcji, prowadzimy także działania promocyjne, reklamowe, kampanie marketingowe. Na tym się opieramy i takie są w tym momencie nasze plany na przyszły rok.

W tym roku, w ciągu trzech kwartałów przychody ze sprzedaży ZM Henryk Kania przekroczyły 644 mln zł. Były one o 233 mln wyższe niż w tym samym okresie w zeszłym roku. Zysk netto spółki sięgał 20 mln zł i był dwa razy wyższy niż rok wcześniej.

– Kontynuujemy trend wzrostowy – podkreśla Grzegorz Minczanowski. – Chcemy zakończyć rok z podobnymi poziomami wzrostowymi, jak te, które teraz zaprezentowaliśmy za trzy kwartały narastająco i mniej więcej w tym kierunku chcemy dalej konsekwentnie realizować tę strategię, która została nam wyznaczona. Podejmujemy działania operacyjne, żeby zrealizować te wyniki, o których wcześniej mówiliśmy, i tak samo planujemy trendy w przyszłym roku.

W ciągu trzech kwartałów ZM Kania zwiększyły przychody o 57 proc., a wynik netto o ponad 100 proc. Utrzymanie tempa wzrostu oznaczałoby na koniec roku przeszło 950 mln zł przychodów i 30,7 mln zł zysku netto.

Na koniec III kwartału przekroczyliśmy już poziomy z zeszłego roku – zwraca uwagę prezes Grzegorz Minczanowski.  –  Mamy nadzieję, że to tempo uda nam się to utrzymać do końca roku. Takie są nasze plany, nasze zadania jako zarządu i takie działania operacyjne podejmujemy w tym zakresie.

Przy czym wyniki mogą być jeszcze lepsze ze względu na sezonowy wzrost sprzedaży w ostatnim kwartale roku. O nadchodzących miesiącach świątecznych prezes Minczanowski wypowiada się jednak z wyraźną ostrożnością.

Oczywiście, zawsze IV kwartał jest najlepszy, ale nie wiemy na ten moment, na ile nam to zwiększy wyniki. Także ekstrapolujemy powielenie tych wartości i tych trendów wzrostowych, które pokazaliśmy do tej pory – deklaruje.